Gość: Marta A w stodole - zabawa w "słoneczko"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 17:30 Byłam niedawno z rodzicami na weselu syna jakiejś mamy przyjaciółki w takiej dosyć dużej wiosce na Mazurach. Jak starzy sobie popili i już mało co jarzyli, w 12 osób (było nawet dwóch studentów i jedna studentka) poszliśmy do stodoły i prawie do białego rana bawiliśmy się w "słoneczko". Było super, a nie jakieś tam głupie wyrywanie sobie papieru toaletowego. Odpowiedz Link Zgłoś
dubnobasswithmyheadman Kręcioła 15.08.10, 18:09 Najpierw to zasłyszałem a potem zobaczyłem uwiecznione na filmie. Wesele odbywało się pośród mazowieckich równin i było w stylu mocno "roots". Zabawa wyglądała następująco: kiedy już wszyscy byli odpowiednio nakręceni alkoholowo wysunięto apel o kilku śmiałków. Jedynym rekwizytem był tzw "styl" od łopaty (którego długość wymuszała pochylenie się), każdy miał postawić go w pionie, przytknąć do niego czoło i tak ustawiony kręcić się wokół niego (nie odrywając czoła!!) aż wodzirej nie powie STOP. A potem biegiem należało udać się na drugi koniec sali, zgarnąć coś ze stołu i przynieść wodzirejowi. Mój lichy opis nigdy nie odda tego co zobaczyłem na filmie. Oni, wujki, ciotki, panna młoda et consortes zwyczajnie FRUWALI nad zastawami. Widziałem potrójne toeloopy, axle, pan młody wykonał pięknego rittbergera po czym skosił dwa krzesła bo to słuszne chłopisko było. Bezcenne!! Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Kręcioła 15.08.10, 18:17 Widziałem potrójne toeloopy, axle, pan młody wykonał pięknego rittbergera po czym skosił dwa krzesła bo to słuszne chłopisko było. Bezcenne!! Ja mam pytanie techniczne: czy podczas kręcenia można było owo stylisko trzymać rękami, czy tylko czołem? Nie żebym planowała ślub, ale chcę mieć pełny obraz zabawy. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dubnobasswithmyheadman Re: Kręcioła 15.08.10, 18:24 Tak, można było. Co nie zmienia faktu, że po paru okrążeniach "the doors of perception" były już dawno za śmiałkami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tymianek21 Re: Kręcioła IP: *.slowianin.pl 15.08.10, 18:42 Tu jest kilka pokazanych! www.youtube.com/watch?v=y6Puv7IsR1w&feature=related www.youtube.com/watch?v=C0VHU7LyNAs&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: insp. Pront nasze wesele IP: 80.50.155.* 16.08.10, 12:05 Nasze wesele rozpoczęło się od kawałka www.youtube.com/watch?v=JYxc7OW5ywI Nie było orkierstry, wodzirejów, był laptop,dobre nagłośnienie. przygotowana setlista mp3 około 4gb, ponadto każdy mógł sobie puścić dosłownie wszystko z racji WiFi i Internetu. Nikt się nie spił, zabawa była do rana, wszyscy cali i zadowoleni. Nawet wąsaczom się podobało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yukka Re: Kręcioła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 19:35 Najgłupsze już wypisane :), ale widziałam kiedyś "konkurs" - panowie musieli "wypić" kieliszek bułki tartej a potem który pierwszy zagwiżdze wygrywa butelkę wódki. Tak się starali, że mało się nie podusili - śmiechu kupa :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Kręcioła IP: *.lanet.net.pl 15.08.10, 21:49 Widziałam chyba inną wersję tej zabawy. Rekwizytem była pałeczka( nie wiem jak sie to fachowo nazywa) od perkusji. Kółeczko się kręciło opierając sie czołem o ową pałeczkę postawioną na podłodze. Ale przedtem należało wypić porcję wódki - z literatki. Polewał PM a za nim stała jego mama scenicznym szeptem wykrzykując: mniej, już wystarczy. W każdym razie po wypiciu, zakręceniu się należało dobiec do panny młodej siedzącej na drugim końcu sali. Ostatni z kandydatów do wygranej zaliczył wszystkie ściany, kilka razy podłogę i połowę gości zanim został doprowadzony do celu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noi Re: Kręcioła IP: *.gotadsl.co.uk 20.08.10, 12:40 Na jedynym weselu z zabawami na jakim bylam rowniez byla wersja tej zabawy. Delikwent przytykal czolo do jakiegos kija, okrecal sie pare razy w kolko i biegl z owym kijkiem na drugi koniec sali, gdzie na stole stala pusta butelka z zatknietym na gorze czyms (nie pamietam czym, ale czyms latwym do stracenia jak mandarynka ;). Zadaniem bylo stracic owym kijkiem ten przedmiot, nie przewracajac butelki - obok siedziala PM z kieliszkiem wodki i jesli uczestnik zabawy sobie poradzil, to w nagrode mogl sobie owa wodke wypic. Wszyscy uczestnicy byli juz mocno zaprawieni, wiec faktycznie fruwali po scianach i podlodze... Wiecej mocno glupawych/seksistwoskich zabaw z tego wesela nie pamietam ale mialam wtedy 14 lat, wiec nie bardzo zwracalam na to uwage ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Re: Kręcioła 15.08.10, 21:27 Coś podobnego było na moim weselu, aczkolwiek bez łopaty i zwalania zastawy ze stołów ;) Chętni panowie musieli obrócić się dookoła własnej osi bodajże 10 razy, a potem przebiec jak najszybciej z 15 metrów w linii prostej do panny młodej, czyli do mnie ;) Wygrał kolega profesjonalnie zajmujący się tańcem, któremu obroty były niestraszne. Pozostałyh od wylaowania na podłodze chronili panowie z orkiestry. Generalnie była kupa śmiechu, moim zdaniem nie było w tym nic ordynarnego, sami uczestnicy też nie narzekali. Dopiero po dłuższym czasie zdałam sobie sprawę, że takie kręcenie po wypiciu większej ilości alkoholu mogło mieć opłakane skutki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka to naprawdę jeszcze kogoś bawi? IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.10, 19:40 czy to tylko bezmyślna tradycja albo brak lepszych pomysłów na zabawę? bo na wszystkich weselach, na jakich byłam, to te zabawy były wymuszone a chętnych trzeba było siłą wyciągać wśród gości, były dość żenujące i obciachowe i wszyscy czekali aż się skończą, bo nikt nie chciał z własnej woli robić z siebie idioty wytrząsając jajka z nogawki lub macając panny za kolanka. a właśnie wczoraj byłam na weselu, gdzie były tylko oczepiny i to symboliczne i nikomu nie brakowało takich uciech, ludzie bawili się i tańczyli bez tego ... a jak już ktoś chce ożywić zabawę, to lepsze są tradycyjne białe walce, wężyki, tanga z różą w zębach, odbijany i takie tam klasyczne taneczne zabawy, bo pozwalają mieszać gości w tańcu, zapoznawać nowe osoby, wciągać do zabawy opornych a nie każą się gościom zniżać zachowaniem do poziomu podłogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eithel Re: to naprawdę jeszcze kogoś bawi? IP: 89.167.15.* 15.08.10, 20:38 bo > pozwalają mieszać gości w tańcu, zapoznawać nowe osoby, wciągać do zabawy > opornych O nie tylko nie to, ja jestem tą oporną i nienawidzę, gdy się mnie do czegokolwiek wciąga. To już wolę te zabawy i innych robiących z siebie idiotów :) Odpowiedz Link Zgłoś
chubbba Re: to naprawdę jeszcze kogoś bawi? 16.08.10, 10:30 problem jak nikt nie chce robić z siebie idioty i kogoś zmusić trzeba albo zrezygnować z kretyńskiej zabawy, ale to akurat nikomu do głowy nie przychodzi ... Odpowiedz Link Zgłoś
qardonia Re: to naprawdę jeszcze kogoś bawi? 15.08.10, 20:58 No właśnie chyba już nikogo, ale chyba wszyscy myślą, że na weselu tak trzeba. Wogóle wesela to trochę przeżytek, wszyscy powielają stare schematy zabawy, a wśród współczesnych ludzi, najczęściej sobie obcych, połączonych na jeden wieczór znajomością lub rodziną z parą młodą, to głupio się tak wydurniać, więc zabawy weselne wypadają drętwo i nieszczerze. Jedynie alkohol ratuje sytuację, ale ja ostatnio byłam na weselu, gdzie większość nie piła, bo wracała samochodami do domów, więc atmosfera była kiepska i było nudnawo po prostu, goście się snuli, trochę tańczyli i szybko się rozeszli. Zastanawiam się nad sensem organizacji wesel dzisiaj - obce rodziny i tak nie chcą się poznać i bawią w swoim gronie, znajomi i przyjaciele trzymają się razem, zero interakcji pomiędzy ludźmi siedzącymi daleko od siebie, nawet brak chęci aby kogoś poznawać, mocnego alkoholu już się nie pija, ravioli przegryza się serowym koreczkiem, dwa razy zakręci się na parkiecie, lampka wina i do domu ... Nawet pogadać nie ma jak, bo coraz częściej są małe stoliki i na rodzinę i znajomych trzeba polować gdzieś między kiblem a salą taneczną ... Ja się na ostatnich weselach źle bawię, już dawno nie byłam na takim, gdzie do białego rana wszyscy tańczą i się cieszą .. Odpowiedz Link Zgłoś
daria_nowak Re: to naprawdę jeszcze kogoś bawi? 16.08.10, 09:50 >> wciągać do zabawy opornych Tego nie rozumiem. Po cholerę zmuszać kogoś do czegoś, co nie sprawia mu przyjemności? Jeśli ktoś nie lubi tańczyć, to nie polubi od musu. Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: to naprawdę jeszcze kogoś bawi? 16.08.10, 10:12 Też nie rozumiem, co też świta w głowach tych "wciągającym do zabawy opornych"? Że jak ich zmuszą, to ci się nagle świetnie poczują i zaczną radośnie pląsać w kółeczku czy innym wężyku międzystolikowym? Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularny Re: to naprawdę jeszcze kogoś bawi? 16.08.10, 10:29 a jak nikt na weselu nie lubi tańczyć? co ma wtedy zrobić wodzirej ?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: to naprawdę jeszcze kogoś bawi? 16.08.10, 10:35 Dostosować się do oczekiwań gości, którym ma uprzyjemnić ten czas, a nie go obrzydzić? Odpowiedz Link Zgłoś
daria_nowak Re: to naprawdę jeszcze kogoś bawi? 16.08.10, 16:49 Upić z rozpaczy, albo radości, ze kasuje konkretną kwotę za nieróbstwo;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madziula987 Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.147.104.110.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.08.10, 21:05 łapanie welonu/bukietu brrrrrrrrr nienawidzę... jak na jednym z wesel schowałam sie do łazienki aby uniknąć wypchnięcia mnie na parkiet wodzirej wołał mnie przez mikrofon :/ noi żesz :/ ale i tak się cieszę że jak raz złapałam ten durny bukiet i musiałam tańczyć z facetm którego pierwszy raz widziałam na oczy i było "gorzko gorzko" to wystarczyło jak pocałował mnie w rękę a nie tak jak znajoma opowiadała że na weselu z którego wróciła biedni łapiący musieli się całować w usta :/ pomijając zmuszanie do łapania... na którymś z wesel welon złapała dziewczyna o mało ciekawej rodzie, i kiedy pan młody rzucał muszkę... muszka spadła na podłogę a nikt się nie ruszył aby ją podnieść... dopiero ktoś wypchnął jakiegoś biedaka aby to zrobił... żenada... jeśli kiedyś zdecyduję się na wesele na pewno bez tego całego cyrku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.opera-mini.net 18.09.10, 03:28 Współczuję tej parze, to musiało być i krępujące dla chłopaka i strasznie poniżające dla dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
endvira Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 15.08.10, 21:40 Cóż, moim typem jest zabawa, w jakiej miałam okazję brać udział na ostatnim weselu. Ludzie stoją w kółku, podając sobie szybko plecak. Gdy muzyka ucichnie, podchodzi wodzirej do osoby, która ostatnia miała w rękach plecak, otwiera go, i pilnując, aby ofiara nie zajrzała do środka, każe losować sztukę odzieży. Założyć i tańczyć. Niby spoko, ale kolega wylosował pampersa dla dorosłych :| Z przyśpiewek pamiętam: "Daje Ci Uleńko, słoiczek musztardy, jak mu posmarujesz, długo będzie twardy. Daje Ci Jareczku, ten słoiczek miodu, żeby Ci dawała, i z tyłu i z przodu" - tego to do końca życia chyba nie zapomnę! I jeszcze jeszcze jedna kretyńska zabawa - osoby, które coś złapały, mają za zadanie tańczyć z kartką papieru wciśniętą między brzuchy, lecz na moje nieszczęście partner celowo opuścił ją na wysokość krocza :| Czułam się okropnie zażenowana tym wszystkim! Ale pamiętam też zabawy na poziomie, te tutaj to raczej niechlubne wyjątki... Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 16.08.10, 07:40 Na większości wesel, na których byłem, odbywały się te wszystkie opisane tutaj przaśne, buraczane zabawy i konkursy. Pół biedy jeśli uczestniczyli w nich ochotnicy. Zdarzało się jednak, że z powodu ich braku, ofiary były wyławiane z sali przez wodzireja. Albo wypychane przez innych gości weselnych, którzy uważali, że tak jest zabawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularny pytanie: po co ludzie sobie to robią? 16.08.10, 09:24 po cholerę za kilkadziesiąt tysięcy złociszów organizują imprezowy spęd, aby potem uczestniczyć w żenujących wiejskich zabawach niepiśmiennych chłopów żywcem przeniesionych w XXI wiek pod postacią tradycji weselnej? nikogo to już nie bawi, wszyscy się tego wstydzą, wyśmiewają, ale jak przyjdzie do wesela to żadne się bez tego nie obywa i wszyscy udają, że się świetnie bawią obserwując jak dwoje obcych ludzi się całuje na "gorzko, gorzko" czy jak panu młodemu ściągają gacie a pannie młodej zaglądają pod sukienkę. obecne wesela służą już chyba tylko zaspokojeniu snobizmów i chwaleniu się kasą, bo dobrej zabawy to ja na weselach nie widzę - tłum obcych ludzi zebranych razem na jedną noc, wcale nie mający ochoty się poznawać, marnujące się żarcie, problem pić czy wracać samochodem coraz częściej rozstrzygany na korzyść samochodu, kiepska atmosfera, naburmuszona rodzina, niedopieszczone panny, pusty parkiet - tak to coraz częściej wygląda z perspektywy gościa, który zainwestował kilkaset zł w przyjście na wesele i zupełnie się nie wybawił. Odpowiedz Link Zgłoś
chubbba nie wiem 16.08.10, 10:40 od lat nie byłam na udanym weselu, choć o wszystkich państwo młodzi opowiadali później, że były świetne, szampańskie, huczne, do białego rana - ot, taka postweselna mitologia ... zawsze żałuję, że poszłam, żałuję starań o wygląd, wydanej kasy, bo na miejscu się okazuje, że jest drętwo, obco, nie ma do kogo zagadać, każdy w swoim kółku, nikt się nie wychyli, ludzie nie chcą się ze sobą bawić, żarcie wciąż takie same (te żurki, strogonowy, schabowe i śledziki - ile razy można!), pląsanie na parkiecie tylko z tym partnerem, z którym się przyszło, ogólnie nudno ... każda młoda para liczy, że jej wesele akurat będzie inne i każda chyba się tak samo zawodzi ... dziś już nie wystarczy zebrać ludzi w sali, dać jeść i pić, zagrać do tańca, na wesele trzeba mieć pomysł - już lepiej zrobić grilla w lesie albo garden party, coś zmienić w konwencji, zrobić maskaradę, mal maskowy, cokolwiek, aby nie było tak jak u wszystkich, monotonnie, powtarzalnie, bez sensu, że o tych wsiowych zabawach i przyśpiewkach już nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
tangerka zwykle brak ochotników 16.08.10, 11:14 są osoby wyciągane na siłę i broniące się rękami i nogami, a nawet obrażone zmuszeniem do udziału w tej prymitywnej zabawie, która może była fajna 200 lat temu, ale dzisiaj to już tylko idiotyzm i anachronizm nie wiedzieć czemu kultywowany jak dobro narodowe jak Polska długa i szeroka! czas może postarać się o inne, bardziej współczesne gry i zabawy weselne albo po prostu zrezygnować z tego zwyczaju, postawić na dobrą muzykę i zabawę na parkiecie? przy czym muzyka nie typu "majteczki w kropeczki" tylko przeboje pop, rock, dance, bo ciocie i babcie i tak zazwyczaj mało tańczą, więc muzyka powinna być dla młodych i chcących się bawić. a najlepiej dla rodziny zrobić obiad w knajpie a młodych przyjaciół i kuzynów zabrać do klubu potańczyć, wtedy wszyscy są zadowoleni i nie ma problemu oczepin i innych kretyńskich wygłupów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakbukda Re: zwykle brak ochotników IP: 217.153.242.* 16.08.10, 11:28 tangerka napisała: muzyka powinna być dla młodych i chcących się bawić. Jak młodzi i chcący się bawić, to rodzaj muzyki im nie będzie przeszkadzał, a jeśli młodzi mają takie wybredne towarzystwo, to niestosowne dźwięki nie popłyną. Problem, jak dla mnie, wydumany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakbukda Re: zwykle brak ochotników IP: 217.153.242.* 16.08.10, 11:39 ...poza tym, jak jedziesz na wesele, to wiesz do kogo i czego się spodziewać. Jak nie pasi, to odmawiasz. Nawet jako osoba towarzysząca - możesz spytaćć, chyba, że ufasz partnerowi, że nie wsadzi cię na minę. Jeszcze nie byłem na weselu, gdzie bym się źle bawił. Póki mogłem łapałem muchy, a jedyne wesele na którym nie wygrałem flaszki w konkursie i nie zaśpiewałem z orkiestrą, to było moje własne. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: zwykle brak ochotników 16.08.10, 18:11 Gość portalu: jakbukda napisał(a): > ...poza tym, jak jedziesz na wesele, to wiesz do kogo i czego się > spodziewać. Jak nie pasi, to odmawiasz. AKURAT! Byłam jako osoba towarzysząca na dwóch weselach, na których państwo młodzi stanowczo zapowiedzieli, że żadnych prymitywnych remizowych "zabaw" nie będzie. Na jednym wujkowie i ciocie siłą zmusili młodą do oczepin (niemalże zdzierając jej welon) i zabaw z jajem. Na drugim młoda para chowała się w garderobie przed trzema kompletnie pijanymi wujaszkami (wesele bezalkoholowe, ale wujaszkowie sprytnie przynieśli własną aprowizację), którzy przy aplauzie cioć próbowali zorganizować oczepiny na własną rękę. Niestety problem z weselami jest taki, że spotyka się tam kupa ludzi, którzy zupełnie nie mają ze sobą nic wspólnego i zawsze trafi się paru amatorów prymitywnych zabaw, którzy usiłują sterroryzować resztę. Jeśli reszta jest asertywna, to uda się wygrać z prymitywami (ww. pijani wujkowie zostali w końcu siłą wyprowadzeni przez pana młodego i jego przyjaciół, ku śmiertelnej obrazie części rodziny). Ale jeśli nie są asertywni, nie chcą nikogo obrazić albo zwyczajnie nie mają dość siły przebicia/przewagi liczebnej, to robi się dość okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
model.testowy Re: zwykle brak ochotników 16.08.10, 20:01 Gość portalu: jakbukda napisał(a): "... Jak nie pasi, to odmawiasz." A wówczas musisz się liczyć z tym, że zapraszający się na ciebie obrażą. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: zwykle brak ochotników 16.08.10, 20:09 model.testowy napisał: > A wówczas musisz się liczyć z tym, że zapraszający się na ciebie obrażą. No i? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: zwykle brak ochotników IP: *.cable.smsnet.pl 16.08.10, 22:11 Wystarczy na swoje nie zapraszać, poobrażani zaproszenia nie wyślą i nie trza będzie robić wykrętów. Jest jeden szkopuł, trzeba samemu się w ten kierat wpędzić:)) Odpowiedz Link Zgłoś
model.testowy Re: zwykle brak ochotników 17.08.10, 21:03 No i wszystko zależy od tego czy komuś to wisi, czy też nie. (; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kay Re: zwykle brak ochotników IP: *.ip.netia.com.pl 16.08.10, 11:51 muzyka powinna być mimo wszystko różna - jeśli zaprasza się i ludzi młodych i starszych. byłam na weselu na którym właśnie uderzyło mnie bardzo negatywnie to że muzyka była puszczana TYLKO pod ludzi młodych - a było widać że starsi także chcieli by się pobawić (było ich tak samo wielu jak młodych) - a tu co? dla nich było zarezerwowane siedzenie przy stole przez ponad 12 godzin - super impreza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakbukda Re: zwykle brak ochotników IP: 217.153.242.* 16.08.10, 12:30 A no właśnie! Parę lat temu byłem na weselu, gdzie przygrywał jazzowy band. W pierwszej chwili pomyślałem, że snobizm przeważył nad dobrą zabawą. Myliłem się okrutnie - dixielandowe interpretacje discopolowych hitów, to coś czego zaznać chciałbym raz jeszcze w życiu :) Na naszych poprawinach gościnnie zagrał facet mojej teściowej z kolegą - zawodowi muzycy, którzy grywają na statkach. Wszyscy żałowali, że dzień wcześniej grał zespół przez nich polecony (też niezły, też niezły), a nie oni osobiście... Cóż, byli wtedy na jakimś weselu :P Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: zwykle brak ochotników 16.08.10, 14:09 Gość portalu: kay napisał(a): > muzyka powinna być mimo wszystko różna - jeśli zaprasza się i ludzi > młodych i starszych. byłam na weselu na którym właśnie uderzyło mnie > bardzo negatywnie to że muzyka była puszczana TYLKO pod ludzi młodych - > a było widać że starsi także chcieli by się pobawić (było ich tak samo > wielu jak młodych) - a tu co? dla nich było zarezerwowane siedzenie > przy stole przez ponad 12 godzin - super impreza... Ale sugerujesz, że starsi potrzebują disca pola żeby się bawić? Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 16.08.10, 10:33 Na ostatnim weselu, na którym byłem, oczepiny wyglądały w ten sposób, że ich uczestnicy (część z nich wskazana przez gości i wyciągnięta przez wodzireja) nie mogli decydować czy łapać lecące atrybuty. I tak niezamężne tańczyły w kółeczko wokół panny młodej, która miała zawiązane oczy. Gdy muzyka umilkła, kółko się zatrzymało a panna młoda wyciągnęła ręce z welonem przed siebie, dotknęła jakąś delikwentkę i w ten sposób wskazała na kogo padło. Analogicznie pan młody. Potem tak wybrane ofiary musiały uczestniczyć w głupkowatych zabawach nakręcanych przez lidera orkiestry. Nowy "pan młody" musiał się oświadczać "pannie młodej", całować się z nią. I nieistotne było, że przyjechał na to wesele z własną dziewczyną i niezbyt miał ochotę na takie głupizny. Przecież musiało być "zabawnie"! Odpowiedz Link Zgłoś
chubbba Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 16.08.10, 10:46 a kto mu kazał się na to zgadzać? nie mógł po prostu powiedzieć nie? dzisiaj częściej obserwuje się, że nikt nie chce iść łapać welonu czy muchy, a jak już ktoś zostanie na siłę wypchnięty, to pierzcha w popłochu aby niczego nie złapać i nie być obiektem dalszych niewybrednych żartów, więc czemu i komu to służy? po co na siłę organizować zabawy, które wszystkich żenują? jakiś przymus jest? wesele bez tego ie ważne? Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 16.08.10, 11:02 Gawiedź oczekująca "ubawu" cisnęła, wodzirej parł. A, że sama ofiara nie należała do tych szczególnie asertywnych, to wiła się tam jak piskorz, ale zdecydowanego "nie" nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
bifka Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 16.08.10, 11:20 ja widziałam wesele, w którym oczepiny się nie odbyły, bo wszyscy kawalerowie i panny przeczekiwali je zamknięci w toalecie albo na spacerkach wokół knajpy aby przypadkiem nie być tym "wypchniętym". i w związku z tym zakończono część "rozrywkową" i płynnie rozpoczęto część dowolną, czyli po prostu tańce. wszyscy byli z tego raczej zadowoleni, tylko kilka babć nie mogło wyjść ze zdumienia nad zdziczeniem dzisiejszej młodzieży! trzeba już zaniechać takich zabaw, są bez sensu na dzisiejszych weselach i nikt tak naprawdę nie chce się już w ten sposób bawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakbukda Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: 217.153.242.* 16.08.10, 11:25 Dla mnie najgłupszym i najbardziej niestosownym zachowaniem na weselu, to przyjść, siąść naburmuszonym za stołem albo stanąć przed salą i odstać tam całą imprezę, narzekać na wszystko i zmyć się po oczepinach - wszyscy myślą, że taktownie wytrzymali do najważniejszego momentu, zamiast pomyśleć, że organizatorzy płacą za ich porcje do rana (zwykle jeszcze 2 ciepłe dania plus solidny zapas zimnych przekąsek). Lepiej taktownie wykręcić się od obecności na weselu i wizytować młodych w późniejszym terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
geehee to chyba jest wkalkulowane w koszta wesela 16.08.10, 11:33 i nie sądzę aby państwo młodzi przeżywali że im się zmarnują dwa dania i trochę przekąsek, każdy je tyle ile może, niektórzy zostają do rana i też nie jedzą, bo im nie smakuje, bo są na diecie, bo mają dość, twoim zdaniem powinni się zmusić, bo inaczej wesele się nie uda i bedzie obciach że zostało jedzenie? :) nie żartuj! wiesz, dzisiaj większość ludzi wolałaby się pewnie wykręcić od wesela, bo to dla wszystkich koszt, problem a zabawa mierna. ale niektórzy uważają, że bedąc zaproszonym trzeba iść swoje odstać, odsiedzieć w imie rodzinnej solidarności, bo jak każdy się wykpi, to się raczej wesele nie uda, nie sądzisz? zanika sens organizowania wesel ale chyba jeszcze nie wszyscy to widzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hazeleyes Re: to chyba jest wkalkulowane w koszta wesela IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.08.10, 12:00 > zanika sens organizowania wesel ale chyba jeszcze nie wszyscy to widzą.< Masz rację- kiedyś wesele to była jedna z nielicznych okazji żeby się spotkać i potańczyć . Teraz większość młodych ludzi bawi się co weekend albo częściej. Odnośnie zabaw, to pamiętam je z wesel na które chodziłam jak byłam dzieckiem, miałam ok. 6-11 lat (i wtedy mi sie bardzo podobały, taki wiek). Na weselach na których byłam mniej więcej w ciągu ostatnich 5 lat nie było zabaw wcale albo przetrwały w szczątkowej formie np.tylko rzucanie welona kwiatów. Na jednym weselu panny miały łapac welon chodząc w kółko, panna młoda miała zawiazane oczy, wodzirej dawał znak itp. Welon padł pomiędzy moja kuzynkę i jakąś dziewczynę. moja kuzynka to gapa, więc tamta dziewczyna zdobyła welon. Moja ciotka potem chyba przez pół roku to przeżywała. zanudzała ludzi opowieściami jak to tamta dziewczyna była chamska, jak mogła tak zabrac welon przeznaczony na jej córeczki (mojej kuzynki) to staszne, podłe, beszczelne..Mieliśmy niezły ubaw. No coż, dla niektórych niezbyt madrych ludzi takie zabawy mają duże znaczenie (zabony czy co?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakbukda Re: no nie wiem... IP: 217.153.242.* 16.08.10, 12:25 Byłem na takim weselu. Oboje młodzi napływowi, Warszawa akurat mniej więcej po środku, więc wesele tutaj. Przyjechały rodziny. Zaprosili całą masę znajomych z pracy i studiów. Sądzę, że ze 160-180 osób było. Ja poszedłem jako os.tow. ze znajomą (rodzina młodego, akurat studiuje w Stolicy). Miało być bez obciachu - zero zabaw oczepinowych, zero disco-polo, zamiast kapeli dejot (bynajmniej nie pierwszy z brzegu) i klubowa muza. Wyszła ch**nia z grzybnią - a wyglądało to tak: Znajomi i przyjaciele "z Wawy" siedzieli smętnie przed pustymi kieliszkami, bo każdy tylko czekał do oczepin i zamierzał wracać samochodem. Znajome i przyjacółki "z Wawy" sączyły sztywno wino i pilnowały swoich kierowców. Wujkowie i ciocie co przyjechali z podlaskich i pomorskich wiosek, po stwierdzeniu, ze DJ nie da się przekonać do puszczenia innej muzyki nawet z przyniesionych płyt, zajęli się rozrywkami we własnym gronie (wódka, ludowe zaśpiewy). Nie pomogły wysiłki paru śmiałków - moje również - żeby dać przykład i zaludnić parkiet, mimo niesprzyjającej atmosfery. Przed północą "tutejsi" goście zaczęli się ulatniać nie chwaląc się nawet gospodarzom, a po oczepinach już otwarcie powiedzieli "papa" i się zawinęli niemal w całości - jak później się okazało - do klubu potańczyć. Impra padła przed 2.00 i kilkanaście minut później wyszli ostatni goście, choć kuchnia miała pracować do 5.00, a DJ grać do 6-7. Nawet jeśli kwestia kosztów miałaby tu znaczenie drugorzędne, to myślę, że samopoczucie młodych może poprawić tylko fakt, że nie dali się namówić na uwiecznienie zabawy na video "żeby miec co wspominać". Na ich miejscu wolałbym zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachela180 Re: no nie wiem... IP: *.magma-net.pl 19.09.10, 18:27 Nie mam nic przeciwko pieśniom ludowym, pod warunkiem, że to autentyczne, stare pieśni weselne (pamiętacie "Nad Niemnem"?) - nie wulgarne, nowoczesne wariacje na temat. Można się zastanawiać, czy owe wariacje nie są po prostu przejawem ewolucji obyczajów. To jednak zostawmy kulturoznawcom (studenci tego kierunku naprawdę jeżdżą po weselach i badają obyczaje). Ja wolałabym, aby na oim weselu podobnych "zabaw" i przyśpiewek nie było. Całe szczęście, że mam głównie znajomych w wieku 25-45 lat, w większości punki lub hipisi, ewentualnie "styropian", czyli działacze podziemia. Jak to stwierdził jeden z kolegów: e, spoko, wiadomo, jak ktoś się chce napruć to i tak przywiezie własny alkohol, więc wy się nie spinajcie i nie kombinujcie, skąd wziąć na to kasę... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: no nie wiem... IP: *.centertel.pl 20.09.10, 15:01 Ja też nie mam oczywiście nic przeciwko, jeżeli przyśpiewki nie są główną oprawą muzyczną wieczoru a jedynie elementem pojawiającym się od czasu do czasu . Ale nie jestem w stanie zdzierżyć przerabiania ludowych przyśpiewek na takie, w których czerwony kapturek czy dzieweczka z laseczka kopulują w każdej zwrotce z kim innym. Drażnią mnie też durne teksty np o pannie młodej co ona zrobi panu młodemu lub jak on się za nią zabierze. Może takimi tekstami podniecają się małolaty lub ludzie, którym się wszystko kojarzy ale mnie to nie bawi. Do tego jakby nie patrzeć każdy o kim jest piosenka jest w niej wyśmiewany i to często w niezbyt delikatny sposób. Tyczy się to pary młodej, świadków, rodziców młodych itd a ci ludzie w końcu grubą kasę wyadli na wesele. Więc pytanie jest takie czy się tego spodziewali i zgodzili czy nie a wodzirej się sam rozszalał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.centertel.pl 16.08.10, 11:43 Ja chciałabym mieć naprawdę jakieś wyjątkowe wesele inne niż wszystkie i z chęcią z tematem przewodnim. Do tego skrócić menu o przynajmniej 1 posiłek ciepły BO NIKT! nie jest w stanie tyle zjeść i zmienić oklepane kotlety z bigosem na coś ciekawszego i niekoniecznie z rodzimej kuchni. Jestem zachwycona tym www.youtube.com/watch?v=8o9lOCh_XvI Ten koleś jest świetny i na pewno są zgranym małżeństwem skoro tak fajnie to przygotowali! Byłabym zachwycona gdyby znajomi przygotowali coś w tym stylu www.youtube.com/watch?v=zTNZgwZsrq0 Uwielbiam takie pozytywne elementy i marze o tym, żeby moje wesele nie było sztywne i typowe. Niech ciocie i wujkowie pomyślą też o młodych i docenią pomysłowość i wyjdą z ramek typowego wesela. Uważam, że osoby pozytywnie nastawione na pewno super by się bawiły na takiej imprezie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakbukda Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: 217.153.242.* 16.08.10, 12:40 Moja siostra była zawiedziona, że jako pierwszy taniec młodych zatańczyliśmy trywialnego walca... Liczyła na capoeirę _-_ Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 16.08.10, 14:07 Gość portalu: jakbukda napisał(a): > Moja siostra była zawiedziona, że jako pierwszy taniec młodych > zatańczyliśmy trywialnego walca... Liczyła na capoeirę Państwo młodzi mieliby ze sobą walczyć na weselu? Zwykle to się zaczyna dopiero jakiś czas po ślubie :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SMIECHU WARTE Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.w109-212.abo.wanadoo.fr 16.08.10, 22:05 kotlety, kapucha ,ziemniaki w tygodniu ,bigos ,zurek ,flaczki w nastepnym ,i na weselu to samo ,mdlo mi sie robi, i nie uczestnicze w zadnych weselach ,zyje swoimi przyjemnosciami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kay Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.ip.netia.com.pl 16.08.10, 11:46 osobiście aż tak głupich zabaw na weselu nie doświadczyłam, a na moim własnym - po to wybieraliśmy DJa/wodzireja a nie wzięliśmy pierwszego lepszego żeby odpowiedni poziom był zachowany. Wszystko z nim ustalaliśmy kilka dni przed weselem - jakie zabawy mogą być, jakiego typu zabawy kategorycznie nie itp - i wszystko było super - tak jak chcieliśmy. nie rozumiem jak w dzisiejszych czasach można narzekać (w sensie państwo młodzi) że zabawy były żenujące - to po co wy płacicie tym ludziom? przecież oni mają robić to co wy chcecie, żebyście byli zadowoleni, bo to wasz dzień, a nie dzień na popisy co głupiego i niesmacznego może wymyślić prowadzący. w cukierni w której zamówiliśmy tort była możliwość zamówienia paczki z próbkami różnych smaków - osobiście nie skorzystaliśmy gdyż zabraliśmy się do tego na tyle wcześniej że co jakiś czas chodziliśmy tam i kupowaliśmy 1 inny kawałek tortu (sprzedają też podzielone na porcję torty) i w ten sposób wybraliśmy co nam pasuje - i był nawet lepszy niż ten co próbowaliśmy :) i podaliśmy go jako deser bo tak sobie zażyczyliśmy -właśnie po to aby nikt nie był jeszcze przejedzony i na wieść o torcie nie robiło mu się już niedobrze od wcześniejszych dań... a w oczepinach można było brać udział dopiero od 18 lat zdaje się - po to aby żaden 12-latek nie wylądował w parze z kimś o 15 lat starszym i żeby dzieci się nie rzucały na krawat/welon ja na nie wiadomo co... i żadnego całowania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.centertel.pl 16.08.10, 12:30 No właśnie też myślałam o DJ na dzisiejszych weselecha dobra, niefałszująca kapela jest lepsza niż jedzenie. Bo bez muzyki nie ma zabawy. 1-osobowy Dj też może poprowadzić zabawę tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Ciekawe co obie rodziny powiedzą na pomysły lekkich zmian weselnych. Zaraz się zacznie, że jak to, ża po co zmieniać skoro stare takie dobre i sprawdzone a ja nie! Raz się bierze ślub i wesele i jak ma być ok to nam się musi podobać. Też nie na wszystkich weselach mi się podobało mimo to siedziałam do końca wiedząć, że PM niemało zapłacili za mój talerzyk. I choćby młodzi mieli wizję swojego wesela w strojach jaskiniowców, lub chcieli się sami przebrać za Elvisa i Priscillę to mają do tego pełne prawo BO TO JEST ICH DZIEŃ DO CHOLERY! A reszta gości ma to uszanować a nie utyskiwać pod nosem. A tego świadka gapę to bym własnoręcznie zabiła: www.youtube.com/watch?v=K0DmtmmFEVo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.centertel.pl 16.08.10, 13:01 To jest kwintesencja tego wątku. www.youtube.com/watch?v=hbN3sbusq54&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
kati1973 Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 16.08.10, 14:27 zabawa z nagrodą ekspres do kawy pary walczą ze sobą w jakimś tam konkursie pod tytułem kto pierwszy a w nagrodę dostają dwie filiżanki kawy i gazetę "Ekspress" Odpowiedz Link Zgłoś
agus-ka Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 16.08.10, 22:04 Miałam to szczescie, ze byłam jedną z pierwszych która wyszła za mąż, więc nie musiałam brac udziału w beznadziejnych zabawach. U mnie wesele było małe, a na oczepinach był tylko tort i rzucanie welonu i muszki. Wiecej nie byłam w stanie dopuścić. Na innych weselach najgorsze zabawy to te z obmacywaniem po kolanach i z przekladaniem jajka. Mimo wszystko dla mnie numerem jeden jest zagranie przez orkiestrę piosenki "stracilam cnotę" jako drugiej, tuz po tancu młodych. Myślałam, ze panna młoda zabije śpiewającego. A tak swoją drogą to bylam w swoim życiu tylko na jednym beznadziejnym weselu, większość była udana, szczególnie ostatnio mojej przyjaciółki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: 178.56.28.* 17.08.10, 09:06 Zawsze strasznie mnie to wkurza, że rodzina szczególnie ze starszego pokolenia uwielbia za przeproszeniem w**erdalać się ze swoją wizją wesela. Do ludzi nie trafiają żadne argumenty i nie rozumieją, że to nie jest ich dzień a młodych i młodzi mają PRAWO przeżyć go jak chcą. Ja uważam, że jeśli ktoś się obrazi bo młodzi nie chcą na swoim weselu durnych i niebezpiecznych zabaw lub młoda nie chce żeby pijany wuj się w tańcu na niej uwieszał i ją przy okazji obmacywał to nawet lepiej. Kompletnie tego nie rozumiem co to znaczy, że ktoś się obraża?! Oni są gośćmi a nie "gwiazdami" tego wieczoru i powinni znać swoje miejsce. Tacy ludzie nie są warci, żeby ich zapraszać. Równie dobrze ja mogę iść na czyjeś wesele i narzucać swoją wolę, żądać zorganizowanie durnych zabaw jeśli młodzi nie mają na to ochoty. To jest ich dzień i niech go spędzą jak chcą! Ech aż się we mnie zagotowało >:-| Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 17.08.10, 12:59 Hehehe, spokojnie, ale rozumiem to i podzielam zdanie. To jest dzień młodych i niech go sobie sami zaplanują tak, żeby mieć co wspominać i żeby te wspomnienia były miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.cable.smsnet.pl 17.08.10, 14:05 Prawda leży pośrodku - wesele organizuje się też dla przyjemności zapraszanych gości, inaczej nie robi się go wcale. Rzecz jasna nie z wdzięczności za prezenty, a z samej potrzeby dzielenia się radością z bliskimi. To, że do nich zalicza się czasem zbyt obszerne grono jest inną kwestią. Liczy się chęć dawania, jeśli jej nie ma to też w porządku. Wtedy bierze się cichy ślub na Karaibach, a po powrocie do kraju małą imprezę z przyjaciółmi, rodzicami, itp. Co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: 178.56.28.* 17.08.10, 14:45 Otóż to Pochodnia. No bez przesady z tymi Karaibami ;) No dobrze owszem ten dzień należy spędzić z bliskimi ale bez przesady. Trudno całe wesele robić pod kogoś. Wesele zwykle ma się raz a przynajmniej to pierwsze jest jakby najbardziej przeżywane trudno mi zrozumieć sytuację, że młodzi męczą się i bulą nie małą kasę za cały wieczór spędzony ze sztucznymi uśmiechami pod dyktando, bo wujek Bronek zażyczył sobie konkurs z bananem. Ktoś kto się obraża bo PM nie chcą zepsuć sobie swojego święta jest moim zdaniem nie wart zapraszania a już na pewno nie ma takiej osoby za co przepraszać. Tak jak pisałam wcześniej decydując się, że idę na wesele siedzę tam zazwyczaj dopóki nie przyjedzie autokar po gości (żebym miała czym wrócić). Zdaje sobie sprawę, że PM zapłacili za mój talerz więc nie wychodzę po pierwszym posiłku a staram się dobrze bawić. Jak widzę, że zanosi się na prymitywną zabawę to staram się tego unikać i dla odmiany też chciałabym nie mieć narzucanej konieczności uczestnictwa w tym. Tak samo jeśli PM będą chcieli przebrać się za jaskiniowców lub za smerfy nic mi do tego. To ich dzień i niech wyglądają jak chcą dla mnie mogą być również kosmitami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: 178.56.101.* 18.08.10, 11:14 A i nienawidzę jeszcze kiedy po pierwszych 2 posiłkach (oczywiście rosół lub flaczki i kotlet!) i po potańczeniu człowiek siada za stołem zaczyna coś jeść a tu wchodzi orkiestra i od progu „Szłaaaaaaaa dzieweczkaaaaa do laseczkaaaaaaaaaaaaaa...”. I Ty weź człowieku najedzony i napity wódeczką „ na lewooo na prawooo w górę i w dół”, normalnie żołądek skręca się w paragrafy i zbiera się na pawia. Kto to wymyślił?! Takie rzeczy jak chcą praktykować to chociaż na gościach, którzy są na czczo! A jak już człowiek się wybujał na tym krześle i resztkami sił powstrzymał przed pobiegnięciem pędem do łazienki to się zaczyna: „Kto urodzony w styczniu jest ma wstać! Ma wstać! Ma wstać!” O MASAKRA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagna Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.radom.pilicka.pl 18.08.10, 11:29 Otóż to! Orkiestra wpierniczająca się między stoły właśnie wtedy, gdy podano jakieś ciepłe danie to jest jakaś porażka. Chcesz człowieku zjeść, napić się i porozmawiać w spokoju, a tu stanie taki nad tobą i zmusza do przyłączenia się do zabawy i wspólnego śpiewania. Albo kamerzysta chcący zrobić zbliżenia twarzy wszystkich gości za stołami właśnie wtedy, gdy podano rosół... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: 178.56.123.* 18.08.10, 14:03 Co do kamerzystów to chyba uknuli spisek przeciwko mnie. Nagminnie zawsze robią zbliżenia jak pełną łychą coś sobie nałożę i zaczynam przeżuwać. I teraz weź się szczerz i udawaj, że masz pustą gębę. A potem jak oglądam filmy lub zdjęcia z wesela to aż chce mi się WYĆ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.cable.smsnet.pl 18.08.10, 15:33 Że ciągle je! Nic tylko przeżuwa, je i je! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: 188.33.160.* 23.08.10, 17:18 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.cable.smsnet.pl 23.08.10, 18:31 Na filmie wygląda, że przyszłaś się najeść, skoro tylko w takich momentach masz szczęście być uwieczniana, żadnej złośliwości nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 18.08.10, 16:13 i zbiera się na pawia. Kto to wymyślił?! Być może pawie uchodzą za dodatkową atrakcję imprezy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: 188.33.160.* 23.08.10, 17:20 O i to jest bardzo ciekawe wytłumaczenie być może właśnie tak jest! Zawsze coś się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Fatalny kamerzysta 24.08.10, 11:06 Kiedyś byłem na weselu, na którym szalał kamerzysta. Na początku filmował ludzi podczas "startowego" obiad. Może nie byłoby w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że z tych ujęć postanowił on zrobić stopklatki przentujące wszystkich gości. I tak, na początku filmu z wesela można zobaczyć zdjęcie wujka nachylającego się nad talerzem zupy, ciotkę z otwartą buzią, w której niknie kawałek ziemniaka, kuzyna przeżuwającego kotleta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Fatalny kamerzysta IP: *.centertel.pl 24.08.10, 13:58 Dobry kamerzysta i fotograf są tak samo ważni jak dobry zespół. Nie wiem jak znaleźć dobrego może popytać znajomych lub na forum? Nie ma to jak wydać kupę kasy na film i zdjęcia które okażą się koszmarem. Ostanio byłam na weselu, na którym kamerzysta zawinął się koło godz 1 w nocy i odburknął do zdziwionych rodziców PM, że on zawsze tak pracuje do 1 i reszta go nie obchodzi. Więc dalej filmu PM już nie mają. Niestety nie zawsze takie rzeczy wychodzą w czasie ustaleń przedślubnych właśnie może z obawy, że PM się nie zdecydują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorulla Re: Fatalny kamerzysta IP: 188.33.44.* 05.09.10, 16:08 hehe :) Dobre! Nagranie musiało być bardzo ciekawie zmontowane ;P Ja byłam na weselu, na którym szalał fotograf. Chyba mam nawet jakieś zdjęcia, na których wycieram nos. Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: Fatalny kamerzysta 05.09.10, 16:33 Kamerzysta mojego kuzyna wyłapywał głupie sceny i zrobił z nich końcówkę nagrania. Niestety znalazłam się na nim gdy tańczyłam z dwiema kuzynkami coś na wzór twista. Wrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 24.08.10, 15:40 Gość portalu: jakaja napisał(a): > 1. To mój number one. Świadkowie, którzy w życiu na oczy się nie > widzieli muszą się publicznie pocałować ale nie jak dzieci w szkole. > Wodzirej nie odpuszcza dopóki się ostro nie przeliżą dłużej niż > standardowe "gorzko gorzko" państwa młodych. Ku wyraźnej uciesze > wodzireja, niektórych gości i niesmaku samych świadków. Moja siostra ze szwagrem miała dwóch świadków. Żaden z nas nie jest gejem, na szczęście nikt nie wpadł na taki kretyński pomysł. A gdyby nawet - szybko by się dowiedział wodzirej, gdzie jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 26.08.10, 19:23 Mi te głupie zabawy nie zapadają w pamięć, ale pamiętam jakie zadanie dano mężowi mojej ciotki (ich wesele). Zawiązali mu uczy, wcześniej ustawili plastikowe butelki i gdy tylko zamierzał ruszyć w ten labirynt, szybko wszystkie pozbierano. Niespecjalnie go lubiłam, więc podobało mi się jak głupi szedł między tymi wyimaginowanymi butelkami. Taniec z żoną(czy kim tam) na rękach przez najdłuższy czas dla butelki wódki też mnie nie przekonuje. Ale przynajmniej nie bierze w tym udziału banan czy inny balon. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 26.08.10, 21:11 Niespecjalnie go lubiłam, więc podobało mi się jak głupi szedł > między tymi wyimaginowanymi butelkami. Tę rozrywkę znam z kolonii. A na kolonii są DZIECI. Na weselu zaś - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 27.08.10, 13:14 Na moich koloniach na szczęście tak się nade mną nie znęcano. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 04.09.10, 10:49 pluskotka napisała: > Na moich koloniach na szczęście tak się nade mną nie znęcano. O... Jakieś wyjątkowe. Jest gdzieś wątek o głupich pomysłach zabaw na koloniach, obozach i innych wyjazdach? I innych durnych pomysłach "wychowawców"? Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 04.09.10, 12:35 Zaraz sprawdzę i jak coś założę taki. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 04.09.10, 12:39 Są dwa zarchiwizowane: Link 1 Link 2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.centertel.pl 30.08.10, 14:01 Uważam jeszcze za kretyńskie tańczenie panie w kółku w środku, panowie na zewnątrz. Jedni kręcą się w jedną stronę, drudzy w drugą i nagle odwracamy się do siebie i musimy tańczyć z zupełnie obcą osobą. Pomijam, że nigdy ilość pań i panów się nie zgadza więc część osób musi obejść się smakiem i z kwitkiem odejść do stołu. To po tym zamiast tańczenia zaczyna się panowie na kolanko a na końcu swoją przypadkową wybrankę muszą nosić na rękach i tańczyć z nią, niezależnie od jej gabarytów. Myślę, że wtedy ani facet ani kobieta nie czują się komfortowo. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel 05.09.10, 19:41 Najgłupsze i śmieszne zabawy można też wpisać tutaj Zabawy weselne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: 178.56.113.* 09.09.10, 14:12 Zastanawia mnie kto wymyśla te sprośne przyśpiewki weselne? Część z nich jest stara ale są też zmodyfikowane ozywiście z podtekstem. Ta „dzieweczka z laseczka” chyba też coś robiła w tym lesie z leśniczym z tego co pamiętam...? Leciało coś o Panu Młodym i o Pannie Młodej pamięta ktoś te teksty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ropuch Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.raciborz.vectranet.pl 14.09.10, 13:57 Ja chyba pobiję wszystkie Wasze zabawy ;) Niestety osobiście nie dane mi było widzieć, ale znajoma była na weselu na którym odbywały się zawody w których faceci trzymali między nogami puste plastikowe butelki, a ich partnerki miay za zadanie jak najszybciej napełnić je wodą. Każda z kobitek miała swoją miseczkę z wodą, nabierała jej w usta, biegiem do chłopa i chlup w buteleczkę... Masacra :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matia Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.10, 10:34 znam tą zabawę z obozu... jedna miska, kobiety mają słomki, przez które wciągają wodę do ust, biegną z tą wodą w ustach i napełniają tą wodą butelki, które panowie trzymają między nogami (siedząc). obóz sportowy dla ludzi dorosłych, zupełnie co innego niż wesele i eleganckie fatałaszki; koledzy wszyscy jak jeden mięli mokre spodnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.centertel.pl 20.09.10, 14:50 Dajcie spokój to już totalne ŻANUA chyba rzeczywiśćie nas przebiłaś. Jestem ciekawa komu takie zabawy najbardziej się podobają dziewczynie? chłopakowi? gościom? parze młodej? a może wodzirejowi? Teraz wszystko musi być z podtekstem zaczynając od reklamy pasty do zębów na przyśpiewkach weselnych kończąc. Sprośne częstochowskie rymy, prosta muzyczka i to ma gości rozbawić? W takim momentach zwykle przyglądam się kapeli i widzę szalejącego wokalistę i znudzony zespół za nim na ogól facet grający na akordeonie lub innym instrumencie prawie ziewa. W sumie się nie dziwię skoro klepią to samo co sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daszka26 Re: Najgłupsze konkursy, zabawy, zachowania wesel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:03 Widziałam to na żywo. Koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś