Najgłupsze wymówki

19.04.10, 13:42
Ostatnio mój facet mnie rozbroił. Szykujemy się do wyrka, własciwie
to już w nm jesteśmy, ja standardowo zaczynam jakies pieszczoty a on
do mnie: "wiesz co, dziś chyba nie dam rady" ja zszokowana i trochę
wystraszona: "czemu???" - "przejadłem się"..... myślalam, że padnę.
Nie chciałam już nic mówić, z jednej strony zrobiło mi się przykro-
z drugiej zachciało śmiać bo to już chyba swiadczy o tym, że
wybitnie nie ma inwencji przy zmyślaniu.. a z piątej strony, wymówki
to zazwyczaj domena kobiet, co ma powiedziec facet kiedy mu się nie
chce? "mam TE dni?":) Znacie jeszcze jakies inne wyjątkowo debilne
wymówki? Niekoniecznie od seksu:)
    • Gość: pozdro Re: Najgłupsze wymówki IP: 198.28.69.* 19.04.10, 14:03
      Moze tak: moja przyjaciolka prowadzi zajecia na uczelni...cwiczenia
      dokladnie...pewne dziewcze nieustannie opuszczajace zajecia nie
      przyszlo nawet na zaliczenie...panna usprawiedliwiala sie potem, ze
      nie mogla sie pojawic, poniewaz...jej pies odmrozil nogi.
      Niestety, bez dwói sie nie obylo. Choc kolezanka probujac zachowac
      surowosc oblicza i stosowna powage - o malo nie udusila sie ze
      smiechu slyszac takie wyjasnienie:))
      • kasitza Re: Najgłupsze wymówki 19.04.10, 14:24
        Moja przyjaciolka S. slawna z niemoznosci zorganizowania sie, bycia
        zawsze spozniona i z gubienia waznych przedmiotow typu klucze,
        portfel, rower, auto (tak - czasami nie wie, gdzie zaparkowala),
        rekawiczki, czapka, szalik etc. postanowila wybrac sie na urlop do
        nowego yorku. Mieszkala w tym czasie w brukseli z inna przyjaciolka,
        N.. Rano kolezanka N. spotyka S. w lazience i pyta "Dlaczego jeszcze
        cie nie ma w metrze i nie jedziesz na lotnisko? To jest lot do USA,
        oni chca zeby przybyc na lotnisko 2 godziny przed odlotem!!!" Dzieki
        ponaglaniom N S opuscila dom i udala sie w strone lotniska. Po
        jakims czasie N siedzac w biurze odbiera telefon. S. zadyszana, w
        panice: "N, musisz mi pomoc, uciekl mi pociag na lotnisko! Musisz
        zadwonic na lotnisko, zeby na mnie poczekali!". N - ktora pracujac
        wowczas w organizacji humanitarnej, miala znajomosci w lokalnym
        lotnisku - przelknela i obiecala, ze zadzwoni ale nie wie co bedzie.
        I zadaje S pytanie: "Powiedz mi, a jak to sie stalo, ze ty nie
        zdazylas na pociag?". na co S odpowiada "Bo musialam sobie w kiosku
        kupic Brigitte (Czasopismo kobiece)"...

        Oczywiscie, ze N opadly rece, ale zadzwonila na lotnisko. I wiecie
        co? Samolot na S poczekal. S. dobiega do kontroli, a pan celnik sie
        jej pyta: "Dlaczego sie pani tak spoznila?" - a S. na to "Bo jestem
        bardzo chaotyczna osoba..."
    • agne.ss Re: Najgłupsze wymówki 19.04.10, 14:31
      a ja tam zawsze wyjezdzam ze stara dobra migrena. to nie tyle wymowka
      co kod, znaczy ze mi sie zwyczajnei nie chce:)
    • poraga Re: Najgłupsze wymówki 19.04.10, 14:42
      Chodziłam kiedyś z facetem który często się zasłaniał problemami z
      zołądkiem. Że niestrawnośc, że boi, że wrzody itd itp i co się
      okazało? Oczywiście impotencja..
      • katatinka22 Re: Najgłupsze wymówki 19.04.10, 16:26
        To "oczywiście" sugeruje jakby kazdy facet który czasem nie ma ochoty
        na seks jest impotentem. Bez przesady. Wiadomo, ze to wstydliwy
        problem i że oni rekami i nogami zapierają się żeby się do niego nie
        przyznać tylko cichaczem łykają jakieś vizarsiny i inne dopalacze. Ale
        to nie znaczy, że tez nie miewają po prostu spadku formy.
        • Gość: ;) Re: Najgłupsze wymówki IP: *.cable.smsnet.pl 19.04.10, 22:45
          Bo tutaj jest konflikt poczucia własnej wartości nie tylko mężczyzny, ale i
          kobiety, która nie chce - co zrozumiałe - dopuścić do siebie myśli, że akurat
          dla swego chłopa nie jest już ponętna. Gorszy dzień, nadmiar stresu i rozgrywka
          sflaczałą piłką gotowa. Ale nie, to jego wina, na pewno gej jakiś:)) Na
          szczęście są panie wyrozumiałe, które wiedzą co robić:), bo tak naprawdę nie
          zawsze nam się chce, kiedy pani ma ochotę:]
          • mallard Re: Najgłupsze wymówki 20.04.10, 15:21
            Gość portalu: ;) napisał(a):

            > rozgrywka sflaczałą piłką

            Gościu - wymiatasz! :):):)
            • Gość: ;) O/t IP: *.cable.smsnet.pl 21.04.10, 13:41
              Nie ja, nie ja, tylko Robert Górski z KMN, od którego określenie pożyczyłem bez
              pytania. W tym delikatnym temacie był użył też takiego: "jak się chce to i na
              samej feldze można daleko ujechać". :)
              • stara_dominikowa Re: O/t 21.04.10, 15:31
                Gość portalu: ;) napisał(a):
                > Nie ja, nie ja, tylko Robert Górski z KMN, od którego określenie pożyczyłem bez
                > pytania.

                Ojej, ale fajnie się przyznałeś:)
                A określenie bomba.
                • Gość: ;) Re: O/t IP: *.cable.smsnet.pl 24.04.10, 14:23
                  > Ojej, ale fajnie się przyznałeś:)

                  Przyznałem się dlatego, że nie mam potrzeby zawłaszczać czegoś dla swojego ego,
                  a niekoniecznie też jako własne słowa te dawałyby mi jakieś poczucie zadowolenia
                  z siebie. Z uwagi na treść o sflaczeniu:)
    • babazzamiedzy Re: Najgłupsze wymówki 19.04.10, 15:30
      Mój ex z czasów szczeniackiej młodości często tłumaczył się, że musi
      już iść do domu bo musi wziąć leki. Jak teraz o tym pomyślałam to
      zaczęłam trząść się przy biurku ze śmiechu, ale wtedy moja
      wrażliwość była równie wielka jak głupota i szczerze martwiłam się
      stanem zdrowia tego paranoika.
      Przypomniała mi się jeszcze koleżanka z liceum, która wyjaśniała
      przy całej klasie że spóźniła się ponieważ się pomyliła i niechcąco
      umyła zęby szczoteczką swojej babci. A jak się zorientowała co
      zrobiła to dostała -elegancko mówiąc- torsji.
    • fajny.czlek Re: Najgłupsze wymówki 20.04.10, 00:14
      Pytam kumpla czy sie dziś widzimy. - nie. - czemu? - musze posiedzieć
      z psem.. (kumpel ma 23 lata a nie 13). Ręce mi opadły. Co ten pies
      zdechnie bez niego przez pare godzin? Ale już nic nie mówiłem...
      • Gość: Water Proof Re: Najgłupsze wymówki IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 16:32
        No wiesz, pod koniec życia mojego psa też się nie mogłam oddalać z domu na
        dłużej niż trzy - cztery godziny. Bo inaczej była, delikatnie mówiąc,
        katastrofa. Pracuję z domu, więc nie było problemu, ale dłuższe imprezy odpadały.
    • mamuska-0 Re: Najgłupsze wymówki 20.04.10, 08:13
      To wygrywa <hahaha>
      • Gość: dee Re: Najgłupsze wymówki IP: *.komster.pl 20.04.10, 08:20
        Mój małż przez całą zimę potrafił się tłumaczyć, że nie, bo jak
        zimno to on nie ma ochoty.
        czekałam cierpliwie. Latem mi to wynagradzał po stokroć, ale czemu
        nie jak jest zimno???? Kochanka? ;)
        • drzejms-buond Re: Najgłupsze wymówki 20.04.10, 14:41
          zimą nam libido spada.
          serotonina, te rzeczy...

          ale prawdą jest też, iż faceci, ZDROWI faceci, zawsze chcą! jeśli nie chcą , to
          znaczy ze może coś nie tak jest z ponętą z drugiej strony?

          ja tam wyjeżdżam z gradacją potrzeb Maslow'a
          ;]

          • drzejms-buond Re: Najgłupsze wymówki 20.04.10, 14:43
            ale najgłupszym tłumaczeniem
            na wszystko
            jest,
            słynne
            i
            wiecznie
            modne


            AAAAAAAAA BOOOOO TAAAAAAAAAAAAAK!
    • Gość: gosc portalu gosc Re: Najgłupsze wymówki IP: 20.142.116.* 20.04.10, 16:41
      Kiedys spotykalam sie z kolesiem, ktory zawsze na nasze spotkania
      przychodzil w tych samych dzinsach. Na poczatku myslalam, ze ma
      jedna ulubiona pare i lubi w nich chodzic, ale to samo dotyczylo
      jego skarpetek i bielizny. Jak go o to zapytalam, to
      powiedzial: "jak mi sie cos podoba, to kupuje sobie kilka
      identycznych par i nosze na zmiane"... taaaa. jasne.
      • Gość: szampanna Re: Najgłupsze wymówki IP: *.sta.asta-net.com.pl 20.04.10, 20:12
        a czyste miał te ciuchy?
        Bo uwierz mi, ja dokładnie tak robię! Albo noszę w kółko to samo
        (piorę oczywiście, ale średnio co drugi dzień można mnie zobaczyć w
        tym samym), albo właśnie kupuję po kilka sztuk identycznych i noszę
        na zmianę.
      • Gość: Bleh Re: Najgłupsze wymówki IP: *.acn.waw.pl 21.04.10, 05:00
        Też tak robię. Ma 3 pary takich samych spodni, bo mi podpasował
        akurat taki krój i materiał i chodze w nich w kółko. Gacie ma
        bardziej zróżnicowane, ale też po kilka sztuk w jednego modelu.
        Widać nie wszyscy mają potrzebę posiadania sterty różnorodnych
        szmatek;)
        • Gość: Azorek Re: Najgłupsze wymówki IP: *.chello.pl 21.04.10, 11:06
          I ja tak robię :)

          Kupuję dwie pary dżinsów, jeśli mi się podobają i dobrze się w nich czuję. Butki z mięciutkiej skórki, takie "do biegania" też dwie pary, bo niełatwo mi kupić wygodne. Bieliznę hurtowo. :)
      • verte34 Re: Najgłupsze wymówki 21.04.10, 11:53
        > powiedzial: "jak mi sie cos podoba, to kupuje sobie kilka
        > identycznych par i nosze na zmiane"... taaaa. jasne.
        Jasne, może tak być. Pamiętacie tego gościa z "Muchy"? Miał pełną
        szafę takich samych garniturów, i ja go rozumiem. Sama chętnie bym
        tak robiła, ale nie mam tyle kasy;)
      • Gość: anka Re: Najgłupsze wymówki IP: *.tktelekom.pl 21.04.10, 12:20
        Też tak robię, zwłaszcza z dżinsami. Jak mi się spodoba krój, kolor i cena, to
        kupuję ze 2-3 pary takie same ;)))
    • pijawka_lekarska Re: Najgłupsze wymówki 21.04.10, 12:31
      Jeszcze na studiach nie chciało mi się iść na zaliczenie z pewnego przedmiotu i
      wcisnęłam prowadzącemu, że nie mogłam przyjść, bo tego dnia zacięłam się w
      windzie. Ponieważ prowadzący mnie znał i lubił, bo na zajęciach byłam dość
      aktywna i się udzielałam, roześmiał się i postawił mi ocenę na podstawie obecności.

      W poprzedniej pracy raz gdy się spóźniłam do pracy (moja szefowa była czuła na
      tym punkcie), powiedziałam, że tuż przed planowanym wyjściem z domu mój kot
      zwiał na balkon sąsiadki i musiałam go stamtąd ściągnąć. Wiedziałam, że szefowa
      jest zapaloną kociarą i upiekło mi się.

      W obecnej pracy gdy się spóźniam, mówię, że mi autobus zaspał ;)
      • be_ell Re: Najgłupsze wymówki 21.04.10, 13:44
        Wymówka o autobusie (że zaspał) w moim przypadku jest, niestety, prawdą.
        Łódzkie mpk jeździ jak chce.

        Daaaaaaaaaawno temu, w czasach licealnych, razem z koleżanką postanowiłyśmy nie
        iść na fizykę, ponieważ bałyśmy się kolejnego gola (chodziłyśmy do humana, nasz
        wyrozumiały prof był w sanatorium, a na zastępstwie była pani z mat-fizu, która
        nijak nie mogła pojąć subtelnej duszy humanisty ;) )
        Na godzinie wych. tradycyjnie usprawiedliwienia, nieobecności etc. wychowawca
        (nota bene, też w zastępstwie)pyta:
        - Dziewczyny, a dlaczego was nie było na fizyce?
        - Bo byłyśmy w ubikacji.
        - We dwie?
        - We dwie.
        - Całą godzinę?!
        - Całą godzinę.
        Wzrok wychowawcy i śmiech klasy, bezcenne.

        Po prawdzie siedziałyśmy na skwerku i jarałyśmy fajki.
    • ola_pozytywna Re: Najgłupsze wymówki 21.04.10, 15:53
      Kolega na studiach - spóźnił się na zajęcia, ponieważ nie wszedł do autobusu z
      powodu szczytowania.
      Rzeczywiścia linia , którą jeździł była z rana niezwykle obłożona i jeśli
      wsiadało się na środkowych przystankach można było się nie załapać na wejście.
      • Gość: miaumiau Re: Najgłupsze wymówki IP: 79.92.78.* 24.04.10, 14:10
        > Kolega na studiach - spóźnił się na zajęcia, ponieważ nie wszedł do autobusu z
        > powodu szczytowania.

        Fakt, trudno sie wtedy chodzi. O wsiadaniu do czegokolwiek nie wspominajac.
    • Gość: aga Re: Najgłupsze wymówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 16:11
      Dawno, dawno temu w odległej galaktyce, czyli w czasach licealnych moja
      najlepsza kumpela chodziła dodatkowo do szkoły muzycznej, traktując przebywanie
      tam jak dopust Boży (chodziła tylko dlatego, że zaspokajała w ten sposób ambicje
      swojej mamy). Wymówki stosowała różne oprócz chorób własnych i cudzych także
      pogrzeby w dalszej rodzinie (pamiętała nawet, żeby się stosownie ubrać).
      Któregoś razu pożyczyła od znajomej pielęgniarki szynę. Przychodzi z palcami w
      szynie usprawiedliwić się do nauczyciela, który notabene, zdawał sobie sprawę z
      jej wielkich chęci do nauki. Nim jeszcze zdążyła coś powiedzieć, nauczyciel pyta
      : "Co wsadziłaś rękę do snopowiązałki?", koleżanka ze śmiechu nie zdołała
      wymyślić już żadnej wymówki, ale z lekcji ją zwolnił.
      • Gość: winona Re: Najgłupsze wymówki IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.10, 00:00
        Dawno temu , w liceum koleżanka spóźniła się na lekcję i jako powód
        podała, że pociąg się spóźnił. Na zdziwienie nauczycielki: - Ale ty
        przecież nie dojeżdżasz?!, odpowiedziała najspokojniej: - Tak, ale
        stałam przed zamkniętym przejazdem.
        • Gość: góralkazofia Re: Najgłupsze wymówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 19:52
          Jeśli to był przejazd w Katowicach-Piotrowicach (zanim wybudowano tam tunel) to
          mogła.
Pełna wersja