Reklamy, których nie rozumiecie

06.03.10, 22:48
Wątek na cześć mojej rodzicielki, która nieustająco jojczy, że nie rozumie
reklam, ergo że nie ma dla niej miejsca w tej dziwnej rzeczywistości.

Napiszcie, jakich reklam nie rozumiecie, to może sobie powyjaśniamy. ;-)

Niestety jako założycielka wątku nie przypominam sobie w tej chwili takiej
reklamy, ale nadrobię to przy najbliższej okazji. ;-)
    • kaga9 Re: Reklamy, których nie rozumiecie 07.03.10, 00:26
      Nie rozumiem pomysłu na sytuację, w której do Boguduchawinnego pana X stojącego
      na skwerku podchodzi pan Y i ni z gruszki, ni z pietruszki pyta: "Pan przed czy
      po kredycie?".

      I dlaczego "kupa"??
      • pavvka Re: Reklamy, których nie rozumiecie 22.03.10, 14:26
        Kupa to takie tło obyczajowe. Ale podstawowej sytuacji też nie
        rozumiem. Ten pytany mógłby być doradcą kredytowym reklamowanego
        banku, ale to początkowe pytanie nijak do tego nie pasuje...
      • Gość: bodziobodzio Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 22:01
        Ja nie rozumiem jak żona może na obiad mężowi podać zupę knorra czy winiar z
        torebki. a ten cymbał zwany mężem jeszcze taki zadowolony. I jeszcze jełop
        zachwyca się jak żonka dobrze gotuje że niby nie poznał ze to z torebki. LOL...
        I jeszcze dzieciaki karmi taka chemikaliami i wmawia ludziom ze to dobre
        smaczne... o zdrowiu przezornie nie wspomni.No zabij nie pojmnię takiej reklamy.
        jest wiele reklam których nie rozumiem. najbardziej tych których autorzy
        najwyraźniej mają ludzi za bandę debili. do takowych należą te wszystkie
        reklamy z latającymi marchewkami, spiewajacymi groszkami, herbatkami z rodzaju
        cuda wianki na wodzie mniej centymetrów w obwodzie, jedynych i
        niepowtarzalnych kremów hiper extra zaawansowanych molekularnie i lipidowo... w
        ogóle nie rozumiem jak to jeszcze można oglądac lub nie daj Bóg kupić. Ajuż
        reklamy kredytów provident w których dziarska gospodyni opowiada jak to zaradnie
        poprosiła jakże życzliwego i uczynnego przedstawiciela rzeczonej firmy o
        pożyczkę na przyjecie gości sprawia że okular mi paruje.
        Rozumiem tylko to że ktoś chce mnie zrobic w balona i naciągnąć mnei na kupno
        jakiegoś badziewia lub uwiazanie sie durnym lichwiarskim kredytem. nie..
        dziękuję postoję.
        O... przed chwilą było "tato kupa" . Nie rozumiem jak można w kwietniu prawie
        pokazywac reklamę w której ludzie opatuleni w czapki, szale brną po śniegu. nie
        rozumiem jak dział PR grupy ING Polska może trzymac na stanowiskach takie
        niemoty które nie kojarzą tego co za oknem i tego co jeszcze nadają w tv.
        • Gość: tree Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 18:06
          Ja nie rozumiem, dlaczego to zawsze ŻONA podaje obiad!
    • agulha Re: Reklamy, których nie rozumiecie 07.03.10, 01:57
      Hłe, hłe, jako osobnik niezwykle rzadko oglądający TV mam takich reklam bez
      liku. A mianowicie, reklamy, jak wiecie, puszczane są w coraz to bardziej
      skróconych wersjach. Jak się trafi na taką schyłkową wersję, to nie sposób
      zrozumieć. A już na bilbordach - masakra (jeżeli akurat bilbord nawiązuje do
      jakiejś całej a głupawej historyjki reklamowej).
      • Gość: cb Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 16:35
        Ja mam kilka takich niezrozumianych reklam, ale pamiętam w tej chiwli
        tylko jedną: Mikołaje, renifery i chyba bałwany, i któreś z tych stworzeń
        rzucają chyba śnieżkami w jakieś wieżowce (?), i to była reklama jakiegoś
        operatora komórkowego. Może ktoś mi wyjaśni o co biegało?
        • Gość: hehe Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.chello.pl 23.03.10, 17:18
          renifer walil kulami snieznymi w budynek, w ktorym miesci sie orange w
          warszawie, zaryzykowali z ta reklama bo chyba nawet polowa warszawy nie
          wiedziala o co chodzi, ale oni nie wiedza, ze sa 2 syrenki w stolicy :)
    • Gość: ojoj Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: 212.117.172.* 22.03.10, 03:34
      Nie oglądam reklam
    • Gość: ;) Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.cable.smsnet.pl 22.03.10, 17:09
      Prawie wszystkich a już zwłaszcza z chemią gospodarczą, nie rozumiem sensu ich
      produkcji i emisji, bo skoro są nieskuteczne (na mnie) to po co marnować kasę i
      czas? Rozumiem jeszcze zabawne dykteryjki i komizm sytuacyjny, gdzie reklama
      buduje swą markę poprzez pozytywne skojarzenia, ale tych zachwalających moc
      superproszku do prania nie rozumiem. Skutecznie zniechęcono mnie do włączania
      pudła, tak więc generuję im "straty", niczym pirat, który nie kupuje
      oryginalnych płyt. Taki cham ze mnie.
      • Gość: ad-hater Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.dreamhost.com 22.03.10, 17:41
        o to tak jak ja, nie przemawia do mnie ze z reklam finansuje sie wszystkie
        programy i filmy, bo kiedys kiedy publiczna jedynek i dwojke finansowalo panstwo
        byla duzo lepsza ramowka a dzis jest samo barachlo kopiowane z tvn i polsatu,
        seriale i programy z udzialem "gwiazd". chyba tylko na polonii obejrzec mozna
        normalny film polski z czasow prl, reszta to syf i metr mulu na dnie.


        zbuntujmy sie, nie ogladajmy wcale, niech wiedza ze nie wszyscy chca tego
        dziadostwa!
      • Gość: xxx Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.ip.netia.com.pl 22.03.10, 17:46
        Ależ działa. To właśnie dzięki takiej reklamie wiemy, że Ariel czy Persil są
        dobre. Jak słyszysz "dobry proszek do prania" i przychodzi ci na myśl właśnie
        Ariel to znaczy, że przekaz reklamowy zadziałał. Pewnie, że to nie jest tak, że
        jak zombie pójdziesz do sklepu po proszek czy inną chemię, ale będąc w sklepie
        sięgniesz po ten, którego reklama najlepiej zadziałała.
        • Gość: szampanna Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.sta.asta-net.com.pl 22.03.10, 18:12
          > jak zombie pójdziesz do sklepu po proszek czy inną chemię, ale
          będąc w sklepie
          > sięgniesz po ten, którego reklama najlepiej zadziałała.

          otóż nie całkiem. Np. mam ochotę strzelać do telewizora, jak widzę
          Chajzera, ogłupiałe mamuśki i ich ubłocone potomstwo, ale po testach
          przeprowadzonych na różnych proszkach, z przykrością stwierdziłam,
          że Vizir jest jednak najlepszy - i z pewnym obrzydzeniem, ale kupuję.
        • nessie-jp Re: Reklamy, których nie rozumiecie 22.03.10, 22:00
          Ale to działa w obie strony
          • Gość: ;) Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.cable.smsnet.pl 22.03.10, 22:21
            Tak jest, tylko szajs musi się nachalnie reklamować, jak np. taki toolbar
            ask.com wciskany w instalatorach wielu programów freeware: przecież gdyby ta
            wyszukiwarka była taka dobra to sam bym się na nią przesiadł bez czyichkolwiek
            rekomendacji. Google zawojowało sieć bez wielkonakładowego marketingu, dziś
            jedzie na samej marce, podobnie jak krytykowany za monopolizm microsoft nie
            potrzebuje promocji, bo paradoksalnie piraci sami im ją zapewniają - gdyby ich
            produkty były zupełnie do niczego, to nikomu nie chciałoby się łamać
            zabezpieczeń. Dlatego niewydarzoną vistę wciskali każdemu za pół darmo w cenie
            komputerów, a i tak konsumenci wracali do starego xp (licencja niestety nie
            działa wstecz).
    • yabol428 Re: Reklamy, których nie rozumiecie 22.03.10, 19:47
      Telewizji nie oglądam w ogóle, ale czasami przyglądam się reklamom na
      billbordach i muszę przyznać, że zdarzają się takie, których nie rozumiem. Np.
      jakieś może pół roku temu była kampania. Facet, koło niego drzewko ze świecącymi
      się żarówkami w ogromnej ilości i hasło: "Wyłącz napięcie - włącz zasilanie".
      Żadnej nazwy reklamowanego produktu nie zauważyłem. O co mogło chodzić w tej
      reklamie? O oszczędzanie energii chyba nie, bo żarówki na tym drzewie były
      włączone...
      • b.montana Re: Reklamy, których nie rozumiecie 22.03.10, 21:35
        promocja lubelszczyzny- wyłącz napięcie (psychiczne itd), włącz zasilanie (doładuj się psychicznie).
        był gdzieś tam napis dotyczący lubelszczyzny :P
      • szarrak Re: Reklamy, których nie rozumiecie 22.03.10, 22:18
        lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,7213987,Lubelszczyzna_wylacza_napiecie_i_wlacza_zasilanie.html
        • Gość: ;) Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.cable.smsnet.pl 22.03.10, 22:23
          No nie, jakiś partacz na photoshopie odjął jej biust ;(
          • Gość: kom Re: Reklama,trzymajaca w napieciu az... IP: *.tls3.tor1.rogerstelecom.net 23.03.10, 10:15
            ...konca:

            www.youtube.com/watch?v=KL4dWJplJdM
        • yabol428 Re: Reklamy, których nie rozumiecie 23.03.10, 17:15
          Dzięki za wyjaśnienia, ale żeby taką reklamę zrozumieć po samym spojrzeniu na
          nią, to chyba trzeba dużo lubelskiego fulla wypić :)
      • boykotka Re: Reklamy, których nie rozumiecie 24.03.10, 17:18
        yabol428 napisał:

        "Wyłącz napięcie - włącz zasilanie"
        Jako feministka uważam, że to takie przełożenie "wyłącz testosteron -
        włącz szare komórki"
    • Gość: jakaja Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.centertel.pl 23.03.10, 15:10
      O jak się cieszę, że powstał taki wątek licze, że mi teraz wszystko
      wyjaśnicie. Bo ni cholery nie rozumiem reklamy Żywca (zdaje się)
      cąła czarno biała i jakiś brodaty facet pobrzdąkał chwilę na gitarze
      i zawył "Jeszcze wszystko będzie możliweee...." Po czym sam się z
      tego histerycznie uśmiał i sam sobie przytaknąłm "Taaak". O co tu
      chodzi? Czy ten facet to jakiś "celebryta" czy co i jak się ma to do
      piwa?
      • morgen_stern Re: Reklamy, których nie rozumiecie 23.03.10, 16:14
        To jest Wojciech Waglewski.. dżizas.. CELEBRYTA :P
        • Gość: em Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.chello.pl 23.03.10, 17:20
          nie wymagaj za wiele.. za to jole rutowicz to rozpozna 98% Polakow
          • nessie-jp Re: Reklamy, których nie rozumiecie 23.03.10, 20:58
            Gość portalu: em napisał(a):

            > nie wymagaj za wiele.. za to jole rutowicz to rozpozna 98% Polakow

            Bo Jola z tego żyje, żeby ją rozpoznawano. A gitarzysta żyje z brzdąkania. Ten
            akurat gitarzysta wybacz
        • nessie-jp Re: Reklamy, których nie rozumiecie 23.03.10, 19:02
          No wiesz, ja np. nie rozpoznaję po twarzach tych wszystkich Peszków,
          Steczkowskich i Atrakcyjnych Kazimierzy, a co dopiero mówić o ich
          gitarzystach... Waglewskiego z nazwiska to bym może skojarzyła, ale tak z pyska? ;)
          • szampanna Re: Reklamy, których nie rozumiecie 24.03.10, 11:45
            ja tam Waglewskiego rozpoznałam na pierwszy rzut oka, ucha też
            zresztą (ha!), ale i tak w żaden sposób nie wpłynęło to na moje
            zrozumienie przekazu reklamowego :(
        • mondovi Re: Reklamy, których nie rozumiecie 30.03.10, 23:50
          a tam celebryta, to Tata FISZa ;D
    • dupsztalka Re: Reklamy, których nie rozumiecie 23.03.10, 20:10
      Moi drodzy forumowicze :)
      Uprzejmie ostrzegam, abyście uważali co wypowiadacie pod adresem "celebryty"
      Waglewskiego :P
      Ja kiedyś się zapytałam kim jest ten Pan występujący w tej reklamie i zostałam
      zrównana z ziemią, wymieszana z błotem i zadeptana.
      Zachęcam do bardzo pouczającej lektury :) (czyli dyskusji w której mnie
      zdeptano:P)

      LINK:
      forum.gazeta.pl/forum/w,14,107601702,107601702,Kto_gra_w_TEJ_reklamie_.html
      • Gość: jakaja Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.centertel.pl 24.03.10, 08:47
        No widzę koleżanko, że zamiast spokojnie odpowiedzieć to wszyscy
        postanowili powyżywać się na Tobie. Właśnie dlatego zadałam to
        pytanie ponieważ w innej wersji reklamy Żywca występuje Tomasz
        Ademek stąd moje przypuszczenie, że gość brzdąkający na gitarze też
        pewnie jest znany. Owszem Jolę Rutowicz kojarze, niestety :-( ale
        bez przesady, nie sposób znać każdą twarz związaną z Polską sceną
        muzyczną szczególnie jak się nie słucha tych gatunków. Ale nadal nie
        wiem jak ma się ten jego fragment piosenki do piwa...? Adamek
        przynajmniej coś mówi a ten zaśpiewał krótko i to ma mnie zachęcić
        do wybrania okurat Żywca???
      • thorgal_aegirsson Re: Reklamy, których nie rozumiecie-OT 30.03.10, 11:24
        dupsztalka napisała:

        > Moi drodzy forumowicze :)
        > Uprzejmie ostrzegam, abyście uważali co wypowiadacie pod
        adresem "celebryty"
        > Waglewskiego :P
        > Ja kiedyś się zapytałam kim jest ten Pan występujący w tej
        reklamie i zostałam
        > zrównana z ziemią, wymieszana z błotem i zadeptana.
        > Zachęcam do bardzo pouczającej lektury :) (czyli dyskusji w której
        mnie
        > zdeptano:P)


        Zacznijmy od tego, że napisałaś, cytuję: "Kim jest ten obleśny
        dziad, który prócz Majchrzaka występuje w reklamie piwa i
        śpiewa (fałszując) słowa piosenki(...)".

        Nawet jeśli ktoś na forum-telewizja istotnie naruszył Twoją godność,
        to w stopniu nie większym, niż Ty godność Waglewskiego. Czyżby była
        Ci bliska filozofia Kalego?
    • maitresse.d.un.francais to ja czynię zadość forumowej zasadzie i pytam 23.03.10, 23:27
      o co chodzi w tej reklamie neostrady, gdzie kura lata faciowi po domu, potem
      dziobie mu w klawiaturę, a na końcu znosi jajko?

      Na widok jajka się ożywiłam, bo lubię jedzonko... ale reklamy nie rozumiem.
      • aniaimax Re: to ja czynię zadość forumowej zasadzie i pyta 23.03.10, 23:41
        na me oko chodzi o to, ze neostrada kosztuje (dziennie) tyle co jedno jajo, wiec jak kolo pozwoli kurze korzystac z internetu, to ona mu odplaci jajami i wyjdzie, ze ma internet za darmo. Ale to moja interpretacja (a moze nadinterpretacja :))
        --
        • Gość: jakaja Re: to ja czynię zadość forumowej zasadzie i pyta IP: *.centertel.pl 24.03.10, 09:34
          No i kolejny cykl reklam Volkswagen Bank Direkt konto dla wolnych
          zawodowców obie z kolesiem i klientką są beznadziejne. Ale z
          kolesiem chyba bardziej.
          www.youtube.com/watch?v=icEoHazBqho
          Nie rozumiem przesłania, facet dba o bezpieczeństwo innych m. in.
          wrzucając suszarkę do wanny??? Ale pomijając to wszystko to CO TA
          REKLAMA MA WSPÓLNEGO Z KONTEM W BANKU?????
    • zwierze_futerkowe Re: Reklamy, których nie rozumiecie 25.03.10, 21:30
      Wpisuję tutaj, bo uważam tę reklamę za całkowicie pozbawioną sensu. Może Wy się
      go doszukacie.
      Jest to spot promujący jakąś kampanię na rzecz osób upośledzonych umysłowo.
      Widzimy halę supermarketu, po której idzie człowiek upośledzony i niesie w
      reklamówce zakupy. Reklamówka pęka, zakupy się rozsypują. Kasjerka zaczyna
      śpiewać "Nic się nie stało, naprawdę nic się nie stało" (tak jak śpiewają kibice
      po przegranym meczu), podchwytuje to cały chór, a delikwent się cieszy, jakby
      wywalenie zakupów na podłogę było jakimś super wyczynem. Zrozumiałabym, gdyby
      ktoś podszedł mu pomóc to pozbierać (wtedy przekaz byłby jasny: nie wyśmiewamy,
      tylko pomagamy), ale nie: zakupy leżą, kasjerka śpiewa, a on się śmieje. O co tu
      chodzi?
      • maitresse.d.un.francais Re: Reklamy, których nie rozumiecie 25.03.10, 22:10
        \
        > tylko pomagamy), ale nie: zakupy leżą, kasjerka śpiewa, a on się śmieje. O co t
        > u
        > chodzi?

        Nie widziałam, więc z tego, co sobie wyobrażam:

        Chór/duże audytorium towarzyszy na ogół scenom pozytywnym. Zwróć uwagę, że jak
        On z Nią się schodzą w komedii romantycznej, to cała okolica/cały samolot/cała
        wycieczka/dowolne inne całe - bije brawo.

        "Nic się nie stało" - nawiązanie do świętej Piłki Nożnej, czyli czegoś
        postrzeganego baaaaaardzo pozytywnie (jak sądzi autor tej reklamy), a
        jednocześnie do zachowania "przegraliśmy, ALE ŚWIAT SIĘ NIE KOŃCZY".

        Gdyby polecieli mu pomagać - byłby to przekaz: upośledzony to taki upierdliwy
        generator problemów, w kółko trzeba go pilnować, zabiera innym czas i energię.

        Natomiast w ten sposób - podkreślamy, że jeśli czasem to i owo im się rypnie
        (dosłownie i w przenośni), to:

        - jest akceptowany wraz z faktem, że czasem mu się rypnie,

        - następnym razem może się uda,

        - i w ogóle upośledzony jest postacią pozytywną i wesołą.






    • ami_lii Re: Reklamy, których nie rozumiecie 25.03.10, 22:30
      Mnie potrzeba wyjaśnić reklamy Super Esa. W jednej reklamie zbliża
      sie apokalipsa a w drugiej już sie pojawiła (skończył sie papier).
      Ludzie zgłaszają problem, Super Es mówi że nic nie poradzi...ale
      mimo to ludzie sie cieszą i wiwatują (a potem wali w nich kometa).
      Czy ktoś mi może wyjaśnić DLACZEGO oni sie cieszą?
      • Gość: ;) Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.cable.smsnet.pl 25.03.10, 22:34
        Może gupie som? Jak ktoś je gupi to się z byle czego cieszy. Hehehehe:)
        • maitresse.d.un.francais Re: Reklamy, których nie rozumiecie 25.03.10, 22:41
          Gość portalu: ;) napisał(a):

          > Może gupie som? Jak ktoś je gupi to się z byle czego cieszy. Hehehehe:)

          to miał być dowcip odnośnie upośledzonych?

          gratuluję poczucia humoru...
          • Gość: ;) Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.cable.smsnet.pl 29.03.10, 19:22
            Gratuluję nadinterpretacji, już nawet z dystansem do samego siebie śmiać mi się
            ze mnie nie wolno. Pieprzone political correctness:)

            Btw odnośnie reklam, których debilizmu nie rozumiem to product placement w
            polskich serialach, na które co rzucę okiem to zauważam ostentacyjne zbliżenia
            kamery. Czy naprawdę sądzą, że wszyscy to skończeni idioci? Lubię obejrzeć
            Plebanię (obciach, wiem) z powodów czysto humorystycznych, ale chyba z piąty raz
            pokazali tam kryptoreklamę karty do taniego dzwonienia za granicę. Nawet taki
            głupol jak ja to zauważy, co dopiero emerytka z szydełkiem w ręku. No i Tracza i
            pijaczków za mało pokazują, za tylko to ten serial polubiłem. Ranczo wróć!
            • maitresse.d.un.francais Re: Reklamy, których nie rozumiecie 30.03.10, 19:00
              Gość portalu: ;) napisał(a):

              > Gratuluję nadinterpretacji

              E, to u mnie normalne. Zatem przepraszam za niesłuszne posądzenie.
              >
              >
              > Plebanię (obciach, wiem) z powodów czysto humorystycznych, ale chyba z piąty ra
              > z
              > pokazali tam kryptoreklamę karty do taniego dzwonienia za granicę.

              Pooglądaj sobie lepiej "Klan", tam product placement jest fajniejsze:

              - stoi reklama
              - wywala się
              - bohaterka ustawia ją długo i mozolnie przodem do widza

              Lub:

              - idą Rysio z Mariuszem rozmawiając, a następnie zatrzymują się - cóż za
              przypadek! - na tle reklamy czegośtam na serce.
              • Gość: ;) Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.cable.smsnet.pl 30.03.10, 20:29
                Po prostu miałketingowcy w ramach urawniłowki ludzi do jednego wora z napisem
                "frajerzy" wrzucają. Procesu o zniesławienie nie wytoczę:)))
                • maitresse.d.un.francais Re: Reklamy, których nie rozumiecie 30.03.10, 20:36
                  Gość portalu: ;) napisał(a):

                  > Po prostu miałketingowcy w ramach urawniłowki ludzi do jednego wora z napisem
                  > "frajerzy" wrzucają. Procesu o zniesławienie nie wytoczę:)))

                  Ale przeprosiny ci się należały. ;-)))
                  • Gość: ;) Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.cable.smsnet.pl 30.03.10, 20:51
                    https://www.mysmiley.net/imgs/smile/winking/winking0001.gif
    • kowaliska Re: Reklamy, których nie rozumiecie 29.03.10, 22:41
      A ja nie rozumiem, jak można na każdą imprezę, do teatru, do kawiarni, targać ze
      sobą wielką butlę Perwollu. I to nie w torebce, nie w plecaku, czy w siatce
      nawet, ale koniecznie... za plecami, swoimi albo koleżanki, żeby móc ją nagle
      zza tych pleców wyciągnąć i wszystkim z satysfakcją oznajmić że tamta
      sukienka/koszula "Jest wyprana w Perwollu!!!".

      Natomiast moja córka stwierdziła, że lepiej we własnym domu głośno nie mówić że
      się ma dosyć szorowania dywanu, prania, czy mycia garów, bo nagle wyrośnie przed
      nami baba z jakimś Vanishem/Cillitem/Purem pod pachą i powie nam jakie z nas
      d...y a nie gospodynie, bo nie używamy tych cudów.
    • zwykly_kierowca Re: Reklamy, których nie rozumiecie 30.03.10, 14:18
      Reklama Opla Corsy z tymi jakimiś szmacianymi(?) laleczkami. O co tu chodzi?

      Reklama lizaków z kolejką górską - koleś siada i wrzeszczy a obok jakaś figurka
      (tez szmaciana laleczka?) z lizakiem. ??? Ossochodzi??
    • Gość: Ja Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.chello.pl 30.03.10, 18:43
      A już tak bez żartów. Ja nie rozumię reklamy ZELMERA prostownycy do włosów. Facet patrzy na szklankę wody a drugi pyta, co dziś testujemy? Odp. technologie, technologie? Ktoś mi wytłumaczy?
      • ewa9717 Re: Reklamy, których nie rozumiecie 30.03.10, 19:42
        No dobra, niech będzie, że wyjdę na gÓpią: po co było zatrudniać do
        reklamy jakiegoś banku Gerarda Depardieu (wyglądającego ze trzy razy
        lepiej niż za najlepszych czasów)i coś infantylnie mamlającego?
        • maitresse.d.un.francais Re: Reklamy, których nie rozumiecie 01.04.10, 00:41
          ewa9717 napisała:

          > No dobra, niech będzie, że wyjdę na gÓpią

          Chętnie wyjdę na gÓpią wraz z tobą, bo też nie wiem, choć na Gerarda miło
          popatrzeć. Postuluję zastąpienie nim Kondrata, tak w reklamie, jak i w filmie. ;-)
          • verte34 Re: Reklamy, których nie rozumiecie 03.04.10, 19:56
            Gerard istotnie rządzi:) ale proszę nie mówić że teraz smaczniejszy
            niż kiedyś; miałam na niego (w roli Dantona) wczesnomłodzieńczy
            crush i coś mi z niego zostało do dziś <wzdych>
            Nie rozumiem za to tego:
            Reklama pysznych ciasteczek. Powiedziane jest że młodzieniec polubił
            jakieś słowo (nie wiem, jakie); potem pokazują go (tego młodego) w
            różnych fazach rozwoju z bełkotliwym krzykiem na ustach. Robi to
            niemiłe wrażenie, przywodzi na myśl ataki touretyzmu czy cóś.
            Dziwne, ale pewnie takie ma być?
            • Gość: as Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: 77.223.200.* 03.04.10, 21:34
              ja na przykład mam problem ze zrozumieniem słów czyli o czym oni gadają
              jeżeli oglądam reklamę pierwszy,lub nawet trzeci raz dopiero za którymś tam
              razem zaskakuję tekst ,np reklama z Gerardem,lub telefoni "jak jesteś taka
              oziębła itd,itp"
              też tak macie???
            • b.montana Re: Reklamy, których nie rozumiecie 03.04.10, 23:17
              młodzieniec polubił słowo KARMEL. i chyba o coś w stylu ataków touretta chodzi- młody od wczesnych lat wrzeszczał "karmel" bez powodu, poszedł w końcu do lekarza i poznał tam dwóch innych wykrzykujących CIASTKO i CZEKOLADA.
              idiotyzm.
    • 3.14-roman Re: Reklamy, których nie rozumiecie 04.04.10, 01:52
      Trzeba kupić dom, aby mieć do czego wracać...


      cośtam cośtam
      zbudujesz dom!

      To co w końcu tam jest, bo nie rozumiem co K-B tam śpiewa?

      Mikołaj, Mikołaj, zbudujesz dom?
      Nie kochaj, nie kochaj, zbudujesz dom?
      I oraj, i oraj, zbudujesz dom?

      Ło co tam chodzi? Ło górala, który łorze ziemie pod budowę bacówki? Ło juhasa ło imieniu Mikołaj?
      • Gość: re Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: 195.150.94.* 04.04.10, 03:11
        Moja koleżanka śpiewała: Ligota,Ligota, zbudujesz dom...:) (może skojarzyło jej
        się z Kupichą, reklamującym bodajże inne osiedle w Katowicach...)

        A prawidłowy tekst to fragment piosenki "Udomowieni":
        "Trzeba stworzyć dom,
        Żeby mieć do czego wracać.
        Upchać miłość tam w każdy kąt.
        Więc marzenia miej, bo to nie jest ciężka praca.
        I kochaj, I kochaj. Zbudujesz dom."
        • Gość: Amy Re: Reklamy, których nie rozumiecie IP: *.chello.pl 04.04.10, 13:36
          Aaaaaa, to już rozumiem :D Mnie sie wydawało że tam leci "nie
          kochaj" i wydawało mi sie to mocno nielogiczne :D

      • maitresse.d.un.francais Re: Reklamy, których nie rozumiecie 04.04.10, 19:04

        >
        > I oraj, i oraj, zbudujesz dom?

        a może "i oral"?
        • b.montana Re: Reklamy, których nie rozumiecie 06.04.10, 22:14
          maitresse.d.un.francais napisała:

          >
          > >
          > > I oraj, i oraj, zbudujesz dom?
          >
          > a może "i oral"?

          gdyby trafić do dobrej agentury to może i na jakiś mały domek w bieszczadach by się uzbierało...
    • kot.w.worku Re: Reklamy, których nie rozumiecie 04.04.10, 19:19
      Nie rozumiem reklamy Chevroleta Sparksa, co mówią tym dziwnym wymyślonym
      językiem. Sam filmik jest fajny i śmieszny, ale dla mnie nie ma to nic wspólnego
      z samochodem. Jacyś chętni do odkrycia ukrytego sensu tej reklamy?
      • princessofbabylon Re: Reklamy, których nie rozumiecie 06.04.10, 22:18
        kot.w.worku napisała:

        > Nie rozumiem reklamy Chevroleta Sparksa,

        Ja też! No za cholerę nie mogę zaczaić o co tam chodzi. Na początku myślałam, że
        to reklama McDonalda jest czy innego Kejefsi.
    • mint.royal Re: Reklamy, których nie rozumiecie 05.04.10, 16:52
      może w reklamie Chevroleta chodzi o to,że jest to auto dla młodych ludzi ? takich wyluzowanych i z poczuciem humoru ?

      dla mnie zupełnie bez sensu jest reklama Heyah, w której dwóch dziadków rozmawia siedząc na ławeczce i jeden mówi,że żeni sie, bo "musi"....
      głupie to i przekaz zupełnie do mnie nie dociera :/
      • heca7 Re: Reklamy, których nie rozumiecie 05.04.10, 23:56
        Nie rozumiem przesłania reklamy Peugeota. Facet chce wsiąść na siedzenie
        kierowcy, otwiera drzwi a tam-pies, akrobatka do góry nogami, dziecko chyba, on
        sam, żona. Facet zamyka drzwi i przeciera twarz rękoma. Dla mnie ten gest to
        rodzaj załamania, bezsilności, zmęczenia, niewyspania. Czegoś negatywnie się
        kojarzącego. Nie wiem więc jak ma to mnie albo mojego M zachęcić do kupienia
        tego samochodu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja