porażki na randkach z internetu

23.05.10, 01:26
WIEM WIEM WIEM

Na 1000% był już taki wątek i to 290 razy

Ale ja nie czytałem i proszę od nowa

Ja już randek nie uprawiam i uprawiać nie będę, ale raz mi przyszedł
babochłop... i żeby chociaż miły... a wyższy ode mnie ze 20 cm (to akurat
żadna sztuka ode mnie wszyscy są wyżsi)
    • Gość: maruda Re: porażki na randkach z internetu IP: *.adsl.alicedsl.de 23.05.10, 09:33
      Ja też już randek nie "uprawiam", ale raz się umówiłam z wydawałoby mi się
      mężczyzną a tu taki wypierdek przyszedł, 20 cm niższy niż ja, chociaż w profilu
      wzrost normalny. no z czym do ludzi? rozmowa średnio się kleiła bo facet mi do
      sutków sięgał, co usprawiedliwia dlaczego ciągle się w nie gapił. Ja już randek
      nie "uprawiam".
      • eurytka Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 09:40
        To gorzej niż randka w ciemno:D
        Internet z realem nie maja się wcale:D
      • frred Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 11:44
        Żart dobry, rozumiem, że ma być ripostą a propos mnie, ale kłamiesz choćby
        dlatego, że rzecz miała miejsce w zimie, a więc sutki, nawet gdyby u tej pani
        (?) istniały, nie mogłyby być widoczne przez gruby płaszcz.

        Niemniej, gdyby był/a miłą osobą, to bym jej/go tak brzydko publicznie nie
        wspominał.

        Ale riposta, przyznaję, bardzo inteligentna:)
        • Gość: maruda Re: porażki na randkach z internetu IP: *.adsl.alicedsl.de 23.05.10, 12:17
          > a więc sutki, nawet gdyby u tej pani
          > (?) istniały, nie mogłyby być widoczne przez gruby płaszcz.
          >
          > Niemniej, gdyby był/a miłą osobą, to bym jej/go tak brzydko publicznie nie
          > wspominał.


          a w dodatku nie chciała się ze mną ta %$#! ponownie spotkać. pięć razy dzwoniłem
          i zawsze niby bardzo zajęta. takie zero to było!
          • frred Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 15:55
            Czyżbyś miała na imię Kamila? Bo znam taką jedną marudę z Łomianek i zachowuje
            się równie infantylnie jak Ty. A niektóre wasze odzywki są podobne, zwłaszcza ta
            ostatnia jest bardzo w jej stylu. I są porównywalnie głupie i niecelne.
            • Gość: maruda Re: porażki na randkach z internetu IP: *.adsl.alicedsl.de 23.05.10, 18:28
              złośliwy i bardzo średnio inteligentny (spójrz na moje ip) wypierdek :) nic
              dziwnego, że nawet płaszcza nie zdjęła.
              • frred Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 21:10
                No tak, musisz się pochwalić IP, bo IQ nie za bardzo możesz :P :)

                Mogę być wypierdkiem, ty będziesz kobyłą inflancką Longinusa Podbipięty.
                • Gość: maruda Re: porażki na randkach z internetu IP: *.adsl.alicedsl.de 23.05.10, 22:11
                  jesteś malutki, tyci, mini... opieram się tylko na tym co sam napisałeś:)

                  i w dodatku to iq... jeśli do tej pory nie odkryłeś dlaczego się z metresą
                  czepiamy to naprawdę z tobą słabo.

                  kultura obowiązuje nawet na forum humorum, obrażanie ludzi ze względu na ich
                  wzrost, wagę, ubranie, pochodzenie, upośledzenie to przejaw debilizmu, mój
                  maleńki, tylko tyle.


                  > Mogę być wypierdkiem
                  • maitresse.d.un.francais Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 22:37
                    Gjeśli do tej pory nie odkryłeś dlaczego się z metresą
                    > czepiamy to naprawdę z tobą słabo.

                    Ja go nie obrażam. Natomiast on napisał, że uroda to warunek konieczny. Nie
                    wpadł na to, że wbrew nickowi nie jestem urodziwa.
                    • frred Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 22:57
                      > Natomiast on napisał, że uroda to warunek konieczny.

                      Gdzie?????

                      > Nie wpadł na to, że wbrew nickowi nie jestem urodziwa.

                      Nawet jeśli to prawda, to kobieta tak fajna i inteligentna jak Ty nadrabia to
                      inaczej.

                      BTW byłem w życiu z kilkoma dziewczynami, na które nikt nie zwróciłby uwagi na
                      ulicy, chyba, że w negatywnym sensie. A były to związki udane. Dobrym sercem,
                      czułością, inteligencją, pewną magią można sprawić, że defekty urody znikają.

                      I to, że się z Tobą droczę, to nie znaczy, że nie widzę Twoich zalet (natomiast
                      widzę też Twoją wadę, tj. dopowiadanie sobie do cudzej wypowiedzi treści,
                      których tam nie było).

                      Natomiast pani babochłop nie przejawiała miłych cech, zazwyczaj oczekiwanych od
                      kobiety, również w zachowaniu.

                      A w Twój brak urody nie wierzę, nie tylko z grzeczności. Po prostu Wy lubicie
                      sobie dopisywać 1000 razy więcej defektów urody niż jest.

                      (Mam nadzieję, że to się nie skończy jak ostatnio - jak kogoś zacząłem leczyć z
                      kompleksów na tle jej urody, to spotkało mnie niemalże oskarżenie o próbę gwałtu.)

                      Pzdr
                      • maitresse.d.un.francais Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 23:01
                        frred napisał:

                        > > Natomiast on napisał, że uroda to warunek konieczny.
                        >
                        > Gdzie?????

                        uroda to może i warunek konieczny, ale nie wystarczający
                        >
                        > > Nie wpadł na to, że wbrew nickowi nie jestem urodziwa.
                        >
                        > Nawet jeśli to prawda, to kobieta tak fajna i inteligentna jak Ty nadrabia to
                        > inaczej.

                        Fredziu, ja wcale nie jestem miła. W realu jestem silnie zdystansowana,
                        wyniosła, wzgardliwa,egocentryczna,egoistyczna i ZAWSZE znajdę jakiś powód, żeby
                        się wywyższać nad innych.

                        > widzę też Twoją wadę, tj. dopowiadanie sobie do cudzej wypowiedzi treści,
                        > których tam nie było).

                        Ja też ją widzę. Chorobliwie podejrzliwa jestem od dziecka i stale z tym walczę.

                        > Natomiast pani babochłop nie przejawiała miłych cech, zazwyczaj oczekiwanych od
                        > kobiety, również w zachowaniu.
                        >
                        > A w Twój brak urody nie wierzę, nie tylko z grzeczności. Po prostu Wy lubicie
                        > sobie dopisywać 1000 razy więcej defektów urody niż jest.
                        >
                        > (Mam nadzieję, że to się nie skończy jak ostatnio

                        Nie, Fredziu. Natomiast to się może skończyć otrzymaniem mojego zdjęcia na maila
                        i przyznaniem mi racji.

                        Zdjęcia figury nie mam, ale zapewniam, że mam krótkie nogi, szeroką talię,
                        ciężką budowę i 10 kg nadwagi.
                        • frred Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 23:22
                          Między zdaniami "uroda to warunek konieczny" a "uroda to może i warunek
                          konieczny, ale nie wystarczający" jest różnica jak między krzesłem a krzesłem
                          elektrycznym
                          • maitresse.d.un.francais pisał sobie Fredzio, pisał... 24.05.10, 20:17
                            a jak moją gębę zobaczył, to więcej nie napisał mi na priva.
                            • frred Re: pisał sobie Fredzio, pisał... 24.05.10, 21:27
                              To być tak dobra i sprawdź pocztę. Już q nie wolno sobie drzemki popołudniowej
                              uciąć.

                              Ujawię część prywatnej korespondencji: jeśli Metresa jest nieładna, to ja jestem
                              mówiący wibrator!!! Ładna buzia, krótkie włosy, okularki (symbol inteligencji,
                              której symbolizować nie musi...) całkiem całkiem, a nawet całkiem całkiem całkiem!!!
                              • maitresse.d.un.francais Re: pisał sobie Fredzio, pisał... 24.05.10, 21:38
                                frred napisał:

                                > To być tak dobra i sprawdź pocztę. Już q nie wolno sobie drzemki popołudniowej
                                > uciąć.
                                >
                                > Ujawię część prywatnej korespondencji: jeśli Metresa jest nieładna, to ja jeste
                                > m
                                > mówiący wibrator!!! Ładna buzia, krótkie włosy, okularki (symbol inteligencji,
                                > której symbolizować nie musi...)

                                A KOPA w kuper chcesz?

                                (samo pytanie, czy chcesz w kuper, byłoby nie teges ;-)


                                całkiem całkiem, a nawet całkiem całkiem całki
                                > em!!!
                                >
                                Uff, wydobyłam się z kompleksów. Temat dla SWPS: Wpływ drzemki poobiedniej na
                                związki międzyludzkie.
                              • maitresse.d.un.francais Fredziu, a co ty tak bokiem chodzisz? ;-) 24.05.10, 21:41
                                I stoisz?

                                Brzuch ci rośnie! I, jak 90% rodaków, zaniedbany jesteś odzieżowo!
                                • Gość: london calling Re: Fredziu, a co ty tak bokiem chodzisz? ;-) IP: *.donhost.co.uk 24.05.10, 21:55
                                  ach, ciesze sie waszym szczesciem golabeczki
                                  https://emoty.blox.pl/resource/zawstydzony.gif
                                  • maitresse.d.un.francais Re: Fredziu, a co ty tak bokiem chodzisz? ;-) 24.05.10, 22:10
                                    Gość portalu: london calling napisał(a):

                                    > ach, ciesze sie waszym szczesciem golabeczki
                                    > https://emoty.blox.pl/resource/zawstydzony.gif

                                    No, no, proszę, jak się postarał, nawet gifa z neta wkleił. Jesteśmy fsruszeni. :-P
                                    • Gość: london calling Re: Fredziu, a co ty tak bokiem chodzisz? ;-) IP: *.donhost.co.uk 24.05.10, 22:15
                                      co, kibicowac nie wolno? ;p
                                      • maitresse.d.un.francais Re: Fredziu, a co ty tak bokiem chodzisz? ;-) 24.05.10, 22:32
                                        Gość portalu: london calling napisał(a):

                                        > co, kibicowac nie wolno? ;p

                                        co to, mecz Świętej Kopanej?

                                        chętnie napisałabym Przenajświętszej, tak mnie wk...yły dziś wielkie billboardy
                                        łączące piłeczkę z pomnikowością - pomnik ryczącego kibica - pomnik Everymana
                                        (odbiorcy reklamy) strzelającego decydującego gola - rzygu rzygu rzyg
                                    • frred Re: Fredziu, a co ty tak bokiem chodzisz? ;-) 25.05.10, 00:34
                                      Jakiego gifa? To moje zdjęcie, od 30 lat wisi na trafoskrzynce przed moim blokiem!
                                      • maitresse.d.un.francais Re: Fredziu, a co ty tak bokiem chodzisz? ;-) 25.05.10, 12:24
                                        frred napisał:

                                        > Jakiego gifa? To moje zdjęcie, od 30 lat wisi na trafoskrzynce przed moim bloki
                                        > em!

                                        Ktoś je gwizdnął, Fredziu!

                                        https://www.humorpage.pl/obrazki/k/343_komputer_osiedlowy_blokowisko_komp.jpg
                                • frred Re: Fredziu, a co ty tak bokiem chodzisz? ;-) 24.05.10, 21:58
                                  Specjalnie dla Ciebie się tak ubrałem. Zdjęcie wprawdzie sprzed roku, ale
                                  antycypowałem:P:)
                  • frred Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 22:40
                    Czemu się czepiasz, to doskonale wiem. Boś na umyśle słaba. :):P

                    A do Metresy nic nie mam.
                    • maitresse.d.un.francais Re: porażki na randkach z internetu 23.05.10, 22:45
                      frred napisał:

                      > Czemu się czepiasz, to doskonale wiem. Boś na umyśle słaba. :):P
                      >
                      > A do Metresy nic nie mam.

                      Bo ja się Freda czepiam antymizoginistycznie, a nie personalnie.
    • maitresse.d.un.francais Pytania do Freda 23.05.10, 18:23
      Na czym polegał babochłop?

      Babochłop, żeby nadrobić swoje babochłopstwo, ma być miły, a piękna kobieta nie
      musi???

      Sutki istnieją u płci obojga. Wielkość biustu jest NIEZALEŻNA od właścicielki.

      A jak nosimy wkładki w cycnikach, to zaraz jest wrzask, jak was straszliwie
      oszukujemy oraz kastrujemy.
      • frred Re: Pytania do Freda 23.05.10, 21:05
        > Babochłop, żeby nadrobić swoje babochłopstwo, ma być miły, a piękna kobieta nie
        > musi???

        Nie. Chodzi o to, że:

        a) fakt, że przyszedł babochłop, był dla mnie dosyć szokujący, natomiast
        b) gdyby babochłop był miły - nie jakoś szczególnie i specjalnie dla mnie, tylko
        w miarę, można rzec, standardu ogólnoludzkiego - to pewnie bym tej pani (?)
        przed Wami teraz nie obmawiał, w końcu na nasz wygląd nie do końca mamy wpływ
        (umówić bym się z nią drugi raz oczywiście na randkę nie umówił, ale znajomość
        mailowa mogłaby to spokojnie trwać); no, ale miła to ta pani (?) nie była chyba
        dla nikogo.

        Wątek z sutkami pojawił się wyłącznie w wyniku tego, że Maruda, chcąc
        mi dogryźć, zasugerowała, że to ona była ze mną na tej randce i wpatrywałem się
        w jej sutki. No więc grzecznie zripostowałem, że nie mogła to być ona (ponieważ
        tego, że nie jestem chamem i erotomanem, nie jestem niestety w stanie udowodnić
        korespondencyjnie).

        > Na czym polegał babochłop?
        > Wielkość biustu jest NIEZALEŻNA od właścicielki.

        Babochłop polegał na:

        - zaciętej niemiłej twarzy,
        - męskich rysach i niejakim zaroście,
        - męskiej sylwetce,
        - oschłym i pachnącym egoizmem sposobie bycia, odniosłem wrażenie, że idącym w
        kierunku "Książę z bajki to może byłby w ktoś w miarę dla mnie odpowiedni,
        gdyby oczywiście był idealny, nieskończenie bogaty i działał na pilota".

        Biustu nie zapamiętałem. Jak sobie pi razy oko rekonstruuję w pamięci sylwetkę,
        to chyba dolne stany średnie, więc akurat z tego punktu widzenia bym jej (?) nie
        skreślił.

        I nigdzie nie mówiłem, że baba musi mieć biust jak 2 zepelliny ani w ogóle
        nic o wielkości biustu, nie wiem, Metreso, skąd to doczytałaś.
        • Gość: london calling Re: Pytania do Freda IP: *.donhost.co.uk 23.05.10, 21:17
          ale jakby miala zeppeliny to moze rozmowa inaczej by ci poszla?
          https://emoty.blox.pl/resource/jezyk1.gif
          • maitresse.d.un.francais Re: Pytania do Freda 23.05.10, 21:36
            Gość portalu: london calling napisał(a):

            > ale jakby miala zeppeliny to moze rozmowa inaczej by ci poszla?

            On jest zwolennik czterech liter. Jakby miała wystające seksowne dupsko, jak
            Afrofrancuzki, to zaraz by przymknął oko na charakter. ;-)
            • eurytka Re: Pytania do Freda 23.05.10, 21:43
              Złe dane wprowadził do kompa i katastrofa randkowa:D
              Nie ufam internetowi,
              oj nie:D
            • frred Re: Pytania do Freda 23.05.10, 22:09
              > On jest zwolennik czterech liter. Jakby miała wystające seksowne dupsko, jak
              > Afrofrancuzki, to zaraz by przymknął oko na charakter. ;-)


              Kochanie, musisz przed całym netem zdradzać tajemnice naszej alkowy?
              • maitresse.d.un.francais Re: Pytania do Freda 23.05.10, 22:32

                >
                >
                > Kochanie, musisz przed całym netem zdradzać tajemnice naszej alkowy?

                Ja, kochanie? Ja tylko ujęłam nieco inaczej twoje mądre słowa. Te mianowicie:

                Jak sobie pi razy oko rekonstruuję w pamięci sylwetkę,
                to chyba dolne stany średnie
                • frred Re: Pytania do Freda 23.05.10, 23:30
                  Jak sobie pi razy oko rekonstruuję w pamięci sylwetkę,
                  to chyba dolne stany średnie, więc akurat z tego punktu widzenia bym jej (?) nie
                  skreślił.
            • Gość: london calling Re: Pytania do Freda IP: *.donhost.co.uk 23.05.10, 22:19
              nie tylko on, ze tak zdradze tajemnice poliszynela. to czysty atawizm, ze
              kobiece sa te panie, ktore maja szerokie biodra, solidny cyc i wielkie cztery
              litery.

              to, ze media lansuja podcierane heblem i wiecznie zakompleksione swa tusza
              niewiasty jest latwe do wytlumaczenia. tworcami trendow w modzie czesto sa geje
              i trudno miec im za zle, ze maja inny gust. szkoda tylko, ze plec piekna sie na
              to nabiera a brzydka te "normy" uznaje za kanon. babochlop to oczywiscie inna
              kategoria, bo nie musi byc (i nie jest) anorektyczna wizja kreatorow mody, ale
              jak to mowia - kazda potwora.... :))
              • maitresse.d.un.francais Re: Pytania do Freda 23.05.10, 22:34
                Gość portalu: london calling napisał(a):

                > nie tylko on, ze tak zdradze tajemnice poliszynela. to czysty atawizm, ze
                > kobiece sa te panie, ktore maja szerokie biodra, solidny cyc i wielkie cztery
                > litery.
                >
                Fred akurat zasugerował, że dla niego 4 litery mają pierwszeństwo przed byłymi
                gruczołami potowymi (tak, to z nich powstały mleczne, hehe)
                • frred Re: Pytania do Freda 23.05.10, 23:08
                  Duży plus za wiedzę o genezie gruczołów mlecznych. Duży minus za kolejne
                  pieszczenie kotka za pomocą młotka.

                  Nie mówiłem nic na temat, czy wolę piersi, czy pupę. Jak również nie
                  krytykowałem nikogo za małe piersi, co mi się wmawia.

                  BTW wiecie co w kobiecie jest najbardziej erotycznego, przynajmniej moim
                  bezczelnym zdaniem?

                  Delikatność skóry na policzkach, uszach i udach. I ładny zapach.

                  W ogóle nie musi być rozebrana, a przynajmniej nie od razu.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Pytania do Freda 24.05.10, 20:18

                    >
                    > W ogóle nie musi być rozebrana, a przynajmniej nie od razu.
                    >
                    >
                    No od razu to raczej trudno, zważywszy nasz klimat.
          • frred Re: Pytania do Freda 23.05.10, 22:20
            Jak by Ci powiedzieć, uroda to może i warunek konieczny, ale nie wystarczający.
            A cycuszek(odrobina męskiego know-how Ci nie zaszkodzi)najlepszy jest jędrny i
            5% większy od dłoni partnera.

            Pzdr :)
            • Gość: london calling Re: Pytania do Freda IP: *.donhost.co.uk 23.05.10, 22:24
              kazdy ma swoje typy, zwaz na to ze ten post byl zartem, pozdrawiam rowniez.
            • maitresse.d.un.francais Re: Pytania do Freda 23.05.10, 22:35
              frred napisał:

              > Jak by Ci powiedzieć, uroda to może i warunek konieczny

              Aha. A nieurodziwe co? Do klasztoru czy od razu na stos, coby podatnika nie
              obciążały?
        • maitresse.d.un.francais Re: Pytania do Freda 23.05.10, 21:36

          > przed Wami teraz nie obmawiał, w końcu na nasz wygląd nie do końca mamy wpływ
          > (umówić bym się z nią drugi raz oczywiście na randkę nie umówił, ale znajomość
          > mailowa mogłaby to spokojnie trwać); no, ale miła to ta pani (?)

          Z czego wnosisz?

          No i - ponieważ nie mamy wpływu na swoją urodę - znak zapytania w nawiasie jest
          obraźliwy.

          Znaczy jak mężczyzna jest niemiły dla Freda, to nie lubi Freda, a jak kobieta,
          to znaczy, że jest niemiła dla nikogo?

          >

          >
          > Babochłop polegał na:
          >
          > - zaciętej niemiłej twarzy,

          Być może za dużo się w życiu nasłuchała, jakim to jest babochłopem...

          > - męskich rysach i niejakim zaroście,

          Rysów sobie nie wybieramy. Niejaki zarost jest wynikiem hormonów.

          > - męskiej sylwetce,

          Sylwetki nie wybieramy sobie jak wyżej.


          > - oschłym i pachnącym egoizmem sposobie bycia, odniosłem wrażenie, że idącym w
          > kierunku "Książę z bajki to może byłby w ktoś w miarę dla mnie odpowiedni,
          > gdyby oczywiście był idealny, nieskończenie bogaty i działał na pilota".
          >
          Który to sposób myślenia jest całkowicie w porządku u mężczyzny, zaś nie do
          przyjęcia u kobiety?


          >
          > I nigdzie nie mówiłem, że baba musi mieć biust jak 2 zepelliny ani w ogóle
          > nic o wielkości biustu, nie wiem, Metreso, skąd to doczytałaś.
          >
          Z sutków. ;-) Że sutków nie było widać, ergo cycek był minimalny.
          • frred Re: Pytania do Freda 23.05.10, 22:12
            Nawet największego sutka nie widać przez gruby płaszcz, chyba, że go mole na
            wylot przeżrą, jak Twój, Kochanie
            • maitresse.d.un.francais Re: Pytania do Freda 23.05.10, 22:30
              frred napisał:

              > Nawet największego sutka nie widać przez gruby płaszcz, chyba, że go mole na
              > wylot przeżrą, jak Twój, Kochanie

              Fredziu, nieładnie. Mało tego! Niemerytorycznie! Nie odpowiedziałeś na ŻADNE z
              moich pytań!

              Nadal nie rozumiem, dlaczego to kobieta przy każdej okazji ma z wywieszonym
              ozorem udowadniać***, że jest miła dla Kazia, Jasia i całego świata.

              *** Trawestacja cytatu z Musierowicz. Tam bohaterka była nakłaniana do
              udowadniania z wywieszonym językiem swej inteligencji.

              Co do płaszczy, to preferuję kurtki, z włókien sztucznych, mole ich czemuś nie
              lubią.
              • frred Re: Pytania do Freda 23.05.10, 23:27
                > Nadal nie rozumiem, dlaczego to kobieta przy każdej okazji ma z wywieszonym
                > ozorem udowadniać, że jest miła dla Kazia, Jasia i całego świata.

                Nasunęła mi się pewna prosta i dowcipna odpowiedź, ale niestety wybitnie
                męskoszowinistyczna i niecenzuralna:)
                • frred Re: Pytania do Freda 24.05.10, 21:36
                  Dobrze, już powiem...

                  Albo lepiej nie, jeszcze się poobrażacie...
          • frred Re: Pytania do Freda 23.05.10, 22:16
            Słuchaj Metreso, czy koty lubią, jak je wykręcasz ogonem? Bo ja mam niejakie
            wątpliwości...
            • maitresse.d.un.francais Re: Pytania do Freda 23.05.10, 22:31
              frred napisał:

              > Słuchaj Metreso, czy koty lubią, jak je wykręcasz ogonem?

              Miau? A o co chodzi? Nie znasz tej pani na co dzień, skąd wiesz, że BYŁA
              niemiła, nie zaś BYWAŁA, na przykład dla ciebie?
    • Gość: pudreniczka Re: porażki na randkach z internetu IP: *.chello.pl 23.05.10, 20:31
      raz urządziłam sobie z jednym facetem randkę w ciemno (nie widzieliśmy swoich
      zdjęć przed spotkaniem, żeby się nie skreślać na starcie) slr jak przyszła męska
      wersja mojej koleżanki-długie włosy, damskie gesty, ogólnie mega nieśmiały typ
      to się poddałam. Zważywszy że m,iał to byc substytut mojej ówczesnej miłość.
      Wiem, zachowałam się podle i jest mi wstyd.

      Drugi facet którego poznałam przez neta na trzecim spotkaniu stwierdził że jego
      mama chciałaby poznać dziewczynę która sprawia że jej synuś się uśmiecha (mniej
      więcej tak to leciało). Kobiety w życiu na oczy nie widziałam ale nadal się
      spotykałam z tym facetem i nawet miło to wspominam:)
    • pochodnia_nerona Re: porażki na randkach z internetu 24.05.10, 12:11
      Pytanie do metresy: czemu jesteś wzgardliwa i egoistyczna? Pytam serio.
      Bo, że zdystansowana, to po prostu introwertyzm może przez Ciebie przemawiać,
      ale czy jest aż tak źle? :-(
      • maitresse.d.un.francais Re: porażki na randkach z internetu 25.05.10, 18:36
        pochodnia_nerona napisała:

        > Pytanie do metresy: czemu jesteś wzgardliwa i egoistyczna? Pytam serio.
        > Bo, że zdystansowana, to po prostu introwertyzm może przez Ciebie przemawiać,
        > ale czy jest aż tak źle? :-(

        Takie rzeczy to tylko na priva.
        • pochodnia_nerona Re: porażki na randkach z internetu 25.05.10, 22:48
          Ok, choć sama dość sporo publicznie o sobie tutaj napisałaś :-)
    • Gość: Marek LUDZIE piszcie na temat!!! IP: *.cust.tele2.de 24.05.10, 18:07
      Napiszę na temat. Porażka w sumie, czy ja wiem, może nie aż katastrofalna, ale było tak: Pisało się fajnie, potem jechałem kilometrów kilkaset, z zamiarem zanocowania. Pogoda była akurat dosyć niefajna, tak że bolała ją głowa (naprawdę), tak że w pierwszy dzień do amorów żadnych nie doszło. Nazajutrz natomiast rozmowa zeszła jakoś na tematy polityczne, i dyskutowaliśmy o tym długo, do żadnego kompromisu nie dochodząc - a potem musiałem jechać do domu.
      • frred Re: LUDZIE piszcie na temat!!! 24.05.10, 21:33
        Hmmm, jeżeli mogę zapytać, a na drugie spotkanie już nie mieliście ochoty?


        Btw przypomniał mi się fajny kawał, też z tego forum:

        Co zabiera lesbijka na drugą randkę?
        Meble.

        A co zabiera gej na drugą randkę?
        A to jest coś takiego jak druga randka?
        • maitresse.d.un.francais Re: LUDZIE piszcie na temat!!! 24.05.10, 21:52
          A swoją drogą, masz niezłą sygnaturkę. Tylko że to nie tylko Amerykanów dotyczy. :-(
          • frred Sygnaturka 26.05.10, 22:23
            To cytat z mowy Stojącego Niedźwiedzia, wodza Indian Ponca. Cała mowa jest w
            "Wielkich mowach historii", wydanych parę lat temu przez "Politykę". Szukałem
            tego po necie, żeby zamieścić gdzieś całość, no ale nie na FH - to nie jest
            humorum, zdecydowanie.

            Jest to najtrafniejsze podsumowanie kapitalizmu, dokonane przez człowieka, który
            widział jego może nie początki, ale powiedzmy wczesną fazę. I ta synteza się w
            ogóle nie zdezaktualizowała.
            • maitresse.d.un.francais Re: Sygnaturka 26.05.10, 23:09

              > ogóle nie zdezaktualizowała.
              >
              Poszukam przy okazji. Też jestem kapitalizmosceptyczką. ;-)
        • Gość: Marek Re: LUDZIE piszcie na temat!!! IP: *.cust.tele2.de 24.05.10, 22:49
          frred napisał:

          > Hmmm, jeżeli mogę zapytać, a na drugie spotkanie już nie mieliście ochoty?

          Byłoby trudno ze względu na różnice światopoglądowe (wiem, głupio to brzmi, ale tak było).
    • alabama8 Re: porażki na randkach z internetu 26.05.10, 15:24
      Ehhh ... umówiłam się kiedyś z wojakiem. A co mi tam, kurka wodna,
      świat nie składa się tylko z intelektualistów. Pojawił się BBB,
      bardzo barczysty bysior i generalnie rozmowa się nie kleiła. Udało
      mi się z niego wyciągnąć tylko tyle, że siedzi na jakimś poligonie i
      jak mu będą kazali to ma nacisnąć czerwony guzik. Nie bardzo widział
      do czego guzik ma służyć ...
      A potem był jeszcze randka w ciemno z biznesmenem. Przyniósł kwiaty,
      był szarmancki czarujący, aż się dopatrzyłam obrączki na palcu.
      Wcale nie zapomniał zdjąć, po prostu szukał "prawdziwej miłości" ale
      przecież nie rzuci żony, jeśli nie ma w odwodzie drugiej baby. 5
      minut później byłam już hen, daleko za rogiem ...
    • Gość: belattrix Re: porażki na randkach z internetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.10, 21:53
      tego i tak nie przebijecie

      policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,7927420,Pojechal_na_randke_z_blondynka__dopadlo_go_trzech.html
    • kirkunia Re: porażki na randkach z internetu 26.05.10, 23:30
      Nie na randce a PO RANDCE. Po kilku miesiącach od spotkania dostaje smsa "co
      słychać" itp. Nie kojarzę numeru, wiec pytam, kto pisze. No i dostaje odpowiedz,
      ze znamy się z Sympatii, nie bardzo mnie pamieta, ale znalazl numer to pisze. To
      już nie facepalm, to juz facedesk...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja