Gość: Grzegorz Rymopis IP: *.chello.pl 08.05.10, 12:29 Ostatnio w domu przytyłem kilka kilo. No i tak to jest- to musi być miłość. Wiem- głupstwo robię- bo zakochałem się w Tobie. A trzeba było raczej iść, z kumplami, na piwo. Grzegorz Rymopis Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lustroo Re: Kilka kilo miłości 08.05.10, 22:54 Z miłości się chudnie :) A to co przytyłeś to nie martw się, to tylko bakterie :) człowiek ma w sobie 2 kg bakterii :) Odpowiedz Link Zgłoś
suzi09 Re: Kilka kilo miłości 08.05.10, 23:04 Ja też trochę przytyłam ostatnio... Nie wiem czy z miłości, ale głupota to na pewno. Teraz robi się gorąco, i kiepski to czas dla "przytytych", echhh... Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Kilka kilo miłości 11.05.10, 23:08 Drogi Grzesiu, pracowniku portalu, zatrudniony do prowokowania dyskusji na FH! Poziom Ci się podnosi, wreszcie piszesz z sensem. Tylko nie wiem, co na to Twoi szefowie, bo o takie utwory nikt się kłócił nie będzie i na Forum nie będzie się działo. Z konkuzją, że piwo jest lepsze od kobiety, w pełni się zgadzam. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Celna z Mielna Re: Kilka kilo miłości IP: *.147.182.168.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.05.10, 14:02 Z konkuzją, że piwo jest lepsze od kobiety, w pełni się zgadzam. Bo łatwiej je skonsumować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Kilka kilo miłości IP: *.brutele.be 13.05.10, 10:08 W pelni sie zgadzam! Sama przyjemnosc i zero wysilku.Bo tylko wypic, rozwalic sie na kanapie i puscic baka...i zycie dalej plynie w blogim spokoju.I tak trzymaj ffred:)MIlego dzionka:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Celna z Mielna Re: Kilka kilo miłości IP: *.182.99.97.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.05.10, 10:37 W dodatku po nim kobiet tez sie mniej chce. Same plusy dodatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Kilka kilo miłości 14.05.10, 21:54 A na jakiej podstawie przypuszczasz, że chodzi mi o wysiłek? Co się tyczy puszczania bąków przy kobiecie, to współczuję i facetów, i atmosfery w mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona misia Re: Kilka kilo miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 22:12 To, że sam masz mieszkanie nie oznacza, że one nie mają domu. Musisz spróbować większej przestrzeni. Każdy może psuć sobie powietrze w wybranym pomieszczeniu. Czuję, że próbujesz celibatu i stąd ta frustracja. A wystarczyłoby zmienić lokal na większy z dwom łazienkami. Jakbyś się podtruł mógłbyś zanieczyścić jedną z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Kilka kilo miłości 14.05.10, 22:28 Dziewczyny, a mówicie (bądź mówisz, bo same niezalogowane, być może jedna osoba), że to my jesteśmy ordynarni... Nie wpadłbym nigdy na to, że będę (podobno) z kobietą rozmawiał o gazach trawiennych. Chamstwo, drobnomieszczaństwo i niesmak wyłazi, wszystko na poziomie kawałów rodem z DDR. BŁeee Doświadczeń o psuciu gazów wymieniał nie będę. Dziwne natomiast, że nikt nie zwraca uwagi na dotknięte 2 razy w 2 moich postach tzw. meritum. - 'bo rzadziej się otrujesz' - 'a czemu przypuszczasz, że chodzi o wysiłek?' Jakoś dziwne, że nikt nawet nie nawiązał do tych elementów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona misia Re: Kilka kilo miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 22:42 Chłopcze metroblacharowy. Dlaczego nie zwróciłam uwagi na meritum? A tam było jakieś meritum? Gazy były bardziej zrozumiałe niźli twoje meritum dlatego jako kobieta metroszpilkowa wbijam ci po łepek pojedyncze sztuki. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Kilka kilo miłości 14.05.10, 23:13 BTW > dlatego jako kobieta metroszpilkowa wbijam ci po łepek > pojedyncze sztuki. Uprzejmie wyjaśniam, że nie jestem zainteresowany sadomaso ze szczeniarami. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais nie bardzo rozumiem 14.05.10, 22:42 a chłop rozmawiający o gazach trawiennych drobnomieszczański i chamski nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: nie bardzo rozumiem 14.05.10, 22:53 Droga Metreso, przeczytaj proszę od początku i uważnie, to może się zorientujesz, że obrzydliwe tematy nie ja poruszam, a przeciwnie, zwalczam ten subwątek i jego propagatorki. Ta druga osoba jakjątamzwą: jak nie wiesz, co to jest meritum i tylko o merkaptanach umiesz rozmawiać, to mam prośbę, żebyś udała się do najbliższego WC i tam znalazła sobie rozmówców na swoim poziomie, niekoniecznie w ludzkiej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: nie bardzo rozumiem 14.05.10, 23:12 > > Ta druga osoba jakjątamzwą: jak nie wiesz, co to jest meritum i tylko o > merkaptanach umiesz rozmawiać, to mam prośbę, żebyś udała się do najbliższego W > C > i tam znalazła sobie rozmówców na swoim poziomie, niekoniecznie w ludzkiej post > aci. Oj nieładnie Frred. Też się zachowałeś chamsko. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: nie bardzo rozumiem 15.05.10, 00:20 Wiem, ale to się nazywa represalia. Zachowanie bezprawne w odpowiedzi na bezprawne. Myślę, że demagogia i wykręcanie kota ogonem są bardziej chamskie niż użycie mocnych słów. A poważnie, to miała być z tego wątku wojna płci, ale do śmiechu i z kulturką, a tu kilka osób zaczęło faulować (albo jedna osoba pisząca pod kilkoma nickami) i to w wyjątkowo dyzgustujący sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: nie bardzo rozumiem 15.05.10, 00:30 Sprostowanie: faulowała jedna osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: nie bardzo rozumiem 15.05.10, 18:57 frred napisał: > Wiem, ale to się nazywa represalia. Zachowanie bezprawne w odpowiedzi na > bezprawne. Ja rozumiem, ale to prowadzi do sytuacji, kiedy wszyscy walą się po mordach czym się da i panuje ogólna wolnoamerykanka. A taka sytuacja jest dla mnie niekomfortowa, bo nie mogę wtedy wygrać. :-) Odpowiedz Link Zgłoś