set.tel
15.05.10, 13:45
Jestem wspolczesnym kataryniarzem tzn. gram na akordeonie miedzy
blokami na osiedlach-molochach. Gram glownie kawalki moloko, gogoll
bordello, sepultury i florence and the machine. Od kiedy zmienilem
repetruar, wczesniej gralem na biesiadna nute, dostaje malo kasy.
Owszem zdarza sie ze dostane pieciozlotowka w glowe, ale wczesniej w
glowe dostawalem zlotymi monetami, krysztalem, muszla klozetowa
villeroy&bosch, discmanem... Czy mam wrocic do piosenki weselnej?
Czy isc w kierunku artyzmu? Docelowo chce grac Mozarta,
Paganiniego...