Gość: jakaja
IP: *.centertel.pl
10.08.10, 11:57
Bywając na wielu weselach w życiu zauważyłam, że wyobraźnia
wodzirejów nie ma granic. Oczywiście wszystko jest do ustalenia
przed weselem ale pewne zachowania albo były niedopatrzeniem albo
wymknięciem się spod kontroli. Niektórzy goście weselni też dają do
wiwatu. Przedstawiam moje typy czekam na Wasze:
5. Kiedy towarzystwo już popije i poje czyli tak niedaleko 23
konkurs kto szybciej podbiegnie i przyniesie coś ze stołu np.
widelec lub papier toaletowy z wc. Efekt scena jak z horroru:
rozpędzeni, zawiani młodzi ludzie w pogoni za nożem lądują z impetem
na zastawionym stole weselnym. Lub wdzirają się siłą do kabiny wc, w
której ktoś aktualnie przebywa w opuszczonych gaciach i przy
wszystkich pozbawiają go papieru. ŻENUA!
4. Nie ważne czyje to wesele znajomych lub gdy idzie się jako osoba
towarzysząca, przeraża widok jakiegoś zboka tak pod 40, którego żona
siedzi przy stole i niańczy małe dziecko a on tańczy w najlepsze
wykorzystując tę okazję do łapania i obmacywania swoich partnerek po
tyłku.
3. Dawno przestałam uczestniczyć w oczepinach ze względu na poważne
ryzyko utraty zdrowia i życia. Panny rzucają się na welon jakby
conajmniej był kołem ratunkowym na oceanie. Nie patrzą co taranują
po drodze. Na ostatnich oczepinach gdy opadł kurz bitewny oczom
zgromadzonych ukazał sie widok sterty szamoczących się panien na
podłodze.
2. Pan młody musi wypić wódkę z pantofla panny młodej. Dodam tylko,
że wcześniej kilka godzin panna młoda intensywnie tańczyła.
1. To mój number one. Świadkowie, którzy w życiu na oczy się nie
widzieli muszą się publicznie pocałować ale nie jak dzieci w szkole.
Wodzirej nie odpuszcza dopóki się ostro nie przeliżą dłużej niż
standardowe "gorzko gorzko" państwa młodych. Ku wyraźnej uciesze
wodzireja, niektórych gości i niesmaku samych świadków.