jak pozbyć się współlokatorki? :)

15.06.10, 16:44
witajcie,potrzebuję rad-nawet najgłupszych i bezsensownych(takie czasem są
najbardziej skuteczne)dlatego piszę te tym forum,może komuś przyjdzie do głowy
coś zabawnego.
sytuacja jest taka: mieszkam w akademiku,w pokoju z dziewczyną,której bardzo
nie lubię i bardzo nie chcę z nią mieszkać w przyszłym roku.nie znałyśmy się
wcześniej,została dokoptowana z przypadku.
problem jest taki że ja mieszkam już w tym pokoju dwa lata,nie chcę go
zmieniać bo po pierwsze jest to jeden z nielicznych gdzie nie ma łóżka
piętrowego,a w pokojach obok mieszkają znajomi.ja pokój już
zarezerwowałam(miejsce ściślej ujmując) i boję się że ona też zapragnie tu
mieszkać a wtedy klops.
jak ją odwieść od tego pomysłu,jakich forteli użyć? ratujcie!
    • Gość: london calling Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.donhost.co.uk 15.06.10, 17:13
      rob jej to co ona tobie razy dwa, nie dziekuj :)
      • Gość: donek utop ją w szambie IP: *.infinity.net.pl 16.06.10, 23:20
        i zapisz do PIS, wszak to nie perfumeria
    • mumia_ramzesa Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 15.06.10, 18:57
      Wynajmij ze znajomymi mieszkanie. W tej chwili nie bedzie to drozej niz w
      akademiku a warunki bedziecie miec lepsze (nawet oddzielny pokoj dla kazdego).
    • Gość: ;) Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.cable.smsnet.pl 15.06.10, 19:54
      Wanna z wapnem gaszonym.*

      *) Autor nie bierze odpowiedzialności za wyżej wymienione sugestie; wypowiedź
      ta ma charakter niesugestywny i nie może być brana pod uwagę jako nawoływanie do
      popełnienia przestępstwa. Wszelkie niezrozumienie informacyjnego/humorystycznego
      [niepotrzebne skreślić] charakteru wypowiedzi wynikające z braku poszanowania
      dla prawa i/lub godności ludzkiej, jest poza zasięgiem kompetencji autora.


      • Gość: jakoko Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.10, 20:07
        Najpierw nie myj się, potem zacznij smierdziec z potem zacznij ja
        podrywac a potem to zacznij sie do niej dobier, i oczywiscie
        zapewniaj ją ze w przyszłym roku pójdziecie na całość
        • minor_swing Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 15.06.10, 21:17
          eee...
          mieszkania nie chcę wynajmować bo ogólnie w akademiku mi się podoba :)
          wanna z wapnem gaszonym odpada bo po pierwsze nie mamy wanny,tylko brodzik z
          prysznicem a po drugie korzysta z niego 8 innych osób,które lubię :)
          pomysł z niemyciem nie przejdzie bo w tym samym akademiku mieszka mój chłopak
          więc...
          może jakieś inne?
          • baba67 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 15.06.10, 21:58
            Udawaj ze jestes wyzwolona biseksualistka(co odkrylas wlasnie w czasie
            wakacji)-chlopak musi byc oczywiscie wmieszany w spisek. Zacznij sie fascynowac
            jej wspanialym biustem, jedrna pupa i ogolnie sexapilem.Jest szansa ze sie
            zniecheci.
            • Gość: szampanna Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.sta.asta-net.com.pl 15.06.10, 23:00
              No, ale jak się dziewczyna zainteresuje, to dopiero będzie klops :)
              • rydzyk_fizyk Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 12:39
                może przynajmniej chłopak się ucieszy ;)
          • lia.13 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 13:29
            nigdy nie mieszkałam w akademiku, więc może ten koedukacyjny numer nie
            przejdzie, ale nie możesz zamieszkać z chłopakiem? Zarezerwujcie pokój wspólnie,
            jej o tym powiedz wprost i po kłopocie. W końcu, jak sama piszesz, nie lubisz
            jej, więc co Cię obchodzi jeśli się wkurzy czy zmartwi ;) A zresztą, morze ona
            też Cię nie lubi i myśli dokładnie o tym samym? :P
            • lia.13 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 13:30
              ja pi.dolę <może> oczywiście :)
          • Gość: dd Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.solaris.ds.polsl.pl 16.06.10, 17:29
            Nie rozumiem ludzi, czemu nie potraficie powiedziec prostego nie chce z
            toba mieszkac?? Grzecznie powiedz wypie...j ale tak zeby poczula
            radosc ze zblizajacej sie podrozy
          • Gość: aska Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.chello.pl 16.06.10, 22:06
            przenieś się do chłopaka i daj dziewczynie spokój!
    • missmiriam1 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 00:40
      Laaata temu taką wspołlokatorkę wypłoszyli przesiadujący u mnie
      godzinami koledzy:) Imprezowali u siebie, u mnie się uczyli.Na
      glos....
    • kaga9 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 00:44
      Daj się przyłapać na odprawianiu czarnej mszy. Nie będziesz musiała się męczyć
      ani minuty dłużej;) Zwłaszcza, jeśli patrząc na nią łakomie, powiesz, że
      potrzebujesz ofiary...;)

      A serio- skoro Ty sobie zaklepałaś swoje miejsce, to może któraś z Twoich
      znajomych mogłaby klepnąć drugie? Nawet możecie powiedzieć, że (jak radzą wyżej)
      właśnie odkrywacie żar Waszych ciał i chcecie ze sobą dłużej przebywać.
    • mumia_ramzesa Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 09:56
      Nie chce, zeby pozniej bylo na mnie, ale jak ja studiowalam to niektore pary
      mieszkaly w akademikach razem (oczywiscie w pokojach dwojkach a nie w trojkach).
      W koncu to dorosli ludzie. Gorzej jak sie taka para w trakcie roku akademickiego
      rozpadnie.
    • Gość: fo.xy Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: 62.218.111.* 16.06.10, 10:37
      tez kiedys mieszkalam w akademiku. Na formularzu o akademik, ktory
      sie skladalo, bylo miejsce na dopisek w stylu: chce/nie chce
      mieszkac z... :)))
      Zazwyczaj wpisywalo sie z kim chce sie mieszkac, ale sytuacja inna
      tez byla dopuszczalna ;P

      Poza tym, czy dostanie sie akademik decydowaly kryteria odgorne -
      nie mialo sie na to wplywu. Ale juz sam przydzial pokoju i
      wspollokatorow nalezal do rady akademika. Tak przynajmniej bylo u
      mnie. Wystarczylo pogadac z kims z rady (zazwyczaj byly to sensowne
      osoby) i bylo po sprawie. Jesli mieszkasz tam juz dluzej, to nie
      powinnas miec problemu.

      A kolezance mozesz powiedziec, ze chcialabys mieszkac w tym pokoju
      ze znajoma x, bo blabla (miejsce na tworcza inwencje wlasna ;))))


      Na pewno cos wymyslisz :)
    • Gość: 67 i9 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.10, 10:37
      pogadaj z nia, moze ona tez ma cie dosyc i z przyjemnoscia sie wyprowadzi?
      • katka268 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 10:50
        a nie mozesz jej po prostu tego powiedziec? Zocha wiesz co, ja cie nie
        lubie i wolalabym mieszkac z kim innym, a lubie ten pokoj, wyprowadzisz
        sie? (zostalabys jakby ci ktos takw twarz rzucil?), zajmie ci to 10
        aekund i masz sprawe z glowy; po co robic komu przykrosc, nawet jak sie
        go nie lubi
        • Gość: zlosnica Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: 80.66.129.* 16.06.10, 11:21
          ja po takim tekscie wlasnie bym zostala - na zlosc - ty mnie nie
          lubisz wiec ty masz problem, wiec powinnas rozwiazac go sama a nie
          prosic o to mnie.
          A bardziej powaznie to rozmowa wprost jest ok, tylko bez komentarzy
          typu nie lubie cie spadaj.
        • mumia_ramzesa Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 11:24
          > po co robic komu przykrosc, nawet jak sie go nie lubi

          A jak jej powie w oczy, ze jej nie lubi to dziewczynie nie bedzie przykro?
          Lepiej chyba powiedziec np "ostatnio zaczelo mi przeszkadzac to, ze chrapiesz w
          nocy, nie moge spac i potem chodze nieprzytomna przez caly dzien". Przeciez nie
          sprawdzi czy chrapie czy nie.
          • jibik Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 13:08
            Przykro jest wtedy gdy ktos ci zatruwa zycie przez pol roku, niepotrafiac
            powiedziec, ze woli mieszkac z kims innym.
            Szczeniackie zachowanie rodem z gimnazjum, niektorym zostaje na dluzej. Stad
            biora sie idiotyczne gierki, robienie ludziom swini itp..

            Takie sprawy nalezy zalatwiac wprost, ale dyplomatycznie. Ta osoba ma z czegos
            zrezygnowac, w dodatku urazasz jej dume. Wiec powinno sie jej to jakos
            zrekompensowac i dac mozliwosc wycofania sie z twarza.

            Oczywiscie prosciej jest zaczac wojenke...
            • mumia_ramzesa Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 13:19
              Ze mna polemizujesz? Przeciez ja nie napisalam zeby zatruwac komus zycie, tylko
              zeby nie mowic, ze sie kogos nie lubi. Zreszta na ogol taka rzecz da sie wyczuc,
              chyba ze ktos jest na tyle falszywy w zachowaniu, ze umie to ukryc, albo ta
              nielubiana osoba jest odporna na sygnaly.
              Znalam dziewczyne, ktora powiedziala swojej kolezance: "bardzo Cie prosze, nie
              dzwon do mnie wiecej". Stwierdzila, ze nikomu innemu by tego nie powiedziala,
              ale tamta wydzwaniala do niej po kilkanascie razy dziennie i nie reagowala na
              sygnaly. Nie bylo innego wyjscia, ale to wyjatkowy przypadek. Zreszta z ta
              wydzwaniajaca nikt nie mogl wytrzymac i ona po kolei testowala wiele kolezanek.
              • jibik Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 15:53
                Fakt, Tobie chodzilo o niemowienie wprost, ze sie kogos nie lubi. Wiec moj blad,
                zadam sobie wlasciwa pokute.
                Natomiast nadal uwazam, ze zamiast kombinowania (to o chrapaniu), lepiej jasno
                powiedziec w czym sprawa. Tyle.
          • lia.13 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 13:36
            myślę, że lepiej nie mówić nic negatywnie o tej nielubianej a powiedzieć wprost,
            że chciałabym zamieszkać z kimś innym, a tutaj mieszkają wszyscy moi
            przyjaciele, i w tym pokoju ja już od dwóch lat i się przyzwyczaiłam, a ty tylko
            od roku..., więc może wyprowadziłabyś się? cooo? mogłabyś mi wyświadczyć tę
            przysługę? będę Ci wdzięczna. super, dzięki ;)
            • mumia_ramzesa Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 13:49
              O chrapaniu to jest negatywnie? Ja tam mowie, ze mi chrapanie nie daje spac i
              prosze, zeby nie chrapac. Na ogol sie da.
              • Gość: ktos_z_netu Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: 78.145.162.* 16.06.10, 16:36
                a tam mowie, ze mi chrapanie nie daje spac i
                > prosze, zeby nie chrapac. Na ogol sie da.

                tia, powiedzieć zawsze sie da. ale wyegzekwować? zapomnij, kto z nas kontroluje
                swoje zachowania przez sen?
                jakbys tak powiedziała do mnie to potraktowałbym to jako dobrą humoreskę.i
                odpowiedział pewnie coś w stylu "człowiek zmęczony to musi chrapać"
                • mumia_ramzesa Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 17:20
                  To bym Ci wszyla w pizamke na plecach mala pileczke. Ja lubie eksperymentowac.
                  • Gość: Aglaja. Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.chello.pl 25.06.10, 00:06
                    Piękne:]
            • Gość: Maja Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.olsztyn.vectranet.pl 16.06.10, 21:05
              Ja to bym jej "w tajemnicy" powiedziała, że mam: syfa, aids,
              nieuleczlną grzybicę lub opryszczkę genitalną. Zwiewałaby w
              podskokach.)))
    • Gość: iwona Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 11:04
      Powiedz swojej współlokatorce,że od przyszłego semestru chcesz
      zamieszkać ze swoim chłopakiem. Na pewno nie będzie urażona.
    • Gość: krecik Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.is.net.pl 16.06.10, 11:04
      A powiedzże dziewczynie,że właśnie zaklepałaś sobie ten pokój i będziesz od
      nowego roku mieszkać z chłopakiem/ mężem, więc oczywiście ubolewasz, ale już
      razem tu nie możecie mieszkać. Dodaj jeszcze, że chyba w ciąży jesteś.
      A poważnie : po prostu powiedz, że jakoś nie możecie się dograć jako
      współlokatorki, nie widzisz możliwości dalszego wspólnego pobytu w jednym pokoju.
      • zdzisiek66 zupełnie nieskuteczne te rady 16.06.10, 11:15
        Trzeba po prostu wynająć kilera, a jeśli cię nie stać, niech się tym zajmie twój
        chłopak
    • katazina1978 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 11:13
      Mieszkaj z nią, bo już się przyzwyczaiłaś. Takie historie się źle kończą - nie wiesz, kogo Ci dokwaterują - pierwszoroczniaczkę, która o siódmej rano będzie na cały głos piskliwym głosem skrzeczeć, tak, że pobudzi cały segment(autentyk z własnego doświadczenia), ambitną pannę, która będzie próbowała Cię wygryźć z Twojego pokoju włączając Ci suszarkę o siódmej rano nad głową i celowo nie zamykając drzwi do pokoju, choć w akademiku kradną na potęgę, a Ty ją prosisz, żeby zamykała(autentyk z własnego doświadczenia), imprezowe rozseksualizowane dziewczę (ja z taką nie mieszkałam, ale to częsty przypadek)... Zastanów się - jeżeli problem polega na tym tylko, że jej lubisz, to może jednak warto z nią zostać. Znane zawsze lepsze niż nieznane ;)
      • mumia_ramzesa Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 11:19
        > Znane zawsze lepsze niż nieznane ;)

        Tak jest. Jak to bylo w "Samych swoich"? "Wróg, a wróg. Ale swój, mój - nasz! Na
        własnej krwi wyhodowany...na co nam nowego wroga szukać, jak tu pod bokiem
        znalazł się stary!"
    • lili-2008 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 11:17
      Powiedz jej, że ostatnio często widujesz karaluchy. Może ucieknie z obrzydzenia?
      • Gość: bear Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 11:58
        Ale rada, nie ma co. Karaluchy to cenne źródło białka i nie wiem czego tu się brzydzić, u nas w akademiku jak mam okazję to lubię sobie je zjeść smażone. A tobie polecam wycieczke do Kambodży czy Wietnamu na poszerzenie horyzontów, także kulinarnych.
        • lili-2008 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 18.06.10, 11:14
          Wiesz, tak jakoś się przyjęło, że w Polsce nie jadamy owadów:D
      • Gość: qpa Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.10, 12:01
        Hm.... a dlaczego to koleżanka ma się wyprowadzać? Rozumiem, że trafiłyście do
        pokoju w tym samym czasie... może ona też nie przepada za tobą i właśnie
        kombinuje jakby tu skłonić cię do zmiany kwatery. :D
        • Gość: alla Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: 188.33.91.* 16.06.10, 12:12
          gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem :D
    • Gość: rew Zrób tak IP: 78.157.183.* 16.06.10, 12:14
      O ile dobrze kojarze, po akademik się składa jakieś podanie co roku,
      nie? Spróbuj doprowadzić do sytuacji,żeby Twoja wspólłokatorka miała
      problem ze złożeniem tego podania, albo po prostu się zaoferuj,że
      złożysz za nią. Weż od niej to podanie i dogadaj się z kimś innym, z
      kim chcesz mieszkać. Niech ten ktoś złoży w międzyczasie podanie o
      to miejsce Twojej współlokatorki. Ty przetrzymasz jej podanie, coś
      tam powiesz,że zapomniałaś, wyleciało Ci etc., a w międzyczasie
      złoży podanie wybrana przez Ciebie osoba.
    • agt_bond Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 12:23
      wynajmij dla niej mieszkanie przy uczelni ;)
    • zakletawmarmur Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 12:37

      Swego czasu miałyśmy z koleżanką podobny problem. Nasza współspaczka
      po wyrwaniu sobie chłopa przeszła totalną metamorfozę. Przestała
      imprezować, goniła nas do sprzątania (wcześniej byłyśmy znane z
      największego syfnika i najlepszych imprez w akademiku- do tej pory
      krąży pare legend z naszym udziałem). Generalnie klimat tak
      podupadł, że gdy dziewczyna była w pokoju to żyć się odechciewało.

      Co zrobiłyśmy? Nic. Żyłyśmy jak do tej pory. Wracałyśmy do pokoju o
      dziwnych porach dnia i nocy, bałaganiłyśmy, zapraszałyśmy gości.
      Jednak najbardziej na nią podziałało to, nie zwracałyśmy uwagi na
      obecność jej faceta i spałyśmy nago, czasami razem. Po kilku takich
      nocach dziewczyna przestała go do nas zapraszać i częściej nocowała
      u niego:-) Nie wiem, czy to z zazdrości czy martwiła się o jego
      wrażenia estetyczne?
      • papapapa.poker.face Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 16:32
        > Jednak najbardziej na nią podziałało to, nie zwracałyśmy uwagi na
        > obecność jej faceta i spałyśmy nago, czasami razem. Po kilku takich
        > nocach dziewczyna przestała go do nas zapraszać i częściej nocowała
        > u niego:-) Nie wiem, czy to z zazdrości czy martwiła się o jego
        > wrażenia estetyczne?
        >

        :(
        no super, nie ma to jak zyczliwosc wspollokatorek
        • Gość: malina Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.aster.pl 16.06.10, 22:19
          zakleta bryluje na forum o seksie w malzenstwie, wiec nie dziw sie
          tekstom typu spalysmy nago:)
          • papapapa.poker.face Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 23:06
            niech sobie spi nago z kolezanka, jej sprawa, ale chodzi o kontekst.
            byla wredna w stosunku do wspollokatorki i jeszcze zaciesza na samo
            wspomnienie.
            • zakletawmarmur Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 17.06.10, 15:09
              > byla wredna w stosunku do wspollokatorki i jeszcze zaciesza na
              samo
              > wspomnienie.

              Nie byłam. My po prostu zachowywałyśmy się tak jak do tej pory, nie
              po to, żeby jej zrobić na złość, tylko dlatego, że chciałyśmy żyć
              jak dawniej. To ona się zmieniła i oczekiwała, że nagle się
              dostosujemy. W dodatku była to typowa postawa roszczeniowa, nie
              doceniała naszych starań (a takie były) więc przestałyśmy. W pewnym
              momencie straciła wszystkie koleżanki, nikt nie chciał się z nią
              kolegować, mieszkać, nawet te dbające o porządek kujonki. To o czymś
              świadczy...
          • zakletawmarmur Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 17.06.10, 15:19

            Sprostuje.

            Tak dokładniej to w majtkach. To akurat normalne, bo jak się wraca
            późno w stanie nie do końca trzeźwym to szukanie piżamy/czegoś do
            spania w tym całym barłogu, gdy obok śpią ludzie, nie jest dobrym
            pomysłem. Człowiek zdejmuje niewygodne ubranie, stanik i ładuje się
            do wyra. Nie specjalnie erotycznie mi się to kojarzy:-)

            Z koleżanką spałam, gdy ktoś u nas waletował lub moje łóżko było
            bardzo zagracone a nie z powodu jakiś perwersji... No ale w sumie
            jak ktoś ma bogatą fantazje to zawsze się czegoś doszuka:-)
    • Gość: MoD Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 12:52
      Jeśli Ona ma chłopaka, zacznij Go komplementować do Niej też możesz szepnąć
      słówko jaki to On fajny i wogóle, podpytywać Ją, generalnie pokazać swoje
      zainteresowanie.
      • minor_swing Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 13:02
        uf,problem się chyba sam rozwiązał-nie zarezerwowała pokoju na następny rok :)
        ale piszcie więcej,może się przydać bo nie wiem z jakimi dwiema dziewczynami
        będę mieszkać w przyszłym roku hihih <śmieje się szatańsko>
        • gulcia77 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 13:16
          Słuchaj, a właściwie to dlaczego nie chcesz z nią mieszkać? Tak
          konkretnie
          Bo wiesz, nam kiedyś też takiego jednego dokoptowali, dziwny był,
          ale okazał się piekielnie użyteczny. Myśmy balowali (były to dwa
          pokoje ze wspólną kuchenką i łazienką, w jednym mieszkałyśmy my,
          baby, w drugim nasz najlepszy kolega i wspomniany już "krwawy
          Dave"). Psa nam wyprowadzał, kolację robił, płyty pożyczał.
          Zaczęłyśmy go uwielbiać. Ale tego uwielbienia się przestraszył i na
          następny rok załatwił sobie pokój nie tylko osobny, ale po drugiej
          stronie miasteczka akademickiego :)
          • papapapa.poker.face Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 16:33
            Krwawy Dave? :D moze napiszesz cos wiecej? :)
            • gulcia77 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 19:20
              Oj, bo on jadł głównie wątróbkę. A po krojeniu tejże na desce, w zlewie
              i na koszu był ten płyn, który wycieka z wątróbki, a wygląda jak krew.
              No i stąd do "krwawego Dave'a" to już był malutki kroczek :)))
              • Gość: asuf Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.chello.pl 17.06.10, 06:27
                LOL, ten płyn z wątróbki to jest krew
                • gulcia77 Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 17.06.10, 08:44
                  Tak mi się jakoś napisało :D
                  Przepraszam, żem kretynka ;)
    • Gość: lavinka z nielogu Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.warszawa.mm.pl 16.06.10, 13:47
      Powiedzieć... wprost? :)
      • Gość: baranello Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.emea.ibm.com 16.06.10, 14:33
        so fucking true!
        • Gość: olylejdi Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.10, 16:23
          albo powiedz jej, ze chcesz mieszkac z kolezanka X i ze twoj chlopak zlozy
          podanie o pokoj z chlopakiem X, a potem ze w trakcie roku sie chcecie zamienic
          bo ty chcesz mieszkac z chlopakiem, a X tez zamieszka z chlopakiem...
          • minor_swing Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) 16.06.10, 16:32
            hm,to jest pokój trzyosobowy.
    • szlag_mnie_trafi Zrób imprezę na koniec roku 16.06.10, 16:35
      ale taką żeby do października zapamiętała...
    • Gość: se Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: 62.87.169.* 16.06.10, 20:12
      proponuję byś "podłapała " gdzieś świerzb-leczy się go najpierw ok.tydzień a następnie zaczyna drapać i następuje nawrót świerzbu,okres wegetacji pasożyta ok.pół roku i jest cholernie zaraźliwy-zacznij od niej pożyczać ciuchy i ręcznik ,gdy ona się zarazi uświadom ją o tym żyjątku:))sprawdzone !
    • Gość: żaba Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.router7.tygrys.net 16.06.10, 21:11
      wiesz, mam pomysł...weź Ją fiknij przez balkon...i problem z głowy...a tak na
      poważnie to powiedz jej,że po prostu dłużej tu mieszkasz i masz większe prawo do
      tego mieszkania niż ona, i ściemnij że np. twoja siostra ma tu zamieszkać czy
      kolezanka inna z Tobą i juz...
      • Gość: ania czemu nie zamieszkasz z chlopakiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 21:34
      • Gość: aska Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.chello.pl 16.06.10, 22:08
        prawo to ona może mieć we własnym mieszkaniu a nie w akademiku!
    • Gość: aaaakira Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.pools.arcor-ip.net 16.06.10, 22:37
      niech twoj chlopak zostaje u ciebie na noc i stukajcie sie ile wlezie,
      az sie sciany beda trzesly. na pewno jej sie odechce mieszkania z wami
    • Gość: jatoja Re: jak pozbyć się współlokatorki? :) IP: *.chello.pl 16.06.10, 23:00
      Nasraj jej na twarz podczas snu.
    • Gość: pomocny powinno pomóc IP: *.chello.pl 16.06.10, 23:15
      pie...ij jej w ryja, przypie...z buta, wyjeb z łokcia, za włosy i łeb do kibla.
      powinno pomóc, ewentualnie jeszcze tulipanem przejdź po twarzy
    • Gość: lolik zadedykuj jej tą piosenkę, a zrozumie :):):) IP: *.chello.pl 17.06.10, 01:06
      www.youtube.com/watch?v=OiK2Cs1Ww-E
Pełna wersja