bella_cwir 19.04.10, 21:32 Jest już wątek o najbardziej skąpych mężczyznach. W związku z równouprawnieniem chciałabym zaproponować analogiczny ranking dla kobiet :D Zapraszam do dyskusji ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
w.iwo Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 12:10 po weselu rozliczenie rodzin, teściowa wyjęła torebki z przyprawami i zaczęła sprawdzać ile kosztuje ziele angielskie i pieprz czarny... ciotka zawsze czyściła dywan co tydzień, wyciągała meble na korytarz w bloku, po czym wilgotną ściereczką delikatnie głaskała dywanik... był zawsze jak nowy... a w dbałości o parkiet pakowała gości w specjalnie wykonane do tego kapcie z grubego filcu, po to by polerowali podłogę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 12:56 Moja szefowa pilnuje budzetu z nagrody, ktora dostali moi studenci z ministerstwa za organizowanie wieczorow kultur z jedzeniem, wykladem etc. Studenci dostaja te pieniadze na inwestycje w kolejne wydarzenia kulturalne w akademikach. Przyszli z prosba o wydanie pieniedzy na zakup szklanek na te imprezy. Ona sie mnie pyta, po co im szklanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kota Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 23:02 Coś w tym jest, po studencku to z gwinta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girasol Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.04.10, 12:43 Wiele lat temu wybrałam się z koleżanką w dłuższą podróż pociągiem. Razem słuchałyśmy jakiejś płyty na jej discmanie. Potem chciała, żeby jej zwrócić za połowę baterii, bo przecież musiała ustawić większą głośność i baterie szybciej się zużyły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girasol Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.04.10, 12:51 Przypomniało mi się jeszcze coś. Przez jakiś czas mieszkałam z tą koleżanką. Zawsze, kiedy kupowałam chleb (czyli praktycznie codziennie), prosiła o tylko kawałeczek. W ten sposób nigdy nie kupowała chleba. Ale oprócz tego bycia ekhm... oszczędną, to świetna kumpela i bardzo ja lubię :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ju Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: 212.160.172.* 20.04.10, 13:06 moja współlokatorka nie ma szamponu zauważyłam jaaakiś czas temu, że jej się skończył a mojego zaczęło jakoś tak dziwnie ubywać. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 18:47 podmień szampon w butelce na płyn/krem do depilacji. Gwarantuję, że już więcej nie sobie nie pożyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
babazzamiedzy Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 13:13 Niejaka Ania, lat 36. 1. Podczas wspólnych wakacji pochwaliła się: "w domu to biorę prysznic tak szybciutko, bo szkoda wody ale tutaj to stoję aż mnie nogi rozbolą" 2. Ta sama Ania robiła jakąś imprezkę -składkową oczywiście- więc wszyscy coś przynieśliśmy, każdy starał się kulinarnie zabłysnąć. Niestety, nie dane nam było spróbować naszych "wynalazków", zmuszeni byliśmy zadowolić się jakimś badziewnym żarełkiem. Za to następnego dnia naszymi daniami objadała się bliższa i dalsza rodzina podczas niedzielnego obiadu. Wiem to, bo niektórzy byli na obu imprezkach. 3. Jej pensja idzie na JEJ konto i to są JEJ pieniądze, natomiast pieniądze które przynosi jej mąż to są ICH pieniądze. Uff, mam nadzieję że tu nie zagląda, bo się rozpozna. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 21.04.10, 21:38 > Jej pensja idzie na JEJ konto i to są JEJ pieniądze, natomiast > pieniądze które przynosi jej mąż to są ICH pieniądze. Często spotykana postawa. Dlatego się nie żenię :) Odpowiedz Link Zgłoś
green_nuska Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 13:29 1. Moja koleżanka bardzo lubiła i w dlaszym ciągu lubi gościć się u kogoś, często namawia mnie na spotkanie (oczywiście u mnie) i jeszcze ma pretensje gdy odmawiam. Ja przez 7 lat znajomości byłam u niej tylko raz na imprezce (ja mam mieszkanie 38m2, ona dom z ogrodem). Widocznie dziewczyna lepiej się czuje w ciasnych przestrzeniach:) 2. Inna znajoma gdy szła do kogoś, zawsze się objadała ile wlezie i jeszcze brała na wynos. Natomiast gdy zapraszała do siebie, podkreślała, aby przynosić sobie to, co się chce jeść podczas przyjęcia. 3. Wiem, brzydko postępuję, ale muszę też do grona takich kobiet zaliczyć własną matkę. Zawsze kupuje produkty przeterminowane, albo bliskie konca terminu ważności, bo są przecenione. Chodzi w podartych rajstopach, bo szkoda jej wyrzucić, a pod długą spódnicą i tak nie widać (jej słowa). 4. Teściowa, gdy u niej mieszkałam zawsze się piekliła że podgrzewam coś na dużym palniku, po czym zestawiała mi garnek i przenosiła go na najmniejszy palniczek na kuchence gazowej:) Myślała, że w taki sposób oszczędza... Wściekała się też, że codziennie myję głowę i biorę prysznic 2 razy dziennie. Nie kazała zmywać naczyń na bierząco, tylko raz, pod koniec dnia. Acha, żeby nie było, dokładaliśmy się do opłat zawsze po połowie. Znam jeszcze wiele innych tego typu kobiet, ale to już zachowam dla siebie bo i tak już pewnie wyszłam na plotkarę i wredotę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carina Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 14:22 Oj niestety nie powinnam tego pisac ale u mnie też moja mama jest strasznie skąpa (by nie powiedzieć , że aż chytra), nauczła tego mojego ojca i powiem wam szczerze żyć z nimi popd jednym dachem to gehenna.... jesteśmy z wlkp wiec pewnie niektórzy uznaja ze tu wszytscy tak maja: - podłogi myje "wczorajszą wodą"bo przecież to nic nie szkodzi bród i tak zejdzie a szkoda lać nową:/ - kiedy widzi , że zostalo dużo chleba i niezje sie go dzisiaj to mrozi go z tekstem "jak go od mrozimy to będzie jak świerzy" - w domu ma dywany ale ich nie odkurza bo "odkurzacz żre duzo prądu" więc raz na tydzien "odkurza" taka szczotka- oczywiście sami wiecie jaki jest efekt ale ona mówi, ze to jedt dokładnie tak samo a taniej:) - mój ojciec jak robi jajecznice to nie dośc, że tylko jedno jajk to dodaje szczypte wegety bo wtedy podobno smakuje jak na boczku:) a i tym jednym jajkiem obkłada 8 kawałków chleba, tak tylko po wierzchu bo oszczędza - tak jak już ktoś tu pisał mama akłada rozdarte rajstopy pod spodnie bo przeciez i tak nie widać - pala w piecu korą z drzewa, którą ojciec przynosi z pracy żeby zaoszczędzić na weglu a jak dołożysz do pieca o jedną szuflę za dużo to zrąbka... bo nie oszczędzasz.... - jak kupuje kiełbas to stoi i wybiera z 10 minut aż w końcu i tak wybierze te najtańszą za 7,99 bo "przecież wszytskie te kiełbasy to to samo" - w sklepiejak przy kasie okazało sie kiedyś że jakis tam produkt był droższy niż zwykle o 0,10 groszy to podziękowała za niego i oddała ekspedientce... (siara na maksa), - wylicza, kto ile dzisiaj zjadł, kto jak grubo smaruje chleb.... - oczywiście szkoda im obojgu na fryzjera więc obcinaja sie sami (pożyczonymi norzyczkami odemnie):) - ojciec na imprezie (jego imieniny) otwierał butelke z piciem (najtańszym jakie ożna dostać chyba za 0.80 gr) i butelka była wstrząśnieta więc zaczęła wypywać piana a ten umoczył "buzię" i zaczął to spijać poczym wstawił to z powrotem na stół jakby nic sie nie stało.....wiadomo nic sie nie może zmarnować - kiedy pies pochlipał mu zupę, to zamiast ja wylać jadł ją dalej bo jedzenia sie nie wyrzuca bo to marnotrawstwo - jak jadą gdziekolwiek (pikniki, festyny...) to wożą zawsze se sobą swoje picie przelane do małe butelki bo po co tracić pieniądze:) - w kalendarzu ich rozrywek sa brane tylko takie imprezy za darmo, te które sa z biletami (nawet tymi symbolicznymi za 5 zł) odpadają - mama nagina do pracy rowerem (10km) w śnieg, deszcz, lato, zima wszystko jedno) bo to najtańszty transport - potrafi obejść 3-4 supermarkety i dopiero po porównaniu cen wraca i kupuje tam gdzie było najtaniej. - jak cos uważaja za drogie to od jakiegoś czasu nauczyli sie mówić ze im to nie smakuje:) - kiedys jezdziłam jej specjalnie za kawą bo w pewnym sklepie mieli o 0,50 gr tansza (nie wpomne ze wiecej paliwa przekjezdzilam ale to sie nie liczyło juz) - bedą remontowac dach - (papa odchodzi, cieknie i zalewa sufit) a oni na ten remont wydali parę grosy i kupili LEPIK!!!!! eh.... - żeby oszczedzić na prądzie pierze wszytsko w zimnej wodzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - rozlicza sie ze mna co do grosza.... jeśli coś kupiłam a kosztowało 2.89 to niecierpliwie czeka na resztę - jak zmieniam pościel średnio co 1,5 tyg to mnie wyzywa, że nie potrafię oszczedzać bo przecież ta pościel nie jest brudna - liczy mi moje pieniądze, ile wydałam i ile bym zaoszczedziła gdybym robiła tak jak ona... - do ciasta dodaje nieproporcjonalnie składników (nie wg przpisu) dodaje troche wiecej mąki a mniej owoców lub innych dodatków itp bo więcej placka wyjdzie i na dłużej starczy..... - na obiad będzie 6 ludzi, chcą zrobić fix (na przepisie na 4 osoby) to nie kupią dwuch paczek lecz dolewają pół litra wody .....;/ DŁUGO BY WYMIENIAĆ... ktos pomysli jak z nimi można życ... odopwiem ciezko jest trzeba miec czasami stalowe nerwy...najbardziej gdy są swiecie przekonani ze wszyscy postępuja tak jak oni tylko ja nie poptrafie sie dostosować... ale druga sprawa.. mieć rozrzutnego faceta tez nie jest dobrze...opowiem z autopsji - na wszytsko go stać... po co kupić dobre picie za 2,70 jak można kupic za 5,99 którego nie lubię (ale liczy sie że drogo) - potrzebuję serek homogenizowany to dostaje zaraz 6 (bez sensu) -mam 3 maskary do rzęs i włąśnie dostałam kolejną "bo ja musze mieć"- i leżą... - ja nie moge pracować, bo jestem jego panią:/ - pies musi być odrobaczony.. ale co tam ma fundowany cały serwis strzyżenie, obcinanie pazurków, mycie, odrobaczenie, odpchlenie... i tzreba go zawiezc do dobrego salonu prawie 30 km od domu bo tu to czasami mogą coś spartolić... i mam pół dnia w dup** Męczarnia... czy ludzie nie idzie tego zrównoważyć....??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kikki Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 18:02 nie oszczędzaj na słowniku ortograficznym, proszę Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Był tu kiedyś wątek 20.04.10, 13:29 pewnie już zarchiwizowany, pod tytułem "patologiczne skąpstwo". Rozpoczynała go opowieść o głównej księgowej jakiejś sporej firmy, zarabiającej 11 tys. brutto. To była cała epopeja, która prawdę mówiąc przygnębienie wywoływała, a nie wesołość. Zapamiętałem to, że marzeniem jej córki, (którą samotnie wychowywała), był ...miękki papier toaletowy, który widziała u koleżanki. Pamiętam też, że marzenia dziewczynki się ziściły - dostała ów papier na urodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Był tu kiedyś wątek 20.04.10, 15:14 mallard napisał: > 11 tys. brutto. Netto! Sorry, to było netto! Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Był tu kiedyś wątek 20.04.10, 20:38 Pamiętam ten wątek! Wiozła dziecko z gorączką autobusem zawinięte w kołdrę bo szkoda jej było na taxi. A wodę z kąpieli wlewała do pralki, potem trzymała w wiadrach na balkonie i myła nią podłogę. Korzystała z usług sąsiadki lekarki oczywiście za darmo. Na żarcie chyba dla chomika kazała dziecku zarobić-patologiczne skąpstwo:/ Odpowiedz Link Zgłoś
fjefjurka71 Re: Był tu kiedyś wątek 22.04.10, 19:07 Można prosić link do tego wątku??? Odpowiedz Link Zgłoś
pyra_z_gzikiem Re: Był tu kiedyś wątek 23.03.11, 21:01 forum.gazeta.pl/forum/w,384,60745581,,Patologiczne_skapstwo.html?s=0 to o tej kobiecie forum.gazeta.pl/forum/w,384,99513876,99513876,Patologiczne_Skapstwo.html a to wątek który był następstwem tamtego Odpowiedz Link Zgłoś
femme-fatale Re: Był tu kiedyś wątek 27.04.10, 12:54 heca7 napisała: Na żarcie chyba dla chomika kazała dziecku > zarobić-patologiczne skąpstwo:/ To był króliczek! Pamiętam dokładnie: dziewczynka dostała króliczka, to była jej jedyna pociecha. Ale okazało się, że króliczek tę panią obżerał. Szok! Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 14:02 Pracowałam kiedyś w pewnej instytucji, w której intendentka - Pani Helenka przydzielała po rolce papieru każdemu pracownikowi raz na dwa tygodnie. Podobnie było z wkładami do długopisów. Robiła to z własnej inicjatywy instytucja nie musiała oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 15:30 mamabuly napisała: > Pani > Helenka przydzielała po rolce papieru każdemu pracownikowi raz na dwa > tygodnie. Taka rozrzutna? Przecież normalny człowiek w pracy nie zużyje rolki w dwa tygodnie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 22:16 Kobieta spokojnie zuzyje. Skąpstwo Pani Helenki wykreowało czarny rynek na papier toaletowy, a z czasem przyczyniło się do wprowadzenia derywatywów (instrumentów pochodnych) na GPW! Odpowiedz Link Zgłoś
selica Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 14:29 Ja niestety nie mogę napisać o największym przejawie skąpstwa u kobiety, o jakim w życiu słyszałam, bo nie wiem, kto to przeczyta :P ale jako, że pominęłam wątek o skąpych facetach, pozwolę sobie wtrącić krótką dykteryjkę o moim ojcu, który kiedyś, w czasach, kiedy babrano się jeszcze zaprawianiem owoców na dużą skalę i w moim domu zajmowało to zawsze znaczną część wakacji, wydał rozporządznie o tym, aby nadpsute truskawki okrajać i wyrzucać li jedynie zgniłą ich część, a nie cały owoc. A propos kobiet, to u mnie w pracy jest taka, która dzwoniąc do pracy zaczyna rozmowę od: 'dzwonię z domu'. Co oznacza, że nalezy się streszczać, a najlepiej zaproponować oddzwonienie. Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 16:05 wpis o bateriach mnie rozbroił :D :D :D Ja mam takie przykłady: (może nie jakieś drastyczne - ale są :)) >> 1 << Jedna z moich (nawet dobrych) koleżanek według mnie bardzo nieładnie się wobec mnie zachowała. Kiedyś tak po prostu postawiłam jej piwo (kosztowało jakieś 6 zł), a potem kolejne, też za 6 zł. (razem 12 zł) Ona podziękowała, ale nie zaproponowała, że zwróci mi pieniądze, tym bardziej, że ja nie powiedziałam oficjalnie, że "stawiam". Po prostu stałam w kolejce do baru i od razu kupiłam 2 piwa. Zawsze tak robiłyśmy więc pomyślałam sobie, że potem koleżanka mi zwróci tą kasę - bo takie stosujemy zasady. Ale ona nic. Potem o tym jakoś zapomniałam i nie dopominałam się. Na drugi dzień byłyśmy razem w hipermarkecie i poprosiłam, żeby kupiła mi na swój rachunek małą paczuszkę orzeszków za 0.99 zł bo ja nie miałam drobnych, a nie chciałam płacić 0,99 groszy - 100 złotowym banknotem. Ona kupiła bez problemu. Powiedziałam, że oddam jak wrócę do domu.Ale też o tym jakoś zapomniałyśmy. . . Potem na drugi dzień koleżanka liczyła pieniądze, ile jej jeszcze zostało do końca wakacji. Bo to były wakacje i mieszkałyśmy razem. Liczy, liczy po czym stwierdza - "Ty mi jeszcze wisisz 0,99 groszy !!!" Strasznie się wtedy poczułam. Pomyślałam sobie: -"To ja Ci stawiam dwa piwa za 12 zł, a Ty mnie chcesz rozliczać za 99 groszy? " :/ :/ >> 2 << Inna moja koleżanka była kiedyś u mnie z wizytą na kilka dni. Ugościłam ją "czym chata bogata". Gotowałam najlepsze obiadki, śniadanka i serwowałam dobre napoje i alkohole. Zaprosiłam ją, więc nie oczekiwałam za to jakiejś zapłaty - chociaż głupio się poczułam, gdy miałyśmy pojechać do miasta zwiedzać okolice i ona oczekiwała ode mnie, że ja mam jeszcze zapłacić za jej wszystkie bilety MPK. Ale akurat tu się postawiłam i powiedziałam do niej, aby mi dała pieniądze na te bilety, to jej kupię. No to odliczyła co do grosika i mi dała, ale była bardzo obrażona. >> 3 << Ta sama koleżanka (od biletów), kiedy już miała wracać, to chciała przyszykować sobie prowiant na drogę. Było to 8 godzin w podróży, więc chciała zrobić sobie jakąś tam kanapkę. Poszłam więc z nią do sklepu, aby kupiła sobie chleb /bułki i coś do chleba. Na początku szła z zamiarem kupna 3 dużych bułek. Ale jak zobaczyła, że jedna bułka kosztuje 0,57 groszy, to wstrząśnięta stwierdziła, że ona zamiast 3 bułek już woli kupić bochenek chleba. No i kupiła. Ja nic nie potrzebowałam, więc stałam z boku i czekałam aż coś wybierze. Ona chodzi wokół tych regałów i chodzi. Szuka i szuka. W końcu zwraca się do mnie rozpaczliwym głosem: "Ej - znajdź mi najtańszy twarożek do chleba !!" Znalazłam. Taki za 1,20 zł za 120 gram. Kupiła jeden i do tego standardowy, krojony bochenek chleba. Wróciłyśmy do domu. Powiedziałam, że ma kuchnię do dyspozycji. Dałam jej masło (margarynę do smarowania Delma z masłem ). Wracam za jakieś 15 minut do kuchni i własnym oczom nie wierzę. Na blacie leżą kanapki przyrządzone z caaaaluśkiego bochenka chleba, łącznie z piętkami, całe masło zużyte (było grubo ponad połowa pojemnika) no i co najśmieszniejsze, ten serek 120 gram wysmarowany milimetrową warstwą po tym całym bochenku chleba. Pomyślałam sobie wtedy: "Matko - po co jej, aż tyle chleba?". Ale ona zrobiła to jak typowy pies ogrodnika. Sama tego nie zje, ale mi broń Boże nie zostawi. Choćby miała wyrzucić, to mi nie zostawi. No i dodam też, że zostałam bez masła. W życiu bym się nie spodziewała, że można wysmarować tyyyyle masła na raz :) Szok :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwertyna Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.10, 08:49 gdy tak patrze na twoja wypowiedz narzuca mi sie tylko, ze ty tez niezle skapiradelko jestes Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 21.04.10, 16:21 Dlaczego tak uważasz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eee Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 16:13 Pewnie sam przypomina jedną z opisanych przez Ciebie osób i mu głupio:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh... Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 13:39 a chociażby dlatego, że jak do mnie przyjeżdża ktoś w goście, a ja chcę jej/jemu pokazać miasto, to transport biorę na siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
dalenne Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 10.06.11, 14:47 A ja jak jadę do kogoś, to nie dość że przywożę coś dla gospodarzy w ramach podziękowania za gościnę, to jeszcze jak gdzieś idziemy jestem w stanie sama postawić przejazd/obiad/piwo. Uważam, że fundowanie przejazdów to już przesada, jak ktoś jedzie na wakacje to chyba nie z pustym portfelem? Gospodarze ponoszą koszty zużycia wody, prądu, jedzenia itp. i jeszcze mają fundowac bilety? No bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 26.04.10, 15:03 0,99 groszy to niedużo, to przecież niecały grosz jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krysia Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.w83-198.abo.wanadoo.fr 20.04.10, 16:12 moja wspólokatorka z akademika żyje jak typowa studentka. żywi się wałówą przywiezioną z domu, a jak braknie to zupkami chińskimi. kiedyś przywiozła od mamy jakieś pulpety w sosie w słoiku. Otworzyła ten słoik tuż przed weekendem. pulpetów było dużo więc zjadła tylko połowę. potem stwierdziła, że jedzie do swojego domu i, że nie zdąży zjeść tych pulpetów, a bała się, że sos się zepsuje. jednak nie zaproponowała mi, ani naszej drugiej współlokatorce, czy aby któraś z nas ich nie chciała zjeść, tylko wzięła ten słoik pulpetów i wywaliła te pulpety z sosem przed wyjazdem do kibla !!?? Odpowiedz Link Zgłoś
tou Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 16:33 mama mojej koleżanki była okropnie oszczędna. Owszem - były to bardzo dawno temu i żyło się inaczej, ale ona trochę przesadzała. Były już dzisiejsze złotówki. I tak na przykład koleżanka miała młodszego o kilka lat brata i wszystkim musiała się z nim dzielić. kiedy się chodziło do mamy z prośbą: "mamo - daj na loda". To jej mama dawała 50 groszy i powiedziała, że tą kwotą ma się jeszcze podzielić z bratem. Więc za 25 groszy mogła co najwyżej kupić sobie dwie gumy kulki :D W przypływie dobroci mama dawała 1 zł, ale też miała to podzielić na dwie osoby. Kiedy dostawała lizaka, też miała się dzielić z bratem - tak tym jednym lizakiem - ona liże do połowy, a później ma oddać bratu !! Dodam jeszcze, że to wcale nie była biedna rodzina. Powodziło im się dobrze. Kiedyś z tą koleżanką poszłam do budki z hamburgerami na hamburgera. Zresztą ona sama mi to zaproponowała. stoimy w kolejce, ja kupuję sobie tego hamburgera, a ona podchodzi do okienka i pyta się babki sprzedającej, czy byłaby możliwość, żeby ona jej sprzedała 2 ogórki kiszone (które dodawało się do zestawów obiadowych) :/ jedna z moich koleżanek w liceum nigdy nie przynosiła ze sobą śniadania do szkoły. za to na każdej przerwie podchodziła do każdego, kto coś jadł (kanapkę, batona, jabłko) i żuliła słowami: "daj gryzka". Wymownie nachylając się nad ową kanapką i otwierając usta w jej kierunku. chodziła tak od osoby do osoby i tym sposobem chyba się najadała :) jednak potem wszyscy mieli tak jej dość, że zaczęli jej to wypominać. ona sobie nic z tego nie robiła i dalej żuliła. no to ludzie zaczeli jeść ukradkiem. albo ukrywali się na innym piętrze szkoły, albo w kiblu, albo wychodzili na zewnątrz, a niektórzy trzymali kanapkę pod ławką, robili szybko gryza i znowu chowali pod ławkę :D inna moja koleżanka jak zerwała z chłopakiem, to potem cały czas go nachodziła, żeby oddał jej rolety na okno, które ona mu kupiła kiedyś w prezencie (swoją drogą-oryginalny prezent:)) wydzwaniała do niego, do jego matki i ojca i ciągle marudziła o te rolety. Do mnnie też się w kółko żaliła, że on jej musi oddać te rolety. Tylko do dzisiaj nie wiem po co? Bo nie dość, że one były tam zamontowane na stałe do okna, to jeszcze były na specjalny wymiar. Więc nie wiem co ona by z tymi roletami zrobiła. Tym bardziej, że chyba nie nadawałyby się do ponownego założenia po demontażu. Ale miał jej oddać i już :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakis_taki Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: 195.116.128.* 20.04.10, 17:45 Jedna z dobrze sytuowanych znajomych, wpadła na iście szatański plan. Postanowiła oszczędzić fortunę na mydle w płynie (kosztuje około 3 złotych) Zaradna kobicina wykombinowała , ze po co przepłacać, skoro takie mydło można zrobić we własnym zakresie. Plan był prosty - kupuje mydło w kostce ( ok 1.5 zł) rozpuszcza je i wlewa do pojemnika po mydle w płynie. Niestety kostkowane mydło, rozpuszczane przez około trzy godziny w garnku na kuchence elektrycznej, nie było zbyt skłonne do współpracy. "Glutowata" konsystencja stała się barierą nie do przeskoczenia Gdybym nie widział całej sceny na własne oczy, nigdy bym w podobną opowieść nie uwierzył. Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 18:24 ha ha ha :D Co takiego? Masakra z tym mydłem !! Przecież mydło "Made in Biedronka" kosztuje 1,99 zł za 1 litr. To wcale nie tak dużo :) Gotowanie mydła w kostce? - normalnie szok :D Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 18:59 i jeszcze się prąd zużywa Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 20.04.10, 20:29 no właśnie - racja. Zużywała jeszcze prąd. Więc to żadne oszczędzanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lampa Patologiczne skąpstwo IP: *.w86-212.abo.wanadoo.fr 20.04.10, 21:01 Ja miałam taką sąsiadkę, której skąpstwo było na prawdę patologiczne. Faktem jednak jest, że kobieta była bardzo zamożna. Jednak jej bogactwo było widać tylko po cyferkach na koncie i po niczym więcej. Chcę jeszcze dodać, że opisane poniżej wydarzenia miały miejsce 4 lata temu. Jednak wszystkie informacje o niej były gromadzone przez lata. Dowiedziałam się tego od innych sąsiadek (plotkar). A skąpa kobieta o której pisze obnosiła się ze swoimi metodami oszczędzania. Stąd te pikantne szczegóły. Podam kilka przykładów: 1. Chodziła po śmietnikach i znosiła do domu co lepsze przedmioty. Ubrania, buty, jakieś stołki, kwiatki czy pojemniki. 2. Chodziła ubrana w te rzeczy wyciągnięte ze śmietnika. Nigdy nie kupowała nowych. Rajstopy majtki i skarpetki miała cerowane chyba ze sto tysięcy razy. Chodziła również w majtkach i skarpetach swojego męża na zmianę, bo tak wychodziło taniej, jak bielizna była wspólna. 3. UWAGA HARDCORE !! Prezerwatyw używała kilka razy tych samych. Po stosunku płukała je, talkowała i ponownie wkładała do opakowania. 4. Nie używała podpasek higienicznych, tylko robiła jakieś własnoręczne z ligniny czy tetry + wata. Potem watę wyrzucała, a tetrę prała, suszyła i wykorzystywała ponownie. 5. Chodziła do McDonalda po darmowe saszetki z cukrem, mleczkiem do kawy i keczup. 6. Nigdy nie kupowała żadnych detergentów i środków czystości. Używała jedynie mydła do wszystkiego. Naczynia myła tylko w zimnej wodzie, bez żadnego płynu. 7. Nosiła okulary, które były połamane, a ona nie kupiła nowych tylko te połamane 100 razy kleiła na okrągło taśmą samoprzylepną. 8. Gdy coś komuś pożyczała, na przykład latarkę, młotek, wiertarkę, to przy zwracaniu żądała aby zwrócić jej jeszcze 20% wartości pożyczonego przedmiotu. Była to opłata za eksploatację i usługę. 9. Znajomym pieniądze pożyczała wyłącznie na najwyższy procent. Sprawdzała jakie są obecnie odsetki od kredytu w banku i wybierała te najwyższe. 10. Swojej córce pomogła kupić mieszkanie, dołożyła się do jego zakupu, a potem córka musiała zwrócić matce te pieniądze oczywiście z odsetkami. 11. Kobieta miała 50 lat, a wyglądała jak 80 letnia babulinka. Ubrana w łachy, twarz zniszczona, zaniedbana, i okropnie siwo-żółte, nieuczesane, nieostrzyżone włosy. Wszystkie zęby jej wypadły, bo nie dbała i żadną higienę. Miała jakieś 2-3 żółte zęby na przedzie. Jej mąż miał lat 45. A gdy szli razemm to wyglądało to tak, że idzie matka z synem, a nie z mężem. 12. Zupę potrafiła ugotować w taki sposób, że na 10 litrów wody wrzucała dwie porcje rosołowe + sól. Beż żadnych jarzyn i dodatków. Ten "bulion" traktowano jako zupę, a porcje rosołowe jako drugie danie. 13. W domu nie miała nawet pralki. Ewentualną bieliznę prała w zimnej wodzie z mydłem na tarze. 14. Wodę w ubikacji spuszczała góra 3 razy dziennie. To znaczy polegało to na tym, że jak ktoś miał potrzebę numer 2 to normalnie spuszczał wodę. Ale gdy się sikało, to nie spuszczało się wody. Robiło się to dopiero przed pójściem spać. Czyli czekało się, aż w ciągu dnia uzbiera się klozet moczu, a dopiero pod koniec dnia spuszczało się hurtem wodę. 15. Odkąd pojawiły się hipermarkety to kupowała produkty wyłącznie na przecenach i te po terminach ważności. A potem przetrzymywała je jeszcze z miesiąc w domu. To mogło nawet oznaczać, że spożywała zepsute produkty. Niestety przykrością jest, że ta kobieta pomimo sporej sumy na koncie po prostu żyła w biedzie i nędzy. Popadła w taką skrajność, że już chyba sama nie wiedziała co robi. W mieszkaniu miała karaluchy, które gotowały się razem z ziemniakami na obiad. Wszędzie brud i smród. W domu brud na kuchence był równy z poziomem palników gazowych. Kobieta była zaniedbana, brudna i śmierdząca. Wyglądała po prostu jak kloszard. W mieszkaniu nie było miejsca aby swobodnie się poruszać. To był jeden wielki śmietnik. Sąsiadki wiele razy chciały jej pomóc. Tłumaczyły jej, że pieniędzy do grobu nie zabierze. Przekonywały ją, że czas najwyższy spożytkować te pieniądze i korzystać z życia. Ale ona była nieugięta. Nie wiem co się z nią później stało, bo jeszcze jak mieszkałam z rodzicami, to ona się gdzieś na wieś wyprowadziła. Ale jak żyła i co robiła to słuch o niej zaginął. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Lampa 20.04.10, 22:39 z tego, co ty piszesz, to pani była poważnie zaburzona umysłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Lampa IP: *.chello.pl 21.04.10, 10:59 Matko, to choroba, a nie skąpstwo. Miałam kiedyś bardzo skąpą koleżankę. Było to koleżeństwo uciążliwe. Lubiła, żeby ją wozić samochodem, stawiać obiadki, robić prezenty. Najbardziej uraziły mnie tulipany...Uwielbiam te kwiaty, wiosną w ogrodzie trochę tego kwitnie. Koleżanka była z wizytą (w porze obiadowej, jakoś zaproszenia sobie nie przypominam), zachwyciła się tulipanami. Mówię więc "zerwij sobie". Sama zrywałam do wazonów bez szkody dla ogrodu. Nie pilnowałam zrywania. Błąd. Koleżanka zerwała WSZYSTKIE. Co do jednego. Poprosiła mnie jeszcze o sznurek, żeby to związać, a najlepiej wiadra. W jedno wiadro by się nie zmieściły. Oznajmiła mi, bardzo zadowolona, że zawiezie trochę mamie, trochę na cmentarz, a resztą umai dom...Daleko mi to skąpstwa, nawet do oszczędności, ale te kwiaty...Matko, kochana. Koleżanka była bogata nieludzko. Nie chcę mówić co robiła i dlaczego taka zasobna, ale wierzcie mi - w jej pięknym, nowoczesnym domu nie było jednej rzeczy, której nie kupiłby znany projektant, każdy talerzyk kosztował fortunę, a każdy ciuch z najdroższych butików. Sobie nie skąpiła... Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Tulipany 21.04.10, 12:34 Wyobrażam sobie Twoją minę i wielki SZOK, kiedy wyszłaś na ogród i spostrzegłaś, że nie ma ani jednego tulipana !! Byłabym wściekła !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pudreniczka Re: Tulipany IP: *.chello.pl 21.04.10, 14:45 ja to bym się chyba popłakała... chociaż z drugiej strony dobrze że nie wpadła na to żeby sprzedać te kwiaty gdzieś pod cmentarzem Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Tulipany 21.04.10, 16:20 A można było zareagować tak: -"O jak fajnie, że zerwałaś tyle tulipanów. Zaraz je wstawię do wazonu i zaniosę do siebie, a jak będziesz szła to dam Ci kilka" :D Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Tulipany 21.04.10, 16:26 bella_cwir napisała: > A można było zareagować tak: > -"O jak fajnie, że zerwałaś tyle tulipanów. Zaraz je wstawię do wazonu i zan > iosę do siebie, a jak będziesz szła to dam Ci kilka" :D Można, ale do tego potrzebna jest twarda dupa i refleks. Azorek pewnie z tych, co jak widzą ostentacyjne chamstwo, to nie wierzą własnym oczom i głupieją. Też tak mam niestety. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Tulipany IP: *.chello.pl 22.04.10, 11:17 maitresse.d.un.francais napisała: > Azorek pewnie z tych, co jak widzą ostentacyjne chamstwo, to nie wierzą własnym > oczom i głupieją. Też tak mam niestety. :-( Nie odezwałam się tam, w tym ogrodzie, słowem. Kiedy taszczyła te tulipany do taksówki, jednak nie wytrzymałam i spokojnie zapytałam czy na pewno wszystkie zerwała? Może gdzieś jakiś został? Może jeszcze poszuka... Trochę się zmieszała. Ale za tydzień już dzwoniła poinformować, że będzie niedaleko i wpadnie. Powiedziałam, że nie mam już tulipanów, ale za jakiś czas będą róże, więc niech na razie nie wpada. Takim tonem niby-żartu, a potem dodałam, że chwilowo nie mamy czasu i nie będzie nas w domu. Potem nie odbierałam od niej telefonów i nadal nie odbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierze_futerkowe Re: Tulipany 25.04.10, 21:57 Gość portalu: pudreniczka napisał(a): m > dobrze że nie wpadła > na to żeby sprzedać te kwiaty gdzieś pod cmentarzem A skąd wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
gorillon Re: Patologiczne skąpstwo 21.04.10, 21:45 > gdy się sikało, to nie spuszczało się wody. Robiło się to dopiero > przed pójściem spać. > Czyli czekało się, aż w ciągu dnia uzbiera się klozet moczu, a > dopiero pod koniec dnia spuszczało się hurtem wodę. A to proekologiczne. > Prezerwatyw używała kilka razy tych samych. Po stosunku > płukała je, talkowała i ponownie wkładała do opakowania. A w to nie wierzę :) Poza wszystkim, jeśli babka była patologicznie skąpa, nie szastałaby forsą na prezerwatywy choćby raz jeden. Użyłaby raczej szklanki wody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lampa Re: Patologiczne skąpstwo IP: *.blutmagie.de 23.04.10, 16:56 Z tymi prezerwatywami to ja nie zarzekam się, że to prawda. Po prostu ta sąsiadka opowiadała (otwarcie) o tym innym sąsiadkom. Tak po prostu bez skrępowania i nawet dawała im swoje porady, w stylu: jak oszczędzać? A ja osobiście uważam, że oni w ogóle nie uprawiali seksu. Dziwię się, że ten jej mąż z nią był, że nie próbował tego wszystkiego zmienić. Tylko razem tak żyli w tym brudzie i smrodzie. Wyobrażacie sobie seks z kobietą, która się myje raz w tygodniu albo (o zgrozo) i rzadziej, chodzi w niedopranej bieliźnie i ogólnie nie dba o higienę ? :/ Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Patologiczne skąpstwo 23.04.10, 17:18 Wyobrażacie sobie seks z kobietą, która się myje raz w tygodniu albo (o zgrozo) i rzadziej, chodzi w niedopranej bieliźnie i ogólnie nie dba o higienę ? :/ Ja osobiście nie, ale poczytaj "Historię higieny" - swego czasu nie było nic syfiastszego niż dwór królewski w Wersalu. Wszelkie metresy, faworyty i inne panie lekkiej konduity były właśnie takie, jak opisujesz. Panowie zresztą też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.cable.smsnet.pl 21.04.10, 13:05 forum.gazeta.pl/forum/w,384,60745581,60745581,Patologiczne_skapstwo.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vanessa Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.superkabel.de 21.04.10, 13:40 Wątek o patologicznym skąpstwie jest makabryczny ale i jest się z czego pośmiać. Dobrze, że powstał nowy wątek o skąpstwie kobiet, bo tamten jest zarchiwizowany i nie można już dyskutować. A tu jak widać dopisują się nowe osoby i są nowe przykłady. Z niektórych po prostu płaczę ze śmiechu i do rozpuku a inne czytam z przerażeniem !! podam mój przykład: miałam kiedys taką koleżankę, która powiedziała mi, że oszczędza na patyczkach do uszu. Jej plan był taki, że hodowała brud w uszach przez 2-3 tygodnie, a dopiero potem czyściła te uszy jednym patyczkiem :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.cable.smsnet.pl 21.04.10, 13:49 No pewno! Można patyczek umyć, wysuszyć i włożyć z powrotem, żeby inni domownicy mogli zrobić z nim to samo. Perpetuum mobile!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aaricia_szalona Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 21.04.10, 17:04 Gość portalu: ;) napisał(a): > No pewno! Można patyczek umyć, wysuszyć i włożyć z powrotem, żeby inni domownic > y > mogli zrobić z nim to samo. Perpetuum mobile!!! Można jeszcze wyliczyć, czy kąsek waty na zapałce lub gałązce nie wyjdzie taniej:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.cable.smsnet.pl 21.04.10, 19:30 Hm, skoro twardziel nie je miodu tylko żuje pszczoły, to może gwóźdź owinięty gazetą dałby radę robić za męski patyczek kryzysowy? Pewnie każdemu zdarzyło się myć zęby palcem, już nie dopiszę, co jeszcze nim można było robić, meh! Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 21.04.10, 20:05 Zdarzyło mi się wycinać skórki u paznokci takim niewielkim nożem, do warzyw. Bardzo skutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bylejak Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: 212.244.241.* 21.04.10, 14:23 Najbardziej skąpą osobą jaką znam jest moja sąsiadka. To starsza osoba, schorowana, ma już kłopoty z poruszaniem się. Kiedyś pracowała jako sprzątaczka w fabryce. Od ponad 20 lat jest na emeryturze a ma zapasy fartuchów ścierek i pasty bhp jeszcze z pracy. W szafie ma nowe komplety pościeli, garnków, ubrania, kupione jeszcze za głębokiej komuny. Śpi pod pocerowaną pościelą, chodzi w zniszczonych ubraniach. Całe lata prała we frani, bo wodę z niej mozna wykorzystywać a z automatu spływa do ścieków. Najgorsze jest to, że zrzekła się przysługującej jej opiekunki w zamian za pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.tbcn.telia.com 21.04.10, 15:13 Ja znam pania ktora zbierala przy autostradach rozjechane zwierzatka futerkowe bo postanowila sobie uszyc futro... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konwalka Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.04.10, 20:56 > Ja znam pania ktora zbierala przy autostradach rozjechane zwierzatka > futerkowe bo postanowila sobie uszyc futro... > NIE!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 22.04.10, 16:30 ja tez w to nie wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.tbcn.telia.com 23.04.10, 08:26 tez w to nie wierzylam dopuki na wlasne oczy nie zobaczylam jak otworzyla bagaznik! podobno z tych "swierzych" egzemplazy robila pasztet, ale tego juz nie widzialam wiec nie bede sie upierac ze prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 21.04.10, 21:47 Znam taką, co jak poszła do kina i film się jej nie podobał, to cały wieczór rzucała k*ami, że zmarnowała 14 zł... /ale na alkohol zawsze ma... poza tym jest psychiczna i dobrze, że kontakt się urwał (w jej oczach sympatyczne, pozbawione czegokolwiek wrednego zainteresowanie się nią jako kobietą jest równoznaczne z zagrożeniem gwałtem)/ Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 24.04.10, 23:50 frred napisał: > Znam taką, co jak poszła do kina i film się jej nie podobał, to cały wieczór > rzucała k*ami, że zmarnowała 14 zł... > Ja żałuję najbardziej straconego czasu, ale i kasy również :-D Dlatego przerzuciłam się na oglądanie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 25.04.10, 01:17 Tak, ale chodzi o natężenie reakcji. A biedna z domu nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karr Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 03:24 Ciocia moja: -swoim dzieciom do mycia włosów każe używać kropelkę szamponu (najtańszego) wielkości ziarnka grochu -do smarowania chleba jest masło (byle cienko) i ewentualnie (znów najtańszy) ser topiony, którego też nie należy używać więcej niż ćwierć grama Odpowiedz Link Zgłoś
kronos13 Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 22.04.10, 09:11 Autentyczna historia zasłyszana na wsi. " Wiecie, Bodurniakowa dowiedziała się, że moja kura zaczęła wysiadywać jajka. Przyniosła więc pięć swoich by by też podłożyć pod kurę. Niech kurczęta jej też wysiedzi". No proszę, dobra gospodyni dla pomnożenia swojego majątku to nawet i cudzą dupę wykorzysta. ps.kurcząt żadnych z tego nie było bo pod chwilową nieobecność kury pies wszystkie jajka zjadł. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 22.04.10, 15:31 moja dawna sąsiadka zmuszał wszystkich w domu /mąż + 2 córki/ do kąpieli w tej samej wodzie - dla mnie massakra, szczególnie latem inna sąsiadka w zimie potrafiła podkradać drewno na opał ale to chyba raczej z lenistwa nie chciało jej się latem kupić i przygotować opału, wolała podkraść. Niestety ślady ją zdradziły. Kiedy skończyła się "strefa" zasięgu przez płot, zaczęła kombinować po różnego rodzaju pomocach społecznych. W kolejnych latach opał nie był już składowany przy granicy z jej posesją. Żeby nie było że biedna - przychód całkiem całkiem. Na pięć osób w domu pracowały 3, w tym dwie osoby na czarno, fikcyjny rozwód żeby dostać alimenty + różnego rodzaju dodatki dla "samotnej matki" bo mąż "się wyprowadził" niestety szczyciła się tym, że pasożytowała na wszystkich... ale to wszystko to raczej przejaw lenistwa i cwaniactwa niż skąpstwa poza tym rzadko spotykam się ze skompstwem - z cwaniactwem częściej ale były chłopak koleżanki potrafił "zabłysnąć" wchodząc do niej do domu wyciągał z siatki piwo i na cały głos krzyczał MAM PIWO! JEDNO! DLA SIEBIE! ogólnie strasznie był skąpy - LICZYŁ SOBIE AMORTYZACJĘ ZA ZUŻYCIE LASERA W WYPALARCE! I BRAŁ NIEZŁĄ KASĘ ZA WYPALNIENIE CD :) Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 22.04.10, 15:32 bojkot79 napisał: >> > poza tym rzadko spotykam się ze skompstwem - dałem popis moich możliwości ortograficznych - nie ma co wstyd na całą wieś Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 22.04.10, 17:03 > > poza tym rzadko spotykam się ze skompstwem - > > > dałem popis moich możliwości ortograficznych - nie ma co > wstyd na całą wieś No coś ty, to po prostu przypadek KOMPuterowego opisywania zjawiska zwanego SkąpSTWEM. Stąd całkiem oczywiste SKOMPSTWO. Skąpstwo komputerowe, no. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 21:26 bojkot79 napisał: > dałem popis moich możliwości ortograficznych - nie ma co wstyd na > całą wieś Don't worry be happy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.syrcny.fios.verizon.net 23.04.10, 17:03 Moja koleżanka rozdzielała warstwy w chusteczkach higienicznych i zamiast 10 w opakowaniu miała ich 20. Mówiła, że tak się bardziej opłaca :/ Natomiast jej mama, za wędlinę uznawała mortadelę. Toteż kupowała ją codziennie i tylko z tym jedli kanapki. Twierdziła, że po co ma przepłacać, skoro mortadela smakuje tak samo jak inne wędliny. (???) Odpowiedz Link Zgłoś
kamelka76 Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 20:49 EEEEE, moim zdaniem lepiej! W baleroniku nie ma tego świeżego posmaku trocinek, papierku i innych cudów! Nic nie pobije mortadeli! Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Obrona mortadeli 23.04.10, 22:08 Szczerze mówiąc, mortadela, póki ŚWIEŻA, nie jest wcale taka zła w smaku. Jeżeli "kupowała ją codziennie", to ja bym wybaczyła o tyle, że to znaczy, że nie jedli zeschłej ani oślizgłej wędliny. Inna rzecz, że jako jedyna wędlina przez dłuższy czas to mnie się kiedyś za głębokiej komuny nawet polędwica sopocka znudziła (ku zgrozie mojej mamy, która ją z trudem dla dziecka zdobywała). Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Obrona mortadeli 24.04.10, 01:31 prawdziwa włoska mortadela w dość istotny sposób różni się od substancji, którą zwiemy mortadelą u nas. inna konsystencja (wędlinowa, nie paćkowa), inny aromat. mniam. tak tylko zauważam tęsknie w didaskaliach - i mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję ją spożywać :) Odpowiedz Link Zgłoś
dupsztalka Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 18:59 matka mojego EX była okropnie skąpa. A robiła tak: - nigdy nie pozwalała chodzić do różnych knajp i pubów. W ogóle nie pozwalała jeść na mieście. Na argument podawała: "Przecież jest chleb w chlebaku i kiełbasa w lodówce" - nigdy nie pozwalała chodzić do kina. Nawet jak bilety były po 2 zł za DKF. Mówiła, że przecież w domu jest TV i tyle ładnych zwierzątek pokazują. - kiedy ex zaczął pracować i zarabiać pieniądze, ona wszystkie mu te pieniądze zabierała, a on sam musiał wręcz dopraszać się o każdą złotówkę. A ona mu nie chciała dawać nawet 0.50 groszy na paczkę słonecznika. - wszystkie wyciągi z banków, które przychodziły pocztą do ex - ona odbierała,otwierała, czytała, a potem kazała się rozliczać z każdej wydanej złotówki. - w domu nigdy nie można było zjeść świeżego pieczywa. Chleb jadło się do tej pory, póki nie pojawiła się na nim pleśń. Kiedyś poczęstowała mnie bułką tak czerstwą, że była twarda dosłownie jak kamień. Próbowałam ją ugryźć, ale poraniłam sobie podniebienie i dziąsła. Powiedziałam jej więc, że ta bułka jest twarda i nie dam rady jej zjeść, to się obraziła na mnie i przez tydzień nie odzywała. - żeby to twarde pieczywo się nie zmarnowało, dawała je swojemu mężowi na kolację wraz z mlekiem. Miał on moczyć pieczywo w mleku i jeść. A ten głupi tak jadł i to przez całe rok. - nigdy nie wyrzucała zepsutego jedzenia. Byłemu kazała jeść nawet skisłą zupę, bo grzech wyrzucać. - gdy Ex zachorował, lub bolał go ząb zawsze wszczynała awanturę za to, że go coś bolało i miała mu za złe, za to, że np. bolał go ząb. Ponieważ to wiązało się z tym, że trzeba było wydać pieniądze na lekarstwa. - w pierwszej kolejności proponowała naturalne metody. Mimo że miała tabletki przeciwbólowe to zamiast komuś ulżyć w bólu, to ona kazała na przykład leczyć się poprzez okłady z surowych ziemniaków. A potem awanturowała się, jeśli to nie pomogło. - nikt z rodziny nigdy nie chodził to fryzjera. Ona nawet sama siebie obcinała przed lustrem. To nic, że była krzywo ścięta. Ważne, że zaoszczędziła. - ona sama chodziła w ciuchach, które miały po 15-20 lat. Takie jeszcze z czasów PRL. Wyglądała, jakby zatrzymała się w tamtym okresie. - nosiła czasami męskie spodnie po mężu, żeby nie musieć kupować nowych. - wszystkie nowe ciuchy jakie miała, ubierała tylko w niedzielę, aby pokazać się w kościele przed sąsiadkami, albo gdy chodziła na cmentarz. - latem chodziła w zwykłych getrach, które miały w kroku tzw: sito. Ale ona zamiast kupić nowe, to ona sumiennie ciągle zaszywała te dziury. - gąbkę do naczyń używała przez prawie rok. ciągle tej samej no i płyn do naczyń rozcieńczała 1 litr płynu + 1 litry wody. - najlepsze było to, że kupili sobie nowy samochód z salonu, żeby być lepszym od sąsiadów, a potem stwierdzili, że za dużo pieniędzy idzie na benzynę i samochód stoi do dziś na parkingu, a oni jeżdżą tylko na rowerach. i jeszcze wiele, wiele więcej... Ale to było naprawdę sajensfikszyn !! Dobrze, że to już przeszłość, którą można powspominać obracając to w humor :) Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 20:04 A przypomniało mi się jeszcze, że mama mojej koleżanki kąpała się z mężem w wannie na spółkę. Nalewali oni pełną wannę wody. Ona myła się najpierw jakieś 10 minut. Potem szybciutko wychodziła zanim woda jeszcze wystygła i potem w tej wodzie mył się jej mąż :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.cable.smsnet.pl 23.04.10, 20:27 bella_cwir napisała: > A przypomniało mi się jeszcze, że mama mojej koleżanki kąpała się z mężem w > wannie na spółkę. Nalewali oni pełną wannę wody. Ona myła się najpierw jakieś 1 > 0 > minut. Potem szybciutko wychodziła zanim woda jeszcze wystygła i potem w tej > wodzie mył się jej mąż :D Taka kolejność to pewnie z powodu obawy zajścia w ciążę? Taki tam urban legend:) Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 21:20 Nie mam zielonego pojęcia, że czy to z powodu obawy o zajścia w ciążę, czy z powodu tego, że damy mają pierwszeństwo hehehe :D Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 24.04.10, 01:35 E tam, tak to i mi sie zdarza. Jak maz sobie zrobi kapiel i siedzi w wannie, to ja czesto sie do niej tez wladuje, zeby z nim posiedziec i pogadac, a potem jemu robi sie niewygodnie i wychodzi, a ja zostaje sama :-) Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 24.04.10, 01:35 To takie wrogie przejecie wanny :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekolog Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.petrus.pl 25.04.10, 22:20 A wiesz, że ekolodzy polecają, żeby podczas kąpieli zrobić siusiu do wanny? Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 25.04.10, 22:52 Gość portalu: ekolog napisał(a): > A wiesz, że ekolodzy polecają, żeby podczas kąpieli zrobić siusiu do > wanny? Czyli jeśli zechce mi się, pardon, odlać - to mam wziąć kąpiel? Taka tradycja? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekolog Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.petrus.pl 26.04.10, 17:35 wtedy nie zaoszczędzisz wody. Ale jak już się kąpisz - to obowiązkowo lej. Odpowiedz Link Zgłoś
dalenne Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 10.06.11, 15:07 Marny z ciebie ekolog ;) Radzą żeby siusiać podczas brania prysznica. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 21:07 Najbardziej skąpą ze znanych sobie kobiet jestem JA! Ha. - chusteczki ligninowe rozdzieram na pół, zamiast wydmuchać w rożek tyle co kot napłakał i wyrzucić całą płachtę - do pralki nalewam gorącej wody z kranu, bo płynie w nim niemal wrzątek za bezcen, a za prąd (do podgrzania wody w pralce) liczą sobie, cholera, jak za zboże - z upodobaniem kupuję przecenione pieczarki, takie na skraju załamania nerwowego (ale to nie tylko ze skąpstwa, po prostu są znacznie smaczniejsze niż te niedojrzałe, białe, surowe prztykle) - podłej jakości kawa po 15 zł za filiżankę nie chce mi przejść przez gardło i prędzej bym się udławiła, niż coś takiego zamówiła. Nawet na pustyni. Na samiusim środku Sahary, jakby tam stało stoisko Tchibo z filiżaneczkami kawy po 15 zł, to pokazałabym im środkowy palec i z godnością umarła z pragnienia. - z czystego skąpstwa nauczyłam się czytać i rozumieć składy chemiczne kosmetyków, żeby się upewnić, że nie kupuję parafiny z farbką do jajek w cenie płynnego złota... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebra_w_paski Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.users.dmnet.ru 23.04.10, 21:17 moja teściowa tłuszcz, na którym coś smaży na patelni później zlewa do garczka i wykorzystuje go ponownie przy kolejnym smażeniu. jest to o tyle okropne, bo np. najpierw smaży kiełbase potem zlewa ten smalec, a na drugi dzień smaży na nim naleśniki. Fuuuj !!!!!!!!!!!! Wizyty u niej na obiedzie to koszmar !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Do nessie-jp 23.04.10, 21:26 nessie-jp - fajnie, że masz do siebie dystans i potrafisz otwarcie o tym opowiadać ;) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
aromat_jabola Ludzie!!! 23.04.10, 21:33 Strczy już o gównojadach, to mnie wpędza w depresję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teściowa Re: Ludzie!!! IP: *.blutmagie.de 23.04.10, 21:50 Sporo tu skąpych teściowych. Ja jako przedstawicielka teściowych napiszę o swojej skąpej synowej, która oszczędza na niemowlaku. Kupuje mu najtasze pieluchy, nie daje mu żadnych odżywek i jeszcze zapowiada że będzie go karmić tylko zwykłą kaszą manną. Nie stosuje żadnych kosmetyków dla dzieci, myje je zwykłym mydłem, a zamiast talku to na odparzenia stosuje mąkę ziemniaczaną bo twierdzi, że efekt jest ten sam. Z kim mój syn się ożenił? Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Ludzie!!! 23.04.10, 22:00 Nie mam dzieci, ale o ile pamiętam, to nas na studiach uczyli, że niemowlętom (dzieciom <1 roku) nie powinno się podawać produktów z glutenem, a kasza manna to chyba pszenna, więc z glutenem, czyż nie? Dziecko rozwija się prawidłowo, mieści się w odpowiednim miejscu siatki centylowej? Jak nie, to napuść na to skąpiradło położną środowiskową. A mydła to w ogóle nie zaleca się do mycia nawet dorosłym, a nawet jak ja byłam mała, czyli, mój Boże, w chudych czasach komuny, to dla dzieci były specjalne mydła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teściowa Re: Ludzie!!! IP: 194.154.227.* 23.04.10, 22:22 synowa narazie karmi mlekiem z butelki, ale zapowiedziała już, że jak mały podrośnie i będzie go mogła karmić łyżeczką to będzie mu dawać kaszę manne na śniadanie, obiad i kolacje. Zwykłym białym mydłem myje mu nawet włoski. Pieluchy zmienia mu dopiero w ostateczności jak zrobi kupe. Tłumaczyłam jej, ze robi źle ale ona zbywa mnie tekstem, że to ona jest matką i wie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
aromat_jabola Re: Ludzie!!! 23.04.10, 22:00 Gość portalu: Teściowa napisał(a): > Z kim mój syn się ożenił? Nie napisałem Ci powyżej? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka-mi-la789 Re: Ludzie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 02:30 > a zamiast talku to na odparzenia stosuje mąkę ziemniaczaną bo twierdzi, że efekt jest ten sam Albo lepszy. Nic na skórę nie działa tak zbawiennie jak skrobia ziemniaczana (która ponadto, w odróżnieniu od kupnych świństw, na pewno nie uczuli). Ja, moje rodzeństwo i kuzyni byliśmy posypywani właśnie mąką ziemniaczaną (możliwe, że z konieczności, ponieważ moje dzieciństwo przypadło na epokę realnego socjalizmu) i nie wiemy, co to jest odparzenie. Mydło i kasza to rzeczywiście zgroza. Z innych możliwości oszczędzania na dzieciach słyszałam o rodzinie, w której nie kupowało się im owoców (przecież kilo mandarynek to całe 5 złotych!) i nie zabierało na wakacje (letnisko było u teściów na peryferiach miasta), za to natychmiast nabyto beemwicę, gdy tylko takowa pojawiła się u sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Ludzie!!! 24.04.10, 02:52 > Albo lepszy. Nic na skórę nie działa tak zbawiennie jak skrobia > ziemniaczana (która ponadto, w odróżnieniu od kupnych świństw Mało tego, obecnie trzeba bardzo drogo zapłacić za "super-zdrową zasypkę dla niemowląt NIE ZAWIERA TALKU na bazie czystej skrobi ziemniaczanej"... Ludzie (w tym lekarze) otrząsnęli się trochę ze zbiorowej hipnozy reklamowej i zaczęli myśleć. Talk jest rakotwórczy, skrobia ziemniaczana nawet i zeżarta nie zaszkodzi. > Mydło i kasza to rzeczywiście zgroza. Co do kaszy nie mam zdania, ale co wy z tym mydłem? Prawdziwe, naturalne mydło (notabene też od niedawna oferowane jako cud-miód-natura-delikat) jest zdecydowanie mniej szkodliwe dla wrażliwej skóry, niż detergenty SLS i SLES, a nawet cocamidopropyl betaine... A pominąwszy już nawet mniej żrące działanie samego detergentu, prawdziwe mydło nie zawiera lub niemal nie zawiera konserwantów, a w procesie produkcji powstaje w nim naturalny środek nawilżający Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka-mi-la789 Re: Ludzie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 22:36 > Co do kaszy nie mam zdania, ale co wy z tym mydłem? Prawdziwe, naturalne mydło Z wypowiedzi przedpiszczyni zrozumiałam, że chodzi o jakieś najtańsze mydło typu fa. Coś takiego zaszkodzi nawet skórze słonia. Gdyby było to mydło typu biały jeleń albo marsylskie, produkowane z oliwy, to zupełnie co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Ludzie!!! 24.04.10, 23:57 > Z wypowiedzi przedpiszczyni zrozumiałam, że chodzi o jakieś > najtańsze mydło typu fa. Coś takiego zaszkodzi nawet skórze słonia. No, to akurat fakt :) Z tym że jest taka śmieszna rzecz, że te wszystkie fafkulce i inne Palmolivy są czasem DROŻSZE, niż zdrowe i delikatne mydła naturalne. I tak człowiek wychodzi na niesłychane skąpiradło, bo kupuje do mycia rąk Białego Jelenia zamiast płyn do mycia podłóg, ale za to w kolorowej butelce i z zagramaniczną nazwą... Ciotki niektóre zaczęły dawać mi w prezencie pachnące mydełka po tym, jak u mnie w domu na próżno szukały czegoś do umycia rąk, co nie byłoby tym okropnym, TANIM szarym mydłem :P Podobnie, kiedyś zostałam też uznana za chorą ze skąpstwa w kolejce w drogerii. Domagałam się mianowicie papieru szlachetnego, który nie byłby perfumowany, koloryzowany ani wybielany chlorem. Czyli, mówiąc dobitnie, takiego szarego. Pani w kolejce za mną oznajmiła przenikliwym szeptem "NIE DO WIARY, jacy ludzie są skąpi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka-mi-la789 Re: Ludzie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 22:54 > Z tym że jest taka śmieszna rzecz, że te wszystkie fafkulce i inne Palmolivy są > czasem DROŻSZE, niż zdrowe i delikatne mydła naturalne. To się nazywa targetowanie. Te świństwa są dla osobników przekonanych, że droższe znaczy lepsze (przy czym nie wiadomo, co owo "lepsze" właściwie oznacza) i dla świeżo wzbogaconych szastających forsą, żeby świat widział, że ją mają. Oni po prostu w ten sposób leczą swoje kompleksy. Ale to temat na zupełnie inny wątek. > Młoda wtedy byłam i nieśmiała, więc zapłaciłam (niedrogo) za swój > nienachemizowany zakup i zmyłam się z tej drogerii :) Przyznaję ze wstydem, że kupuję miękki od czasu, gdy szarym uszkodziłam sobie śluzówkę (taki był szorstki, że z powodzeniem mógłby zastąpić drobnoziarnisty papier ścierny). Ale zasadniczo uważam, że za produkty, których użyję tylko raz, należy płacić jak najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ani Re: Ludzie!!! IP: *.warszawa.mm.pl 29.04.10, 13:04 Ach, też tak mam :) Papier nie perfumowany, nie wybielany chlorem, 100% z recyclingu :) Co gorsza moje dzieciaki nie noszą pampersów tylko wielorazówki z bambusa i frotty. Piorę w płatkach mydlanych lub orzechach- ubrania aromatyzuję olejkiem eterycznym - 2krople na całe pranie. Wybielam sodą oczyszczoną, zmiękczam kwaskiem cytrynowym. Nie używam super płynów do czyszczenia typu ajax, których opary sprzyjają alergiom. Robię płyn z mydła lub gotowanych orzechów. Skąpię dzieciom nawet na super danonki i i inne bakomy. Lista moich podłych zachowań jest długa. A z mężem kąpię się często razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ludzie!!! IP: 212.160.99.* 29.04.10, 15:51 jak się aromatyzuje olejkiem eterycznym? dodajesz do ostatniego płukania te dwie krople? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ani Re: Ludzie!!! IP: *.warszawa.mm.pl 01.05.10, 12:14 Jeżeli piorę w orzechach, albo płatkach mydlanych - czyli wrzucam bawełniany woreczek ze środkiem piorącym do bębna - to dwie krople olejku zakraplam na ten woreczek. Można też obie rzeczy zawiązać w skarpetce na supeł, jak ktoś nie ma woreczka. Samych płatków nie można wsypywać do dozownika w pralce - bo ją z czasem zatkają- dlatego tzreba je wrzucać do bębna w czymś - dopiero jak się rozpuszczą w wodzie mają kontakt z ubraniami - nie zostawią smug i kawałeczków. Można też olejek - wlać z ciepłą wodą do dozownika - ale o dziwo zapachu jest mniej niż w pierwszym przypadku. 2-3 krople olejku dają bardzo delikatny zapach - nie taki intensywny jak przemysłowe płyny do płukania. Mam nadzieję, że pomogłam. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Ludzie!!! 29.04.10, 21:18 > A z mężem kąpię się często razem. Bo od czego jest mąż. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierze_futerkowe Re: Ludzie!!! 29.04.10, 22:16 Gość portalu: ani napisał(a): > ubrania > aromatyzuję olejkiem eterycznym - 2krople na całe pranie. No, ale płynu do płukania używa się nie tylko w celu aromatyzowania. Dla mnie najbardziej się liczy jego działanie antyelektrostatyczne, żeby mi ciuchy nie iskrzyły i nie ciągnęły za włosy. Olejek tego chyba nie potrafi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tonia Re: Ludzie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 01:23 Serio zastanawiam się z czego zrobione są Twoje ubrania, ze się elektryzują? Ja nie używam żadnych płynów do płukania i nic, totalnie nic mi się nie elektryzuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ani Re: Ludzie!!! IP: *.warszawa.mm.pl 01.05.10, 12:17 Kurcze, nie pamiętam, żeby mi się coś elektryzowało?!? Może to jakieś sztuczne tkaniny? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Ludzie!!! 01.05.10, 17:49 Gość portalu: ani napisał(a): > Kurcze, nie pamiętam, żeby mi się coś elektryzowało?!? Może to > jakieś sztuczne tkaniny? Prawdopodobnie, albo włókna mieszane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monroe Re: Ludzie!!! IP: *.tktelekom.pl 20.06.11, 08:11 zadaniem płynu do płukanie nie jest aromatyzowanie bielizny płyn do płukania zawiera lanolinę ,która powoduje, że tkanina jest miękka i zachowuje swoją oryginalną sprężystośc co ułatwia prasowanie .a dodatkowo aromatyzuje Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Ludzie!!! 23.04.10, 22:01 > Strczy już o gównojadach, to mnie wpędza w depresję ;) Nie do końca rozumiem, co masz na myśli :D Odpowiedz Link Zgłoś
aromat_jabola Re: Ludzie!!! 24.04.10, 14:20 bella_cwir napisała: > > Starczy już o gównojadach, to mnie wpędza w depresję ;) > > Nie do końca rozumiem, co masz na myśli :D Ano to moja miła, że MSZ, Forum Humorum poprawieniu humoru służyć ma ludziom wszelkiego autoramentu (w tym i mnie rzecz jasna). Natomiast kiedy czytam o kolejnym przypadku chorobliwej hm... "oszczędności", o tych wszystkich kurzych móżdżkach, które nie rozumieją, że jak się nie najadłeś, to się nie naliżesz, to nastrój zdecydowanie obniża mi się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Do nessie-jp IP: *.cable.smsnet.pl 23.04.10, 21:56 Nssie jest świadomą konsumentką, która nie wyrzuca kasy w błoto. To tylko oszczędność. Taka sama cnota jak hojność, w odróżnieniu od skąpstwa i rozrzutności. Te prowadzą do nędzy mentalnej:) Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 22:11 "z czystego skąpstwa nauczyłam się czytać i rozumieć składy chemiczne kosmetyków, żeby się upewnić, że nie kupuję parafiny z farbką do jajek w cenie płynnego złota" Gdzie znalazłaś materiały jakieś, bo mnie to też interesuje - zauważyłam, że, psiakość, jestem podatna na reklamy kosmetyków. Ja czytam drobny druk na opakowaniach produktów spożywczych, ale to dlatego, że mi szkodzi czosnek i papryka (oraz kakao). Qrka, czy już prawie wszędzie musi być walnięty któryś z tych produktów? Nigdy byście nie zgadli, że wafelki orzechowe albo jogurt kawowy musowo mają dodatek kakao. Przy okazji ze zgrozą się dowiaduję, co to znaczy "parówki z cielęciną" i inne oszukańcze hasła. Warto wyczytać, ile jest cukru w cukrze, pardon, ile jest mięsa i to jeszcze tego deklarowanego mięsa np. w parówkach indyczych (okazuje się, że zawierają głównie jakieś niemięsne paskudztwa oraz wieprzowinę). Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 23:52 > Gdzie znalazłaś materiały jakieś, bo mnie to też interesuje - zauważyłam, że, > psiakość, jestem podatna na reklamy kosmetyków. Czytam co popadnie, zaczynając na ogół od angielskiej Wikipedii i potem lecąc po podanych tam źródłach... Poza tym teraz jest już coraz więcej stron poświęconych składowi kosmetyków i roli poszczególnych składników, np. strony z instrukcjami, jak samemu ukręcić sobie krem. PS. Z tym niezalecaniem mydła to wielka ściema Odpowiedz Link Zgłoś
alleksia Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 12.04.11, 17:31 Ja na podobnej zasadzie nauczyłam się składu podstawowych tabletek. A więc nie kupuje przeciwbólowego nurofenu, który jest drogi tylko ibum o wiele tąńszy. Jak mam jakieś leki do wykupienia przepisane przez lekarza zawsze pytam o tańszy odpowiednik. I o dziwo, często się znajduje. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 21:49 Pewna pani z mojego osiedla wsiadając do auta zdejmuje buty i zakłada kapcie (lacie, laczki, jak kto woli). Zasada obowiązuje całą rodzinę ozywiście. :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.cable.smsnet.pl 23.04.10, 21:55 Tam zaraz skąpa, kompulsywnie higieniczna - przynajmniej kupić od takiej używane auto to jak trafić na nówkę. Nawet palacze nie smrodzą w aucie, żeby nie zaniżyć jego wartości wtórnej na rynku:) Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :)-OT 23.04.10, 22:04 Gość portalu: ;) napisał(a): > Tam zaraz skąpa, kompulsywnie higieniczna - przynajmniej kupić od takiej używan > e > auto to jak trafić na nówkę. Nawet palacze nie smrodzą w aucie, żeby nie zaniży > ć > jego wartości wtórnej na rynku:) Za przeproszeniem - bullshit. Auto jest warte tyle, ile ktoś chce za nie zapłacić, nie tyle na ile je wycenia sprzedający. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :)-OT IP: *.cable.smsnet.pl 23.04.10, 22:18 Nigdy nie twierdziłem inaczej. Ale zaniedbane auto klient wyceni na mniej, jeśli będzie się gorzej prezentować estetycznie, bo będzie musiał go dopieszczać. Niby mało męski punkt widzenia, bo naprawdę to liczy się to co jest pod maską, ale zawsze. Zresztą gorzej wyglądające auto mniej kusi złodziei:)) Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :)-OT 23.04.10, 22:33 Gość portalu: ;) napisał(a): Zresztą gorzej wyglądające auto mniej kusi złodziei:)) Znaczy myślisz, ze rząd interesują tylko auta zadbane? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :)-OT IP: *.cable.smsnet.pl 23.04.10, 22:59 Nie, tych interesuje tantiema z tytułu wędrówki każdego pieniądza z ręki do ręki. W zamian za mglistą obietnicę gwarancji jego wartości nominalnej. Na tej samej zasadzie nakładaną akcyzą dbają o nasze zdrowie i piękne drogi:) Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 21:57 Coooooooooooooooooooo ???????????? O MASAKRA - CO ZA HARDCORE !!! Chciałabym to zobaczyć :D Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 23.04.10, 22:02 Ja raz zrobiłam prawie to samo. Mianowicie, z dala od domu wdepnęłam...No wiecie...Wdepnęłam. Założyłam na obutą nogę taki plastykowy ochraniacz, bo nie miałam możliwości od razu dokładnie wyczyścić buta, a nie chciałam potem wrażeń węchowych w aucie przez dłuższy czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.blutmagie.de 23.04.10, 22:31 Moja siostra to takie troche skąpiradło. Wiedzie jej się dobrze, wręcz luksusowo. Zawsze gdy kupuje produkty spożywcze to te z najlepszej półki, wszystko to co najdroższe i najlepszej jakości. Ale kiedy ma kogoś ugościć, to zawsze podje na stół wszystko co najtańsze - najtańszą kawę, herbatę, ciastka, chipsy, orzeszki, paluszki, lody itp. Wszystko takiej marki made in tesco. Zupełnie jej nie rozumiem :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka-mi-la789 Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 02:35 Może po prostu chce zniechęcić ludzkość do wizyt u siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilia_wodna Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.br-hosting.com 24.04.10, 00:22 moja ciotka taka siódma woda po kisielu, gdy wujek był chory (chyba miał miażdżycę), to ona zdecydowała, aby amputować mu palce u stopy, bo leczenie wyszłoby dużo drożej. Strasznie mi go żal :( Ta sama ciotka gotuje wszystkie zupy na szyjkach kurzych, przy czym jedna szyjka na 5 litrów wody, do tego tylko sól i pieprz, żadnych bulionów, żadnych innych przypraw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.as.kn.pl 24.04.10, 08:40 historia u dość bogatej ciotki. Po wypiciu herbat ciotka przyniosła kubeczek w której były zużyte torebki z herbatą i kazała sobie każdemu wybrać i znowu włożyć do filiżanki a ona za chwilę przyniesie wrzątek. Bo jak skomentowała: to mocna herbata i szkoda marnować Odpowiedz Link Zgłoś
bella_cwir Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 24.04.10, 13:03 > historia u dość bogatej ciotki. Po wypiciu herbat ciotka przyniosła kubeczek w > której były zużyte torebki z herbatą i kazała sobie każdemu wybrać i znowu > włożyć do filiżanki a ona za chwilę przyniesie wrzątek. Bo jak skomentowała: to > mocna herbata i szkoda marnować hahahaha - nie no po prostu hardcorowa ta ciotka :D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasiadeczka Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.ias.bredband.telia.com 24.04.10, 13:22 moja sąsiadeczka kiedy wpada niezapowiedziana na kawę do zawsze pół żartem pyta: 'a masz coś słodkiego?'. no to częstuję ją albo ciastem domowej roboty jak mam, a jak nie to zawsze mam w szafce jakieś delicje czy inne ciastka. ale gdy jest odwrotnie, kiedy to ja przychodzę do niej na kawę, nawet jak jestem specjalnie zaproszona, to sąsiadka podaje kawę po czym informuje mnie: 'przepraszam, ale akurat dzisiaj jak na złość nie mam nic słodkiego'. i tak jest zawsze. a znamy się od 8 lat i jestem na sąsiedzkiej kawce średnio 2 razy w tygodniu i zawsze słyszę ten sam tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.cable.smsnet.pl 24.04.10, 14:30 Następnym razem przed umówionym spotkaniem zadzwoń i specjalnie poproś ją o zakup czegoś słodkiego i jeśli będzie się zarzekać, że masz jej za to oddać pieniądze to jej to obiecaj. Spotkaj się, nie tknij tego słodkiego i oczywiście zapomnij o spłacie "długu", a gdy zacznie się upominać - nie odbieraj. Jeśli zaś przyjdzie ze skargą, zasłoń się niepamięcią i powiedz, ale ja przecież nawet tego nie tknęłam. Może mało wyrafinowana intryga, ale jestem tylko marnym chłopięciem i nie widziałem za dużo latynoskich seriali. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 24.04.10, 15:16 Gość portalu: ;) napisał(a): > [...] ale jestem tylko marnym > chłopięciem i nie widziałem za dużo latynoskich seriali. :D S. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 24.04.10, 15:59 no cóż. setka :))) Odpowiedz Link Zgłoś
izabella1991 Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 24.04.10, 16:18 No to moj post bedzie 101-!!! Odnosnie poostu nessie-jp powyzej-bardzo madrze robisz,dziewczyno! To wcale nie jest skapstwo,tylko zdrowy rozsadek!!! Teraz obsmaruje sama siebie:-)))) Nie kupuje zadnych Diorow czy Clarinsow-tylko polskie kosmetyki!!! Uwazam ,ze sa tak samo dobre(o iule nie lepsze) niz np. francuskie! Wyjatek stanowi podklad+puder-tu kupuje Clinique. Zawsze kupuje najtansze podpaski i tampony-made in Biedronka czy cos,bo po kiego grzyba mam kupowac drozsze... Zapas mydel,szamponow i takich innych mam z czasow,kiedy pracowalam w hotelu-nie krzyczcie,ze to kradziez,bo tego,ile sie tamm marnuje/wyrzuca toby nikt na wolowej skorze nie spisal. To samo sie tyczy chemikaliow do czyszczenia/wybielaczy-z tegoz hotelu przynosi nam wspollokatorka-sa b.dobre,profesjonalne -a nie mam pojecia,gdzie to-to kupic,w detalu nie uswiadczysz... Posciel,reczniki-to samo-hotelowe,a jakze!!!Nie wydzierajcie sie,ze kradzione....bo nie sa.Firma wymieniala w calej sieci hoteli na nowe,a stare(choc b.dobrej jakosci),nie zuzyte dawala osobom, z hausekeepingu za darmo!Nabralysmy(kolezanki tez) bo jak bysmy nie wziely,toby to i tak poszlo do wywalenia... Co sie tyczy przejrzalych pieczarek(nessie-jp o tym pisala)mam to samo.Tez lubie przejrzale-i takie kupuje.Lecz juz wszystko inne- swieze! I co-takie straszne skapiradlo jestem???Pozdrawiam-Iza Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Nessie 24.04.10, 16:51 a czym myć łeb? Zaczynam cię traktować jak fachowca. ;-) Włosy mam bardzo zdrowe i mocne, przetłuszczające się, myję codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp OT szamponowy 24.04.10, 17:11 maitresse.d.un.francais napisała: > a czym myć łeb? > > Zaczynam cię traktować jak fachowca. ;-) > > Włosy mam bardzo zdrowe i mocne, przetłuszczające się, myję codziennie. :) Myć tanim szamponem (bo jest mało skondensowany Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: OT szamponowy 24.04.10, 17:36 nessie-jp napisała: > maitresse.d.un.francais napisała: > > > a czym myć łeb? > > > > Zaczynam cię traktować jak fachowca. ;-) > > > > Włosy mam bardzo zdrowe i mocne, przetłuszczające się, myję codziennie. > > :) Myć tanim szamponem (bo jest mało skondensowany Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: OT szamponowy 24.04.10, 17:41 > Używam litrowych szamponów - pokrzywowy, rumiankowy - dostępnych w karfurach i > niektórych sklepach. Nie wiem, czy mają w składzie silikony, ale chyba cośtam > betaine mają. Nie no, to w porządku Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: OT szamponowy 24.04.10, 17:52 > > > Możesz jeszcze ewentualnie spróbować szamponu Hipp dla niemowląt (w takich > niebieskich butelkach). Nie, ja muszę mieć tanio, bo środki czystości zużywam w ilościach naprawdę gargantuicznych. > masz kolor włosów (wyobrażam sobie smoliście czarne :) Ciemny blond. Hihi. Żadne takie. Uroda typowo północna, oczy szarozielone, buzia dziecinna. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: OT szamponowy IP: *.cable.smsnet.pl 24.04.10, 18:04 A ja wyobrażałem sobie, że masz urodę oksytańską, jako kochanica jakiegoś gaskońskiego hrabiego niemyja:)) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: OT szamponowy 24.04.10, 18:46 Gość portalu: ;) napisał(a): > A ja wyobrażałem sobie, że masz urodę oksytańską O, a jaka to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: OT szamponowy 24.04.10, 19:03 charakterystyczna dla takich rejonów świata, w których wieeeeele osób chciałoby mieszkać :)))))))) pl.wikipedia.org/wiki/Oksytania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: OT szamponowy IP: *.cable.smsnet.pl 24.04.10, 19:16 Misiania, to nie jest post dwusetny, musisz zaczekać! Nie wiem czy chciałbym w tym rejonie Europy zamieszkać, bo wolę chłodny klimat umiarkowany, ale z tego co wiem to Ty jednak wolisz ojczyznę Machiavellego:) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: OT szamponowy 24.04.10, 19:52 Gość portalu: ;) napisał(a): > Misiania, to nie jest post dwusetny, musisz zaczekać! Ale ty za to ustrzeliłeś 111, też sztuka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: OT szamponowy IP: *.cable.smsnet.pl 24.04.10, 19:13 Bo ja wiem, w moim wyobrażeniu taka mieszanka śródziemnomorska i alpejska - wiem, że taka typologia trąci rasizmem, ale to tylko paranaukowa typologia antropologiczna używana dawniej do schematycznego określania mieszkańców pewnych regionów, z pewnością takiego typu nikt nawet nie wyróżnia. Krótko mówiąc wyobrażałem sobie taką niebieskooką brunetkę mieszkającą gdzieś między Bordeaux a Lyonem i Niceą:) Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 24.04.10, 22:15 Rzeczy hotelowe: ja czasem przywożę do domu płyn do kąpieli z hotelu, rzadziej mydełko, a z jednego hotelu to nawet kapcie, bo mają nie takie badziewie z fizeliny, tylko sztywniejsze i pokrywane frotte. Trzech osób z obsługi pytałam, czy oni to po gościu piorą, czy wyrzucają. Powiedzieli, że spokojnie mogę wziąć, to co się ma marnować, jest dla moich gości. Kosmetyków nie używam w domu, tylko na prywatnych wyjazdach. Szampony hotelowe jak dla mnie są do bani, włosy po nich jakieś sztywne. Podwędzam je z pokoju (no, w sumie to mój pokój i moje kosmetyki) tylko wtedy, jak buteleczka ma szeroką szyjkę (!). Wtedy nadaje się do napełnienia w domu moim własnym ulubionym szamponem 3-w-1 lub balsamem do ciała. W sumie mam w domu deczko za dużo tych małych opakowań kosmetyków. Nie tylko z hoteli, także z Allegro, darmowe próbki itd. Nienawidzę tylko wszelkich saszetek z próbkami. Uspokoję Was, że nigdy mi nie przyszło do głowy zabierać z hotelu czegokolwiek innego, np. ręczników ;-). Najwyraźniej niektórym przychodzi, bo w jednym angielskim hotelu były napisy typu "drogi gościu! Jeżeli podoba Ci się ten szlafrok, to możesz nabyć taki sam w recepcji". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka-mi-la789 Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 22:46 > Co sie tyczy przejrzalych pieczarek(nessie-jp o tym pisala)mam to > samo.Tez lubie przejrzale-i takie kupuje. A ja kupuję wyłącznie przejrzałe banany. Są po prostu słodsze od tych reklamowo żółciutkich, bez jednej plamki. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 25.04.10, 01:01 Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a): > > Co sie tyczy przejrzalych pieczarek(nessie-jp o tym pisala)mam to > > samo.Tez lubie przejrzale-i takie kupuje. > > A ja kupuję wyłącznie przejrzałe banany. Są po prostu słodsze od > tych reklamowo żółciutkich, bez jednej plamki. RAZ kupiłam przejrzałe, przecenione śliwki. Węgierki chyba. Smakowały jak prosto z raju. Więc może w tych przejrzałych coś jest. Tam, gdzie ja chodzę: - przejrzałych nie przeceniają - a jeśli już, to jest to nie przejrzenie, a na pół zgnicie. Więc raz mi się trafiło. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierze_futerkowe Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) 25.04.10, 22:09 Gość portalu: Sasiadeczka napisał(a): > moja sąsiadeczka kiedy wpada niezapowiedziana na kawę do zawsze pół żartem pyta > : > 'a masz coś słodkiego?'. Następnym razem podsuń jej cukiernicę. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uzależniona Re: Najbardziej skąpa kobieta - ranking :) IP: *.aster.pl 09.06.11, 00:32 To nie skąpstwo! To uzależnienie od słodyczy ! Też tak mam. Jak wiem, że jest coś słodkiego, to MUSZĘ to zjeść. Nie ma - że te czekoladki czy ciasteczka schowa się na wszelki wypadek na później. Hamuję się tylko w przypadku słodyczy kupionych specjalnie na prezent albo na ZAPOWIEDZIANĄ wizytę gości. Hamuję się także poza domem, i wtedy tylko skubię co nieco. Chyba, że jestem u kogoś naprawdę bliskiego i nie muszę się hamować :) Odpowiedz Link Zgłoś