Tego nam brakuje...

24.03.10, 14:06
czyli słówka i zwroty istniejące w innych językach a niemające dokładnego polskiego odpowiednika - przy czym tylko takie, które na pewno by się przydały, niepotrzebne nam np. 20 słów na określenie śniegu istniejące w językach dalekiej Północy :)
Zaczynam:
killjoy czyli osoba psująca jakąkolwiek zabawę (obejdzie się bez przykładów)
    • Gość: Marek Re: Tego nam brakuje... IP: *.cust.tele2.de 24.03.10, 14:37
      to hope
      (niem. hoffen)

      - nadzieja w formie czasownika ( ~ miec nadzieje)

      Schadenfreude (niem.)
      - radosc z czyjejs szkody
      • kicior99 Re: Tego nam brakuje... 24.03.10, 16:16
        > to hope
        > (niem. hoffen)

        A tegomy się sami pozbyli - był kiedyś czasownik tusić, oznaczający mieć
        nadzieję. Tuszę, że jeszcze ktoś go kojarzy.
        • Gość: ;) Re: Tego nam brakuje... IP: *.cable.smsnet.pl 24.03.10, 16:29
          Jeszcze jest "touche" z fr., gdy ktoś ze swadą zbije nas z pantałyku, zripostuje
          naszą wypowiedź - wymarła umiejętność u Polaków:)
    • Gość: anka Re: Tego nam brakuje... IP: *.tktelekom.pl 24.03.10, 14:59
      Besserwisser - czyli typ wszystkowiedzący :)
      • kicior99 Re: Tego nam brakuje... 24.03.10, 16:18
        To jeszcze z tego samego języka - Schadenfreude (radość z czyjejś klęski
        lub szkody)
      • Gość: B. Re: Tego nam brakuje... IP: *.chello.pl 25.03.10, 16:41
        i koniecznie klugscheisser do kompletu!
    • Gość: ;) Re: Tego nam brakuje... IP: *.cable.smsnet.pl 24.03.10, 16:25
      Weltschmerz, leitmotiv. Jak na złość niemieckie:))
    • Gość: ;) Wiem IP: *.cable.smsnet.pl 24.03.10, 16:37
      Smarkatka, a nie jakaś tam "chusteczkadonosa".
      • drzejms-buond Re: Wiem 24.03.10, 17:27
        ŁIKĘD!
        bo niby czemu w środku Mazowsza mam wiedzieć czy pisze się weekend czy week-end?

        i tak zawsze się mylę i piszę weak end
        (co jest, nota bene, obecnie zgodne z prawdą )
        ;P
        • kicior99 Re: Wiem 24.03.10, 17:32
          To mów /weeeeekend/ :)
        • yabol428 Re: Wiem 25.03.10, 21:03
          Słowacy sobie z tym poradzili i piszą "Víkend"
          A po polsku najlepiej byłoby użyć pomysłu Tytusa de Zoo i mówić "wypoczyn" ;)
      • tanczacy.z.myslami Smarkatka :) 25.03.10, 10:49
        Gość portalu: ;) napisał(a):

        > Smarkatka, a nie jakaś tam "chusteczkadonosa".

        To nie to samo.
        Smarkatka to jest (jednorazowa) chusteczka do nosa, ale już po wykorzystaniu :)
    • Gość: cb Re: Tego nam brakuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 00:03
      killjoy[/b] czyli osoba psująca jakąkolwiek zabawę

      W Stanach to się nazywa "party pooper".

      A ja się czasem zastanawiam jak przetłumaczyć na angielski
      wyrażenie: "łaski bez" :P
    • Gość: szampanna Re: Tego nam brakuje... IP: *.sta.asta-net.com.pl 25.03.10, 09:15
      design (wzornictwo brzmi sztywno i koślawo), ale pewnie na
      dobre się przyjmie kalka, zanim coś wymyślimy...
      coming out - publiczne-przyznanie-się-do-bycia-innej-
      orientacji-seksualnej brzmi jakoś przydługawo ;)
      • tanczacy.z.myslami Re: Tego nam brakuje... 25.03.10, 10:50
        Gość portalu: szampanna napisał(a):

        > coming out - publiczne-przyznanie-się-do-bycia-innej-
        > orientacji-seksualnej brzmi jakoś przydługawo ;)

        Krócej jest "wyjście z szafy" :)
        • Gość: cb Re: Tego nam brakuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 23:01
          tanczacy.z.myslami napisał:

          Krócej jest "wyjście z szafy" :)

          Tyle, że u nas nie ma takich szaf jak w USA, w których ludzie
          notorycznie (przynajmniej w filmach) się chowają (bo to są takie
          miniaturowe pokoiki z drzwiami wielkości i często wyglądu normalnych
          drzwi). I to "wychodzenie z szafy" w Polsce jest traktowane zbyt
          dosłownie, tzn., nie ma takiego idiomu związanego z szafą, który by
          oznaczał ujawnianie się jako ktoś tam. Więc dla mnie to "wychodzenie
          z szafy" w polskim zupełnie swojej funkcji nie spełnia. W USA
          wystarczy zacząć: "I'm coming out..." a już wszyscy sobie
          dośpiewają, że "of the closet" w znaczeniu: "tak,
          ujawniam/przyznaję, że jestem homoseksualny/a". U nas powiedziałoby
          się komuś nieobeznanemu z tematyką (a w sumie tylko wobec takich się
          tak naprawdę ujawnia): "wychodzę z szafy", to ten ktoś tylko by oczy
          wytrzeszczył: "o czym ty gadasz??"
      • black_succubus Re: Tego nam brakuje... 25.03.10, 15:35
        ale juz "ujawnienie sie" nie jest duzo dluzsze..
    • maitresse.d.un.francais Re: Tego nam brakuje... 25.03.10, 16:57
      conne, czyli forma żeńska od con - palant, ch...
      • kicior99 Re: Tego nam brakuje... 25.03.10, 17:01
        to ci.. albo pipa juz nie starczy???
        • Gość: ultra75 Re: Tego nam brakuje... IP: 147.185.160.* 25.03.10, 18:10
          Angielskie (albo amerykańskie, nie wiem ;-)) "suck" - genialny
          czasownik z milionem zastosowań. Ssie - to już nie brzmi...
          • Gość: cb Re: Tego nam brakuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 23:03
            Gość portalu: ultra75 napisał(a):

            > Angielskie (albo amerykańskie, nie wiem ;-)) "suck" - genialny
            > czasownik z milionem zastosowań. Ssie - to już nie brzmi...

            U nas można prawie równie krótko powiedzieć: "do de"... :P
            • Gość: ultra75 Re: Tego nam brakuje... IP: 147.185.160.* 02.04.10, 10:21
              Niby tak, ale wypadałoby jeszcze dodać czasownik ("coś tam" jest do
              de..) i wtedy mamy już 3 słowa :-).
              Krótkie angielskie "suck" brzmi bardziej dosadnie :-).
        • maitresse.d.un.francais Re: Tego nam brakuje... 25.03.10, 19:21
          kicior99 napisał:

          > to ci.. albo pipa juz nie starczy???

          Mnie nie, poza tym nie używam żadnego z powyższych określeń.
          • kicior99 Re: Tego nam brakuje... 26.03.10, 08:43
            To już kwestia wyboru osobistego - ale słowo istnieje. Con jako takie też
            raczej jest mało przyzwoite :)
            • Gość: kiik Re: Tego nam brakuje... IP: *.polskieradio.pl 26.03.10, 09:07
              serendipity - bardzo szerokie pojęcie :)
            • maitresse.d.un.francais Re: Tego nam brakuje... 26.03.10, 17:32
              kicior99 napisał:

              > To już kwestia wyboru osobistego - ale słowo istnieje. Con jako takie te
              > ż
              > raczej jest mało przyzwoite :)

              Wolę obraźliwe słowa tworzyć od organów męskich, nie damskich. Ha!
    • cieszyslawa Re: Tego nam brakuje... 26.03.10, 16:17
      no i Fleischwurst ;) czyli kielbasa miesna
      • kicior99 Re: Tego nam brakuje... 26.03.10, 16:54
        a są jakieś inne?
        • klapounio Re: Tego nam brakuje... 26.03.10, 17:51
          a chociażby "delectable mix of roasted carrot, parsnip onion and herb sausage"... :)
        • tanczacy.z.myslami Re: Tego nam brakuje... 26.03.10, 18:15
          kicior99 napisał:

          > a są jakieś inne?

          Pełen wybór znajdziesz w najbliższym supermarkecie :)
    • nessie-jp Re: Tego nam brakuje... 26.03.10, 18:29
      W pracy zawodowej permanentnie i na okrągło spotykam się z takimi terminami,
      które po angielsku brzmią celnie, precyzyjnie i jednoznacznie, a na polski
      trzeba kombinować jak koń pod górę i trzy razy dookoła własnej osi się owijać,
      spluwając przez lewe ramię.

      Co najśmieszniejsze, po pewnym czasie nawet najtwardsi korektorzy wymiękają i do
      użycia wchodzi wersja zapożyczona z angielskiego :)

      Przykłady
      • Gość: ;) Re: Tego nam brakuje... IP: *.cable.smsnet.pl 26.03.10, 18:39
        E tam, język polski chyba jako jeden z kilku na świecie ma swoje odrębne
        przetłumaczenie słowa "republika" w jej nazwie własnej, które nie jest
        zapożyczonym latynizmem dostosowanym do wymowy krajowej, tylko jego odrębne
        człony mają swoje znaczenie w naszym języku (mowa o "rzeczpospolitej" oczywiście).
    • ola_pozytywna Re: Tego nam brakuje... 01.04.10, 14:52
      Brakuje mi słowa (un)flattering np. a flattering dress -sukienka,w której się
      korzystnie wygląda, twarzowa sukienka -nie brzmi to dobrze ani nie oddaje celnie
      istoty rzeczy.
      Podobają mi się też skróty (czy tam skrótowce), oszczędzają mnóstwo cennego
      czasu: JLo, JFK, SM,carbs.
Pełna wersja