verte34 20.02.10, 22:18 Taki temat rzucam, ale z własnym wpisem poczekam, Państwo pierwsi:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kasja Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.chello.pl 20.02.10, 22:43 Ze jestem w ciązy - miałam 16 lat i byłam dziewicą...dość długo nawet jeszcze:-) a potem w wieku 25 lat ,kiedy brałam slub- też byłam w ciazy -p nieważne ,ze dziecko urodziłam dwa lata po śloubie..byłam w ciąży i już -_D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 23:07 Co za wredota! Dwa lata czekałaś z urodzeniem dziecka, żeby te nieszczęsne plotkary trzymać w niepewności. Ale ty jesteś ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Biedne dziecko! 21.02.10, 21:19 Musiało się strasznie męczyć w tej ciasnocie... a po dwóch latach, hmmm... to musiało mieć jakieś 9-10 kg? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.superkabel.de 21.02.10, 17:42 Bylem po imprezie w Gdansku.Spotkanie klasowe po latach w restauracji CRISTAL.Czekalem na brata ktöry mial mnie zawiezc do domu.Nagle gosc sprzatajacy ulice zaczal na mnie wykrzykiwac ze jestem synem Walesy (jestem troche do Walesy podobny)co robie tu o tej porze(ranek) i do tego podpity.Ludzie zaczeli zatrzymywac sie i pokazywac na mnie polcami.Wyczulem agresje i balem sie ze dostane niewinnie po lbie.Cale szczescie ze w tym momencie podjechal brat.Wskoczylem do auta i bylo po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
poplar31 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 22.02.10, 09:40 O, to tak jak i ja... też podobno byłam w ciąży jak brałam ślub... tylko ta ciąża jakaś słoniowa była, bo dziecko przyszło na świat prawie 5 lat po ślubie... :-) A wszystko stąd, że pani, która uważała, że mnie zna, wzięła za mnie 13-letnią pulchniutką koleżankę mojej młodszej siostry (koleżanka biegała po naszym podwórku)... i powiedziała... "ooo.. w ciąży jest, jaki brzuch już ma...). Dobre oczy miała kobita, nie ma co... Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 20.02.10, 23:19 W biurze: "Chodzi goły po pokoju" ????? ????? ????? Geneza plotki była taka, że na wyjeździe zakładowym (tzw. ku...konferencji) w pokoju z łazienką w gronie 3 facetów przyszedłem spod prysznica w samym ręczniku i ubierałem się w pokoju, w wyniku czego na chwilę zaświeciłem gołą dupą. No i ktoś był pruderyjny, przypuszczalnie osobnik, który nie miał jednak na tyle kultury, by powstrzymać się od upicia się jak świnia i śmierdzenia reszcie towarzystwa przez całą noc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka-mi-la789 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 23:29 1. Że wychodzę za mąż. Niestety, nigdy się nie dowiedziałam, kto jest aż takim masochistą, żeby się ze mną żenić. 2. Że jestem kochanką kierownika działu technologicznego zakładu, w którym wtedy pracowałam. Kierownik działu technologicznego był typem tego rodzaju, że za posądzenie o sypianie z nim powinnam składać do sądu pozwy o obrazę. 3. Że jestem kochanką mojego ówczesnego szefa. Nigdy natomiast zakładowym kumosiom nie przyszło do ciasnych łebków skojarzyć mnie z facetem, z którym naprawdę wtedy romansowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
poplar31 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 22.02.10, 09:46 Posądzenia o bycie czyjąś kochanką stale mnie spotykają... w poprzedniej pracy podobno byłam kochanką szefa. No bo przecież jak inaczej mogłabym dostać tę pracę? Takie wymagania mieli... nikt się nie pomyślał, że po prostu mam odpowiednie kwalifikacje. Teraz też ponoć nowy szef to mój kochanek, chodzi takie babsko po mieście i plecie na prawo i lewo... nieprzyjemnie się zrobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz No to nie była plotka 21.02.10, 21:21 > przyszedłem spod prysznica w samym ręczniku > i ubierałem się w pokoju, w wyniku czego > na chwilę zaświeciłem gołą dupą Czyli nie była to plotka, a fakt, prawda? Swoją drogą byłeś trochę niegrzeczny narzucając się swoją nagością innym. Nie byłes w końcu smukłą osiemnastolatką, prawda? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: No to nie była plotka 21.02.10, 22:01 1) Rzecz miała miejsce między chłopami - jeśli moje zachowanie było niestosowne, to jak uzasadnisz: prysznice i szatnie bez kabin na basenach, rzędy pisuarów w wc itp. 2) Jest różnica między zgorszeniem się w sytuacji prywatnej a szerzeniem plotek sugerujących, że osoba ma fioła i chodzi nago po biurze. 3) Chodziło też o przyspieszenie wyjścia - byliśmy spóźnieni na śniadanie, jakbym się chciał ubierać w kiblu, blokując wejście następnej osobie, to bym jeszcze bardziej opóźnił Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: No to nie była plotka 21.02.10, 22:36 Podam trzy plotki o sobie, wszystkie związane ze szkołą i nauką. W piątej klasie na lekcji matematyki do klasy weszła nagle dyrektorka szkoły wraz z nieznaną mi starsza panią. Wszyscy wstali nabożnie, a obie panie skierowały się w moją stronę. Dyrektorka gniewnym głosem, niby na przesłuchaniu na policji (wtedy milicji) spytała, co robiłem do południa dnia tego a tego. Okazało się, że ktoś doniósł do szkoły, że tego dnia spotkał mnie w odludnym miejscu (co sam tam robił?) i spytał, co tu robię i dlaczego nie jestem w szkole. Ponoć odpowiedziałem mu wulgarnie, a do tego bardzo brzydko wyraziłem się o szkole i nauczycielach. Zacząłem płakać, że to jakieś plotki, itd. Dyrektorka zaczęła krzyczeć, że to żadne plotki, że to była jakaś "zbyt poważna osoba", po czym wyszła. Matematyk pocieszał mnie, że "psie głosy nie idą w niebiosy". Sprawa nie miała dalszego ciągu. Do dziś nie wiadomo, co to miało znaczyć. No dla kogoś miło było dokuczyć prymusowi, może nie szkolnemu, ale klasowemu. Druga plotka w kilka lat później kidy zdawałem egzamin na wyższą uczelni uchodzącą dziś za prestiżową. Po egzaminach poprosiłem moich krewnych mieszkających w tym mieście, aby zapytali na uczelni, jak poszły egzaminy. Po kilku tygodniach otrzymałem od nich list, że niestety, nie przyjęto mnie na uczelnię bo "nie zdałem egzaminu". Nie przejąłem się, bo jednocześnie przyszło pismo z uczelni o przyjęciu na I rok. Miło dokuczyć "ubogiemu krewnemu". Gdzie sie taki pcha, na studia? A won do fabryki, pieniądze zarabiać, rodzinę wspomagać! Trzecia plotka, już po studiach, kiedy już pracowałem. W pociągu, którym dojeżdżałem do pracy, spotkałem koleżankę z tej samej klasy liceum (też uchodzącego w tamtych czasach i w tamtym mieście za prestiżowe). Była bardzo zdziwiona, gdyż ponoć porzuciłem studia i i podjąłem pracę w pewnej nieistniejącej już fabryce wyrobów metalowych jako prosty tokarz na produkcji. Miło usłyszeć, jak jednemu z tych, którzy uzyskali na maturze, według dzisiejszych kryteriów, 100% punktów, powinęła się noga. Taki był kujon, tak się starał, a tu, proszę. Ta ostatnia plotka mogła wziąć się stąd, że istotnie w czasie wakacji dorabiałem sobie w tejże fabryce właśnie jako tokarz na produkcji. Ktoś to zobaczył, komuś powiedział i gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek A ja slyszalem,ze jestes najbardziej zarozumialy.. 22.02.10, 05:54 A ja slyszalem plotke, ze jestes najbardziej zarozumiala osoba w calym miescie.. Prawda to czy tylko plotka?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anika polactwo... IP: *.chello.pl 22.02.10, 07:48 Czy to, że facet pisze o swoich sukcesach jest oznaką zarozumialstwa? No tak, bo w Polsce wolno się powiadać tylko i wyłącznie w tonie "mi też jest źle, mnie też okradają, a nauczycielki szkole stawiają mojemu dziecku złe stopnie", szczególnie na forum publicum. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Nie masz poczucia humoru,idz na forum psychologia 22.02.10, 13:35 > Czy to, że facet pisze o swoich sukcesach jest oznaką zarozumialstwa? Oczywiscie. I tak samo jest z kobietami, niezaleznie od plci. Czlowiek inteligentny w glebi duszy musi byc skromny. Najmadrzejsi filozofowie sami o sobie mowili "wiem, ze nic nie wiem". > No tak, b > o > w Polsce wolno się powiadać tylko i wyłącznie w tonie "mi też jest źle, mnie te > ż > okradają, a nauczycielki szkole stawiają mojemu dziecku złe stopnie", > szczególnie na forum publicum. Wlasnie sama jestes jego przykladem- jestesmy na forum humorystycznym.. Ja kpie z bufona, a Ty mnie zupelnie powaznie traktujesz. Nie masz poczucia humoru to idz sobie na forum psychologia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Nie masz poczucia humoru,idz na forum psychol 22.02.10, 21:50 > Oczywiscie. I tak samo jest z kobietami, niezaleznie od plci. > Czlowiek inteligentny w glebi duszy musi byc skromny. > Najmadrzejsi filozofowie sami o sobie mowili "wiem, ze nic nie wiem". skoro gościu był dobry w nauce, dobrze mu szło, na dodatek to mogło być powodem głupich plotek, to czemu ma o tym nie wspomnieć? Inaczej to mogłoby nie mieć sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
poplar31 Re: A ja slyszalem,ze jestes najbardziej zarozumi 22.02.10, 09:57 Mnie też spotkało takie posądzenie, że zasuwam na produkcji fizycznie, to bolało, bo naprawdę nie było mi łatwo coś osiągnąć (nie mówię, że nie wiem czego dokonałam, ale startowałam z bardzo złej pozycji). Złośliwi ludzie gadali "a taka ambitna była, a dobrze się uczyła, a podobno zdolna i co, zasuwa na taśmie...". Guzik prawda to była! Pomylono mnie z kimś innym, ale przykre to było... bo widziałam jak bardzo życzyli mi, żeby mi się noga powinęła. I niech tu nikt nie gada o zarozumialstwie. Człowiek ma prawo być dumny z własnych osiągnięć! Tym bardziej kiedy na to ciężko pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciężarna Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.ip52.fastwebnet.it 20.02.10, 23:41 Ja kiedyś byłam na USG nerki. Otrzymałam takie zdjątko z USG. Koleżanka zobaczyła jak trzymam to zdjęcie w ręce i rozpuściła plotkę o tym, że jestem w ciąży. Oczywiście pomyślała, że zdjęcie z USG robi się tylko w przypadku ciąży :) Potem różne osoby na uczelni podchodziły do mnie i gratulowały, a ja wielkie oczy i szok :) Musiałam wszystko to odkręcać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazz Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 23:53 o mnie mówiono, że nie żyję. bo sobie przedłużyłem wolne i babcia powiedziała koledze, że nie wróciłem z ferii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.chello.pl 21.02.10, 01:09 Byłam w ciąży bliźniaczej. Spotkałam znajomą, żadna tam koleżanka, nawet "znajoma" to za dużo. Zaczepiła mnie, zrobiła uwagę, że ten brzuch taki duży, jej córka niedawno urodziła, a brzuszek miała gustowny i takie tam...Odparłam, że pewnie nie była to ciąża mnoga (tej córki znaczy), po czym powiedziałam, że bardzo się spieszę i wyminęłam babsztyla. W związku z tym, babsztyl przyrządził plotkę, że będę mieć pięcioraczki i się po dalszych znajomych rozniosło... I to w jakim tempie! Chyba obdzwaniała ludzi, bo za jakiś tydzień od tamtego spotkania o pięcioraczkach dowiedział się mój mąż...Ktoś mu gratulował, czy też może współczuł, nie pamiętam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pretensjaa Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 02.03.10, 17:27 > o mnie mówiono, że nie żyję. > bo sobie przedłużyłem wolne i babcia powiedziała koledze, że nie > wróciłem z ferii. Hahahaha, dobre, dobre. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kaga9 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 01:04 Kilkakrotnie byłam w ciąży, w tym obowiązkowo w momencie ślubu (bo kto to widział brać dobrowolnie kameralny ślub w kolorowej sukience, bez welonu i przygotować go w niecałe 3 miesiące). To, co mnie najbardziej zwaliło z nóg, to informacja, że dostałam moją aktualną pracę, bo zakochał się we mnie bratanek ciecia z tej instytucji i cieć na jego prośbę mi tę pracę "wychodził":D No dobra, w sumie do tej pory nie dociekałam prawdy, może naprawdę miałam cichego wielbiciela;) Odpowiedz Link Zgłoś
poplar31 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 22.02.10, 10:01 Kurdę... widzę że wszędzie podobnie ludzie plotkują... a myślałam, że tylko ja tak mam. Mnie kiedyś potwornie wkurzyło jak dostałam moją pierwszą pracę, a plotkarze powiedzieli, że tę pracę załatwiła mi moja ciotka (która prędzej dałaby się zabić niżby mi pomogła i która omal nie zemdlała jak się dowiedziała, że mam tę pracę...). Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 01:16 Polecam podobny wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,384,94942641,94979107,Re_co_o_was_mowia_.html -- Wpadnij na chwilę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumianek88 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: 62.233.211.* 21.02.10, 01:23 O rany:) Przypomniało mi się. Pracowałam kiedyś w wakacje w Naas(w Irlandii). Była tam też taka babka, Polka, jakaś taka skrzekliwa, plotkawa, sfrustrowana. Któregoś dnia podczas przerwy na lunch (akurat stałam za jej plecami a ona o tym nie wiedziała), dowiedziałam się o sobie, ze ponoć chwalę się, iż przeszłam z buta w jeden dzień z Naas do Belfastu. To jest jakieś 160 km;P Miała dziwną minę, kiedy zorientowała się, ze za nią stoję;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~~ Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: 89.230.253.* 21.02.10, 08:30 Hehe, nie będę oryginalna, bo widzę że plotki o ciąży dominują ;) Mam taki odstający brzuszek, przy szczupłej reszcie ciała, więc często muszę się tłumaczyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mewa Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.olechnowicza.lublin.pl 21.02.10, 09:19 Ciąże rokrocznie! więc standard, drugie gdy grzecznie wracałam do domu co weekend z bursy i nie łaziłam po mieście to ukuto, że rodzice wyrzucili mnie z domu, jak o tym mamie powiedziałam wreszcie przestała wierzyć plotkom. A gdy mój mąż był na studiach to jego mama usłyszała, że jak ona go wychowała skoro kobietę z 6-raczkami w ciąży zostawił. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 10:41 Z ciążowych to nie plotka tylko mój nietakt: Jest sobie bardzo hardkorowa para, polonista i psycholożka. Oboje IQ rzędu 1000, dowcipni, trochę złośliwi, bardzo uczynni, między sobą żyjący na zasadzie "Kto się lubi, ten się czubi". I oboje tęgawi. I raz przychodzą na imprezkę, przy czym Ola no jak to ona z brzuszkiem, ale takim dziwnym, i do tego w bardzo luźnej sukience. Jak tu taktownie zapytać? No więc pytam: "Ola, mam czegoś gratulować? Bo ta sukienka to chyba ciążowa?" A jej mąż:"Nie, Ola po prostu jest taka gruba". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 16:03 Plotka o znienawidzonym szefie (szef prostak, wyzywał wszystkich pracowników, ludzi na ulicy coś jak ten z dnia świra)Dostał wypowiedzenie. Koelżanka dzwoni i mówi że ten świr wściekły nasrał im w biurze, rzucił w to szklanki i pow."chcecie w gó...e pracować to proszę". W tym czasie u mnie była inna pracwowinica jak o tym usłyszała to rozpowiedziła to wszystkim wokół. Po pwenym czasie cały ten światek nawizjmy to "biznesowy - inteligencki" w dużym mieście wojewódzkim huczał o tym. Plotka do nas wróciła: że: gość stanąl na środku skeretaritu zdjął spodnie zrobił kupę, rzucił w to szklanki i pow. to co było wyżej. Teraz prawda: koleżanka która była zdenerwowana odjeściem szefa mówiąć że nasrał miała na myśli ubikację i szklanki które postawił na tacy na zmkaniętmym sedesie. Plotki nkit nie prostował z nienawiści do faceta który niszczył ludzi (próba samobójcza jednej z naszych koleżanek)Także plotki bywają także zemstą w odpwiednią stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: któś Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: 109.243.181.* 21.02.10, 12:21 Czekaj, to ona zaszła w ciążę z sześcioraczkami - czyli odbyła stosunek z szescioma braćmi bliźniakami? Czy tez jej sześcioraczki były w ciąży? Jeśli tak, to jak to zrobiły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaa Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.chello.pl 21.02.10, 09:21 Kobieta kłóciła się ze mną,że moje dziecko które przy mnie stoi nie jest moje,tylko brata.Bo przecież ja swoje...sprzedałam!Przyjaciółka,kilka dni później przyszła do mnie na kawkę.Zapytała gdzie jest dziecko,powiedziałam,że nie ma,mając na myśli że nie ma w domu,bo było na podwórku.A ona;więc sprzedałaś...Już nie miałam przyjaciółki. Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 14:28 Gość portalu: jaaa napisał(a): > Zapytała gdzie jest dziecko,powiedziałam,że > nie ma,mając na myśli że nie ma w domu,bo było na podwórku.A ona;więc > sprzedałaś...Już nie miałam przyjaciółki. Trudno uwierzyć, że ktoś może być tak głupi.... Odpowiedz Link Zgłoś
samson.miodek Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 18:18 Natychmiast bym odpowiedziala ze wlasnie za uzyskane srodki pieniezne ze sprzedazy kupilismy nowy telewizor - jutro dostarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiunia Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: 81.190.106.* 21.02.10, 09:40 Współpracownicy w jednej z moich poprzednich prac rozpuścili plotę, że jestem anorektyczką. Gdy przyniosłam do pracy czekoladę i zaczęłam jeść, cała firma się zleciała... Wtedy dowiedziałam się o plocie, bo przedtem żyłam w błogiej nieświadomości :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.02.10, 09:52 To regularnie - że jestem anorektyczką. Faktycznie nie lubię jeść publicznie, wolę spokojnie w domu, przy stole, albo w przyzwoitej jadłodajni, gdzie mi pozostali klienci nie łażą koło stolika i nie patrzą w talerz. Poza tym jestem od lat wegetarianką i nie biorę udziału w jakichś pieczeniach kiełbas albo grillach. No i z tych wszystkich powodów strasznie trudno było mi kogokolwiek przekonac, że nie jestem chora. No, to poszłam w gorliwe potwierdzanie i chyba było dość skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.02.10, 09:56 A z powodu wegetarianizmu ustawicznie spotykam się z plotką, jakobym była w sekcie. Też gorliwie potwierdzam i zastanawiam się, cóż to by musiała być za sekta, żeby mi się spodobała. Odpowiedz Link Zgłoś
lamowata Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 09:46 Że jestem lesbijką. Jedno dziewczę nawet się przede mną rozłożyło i było bardzo rozczarowane, że to tylko plotka.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dochtórka Z życia uczelni IP: *.chello.pl 21.02.10, 12:55 Jeden stary obleśny facet, który uzależniał publikację mojego artykułu od pójścia z nim do łóżka, dostał kosza i zaczął rozpowiadać, ze jestem lesbijką. Jego żona z kolei wpadła w wielką zazdrość i ogłosiła, ze się puszczam na prawo i lewo i rozbijam małżeństwa. Smród dopadł też mojego męża. Musieliśmy oboje zmienić uczelnię. Stary obleśny dziad jest już profesorem :-] Odpowiedz Link Zgłoś
veni23 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 13:39 Też zostałam lesbijką, dwukrotnie nawet. Skutkiem plotki musiałam potem odrzucić zaloty pewnej damy, która była tak potwornie uparta, że żadne argumenty do niej nie docierały. Nawet mąż u boku. Odpowiedz Link Zgłoś
poplar31 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 22.02.10, 10:06 Hm... rozważam rozpuszczenie plotki na swój temat... rozpowiem, że jestem lesbijką... wtedy te zarazy przestaną mi te romanse z szefami wymyślać... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 14:29 lamowata napisała: > Że jestem lesbijką. Jedno dziewczę nawet się przede mną rozłożyło i było bardzo > rozczarowane, że to tylko plotka.:) Miałam identycznie, tylko wygladało to tak, że plotki chodziły o mnie i mojej koleżance, a dziewczę trochę podpuszczałyśmy dla zabawy no i jak się rozłożyła, było nam ciut głupio :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gimmi Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.aster.pl 21.02.10, 10:30 1. ze jestem zydowka - nie wygladam ale mam nazwisko, ktore moze o tym swiadczyc nie zaprzeczam ba potwierdzam i kupilam sobie wisiorek z gwiazda dawida :D szkoda tylko, ze wywodze sie z mazowieckiego chlopstwa - zadna arystokracja ;-) 2. to jest plotka z gatunku przedszkolnych: uslyszalam od znajomej Y, iż nasza wspolna znajoma X sie jej poskarzyla, ze ja o o X rozpuszczam plotki... plotki o charakterze finansowym sek w tym, ze od kilku lat sie z X nie kontaktowalam regularnie ale od przypadku do przypadku nie mialam pojecia jaki jest jej stan finansowy natomiast pamietam ja z dawnych czasow jak X rozpuszczala i wymyslala plotki o innych moze chciala mnie sprowokowac? po latach, przy okazji tej "aferki" dowiedzialam sie, ze opowiadala iz zakochalam sie w koledze z klasy - co bylo swinstwem maksymalnym wobec niego bo mial dziewczyne, w ktora byl zapatrzony jak w ikone a ja wtedy spotykalam sie z kolesiem z ktorym X bardzo chcial sie spotykac ;-) taka zadra z przeszlosci moze wylezc nawet po 30. i draznic pod skora ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franek Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.chello.pl 21.02.10, 17:58 Ja dowiedziałem się niedawno, że w pracy krąży o mnie plotka, że się wieszałem. Być może ktoś zasugerował się tym, że z tyłu głowy mam dużą szramę (pozostałość po przeszczepie włosów, ale o przeszczepie nikt nie wie). Odpowiedz Link Zgłoś
caysee Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 10:34 Ubieglego lata krazyly plotki w moim dziale, ze zaszlam w ciaze :-) Przeszlo im jak zostalam awansowana na szefowa grupy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxi Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 10:50 Ja podobno spowodowalam wypadek i potrąciłam pieszego i uciekłam z miejsca wypadku. Najsmieszniejsze, ze podobno mialo to miejsce w moim rodzinnym miasteczku, z ktorego wyprowadzilam sie kilkanascie lat temu i zachodze w glowe jak mnie jeszcze ktos mogl pamietac. Doniesli mi o tym moi rodzice, ktorzy tez sie wyprowadzili, ale blizej i przy okazji wizyty w owym miateczku spotkali znajomego, ktory spytal ich wprost o ten wypadek. Moja mama zaniemowila i zaraz do mnie zadzwonila. Bardzo jej ulzylo jak zaczelam sie smiac i powiedzilam ze jestem w drugim koncu Polski od kilku dni. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantinka Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 10:54 mój sąsiad podejrzewa, że jestem prostytutką, lub coś w tym stylu - ubieram się skromnie, ale nie pracuję na etacie, dużo spraw załatwiam w domu, ładne auta podjeżdżają, żeby odebrać wyniki mojej pracy :P no i materialnie jest ok. No więc tak jakoś sobie wydumał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;] Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.chello.pl 21.02.10, 10:55 Że ja i koleżanka jesteśmy lesbijkami ;) Dodam, że ja byłam wtedy w związku a koleżanka spotykała się z kimś;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koik Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.icpnet.pl 21.02.10, 11:05 Ja podobno narzygałam koleżance do zlewu, kiedy ostro u niej popiłam. Problem w tym, ze ja nigdy u niej nie byłam, a poza tym alkoholu nie piję. Nie lubię ot, co. Myślałam, ze to ona naopowiadała takich bzdur, ale nie, bo dziewczyna sama się wkurzyła, ponieważ wyszło z tego, ze ona pijackie burdy urządza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: 91.189.75.* 21.02.10, 11:11 Jak miałam 16 lat dowiedziałam się - cytat: że "zrobiłam skrobankę", byłam wychudzoną dziewicą w owym czasie. Parę lat temu szef zadał mi pytanie, dlaczego nie przyznałam się, że jestem w ciąży (nie byłam), przecież mieliśmy być wobec siebie szczerzy.. więc stwierdziłam, że jeśli jest to jego sposób na wytknięcie kobiecie, że przytyła parę kilo, to gratuluję taktu i wyszłam. Krążyły też plotki, że mój (były) mąż strasznie leci na małolaty i ma kochanki - no ale to okazało się prawdą, więc to już na inny wątek :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościowa Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: 77.236.0.* 21.02.10, 11:14 W czasie kiedy byłam przewodniczącą komitetu rodzicielskiego kupiliśmy mieszkanie i ktoś rozpuścił, że to za te pieniądze z komitetu (budżet roczny nie przekraczał 3 tys. zł!!!, a mieszkanie kosztowało 120 tys). W szkole oczywiście mieliśmy księgową, która rozliczenia półroczne i roczne wieszała w widocznym miejscu, ale kto by tam sprawdzał ;( Odpowiedz Link Zgłoś
tomaz Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 11:14 W czasie kariery u poprzedniego pracodawcy, współpracownicy trzy razy plotkowali na temat mojego potajemnego ślubu. Za każdym razem z kobietą o innym kolorze włosów:) w zależności od tego z kim mnie akurat najczęściej widywano w restauracjach itp. Najśmieszniejsze, że w owych czasach stroniłem od małżeństwa. Co tłumaczy te kilka związków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgjgj Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.icpnet.pl 21.02.10, 12:05 Hm, widzę, że wszyscy plotkują prawie o tym samym :) Ze mną było podobnie: -po pierwsze - że jestem gejem.. -po drugie - że mam romans z szefową -po trzecie - że jestem Żydem (ktoś mnie widział w synagodze - ciekawe co sam tam robił??) Wszystkimi tak się przejąłem, że zamierzałem się pociąć .. hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.multimo.pl 21.02.10, 17:09 Żydowski gej romansujący z szefową- to by było coś, a tak osobno to się nie liczy :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.aztw.cable.virginmedia.com 21.02.10, 12:16 Podczas pobytu w szpitalu (powiklania po lekach) dowiedzialam sie (oczywiscie od innej pacjetki) ze jestem tam w ramach leczenia na anoreksje. Najlepsze jest to ze ona byla szczuplejsza ode mnie, a ja wazylam 55kg przy srednim wzroscie- troche duzo na anoreksje:). Moim zaprzeczeniom chyba nie uwiezyla. Na szczescie lekarzy nie przekonala:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anahawana Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.02.10, 12:16 Moze nie tyle najglupsza, co zwyczajnie glupia. Jakies pare lat temu mieszkalam z moim ówczesnym narzeczonym w niewielkiej malowniczej miejscowosci. Przygoda z oplotowywaniem mnie miaja miejsce w nieduzym sklepiku - wystarczajaco duzym aby szacowne martony czuly sie swobodnie oplotkowywujac moja skromna osobe (doslownie) za moimi plecami, ale wystarczajaco malym, aby ich slowa wylapal moj nieprzytepiony jeszcze wiekiem sluch. A tresc debaty krecila sie dookola kilku watkow: -taka mloda, a taka leniwa-do pracy toto nie pojdzie, tylko zeruje na tym biednym M. (moj narzeczony M. mial, jak sie okazalo: paskudny, zwyczaj rzeczne matrony podwozic w razie potrzeby w rozne miejsca, pomoc w targaniu ciezkich siat, a nawet pomagal w wieszaniu firanek itp, wiec byl dla nich takim lokalnym swietym) -do poludnia toto spi -w ogole wariatka jakas, tylko caly dzien z psami w lesie siedzi -zamiast samej sie do roboty ruszyc to ciezko zarobione pieniadze M. wydaje Natomiast rzeczywistosc byla taka: zaiste lubilam spac do poludnia (do dzis mnie ciekawi skad wiedzialy? czyby mnie we wlasnym domu podgladaly?) bo pracowalam zwykle nocami - praca przy kompie na zlecieniach pozwalala mi na nadzwyczaj swobodne regulowanie sobie czasu. Z psami faktycznie i caly dzien nie raz potrafilam w lesie spedzic, ale czy to cos dziwnego? Szczegolnie jak las 200m od domu a psy to dwa olbrzymie owczarki zupelnie pozbawione instynktow lowieckich, wiec wymarzeni towarzysze na dluuuugie spacery. No a najsmieszniejsze, ze ja swoimi zleceniami (stosunkowo stalymi) to zarabialam w tamtym czasie srednio 3-5 razy wiecej niz moj M. wiec jesli ktos czyjas krwawice w tym zwiazku wydawal (jesli juz musimy tworzyc te chore podzaly moje-twoje), to na pewno nie ja jego ;) Aaaa, a potem jakos z matka mojego M. zgadalam sie i opowiedzialam jej to zdarzenie i ona nie mogla sie nadziwic ile to w ludziach niezrozumialej zlosci na swiat, bo owe szacowne matrony to przez caly swoj zywot funkcjonowaly na mezach uwieszone wydzielajac im niemal jak Dulska Felicjanowi po piataku na kawe i jeszcze wiecznie zalily sie jedna drugiej, jak to ten ich maz malo zarabia i jak jej ciezko wiazac koniec z koncem. Ale zadna ani dnia raczek praca nie skalala. Tesciowka dobrze znala te ich zale, bo miala nieszczescie przez lata sasiadowac plot w plot z dwiema z nich, a byl to typ, co wiecznie czasu mial za duzo i przylazil na ploty i zale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: 89.167.78.* 21.02.10, 21:23 Te ploty ze spaniem to jakaś plaga.Mnie to też dopadło.Miałam małe dziecko i przysypiałam rano,kiedy ono też spało,bo po nocach nie dawało i mnie i sobie.MIłe panie sąsiadki sprzątając korytarz mówiły,że tak brudno,bo ja nie sprzątam-pewnie śpię jak zwykle.Skąd wiedziały????A poza tym przez jakiś czas funkcjonowałam jako naczelna uwodząca osiedla.Mąż to usłyszał i miał pretensje.Sprawa się wyjaśniła,kiedy okazało się ,że dla mężów kilku moich koleżanek-mam podwórkowych byłam po prostu uprzejma.Jestem atrakcyjna,a to był i jest powód do zazdrości.Dowiedziałam się o tym od jednej z tych matek,bo przyznała,że źle mnie oceniała i poznając mnie lepiej czuła wyrzuty sumienia.I co z tego,przez jakiś czas te ploty zatruwały mi życie domowe. Odpowiedz Link Zgłoś
poplar31 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 22.02.10, 10:14 No i taka podobna plotka też mnie dotknęła... całkiem niedawno, bo w zeszłym roku. Sąsiadka posądziła mnie, że jestem leniem... bo w ogródku mama sobie dłubie, a ja nic nie robię... A po pierwsze, to z ogródka mamy nawet kijem nie przepędzi, po drugie pracowałam wtedy część dni w tygodniu w domu, stara małpa widywała mnie więc o różnych porach dnia i od razu wywnioskowała sobie, że się byczę i zmuszam matkę do ciężkiej pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
kacha_88 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 12:18 ja też się nie wyróżnię. poszła plotka że jestem w ciąży z moim najlepszym przyjacielem. Cóż że osoba ktora zaczela o tym opowiadac nie zainteresowała się że moj przyjaciel jest moim ciotecznym bratem :) Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 25.02.10, 15:57 Oooo, ja myślę, że to by tylko dodało plotce pikanterii. ^_^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: male miasto Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.icpnet.pl 21.02.10, 12:23 O sobie: ze mialem wypadek samochodowy z bialym maluchem - w zeczywistosci otarelm sie o znak drogowy. Ze robie sobie trwala - owego czasu mailem dlugie wlosy z naturala dla mnie tendencja do skrecania sie. O mojej mamie: ze popelnila samobojstwo 2 dni odbieralismy telefony z kondolencjami w tym z zagranicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: farteck Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 12:43 Przeczytalem caly watek i postanowilem opisac moja plotka, albowiem jeszcze bedzie oryginalna. Otoz podobno na pewnym wyjezdzie z kumplami chcialem zrobic kupe do szafy... Jak to w kazdej plotce jest w tym zdzblo prawdy. Otoz bylem na wyjezdzie w zagranicznym miescie z 3 kolegami i spalismy w hostelu. Pierwszej nocy zbudzilem sie ok. 4 i strasznie chcialo mi sie do lazienki, aby sie wysikac. Dodam, ze bylismy wszyscy mocno zrobieni alkoholem. Sek w tym, ze bylo ciemno, a w pokoju na przeciwko dzrwi stala szafa. Wiec oczywiscie zamiast do drzwi, zaczalem dobijac sie do szafy (ktora byla zamknieta). Ciagnalem za klamke chyba przez minute (aby bylem dosc mocno zdesperowany) i narobilem sporego halasu. W koncu jeden z kolegow, ktory sie zbudzil zwrocil mi uwage, ze drzwi sa po drugiej stronie. Grzecznie udalem sie do wlasciwych drzwi... Po powrocie wersja oficjalna byla taka, ze juz wszedlem do szafy i wlasnie mialem przystepowac do czynnosci nr 2, gdy ktos mnie od tego odwiodl. Bylo to mowione w formie zartu, wiec nawet specjalnie tego nie dementowalem (chyba ze ktos chcial sie dowiedziec prawdy, a nie tylko sie posmiac). Dzis ta historia wsrod moich znajomych urosla do rangi URBAN LEGEND. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żółta żaba Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.skomur.pl 21.02.10, 12:59 Doświadczyłam czegoś podobnego: na imprezie wypadł mi z ucha kolczyk. Weszłam pod stół, żeby go poszukać i w tym momencie ktoś zadał mi mocno absorbujące pytanie, a że kiepsko u mnie z podzielnością uwagi, przestałam szukać kolczyka i siedząc pod stołem udzieliłam wyczerpującej odpowiedzi. Spod stołu oczywiście zaraz potem wyszłam :) Rzecz działa w sobotę, w poniedziałek usłyszałam od osoby nieobecnej na imprezie, że podobno spadłam pod stół, natomiast we wtorek wieść gminna niosła, że tak się spiłam, iż pod rzeczonym stołem zasnęłam! Plotka generalnie niewinna, ale bardzo zabawna :) Odpowiedz Link Zgłoś
lis888 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 13:22 Kiedys pomieszkiwałam ze swoim chłopakiem kątem u ciotki, na podwarszawskiej wsi. I tam właśnie dowiedziałam sie o sobie, że... uciekłam z klasztoru;((( A rozchodziło się o to, że ten chlopak lat przedtem z dziesięc co najmniej zwierzył sie komus, że chciałby zostać księdzem, potem mu przeszło oczywiście, ale smrodek został na długo, jak to w małej mieścinie. Więc funkcjonowalismy tam jako ksiądz i zakonnica, którzy razem ucieklismy... skąd? niewiadomo. Wszyscy sie tak tym emocjonowali, że nie chciało sie nam tego odwoływać. Jak wychodziłam na spacerek,l to wszyscy mi sie dziwnie przyglądali, może mysleli, że habit chowam pod ciuchami czy co. Dobrze, że szybko sie stamtąd wyprowadziliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś