puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze?

IP: *.chello.pl 07.10.10, 23:25
wiem, wiem - temat i pytanie na wysokim poziomie, ale co tam...samo życie, choć nikt głośno o tym nie gada, bo nie wypada
forum to co innego: tu możemy być szczerzy ;-)
pytam zatem: puszczacie bąki (jak w temacie)?
i co ważne w odpowiedzi: piszcie ile czasu ze sobą jesteście (no cóż etap znajomości ma tu znaczenie) i jaka płeć
    • Gość: Asteroid Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 23:31
      Jasne. Oboje. A potem zawsze wybuchamy perlistym śmiechem.
      • ewa9717 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 08.10.10, 09:56
        Gość portalu: Asteroid napisał(a):

        A potem zawsze wybuchamy perlistym śmiechem.
        No i koniecznie trzeba się zaśmiać po francusku ;)
    • majowa_kotka Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 07.10.10, 23:52
      Oczywiście, przecież kobiece pachną fiołkami. ;-)
      • ruda_net Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 08.10.10, 00:25
        No przecież w definicji małżeństwa jest zapisane: " Małżeństwo to puszczanie bąków pod jedna kołdrą" ;)
        My 7 lat po ślubie :)
    • Gość: Anna Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.nyc.res.rr.com 08.10.10, 01:43
      Ja po kryjomu, Maz glosniej-on zawsze sie przyznaje - ja nigdy (o czym tu gadac?). 4 lata zwiazku. Poltora roku malzenstwa. Malzenstwo rozluznia obyczaje - no i obecnie jemy duzo wiecej blonnika (razowce, warzywa) niz w okresie narzeczenstwa.
      Strasznie mnie ten watek rozbawil...a dzis na obiad byl kalafior-bedzie sie dzialo...
      • Gość: ;) Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.cable.smsnet.pl 08.10.10, 07:52
        "Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski. Cisza. Nagle dama głośno puszcza bąka.
        - Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze wychowany Francuz.
        Po chwili dama znów głośno psuje powietrze.
        - Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik.
        Wstaje porucznik Rżewski.
        - Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz pierdnie, powiedzcie, że to ja."
    • Gość: ratunku_tygrys Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.10, 11:55
      My z narzeczonym robimy zawody, kto głośniej i dźwięczniej puści bąka. Jesteśmy razem 7 lat :)
      • Gość: jajco Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: 198.36.86.* 15.10.10, 15:18
        8 lat w związku. mam mistrzostwo Polski poludniowej w zawodach - kto kogo wypierdzi z łóżka ;))
    • mrokon Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 08.10.10, 15:52
      Po paru latach związku to już w sumie naturalne :D
    • Gość: klos Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.fn.pl 08.10.10, 16:22
      jakie naturalne...ludzie.. siedem lat małżeństwa i zero bąków;) znaczy bąki są ale na osobności...
      • Gość: wariat Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.subscribers.sferia.net 28.11.10, 18:38
        Znaczy, że ty uważasz że bąki to nie jest naturalna reakcja organizmu :) ? To jaka ?
        • Gość: ;) Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.cable.smsnet.pl 28.11.10, 21:27
          > Znaczy, że ty uważasz że bąki to nie jest naturalna reakcja organizmu :) ? To
          > jaka ?

          Taka bardziej sophisticated:)))
        • bokertov1947 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 29.11.10, 06:22
          Gość portalu: wariat napisał(a):

          > Znaczy, że ty uważasz że bąki to nie jest naturalna reakcja organizmu :) ? To
          > jaka ?

          No niby racja. A co by bylo, gdybys sie tak na partnerke wyrzygal? Tez naturalna reakcja organizmu.
          I tym roznimy sie (przynajmniej w wiekszosci) od naszych protoplastow z drzew.
          Pozdrawiam
          • Gość: ;) Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.cable.smsnet.pl 29.11.10, 06:29
            Wy tam lepi filujcie na piec czy nie dogasa, tow. Darwin:))
            • bokertov1947 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 29.11.10, 08:17
              Gość portalu: ;) napisał(a):

              > Wy tam lepi filujcie na piec czy nie dogasa, tow. Darwin:))

              Te tajniak - tylko uwazaj, zebys do reszty nie zapierdzil polskiej atmosfery! No i zebys mi nie spadl z drzewa - bo jeszcze wyleci ci reszta pseudomasy mozgowej!
              Pozdrawiam
              • Gość: ;) Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.cable.smsnet.pl 29.11.10, 08:23
                Wstrzymywanie bąków jest niezdrowe, bo uciskają beret i stąd rodzą się posrane pomysły.
                Pozdr.
    • Gość: GumoL Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: 195.47.201.* 09.10.10, 06:44
      Jasne, trzeba, nie puszczone bąki lecą z powrotem do głowy i stąd się biorą posrane pomysły.

      A jesteśmy ze sobą już ~16 lat, z czego prawie 10 małżeństwem.

      I nasze dzieciaki też pierdzą.
      • znienawidzonyprezespis Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 02.03.14, 17:48
        Jakiej, q, żonie ?

        Przy partnerze tylko czasami...
    • curacao75 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 09.10.10, 14:18
      My się znamy rok, pół roku w związku... i mi nie przeszkadza pierdzenie ale sama wstydzę się trochę :P najlepiej było jak leżeliśmy na łóżku i on mówił czułe słówka i nagle taki głośny bąk - "K*RA zepsułem nastrój" "No i powietrze :P" Od tej pory romantyczne wieczory to smrodkowe wieczory ;) Wg. niego, przejdziemy na wyższy etap znajomości jak ja zacznę puszczać przy nim bąki i on wciąż czeka na ten moment :D:D:D:D
      • Gość: rubikon Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: 212.87.241.* 28.11.10, 09:59
        curacao75 napisała:
        > Wg. niego, przejdziemy na wyższy etap znajomości jak ja zacznę puszczać przy nim bąki i > on wciąż czeka na ten moment :D:D:D:D
        Czekanie sprawia, że gorzknieje cała słodycz w was. Tego nie możesz tak zostawić.
        Dobrego bąka nic nie zepsuje, a złego nic nie uratuje, że się tak górnolotnie wyrażę.
        Jak zrobić w waszym związku coś wielkiego? Najedz się niedogotowanej fasoli i poczekaj do wieczora.
        I oczywiście niezwłocznie skorzystaj z zaawansowanego softwaru, literaturę możesz pominąć
        tinyurl.com/24qq3cq
        Pozwoli on mu przeżyć ten długo oczekiwany moment, niekoniecznie leżąc w łóżku.
    • Gość: FFF Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.10, 21:40
      Ależ oczywiście! Najlepsze jest jednak puszczenie cichacza i zwabienie współmałżonka/ki w "chmurę"... lub zdradziecki wymach kołdrą... lub
      "jackuzzi-yourself" podczas wspólnej kąpieli.
    • mnop2 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 28.11.10, 12:42
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,77658919,,Po_jak_dlugiej_znajomosci_mezczyzni_zaczynali_.html?v=2
      • Gość: ;) Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.cable.smsnet.pl 28.11.10, 13:47
        Ha, nie masz dnia, żeby forum kobieta nie odwiedzić:)) Wątki ciągle na głównej, istna kopalnia wiedzy i humoru, i gdyby jeszcze tak szanowna iamhier nie zarzynała każdego z nich, to może nawet bym się zalogował, by móc częściej z tym piekiełkiem obcować. Z pewnością bliżej mi do kobiecej inteligencji emocjonalnej niż lewopółkulowej logiki samczego gatunku, w którym przyszło mi egzystować... Ja nie żałuję:))
        • mnop2 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 29.11.10, 08:12
          może nawet bym się zalogował, by móc częściej z tym pie
          > kiełkiem obcować.
          zrób to, to i drugie oczko Ci podbiją i weselej na duszy bedzie. buch babe w brzuch, a dziada w czolo i jest wesolo!
          • Gość: ;) Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.cable.smsnet.pl 29.11.10, 08:27
            Nein, nein, piczy pod limem niet, klapnięte oczko to mój imycz sceniczny. Ani Whitaker, ani Rokossowski ze zdziwkiem na twarzy:)
            • mnop2 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 29.11.10, 08:39
              klapnięte oczko to mój imycz

              znaczy popopoker face!
              • Gość: ;) Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.cable.smsnet.pl 29.11.10, 09:02
                forum.gazeta.pl/forum/w,384,119183985,119233027,Re_Rower_dla_Lady_Gagi.html

                Oki, głosowałem na koniczynkę, ale to na złość i z przekory. Nie dla Paaawlaka i KRUS-u ;D
                Ci dam poker face, Ty! Jak już to pokemon face:)))
                • mnop2 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 29.11.10, 15:07
                  Nu Pawlikoski ma coś w sobie... :)

                  Ci dam poker face, Ty!

                  Daj, chętnie się dzisiaj pobiję! ;P

                  komu by tu przypieł..... haha
                  • Gość: ;) Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.cable.smsnet.pl 29.11.10, 15:42
                    Wraga szukasz? Nie wystarczy, że Cię polubiłem? ;)
                    • mnop2 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 29.11.10, 15:56
                      Nigdy nie miałeś ochoty się z kimś pobić????? Tak dla zabawy wybić sobie po 2 zęby przednie? Nie może być.... ;) przeca ja też Cię polubiłam!
                      nie masz ducha walki w narodzie... nie ma nadziejjjiiiii................
                      • Gość: ;) Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.cable.smsnet.pl 29.11.10, 16:13
                        Empatia mi nie pozwala, jak pomyślę o dentyście na NFZ to zęby same zaczynają mi wypadać.

                        Scusa Yakuza
    • Gość: bąk-fanka Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.onlinehome-server.info 30.07.11, 11:39
      Cała prawda na temat puszczania bąków - kompendium dla ekspertów
    • Gość: kopytkowa Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 15:45
      Antek z mańką żyli w zgodzie
      postawili dom na wodzie
      Antek pierdnał, Mańka bxdnęła
      o chałupa odpłynęła.

      Jakie to szczęście, że mieszkamy w budowli postawionej tradycyjnie, bo po pewnych posiłkach sa salwy niczym w sylwestrowa noc.
    • elde23 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 04.08.11, 14:40
      Dawno temu, zasłyszałem na wakacjach wierszyk o pierdzeniu. Po powrocie do domu, napisałem do autora, że chciałbym otrzymać na pamiątkę pełną wersję. Uprzejmie odpisał.
      Pech chciał, ze list użyłem jako zakładkę w książce wypożyczonej ze szkolnej biblioteki/były takie/. I na którejś lekcji wparowała bibliotekarka /czerwona na gębie, a więc czytała cudzą korespondencję/ z informacją, że znalazła "jakiś list" adresowany do mnie. Podziękowałem, odebrałem, i lekcja potoczyła się dalej. Nikt się tym nie zainteresował.
      Teraz mam prośbę, bo zapamiętałem tylko fragmenty. Może ktoś zna całość?
      Początek: "Ach ten świeży chlebuś, niech go porwą katy,
      takie pierdy sadzi, jak ciężkie armaty"...
      Nieco dalej"młode panny w wieku kwiecie,
      pierdzą cicho, jak na flecie,
      a poważne stare damy wypierdują całe gamy"....
      I jeszcze"nawet Papież, co je miernie,
      też se czasem mocno pierdnie"...
      Ale jeśli nikt nie zna całości, to trzeba uronić łezkę/bąka/ nad jeszcze jednym arcydziełem poezji, zaginionym w pomroce dziejów.
      • 33qq Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 04.08.11, 15:50
        ujeb.pl?37nENpJ05D
        • Gość: kalka Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.as13285.net 04.08.11, 16:19
          sposobna nazwe ma ten link, przedzawartosc takze warta palaca.
          • elde23 Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 05.08.11, 08:58
            Stukrotne dzięki trzydziestkotrójko. Wychodzi na to, że znałem wersję zniekształconą.
      • Gość: hania Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.12, 21:28
        Ja w sprawie wierszyka o chlebusiu.
        Dawno temu znalazłam taki tekst w rzeczach mojej mamy i się okazało, że to wojenny poznański /chyba/ wiersz o kartkowym chlebie z tamtych czasów, czasów okupacji - moja mama była poznanianką.
        Pamiętam jeszcze - prócz tego, co tu zostało zacytowane - taką zwrotkę:
        Z nikim się nie zderzysz,
        nie wpadniesz na nogę,
        bo każdy z daleka
        pierdzi na przestrogę.
        :-)

    • Gość: spray Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.83.rev.vline.pl 07.08.11, 16:26
      idzie nam siódmy rok, a bąków raczej przy sobie nie puszczamy. Jak małż chce sobie pierdnąć to wychodzi do drugiego pomieszczenia lub przystaje na ulicy, a ja odchodzę kilka kroków. W drugą stronę działa to identycznie, też celowych bąków przy mężu nie sadzę. Wiadomo, zdarzają się jakieś niekontrolowane wpadki, ale celowo nikt nikogo swoim smrodem nie uszczęśliwia.
      Kołdry w małżeńskim łóżku też mamy dwie i każdy pierdzi pod swoją.
      • Gość: renia Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: 78.133.191.* 11.05.12, 17:51
        Dwie kołdry ?! Moim zdaniem to przesada, żeby się tak odgradzac od męża zamiast przytulać się pod jedna...
    • Gość: Basia Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.12, 21:11
      lepiej tego nie róbcie bo może Was czekać coś takiego
      potworek.com/filmiki/pokaz/uderz-w-stol-nozyce-sie-odezwaojojo...
    • Gość: HelaMaxBeCześć Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 18:47
      Ja przy mojim Staśku popierduje jak mnie ciśnie, a i on se nie szczendzi, hej!
    • Gość: Puszczalska Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.12, 17:10
      Puszczam bąki, puszczam pawie.
    • tomasz.komeski Re: puszczacie bąki przy mężu/żonie/partnerze? 27.02.14, 22:47
      puszczamy :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja