Gość: Artur82
IP: 46.113.75.*
02.07.10, 23:46
Przez to nie lubię robić zakupów w małych sklepach i na straganach...
Np.:
1. Przez kilka dni kupowałem dla siebie i dziewczyny truskawki codziennie
w jednym miejscu. Dziewczyna-sprzedawczyni: "I pan codziennie sam taki
koszyk zjada...?"
2. To samo z owocami w innym miejscu. Czy 1kg jabłek na dzień to tak
dużo? Poza tym dlaczego wszyscy sądzą, że ja sam zjadam wszystko co
kupuję?
3. W pizzeri kiedyś jakiś raz na tydzień chodziłem na najtańszą
margeritę. Po jakimś czasie pizzerz głupio się uśmiechał jak
przychodziłem i nawet zdarzyło mu się złożyć zamówienie za mnie...
Wkurza mnie to strasznie. Ja chcę być anonimowym klientem. Niech mnie te
baby/pizzerzy zostawią w spokoju. Czy oni pamiętają wszystkich ludzi co
do nich przychodzą, że są w stanie odtworzyć historię moich zakupów?