Głupie uwagi sprzedawców

IP: 46.113.75.* 02.07.10, 23:46
Przez to nie lubię robić zakupów w małych sklepach i na straganach...
Np.:

1. Przez kilka dni kupowałem dla siebie i dziewczyny truskawki codziennie
w jednym miejscu. Dziewczyna-sprzedawczyni: "I pan codziennie sam taki
koszyk zjada...?"

2. To samo z owocami w innym miejscu. Czy 1kg jabłek na dzień to tak
dużo? Poza tym dlaczego wszyscy sądzą, że ja sam zjadam wszystko co
kupuję?

3. W pizzeri kiedyś jakiś raz na tydzień chodziłem na najtańszą
margeritę. Po jakimś czasie pizzerz głupio się uśmiechał jak
przychodziłem i nawet zdarzyło mu się złożyć zamówienie za mnie...

Wkurza mnie to strasznie. Ja chcę być anonimowym klientem. Niech mnie te
baby/pizzerzy zostawią w spokoju. Czy oni pamiętają wszystkich ludzi co
do nich przychodzą, że są w stanie odtworzyć historię moich zakupów?
    • Gość: szampanna Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.sta.asta-net.com.pl 03.07.10, 00:07
      > Wkurza mnie to strasznie. Ja chcę być anonimowym klientem. Niech
      mnie te
      > baby/pizzerzy zostawią w spokoju. Czy oni pamiętają wszystkich
      ludzi co
      > do nich przychodzą, że są w stanie odtworzyć historię moich
      zakupów?

      A mnie się to podoba. Od razu widzę siebie, jak ze zblazowaną miną
      zasiadam na barowym stołku i rzucam: "to, co zwykle" ;)

      A na poważnie, to wkurzają mnie 2 rzeczy -
      1) kiedy ktoś próbuje ocenić, na co mnie stać, a na co nie - a bywa,
      że strasznie się mylą! Powinno mnie to bawić, że w zależności od np.
      ciuchów, które mam na sobie, jestem różnie traktowana, ale nie
      potrafię się zdystansować :(
      2) kiedy ktoś mówi mi w sklepie per ty - a jestem w wieku 30+. No,
      usiłuję sobie wtedy wmówić, że to nie buractwo, tylko komplement nt
      mojego młodego wyglądu ;)
      • Gość: mika Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.fbx.proxad.net 13.07.10, 14:51
        Ja z kolei mieszkam sama, wiec czesto kupuje niewiele jedzenia,
        bardzo wkurza mnie pytanie sprzedawcy w malym sklepiku: "Tylko
        tyle?". Co to za ocenianie???

        W efekcie zmienilam sklepiki na nieoceniajace i juz :)))
        • Gość: nat Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 109.243.154.* 13.07.10, 21:54
          kupowałam na bazarku 1/2 kg ziemniaków, więcej nie jemy i się
          marnują. pani sprzedawczyni "Boże, jak to ludzie teraz pieniędzy nie
          mają..." :)
      • megaego Re: Głupie uwagi sprzedawców 14.07.10, 08:44
        szampanna masz rację z tym ocenianiem po ciuchach - czasami chodzę w
        drogich, markowaych, ale "casual" ciuchach, których paniusie
        zwyczajnie nie znają, ale patrzą z góry, jak by jakiś żebrak
        przyszedł. wychodzę!

        wczoraj akcja na bazarku - mój mąż rozpaczliwie potrzebował
        spodenek, byliśmy akurat tam, więc zaczęłam przeglądać różne
        takie... wpadły mi w oko dżinsowe, pytam kolesia - ile? 65zł. ok.
        za chwilę zwróciły moją uwagę inne, szmaciane spodenki - ile? 75zł.
        zdziwiło mnie to, więc pytam, czego tak drogo! a facet na mnie z
        mordą, że to nie drogo, że to są ceny bazarowe! żebym sobie poszła
        do sklepu i zobaczyła, ile tam kosztują. no to mówię, że wiem, ile
        co w sklepie kosztuje, a teraz są wyprzedaże, więc jeszcze taniej! a
        ten z jeszcze większą mordą, że chyba w sklepie nie byłam! no ręce
        opadają! obraził się na mnie! SPRZEDAWCA!
        • Gość: Buba Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 81.26.13.* 14.07.10, 11:30
          Piszesz, że niby chodzisz w "drogich i markowych" ciuchach a dziwi cię cena 75
          zł za spodenki? To w jakich to "drogich" markach chodzisz? No nie rozśmieszaj
          mnie....
          • szarrak Re: Głupie uwagi sprzedawców 20.07.10, 14:34
            raczej chyba chodziło jej o to, że dżinsowe były tańsze niż "szmaciane". też by
            mnie to zdziwiło pewnie.
      • czarnykapturek Re: Głupie uwagi sprzedawców 20.05.11, 09:37
        > 2) kiedy ktoś mówi mi w sklepie per ty - a jestem w wieku 30+. No,
        > usiłuję sobie wtedy wmówić, że to nie buractwo, tylko komplement nt
        > mojego młodego wyglądu ;)
        no mnie tez to wkurza, zawsze mowia ta dziewczyna, czy cos takiego, czasami dziewczynka, a jestem przed 30 , nie wiem czy sie obrazac, czy co, akiedys facet najpierw mi kazal pokazac dowod (kupowalam alkohol), a pozniej powiedzial dobrej zabawy................
    • Gość: ;) Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.cable.smsnet.pl 03.07.10, 00:21
      To zależy, neutralne komentarze personalne są ok, o ile nie ingerują w sferę
      prywatności. Fakt, że mam podobne podejście do bycia anonimowym klientem (nie
      bywam w sex-shopach), nie powoduje u mnie miłości do supermarketów. Po prostu
      nie kupuję regularnie u tych samych sklepikarzy, dam zarobić raz temu, raz
      drugiemu. I do Stonki też chodzę czasem:)
      • Gość: ;) Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.cable.smsnet.pl 03.07.10, 00:25
        Swego czasu byłem stałym bywalcem dwu knajp. Pech chciał, że obie przędły
        marnie, klimat i smak piwa sukcesywnie szły w dół, no i zwyczajnie nudne stawało
        się w nich bywanie. Na dodatek takie głupie wyrzuty sumienia, kiedy się szło na
        piwo do konkurencji, bo się z barmanami i właścicielami skumplowało. Nigdy więcej:)
        • Gość: mja-15 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 199.67.203.* 13.07.10, 14:57
          Mnie wkurza, gdy zamawiamy z mężem 2 piwa, ale mnie się zawsze
          pytają czy z sokiem. Mówię, że nie. Ale i tak kufel przynoszą mi ze
          słomką. Bo nibo co, kobieta to tylko Redsy popija?!
          • Gość: Luzik Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.mgsp.pl 19.07.10, 22:58
            1. statystycznie kobiety częsciej pija z sokiem. I tyle. Wyluzuj. Albo powiedz:
            "tak, dla pana poproszę" (wskazując na partnera)
            2. Panowie nie mają SZMINKI na ustach i dlatego nie dostają słomki. Proste? A Ty
            naprawdę lubisz byc kolejną "cmokającą" tą samą szklankę/kufel
            • zwierze_futerkowe Re: Głupie uwagi sprzedawców 19.07.10, 23:32
              Gość portalu: Luzik napisał(a):

              > 2. Panowie nie mają SZMINKI na ustach i dlatego nie dostają słomki. Proste? A T
              > y
              > naprawdę lubisz byc kolejną "cmokającą" tą samą szklankę/kufel

              Jakby się brzydziła "cmokać" kufel, to by sama o tę słomkę poprosiła. Co to w
              ogóle za argument, że szminka? Może do kawy w kawiarni też należy podawać
              kobiecie słomkę, bo filiżankę szminką "zacmoka"?
              • Gość: gosc Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 195.205.21.* 21.07.10, 21:05
                "Pani Zosiu, pani wytrze te szminke bo klient bedzie sie pieklił!"
          • Gość: browarnica Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 83.232.177.* 21.07.10, 03:59
            Tak, tak!!! Do szału mnie to doprowadza, zwłaszcza, że żłopię
            browarów więcej niż mój mąż :) A tu jakąś ... chcą ze mnie zrobić!!!
            Zawsze wtedy proszę, żeby mnie nie obrażano.
          • Gość: browarnica Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 83.232.177.* 21.07.10, 04:02
            Tak, tak!!! Mnie to też doprowadza do szału!!! Gdybym chciała z
            sokiem, to bym takie zamówiła, nie??? Ja w takiej sytuacji zawsze
            proszę, żeby mnie nie obrażać. Może się nauczą.
          • murielle Re: Głupie uwagi sprzedawców 24.07.10, 20:57
            a mnie się jakoś nie pytają. ale zawsze zamawiamy tak samo - dwa piwa, w tym
            jedno z sokiem, i nigdy się jeszcze nie zdarzyło żeby potem podano je inaczej
            niż to słodkie dla mnie:D ale wkurzać się o to? zamieniamy i tyle, zazwyczaj
            jeszcze pośmieję się z mojego towarzysza... no ale on twierdzi że steven seagal
            też pije tylko z sokiem, więc cóż, wytrąca mi wszystkie argumenty;p
      • Gość: kewals Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 195.116.156.* 13.07.10, 14:46
        Ja kiedyś w osiedlowym sklepie mięsnym kupowałem 2 pęta kiełbasy. Miła pani,
        która dopiero skończyła jarać kolejnego papierosa odpaliła: "Co obiadu się nie
        chce robić?"
        • Gość: Huub900 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.cdp.entel.pl 13.07.10, 18:46
          Kiedyś małżonka kupowała mi marcepan (na walentynki chyba). Sprzedawca burknął:
          "heh, marcepanów się zachciało..."
          • viking2 Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 01:37
            Gość portalu: Huub900 napisał(a):

            > Kiedyś małżonka kupowała mi marcepan (na walentynki chyba). Sprzedawca burknął:
            > "heh, marcepanów się zachciało..."

            To trzeba bylo odpalic "a tak, bo na cyganskie wesele ide" - w aluzji do starego
            powiedzonka "obejdzie sie cyganskie wesele bez marcepana". Jakby znal, to by
            zalapal, a jakby nie znal, to niech teraz siedzi i mysli...
      • uniwersalny_login Re: Głupie uwagi sprzedawców 14.07.10, 10:52
        > I do Stonki też chodzę czasem:)
        Ja też chodzę, bo mam blisko i do roboty zawsze sobie coś do jedzenia tam
        kupuję. Chodzę zawsze z plecakiem. Wqrwia mnie strasznie u Pań w kasie to, że
        mimo iż widzą, że mam plecak, który ściągam żeby włożyć zakupy (dodam, że mała
        ilość) zawsze się pytają czy dać reklamówkę.
        • Gość: Też klient Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 88.220.70.* 14.07.10, 11:23
          Bo widzisz, pracownicy mają obowiązek tak mówić, nawet gdyby klient
          miał ze soba kilka toreb i kupował tylko batonika. Takie mają
          wewnętrzne przepisy. Jeśli ktoś przyłapie kasjera, że nie proponuje
          reklamówki - upomnienie, nagana lub nawet zwolnienie z pracy.
          Niestety...
          • Gość: comrade Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.acn.waw.pl 01.08.10, 01:08
            > Bo widzisz, pracownicy mają obowiązek tak mówić, nawet gdyby klient
            > miał ze soba kilka toreb i kupował tylko batonika. Takie mają
            > wewnętrzne przepisy. Jeśli ktoś przyłapie kasjera, że nie proponuje
            > reklamówki - upomnienie, nagana lub nawet zwolnienie z pracy.
            > Niestety...

            Jeśli to prawda to na miejscu kasjerów w przypadku klienta który naprawde nie
            potrzebuje reklamówki mówiłbym coś takiego:

            "Proszę mi wybaczyć to kompletnie idiotyczne i kretyńskie pytanie, ale... może
            reklamóweczkę?"

            uśmiechając się przy tym jak idiota.
        • dominikjandomin Re: Głupie uwagi sprzedawców 14.07.10, 12:22
          Ja mam plecak i czasem chętnie bym wziął tę reklamówkę do
          spożywczych... jogurty lubią pękać w plecaku...
    • Gość: An_ja Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.10, 08:31
      Zazwyczaj lubię robić zakupy w zaprzyjaźnionym sklepie, ale jedną kasjerkę
      omijam szeerokim łukiem po uwagach typu: co, znowu nie chce się robić obiadu i
      znowu dzieci będą jadły pierogi?
      • the_dzidka Re: Głupie uwagi sprzedawców 05.07.10, 11:09

        > Zazwyczaj lubię robić zakupy w zaprzyjaźnionym sklepie, ale jedną
        kasjerkę
        > omijam szeerokim łukiem po uwagach typu: co, znowu nie chce się
        robić obiadu i
        > znowu dzieci będą jadły pierogi?

        Noooo, ja bym babsztylowi urządziła za takie teksty polkę galopkę z
        przytupami, a nie omijała szerokim łukiem.
    • mariolka99 Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 09:57
      Moja siostra kupuje kieckę ślubną.
      Nosi rozmiar 36/38, więc co by nie mówić gruba nie jest ;P
      Uwaga kobiety w sklepie powiedziana z wyrzutem- "panna młoda powinna
      być szczupła" ....
      • Gość: invisible7 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.07.10, 10:41
        mariolka99 napisała:

        > Moja siostra kupuje kieckę ślubną.
        > Nosi rozmiar 36/38, więc co by nie mówić gruba nie jest ;P
        > Uwaga kobiety w sklepie powiedziana z wyrzutem- "panna młoda
        powinna
        > być szczupła" ....

        Powiedziałabym, że 36/38 to jest zdecydowanie szczupły rozmiar :0
        To ile wg niej powinna nosić panna młoda???? A jakby nosiła np.
        rozmiar 42 czy 44, to już by jej kiecki nie sprzedała?
        • Gość: ;) Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.cable.smsnet.pl 03.07.10, 11:02
          Kazałaby jej schuść:)
          • mariolka99 Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 11:08
            Miala taką minę, że może i by nie sprzedała...:)

            Najgorsze że my sister biust posiada, i się jej z tymi korseciskami
            widac kłócił ;)
            • mariolka99 Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 20:23
              > Najgorsze że my sister biust posiada, i się jej z tymi korseciskami

              matko, Gorseciskami....
              • Gość: ritsuko Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.chello.pl 13.07.10, 12:42
                No nawet nie musisz się specjalnie poprawiać, zawsze mogłaś powiedzieć,
                że to od ang. "corset" :P
        • baba67 Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 12:39
          Nie mialaby tego rozmiaru-wszak wieloryby nie wychodza za maz bo ich nikt nie
          chce:-)
          • Gość: ;) Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.cable.smsnet.pl 03.07.10, 13:52
            Ja to ciemny jak tabaka w rogu jestem, znam tylko numerację S, M, XL oraz wiem,
            ile mam mieć w pasie. Ok, jeszcze w miseczkach się rozeznaję:))
            • mariolka99 Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 20:20
              Gość portalu: ;) napisał(a):

              > Ja to ciemny jak tabaka w rogu jestem, znam tylko numerację S, M,
              XL oraz wiem,
              > ile mam mieć w pasie. Ok, jeszcze w miseczkach się rozeznaję:))

              Gwarantuję Ci, ze w miseczkach się NIE rozeznajesz ;)
              • Gość: ritsuko Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.chello.pl 13.07.10, 12:43
                To samo miałam napisać :D
              • Gość: xpl Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 78.133.255.* 13.07.10, 14:57
                Nie bądźcie takie pewne co do samczej nieznajomości miseczek. Na brafitting moją lubą sam zaciągnąłem, prawie siłą. Wdzięczna jest do dzisiaj. :P
              • Gość: jakbukda :] IP: 217.153.242.* 13.07.10, 15:13
                A co to za sztuka się znać na miseczkach?

                Te metalowe z podwójnymi ściankami są do lodów.
                Te białe większe do zupy.
                Duża jest do sałatek.
                A ta fajna, z gumowym spodem, dla pieska.
                • Gość: cho Re: :] IP: *.chello.pl 13.07.10, 21:52
                  :)))
                  Świetny koment. :)))
              • viking2 Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 01:39
                mariolka99 napisała:
                > Gwarantuję Ci, ze w miseczkach się NIE rozeznajesz ;)

                Mariolko, nie chce byc nieskromny, ale my sie NAPRAWDE rozeznajemy w miseczkach.
                Tylko, ze miare bierzemy ustami...;)
            • Gość: dr. wilczur Ale wiesz co to jest patelenka? IP: *.krakowskiinternet.pl 14.07.10, 02:16
          • gulcia77 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 13:27
            Noż kurna, to muszę mojej mamie powiedzieć, żeby się po 35 latach normalnie
            rozwiodła :D Miała 42 wychodząc za mąż. Widać jakaś kosmiczna pomyłka :D
            • Gość: ostryga11 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.10, 15:07
              Małżeństwo nieważne!!!! I pewnie nawet kościelny rozwód od ręki!!!
              Hi hi hi
              • gulcia77 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 15:25
                No z kościelnym to problem z bańki, bo go w ogóle nie było :D
                Ale może to dlatego tyle czasu razem wytrzymali??
                • nojuzjuz Re: Głupie uwagi sprzedawców 14.07.10, 11:03
                  Pewnie tak.Widac koscielni nie lubia zazylych zwiazkow.Ciekawe czy
                  organisci tez.
          • Gość: Fafik Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 08:53
            ale głupia :)
        • Gość: 34-35 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 194.25.82.* 13.07.10, 14:14
          Jak ja kupowalam kiecke slubna, to nie bylo mozliwosci przymierzyc
          rozmiarow ponizej 38. 36 na zamowienie, 34 chyba w ogole nie
          istnieje w katalogu. Wypielam sie na sieciowki i dalam sukienke
          uszyc od zera.
          Wiec o co babie chodzi???

          Co do niestosownych uwag sprzedawcow, to to jest moj absolutny hit
          wszechczasow:
          Na targu ze straganami ogladamy z mama buty. Obie nosimy rozmiar 35,
          wiec oczywiscie po chwili pada sakramantalne pytanie:
          - A piatka z tego bedzie?
          - Nie, prosze pani! Ja w ogole nie prowadze piatek, bo klientki z
          takimi butami, to zawsze najmarudniejsze sa. Jak slysze, ze o piatke
          pyta, to juz wiem, ze bedzie wybrzydzac!

          Babka chyba jakas traume miala na temat kobiet z malymi stopami. Od
          tej rozmowy uplynelo juz kilka dobrych lat a ja ta sama straganiarke
          widuje co jakis czas, wiec chyba biznesplan sie sprawdza.
        • senseiek To czemu 36 jest dostepny w sklepie dla puszystych 13.07.10, 18:28
          > Powiedziałabym, że 36/38 to jest zdecydowanie szczupły rozmiar :0
          > To ile wg niej powinna nosić panna młoda???? A jakby nosiła np.
          > rozmiar 42 czy 44, to już by jej kiecki nie sprzedała?

          Hahaha! :D

          To czemu 36/38 jest dostepny w sklepie dla puszystych? :D

          www.puszysci.pl/index.php/browse,id_gr,388.html
      • Gość: Anna Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.chello.pl 20.09.10, 16:07
        Babki w butikach ślubnych to osobny gatunek. Kupując suknię ślubną pół roku przed ślubem spotkałam się z następującymi reakcjami.

        A: Chciałabym kupić suknię: na górze dopasowaną, na dole rozkloszowaną i bez trenu. Białą.

        1: A nie chciałaby Pani niebieskiej? Mamy piękną niebieską suknię!
        2: Co? ślub za pół roku? Za pół roku to się pani na pewno figura zmieni! ( I gapi się na mój brzuch porozumiewawczo. Dodam, że jestem szczupła, brzuch mam płaski, w ciąży nie byłam. ) :)
        3. Dopasowana? Rozkloszowana? Co też te dziewczyny w dzisiejszych czasach za cuda wymyślają?
        4. Komis? My nie mamy komisu, same nowe suknie. Polecam tą za 3500 zł. Nie? To proszę na zaplecze, tam mamy używane.
    • agulha Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 10:22
      Zgadzam się, że uwagi sprzedawców potrafią być żenujące, chociaż akurat w tym
      momencie żadnej takiej nie potrafię sobie przypomnieć.
      Natomiast co do chęci bycia anonimowym, rozumiem to uczucie, ale chyba nie
      podzielam. Im jestem starsza, tym mam więcej frajdy z posiadania "swojego"
      sklepu warzywnego, "swojego" fryzjera, kosmetyczki, dentysty, czyli miejsc,
      gdzie jestem rozpoznawana, wylewnie witana, coś o mnie wiedzą i rozmowa
      niekoniecznie w 100% dotyczy aktualnego zakupu lub usługi. Z hipermarketów
      korzystam także.
      Pamiętam, jak moja ś.p. przyjaciółka, która ogólnie ludzkość dzieliła na osoby
      znajome i nieznajome i z tymi drugimi nie cierpiała się spoufalać, złamała nogę
      i chodziła z takową w gipsie. Piany dostawała, bo zupełnie nieznane jej osoby
      (typu starsze panie siedzące na ławkach w parku) czuły się upoważnione do
      obsypywania ją lawinami pytań typu "Ojej! Noga złamana czy zwichnięta? Jak Pani
      sobie to zrobiła?".
    • ka-mi-la789 Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 12:18
      U mnie pianę na ustach wywołują uwagi w rodzaju "pani jest na to za
      młoda" (kiedy chcę kupić krem ujędrniający, przeciwzmarszczkowy czy
      tym podobny). Owszem, wyglądam na kilkanaście lat mniej niż mam, ale
      dziuni zza lady wuj do mojego wieku - nie jej decydować, czym mam
      się smarować. Kiedyś jedna taka w Galeriach Centrum trafiła na mój
      wyjątkowo zły dzień: dałam jej do wyboru natychmiastową sprzedaż
      kremu, którego zażądałam, albo wizytę policji (jako że odmowa
      sprzedaży towaru, który do sprzedaży jest przeznaczony, to
      przestępstwo przewidziane w KK). Była to moja ostatnia wizyta w tej
      taniej podróbce Galeries Lafayette.
      • papapapa.poker.face Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 14:24
        Kiedyś jedna taka w Galeriach Centrum trafiła na mój
        > wyjątkowo zły dzień: dałam jej do wyboru natychmiastową sprzedaż
        > kremu, którego zażądałam, albo wizytę policji (jako że odmowa
        > sprzedaży towaru, który do sprzedaży jest przeznaczony, to
        > przestępstwo przewidziane w KK). Była to moja ostatnia wizyta w tej
        > taniej podróbce Galeries Lafayette.

        Ale z Ciebie zołza!!!! :D
        • Gość: ka-mi-la789 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.10, 17:22
          To tylko drobna próbka moich możliwości w kwestii zołzowania :-).
          Chciałam wtedy nawet zażądać rozmowy z jakimś capo di tutti capi i
          uświadomić go, że skoro chcą naśladować wyżej wymieniony dom
          towarowy, to nie wystarczy się podobnie nazwać i podobnie
          zagospodarować wnętrze, trzeba jeszcze zadbać o podobny poziom
          obsługi (o jakości oferowanego towaru nie wspomnę), ale doszłam do
          wniosku, że nie będę doradzać za darmochę.
          • Gość: Wrecekrzepki Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 195.205.221.* 13.07.10, 15:55
            > To tylko drobna próbka moich możliwości w kwestii zołzowania :-).

            Jak kazdej aspirujacej do luksusu sprzataczki.
            • senseiek No wsia zalatuje niczym obora kupa swinska.. 13.07.10, 20:12
              > Jak kazdej aspirujacej do luksusu sprzataczki.

              No wsia zalatuje niczym obora kupa swinska..

              Bo w luksusowych sklepach, profesjonalnych firmach, sprzedawcy ucza sie imion, nazwisk i upodoban swoich klientow. Daza do najbardziej przyjacielskiej atmosfery, kameralnej, w ktorej nie ma anonimowosci, ale jest sie przyjaciolmi ze swoimi klientami (takze zaprasza sie ich na imprezy integracyjne, przyjecia, by ich blizej poznac)..
              • dominikjandomin Re: No wsia zalatuje niczym obora kupa swinska.. 14.07.10, 12:24
                Otóż to.

                Ja sobie cenię, że w empiku mówię tylko: książkę odebrać - i pracownik
                sam wie, jakiego nazwiska szukać na półce...

                I nie mam oporów być rozpoznawanym - porno nie kupuję, abym się musiał
                wstydzić przed "to co zawsze".
      • thorgal_aegirsson Re: Głupie uwagi sprzedawców 09.07.10, 23:29
        ka-mi-la789 napisała:

        dałam jej do wyboru natychmiastową sprzedaż
        > kremu, którego zażądałam, albo wizytę policji (jako że odmowa
        > sprzedaży towaru, który do sprzedaży jest przeznaczony, to
        > przestępstwo przewidziane w KK).

        Nie rumakuj, kiedy nie wiesz co mówisz. Czasem jesteś zbyt pewna siebie. W tym
        wypadku mówimy najwyżej o KW i KC, nie ma mowy o KK. Podejrzewam również, że
        mogłabyś serdecznie rozbawić policjantow. :]
        • tanczacy.z.myslami Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 11:47
          thorgal_aegirsson napisał:

          > ka-mi-la789 napisała:
          >
          > dałam jej do wyboru natychmiastową sprzedaż
          > > kremu, którego zażądałam, (...)
          >
          > W tym
          > wypadku mówimy najwyżej o KW i KC, nie ma mowy o KK. Podejrzewam również, że
          > mogłabyś serdecznie rozbawić policjantow. :]

          Policjantów może tak... Ale jeśli w wezwanym patrolu byłaby np. pani policjantka, potrafiąca jako kobieta wczuć się w ból i oburzenie klientki, której bezczelnie zasugerowano zakup kremu innego, niż wskazała szanownym paluszkiem... Czarno widziałbym przyszłość sprzedawczyni, dobrze, że kary śmierci już nie ma :)
          • szurum.burum Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 12:44
            :-))) mnie się przypomina sprawa jednego ze znajomych, prawniczka z wielkiej na
            świecie ale malej w Polsce kancelarii, który zapienił się tak jak pani ka-mi-la
            o to że sprzedawczyni w kiosku nie chciała mu sprzedać batona.
            Po dziś dzień chodzi do sądu grodzkiego, a sprawa znana jest we właściwych
            kręgach jako snickersgate
          • Gość: mmena Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 13.07.10, 16:01
            Olali by. I policjanci, i policjantka. Chociaz... pol biedy jesli by
            olali. Gorzej gdyby wkurzyli sie, ze ktos im zawraca d.. byle kremem
            podczas gdy na ulicy obok obrabiaja sklep.
            Policja palcem by nie ruszyla w obronie twojej urazonej dumy.
            I slusznie.
            • Gość: zzz Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 94.42.115.* 13.07.10, 16:33
              Mylisz się, wykroczenie to wykroczenie. W tym wypadku konkretnie art. 135 KW.
              Policjanci mają obowiązek odebrać zgłoszenie i przystąpić do odpowiednich czynności.

              Inaczej grozi im odpowiedzialność dyscyplinarna.
      • Gość: aniakin Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 77.223.200.* 13.07.10, 13:42
        ka-mi-la789 napisała:

        > U mnie pianę na ustach wywołują uwagi w rodzaju "pani jest na to za
        > młoda" (kiedy chcę kupić krem ujędrniający, przeciwzmarszczkowy czy
        > tym podobny). Owszem, wyglądam na kilkanaście lat mniej niż mam,

        Watpie, pieniactwo wyjatkowo postarza. Nawet jesli sprzedawca wykazuje sie brakiem kultury, o buractwie swiadczy znizanie sie do tego samego poziomu.

        Jak to czytam, to sie nie dziwie, ze Polska to kraj ludzi wkurzonych, wystarczy wyjsc miedzy ludzi i widzi sie te zaciete facjaty. A na deser buractwo w samochodach lamiace przepisy, siedzace na ogonie na lewym pasie i mrugajace swiatlami...

        Skad sie bierze taka frustracja, czemu ludzie nie potrafia po prostu WYLUZOWAC?! Zycie jest za krotkie na takie glupoty, slowo.
        • Gość: mała Mi Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 15:30
          Gość portalu: aniakin napisał(a):
          > ! Zycie jest za krotkie na takie glupoty, slowo.

          Ech, mądrego to i dobrze posłuchać (poczytać) :-)
        • bartuchag Re: Głupie uwagi sprzedawców 14.07.10, 11:21
          gdybyś buraku zjechał z tego lewego pasa co jest Twoim zakichanym
          obowiązkiem nie musiałbym mrugać.... strażniku lewego pasa
          • Gość: bartek Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.acn.waw.pl 14.07.10, 11:40
            > gdybyś buraku zjechał z tego lewego pasa co jest Twoim zakichanym
            > obowiązkiem nie musiałbym mrugać.... strażniku lewego pasa

            hehe, kolejny "podchodzący poważnie do życia"
          • Gość: Llort Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 81.26.13.* 14.07.10, 11:47
            Proszę, oto właśnie przykład zaciętej facjaty. A raczej wściekłej mordy...
        • bydgoski_83 Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 22:36
          Gość portalu: aniakin napisał(a):


          > Skad sie bierze taka frustracja, czemu ludzie nie potrafia po prostu
          WYLUZOWAC?
          > ! Zycie jest za krotkie na takie glupoty, slowo.

          brak endorfin - redtube zamiast związku i samochód zamiast sportu -
          mamusię oszukasz, tatusia oszukasz a chemii mózgu nie oszukasz jak
          mówi pradawne starokujawskie przysłowie
      • Gość: azuro Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.10, 16:46
        ka-mi-la789 napisała:

        > U mnie pianę na ustach wywołują uwagi w rodzaju "pani jest na to za
        > młoda" (kiedy chcę kupić krem ujędrniający, przeciwzmarszczkowy czy
        > tym podobny). Owszem, wyglądam na kilkanaście lat mniej niż mam, ale
        > dziuni zza lady wuj do mojego wieku - nie jej decydować, czym mam
        > się smarować. Kiedyś jedna taka w Galeriach Centrum trafiła na mój
        > wyjątkowo zły dzień: dałam jej do wyboru natychmiastową sprzedaż
        > kremu, którego zażądałam, albo wizytę policji (jako że odmowa
        > sprzedaży towaru, który do sprzedaży jest przeznaczony, to
        > przestępstwo przewidziane w KK). Była to moja ostatnia wizyta w tej
        > taniej podróbce Galeries Lafayette.



        No, to się raczej kwalifikuje do wątku o pie...iętych klientkach;)))
        • Gość: an_dziolek24 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.home.aster.pl 13.07.10, 17:49
          Kiedyś robiłam zakupy dość często w dość drogim sklepie osiedlowym u starszych państwa. Kiedy coś znów podrożało i wyraziłam kliencką dezaprobatę, pani właścicielka i sprzedawczyni w jednej osobie odpowiedziała: " Muszę stosować wysokie marże, bo my mamy 2 córki, jedna się jeszcze uczy, a druga ma dwoje dzieci i z trzecim jest w ciąży, a zięć to wie pani musi jej pomóc w domu i w ogóle wie pani jak teraz ciężko o pracę". Zamurowało mnie. 8 osób utrzymać z jednej budy spożywczej, to faktycznie marże muszą być nieliche. więcej tam nie poszłam. wolę supermarkety i bazar na Szembeka w Warszawie.
        • mondego1 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 18:16
          pierwsza nagroda w konkursie poj"à@na klientka, szkoda ze nie uwaza
          ze wyglada na kilkadziesiat lat mniej ( geba jak dupcia
          niemowlecia).walnieta i zlosliwa a dodatkowo jeszcze sie tym chwali.
      • senseiek Niezle trzeba miec problemy psychiczne... 13.07.10, 20:01
        ka-mi-la789 napisała:

        > U mnie pianę na ustach wywołują uwagi w rodzaju "pani jest na to za
        > młoda" (kiedy chcę kupić krem ujędrniający, przeciwzmarszczkowy czy
        > tym podobny). Owszem, wyglądam na kilkanaście lat mniej niż mam, ale
        > dziuni zza lady wuj do mojego wieku - nie jej decydować, czym mam
        > się smarować. Kiedyś jedna taka w Galeriach Centrum trafiła na mój
        > wyjątkowo zły dzień: dałam jej do wyboru natychmiastową sprzedaż
        > kremu, którego zażądałam, albo wizytę policji (jako że odmowa
        > sprzedaży towaru, który do sprzedaży jest przeznaczony, to
        > przestępstwo przewidziane w KK). Była to moja ostatnia wizyta w tej
        > taniej podróbce Galeries Lafayette.

        Niezle trzeba miec problemy psychiczne, zeby tak zareagowac na komplement..

        Zamiast kupowac krem to powinnas poszukac dobrego psychiatry.
      • Gość: bobrzy dywersant Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 23:45
        O kolejna parweniuszka z aspiracjami. Kiedy się wściekną i zaczynają grozić
        policją brzmi to mniej więcej tak: bede, pacz, weszłeś
        Próbuje wyżywać się na bogu-ducha winnych pracownicach za swoją bylejakość.
      • Gość: efver Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.marketing-house.pl 21.07.10, 17:14
        brawo!!!
    • pochodnia_nerona Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 13:38
      Mnie denerwuje, kiedy sprzedawcy zachęcają: kupi pani, bardzo dużo ludzi to
      kupuje. A ja jestem z natury przekorna i kiedy słyszę o owczym pędzie, to z
      miejsca nie kupuję polecanego w ten sposób towaru. Oczywiście, dotyczy to
      głównie ciuchów, bo przecież nie żywności :-)
      • Gość: qwert Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 62.149.141.* 03.07.10, 13:48
        miliony much nie moga sie mylic, eat shit :)
        • Gość: ;) Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.cable.smsnet.pl 03.07.10, 13:55
          https://rlv.zcache.com/eat_shit_a_billion_flies_cant_be_wrong_tshirt-p2352756813485810433mgu_400.jpg


          Mam podobnie, też lubię iść pod prąd.
        • pochodnia_nerona Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 23:37
          :-D ale ja ludź, nie mucha jestem. Jeśli wiele osób zachwala smak np. jakiegoś
          sera, to się skuszę. Ale jeśli mi nie podejdzie - nie będzie drugiej szansy,
          albo żarcia, bo inni tak robią ;-)
          • Gość: ichi51e Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.acn.waw.pl 10.07.10, 20:34
            jeszcze gorsze sa laski ze sklepow typu escada, la coste etc "pani to
            wezmie, my wszystkie w tym chodzimy i super wygodne!" To ma mnie kukra
            zachecic?
      • Gość: eit Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 89.167.15.* 14.07.10, 00:14
        Ale to podstawowa wiedza dla sprzedawcy powinna być. Najpierw powinien rozpoznać, czy klient jest z tych, którzy lubią gdy towar ma poparcie innych "wszyscy to kupują i się zachwycają", czy wręcz przeciwnie dla tego typu człowieka będzie to argument przeciwko produktowi. Ja sama zaliczam się też do tego 2 rodzaju klientów.
        • dominikjandomin Re: Głupie uwagi sprzedawców 14.07.10, 12:27
          Gość portalu: eit napisał(a):

          > czy klient jest z tych, którzy lubią gdy towar ma poparcie innych
          "wszyscy t
          > o kupują i się zachwycają", czy wręcz przeciwnie dla tego typu
          człowieka będzie
          > to argument przeciwko produktowi. Ja sama zaliczam się też do tego
          2 rodzaju k
          > lientów.

          Ja podobnie.

          Kiedyś nawet ucieszyłem sprzedawcę w perfumerii, bo kazałem sobie
          podawać to, czym "nie pachnie połowa ulicy".
    • lwica_salonowa_to_ja Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 17:39
      1. Pewnego razu kasjerka przyjrzała się mojej karcie
      płatniczej,przeczytała nazwisko i zapytała czy mam rodzinę w Wólce,
      bo ona tam mieszka i ma sąsiadów o tym samym nazwisku.
      2. Często kupuję piwo, chipsy w tym samym sklepie, i częto też
      słyszę komentarze w stylu: ,,o widzę, że znowu impreza się szykuje"
      • Gość: jakbukda Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 217.153.242.* 13.07.10, 15:22
        W jednym ze sklepów nocnych, w których dość często swego czasu się
        zaopatrywaliśmy, pan sprzedawca zawijając jedną flaszkę mówił
        zawsze "Smacznego". Jak zawijał więcej, to mówił: "Życzę udanej
        zabawy" :)

        A co do nie-animowości:
        Zeszliśmy z kolegą do nocnego po czystą do brydża. Po półkach wiatr
        hula, ale kolega zapytał z grzeczności.
        A pani ekspedientka: "Nie ma czystej." i pokazując na mnie - "Ale
        jest wiśnióka, a ten Pan lubi wiśniówkę!"
        • jibik Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 16:05
          genialne...
        • Gość: K.C. Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 195.205.254.* 14.07.10, 16:22
          napis na murze przy dworcu Centralnym w Warszawie, który rozbawił
          mnie do łez (pisownia oryginalna) "Alkohl i wiśniówka zgładą Polaków"
    • devilyn Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 17:51
      Mojej koleżanki ciocia, starsza pani na straganie chciała kupic
      brzoskwinie, a na to pan sprzedawca, że może chce kupic
      nektarynki...Ciocia na to, a czy sie róznią te owoce???
      Pan straganiarz: wie pani, to tak jak z kobietami jedna jest
      ogolona, a druga nie....
    • dreammaster Re: Głupie uwagi sprzedawców 03.07.10, 22:06
      Do kobiety z wózkiem (upał, duchota, a tylko jedna kasa czynna) na prośbę o to,
      by przyszła druga kasjerka:

      "Zadzwonię, ale nie wiem, czy koleżanka zechce przyjść" :D
    • wewska Re: Głupie uwagi sprzedawców 04.07.10, 07:44
      Hmm, ja też wolę raz na tydzień zrobić większe zakupy w markecie niż codziennie
      w moim wsiowym sklepiku, mieszkam wmałej miejscowości gdzie wszyscy wszystko o
      wszystkich wiedzą, czasem jest to wygodne ale z wiekiem coraz bardziej mi
      przeszkadza mieszkanie w takiej komunie.
      przykład 1 - kiedyś dawno temu jak jeszcze paliłam prosiłam męża żey mi kupił
      fajki w sklepie, pojechał ze szwagrem i mówi "mam jeszcze Ewie kupić fajki, ale
      nie pamiętam jakie teraz pali" - na to pani zza lady "Pani Ewa niebieskie LM"
      przykład 2 - codziennie kupowałam chleb, jednego dnia przychodzę i proszę o inny
      niż zwykle bo miałam ochotę na ciemny z nasionkami, a na to pani sprzedawczyni-
      ale przecież Pani kupuje ten - i podaje mi ten co zawsze - na to ja że dzisiaj
      poproszę tamten - po kilkukrotnym upewnieniu się że ja na pewno chcę taki Pani z
      niesmakiem na ustach jednak łaskawie zgodziła mi się sprzedać ten wybrany przeze
      mnie, ale zrobiła to z łaską, niesmakiem i obrzydzeniem ;)
      • Gość: gość Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.leon.com.pl 05.07.10, 13:13
        Ten niesmak można zrozumieć. Jeżeli to malutka miejscowość to ilość sprzedanego chleba można olliczyć co do sztuki. A ty bezczelnie zabrałaś chleb przeznaczony dla sąsiadki...
        • wewska Re: Głupie uwagi sprzedawców 05.07.10, 20:49
          To niewielka miejscowość, ale przejazdowa i jest w niej 5 sklepów, nie chodziło
          o to że zwinęłam komuś chleb srzed nosa ale o to, że "ja przecież wiem lepiej co
          chcesz kupić, jestem bardzo ważną osobą we wsi bo jestem panią sprzedawczynią".
      • mdro Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 13:27
        Z tymi papierosami to chyba się cieszyć powinnaś. Ja tam nie mam
        pretensji, gdy w "moim" sklepie kasjerka o papierosach przypomni ;-).
    • Gość: ptysiunia Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.10, 09:27
      Wszelkiego rodzaju wdzianka nastolatką będąc nazywałam kaftanami
      bezpieczeństwa. Sposób okreslania przejęła po mnie mama.
      Pewnego dnia wchodzimy do sklepu z odzieżą. Mamie przypadł do gustu
      żakiet, więc mówię kup sobie ten kaftan bezpieczeństwa.
      Sprzedawczyni ok. 60 letnia:
      -powinna cię matka sprać, za to, że tak brzydko się do niej odzywasz.
    • mimose Re: Głupie uwagi sprzedawców 04.07.10, 14:18
      Niektóre uwagi dla Was może są denerwujące, ale ja sama pracuję w sklepie i
      lubię zamienić parę słów z klientami, bo po prostu przez te kilka godzin nie ma
      do kogo gęby otworzyć... Jak ktoś sobie nie życzy to od razu widać, a jeśli ktoś
      przez grzeczność rozwinie swoją wypowiedź, to niech bierze odpowiedzialność za
      to co mówi i nie dziwi się jak następnym razem sprzedawca zada odnośnie tego
      pytanie ;-)
    • antonio50 Nie ma!Trzeba będzie gazetą! 04.07.10, 18:35
      Tak brzmiała odpowiedź pana z kiosku Ruchu we wczesnych latach siedemdziesiątych
      na moje pytanie o papier toaletowy.
      • verte34 Re: Nie ma!Trzeba będzie gazetą! 04.07.10, 21:31
        Mnie niepokoi kiedy proszę w sklepie o coś, a pani ekspedientka
        ostrzega:
        Ale to kosztuje 2,80!
        Jakby wątpiła czy mam taką sumę, czy co? :))

        Ostatnio dziwnie się poczułam w kosmetykowni, gdzie sprzedawczyni
        stwierdziła że powinnam sobie sprawić perłową szminkę, bo mam takie
        piękne usta... i wpatrywała mi się w usta...
        Dobra, wiem że powinnam wyluzować:)
        • Gość: al Re: Nie ma!Trzeba będzie gazetą! IP: *.mostostal.waw.pl 22.07.10, 13:57
          Miałam podobną sytuację ze dwa lata temu.
          Ekspedientka ostrzegała mnie, że błyszczyk który zamierzam kupić kosztuje aż
          16,9! :/
      • pochodnia_nerona Re: Nie ma!Trzeba będzie gazetą! 04.07.10, 23:38
        antonio50 napisał:

        > Tak brzmiała odpowiedź pana z kiosku Ruchu we wczesnych latach siedemdziesiątyc
        > h
        > na moje pytanie o papier toaletowy.

        Hehehehe, dobre :-DDDD
    • Gość: grenzoid Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.chello.pl 05.07.10, 15:24
      U mnie na osiedlu jest za to niewielki sklepik i pani "szefowa". Stara się być
      swojska taka, może dowcipna, a wychodzi... słoma z butów. A jej wkurzająca
      odzywka to zwracanie się do klientów w trzeciej osobie. "Weźmie sobie z
      lodówki", "cztery grosze on nie ma?" Okropne.
      • ewosia Re: Głupie uwagi sprzedawców 05.07.10, 16:34
        uwielbiam, jak mi w rossmannie po się przyjrzeniu pani ekspedientka
        mówi: no mamy taki tusz, ale strasznie drogi... ale z troską to
        raczej mówi, niż z pogardą.
        Śmieszy mnie to.
        A co do głupich uwag, to raczej ja sobie pozwalam, bo reprezentuję
        wysoki poziom abstrakcji i kultury technicznej
      • pochodnia_nerona Re: Głupie uwagi sprzedawców 05.07.10, 20:36
        U mnie tez jest taka "weźmie sobie", ale mnie to niezmiennie śmieszy, bo w życiu
        bym nie wpadła na taki sposób zwracania się do ludzi, nawet młodych.
        • Gość: aniczkamk Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 213.25.4.* 09.07.10, 15:22
          Podchodzę do kasy w sklepie z dwoma lodami, a pan do mnie "ale jeden taki lód
          kosztuje 3 zł..." może wyglądam na osobę, której nie stać na dwa lody po 3 zł
          każdy, nie wiem :)
          • blinski Re: Głupie uwagi sprzedawców 10.07.10, 17:01

            Mogę się założyć, że sprzedawcy nawet nie spoglądają, czy ktoś wygląda na kogoś, kogo na coś stać, czy nie (może poza drogimi butikami) - nie znają się na tym. Chodzi tylko o to, że zapewne często zdarza im się sytuacja, kiedy ktoś z danym produktem podchodzi do kasy, ona liczy, a klient na to 'to takie drogie? to nie, nie biorę'. Ponieważ jest to dosyć upierdliwe dla ekspedientki, woli zawczasu uprzedzić, by oszczędzić ci rozczarowania, a sobie operacji z wycofaniem ceny nabitej na kasę.
            • Gość: eit Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 89.167.15.* 14.07.10, 00:35
              Dokładnie tak. Nie pracuję w sprzedaży, ale też w obsłudze klienta i działa to na analogicznej zasadzie.
            • Gość: zzdano Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.10, 11:17
              Kupowałam bilet miesięczny w kasie PKP. Traf chciał, że obsługiwał mnie bardzo niesympatyczny pan, minę miał taką jakby obsługa klientów go bolała, a wydawane bilety i pieniądze piekły go w palce. Żadnego proszę, dziękuję, nawet nie patrzył na klientów.
              -dzieńdobry proszę bilet miesięczny, studencki, do warszawy wschodniej
              -97,58
              (daje całą stówę)
              -58!
              -niestety nie mam, przykro mi
              -jak się przychodzi po bilet to trzeba mieć przygotowaną odliczoną kwotę, ja nie będę wydawał reszty! (a widzę kurde ze drobnych ma ze 3 kilo!)
              -no przykro mi, nie mam
              -trzeba mieć, a nie stówą cała, ja nie mam drobnych
              -wie pan, jak się wybiera pieniądze z bankomatu, to on raczej drobnych nie wypłaca
              - co mnie to obchodzi! (chamsko jak nie wiem, prawie wstał z fotela, gdyby nie szybka oddzielająca, to by mnie pogryzł)
              miałam się nic nie odzywać bo sobie myślę, co ja się będę denerwować, ale tak spojrzałam na ta jego krzywą, uwąsowioną twarz i mówię:
              - a pan musi być taki milutki z samego rana? jak się panu praca nie podoba to pan sobie zmieni na taką, w której nie trzeba mieć do czynienia z ludźmi i pieniędzmi!
              Pan kasjer coś tam mruczał zza tej szyby o niewychowaniu, upierdliwych klientach itd, ale odeszłam od kasy i go nie słuchałam.
              a pociąg się i tak spóźnił.
        • Gość: titta Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.botany.gu.se 13.07.10, 16:01
          Ale to nie sposob zwracania sie do ludzi mlodych, a rodzaj
          arhaicznej formy grzecznosciowej:
          -do "panstwa", ludzi starszych i innych ktorym sie chce okazac
          szacunek przez "wy" ("Pujdziecie, babciu i zobaczycie...")
          -do ludzi rownych przez 3 os (do dzis zostalo jako zwracanie sie per
          pan/pani).
          Przez "ty" to chyba tylko do parobkow i dziadow ;)
          • Gość: ;) Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.cable.smsnet.pl 13.07.10, 18:20
            ("Pujdziecie, babciu i zobaczycie...")
            > -do ludzi rownych przez 3 os (do dzis zostalo jako zwracanie sie per
            > pan/pani).
            > Przez "ty" to chyba tylko do parobkow i dziadow ;)

            Tam powinno być chyba "bapciu", ale mogę się mylić, bo cham i kmiot z czworaków
            jestem.
            • cateline Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 22:51
              :-)))
            • Gość: kulamżółwia Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.xdsl.centertel.pl 14.07.10, 05:52
              :P:D
          • Gość: ichi51e Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.acn.waw.pl 13.07.10, 23:12
            specjalista nie jestem ale wydaje mi sie ze "ty" jest obecnie glownie
            uzywane aby okazac familiarnosc np do czlonkow rodziny, przyjaciol. Do
            obcych ludzi mowimy pan/pani - w ten sposob buduje sie dystans i
            dlatego sprzedawca mowiacy na ty wydaje sie zecza niepokojaca (swin
            razem zesmy nie pasli?) Do parobka zdaje sie nigdy nie mowilo sie na
            ty tylko po imieniu "niech Jan zobaczy" "zobacz, Janie" - w koncu nie
            mamy sie z nim kumplowac tylko pokazac gdzie jego miejsce...
            • Gość: ichi51e Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.acn.waw.pl 13.07.10, 23:13
              *rzecza , przespraszam za literowke
      • beatrix-kiddo Re: Głupie uwagi sprzedawców 09.07.10, 15:41
        Gość portalu: grenzoid napisał(a):

        > zwracanie się do klientów w trzeciej osobie. "Weźmie sobie z
        > lodówki", "cztery grosze on nie ma?" Okropne.

        Moja fryzjerka zawsze zwraca się do mnie w trzeciej osobie, np. "kawy się
        napije?" Ale strzyże świetnie, więc jej wybaczam :-)
      • Gość: p7 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 12:04
        koleżanka z głównego oddziału firmy szkoleniowej (osoba
        reprezentująca firmę na stanowisku biurowym, obsługa klienta):
        - a nie zapisze się na egzamin wewnętrzny? no niech się zapisze! to
        co, to przyjdzie?
    • Gość: a Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 16:25
      Małe osiedlowe sklepy nie są złe...
      Razu pewnego:
      Ja: Są filety z mintaja?
      Sprzedawca: Są, ale pani mama już kupiła.
      Ja: No to dziękuję...
      • xiv Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 16:13

        :D

        jak dla mnie - najlepszy post w temacie
      • Gość: arc Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.mip.pl 13.07.10, 16:42
        czaad :))
      • karmilla Re: Głupie uwagi sprzedawców 14.07.10, 02:11
        > Małe osiedlowe sklepy nie są złe...
        > Razu pewnego:
        > Ja: Są filety z mintaja?
        > Sprzedawca: Są, ale pani mama już kupiła.
        > Ja: No to dziękuję...

        Też tak miewam. I też właśnie w rybnym ;-) I tak generalnie to wolę małe
        sklepiki i takie, gdzie już mnie znają. Czasem dzięki temu mogę, jak mi 2-3
        złotych braknie, skoczyć do domu i donieść, bez rezygnowania z któregoś zakupu.
        Gorzej, jak kto błyśnie humorem np. przy okazji życzeń świątecznych: żeby mężowi
        kiełbasa w koszyku stała (czy coś około tego). Po czym: pani dowcipu nie
        zrozumiała. Cóż, chyba w takich przypadkach powinnam na "dowcip" odpowiedzieć:
        Cha. Cha. Cha. Ale nawet tyle mi się nie chciało. Zwłaszcza że pan tak pięknie
        wódeczką zalatywał, że mi się chciało ha...ha...haftować. Ślubnemu życzył, żeby
        go żona przy składaniu świątecznych życzeń całowała przy jajkach. Do kiosku
        więcej nie wstąpiłam.
    • Gość: Dagusia Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 213.17.138.* 10.07.10, 07:28
      U mnie na osiedlu też jest pani(dziewczyna w moim wieku) która
      zwraca się do mnie w osobie trzeciej.
      Zdarza się również "mąż rano był i kupił" :)
      Pracowałam kiedyś jako sprzedawca i powiem jedno NIE JEST TO ŁATWA
      PRACA , ludzie są tak różni tak jak i towar na półkach.
      Dlatego obiecałam sobie że już nigdy nie będę tak pracować . Chociaż
      kto wie co mnie w życiu spotka.
    • Gość: bambucza Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.chello.pl 10.07.10, 20:19
      Nie jestes czasem grubasny? zwykle grubasnicom robia takie uwagi dot. ilosci pochlanianych zakupow

      Ja kiedys poszlam do sklepu zielarskiego i poprosilam cos na odchudzanie. Pan sprzedawca powiedzial ze ma plastry. Ja sie zapytalam gdzie te plastry sie nakleja. A on zakryl sobie usta i powiedzial TU.
    • Gość: amma Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 06:26
      W moim mieście jest sklep z butami. Odwiedzam go często, bo
      stosunkowo tanio, częste przeceny. Sklep jest dyskontowy. Chyba
      popadłam w niełaskę u antypatycznej sprzedawczyni, bo śmiem mierzyć
      i nie kupuję. Mam odczucie, że decyzję podejmuję za wolno Poprawia
      po mnie towar przesuwając go o milimetr. I tak kupowałam buty w
      zeszłym tygodniu. Te na które się nie zdecydowałam chowam do
      pudełka. Pani da,ja schowam, bo pani porysuje mówi sprzedawca. Niby
      słusznie, bo klient nie ma pojęcia o pakowaniu. Tyle tylko, że dobry
      handlowiec uwagi chowa dla siebie. Sama pracowałam w sklepie. Z
      zabawkami. Przybytek odwiedzały dotykające wszystkiego dzieci,
      niezdecydowani rodzice. Bywałam zmęczona i rozdrażniona. jednak
      uwagi i komentarze darowałam sobie. W końcu za towar zostawia się
      swoje ciężko zarobione pieniądze.
    • Gość: jakaja Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.centertel.pl 12.07.10, 08:49
      Dla mnie taki brak anonimowości był szokiem przy pierwszych
      wakacjach na wsi. Wtedy moja ciotka była szczegółowo informowana co
      robiłam i gdzie przez cały dzień, przez życzliwych sąsiadów.
      W czasach studenckich zdarzało mi się iść na grilla w czasie sesji i
      z braku czasu robiąc rano zakupy na śniadanie kupowałam też zgrzewkę
      piwka żeby nie latać 2 razy. Oczywiście były komentarze i śmiechy za
      moimi plecami, że o 8 rano muszę się już napić i nie wcale w małym
      zapyziałym sklepie a w osiedlowym MarcPolu.
      Denerwuje mnie też kiedy chcę coś kupić na stadionie X-lecia lub
      innym bazarze i zanim usłyszę cenę (bo oczywiście cen nie ma na
      towarach) zostaję od góry do dołu zlustrowana w celu zdaje się
      ustalenia na ile mnie stać!
      • the_dzidka Re: Głupie uwagi sprzedawców 12.07.10, 09:23
        > i nie wcale w małym
        > zapyziałym sklepie a w osiedlowym MarcPolu.

        Ale MarcPol jest - no, może nie mały, ale stanowczo zapyziały.
        Po przeprowadzce do Warszawy zdarzało mi się z początku robić zakupy
        w sklepach tej sieci - piany na pysku dostawałam od tego. Brud,
        smród, a ludzi na kasach po cichu nazywałam "odrzutami z irlandzkich
        zmywaków" - tępe, znudzone, powolne (naprawdę powolne!), pani w
        nigdy nie pranym polarze, śmierdząca spod pach starym, stęchłym
        potem... masakra! Cos w tym jest, że budynek, w którym był ten
        sklep, zrównano z ziemią i buduje się tam coś innego ;)
        • Gość: jakaja Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.centertel.pl 12.07.10, 10:10
          No może i tak. Przeprowadziłam się i wpadłam z deszczu pod rynnę pod
          blokiem mam Carrefour Express czy jakoś tak. Wielu towarów nie ma na
          półce i tak samo jak w Marc Polu o której godzinie bym nie przyszła
          zawsze, ale to zawsze jest kolejka do kasy. Mimo, że kas jest z 6
          działają góra 2. W MarcPolu darli się na klientów, że to dlatego, że
          nie ma ludzi do pracy, w Carrefourze na zwracaną uwagę, że może
          uruchomić więcej kas bo kolejka zakręca już pod ścianą słyszy się,
          że jak się nie podoba to są inne sklepy.
          Wiem, że w sieciówkach są kołchozy i ludzie często na przerwach na
          nic czasu nie mają ale to właściciele powinni zwiększyć zatrudnienie
          bo inaczej tracą klientów.
          • friendlyhag Re: Głupie uwagi sprzedawców 30.07.10, 19:56
            Faktycznie w porównaniu z dużym Carrefourem rzeczywiście nie ma wielu produktów
            na półkach, ale mój osiedlowy carrefour expres jest swojski i uprzejmy. Obsługa
            i życzliwa i pomocna. Zdecydowanie lepsza niż w małym prywatnym sklepiku osiedlowym.
            Natomiast w marcpolu spotkałam się z kurzem na produktach plastykowych co mnie
            zdziwiło. I zniechęciło do zakupu miseczek dla kota skutecznie.
        • Gość: p7 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 12:24
          Brud,
          > smród, a ludzi na kasach po cichu nazywałam "odrzutami z
          irlandzkich
          > zmywaków" - tępe, znudzone, powolne (naprawdę powolne!), pani w
          > nigdy nie pranym polarze, śmierdząca spod pach starym, stęchłym
          > potem... masakra! Cos w tym jest, że budynek, w którym był ten
          > sklep, zrównano z ziemią i buduje się tam coś innego ;)

          Jezu! Dobrze, że mi powiedziałaś... jak idę do pracy, to w MarcPolu
          kupuję śniadanie, bo mam najbliżej. I to w Warszawie. Nie
          wiedziałam, że te sympatyczne dziewczyny, pracujące normalnie to
          odrzuty z irlandzkich zmywaków. Mój Boże, więcej tam nie pójdę...
          • the_dzidka Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 09:37
            > Jezu! Dobrze, że mi powiedziałaś... jak idę do pracy, to w
            MarcPolu
            > kupuję śniadanie, bo mam najbliżej. I to w Warszawie. Nie
            > wiedziałam, że te sympatyczne dziewczyny, pracujące normalnie to
            > odrzuty z irlandzkich zmywaków. Mój Boże, więcej tam nie pójdę...

            Przecież nie mówię, że w każdym MarcPolu tak jest. Jeżeli masz
            lepsze doświadczenia i normalne sprzedawczynie, to fajnie. Ten, o
            którym mówię, mieścił się przy Żelaznej i generalnie cieszył się złą
            opinią. I uwierz, ja mogę duzo wytrzymać, ale nie brudną i
            śmierdzącą kasjerkę w sklepie jakby nie było, w przeważającej części
            spożywczym.
      • beatrix-kiddo Re: Głupie uwagi sprzedawców 12.07.10, 11:11
        Gość portalu: jakaja napisał(a):

        > z braku czasu robiąc rano zakupy na śniadanie kupowałam też zgrzewkę
        > piwka żeby nie latać 2 razy. Oczywiście były komentarze i śmiechy za
        > moimi plecami, że o 8 rano muszę się już napić

        Tak trochę off topic mi się skojarzyło - kiedyś dostałam lek, który jako skutek uboczny wywoływał okropne zawroty głowy. Wyszłam o 8 rano na spacer z psem i niestety halsowałam od krawężnika do krawężnika. Miny przechodniów - bezcenne! (wiadomo, o co mnie posądzali). Teraz się z tego śmieję, wtedy do śmiechu mi nie było i szybko lek wyrzuciłam...
        • marslo55 Re: Głupie uwagi sprzedawców 12.07.10, 11:51
          beatrix-kiddo napisała:
          "Wyszłam o 8 rano na z psem i niestety halsowałam od krawężnika do
          krawężnika. Miny przechodniów - bezcenne! (wiadomo, o co posądzali)."
          A powinni podziwiać - napruta, a z pieskiem jednak wyszła! Ludzka
          pani;)
          Sprzedawcy, którzy mnie zdziwili:
          1) Sprzedawczyni ze spożywczego, gruba niemożliwie, która na widok
          kupowanej przeze mnie paczki delicji (a ważę 49 kilo) spytała ze
          zgrozą: "Wie pani, jaka będzie pani gruba po tych delicjach?!"
          2) Sprzedawca z empiku, który przy zakupie płyty/książki w normalnej
          cenie mówił: "20/30/40 złotych", a przy zakupie rzeczy droższej
          obowiązkowo: "JEDYNE 120 złotych".
        • Gość: emilla111 Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.datacom.pl 12.07.10, 11:55
          Ja bardziej o zachowaniu ekspedientek w sklepie Orsay.

          Panie mają chyba ogórny nakaz by proponować coś dodatkowo klientce,
          która np. wybrała tylko jedną spódnicę czy bluzkę.
          Jak tylko wyjdę z przymierzalni, pada pytanie: "I jak ta
          spódnica/bluzka/spodnie?"
          Wezmę tą jedną, a za resztę dziękuję.
          Pani proponuje odwieszenie, a zaraz przybiega druga pani i
          naciska: "A może jakiś dodatek do tego, kolczyki, pasek,
          bransoletka, cokolwiek"? Mówię że nie a pani nadal nalega, to może
          do tej spódnicy topik, mamy w odpowiednim kolorze.

          Myślałam że wybuchnę. Ja rozumiem że kupuję przecenioną spódnicę i
          płacę za nią mniej, powiedzmy te 30 zł (od ceny poprzedniej) ale to
          nie mój problem że sklep na niej i tak nie zarobi a ja nie chcę
          topiku.

          Brrrr :/
          • beatrix-kiddo Re: Głupie uwagi sprzedawców 12.07.10, 12:02
            Jestem podatna na sugestie ekspedientek w Orsayu, bo kiedyś poszłam po szarą spódniczkę, a wyszłam owszem, ze spódniczką, ale również z żakietem do kompletu, dwiema bluzkami i rajstopami ;-)
            Chociaż przyznam, że już wolę takie uprzejme propozycje "czegoś pod kolor" niż zachowanie pewnej sprzedawczyni w sklepie z ciuchami, która czujnie obserwowała klientkę, i kiedy tylko klientka dotknęła jakiejkolwiek rzeczy na wieszaku, sprzedawczyni doskakiwała z tekstem "taaaak, to jest baaardzo łaaaadneeee". Nie można sobie było na spokojnie w ciuchach pogrzebać, bo ciągle w uszach brzęczało.
          • senseiek Wolisz byc olewana czy przesadnie adorowana? 13.07.10, 21:51
            Powinno Ci pochlebiac, ze sprzedawcy tak zabiegaja o Twoje wzgledy.. Lepsze to niz polowa postow powyzej, gdzie sprzedawca masakrycznie olewa kupujacych.
            Wolisz byc olewana czy przesadnie adorowana?
            • sundry Re: Wolisz byc olewana czy przesadnie adorowana? 20.07.10, 16:09
              W sklepach z ciuchami-zdecydowanie olewana.Uwagi potrzebuję dopiero,
              jak chcę zapłacić.
          • Gość: Rafał Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.chello.pl 21.07.10, 11:39
            Gość portalu: emilla111 napisał(a):

            > Ja bardziej o zachowaniu ekspedientek w sklepie Orsay.
            >
            > Panie mają chyba ogórny nakaz by proponować coś dodatkowo klientce,
            > która np. wybrała tylko jedną spódnicę czy bluzkę.
            Dokładnie tak jest. Paragony są sprawdzane i te z więcej niż jedną rzeczą są
            premiowane, a za te z pojedynczymi są negatywne skutki. Tam gdzie pracowałem
            kasjerki miały naliczane punkty, a na podstawie punktów premie. Za jedną rzecz
            były odejmowane. Panienki na głowie stawały żeby cokolwiek wcisnąć dodatkowo.
    • mr_ryba Re: Głupie uwagi sprzedawców 12.07.10, 11:53
      3 dni temu w "Kerfurze". Z kosza "PRZECENA" wynalazłem przewód o zakupie którego
      myślałem od dłuższego czasu. Jednocześnie dostrzegłem, że jedna z kas jest
      zupełnie wolna od płacących klientów podczas gdy pozostałe były okupowane przez
      dłuższe kolejki. Więc pakuję kabelek do koszyka i pędzę do wolnej kasy. Przy
      wykładaniu zakupów na taśmę, NA SAMYM POCZĄTKU! poprosiłem kasjerkę o
      sprawdzenie ceny ww. kabla.
      Odpowiedź obsługującej mnie osoby, z wyraźną niechęcią i łaską: "A co to?
      Czytniki się na sali zepsuły?" Na co ja grzecznie: " Pewnie działają ale jak
      zauważyłem pani piękne oczy, to musiałem właśnie podejść do pani, a że jestem
      nieśmiały to nie wiedziałem jak do pani zagadać. Teraz już wiem, że nie było
      warto zawracać sobie gitary."
      Dziewczyna poczerwieniała ze złości, myślałem, że jej para pójdzie uszami. W
      milczeniu skasowała ile trzeba i wydała resztę. Pozdrawiam ją serdecznie!
      • morgen_stern Re: Głupie uwagi sprzedawców 12.07.10, 13:04
        Piękne :)
        • bokertov1947 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 06:34
          Jak tak czytam te posty, to siem sie pytam - a czemusta Wy Polacy
          tacy zakompleksieni??
          A przy okazji - czy to polski styl pojmowania humoru. Bo cujs mi te
          Forum Humorum wiecej stenkato niz moderato!
          • the_dzidka Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 10:00
            Zdefiniuj słowo "zakompleksiony" wg ciebie, bo cuś chyba mylito!
            • bokertov1947 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 10:33
              hallo The-dzidka:

              O kompleksach Polakow moglbym tu duzo pisac, ale ogranicze sie tylko
              do przykladow zwiazanych z tematem.
              Opisywane sytuacje bylyby poza Polska kwalifikowane w wiekszosci
              jako dobre anegdoty. W Polsce jednak – ze wzgledu na genetycznie
              zakorzenione kompleksy – reakcje sa takie – jak w wiekszosci postow.
              Kompleks nizszosci pani „na kasie“, powoduje reakcje obronna,
              czesciowo agresywna.
              Podczas pobytow w Waszym kraju robie w tym kierunku doswiadczenia.
              Zadko spotykam sie z pozytywna reakcja na zarty slowne ( w sumie
              trywialne), skierowane do pana czy pani w kolejcie do kasy, czy
              taksowkarza.
              Napewno wielu Polakow w swej reinkarnacji bylo, lub czuje sie byc –
              znanymi aktorkami, czy udzielnymi ksiazetami. Ale realia sa inne – i
              przez to kompleks – a dalej chec udowodnienia swej wyzszosci.

              Ale moze z czasem odpowiedzia na zarcik do kasjerki bedzie
              usmiech, a na uwage do taksowkarza, iz nie mam czasu robic z nim
              teraz Tour de Varsovie – jakas smieszna odpowiedz, zamiast uwagi…
              niech mnie pan nie obraza.. i wyproszenie z taksowki.
              • marslo55 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 11:23
                bokertov1947 napisał:
                "Ale moze z czasem odpowiedzia na zarcik do kasjerki bedzie usmiech,
                a na uwage do taksowkarza, iz nie mam czasu robic z nim teraz Tour
                de Varsovie – jakas smieszna odpowiedz, zamiast uwagi… niech mnie
                pan nie obraza.. i wyproszenie z taksowki."
                Jakbyś popracował trochę jako kasjerka, przeszłaby ochota do żartów.
                I w ogóle ochota na cokolwiek.

                • bokertov1947 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 12:59
                  Nie wiem jakie katorznicze warunki pracy maja kasjerki w sklepach
                  czy pocztylionki w okienkach w Polsce – ale widzialem juz kasjerki w
                  roznych krajach – czy to w Israelu, czy w Niemczech, Austrii czy
                  Francji. I tam jakos to funkcjonuje.
                  Pozdrowienia
                  PS. A gdyby tak bylo wiecej takich jak mr_ryba, to moze i by
                  kasjerki sie rozchmurzyly?!
                  • gulcia77 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 13:47
                    A może zależy to od tego, że za to, co te dziewczyny zarabiają po prostu trudno
                    przeżyć...
                    Jeśli nie mieszkasz w Polsce to wybaczam - możesz nie łapać naszej codzienności.
                    A propos "Tour de Varsovie". Wsiadłam sobie kiedyś do taksówki w Lesznie.
                    Wigilia była, późno i byłam jedyną idiotką, która siedziała w pociągu z Katowic
                    do Poznania. Tachać plecaka przez pół miasta też mi się nie chciało. Więc
                    wchodzę i rzucam" Osiedle Przyjaźni poproszę, Czechosłowacka". Pan odpala
                    maszynę i jedzie. Tylko, że zaraz za dworcem skręca na Zatorze. Ja to może i
                    Bytomianka jestem, ale Leszno znam jak własną kieszeń. No to mówię Panu
                    taksówkarzowi, że jeśli nie wie jak jechać, to go poprowadzę :) Tak się biedny
                    zdenerwował, że aż mu szczęki latały. Podjechaliśmy na miejsce i pytam Pana ile
                    płacę. Gościu wycedził 10 złotych. Miałam całą stówę, podałam i wzięłam co
                    wydał. Nawet nie sprawdzałam. Dopiero w domu okazało się, że Pan Taksówkarz sam
                    siebie oszukał i mi tą stówkę rozmienił na drobne :D
                    • senseiek Zarobki nie maja tu nic do rzeczy.. 13.07.10, 22:01
                      > A może zależy to od tego, że za to, co te dziewczyny zarabiają po prostu trudno
                      > przeżyć...

                      Zarobki nie maja tu nic do rzeczy. Tu problemem jest osobowosci i charakter osoby.

                      Znam bardzo wiele sprzedawczyn ktore sa zadowolone z zycia, i ich energia emanuje dobrym samopoczuciem i humorem na zewnatrz.
                  • Gość: titta Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.botany.gu.se 13.07.10, 16:17
                    Obawiam, sie, ze powodem reagowania obrazaniem sie na twoje "zarty"
                    jest to, ze sam cierpisz na opisany przez ciebie kompleks. I
                    twoje "zarty" w cale nie sa smieszne. Okreslanie Polski per "w
                    waszym kraju" niestety cech wrodzonych (takich jak np. buractwo) nie
                    zniweluje.
                  • lia.13 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 19:13
                    bokertov1947 napisał:
                    > PS. A gdyby tak bylo wiecej takich jak mr_ryba, to moze i by
                    > kasjerki sie rozchmurzyly?!
                    przytoczę może jeszcze raz, co powiedział mr_ryba: " Pewnie działają ale jak
                    zauważyłem pani piękne oczy, to musiałem właśnie podejść do pani, a że jestem
                    nieśmiały to nie wiedziałem jak do pani zagadać. Teraz już wiem, że nie było
                    warto zawracać sobie gitary."
                    Rzeczywiście, bardzo to było uprzejme z jego strony i po prostu boki zrywać.
                    Miał szczęście, że to nie ja siedziałam na tej kasie, bo choć optymistyczna ze
                    mnie osoba, to jednak takiej zupełnie bezpodstawnej obrazy bym nie zdzierżyła.
                    • Gość: hahahahaha Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.aster.pl 13.07.10, 20:03
                      kasjrka ma obowi azek sprawdzi c cen e, je sli jej nie ma na produkcie. klient
                      NIE MA obowi azku sprawdza c ceny jakim s czytnikiem (/0. pannica zachowa la si
                      e po chamsku, a mr ryba zamiast ja opierdzielic, miło zażartowal. powinna sie
                      cieszy c, bo ja bym posz la po kierownika i by na kopach z roboty wyleciała/
                      gowno mnie obchodzi, ze "NA KASIE" malo zarabiaja, trzeba bylo sie uczyć, a nie
                      obijac. nie bardzo rozumiem, dlaczego klient ma cierpiec, bo jaka s dziumdzia
                      nie ma kwalifikacji do lepszej pracy...
                      gdyby s to ty siedziala "na" tej kasie (też chyba mialas pod gorke do szkoly?) i
                      trafila bys na mnie, i bys "nie zdzierzyla" (cokoliwiek to ma znaczyC) to juz
                      bys byla bezrobotna.
                      • senseiek Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 22:06
                        > trafila bys na mnie, i bys "nie zdzierzyla" (cokoliwiek to ma znaczyC) to juz
                        > bys byla bezrobotna.

                        Nie osmieszaj sie takimi tekstami.. Prosze Cie... bo trzeba bedzie powiedziec "hahahaha".. :)
                      • Gość: cza Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 213.155.168.* 14.07.10, 08:59
                        A na jakiej podstawie ona ma taki obowiazek ? Po co sa czytniki ?
                      • Gość: Rafał Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.chello.pl 21.07.10, 11:23
                        Gość portalu: hahahahaha napisał(a):

                        > kasjrka ma obowi azek sprawdzi c cen e, je sli jej nie ma na produkcie. klient
                        > NIE MA obowi azku sprawdza c ceny jakim s czytnikiem (/0. pannica zachowa la si
                        > e po chamsku, a mr ryba zamiast ja opierdzielic, miło zażartowal. powinna sie
                        > cieszy c, bo ja bym posz la po kierownika i by na kopach z roboty wyleciała/
                        > gowno mnie obchodzi, ze "NA KASIE" malo zarabiaja, trzeba bylo sie uczyć, a ni
                        > e
                        > obijac. nie bardzo rozumiem, dlaczego klient ma cierpiec, bo jaka s dziumdzia
                        > nie ma kwalifikacji do lepszej pracy...
                        > gdyby s to ty siedziala "na" tej kasie (też chyba mialas pod gorke do szkoly?)
                        > i
                        > trafila bys na mnie, i bys "nie zdzierzyla" (cokoliwiek to ma znaczyC) to juz
                        > bys byla bezrobotna.

                        W tym sęk, że jak taka panna g. zarabia to jej to wisi i powiewa czy ją zwolnią
                        czy nie. Znajdzie pracę w następnym markecie. Przełożeni w takim przypadku mają
                        na jej zachowanie umiarkowany wpływ.
                        • Gość: piotr Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.14, 19:01
                          Sam byłem sprzedawcą i mam szacunek dla ludzi tam pracujących :) Po za tym trzeba było sie uczyc :(((( szkoda słów po co to używac :((((.gdybym stał w Kolejce a zrobiłbys bys to kasjerowi czy sprzedawcy to bym takiego kopniaka zasadził że nawet bys nie wstał :)))) Tam wielu po wykształceniu pracuje.A takie gadanie jak ty to widac jestes nikim :( bo rodzice tobie wszystko podsuneli pod nos zapewne :-/// ja przeszedłem wszystkie etatpy życia :) i nauczyłem sie doceniac.Znam dużo ludzi twojego pokroju to po prostu nieudacznicy,alkoholiki,cpuny,hazardzisci.sam zarabiam nie powiem ile ale nie raz miałem sytutacje że spotykałem ludzi tego pokroju :((( żenada i wstyd dlatego już nie chodze na takie spotkania :) chwała bogu to nieudacznicy,gnoje,bez skrupułów. :-////
                  • agulha Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 01:47
                    Oj Ty już nie mów, u Was, jak w poniedziałki poczta oblężona jest (zasiłki
                    jakieś wypłacają, czy cóś), to znaczków nie idzie kupić. I w dziale nabiałowym
                    nie sposób się samemu w produktach zorientować, bo jako lokalne, takiemi
                    jakiemiś robaczkami/krzesełkami ino są podpisane. Komunikaty z megafonów się
                    sypią, mimo, że w języku niezrozumiałym, to z wyraźnym ruskim akcentem. Poza tym
                    sprawdzają torby i bagażniki PRZED wejściem (czy tam bomby nie ma) tudzież torbę
                    PO (czy się czegoś nie ukradło). A takich przypadków zwykłego, bezinteresownego
                    chamstwa, jak u Was, u nas nie widziałam (fakt: tylko kilka zdarzeń to było).
                    Nu, to lajla tov.
              • nessie-jp Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 04:05
                > Zadko spotykam sie z pozytywna reakcja na zarty slowne ( w sumie
                > trywialne), skierowane do pana czy pani w kolejcie do kasy, czy
                > taksowkarza.

                Ekhm, a nie przyszło ci do głowy, że to może wina przyciężkawego dowcipu i
                błyskotliwości równej znajomości ortografii..?

                Naprawdę trudno śmiać się z kiepskich dowcipów nadętego turysty, który
                przyjechał do ta dzika Polska bo on jest wielcy reinkarnacja sławna podróżnika i
                dzikusom dowcip niegramatyczna opowie...
              • Gość: gosciowa Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.radom.vectranet.pl 17.07.10, 10:43
                pracuje w obsludze klienta, masz spora racje, jednak jesli musisz
                obsluzyc szybko i sprawnie, to nie masz czasu ani ochoty na
                dowcipkowanie. do tej pory dziwi mnie ilu jest na wolnosci chorych
                psychicznie, ktorzy przychodza tylko po to, aby dac upust swoim
                flustracjom. sa tez tacy, na ktorych zart odpowiadasz zartem, a taki
                czlowiek wcale nie zartowal i robi ci awanture, ze sie z niego
                wysmiewasz, a on sobie nie zyczy. nie wiem dlaczego, ale bedac
                klientem 60 proc to nerwicowcy bo musza stac w kolejce 2 osobowej, 20
                proc to ludzie starzy, ktorzy nie maja z kim pogadac, 10 proc to
                agresywni starcy, 8 proc to wariaci, 2 proc to mili ludzie. ale moze
                mam zle doswiadczenia :)
                • papapapa.poker.face Re: Głupie uwagi sprzedawców 17.07.10, 15:00
                  sa tez tacy, na ktorych zart odpowiadasz zartem, a taki
                  > czlowiek wcale nie zartowal i robi ci awanture, ze sie z niego
                  > wysmiewasz

                  :D
        • lekkosc Re: Głupie uwagi sprzedawców 14.07.10, 09:23
          Kupowałam polędwicę drobiową i poprosiłam, żeby cienko pokroić, na co pani
          sprzedawczyni: "cienko to się kroi szynkę a nie jakąś polędwicę za 17 złotych"
          Nawiasem mówiąc jest pani ta znana jest z chamskich uwag, nie wiem dlaczego
          jeszcze tam pracuje..
      • balbyna70 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 13:42
        Boskie:) Jestem pod wrażeniem - nie tylko samej sytuacji, ale
        polszczyzny, jaką sie posługujesz:) Pięknie się czyta:) Pozdrawiam:)
        • balbyna70 Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 13:44
          To było oczywiście do mr_ryba:)
      • nessie-jp Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 04:03
        > poprosiłem kasjerkę o
        > sprawdzenie ceny ww. kabla.

        I niesłusznie
        • mr_ryba Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 15:48
          Cóż za brak zrozumienia czytanego tekstu.
          Może prościej: 1 - gdzie napisałem że kupiłem kabelek i że flirtowałem z kasjerką?
          2 - po to poprosiłem o sprawdzenie ceny przed skasowaniem kolejnych rzeczy, żeby
          nie robić zamieszania. Tym samym wyeliminowałem ewentualne cofanie "nabitej"
          transakcji co mogłoby mieć miejsce gdybym nie zaznaczył przed obsługiwaniem o co
          mi chodzi. Jasno określiłem kasjerce moje oczekiwania, ona zrozumiała bez
          zarzutu (Tobie poszło znacznie gorzej), bo sprawdziła cenę bez "nabijania"
          rachunku i bez angażowania w cały proces osób trzecich. Cała operacja trwała 3
          sekundy i nie wymagała od obsługującej żadnych karkołomnych czynności, jak
          również nie była potrzebowała pomocy kierownika, prezesa i kapelana. Mimo to
          zachowała się niegrzecznie, na co nie pozostałem Jej dłużny. Jeżeli lubi takie
          końskie zaloty, to słabo trafiła.
          • nessie-jp Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 16:41
            Ze zacytuję niejakiego rybę "cóż za brak zrozumienia czytanego tekstu"!

            > 2 - po to poprosiłem o sprawdzenie ceny
            > przed skasowaniem kolejnych rzeczy,

            A jak sobie wyobrażasz sprawdzenie ceny na kasie, która nie ma funkcji łatwego
            wycofywania? Przecież to polega na "nabiciu" towaru na kasę! Tak, tak, dobrze
            przeczytałeś: żeby sprawdzić cenę towaru, trzeba go "naliczyć" za pomocą
            czytnika kodów.

            Kasa to naprawdę nie jest słupek do sprawdzania cen.

            Niektóre, ale nie wszystkie kasy mają opcję sprawdzania ceny przed
            zatwierdzeniem "nabicia". Nie wszystkie.

            Mam nadzieję, że teraz już zrozumiałeś, dlaczego narobiłeś kasjerce kłopotu i że
            jest ci przykro, że dodatkowo wprawiłeś ją w zażenowanie ciężkawymi dowcipasami
            o podtekście.
            • mr_ryba Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 17:55
              Kłopotu nie było żadnego. Powtórzę - operacja zajęła kasjerce max. 4 sekundy i
              nie potrzebowała nikogo do pomocy, nie musiała cofać operacji, ponieważ ta nie
              została "nabita" na paragon. Oświecę Cię - w "Kerfurze" mają takie nowoczesne
              kasy, a ja byłem na tyle pomysłowy żeby poprosić o sprawdzenie ceny przed
              kasowaniem "konkretnych zakupów". Kasjerka była po prostu niemiła, szukała
              zaczepki i nie doszukiwałbym się w tym głębszej filozofii.
              • nessie-jp Re: Głupie uwagi sprzedawców 15.07.10, 19:11
                > kasy, a ja byłem na tyle pomysłowy żeby poprosić o sprawdzenie ceny przed
                > kasowaniem "konkretnych zakupów".

                Rybo! (Bo nie napiszę "człowieku"!) Ogarnij się! Zbierz siły umysłowe!

                Co to ma za znaczenie, KIEDY poprosiłeś o sprawdzenie ceny? Cóż twoja
                niesłychana pomysłowość pomogła kasjerce, która by musiała jednak z tej kasy
                wycofywać?

                Wiesz, że w Carrefour mają takie nowoczesne kasy
                • Gość: sandra Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.hsd1.nj.comcast.net 17.07.10, 00:22
                  Rybo - nessie-jp najzwyczajniej podrywa cie.
                  Ojejku, tak to trudno zrozumiec?
                • Gość: piotrek Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.try.wideopenwest.com 20.07.10, 01:53
                  nessie-jp napisała:

                  > > kasy, a ja byłem na tyle pomysłowy żeby poprosić o sprawdzenie ceny przed
                  > > kasowaniem "konkretnych zakupów".
                  >
                  > Rybo! (Bo nie napiszę "człowieku"!) Ogarnij się! Zbierz siły umysłowe!
                  >
                  > Co to ma za znaczenie, KIEDY poprosiłeś o sprawdzenie ceny? Cóż twoja
                  > niesłychana pomysłowość pomogła kasjerce, która by musiała jednak z tej kasy
                  > wycofywać?
                  >
                  > Wiesz, że w Carrefour mają takie nowoczesne kasy
            • the_dzidka Re: Głupie uwagi sprzedawców 19.07.10, 15:48
              > A jak sobie wyobrażasz sprawdzenie ceny na kasie, która nie ma
              funkcji łatwego
              > wycofywania? Przecież to polega na "nabiciu" towaru na kasę! Tak,
              tak, dobrze
              > przeczytałeś: żeby sprawdzić cenę towaru, trzeba go "naliczyć" za
              pomocą
              > czytnika kodów.

              Mylisz się, ness.
              Może nie wszędzie tak jest, ale generalnie sprawdzacz ceny
              nie "nabija" ceny na kasę. Nie dalej jak wczoraj stałam w kolejce do
              kasy, pani kasowała panią przede mną, podeszła osoba pytająca o cenę
              jakiegoś kuchennego gadżetu - i kasjerka sprawdziła jej tę cenę
              czytnikiem, bynajmniej nie doliczając jej do rachunku kasowanej
              właśnie pani :)
              • the_dzidka Re: Głupie uwagi sprzedawców 19.07.10, 15:50
                PS i niczego nie musiała "wycofywać", żeby było jasne.
    • Gość: pocztylion Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.10, 12:42
      na poczcie w okienku siedzi taka 'grubaska-dowcipaska'. zawsze 'reszty nie
      trzeba?', 'w takich kopertach nie przyjmujemy' (zwykla biala koperta), nie wolno
      wysylac naraz trzech listow, prosze ustawic sie na koncu kolejki' i tym podobne
      zgrane do znudzenia wice.

      załamka :/
      • Gość: LubiącyPoczte Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 15:00
        Mam do dyspozycji 2 poczty w jednej odbieram przesyłki w drugiej
        opłacam,a nawet odsyłam do nadawcy niechcianą rzecz,w tej co
        odbieram są wiecznie kłopoty,że trzeba przepakować,że dlaczego jest
        moje nazwisko itd,itp,jeśli chodzi o odesłanie do nadawcy,a w tej
        drugiej,przekreśliła nazwisko i po krzyku :)
    • babazzamiedzy Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 12:52
      Ja mam fajną aptekarę, której zupełnie nie zależy na tym aby
      sprzedawać leki, raczej odradzi zbyt duże zakupy niż wiciśnie
      dodatkowe produkty.
      Mojej mamie w pewnym wieku zaczęły się pojawiać na dłoniach takie
      rółto-brązowe plamki (typowe dla blondynek). Starsza próbowała
      różnych peelingów i cudów na kiju z drogerii- nie pomagało. W aprece
      na pytanie co ma z tym zrobić usŁyszała- "Przyzwyczaić się"
      Ja natomiast poprosiłam (między innymi) o coś na pamięć. Wyjaśniłam,
      że coś kiedyś już brałam, ale chyba nie było za dobre bo nie
      pamiętam nazwy. Na to Pani popatrzyła na mnie i powiedziała "W tym
      wieku to KARTECZKA"
      • Gość: shinju Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 15:36
        Takie plamki na dłoniach mogą oznaczać początki problemów z wątrobą. Warto
        przebadać.
        • Gość: elle Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: *.chello.pl 13.07.10, 20:40
          > Takie plamki na dłoniach mogą oznaczać początki problemów z
          wątrobą. Warto
          > przebadać

          bzdura, przesąd, mit ("plamy wątrobowe", tak?)


          a badać się kontrolnie co jakiś czas, warto.
      • Gość: teżbaba Re: Głupie uwagi sprzedawców IP: 83.232.177.* 21.07.10, 04:41
        Przypomniało mi się podobne, choć nie od sprzedawcy. Kiedyś wybiłam
        sobie palec, oczywiście do lekarza nie poszłam, bo samo przejdzie :)
        No ale po pół roku nie przeszło, palec dalej gruby, więc przy okazji
        odwiedziłam znajomego lekarza. Pytam, czy po takim czasie można coś
        z tym zrobić? Odp: tak, kupować większe pierścionki :D (ale jednak
        w końcu przeszło)
    • gazeta_mi_placi Re: Głupie uwagi sprzedawców 13.07.10, 13:02
      >3. W pizzeri kiedyś jakiś raz na tydzień chodziłem na najtańszą
      margeritę. Po jakimś czasie pizzerz głupio się uśmiechał jak
      przychodziłem i nawet zdarzyło mu się złożyć zamówienie za mnie...

      Było kiedyś odłożyć większą sumkę i zamówić największą dostępną pizzę z 7
      składnikami z podwójnym serem,przestałby się głupio uśmiechać :D
Pełna wersja