maitresse.d.un.francais
21.02.10, 20:33
Kupiłam ser, który wygląda jak normalny twaróg, a w nazwie ma "Capri - ser
typu włoskiego". Wyprodukowała go spółdzielnia mleczarska w Sierpcu.
Uznałam, że uwaga o włoskości sera to licencia poetica, tymczasem...
ser jest kompletnie pozbawiony smaku sera, smakuje za to czymś, co
zdecydowanie wskazuje na użycie w procesie produkcyjnym starego kapcia.
I teraz pytanie:
Co zrobić z serem?
Odesłać producentowi z propozycją, żeby sam spożył swój produkt? (myśl
lewicująca na bazie Tytusa, Romka i A`tomka)
Posłać do ambasady Włoch z zawiadomieniem o postponowaniu kultury kulinarnej
Półwyspu Apenińskiego?
Podrzucić nielubianej koleżance?