Biesiada czy sztuka?

15.05.10, 13:45
Jestem wspolczesnym kataryniarzem tzn. gram na akordeonie miedzy
blokami na osiedlach-molochach. Gram glownie kawalki moloko, gogoll
bordello, sepultury i florence and the machine. Od kiedy zmienilem
repetruar, wczesniej gralem na biesiadna nute, dostaje malo kasy.
Owszem zdarza sie ze dostane pieciozlotowka w glowe, ale wczesniej w
glowe dostawalem zlotymi monetami, krysztalem, muszla klozetowa
villeroy&bosch, discmanem... Czy mam wrocic do piosenki weselnej?
Czy isc w kierunku artyzmu? Docelowo chce grac Mozarta,
Paganiniego...
    • tygrysgreen Re: Biesiada czy sztuka? 15.05.10, 15:51
      >Czy mam wrocic do piosenki weselnej?
      >Czy isc w kierunku artyzmu? Docelowo chce grac Mozarta,
      >Paganiniego...

      to zależy od tego, czym chcesz dostawać w głowę. Przy Mozarcie mogą to być
      naprawdę ciekawe rzeczy
Pełna wersja