Gość: magum
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.02.10, 22:08
Piszę o człowieku, który prowadzi nieźle prosperującą firmę i któremu nie brakuje pieniędzy (choć czasem mi się wydaje, że jest bankrutem).
Pracownicy to dla niego maszyny niszczące dorobek jego życia, nawet jeśli jeszcze czegoś nie zniszczyli na pewno mają to w planie. Stale niszczymy xero wkładając do niego kartki. Dużo za duże kartki jak na to co kserujemy. Potem obcinamy co nam zostaje i w dalszym ciągu prowdzimy akcję niszczenia, tym razem zużywając długopisy by bazgrać po zniszczonych kartkach. W ten sposób codziennie podrażamy utrzymanie firmy. Używamy telefonu, by dzwonić do kogoś na komórkę lub telefon stacjonarny w innym województwie. Musimy odpowiadać na tysiące pytań a potem okazuje się, że szef zamawiał drewno, opony lub inny przedmiot. Ryza paieru nie służy po to by jej używać. W faksie ciągle leżą zadrukowane wielokrotnie kartki, których nie pozwala nam wymieniać, twierdząc, że jak to będzie coś ważnego to się odczyta. Długopisów nie wyrzucamy tylko wyciągamy z nich wkłady a resztę podpinamy "pod gumeczkę". Zimą robi obchód i gasi niepotrzebne jego zdaniem światła w poczekalni, nawet wtedy gdy widzi, że klienci nadal czekają. Gasi światła i zostawia ich w półmroku. Sam pracuje przy lampce biurkowej oświetlającej jedynie blat.
Znaczki znajdują się w specjalnej kopercie w specjalnym zeszycie a każdy znaczek jest policzony i jego dalsze losy muszą być udokumentowane. Zeszyty są na wszystko: zeszyt rozmów, sprzętu, kart, znaczków itd. Zaszyty są zapisywane zawsze do ostatniego miejsca na okładce a potem można dopiąć następny zeszyt.
Najdziwniejsze w tym jest to, że ten człowiek wszystkie materiały biurowe dostaje za darmo. Dopóki nie zaczęłam tam pracować nie wiedziałam, że są w Polsce takie branże gdzie nie musisz za nic płacić. Cały sprzęt biurowy za wyjątkiem komputerów jest za darmo: ksero, fax, niszczarki, długopisy, kartki, myszy komputerowe, klawiatury, przyciski do papieru, krzesła, fotele i naprawdę nie wiem co jeszcze ale przypomina to napad na sklep z art. biurowymi.