Kawal Stefana Muellera z Europa da sie libic.

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 21:52
"Idzie w gorach facet w garniturze , pod krawatem i widzie stado pasacych się
owiec , podchodzi do bacy i mowi:
Baco, zalozymy się ze zgadne ile macie owiec?
A co by Pan za to chciał?
No wezme sobie jedna owieczke!
Baca : No dobrze panocku!
Facet mowi , macie baco 384 owce.
Bacy z wrazenia za wypadla fajka z reki, No zgadza się panocku.
I baca mowi : to teraz chciałbym odzyskac swoja owieczke, to powiem wam kim
jestescie?
Facet mysli , mysli i się zgadza.
Baca mowi: jestescie na pewno panocku z Brukseli !
I na pewno jestescie tam urzednikiem w ministerstwie rolnictwa @%)) !!!
Facet potwierdza, wszystko się zgadza !!! i pyta się Bacy , Baco a skad wy to
wiecie ?

No bo panocku wzieliscie zamiast owieczki, mojego owczarka !!! "

Nicola
    • varg Re: Kawal Stefana Muellera z Europa da sie libic. 21.02.04, 22:24
      hehe, słyszałem ten kawał już dawno, ale w takiej wersji:

      "Do bacy przyszedł facet w garniturze i mówi:
      - Baco, jeśli powiem wam dokładnie, ile macie owieczek, dacie mi jedną?
      - Dam.
      Facet wyciągnął laptopa, połączył się z internetem przez łącze satelitarne, sciągnął dane do GPS-u. Coś tam powpisywał, wrzucił dane do Excela, zrobił wykres i mówi:
      - Macie 384 owce.
      Baca się zdziwił, ale słowo się rzekło, dał gościowi owieczkę. Ale potem mówi:
      - A jak ja wam powiem, kim jesteście panocku, to mi oddacie owieckę?
      - Oddam.
      - No to jesteście, panocku, doradcą Arthura Andersena.
      Facet zaskoczony pyta:
      - Ale skąd wiecie baco?
      - A bo zjawiliście się, choć was nie wzywałem, powiedzieliście mi coś, co i tak wiem, a do tego nie znacie się na robocie, bo wzięliście mojego owczarka..."
      • Gość: gosc Re: Kawal Stefana Muellera z Europa da sie libic. IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.02.04, 12:15
        Wersja pierwsza przynajmniej bardziej zrozumiała, bo kto to jest ten Andersen?
        Cały dowcip spaliło to łopatologiczne "nie znacie się na robocie". To jest
        właśnie dowcipne w pierwszej wersji z tym urzędnikiem z Brukseli. A i tak baca
        powiedział "ŁOWIECKE".
    • Gość: Palnick Czy UE da sie lubić? ;))) IP: 194.17.229.* 22.02.04, 17:17
      Przypowieść trochę długa, to prawda ale....

      Koniec ludzkości.

      Po wielu latach Bóg spojrzal znow na ziemie i stwierdzil, ze sie bardzo zle
      dzieje. Ludzie byli zepsuci i sklonni do przemocy, wiec postanowil znow zeslac
      potop i zniszczyc ludzkosc. Ale przedtem zawolal Noego i powiedzial:

      "Zbuduj arke z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci dluga, 50 łokci
      szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz zone i dzieci, i z kazdego gatunku zwierzat
      po parze. A za 6 tygodni zesle wielki deszcz."

      Noe nie byl zachwycony - znow 40 dni deszczu, 150 dni bez wygod na arce, bez
      telewizora i z tymi wszystkimi zwierzetami - ale byl posluszny i obiecal
      spelnic wymagania Boga.

      Po 6 tygodniach zaczelo padac dzien i noc. Noe siedzial i plakal, bo nie mial
      arki. Bog wychylil sie z nieba i zapytal :

      " Dlaczego nie spelniles mojego rozkazu?"

      Noe odpowiedzial: "Panie, cos mi uczynil? Jako pierwsze musialem zlozyc podanie
      o budowe. W urzedzie mysleli ze chce budowac stajnie dla baranow. Potem nie
      podobala im sie architektura - za wymyslna dla baranow, a w budowe statku na
      lądzie nie chcieli wierzyć. Takze wymiary nie znalazly poparcia, bo dzis nikt
      nie wie jaką miarą jest łokieć. Po przedlozeniu nowych planow dostalem znow
      odmowe, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona.
      Po kupnie odpowiedniej dzialki zaczely sie nowe klopoty. W tej chwili np.
      chodzi o to, ze w planach nie sa uwzglednione systemy do gaszenia w czasie
      pozaru. Na moją uwage,ze bede przeciez otoczony wodą, przyslali mi psychiatre
      powiatowego. Kiedy psychiatra upewnil sie, ze jednak buduje statek, zadzwonili
      do mnie z wojewodztwa, zeby mi uswiadomic, ze na transport statku do morza
      bedzie potrzebne nowe zezwolenie, a bedzie o nie trudno, bo minister podal sie
      do dymisji. Kiedy powiedzialem, ze statku nie musze transportowac, bo bedzie i
      tak otoczony woda, kazali mi z ministerstwa marynarki wojennej, wedlug
      przepisow unii, zlozyc podanie do Brukseli w osmiu odbitkach i trzech
      urzedowych jezykach o zezwolenie na zalanieterenow zamieszkalych.
      Z drzewa cedrowego musialem zrezygnowac - nie wolno go juz ze wzgledow
      ekologicznych sprowadzac. Probowalem kupic tutejsze drzewo, ale nie dostalem
      tej ilosci ze wzgledu na przepis o ochronie srodowiska, najpierw musialbym
      zadbac o sadzenie drzew zastepczych.
      Na moja wzmianke o tym, ze i tak bedzie potop i nie oplaca sie tu sadzic
      zadnych drzew, przyslali mi nowego psychiatre, tym razem z wojewodztwa.

      Krotko mowiac - dalem kilka łapowek, kupiłem drzewo, znalazlem nawet ciesli do
      budowy, ale oni najpierw utworzyli zwiazki zawodowe. Kiedy sie okazalo, ze nie
      moge ich placic wg taryfy, to rozpoczeli strajk, tak ze budowa arki znow sie
      odwlekala.

      W miedzyczasie zaczalem sprowadzac zwierzeta. Tylko ze wmieszal sie zwiazek
      ochrony zwierzat i zabronil mi (zarzadzenie unii europejskiej nr733/6/987)
      transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym musialem podac cel transportu
      tych zwierzat, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci
      sprawdzaja, czy przepisy dotyczace krolikow obejmuja rowniez zajace. A
      dzialacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do
      pozbycia sie gnoju i innych odpadow pochodzacych z hodowli zwierzat.

      Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sasiad do sądu, twierdząc, ze buduje
      prywatne zoo bez zezwolenia. Moje nerwy sa zszarpane, nie moge spac, arka nie
      gotowa a ty zeslales deszcz."

      W tej chwili przestalo padac, wyszlo slonce i tęcza. Noe spojrzał w niebo i
      powiedział: "Czyzbys sie Boze rozmyslil i nie chcesz juz zniszczyc ludzkosci?"

      Bóg odpowiedzial: "Nie trzeba. To załatwi biurokracja."
      • maszar Re: Czy UE da sie lubić? ;))) 23.02.04, 15:45
        Gdyby to był dowcip, a nie opowieść dokumentalna, byłby świetny...
        • takataka Re: Czy UE da sie lubić? ;))) 23.02.04, 19:59
          no, nudne
Pełna wersja