gazeta_mi_placi Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 21.02.10, 23:49 Że jestem trollem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 07:35 W biurze chodziła plotka, że jestem anorektyczką, a może bulimiczką. Jestem chuda, a do tego mam różne alergie pokarmowe, więc muszę naprawdę uważać co jem, szczególnie w knajpach zawsze dokładnie wypytuję o skład każdej potrawy. Kiedyś zamówiliśmy pizzę do pracy i panienki z mojego pokoju czekały czy zaraz po zjedzeniu pobiegnę do łazienki... W tym samym biurze poszła plotka, że mam romans z kolegą z innego działu. Dwie naczelne plotkary zobaczyły mnie z rzeczonym kolegą w kantynie firmowej, jak kupowaliśmy kanapki. Kilka dni później były moje urodziny i mój ówczesny facet przysłał mi do biura bukiet kwiatów. Żądne wrażeń kumoszki postanowiły połączyć te dwa fakty i pół biura dziwnie na nas potem patrzyło. Dobrze, że już tam nie pracuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gienia1966 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 22:29 Nie cierpię,nie trawię,więcej, nienawidzę plociuchów.Trafiła mi się kiedyś taka życzliwa w pracy.Już po paru miesiącach od przyjęcia jej zaczęła lużno sugerować różne rzeczy na temat kolegów.Kiedy ośmieliła się na otwarte opowiadanie o ich prywatnych sprawach po prostu ją zwolniłam i przy całej załodze powiedziałam za co.Nie interesuje mnie życie prywatne moich pracowników.a podłości nie znoszę.Liczyła pewnie na różne bonusy,a w swojej głupocie nie rozumie ile można wyrządzić krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 24.02.10, 23:17 W wielu zakładach pracy kablowanie jest jedynym sposobem na utrzymanie miejsca pracy. Niestety. Pierwsza praca mojego kumpla - ochrona w supermarkecie. Po paru dniach jakiś życzliwszy mu mówi: "Ty się w ogóle nie starasz". "Jak to nie? Robię wszystko, co do mnie należy." "Nie o to chodzi, po prostu musisz zacząć pisać notatki. Jak tak dalej pójdzie, to cię wyleją." "Jakie?" "No, na kogoś. Nie na naszych, z agencji, tylko na obsługę sklepu. Wojtek przez tydzień nie miał na nikogo co napisać, to napisał na tamtą kasjerkę, że u niej pod kasą dwie godziny papierek leżał". A np. w urzędach to, myślicie, jak jest? Ja nigdy nie kablowałem, przeciwnie, stawiałem się w obronie ludzi, no i miałem kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki plotka o prezerwatywach IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.10, 08:55 A na mnie donieśli do dyrektora w podstawówce, że porozwieszałam prezerwatywy na klamkach w szkole (to było 20 lat temu,nawet nie wiem,gdzie się wtedy je kupowało!) Odpowiedz Link Zgłoś
ibelin26 Re: plotka o prezerwatywach 22.02.10, 10:35 - że jestem w ciąży - to w poprzedniej pracy, jak przytyłam - że jestem anorektyczną albo/i bulimiczką - jak schudłam - że jestem kochanką gangstera - to też w poprzedniej pracy - facet w ciemych okularach (lato!!!) w garniturze, jeżdżący mercedesem po prostu MUSI być gangsterem. Ale jak ktoś jeździ rozlatującym się maluchem a garnitur zakłada z okazji ślubu lub pogrzebu to ma takie wyobrażenia o świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Riojanerczyk Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 10:03 1. Ze siedze w więzieniu. Bylo to w okresie jak wyjechalem w koncu za chlebem do duzego miasta a u rodzicow bywalem rzadko. 2. Ze zostalem ksiedzem. Nawet zwracano sie do mnie z nalezyta "atencją" - a że jeszcze wtedy ta plotka nie zdażyła do mnie dotrzeć - to sie strasznie dziwilem. 3. Najnowsza - ze mam nieslubne dziecko. To pewnie dlatego - ze potrafie byc upierdliwy dla dzieci znajomych - i o ile dobrze pamietam, ktores z nich wkurzone moja upierdliwościa powiedzialo do mnie "dobrze tatusiu" -czy cos takiego... Odpowiedz Link Zgłoś
calluna Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 22.02.10, 13:42 Jeden z kumpli C lubował się w informowaniu całego świata o tym, że ja i drugi kumpel M jesteśmy parą. Nie omieszkał o tym fakcie poinformować nawet mamy M - nie wiem kto był bardziej zdziwiony ona czy my. Pewnie wszystko rozeszło by się po kościach, ale od pewnego czasu faktycznie jesteśmy z M razem:P I podejrzewam, że znajomi będą nam to do końca życia wypominać;) Tak swoją drogą C od pewnego czasu twierdzi ze jesteśmy z M zaręczeni:P Chyba zaczynam się bać:P Odpowiedz Link Zgłoś
black_tangens Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 22.02.10, 10:06 Pewnego dnia zostałam wysłana z Niemiec (gdzie mieszkam) do firmy-córki w dużym mieście w Polsce i jak w przypadku wielu osób powstały w miejscu gdzie zamieszkałam plotki. Chcę przy tym zaznaczyć, że praktycznie wszystkie te plotki rozpuszczała jedna osoba a mianowicie starsza pani wynajmująca mi mieszkanie w budynku gdzie mieszkałam. Rozpowiadała ona, że: •jestem lesbijką (będąc mężatką) •moje nieruchomości kupiłam za pieniądze czerpanej z prostytucji (jak najbardziej była to prostytucja heteroseksualna) •jestem w ciąży (plotka o ciąży trwała 12 miesięcy!) a ciąży nie widać, bo przewiązuję się specjalnymi pasami na brzuchu (!!!) i na to zakładam ubranie •jestem bezrobotna (miałam jakiś czas nienormowany czas pracy i rzeczywiście czasami siedziałam dłużej w domu lub też czasami długo mnie nie było w domu – ale wtedy jak mnie długo nie było to byłam przecież prostytutka) •miałam rożne operacje plastyczne, farbuję włosy (a tego nie robię). Ale była jedna PLOTKA, KTÓREJ NIC NIE PRZEBIJE. Otóż wzięłam ze sobą na ten czas pobytu w Polsce m.in. parę książek, z czego część była po niemiecku. Wydawało mi się zawsze, że to normalne, że czyta się książki w języku kraju, w którym mieszka się wiele lat i tam zrobiło się wykształcenie. Ustawiłam te książki ładnie na regale a pani wynajmująca regularnie nawiedzała moje mieszkanie pod moją nieobecność. Była to starsza kobieta o mentalności moherowego beretu, mieszkająca w tym samym budynku i siedząca non stop w domu. Ona też rozpuściła o mnie plotkę, że po tych niemieckich książkach i po tym, że regularnie czytam prasę polską widać, że pracuję dla niemieckich służ specjalnych i że w ten sposób zbieram informacje. Pani ta prosiła nawet swoją wnuczkę, żeby włamała się do mojego laptopa, bo tam na pewno są bardzo cenne agenturalne informacje, które ja rzekomo sprzedaję obcym wywiadom. Potem było jeszcze śmieszniej: Pewnego dnia podjechał pod mój dom samochód znajomego, który pracował w Moskwie jako menedżer pewnej firmy. W związku z tym miał samochód na rejestracjach rosyjskich. Podobno wówczas pani ta na chwile zgłupiała i jak opowiadała mi jej wnuczka po pewnym czasie jej babcia stwierdziła, że może teraz przerzuciłam się na współpracę (oczywiście agenturalną) z Rosjanami, bo z tego jest więcej pieniędzy. O tej plotce, że rzekomo jestem szpiegiem dowiedziałam się może na tydzień przed wyjazdem z Polski, więc najśmieszniejsze to jest to, że tak długo żyłam w nieświadomości, że ta kobieta takie rzeczy o mnie rozpowiadała. Reasumując: według tej pani byłam więc lesbijką w ciąży, po wielu operacjach plastycznych i z pofarbowanymi włosami, która nie pracuje a pieniądze ma z prostytucji i pracy dla niemieckiego i rosyjskiego wywiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.cable.smsnet.pl 22.02.10, 10:13 To mi przypomina plotki o mojej dalekiej rodzinie z Pruszkowa, bo mieli auto na ruskich blachach (obwód kaliningradzki). Strach jaki tym sposobem wzbudzali na sąsiadach był widokiem bezcennym:))) Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 22.02.10, 15:21 Przypomniało mi się: gdy byłam na studiach, mówiono że jestem siostrzenicą (bratanicą?) kard. Wyszyńskiego:)) Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 22.02.10, 19:01 Jakiś czas temu mąż pomagał swoim rodzicom wyremontować parter ich domu, malowanie, gipsowanie, nowa armatura w łazience, kanapa, dywan. Po paru dniach sąsiadka zaczepiła teściową z pytaniem czy syn sprowadza się do domu(w sensie, że wyprowadził się od żony):)Straaasznie była zawiedziona, że nie:D W ogóle teściowie mieszkają na ulicy gdzie każdy o każdym wszystko wie. Sami nie są zamożni ale sąsiedzi nie mogą przeżyć, że ich dzieci skończyły studia( mąż i szwagierka są prawnikami, mąż szwagierki i ja też),że nie mieszkają na kupie, że nie wynoszą z domu rzeczy na wódkę, że żona nie wygnała z domu jako nieroba jak to u nich. Któregoś razu dalsza sąsiadka podpuszczona przez koleżankę przyszła do teściowej i poprosiła żeby mój mąż jej skosił trawę to sobie coś dorobi:D Teściowa powiedziała, że syn pracując w zawodzie nie ma czasu własnego skosić;) Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 23.02.10, 00:33 Mieszkałam w starym bloku, ściany były niezwykle cieńkie i przepuszczały każdy odgłos. Otóż okazało się,że "mam produkcję". Długo nie mogłam dojść o co chodzi, potem okazało sie, że ta produkcja to odgłos napełnianej wanny po 22giej. Przeszkadzało to moim babciom sąsiadkom i ciagle donosiły właściecielce wynajmowanego przeze mnie lokum. A ja się tłumaczyłam, jak durna jaka, że zwyczajnie nie mogę tak na brudasa iść do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnia-mnia Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 19:13 Jedna tzw. koleżanka z klasy widziała mnie w autobusie. I nie byłoby w tym nic dziwnego. Tyle, że wówczas leżałam plackiem z powodu anginy. Panna zdziwiona moją absencją. No bo przecież "Madzia jechała, tyle, że nie dojechała". I tak przez wszystkie dni. Potem mi wytłumaczyła, że muszę mieć sobowtóra. Szkoda, że nie powiedziała o siostrze bliźniaczce. Byłoby ciekawiej Odpowiedz Link Zgłoś
ziolo.zielone Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 24.02.10, 19:23 Kilkanaście lat temu zachorowałam na nieuleczalną chorobę i umarłam- wiadomość rozpowszechniana na na Nk zanim założyłam tam konto. Konto już dawno zlikwidowałam, znaczy się nie żyję, a tutaj mój duch dokonał wpisu :D Odpowiedz Link Zgłoś
frred DO VERTE34 24.02.10, 21:28 Zajrzyj proszę na gazetową pocztę, ważna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 25.02.10, 11:21 Moja trzy lata mlodsza kuzynka byla - wg sasiadow - corka mojego ojca z pierwszego malzenstwa :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 25.02.10, 11:47 Że wygrałem jakieś potworne pieniądze w totka. To tak jak z radiem Erewan: nie w totka tylko w ligę (polską niestety) i nie koszmarne pieniądze, a słabo płatną trzynastkę, w wysokości pięciu ówczesnych miesięcznych pensji nauczyciela (był rok 1985). Podratowało to studencki budżet, ale milionerem nie byłem, w co wielu nie mogło uwierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kamulka84 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 25.02.10, 13:17 W zeszłym roku brałam ślub i mieliśmy wesele bezalkoholowe. Pojawił się o tym artykuł w lokalnej gazecie. Koleżanka która była na weselu (ja byłam 2 lata wczesniej na jej) po ujrzeniu artykulu zaczęła rozpowiadac że ja specjalnie poszłam do gazety, żeby opisali to moje wesele bezalkoholowe, żeby tej koleżance zrobic na złość i ośmieszyć ją i skrytykować jej wesele. Nie musze chyba wspominac ze nie było o niej w gazecie ani słowa. Uznała, że zdanie z artykułu: "Zdecydowałam się na wesele bezalkoholowe, bo nie chciałam być całowana przez pijanych wujków" jest obrazą dla jej rodziny... Masakra... Odpowiedz Link Zgłoś
girl.of.your.nightmares Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 25.02.10, 22:38 mnie ludzie zazwyczaj wrabiają w związki z przeróżnymi facetami - byłam już dziewczyną mojego dobrego kumpla. Ja nie miałam z kim tańczyć poloneza na zakończenie gimnazjum, bo chłopaków było mniej niż dziewczyn, więc wkręciłam go na to zakończenie, żeby ze mną tańczył i już cała szkoła myślała, że to mój chłopak. Tylko że ja wtedy byłam zakochana w innym, a ten mój kumpel startował do innej dziewczyny. Zarówno mój wymarzony chłopak, jak i jego wymarzona dziewczyna myśleli, że jesteśmy razem... na szczęście ówczesna wymarzona dziewczyna kumpla dziś jest już jego żoną:) - jak już się z tym kumplem 'rozstałam', to 'związałam się' z moim kolegą gejem. Plotka powstała, ponieważ dużo czasu spędzaliśmy razem i ludzie często nas razem widzieli. - no i najlepsza plotka: któregoś pięknego poranka moja wychowawczyni widziała mnie na stacji metra. Jako, że z tejże stacji nie pojechałam do szkoły, zadzwoniła do mojej mamy i powiedziała, że ja ciągle wagaruję (wagarowałam nadzwyczaj rzadko jak na końcówkę klasy maturalnej), że nie zaliczyłam kilku ważnych klasówek (musiało jej się pomylic z kimś innym, a zresztą te klasówki były jakiś miesiąc wcześniej), że palę papierosy (mama doskonale wiedziała, poza tym byłam już wtedy dorosła, także bez przesady...) i że mam chłopaka gdzieś w okolicach tejże stacji metra i że u niego nocuję i z nim śpię (w życiu nie miałam chłopaka z tamtych okolic, a wtedy w ogóle nie miałam chłopaka) - aha, a w podstawówce krążyła plotka, że jestem wnuczką pewnego poety, który zginął w powstaniu warszawskim, bo mam takie samo nazwisko (poeta ów zmarł bezpotomnie, co polonistka rozpowiadająca plotkę, powinna wiedzieć) Odpowiedz Link Zgłoś
malinova14 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 26.02.10, 09:57 Jak wyjechalam za granice do pracy to wiadomo bylo dla takich dwoch plotkar ze zapewne do burdelu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyssawka Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 13:27 - że miałam romans z moim promotorem, a mój obecny facet odbił mu mnie - że zdradzam mojego faceta na lewo i prawo - że byłam anorektyczką - że chciałam uciec z domu lub popełnić samobójstwo - raz, jeszcze na studiach, uderzał do mnie taki uczelniany podrywacz. Dostał ode mnie kosza, w dodatku zaczęłam na jego oczach prowadzać się w moim obecnym facetem. Po latach dowiedziałam się, że rozpuścił o mnie plotę, że miałam z nim romans, strasznie się w nim zakochałam, byłam na każde jego skinienie i gdy on mnie zostawił, rozpaczałam, że popełnię samobójstwo. - że mój były, bardzo reprezentacyjny, modnie ubrany i elegancik, jest kryptogejem - że jestem niewyżyta seksualnie i jestem nimfomanką - że uprawiałam seks z czterema facetami naraz czego to ludzie nie wymyślą... Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 26.02.10, 16:38 Standard - ze dwa razy ciąża, no i niezliczone romanse i "seksy", np. podczas pięciodniowego wyjazdu nad morze zaliczyłam czterech kolesi, niezła jestem.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Izabella1991 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.range86-177.btcentralplus.com 27.02.10, 20:46 No to teraz kolej na mnie: -kiedy w wieku 20 lat po raz pierwszy wyjechalam za granice(do Grecji)sistra b.dobrej kumpeli puscila plote,ze jade do....domu publicznego.To,ze bylam dziewica,nie liczy sie:-))))Plota oparta byla m.inn. na tym,ze ...rozjasnilam wlosy(co ma jedno z drugim wspolnego,nie mam pojecia)! -jestem alkoholiczka(plote te puscila niestety MOJA WLASNA MATKA) Otoz zauwazyla u mnie butelke wina wytrabiona do cna-i to wystarczylo...Objawow alkoholizmu nie mam do dzisiaj,pije wino,szampany-i owszem lubie,ale z umiarem... -jestem prostytutka(to tez moja matka).Grzebiac grom wie po co w moim plecaczku znalazla condomy tamze schowane(mialam wtedy 26 lat i wlasnego chlopaka)Szkoda,ze ceny i zakresu uslug nie wymyslila.. -jestem chora na schizofrenie(to juz kadrowej pomysl z mojego ex- zakladu pracy).Co najsmieszniejsze,mam wsrod znajomych opinie osoby b.opanowanej,a psychiatrycznie nigdy sie nie leczylam. Maja ludzie fantazje,tylko kultury nie!To,ze jakas wrazliwa dziewczyna/chlopak moze przez takie ploty samobojstwo popelnic,to sie nie liczy? Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 27.02.10, 23:24 mieszkałam w b. małej miejscowości, miałam 17 lat i o 12 lat starszego faceta. Był wysokim, postawnym okularnikiem, nauczycielem historii-ale z odległego o 350 km Krakowa, a nie z mojego LO, o czym poza kilkoma osobami nikt nie wiedział (ba, w ogóle na mój temat nie można było nic powiedzieć bo byłam taka, hmm, mało interesująca dla otoczenia) pierwsze wspólne wakacje spędziliśmy włócząc się po Polsce, nie było mnie w domu ok. 3 tyg. (nie uciekłam, przed wakacjami przedstawiłam go rodzicom i byli nim zachwyceni:)) a po powrocie dowiedziałam się, że był to ksiądz, który wywiózł mnie do sekty i że cudem się z niej wydostałam. Prawda zaś była taka, że nie uczęszczałam już wtedy od ponad roku do kościoła, a ów "ksiądz" był i jest trockistą. Wsi wesoła!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnia-mnia Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 14:00 1. Jestem lesbijką, bo generalnie lepiej dogaduję się z płcią brzydką. Analogicznie gej ma więcej koleżanek. 2. Jestem prostytutką. Widziano mnie z czarnoskórym chłopakiem. Że kolega z grupy nikt na to nie wpadł. 3. Jestem bulimiczką i anorektyczką, bo zmieniłam gabaryty. 4. Wiadomo ciąża, którą spowodowany był mój ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 01.03.10, 21:37 I jeszcze to, znowu ze szkoły: Jeden z nauczycieli (wtedy znany mi wyłącznie z widzenia) miał być ojcem mojego dziecka, które to dziecko z kolei właśnie dostało się do naszego liceum. Nic to, że byłam wtedy sporo przed trzydziestką i że tamten pan był ode mnie starszy o całe pokolenie. Drugie już mniej wesołe: Jechałam sobie autobusem, gdy podeszła do mnie jakaś dziewczynka i zapytała "Dujuspikinglisz?" Kiedy chciałam się dowiedzieć co jej dolega, zachichotała i uciekła. W jakiś czas później wezwała mnie dyrektorka i ze zmartwioną miną zawiadomiła o "takiej przykrej sprawie" - rodzice przychodzą żeby dowiedzieć się, jakie mam kompetencje, bo: Kuzynka mojej uczennicy, ucząca się się angielskiego od 8 lat i znająca ten język perfect, zadała mi podstawowe pytanie po angielsku, a ja nawet nie wiedziałam o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ni Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie IP: *.warszawa.mm.pl 08.03.10, 13:45 Mam kilka: -usunęłam ciążę (nie ciążę tylko guż nowotworowy i nie sobie, tylko chirurg- onkolog usuwał) ale to drobiazg, -jestem narkomanką (raczej terapeutą, ale, fakt "bywam widziana" w ośrodkach i nie raz nie dwa wspominałam, że "u nas w ośrodku" - czyli narkomanka i tyle. - krzywdzę i niszczę mojego męża (to wydedukowała jego współpracownica, kiedy usłyszała, że mój mąż czasmi gotuje i sprząta łazienkę. Wiadomo jak niszcząco na mężczyzn działają domowe obowiązki, owa kobieta posunęła się nawet do zwrócenia mi uwagi, że jestem złą żoną...) - puszczam się z kim popadnie, jestem narkomanką, satanistką, sekciarą, jechowitką i oczywiście prostytutką, jestem chora psychicznie, cała moja rodzina jest chora psychicznie, jestem farbowaną blondynką, wyłudzam pieniądze, dręcze zwierzęta i oczywiście okradam staruszki - to wszystko akurat moja teściowa (sama nie wiem czemu ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
icservice Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 08.03.10, 16:32 Słyszałem ich sporo, ale na mój temat. Lepiej nie bede pisać :] Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Najgłupsza plotka, jaką słyszeliście _o sobie 10.03.10, 14:38 kiedyś w zamierzchłych czasach szwagier puścił plotę, że... pracuję dla organizacji przestęppczych jako pośrednik w handlu bronią :):) oczywiście zaraz mi to powiedział, a było to tak mieli do mnie przyjechać koledzy ze studiów. Miałem ich odebrać rano na dworcu. No więc, umówionego dnia czekałem na dworcu. Ubrany byłem w jasną koszulę, włosy zaczesane do tyłu, dodatkowo jestem dosyć wysoki i w lecie mam ciemną karnację. Przyjechało do mnie dwóch kolegów. Niscy, opalenie na ciemno, zaczesani do tyłu, w jasnych koszulach i ciemnych marynarkach, w ciemnych okularach. Mieli ze sobą długie torby, wypakowane czymś stosunkowo niewielkim i ciężkim (oczywiście były to zapasy piwa i innych płynów:)) Przywitaliśmy się, po czym bez słowa /podróż była długa i byli zmęczeni/, ruszyliśmy do samochodu na rzeczowym dworcu był jeszcze kolega mojego szwagra. Przyjechał na wakacje. Znał mnie z widzenia, ale niewiele o mnie wiedział. Zaraz po zakwaterowaniu, udal się do mojego szwagra i zaczął wypytywać co i jak. Szwagier to raczej kawalarz, więc od razu wyczuł sposobność do zakpienia z ciekawskiego gościa. Sprzedał mu plotkę, że jestem pośrednikiem w handlu bronią, a Ci dwaj smutni panowie to dostawcy ze wschodu. Przyjechali z próbką towaru. Oczywiście nastraszył go, że jakby coś wygadał to może kopać sobie mogiłę. Za kilka dni spotkałem go na klatce schodowej - był strasznie wystraszony :) Szwagier robił sobie z niego jaja przez całe wakacje :):):) Do tej pory się z niego smieją :) Odpowiedz Link Zgłoś