Wasz pierwszy raz

26.04.10, 11:30
Czyli jak traciliście cnotę? Bardzo wzniosłe przeżycie które po
latach wydaje się komiczne.
    • gorillon Re: Wasz pierwszy raz 26.04.10, 11:34
      prawdziwygumisiowaty napisał:

      > Czyli jak traciliście cnotę? Bardzo wzniosłe przeżycie które po
      > latach wydaje się komiczne.

      Gdy się jest w całości "gumisiowatym", to w istocie może być komicznie.
      • drzejms-buond Re: Wasz pierwszy raz 26.04.10, 14:49
        :-D)))
        żelki żądzą
        • drzejms-buond Re: Wasz pierwszy raz 26.04.10, 14:49
          abo i żondzom!
          • Gość: góralkazofia Re: Wasz pierwszy raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 11:10
            drzejms-buond napisał:

            > abo i żondzom!

            Nasza polonistka w liceum zapierała się, że słowo "nierząd" (pamiętacie "o
            nierządne królestwo i zginienia bliskie"), otóż że "nierząd" pisze się przez żet
            z kropką (czyli "nieżąd"). Dlaczego? Wytłumaczyła nam. Uwaga. Bo nierząd
            pochodzi od żądzy!
            • drzejms-buond Re: Wasz pierwszy raz 27.04.10, 11:21
              Gość portalu: góralkazofia napisał(a):

              > drzejms-buond napisał:
              >
              > > abo i żondzom!
              >
              > Nasza polonistka w liceum zapierała się, że słowo "nierząd" (pamiętacie "o
              > nierządne królestwo i zginienia bliskie"), otóż że "nierząd" pisze się przez że
              > t
              > z kropką (czyli "nieżąd"). Dlaczego? Wytłumaczyła nam. Uwaga. Bo nierząd
              > pochodzi od żądzy!

              takaż byłaż też mojaż myśl przewodnia!
              ;]
        • sundry Re: Wasz pierwszy raz 26.04.10, 15:16
          Ja w trakcie pierwszego razu zażerałam żelki, dzięki temu jakoś
          poszło;)
          • drzejms-buond Re: Wasz pierwszy raz 26.04.10, 15:45
            z tego co mi wiadomo,
            żel intymny stosuje się ZGOŁA w inny sposób

            • sundry Re: Wasz pierwszy raz 26.04.10, 18:20
              Ale ja nie piszę o żelu intymnym, tylko o żelkach Haribo, aplikowanych doustnie;)
              • Gość: ;) Re: Wasz pierwszy raz IP: *.cable.smsnet.pl 26.04.10, 19:08
                sundry napisała:

                > Ale ja nie piszę o żelu intymnym, tylko o żelkach Haribo, aplikowanych doustnie

                Dowcipnie!
              • Gość: mony Re: Wasz pierwszy raz IP: *.146.60.20.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.05.10, 01:27
                Ech... za mojej "kadencji" ani Haribo, ani żelów intymnych nie było,
                a też jakoś poszło...
    • Gość: niecnotliwa zuza Re: Wasz pierwszy raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 20:15
      Fakt utraty cnoty miał miejsce w moim panieńskim pokoju. Za ścianą
      rodzice oglądali teleexpress. Niestety dnia i pory roku nie
      pamiętam. Widocznie nie było to wydarzenie na tyle istotne. Karol
      Karolkiewicz nie był moim chłopaniem, nie był nawet dobrym kolegą,
      tylko dalekim zajomym, który "pożyczał podręczniki". Pożyczał tak
      przez rok do czasu aż wpadłam w panikę, że jestem w ciąży.
      Cnotę stracić trzeba. Pod takim hasłem odbyło się pierwsze
      spotkanie. Obydwoje byliśmy zdesperowani, brak nam było wiawry w
      znalezienie partnera. Cóż tonacy brzytwy się chwyta.
      Dziś Karol ma żonę, dwóch synów i uczy matematyki w mojej
      podstawówce. Ja spodziewam się dziecka z własnym mężem. Obecnie
      jestem na zwolnieniu a pracuję w wymiarze sprawiedliwości. ale jako
      kto o tym sza.
      • zloty.strzal Re: Wasz pierwszy raz 28.04.10, 22:44
        > rodzice oglądali teleexpress. Niestety dnia i pory roku nie
        > pamiętam.

        Ten Teleexpress to tak bardzo po ramówce nie lata;]
        • Gość: ;) Re: Wasz pierwszy raz IP: *.cable.smsnet.pl 28.04.10, 23:03
          No właśnie przez to daty nie pamięta, tylko godzinę:)
    • Gość: ma-rysia Re: Wasz pierwszy raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 10:21
      a ja jeszcze dziewicom jestem hyba że hodzi o pierszy dzień w szole
    • Gość: babcia nas zabije Re: Wasz pierwszy raz IP: *.toya.net.pl 29.04.10, 12:32
      ja straciłam cnotę na kanapie babci mojego chłopaka.

      Traf chciał, że babcia dostała kilka dni wczesniej wylewu i poszła
      do szpitala. Lokum było wolne a my akurat mieliśmy klucze. Mieliśmy
      podlać tylko kwiatki a wyszło jak wyszło:)

      • the.ghost.pl Re: Wasz pierwszy raz 29.04.10, 12:40
        Gość portalu: babcia nas zabije napisał(a):

        >Mieliśmy
        > podlać tylko kwiatki a wyszło jak wyszło:)
        >

        No to jak wyszło to całe szczęście, bo wiele przypadków bywa
        rozdzielanych chirurgicznie :(
      • gazeta_mi_placi Re: Wasz pierwszy raz 13.05.10, 10:40
        >Traf chciał, że babcia dostała kilka dni wczesniej wylewu i poszła
        do szpitala.

        Jak Wam nie było wstyd wylew Babci wykorzystywać do TAKICH celów :D
    • Gość: Tolek Re: Wasz pierwszy raz IP: *.rev.netart.pl 13.05.10, 10:05
      W młodości wykazywałem się raczej nieśmiałością w stosunku do kobiet
      i w związku z tym moja starsza siostra podejrzewała, że jestem homo.
      Postanowiła założyć się z koleżanką, że tej nie uda się mnie
      rozprawiczyć. Przegrała zakład a ja na szczęście nabrałem śmiałości.
    • gazeta_mi_placi Re: Wasz pierwszy raz 13.05.10, 10:46
      U mnie nie było wzniosłe.
      Nie mieliśmy to gdzie robić bo oboje byliśmy małolatami bez lokum.
      U niego cały czas ktoś był w domu (wielodzietna rodzina),u mnie zawsze była w domu niewychodząca babcia :-(
      W końcu zdesperowana zrobiłam to jak ojciec był w pracy a babcia poszła się zdrzemnąć.
      Koszmar :-(
      Cały czas w strachu,że jednak obudzi się i wejdzie do pokoju (u nas pukanie do pokoju było zbytkiem uprzejmości :/ ).
      Na chybcika,nawet się nie rozebrałam do końca (zostałam w sukience,pamiętam że była niebieska w biało-pomarańczowe kwiaty).
      Dodam jeszcze że ojciec przyszedł przypadkiem z pracy godzinę wcześniej niż zwykle.
      Na szczęście zdążyliśmy w ostatniej chwili się ubrać.
      A teraz to żenujące zdarzenie opowiadam publicznie na forum Gazety.
      To dopiero żenada :/
    • Gość: musiałam się wylog wać - resztka nicka IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.10, 11:27
      Byłam już nieco starsza w myśl standardów seksuologicznych , ale nie napiszę,
      ile miałam wtedy lat.

      Na 1. randce spotkałam się z b. przystojnym facetem, który mi się bardzo podobał
      i z którym umówienie się zajęło mi trochę czasu.
      Ale ja mu chyba też, poznaliśmy się przy wynoszeniu śmieci, ja mieszkałam u
      koleżanki parę dni. W kawiarni przyglądały mu się jakieś kobity nachalnie, a
      moje pożądanie rosło. Ono było od dawna zresztą obecne.

      Po kawiarni poszłam do niego, całowaliśmy się i jak mu chciałam wyszeptać, żeby
      uważał, bo ja... To było już po wszystkim.

    • zoofka Re: Wasz pierwszy raz 13.05.10, 14:42
      u niego w domu, z jego siostrą za ścianą.
      Słuchaliśmy radia i jakoś kurczę się stało :D
    • babazzamiedzy Re: Wasz pierwszy raz 13.05.10, 15:09
      W życiu o tym nie napiszę, ale za to wiem dlaczego przerwana błona
      dziewicza się nie zrasta. Bo nie ma kiedy...
    • default Re: Wasz pierwszy raz 17.05.10, 14:42
      W mieszkaniu jego cioci, która wyjechała na urlop i zostawiła mu
      klucze - oczywiście w celu podlewania kwiatków :) Zadekowaliśmy się
      tam na kilka dni, on powiedział w domu, że musi mieć spokój do nauki
      i wykorzysta puste lokum, ja - rzekomo byłam u rodziny na wsi
      (byłam, ale wróciłam po cichu parę dni wcześniej - w tamtych czasach
      ludzie nie komunikowali się tak bezustannie jak teraz, nawet
      stacjonarnych telefonów nie było za wiele, a o komórkach to się
      nikomu nie śniło).
Pełna wersja