Wizyta u ginekologa

IP: *.pl 13.05.10, 14:31
Czy świadomie wybieracie tylko przystojnych facetów. Ja przed każdą
wizytą jestem nakręcona.
    • sundry Re: Wizyta u ginekologa 13.05.10, 14:49
      Nie świadomie,ale zawsze jakoś mi się trafiali:) Ale nakręcić mnie
      nie byli w stanie, widać zimna ryba ze mnie;)
    • zoofka Re: Wizyta u ginekologa 13.05.10, 19:31
      żaden gin mnie jeszcze nie nakręcił :) nawet megaprzystojny (a
      miałam takiego na porodówce rok temu) może dlatego, że pacjentkę
      traktują jako kolejny kawałek mięsa do przebadania :P
    • Gość: Sonia Re: Wizyta u ginekologa IP: *.aster.pl 13.05.10, 19:33
      Bardzo często ci najprzystojniejsi są jacyś chamscy
      • gazeta_mi_placi Re: Wizyta u ginekologa 13.05.10, 19:36
        A ci brzydcy?
        • Gość: nanie Re: Wizyta u ginekologa IP: *.acn.waw.pl 13.05.10, 19:54
          Nie wierzę, żeby jakakolwiek kobieta była nakręcona przed wizytą u
          ginekologa...
          • Gość: mr Re: Wizyta u ginekologa IP: *.retsat1.com.pl 14.05.10, 07:54
            Ja byłam nakręcona - 6 lat chodziłam do jednego młodego profesora - ależ on miał
            oczy... I rzęsy jak panienka. I jeszcze dwóch fajnych mi się przy porodach trafiło.
          • Gość: ahem Re: Wizyta u ginekologa IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 14.05.10, 08:51
            znam lesbijkę, która kochała się w swojej pani ginekolog będąc w
            ciąży z mężem...
          • Gość: ahem Re: Wizyta u ginekologa IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 14.05.10, 08:52
            Znam lesbijkę, która kochała się w pani ginekolog prowadzącej ciążę
            w której była ze swoim mężem...
    • Gość: kura domowa Re: Wizyta u ginekologa IP: *.pl 14.05.10, 11:22
      A mnie ginekolog pozbawił cnoty (oczywiście ręką) również przystojny
    • Gość: spray Re: Wizyta u ginekologa IP: *.toya.net.pl 14.05.10, 16:08
      nienormalna jesteś.
      Proponuję wizytę u proktologa,to dopiero się nakręcisz...
      • frred Re: Wizyta u ginekologa 14.05.10, 22:15
        A czego miałby pozbawić proktolog? :);)
        • nessie-jp Re: Wizyta u ginekologa 15.05.10, 16:39
          frred napisał:

          > A czego miałby pozbawić proktolog? :);)

          ZŁUDZEŃ! :)
    • znana.jako.ggigus nigdy nie byłam u faceta 14.05.10, 17:36
      i nie wyobrażam sobie tego.
      nie.
      • Gość: mr Re: nigdy nie byłam u faceta IP: *.retsat1.com.pl 14.05.10, 21:25
        E tam, jak gin to tylko facet:) No żeby mi obca baba tam łapy wsadzała? No i
        baby jakieś mało delikatne są.
      • czterybrowarki Re: nigdy nie byłam u faceta 14.05.10, 21:43
        znana.jako.ggigus napisała:

        > i nie wyobrażam sobie tego.
        > nie.

        Nie wiesz co dobre... ;-))
        Miałem kiedyś koleżankę, która opowiadała, że ją ginekolog za każdym
        razem "na fotelu", opieprzał: "proszę mi się tu tak nie podniecać!".
        Ją to, po prostu, "rajcowało", że niespecjalnie znany" facet ją
        penetruje (choćby tylko w taki sposób...).
        No dooobra, to było prawie 30 lat temu...
        • frred Re: nigdy nie byłam u faceta 14.05.10, 22:20
          Ja kiedyś zawoziłem swoją ówczesną do ginekologa nazwiskiem, uwaga, uwaga


          RAFAŁ SKROBACZEK


          ale nie w tej sprawie:)
    • Gość: FUM to widać, słychać i czuć IP: *.chello.pl 14.05.10, 22:59
      Oj, ludzie, ola i kura domowa z ajpi IP:*pl. to na stoprocent facet! Pobudzony
      nastolatek albo niespełniony sexualnie facio.
      Idźże leszczu i się nie ośmieszaj...Nakręcona przed ginekologiem, żenadka...
      • frred Re: to widać, słychać i czuć 14.05.10, 23:08
        Bardzo możliwe... ale nie na pewno. Z moich doświadczeń jako partnera pacjentek
        ginekologów wynikało, że dla niektórych taka wizyta może mieć w sobie...
        powiedzmy coś więcej niż wizyta u lekarza jako taka. Oczywiście wszystko zależy
        od konkretnej osoby.

        Ale duża szansa, FUM, że masz rację.
        • Gość: FUM Re: to widać, słychać i czuć IP: *.chello.pl 14.05.10, 23:18
          Frred, z tego co mi wiadomo, wizyta u gina to przede wszystkim frustracja. Za to
          niektórzy młodzi faceci i nastolaty mają naiwne o niej wyobrażenia. Jak pamiętam
          w "urban legends" była historyjka o pani, która przed wizytą popsikała sobie
          organ przez pomyłkę czymś kolorowo świecącym, a gin widząc to cmokał, że hmmm,
          hmmm, ładnie, bardzo ładnie...
          Wątek oli ma jeszcze mniej polotu : P
          • pochodnia_nerona Re: to widać, słychać i czuć 14.05.10, 23:35
            To było, że "się pani tak wystroiła" ;-)
            Głupi i nieprawdziwy wątek. Kobiety idące go gina nie są podniecone tym faktem.
            Mimo wszystko, to jednak trochę krępujące i nieprzyjemne.
          • frred Re: to widać, słychać i czuć 15.05.10, 00:11
            Wprawdzie mi tę urban legend opowiedziały niezależnie od siebie 2 dziewczyny,
            ale fakt, że były przy niej nieco skrępowane.

            Co nie zmienia faktu, że u kobiety jest pewna pozytywna korelacja (w potocznym
            znaczeniu) między wstydem a podkręceniem erotycznym...

            ... ale to znów nie zmienia tego, że bardzo możliwe, że autorzy wypowiedzi to
            szczeniaki (ale szczeniaki kulturalne, czego o wielu kawalarzach nie można
            powiedzieć).
    • nessie-jp Re: Wizyta u ginekologa 15.05.10, 16:21
      Tak, jasne. Bo robienie za mapeta albo lizak na patyku (wziernik!!! ała!) jest
      szalenie podniecające.

      Dziwni jesteście, panowie... zwłaszcza pan, panie ola.
      • Gość: FUM Re: Wizyta u ginekologa IP: *.chello.pl 15.05.10, 16:35
        Robienie za mapeta...no boskie ;)
      • frred Re: Wizyta u ginekologa 15.05.10, 18:39
        Ja powtórzyłem swoje obserwacje, a dziwne mogą być najwyżej osoby, których te
        obserwacje dotyczyły ;P :)
    • Gość: wylogowany Re: Wizyta u ginekologa IP: *.pl 15.05.10, 18:47
      Mylicie się bo chyba nie jest taka wizyta pozbawiona "emocji"
      widziałem ginekologa mojej żony i muszę przyznać, że całkiem nie zły
      koleś. Pamiętam jak chodziłem na masaże(nie mylić z erotycznymi-
      problemy z kręgosłupem) i moja żona dostawała szału zazdrości, że
      rozbieram się przed obcą babą przeszło jej jak się zapytałem czy
      chodzi ginekologa kobiety czy mężczyzny.
      • Gość: FUM Re: Wizyta u ginekologa IP: *.chello.pl 15.05.10, 22:13
        Olu, przejdź się na wizytę do pani urolog na takie, dajmy na to, cewnikowanie, i
        akurat doświadczysz podobnych emocji. O tak...ta wizyta nie będzie pozbawiona
        emocji!!
    • mariolka99 Re: Wizyta u ginekologa 16.05.10, 15:16
      Myślę że kobiety podobnie podnieca ginekolog, co mężczyzn urolog.

      wróóóóóóććććć!

      Myślę jednak, że niektórzy mężczyźni (np autor wątku) podniecają się
      wizytą u urologa. Ten element zaskoczenia, oh ;)
      • Gość: nanie Re: Wizyta u ginekologa IP: *.acn.waw.pl 16.05.10, 18:49
        Dla mnie od początku było oczywiste, ze to prowokacja, każda kobieta
        to wie :p
        • co-sel Re: Wizyta u ginekologa 24.05.10, 14:48
          No nie wiem bo ja idąc na masaż (jeśli mam wybór i pomijając
          profesjonalizm) to zawsze wybiorę atrakcyjną kobietę a nie faceta.
          Większość kobiet robi to samo.
          • pochodnia_nerona Re: Wizyta u ginekologa 24.05.10, 15:14
            co-sel napisał:

            > No nie wiem bo ja idąc na masaż (jeśli mam wybór i pomijając
            > profesjonalizm) to zawsze wybiorę atrakcyjną kobietę a nie faceta.
            > Większość kobiet robi to samo.

            Nie wmawiaj innym kobietom, co robią, bo nawet nie należysz do płci pięknej. Ja
            chodzę do lekarza niezależnie od jego wyglądu. A jeżeli chodzisz na masaże
            erotyczne, to już Twoja sprawa.
            • co-sel Re: Wizyta u ginekologa 24.05.10, 15:31
              A kto tu mówi o masażach erotycznych-głodnemu chleb na muśli
              • babazzamiedzy Re: Wizyta u ginekologa 24.05.10, 15:33
                A gdzie chodzisz na masaże?
                • co-sel Re: Wizyta u ginekologa 24.05.10, 16:03
                  W Łomiankach jest bardzo fajny gabinet
    • mumia_ramzesa Re: Wizyta u ginekologa 24.05.10, 15:24
      Przystojnego to ja sobie wybieram dentyste, bo to takie podniecajace, jak leze a
      on sie pochyla nade mna od tylu. ;-P
      A jeszcze jak ma niski glos!
      • mumia_ramzesa Re: Wizyta u ginekologa 24.05.10, 15:28
        A wiekszosc kobiet nie chce isc do faceta dentysty. Nie wiedza co traca!
        Mezczyzna jest duzo delikatniejszy w tych rzeczach niz kobieta (sprawdzilam
        wielokrotnie, wiec to chyba raczej nie pojedynczy przypadek).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja