Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie_

    • Gość: fasola Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.chello.pl 21.02.10, 12:53
      Wydarzenie jeszcze z czasów liceum, gdzie w klasie były silne podziały na 2 dość
      mocno nie lubiące się grupy, przy czym ja byłam chyba najbardziej nie lubianą
      przez tą drugą grupkę osobą. Pewnego dnia spotkałam koleżankę, która zaczęła
      mnie z nienawiścią obrzucać brzydkimi hasłami. Nie wiedziałam o co chodzi.
      Okazało się, że rozsiewam plotki, jakoby owa koleżanka spotykała się ze swoim
      przyjacielem, chłopakiem z "naszej wspólnej" części klasy. najśmieszniejsze jest
      to, że ona (i pare innych naszych koleżanek) dowiedziała się o tym od paru
      zawistnych dziewczątek z tej drugiej grupki, problem polegał na tym, że od wielu
      miesięcy z żadną z nich nie zamieniłam słowa. Niestety, mimo tego braku
      kontaktu, nie uwierzyły mi. W tamtym momencie straciłam całkowitą wiarę w ludzi.
      Miałyśmy wtedy po 17 lat, więc teoretycznie nie powinnyśmy być głupimi
      smarkulami, które robią takie rzeczy.
      • Gość: psotka Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.icpnet.pl 21.02.10, 13:19
        Byłam smutna,samotna i cały czas czytałam książki. Ale przy
        odpowiedziach przy tablicy szło mi dobrze i wykazywałam się
        błyskotliwością, wogóle się nie bałam profesorów.

        - dowiedziałam się że uważno iż jestem kochanką pana od fizyki
        (pierwsza klasa liceum!!!)

        -nauczycielka od WF podeszła do mnie i delikatnie zaczęła mi
        tłumaczyć że sprzedawaniem ciała długo nie da się zarabiac i że
        powinnam się uczyć .A ja się nawet prowokacyjnie nie ubierałam.
        Miałam jedną parę spodni na cały rok .
        Byłam tak zdruzgotana jej słowami że przestalam chodzic do szkoły .

        Teraz to smieszne ale wtedy to była katastrofa dla wyobcowanej
        dziewczyny.



      • baba67 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 13:24
        Ja sie dowiedzialam (bedac w ciazy z moim pierwszym dzieckiem,w pierwszym i jak
        na razie jedynym malzenstwie), ze mam nieslubne dziecko kilkuletnie.
        Pomylono mnie z inna pania prwwdopodobnie, zona kolego meza.
    • Gość: dave Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.radom.vectranet.pl 21.02.10, 13:44
      Co jakiś czas kiedy spotykam różnych znajomych, których wieki nie widziałem,
      dowiaduję się od nich, że pracuję na poczcie. Pojęcia nie mam skąd ta plotka
      wyszła ale podejrzewam że jej genezą są moje dosyć częste wizyty na pocztach bo
      lubię sprzedawać niepotrzebne drobiazgi przez Allegro.

      Mimo wielokrotnie składanych wyjaśnień, że w życiu na poczcie nie robiłem temat
      nadal powraca jak bumerang :)
    • Gość: olo Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.aster.pl 21.02.10, 14:13
      Ja mam fajną plotkę o znajomym (30lat). Mieszka w Warszawie ale
      pochodzi z małej miejscowości pod Radomiem. Ktoś kiedyś puścił
      plotkę w wiosce że ma hemoroidy. Wszyscy o tym wiedzieli oprócz
      niego, przy każdej wizycie u rodziców czuł wzrok wszelkich osób na
      swojej pupie zawsze jak szedł na spacer. W końcu jego mama nie
      wytrzymała i zapytała jak to jest z jego hemoroidami. Kupa śmiechu
      była...
      :)
    • alpepe Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 14:56
      plotka o mnie, kiedy chodziłam do 5. klasy podstawówki.
      Zebranie rodzicielskie. Nauczycielka...
      Albo nie, najpierw plotka. Koleżanka z klasy wprost pyta, czy to prawda, że
      włóczę się do 11 w nocy po dworze. Przypominam, 5. klasa podstawówki, mam więc
      11 lat. Ja ze zdumieniem i oczami wielkości spodka: że co?
      Geneza: zebranie rodzicielskie. Nauczycielka matematyki, moja wychowawczyni,
      która mnie b. lubiła (jak każdego dobrego ucznia) mówi: a. się świetnie uczy
      itd. chwali mnie. Moja mama, skromna osoba, nieumiejąca się najwyraźniej znaleźć
      w sytuacji: ale ona dopiero o 11. w nocy zabiera się za odrabianie lekcji.
      Na drugi dzień inni rodzice z dziecka ociągającego się z odrabianiem pracy
      domowej zrobili niemal małą dziwkę, co to włóczy się nie wiadomo z kim i gdzie
      do późna wieczór.
    • 3.14-roman Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 15:14
      Moją ulubioną plotką o mnie jest to, że aktywnie działam w pewnym ruchu okultystycznym :)

      Pod schodami wejściowymi w moim domu jest taka mała komórka. Zgodnie z lokalnymi klechdami i bajaniami ludowymi, kilkadziesiąt lat temu znaleziono tam nieboszczyka.

      Najdurniejszą plotkę usłyszałem jednak o jednym z moich sąsiadów, który według pewnej starszej pani miał zajmować się gwałceniem należących do ludzi mieszkających przy naszej uliczce psów i zarażać je syfilisem. Pan ponoć czaił się na psa na podwórku właściciela, rzucał się na niego całym ciałem i niecnie wykorzystywał. W tym czasie, kiedy plotka krążyła po okolicy, mieszkańcy mojej ulicy mieli głównie takie maleńkie i słabe pieski jak owczarki niemieckie, dobermany, labiszony i sznaucery olbrzymie.
      • blanka00 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 15:45
        Plotki dotyczące mnie, w większości "zawdzięczam" sąsiadom.
        Sąsiedzi mieszkający w tej samej klatce schodowej co ja, dobrych
        kilka lat temu (miałam może z 15 lat) twierdzili, że puszczam się w
        piwnicy naszego bloku. To ciekawe, bo byłam cichą nastolatką,
        domatorką :)

        Na wsi z kolei, często spacerowałam po okolicznym lesie. I tak oto
        okazało się, że wg sąsiadki (pozdrawiam "serdecznie" z tego miejsca
        panią Popkową) chadzam w wiadomym celu: grzmocę się w krzakach z
        sąsiadami :)

        A kiedy przez rok czasu wracałam kilka razy w tygodniu o 3-4 godz.
        nad ranem do domu, bo pracowałam w pubie, doszły mnie słuchy, że
        latam po imprezach na których ćpam, piję na umór i oczywiście się
        puszczam.

        Sąsiadom moim chyba tylko seks w głowie, ha.
      • Gość: Renee Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.wa.westnet.com.au 22.02.10, 09:19
        Juz dawno tak sie nie usmialam.
    • Gość: taki jeden Re: ze jestem inteligentny... IP: *.23.54.194.generacja.pl 21.02.10, 15:28
    • Gość: A. Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.10, 15:43
      Mąż zostawił etat i otworzył własną firmę, a ja dostałam stypendium i wyjechałam
      na kilka miesięcy - efekt - plotka wśród sąsiadów, że zmywam gary w Anglii, bo
      mąż stracił pracę.

      Byłam w ciąży wychodząc za mąż - chyba to najdłuższa ciąża świata, bo to już 5
      lat od ślubu.

      Ludziom się chyba nudzi.
    • moniakociara Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 15:53
      Podobno jestem satanistka :D

      Kiedyś 'najlepsza' koleżanka mojej siostry puściła plotę, że moja siostra jest w
      ciąży. Informacja doszła do niej pocztą pantoflową od jakiegoś znajomego...
      siostra w szoku i wściekła...

      Moi rodzice się rozwiedli. Ja w tamtym czasie już nie mieszkałam w tamtej
      miejscowości, ale odwiedzałam chyba ojca i poszłam do lekarza. Lekarka się mnie
      zapytała, czy moja mama sobie życie już ułożyła i czy dzieci ma... Ktoś
      rozpowiadał, że moja mama uciekła za granice z jakimś facetem i ma dzieci :D Ja
      zrobiłam wielkie oczy i mówię: 'Dosyć to ciekawe, ale ja o niczym nie wiem, więc
      nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć... A kto pani to powiedziałam, może moja
      mama się skontaktowała'. Lekarka wielce zakłopotana, język się jej plącze, nie
      wie co powiedzieć - o uszy się jej obiło... Większej bezczelności w życiu nie
      widziałam i nie słyszałam :D
      Tak to jest na małych wsiach, cieszę się, że tam juz od dobrych paru lat nie
      mieszkam...
    • Gość: bla bla Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.tktelekom.pl 21.02.10, 16:05
      ja podobno jestem tak zazdrosna o męża, że jeżdżę z nim na każde
      szkolenie z pracy. ostatnio tak właśnie odbyłam szkolenie na wózek
      widłowy:) mało nie padłam jak to usłyszałam. zaznaczę, że mojemu
      mężowi i mnie tym bardziej takie szkolenie potrzebne jak jeżowi
      kontrabas.
      takie ploty i wiele innych rozsiewa moja teściowa, zresztą lecząca
      się na głowę.
      • zosl Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 27.02.10, 22:44
        przecudny , jest jeż z kontrabasem.!
    • Gość: wincjusz Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 16:12
      kiedys wprowadzilem sie do bloku, przez pare miesiecy nie widziano
      mnie z zadna kobieta, az pewnego razu sasiad, maz i ojciec 2 albo 3
      dzieci dosc natarczywie zaczal mnie zapraszac na piwo... pozniej
      okazalo sie ze krazyla plotka za jestem gejem
    • asdaa Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 17:17
      1. gdzieś tak od II klasy aż do konca liceum, że się puszczam z kim popadnie,
      wszyscy chłopcy w miasteczku, w którym wówczas mieszkałam mnie mieli. Byłam
      dziewicą jeszcze dłuuuugo potem.
      1. po studiach pracowałam popołudniami do godz. 20-21, wsród mieszkańców mojej
      kamienicy (i sąsiednich na małej sennej uliczce), że jestem striptizerką i
      zarabiam kupę szmalu.
      3. gdy zmieniłam miejsce zamieszkania i poszłam do pracy, że jestem bratową
      znienawidzonej szefowej, w związku z czym nikt nie rozmawiał ze mną prze długi czas.
    • Gość: Bubu Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.tvk.torun.pl 21.02.10, 17:23
      Jak miałam 13 lat, byłam wg miejscowych moherów satanistką :P Ale to raczej nic
      oryginalnego. Wymienię za to wszystkie zasłyszane plotki o jednym z profesorów
      (gdyby choć połowa była prawdą, musiałby być naprawdę niezwykłą personą):
      - że jest alkoholikiem i raz żona przyprowadziła go na egzamin, bo był tak pijany
      - że ma żółte papiery (schizofrenia)
      - że ma cukrzycę i jak mu cukier spada, to rzuca indeksami
      - że ma żonę młodszą o 30 lat
      - że regularnie sypiał ze studentkami
      - że egzaminy sprawdza mu matka (która musi być grubo po osiemdziesiątce)
      - że sprawdzając egzaminy, patrzy wyłącznie na charakter pisma
      - że stawia 2 za śmieszne nazwisko
      - że podrzuca kartki z egzaminami i wstawia oceny zależnie od tego, jak spadną
      - że na ustnych kładzie się na podłodze, mówiąc, że zniża się do poziomu
      studenta - plus kilka innych popularnych legend studenckich
    • expecting Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 17:28
      Ja brałam ślub mając lat 21. czywście, z powodu ciąży. Dziecko urodzę w tym roku
      - na CZWARTĄ rocznicę ślubu.
      Ja to dopiero jestem słonica;p
      A. I że kupiłam mieszkanie za pieniądze teściów (nauczyciel i bezrobotny... śpią
      na pieniądzach...)
    • Gość: oth33 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.hsi.kabelbw.de 21.02.10, 18:20
      w zeszyłym roku, latem dowiedziałam się, że mam romans ze swoim
      uczniem - takim trochę łobuzem. Skończył już swoją edukację w mojej
      szkole i od tego czasu łączą nas stosunki bardzo przyjacielskie.
      Najlepsze w tej plotce jest to, że ów uczeń jest gejem. Ale o tym
      wiedzą może z 4 osoby - min. ja.
      A chłopak z gatunku tzw. ciach. No i różnica wieku 15 lat - ale co
      tam. ;-)
    • Gość: lil Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.bethere.co.uk 21.02.10, 18:34
      regularnie bywam posądzana o sypianie z różnymi.
      ponadto jestem lesbijką.
      kiedyś sama puściłam plotkę o koledze że rucha świnie.
      • Gość: kaczor Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 19:07
        Że jestem kosmitą.Kompletna bzdura. O plotce dowiedziałem się minutę przed
        wejściem do mojego statku kosmicznego.
      • verte34 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 19:24
        Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać... ludziska.
        Teraz moje:
        Dawno temu uczyłam w szkole jednocześnie kończąc studia. Gdy
        kończyłam pisać magisterkę, wzięłam urlop bezpłatny, a potem dotarło
        do mnie że:
        Taka niby biedna, a stać ją na urlop bezpłatny, a jeszcze
        mieszkanie sobie kupiła - wiadomo, skąd studentki biorą pieniądze.
        (było wynajęte). W tym nowym, wielkim mieszkaniu ma rasowe
        kotki i pieski
        - córka plotkującej widziała je na własne oczy!
        (w rzeczywistości - kot dachowiec i mieszaniec persa).
        Kiedy w tej samej szkole poszłam z jakąś anginą na L4 (ewenement),
        rozniosło się że 1. pobito mnie na ulicy, 2. spadłam ze
        schodów i złamałam nos.
        <wzdych>
    • voker Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 19:45
      że jestem facetem
      • Gość: MERY Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.gdynia.mm.pl 21.02.10, 19:54
        NIE ODBIERAŁAM DZIECI Z SZKOŁY, POSZŁA FAMA ŻE UMARŁAM...NA
        WYWIADÓWKI CHODZIŁ MĄŻ,Z WYJĄTKIEM OSTATNIEJ W ROKU.....GAŁY NIEMAŁO
        POWYCHODZIŁY ŻE ZMARTWYCHSTAŁAM..............
        • hoacyn Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 20:03
          O mnie kiedyś krążyła plotka wśród znajomych, że próbowałem popełnić samobójstwo. Potem się okazało, że to kto inny próbował.
    • hoacyn Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 20:01
      Ja ostatnio usłyszałem, że jestem pracownikiem IPN :)
      • Gość: nita Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.aster.pl 21.02.10, 20:36
        no to jest wyjatkow wredna plotka ;-p
      • siostra_bandyty Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 21:23
        Studiuję w Krakowie teologię na uniwersytecie im.Wyszyńskiego :p i to tylko
        dlatego, że moja ciotka tam wykłada
        -a ja ani teologii nie studiowałam,ani w Krakowie Uniwersytetu im.Wyszyńskiego
        nie ma,ciotki rzeczonej też w związku z tym brak .

        W firmie, w której pracowałam, miałam pracować jako sprzątaczka,zaraz po tym jak
        w rzeczywistości zostałam najmłodszym menadżerem ...

        Jestem strasznym skąpiradłem-powiedziane w twarz, przez przemiłą sąsiadkę, na
        pytanie "dlaczego" odpowiedziała- bo pracujesz...


    • Gość: dana Re: Z życia uczelni IP: *.aster.pl 21.02.10, 20:27
      no nie wszyscy lubia nerofilie :/
    • Gość: aedm Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 20:40
      To było w liceum. Koleżanka A. (znałyśmy się od podstawówki, w
      dodatku jesteśmy sąsiadkami) w II klasie wyjechała na rok za
      granicę. Przez cały pobyt pisałam do niej maile, martwiłam się,
      pocieszałam gdy miała dół, załatwiałam co było trzeba na miejscu.
      Gdy po powrocie okazało się, że zdecydowała się zdawać materiał z
      całej II klasy, pomagałam jej w załatwieniu i zgromadzeniu notatek,
      pożyczałam podręczniki, trzymałam kciuki podczas egzaminów i
      skakałam ze szczęścia, że zdała wszystko. Potem były wakacje, każda
      z nas w innym miejscu Polski. Ale po powrocie do szkoły cieszyłam
      się, że będziemy razem przechodzić przez przygotowania do studniówki
      i matury. Jednak coś zaczęło się psuć...A. na przerwach stała i
      gadała z koleżankami, a gdy ja podchodziłam, nagle milkły i dziwnie
      na mnie patrzyły..Nie chciała dać się wyciągnąć wieczorami na
      spacer, żeby odpocząć od nauki do matury...ale z innymi koleżankami
      się umawiała...I tak to trwało kilka miesięcy, aż pewnego dnia
      dowiedziałam się, że strasznie jej zazdrościłam tego wyjazdu i byłam
      cholernie wściekła, że w ogóle dyrekcja pozwoliła jej zdawać, a jak
      się okazało, że wszystko pozaliczała to wprost mnie rozsadzało ze
      złości...A tę plotkę rozpuścił nie kto inny jak nasza wspólna
      koleżanka,K., którą darzyłam ogromną sympatią i po wyjeździe tamtej
      była moją najlepszą koleżanką "na miejscu"...A sprawa zakończyła się
      tym, że nasza znajomość z A. się zakończyła, z K. podobnie. Z tym
      jednak, że teraz K. stała się najlepszą przyjaciółką A...
    • Gość: Krewetka że mam anorekcję IP: *.chello.pl 21.02.10, 21:23
      Od dzieciństwa jestem szczupła, jem dość dużo i nie tyje, ale koleżanka w pracy
      podejrzewała, że mam anoreksję i rozpowiadała to innym.
    • Gość: planistka Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 21:27
      o ciąży to kilka razy słyszłam (bo babom na wsi nie mieściło sie w głowie że
      dziecko u nas było planowane perfidnie na 2 lata po słubie)przy okazji modnych
      wtedy rozkloszowanych płaszczyków
      • Gość: kredyt Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 21:30
        poniewaz bierzemy dużo kredytów na rozwój biznesu to już kilkakrotnie głosili po
        okolicy "życzliwi " że nas komornik licytuje
        a kilka miesiecy wcześniej akurat ci sami opowiadali jakie to kokosy zarobiliśmy
        i jakie premie pracownikom wypłacaliśmy
        i tak na zmianę także można przywyknąć
    • Gość: czuly_wojtek Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.dsl.bell.ca 21.02.10, 21:28
      slyszalem o sobie rozne plotki,min. taka,ze moj k...s jest slodki
      • frred Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 21:52
        Gość portalu: czuly_wojtek napisał(a):

        > slyszalem o sobie rozne plotki,min. taka,ze moj k...s jest slodki

        Lepiej nie mieć słodkiego penisa, bo pewny jest znak syfilisa
    • Gość: Bakcyl Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 21:59
      Zagrałem epizod w jakimś polskim filmie, bodajże "Kochaj i tańcz". Do tej pory niektórzy znajomi są przekonani, że to prawda.

      Mam siostrę bliźniaczkę, która mieszka dwa bloki dalej, ma własną, prywatną mamę.

      Na egzamin ustny przyszedł ktoś za mnie. A po prostu pani profesor, patrząc na zdjęcie w indeksie, nie mogła uwierzyć, że ta łysa pała na zdjęciu i (wówczas) kudłaty osobnik to ta sama osoba.

      Jakieś 12 lat temu zginąłem w wypadku samochodowym, a wraz ze mną rodzice, rodzeństwo i pies. Na szczęście babcia zdążyła odwołać pogrzeb, ale koledzy z pracy mamy wieńce już kupili.

      Nie piję alkoholu, bo byłem uzależniony. A po prostu studencko-noworoczne postanowienie mam. ;)
    • slobomir Re: Ze kupuje ... las 21.02.10, 22:35
      ... tzn moze nie las ale drzewa (olchy) na meble do Niemiec. Najlepsze jest to,
      ze ten ktory zribil ze mnie "wylacznego przedstawiciela" a sam mianowal sie
      "posrednikiem" i nawet "obiecane" od miejscowych rolnikow (wlascicieli lasu) w
      postaci kilku flaszek wziaŁ :-)

      Potem jak mnie na przystanku PKS-u widzieli to kontrakty chcieli podpisywac.
      Najlepsze ze mailem wtedy 20 lat i bylem na 1 roku studiow i o biznesie nie
      mialem zielonego pojecia - raczej zastanawialem sie czy mnie z jakiejs Teologii
      Dogmatycznej nie uwala (nie, nie jestem ksiedzem :-)

    • baran_zodiakalny Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 23:46
      Ja się kilka lat temu dowiedziałem (pocztą pantoflową), że jestem
      emerytowanym lotnikiem! Kopara opadła....
      A wzięło się to stąd, że zauważono mnie na polu (obok mojego
      wiejskiego domu - bywam raz w tygodniu), w czarnym ,
      jednoczęściowym, roboczym kombinezonie! Wymiękłem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja