zuzanna_anna 20.03.10, 12:00 Mieliscie? Pare lat temu zginelo mi zelazko. Stalo w trudno dostepnej szafce. Nikt poza mna nigdy go nie uzywal. Stare i niewygodne. Zniknelo i nigdy sie nie odnalazlo. :)) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: szekiera Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.53.rev.vline.pl 20.03.10, 12:31 U mnie podobnie: w dzieciństwie zakopałam w piaskownicy gumową świnkę, jedną z moich ulubionych figurek. Jeszcze tego samego dnia chciałam ją odkopać, przewaliłam cały piasek i świnki nie było. Nigdy się nie odnalazła. Dodam, że rodzinny dom jest na wsi i piaskownica była prywatna :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.hcm.com.pl 20.03.10, 13:28 Kilka lat temu prawie dostałem karpiem (takim ok.dwa kilo) który spadł z jasnego nieba obok mnie.Było to szczere pole,jezior przynajmniej w pobliżu nie było, nikt nie rzucił we mnie bo napewno bym takiego gagatka widział.Ot zmaterializował się i spadł :/ Odpowiedz Link Zgłoś
liiona Re: Niewyjasnoine zdarzenia 20.03.10, 15:47 Dawno temu zakochałam się, do dzisiaj nie wiem w kim :( Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Niewyjasnoine zdarzenia 20.03.10, 16:57 ja w piaskownicy zakopałam plastikowego konika, którego z trudem wyprosiłam od znajomego cioci. zakopałam, odwróciłam się w inną stronę, do innych zabawek. po chwili wróciłam w miejsce pochówku i zaczęłam odkopywać. ryłam dziury wszędzie, konik się nie znalazł. piaskownica była na prywatnym podwórku, nie było tam nikogo, prócz mnie. no i tej amby, co mi konia zeżarła :( Odpowiedz Link Zgłoś
szekiera Re: Niewyjasnoine zdarzenia 20.03.10, 17:25 Proszę, proszę, jeszcze kilka zeznań i okaże się, że wszystkie piaskownice wp...dzielają dzieciom zabawki O.o To trzeba zbadać! Koniecznie z udziałem służb specjalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
aaricia_szalona Re: Niewyjasnoine zdarzenia 20.03.10, 18:20 Ooo, coś w tym jest. W piaskownicy zdematerializowała mi się w niewytłumaczalny sposób małpka monchichi w niebieskich galotkach. Bawiłam się tam sama, żywego ducha nie było w pobliżu, chcę iść do domu, a małpki ni hu hu. Nigdy się nie znalazła. Chyba porwał ją Piaskowy Dziadek:( Odpowiedz Link Zgłoś
knokkelmann1 Re: Niewyjasnoine zdarzenia 20.03.10, 18:46 dostałem 200 zl z 15/16 lat temu na klaser. włozyłem forsę do rękawiczki zeby nie zgubic i poszedlem do osiedlowego sklepu w celu go zakupienia a tu klops! pieniedzy nie ma. a caly czas czulem te 2 stówy w rekawiczce. i nic. przeszukalem cala droge z powrotem do domu z 4 razy. ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glik Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.aster.pl 22.03.10, 21:08 15/16 lat temu mieliśmy denominację. Jesteś pewien, że to nie była parka Waryńskich, za którą klasera ni ch... byś nie kupił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.cable.smsnet.pl 20.03.10, 19:02 To bardzo możliwe, Piaskowy Dziadek pracował ongiś dla rezydentury Stasi infiltrującej bratnie narody, wtedy jego kanałem przerzutowym była siatka czechosłowackiego kolejarza znanego jako Krtek, który kolejką Piko szmuglował czajniki i papierosy na linii Berlin Zachodni - Śląsk - Ostrava. Naprawdę tęskniłaś za tą małpką? Ja tam wolałem Tytusa de Zoo:)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaricia_szalona Re: Niewyjasnoine zdarzenia 20.03.10, 20:04 Naprawdę. A Tytusa też lubię. Inne komiksy też;P Odpowiedz Link Zgłoś
hokan Re: Niewyjasnoine zdarzenia 20.03.10, 20:24 >Kilka lat temu prawie dostałem karpiem (takim ok.dwa kilo) który >spadł z jasnego nieba obok mnie.Było to szczere pole,jezior >przynajmniej w pobliżu nie było, nikt nie rzucił we mnie bo napewno >bym takiego gagatka widział.Ot zmaterializował się i spadł :/ To niebyła żadna materialiacja z niczego. Zeszłego lata na moją posesje spadła spora ryba gatunku nieznanego,spadła na beton z bardzo dużej wysokości więc nie dało się ustalić gatunku ( rozbryzg totalny).Ale widziałem kto ją upuścił,to był jakiś Durzy ptak,lecący na wielkiej wysokości może bocian . Moim zdaniem ptaszysko złapało rybkę której nie mogło połknąć w całości,ale żal było zostawić więc poleciało ze zdobyczą w dziobie.Po pewnym czasie ciężar ryby okazał się zbyt wielki albo żywa jeszcze ryba zaczęła się miotać i wypadła z dzioba. Nie zapomnę miny żony gdy zobaczyła ten krwawy placek,od razu wiedziała kto jest sprawcą bałaganu,powiedziała tylko "Co Wafel znowu był na rybkach ?".Wafel to nasz kocur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.cable.smsnet.pl 21.03.10, 16:20 No ba, wiadome:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.10, 19:22 ja miałam gorzej. idę sobie przez wieś, patrzę: piaskownica. myślę sobie pogrzebię . pogrzebałąm. a tam ???? GUMOWA ŚWINIA !!!!! WTF??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.core.ynet.pl 20.03.10, 20:33 ukończyłam ART i mam dypolom Rolnika - co jest niewyjaśnionym zdarzeniem! Zważywszy, że miała to być medycyna lub też prawo - tylko tak jakoś wyszło... Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Niewyjasnoine zdarzenia 21.03.10, 17:20 Kto coś często chowa, ten rzadko znajduje. To mania niezdrowa, chomik w niej przoduje. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Niewyjasnoine zdarzenia 21.03.10, 18:05 Kiedy bylam mala dziewczynka, mialam pierscionek z biedronka. Spadl mi z dloni przy wsiadaniu do pociagu - pamietam, jak lecial na tory - a kilka tygodni pozniej znalazl sie w domu pod szafa. Niedawno: czesalam sie w toalecie publicznej, zahaczylam szczotka o kolczyk - duzy, miedziany, z 5cm. Znowu, widzialam, jak lecial na ziemie, ale nigdy do niej nie dolecial, tylko przepadl. Toaleta byla pusta, przeszukalam wszystko, nawet weszlam do kabiny i sie prawie cala rozebralam, bo myslalam, ze moze wpadl mi do stanika czy zaczepil sie o bluzke - bezskutecznie. Przepadl i nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Niewyjasnoine zdarzenia 23.03.10, 14:03 Ostatnio miałam dwie tego typu historie - z kolczykiem i ze "śrubką" od znaczka wpinanego w materiał. NIE BYŁO szansy, żeby mogły utrzymać się gdzieś w fałdach odzieży, we włosach czy jeszcze gdzieś zaczepić. Absolutnie wykluczone. A jednak znalazły się - kolczyk w łóżku, śrubka na podłodze w salonie (zgubiona też w salonie, ale samochodowym!). Odpowiedz Link Zgłoś
kebbe Re: Niewyjasnoine zdarzenia 23.03.10, 21:51 Croyance, a sprawdzałaś w domu pod szafą? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Niewyjasnoine zdarzenia 25.03.10, 03:03 Nie :-D Myslisz, ze sie znajdzie? Fajny kolczyk to byl ... Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Niewyjasnoine zdarzenia 21.03.10, 18:10 Pękła mi na pół brytfanna zamknięta w szafie, nikt jej nie dotykał. Raz, jak wracałam w nocy do domu samochodem, wpadłam na parkingu w dziurę. Druga w nocy, żywej duszy, bo to małe miasteczko, nagle zjawiła się kobieta, pomogła mi wyjechać i zaraz odjechała, jak jakiś duch;) Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Niewyjasnoine zdarzenia 21.03.10, 21:31 Nam pękł świecznik, sam, ni z tego, ni z owego, z wielkim hukiem, na pół. Straszne to było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: 195.205.21.* 21.03.10, 18:58 Jestem w ciąży i nie wiem jak to się stało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szampanna Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.sta.asta-net.com.pl 21.03.10, 19:38 > Jestem w ciąży i nie wiem jak to się stało. heh, to akurat żadne kuriozum. Ja mogę to powiedzieć o 2 z 3 moich ciąż :P Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Niewyjasnoine zdarzenia 21.03.10, 22:31 Kobieto, właśnie kładziesz fundamenty nowej religii :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B. Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.chello.pl 21.03.10, 19:37 Mój telewizor sam się włącza. Nie wiem, ani jak, ani dlaczego. Zazwyczaj włącza się w chwili, w której postanawiam iść spać, odwracam się do niego tyłem, a on się wtedy zaczyna "gadać". Przy pierwszych paru razach mało nie dostałam zawału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.walecznych.net 21.03.10, 20:32 z mojego bialegoo stolika z ikei zniknely w niewyjasniony sposob juz: 2 blistry novothyralu 100mcg 2 pary soczewek z babelkowej koperty 20 zl ktore lezaly obok 50 nie, nie mieszkam ze studentami.pod stolikiem chyba musi byc jakas zyla wodna albo cos nie tak jest z feng szlej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala ja Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.03.10, 20:30 Kilka lat temu kupiłam seksowny komplecik - stringi + zwiewna koronkowa koszulka. Chciałam pięknie wwyglądać wieczorem dla męża. Przed powrotem męża z pracy, wieczorem, chciałam ubrać się w to cudo. Kompletu nigdzie nie było. Podkreślę, że cały dzień bylam sama w domu, nie było możliwości, by ktoś mi to schował czy zabrał. Szukałam wszędzie, nie było.Z czasem zaczęłam się zastanawoiać, czy w ogóle przyniosłam to do domu. Może nie zabrałam ze sklepu, może zgubiłam gdzie po drodze, może zostawiłam gdzieś w innym sklepie, gdy dokonywałam codziennych zakupów, postawiłam na podłodze i zapomniałam? Kilka lat po tym zdarzeniu rozwiodłam się z mężem, wyprowadziłam się, zamieszkałam osobno. Minął jakiś rok od rozwodu, dzwoni mój eks, z pytaniem, czy może wpaść, bo będzie w pobliżu, ma jakąś sprawę, no i przy okazji podrzuci mi trochę moich rzeczy, które jeszcze u niego zostały, ie wie, czy wyrzucić, czy chcę je odzyskać. No, ok. Przyszedł. Wśród niewiele wartych śmieci był zakupiony tyle lat temu seksowny komplecik, jeszcze z metką. Znalazłą go moja nasteczyni, gdy robiła porządek w kuchni to znalazła mój nabytek wciśnięty do nigdy nie używanego garnka stojącego w dolnej szafce w kuchni. Kiedy ja go tam włożyłam? Po co? O czy wtedy myślałam, że aż nieświadomie wyciągnęłam z końca szafki garnki, włożylam do jednego z nich nowo zakupiony ciuch, schowałam garnki z powrotem? I nawet nie zdawałam sobie sprawy. I tak sobie biedak przeleżał w tym garnku dobre 6 lat:-) Piszę to z nadzieją, że i wasze zguby kiedyś się znajdą:-) Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Niewyjasnoine zdarzenia 21.03.10, 23:37 Jak wyglądał eks w momencie oddawania towaru? Nie miał czasem takiego dziwnego zasinienia pod jednym okiem? :-O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala ja Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.03.10, 20:59 :-) nie miał, ale ciekawe jest to co napisałaś:-) W sumie nie pomyślałam o tym, jaką minę musiała mieć jego obecna partnerka jak zajrzała do garnka:-) Szkoda, że tego nie widziałam i nie słyszałam późniejszej dyskusji nt. ustalania co co jest i skąd się wzięło:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 802.11n Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.multimo.pl 21.03.10, 23:44 Byłem mały, w przedszkolu w łazience. Nie pamiętam, co robiłem. W każdym razie nagle poczułem, jak mi z ust wypada duży ząb (szóstka czy siódemka). Było czuć, jak przeturlał się po innych zębach i wypadł na podłogę. Zęba nie znalazłem. Dziury po zębie też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Niewyjasnoine zdarzenia 22.03.10, 11:11 w przedszkolu to chyba najwyzej piątka. chyba, ze cudzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 802.11n Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.multimo.pl 23.03.10, 12:21 A nie wiem. Może to było w podstawówce, już nie pamiętam. W każdym razie ząb był duży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolonia_Krasnali Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 08:58 Wszystko te zdarzenia to błędy w Matrixie :).. jak w Windowsie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pudreniczka Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.chello.pl 22.03.10, 10:34 Kiedyś urządziłyśmy sobie z dziewczynami babskie ploty połączone z sesją zdjęciową. Do tej pory nie znalazł się mój pokrowiec na aparat chociaż koleżanka zdążyła już zrobić remont;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.chello.pl 22.03.10, 11:43 W moim domu mnóstwo przedmiotów przepadło na zawsze. Drobne (np. kolczyki), większe (okulary) i całkiem duże (żelazko, wiertarka, kosz wiklinowy) Największy przedmiot jaki był łaskaw zninąć to narzuta na duże łóżko. Miała 260x 280cm. Była nowa, przyniosłam ze sklepu, przymierzyłam i wyniosłam do suszarni, żeby trochę wywietrzyć ten zapach nowości. I wcięło. Suszarnia własna, we własnej piwnicy. Owszem jest tam okienko, ale bardzo malutkie. Dzieci mi psikusa nie zrobiły, bo były na feriach. Męża też nie było. Szukałam dwa dni, byłam bliska obłędu, gdyby nie paragon i metka nie wierzyłabym, że w ogóle była jakaś narzuta.... Odpowiedz Link Zgłoś
startwo Re: Niewyjasnoine zdarzenia 22.03.10, 13:43 Gość portalu: Azorek napisał(a): ) > > Największy przedmiot jaki był łaskaw zninąć to narzuta na duże łóżko. Miała 260 > x 280cm. Była nowa, przyniosłam ze sklepu, przymierzyłam i wyniosłam do suszarn > i, żeby trochę wywietrzyć ten zapach nowości. I wcięło. Suszarnia własna, we wł > asnej piwnicy. Owszem jest tam okienko, ale bardzo malutkie. Dzieci mi psikusa > nie zrobiły, bo były na feriach. Męża też nie było. Szukałam dwa dni, byłam bli > ska obłędu, gdyby nie paragon i metka nie wierzyłabym, że w ogóle była jakaś na > rzuta.... Może to nie była narzuta tylko latający dywan? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
babazzamiedzy Re: Niewyjasnoine zdarzenia 22.03.10, 13:47 Nie jestem zbyt religijna moja a moja ciocia wróciła z Medżugorje (dla niewtajemniczonych klasztor słynący z "cudów"). Opowiadała o swych wrażeniach przy stole rodzinnym, my sobie troszkę podkpiwaliśmy. Pod koniec imprezy, już w drzwiach pokazała mi taki duży srebrny medalion, otwierany, z portretem Matki Boskiej. Obejrzałam go z grzeczności, skomplementowałam i pytam; "Ciekawe jak oni to zrobili, że te czy tak jej świecą na zielono???" Wszyscy wokół popatrzyli na mnie jak na wariatkę. Oczywiście świecące oczy widziałam tylko JA. Odpowiedz Link Zgłoś
topola78 Re: Niewyjasnoine zdarzenia 22.03.10, 14:41 Jak miałam jakieś 15 lat w środku sezonu zimowego zginęły mi łyżwy. Szukałam wszędzie, inni domownicy też szukali, przeszukaliśmy obie szafy strych, wszelkie zakamarki - chyba ze trzy razy. Nie było. Jakieś 10 lat później łyżwy znalazły się! Były w szafie! Przez to przestałam jeździć na łyżwach.., od tamtej pory już nigdy nie jeździłam. Odpowiedz Link Zgłoś
dunajec1 Re: Niewyjasnoine zdarzenia 22.03.10, 14:53 Moja corka to miala pare razy "cudowne"sprawy,oto wysiadla z samochodu,klucz zabrala, zamkla drzwi i idzie do domu,nagle slyszy ze samochod startuje, jezusiee,sam? Samochod do garazu a tam wszystko po sprawdzeniu jest ok,mechanik poszedl po samochod,podjechal ,oddaje kluczyki corce a samochod....startuje sam.Bylo widziec mine mechanika,hehe.No to potem musial szukac i znalazl "ducha"ktory startowal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) [...] IP: *.cable.smsnet.pl 22.03.10, 16:57 www.youtube.com/watch?v=2Bh2Z7qfk34 To jest niewyjaśnione wydarzenie! Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: [...] 23.03.10, 20:57 Całkiem ostatnio: Byłam w domu całkiem sama, cisza spokój, a tu nagle ŁUUU!! - przeciągły, strasznie głośny rumor z łazienki. Z sercem w gardle wpadam do łazienki i co widzę: około półmetrowy gejzer tryskający z z muszli. Dodam że mieszkam w domu jednorodzinnym. No zagadka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 23:57 Kiedyś w nocy obudziła mnie burza. Odwróciłam się na drugi bok, ale nie zasnęłam. Był straszny huk, deszcz lał się strumieniami i nie ustawał. W końcu wstałam, aby iść do łazienki i stanęłam po kostki w wodzie. Woda rzeczywiście lała się strumieniem, ale nie z chmury, tylko z mojego kranu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dona Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.10, 10:25 a ja dziś zgubiłam odkurzacz. Przeszukalam dom od góry po piwnicę i garaż...no nie ma wcięło cały odkurzacz z całym oprzyrządowaniem. Najprawdopodobniej teściówka będąc z wizytą nielegalnie odkurzała...a ponieważ ja ją za to gonię bo to obowiązek mężulka więc biedna upchnęła całe ustrojstwo do małej szafki na poddaszu. Podejrzewam że akurat wracałam z pracy i przyłapałabym ją na niecnym procederze. A potem zapomiała odstawić na miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
moonalisa Re: Niewyjasnoine zdarzenia 24.03.10, 19:52 ... i kula szklana z rybkami złotymi pękła w środku nocy rozpadając się na miliony kawałeczków...bez powodu,rybki wyschły do rana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arak Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: 195.116.94.* 24.03.10, 22:54 No przecież rybki należy trzymać w porządnym, dużym akwarium o kształcie prostopadłościanu, a nie tłoczyć w klaustrofobicznej kuli, która raz, że jest dla nich za mała, a dwa, że rybki z powodu jej kształtu tracą orientację. Biedaczki wolały popełnić samobójstwo, rozbijając szklane ściany głową, niż żyć w takich warunkach ;((( :P Odpowiedz Link Zgłoś
eurytka Re: Niewyjasnoine zdarzenia 24.03.10, 23:02 Ciągle się zastanawiam dlaczego szklanka z arcoroc stojąca na suszarce, rozpadła się w drobny mak. (te pierwsze cuda ze 20 lat temu) Odpowiedz Link Zgłoś
liqier Re: Niewyjasnoine zdarzenia 26.03.10, 00:33 Mi w niewytłumaczalny sposób zniknął ulubiony "damski" kufel do piwa. Nigdy się nie odnalazł, chociaż chciałam moim dzieciom zapłacić za wydanie sprawcy :) Nigdy pary z gęby nie puścili :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 07:59 Ja miałam odwrotny przypadek: na mój balkon sfrunęły spodnie. Dżinsy, rozmiar średni, fason uniwersalny. Poszłam do sąsiadów z góry, żeby im oddać. Wyparli się. Więcej wariantów nie było, trzy poziomy, ja na środkowym. Z desperacji, ale też z ciekawości zapukałam do tych z parteru, też nie ich. Wobec tego przewędrowałam z tymi spodniami całą okolicę. Potem rozwieszałam ogłoszenia na słupach. Nikt się nie zgłosił. Okolica średnio zaludniona, dużo przestrzeni pomiędzy domami. Z daleka nie mogło dżinsów przywiać, to nie jedwabna koszulka, żeby wiatr złapała. Z resztą jakoś niespecjalnie wtedy wiało. Mam gdzieś jeszcze te spodnie. Ktoś sobie przypomina? Odpowiedz Link Zgłoś
orchidea04 Re: Niewyjasnoine zdarzenia 26.03.10, 14:25 A mnie wraz z nadejściem wiosny zaginęły buty nike. Mieszkam w domu jednorodzinnym i tylko ja chodzę w takich butach bo rodzeństwo już dawno wybyło z domu. Przeszukałam wszystko - strych, piwnicę, garaż... I nie ma. Wsysło. I nikt nie wie jak... Odpowiedz Link Zgłoś
kirkunia Re: Niewyjasnoine zdarzenia 26.03.10, 14:45 Czasem dziwne rzeczy mi giną. Np. jeszcze na studiach zgubiłam nienoszone różowe stringi. Żal, bo śliczna koroneczka, choć zazwyczaj różu nie noszę. Udało mi się "wciąć" wiertarkę udarową Boscha. Jakim cudem? Nie wiadomo. Córka odziedziczyła to po mnie: udało jej się np. zgubić nienoszone dżinsy... Kilka dni temu "wcięło mi" ulubione okulary przeciwsłoneczne wraz z pokrowcem. Wyjęłam z torebki, położyłam no półce, spuściłam z oczu... i przepadły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakonna Re: Niewyjasnoine zdarzenia IP: *.toya.net.pl 28.03.10, 19:41 Ja to mam bardzo dziwne ostatnie wydarzenie. Kupiłam laptopa, zostawiłam otwartego na niskim stoliku, wracam z 10 minut i chcę przenieść laptopa na biurko... Patrzę a to na klawiaturze brakuje klawisza z literką "L", przecieram oczy ze zdumienia a klawisza nie ma!!! Rozglądam się po podłodze i widzę, że leży na podłodze, pogryziony... Wiem, że pogryzł go mój pies ale zagadką pozostaje JAKIM CUDEM TEN KLAWISZ znalazł się na podłodze!! Mój pies waży 40 kg, ma duże łapy i wielki pysk, nie dałby rady wydrzeć z klawiatury TYLKO JEDNEGO klawisza bez naruszania reszty laptopa. A cały laptop jest nienaruszony, zero zadrapań na klawiaturze, zero jakichkolwiek śladów... No i teraz mam prawie nowy laptop bez klawisza "L" i z tajemnicą do kompletu :) Odpowiedz Link Zgłoś