Gość: hmmmm
IP: 76.73.16.*
30.04.10, 16:20
Jak dowcipnie radzić sobie z takimi nafochanymi ludźmi, jak poniżej?
Odwiedziłam ostatnio mojego brata razem z córką i mamą. Poszliśmy do jego ogródka. Usiedliśmy na krzesłach dookoła stolika. Siedzieliśmy tuż przy płocie odgradzającym nas od podwórka sąsiadów.
Nagle z domu obok wyszła para- młodzi, koło 25 lat. Wyszli i usiedli sobie na schodkach przed domem. Moja mama zwróciła im uwagę, żeby wzięli sobie jakieś krzesła. Oni nic. Moja mama, myśląc, że jej nie usłyszeli, zawołała, że po co siedzieć na schodach, to niezdrowo, przecież 10 metrów dalej stoi ławka, niech sobie usiądą.
Kobieta spojrzała na mamę wilkiem, rzuciła z przekąsem: "Dziękuję za troskę" i dodała głośno do faceta:
"Wiesz czego nienawidzę w Polsce? Że nie można sobie nawet usiąść we własnym ogródku, żeby ktoś się nie wtrącał i komentował".
Po tym naprawdę zrobiło się nam nieprzyjemnie. Jakim komentarzem usadzilibyście taką pannicę?