Wczesne komputery i "zrób to sam"

IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 23:37
Nie będę tu pisał o gumowych klawiaturach spectrumów, czy
magnetofonach "kasprzaka" lub cz-b telewizorach neptun adaptowanych na
potrzeby prężnie rozwijającej się informatyki.
Pamiętam pismo BAJTEK a wnik komputerowe "zrób to sam" a w szczególności
jeden atrykuł, mianowicie jak zrobić joystick wykorzystując wyłączniki od
dzrzwiczek praLKI POLAR, i na podstawę-obudowę zużyć mydelniczkę.
Tak, nastolatkowie padaja teraz z brechtu, ale takie były realia. Pamięta
jeszcze ktoś coś takiego???
    • anahella Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" 08.04.04, 23:42
      ktos znajomy konstruowal jakies urzadzenie do Spectrum. Nie byl to joysctick,
      bardziej pradziad joypada. Ale nie pamietam czy mu sie udalo.
      • pankrok1 Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" 08.04.04, 23:53
        autofire na rzepy... Czy ktoś to jeszcze pamieta?
        • Gość: teneighty Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 00:12
          A nocne audycje w rozgłośni harcerskiej, po której tak około północy puszczali
          program, który się nagrywało na kasetę lub kilka kaset a potem dwie godziny
          wgrywania do spectruma....
          Ale jaja, teraz dla młodzieży to jak tematy z misia..
          • pankrok1 Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" 09.04.04, 00:21
            a jak sę zainstalowało w magnetofonie turbo to gierka (w porywach 64 kb)
            wgrywała się tylko 20-30 sekund, przynajmniej w atari 800xl
      • Gość: kapucyn Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 21:15
        Joystick robiło się tymi ręcami na mikrowyłącznikach
        • Gość: Cham Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 09:51
          Idź się wytrzep tymi ręcami ty kapucynie !!! ;-)
      • Gość: pedros Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 21:41
        To sie nazywalo "paddle" - po naszemu przelozyli to jako "wioselka"...
    • losiu4 Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" 09.04.04, 15:00
      Gość portalu: teneighty napisał(a):

      > Pamiętam pismo BAJTEK a wnik komputerowe "zrób to sam" a w szczególności
      > jeden atrykuł, mianowicie jak zrobić joystick wykorzystując wyłączniki od
      > dzrzwiczek praLKI POLAR, i na podstawę-obudowę zużyć mydelniczkę.
      > Tak, nastolatkowie padaja teraz z brechtu, ale takie były realia. Pamięta
      > jeszcze ktoś coś takiego???

      ano pamiętamy. Nie tylko zreszta to. U mnie popularne były inne krańcówki, bo
      Polar i części do niego to był rarytas :) A młodziaki niech się cieszą, że mają
      wszystko gotowe i prima sort... i żałują, bo nie ma to, jak coś własnemi ręcoma
      zdziałać :)

      Pozdrawiam

      Losiu

      • ultra75 Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" 09.04.04, 21:38
        Ach, sentymentalnie sie zrobilo :-)... Uwielbialam te wszystkie stare gry na
        Spectruma :-). A pamietacie specjalne kody, ktore sie wpisywalo na jakims tam
        etapie instalowania gry, zeby dysponowac wieksza iloscia - hm, jakby to
        powiedziec - zyc w jednej grze? A z kupieniem Bajtka to wcale nie bylo tak
        latwo :-) - znikal z kioskow w tempie ekspresowym.
        • pankrok1 Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" 10.04.04, 01:09
          Tak zgadzam się.Należało znać kioskarkę.A potem wpisywało się POKE i dalej
          jakieś numery.
          • w9 Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" 10.04.04, 08:49
            I kto wtedy wiedział co to internet? A kto przypuszczał, że w ciągu kilku lat
            tak się wszystko zmieni?
            Zmieniło się i bardzo dodrze, jeszcze trochę się "świata nachapię"
            • Gość: teneighty Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 09:29
              A pamiętacie te słynne programy z bajtka które wpisywało sie pól dnia lub gdy
              nikt nie dyktował dłużej, a później tylko jakiś kwadratowy samolocik przez
              ekran przeleciał. Efekt zapierał dech w piersiach!
              • Gość: zarko Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 11:24
                A jak miało się taki na kasecie i można się było z kimś zamienić, to była już
                wyższa szkoła jazdy.
                • Gość: teneighty Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 14:37
                  W erze spectruma, atari i sinclaira posiadacze Amig o "kosmicznych mocach
                  obliczeniowych" jawili mi się jako niesamowici fachowcy, programiści i w ogóle
                  hakerzy.
                  I nie musimy aż tak daleko sięgać wstecz pamięcią, aby procesor 50Mhz uznać za
                  niewiarygodnie szybki..... heheheh
      • Gość: mgregor Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 10.04.04, 15:46
        A jaka satysfakcja potem byla jak zadzialalo! Podlaczales mozna bylo grac w
        Bomb Jacka albo Arkanoida...:-) Ehhh...;-)...Lezka sie w oku kreci...
    • Gość: teneighty najsłynniejsze gry IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 18:30
      Road Race, Top Secret, Tho Goonies, Arkanoid, Bomb Jack, Strip Poker, a World
      Karate to już była totalna demolka
      • denay Re: najsłynniejsze gry 12.04.04, 04:26
        heh! Ja regulowalam glowice w magnetofoniku rozgieta wsuwką do włosów. Z braku
        śrubokręta. ;-)

        A z gier?? River Raid - moglam godzinami przy tym siedziec ;-) Stary "Super
        Mario Bros" i PacMan. BoulderDash, na ktory zawsze mówiliśmy "burdeldasz". I
        ping-pong ;-))))

        I jeszcze obrzydliwie piszczalo jak sie gra wgrywała.
        • minnetou Re: najsłynniejsze gry 15.04.04, 08:19
          A jak! Ja dorzucilbym jeszcze Montezume.

          Piszczalo jak piszczalo, ale jak po dwoch godzinach wgrywania wyskakiwal SYNTAX
          ERROR?

          Z czasow troche pozniejszych pamietam moja piekna Amige 600HD. Cale 20 mb dysku
          twardego. W moim bloku bylem bogiem. Wings of fury z dysku mi chodzilo:)
          • Gość: bw Re: najsłynniejsze gry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 09:45
            nie SYNTAX ERROR tylko LOAD ERROR - zmora kazdego owczesnego komputerowca.
            SYNTAX wyskakiwal przy wpisaniu czegos co nie bylo poleceniem ani programem.
            Napisales DUPA, wcisnales RETURN - komputer odpowiadal SYNTAX ERROR

            a pamieta ktos gierke Commando? Albo Commando Lybia? Ta egzekucje na koncu
            kazdego etapu? Ale to bylo chore...
      • Gość: Hobbit Re: najsłynniejsze gry IP: 195.94.201.* 16.04.04, 16:37
        pamiętam amigę...mhm..., a wcześniej mieliśmy nintendo, na tym to się dopiero
        grało. podłączaliśmy do telewizora, bo nie było monitora :)
        a kadridge kupowaliśmy na jakimś bazarze za grube pieniądze :)))
    • Gość: dokt0r Z pamietnika eks-elektryka IP: 210.50.25.* 14.04.04, 23:19
      Bedac praktykujacym elektrykiem, ktory co dopiero byl strazakiem ochotniczym u
      pana Waldemara, postanowilem dokonac czynu ni bardzo bywalego. Tudziez,
      dowiedziawszy sie o tym, iz na rynku w tempie zastraszliwym tanieja RAMy tak
      zwane, poczalem oferte swa sporzadzac o wlasnej sprzedazy owych produktow w niej
      mowiac. Jakkolwiek to nazwac, zrzadzeniem losa okazalo sie dla mnie popyt na owe
      kosci mej produkcji. Skrepilem sie nieco uslyszac o wyprzedazy ich w pobliskiej
      wsi za pieniadze uchodzace powszechnie za marne.

      Natenczas ja z calej sily chwycilem za luttownice i poczlem robic kamputer, by
      zaspokic swa potrzebe wytarzania sie w interniecie i aby zapomniec bondz co
      bondz notabene o smutnawej rzeczywistosci czesto mnie doprowadzajacej do stanu,
      jakiego w Polsce sie mi nie widzialo.
      Bardzo dobrze sie mi zapamietalo, jak sasiad mowil mie o standaryzacji
      upowszechniajacej zlaczy multimiedialnych. Niewiele s tego rozumialem, toterz z
      dwoch patykow i trimera skonstrulowalem maszyne liczaca do pienciu.

      Ale nie oto chodzilo wszak. Po przeczytaniu instrukcji, zrobilem nowy maszyn
      komputerowy i ciag dalszy nastapi. Monitor zem sklecil z tranzystora i duzej
      termokliny, a mysze prawdziwa dalem, co kot mi zlapal wczorajszy. Gdy juz
      zrobile kamputr ze starej brony, zaczle ja robic rozniaste programy na niego. A
      to pranie w temp. 60 stopni, a to krochmalenie. Dosc powiedziec, ze wyszlo mie
      to dobrze i od tej chwili uzywalem go do konstrukcji bardziej skomplikowanych
      ukladow matrymonialnych.
      • Gość: zenek! Re: Z pamietnika eks-elektryka IP: *.fuw.edu.pl 16.04.04, 16:12
        oj doktorze, doktorze... Myślem rze robirz dóżo błenduw!
    • mary_ann Re A pisaliście programu w BASICu?:-)) 15.04.04, 11:54
      Mnie zmuszali w liceum - na szczęście męska część klasy spieszyła z odsieczą:-))
    • mantha Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" 16.04.04, 13:47
      :-)
      Pamietam z tych zamierzchlych czasow, jak bylam mloda i piekna, koszmarny
      napis: TAPE LOADING ERROR - po godzinie wgrywania gry, to naprawde bylo
      denerwujace...
      moja ulubiona gra byl Jumping Jack - wg mojego brata - totalny obciach i
      prymityw, ale mina mu zrzedla, jak w ktoryms pismie komputerowym, (bardzo
      mozliwe, ze wlasnie w Bajtku) zdobyl pierwsze miejsce w rankingu gier
      (czytelnicy glosowali), na drugim miejscu u mnie byl Exolon (czy jakos tak)...
      czy ktos pamieta te gierki???
      no i oczywiscie wpisywane programy dlugimi godzinami, z ktorych przewaznie nic
      nie wynikalo...
      szybko sie czasy zmienily.
      • Gość: ultra75 Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: 207.159.92.* 16.04.04, 15:29
        O tak, TAPE LOADING ERROR to byl koszmar kazdego "komputerowca" :-). Ja do
        dzisiaj pamietam ten piskliwy dzwiek, jaki wydawal Grundig przy instalowaniu
        gier :-).
        Pamietam tez, ze w mojej czolowce ulubionych gier byly Attic Atac, Sabre Wulf,
        Alien 8, Knightlore, Jet Set Willy i Manic Miner.

        A jesli ktos ma ochote na mala sentymentalna podroz w czasie to polecam
        www.staregry.org :-). Milych wrazen!
    • Gość: %\/\/\/\/\ Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" IP: *.ha3.agh.edu.pl 18.04.04, 19:08
      A ja mialam Atari 800 XL z prawdziwa stacja dyskow 5.25 jeszcze w czasach, gdy
      wszyscy meczyli sie z magnetofonami. Nie musze mowic, ze bylam z tego powodu
      bogiem. Bylam we wczesnej podstawowce i aura boskosci wydawala mi sie calkowicie
      uzasadniona.

      Komplet komp + stacja + sterta dyskietek z grami kupil tata w Niemczech za
      grosze... prawdopodobnie dlatego, ze stacja byla zepsuta i nie nagrywala! :-)))

      Ale ja myslalam, ze to tak ma byc, a tata tym bardziej. Stacja dyskow sluzy
      wylacznie do odtwarzania. I tylko czasem niejasno przechodzilo mi przez glowe,
      ze cos tu sie nie zgadza, gdy czytalam w Bajtku jakies wzmianki o zapisywaniu
      stanu gry. Jednak nie naruszalo to zasadniczo mojego osobistego poczucia, ze w
      komputerach jestem ekspertem.

      A najlepsze bylo, gdy jeden kolega w koncu dorobil sie stacji dyskow. Twierdzil,
      ze u niego w grze mozna zapisywac. Pozyczyl mi dyskietke z ta gra. Oczywiscie u
      mnie nie save dzialal. Wowczas z glebokim wewnetrznym przekonaniem oznajmilam
      koledze, ze... to wszystko przez niego, bo NAJWYRAZNIEJ MA WIRUSA !!! :-))))))))
      Uslyszawszy te straszliwe slowa wypowiedziane przez autorytet informatyczny,
      kolega byl autentycznie przerazony.

      :-))))))))))))))))

      Eeeech, alesmy wtedy glupi byli........
      Zylismy smieciami zwiezionymi z Zachodu, podczas gdy tam wlasnie rozkwitala
      epoka pecetow...

      • zuz_kcat Re: Wczesne komputery i "zrób to sam" 21.04.04, 11:09
        oj, to byly czasy... :) Ja nie mialam kompa, ale chodzilo sie do kolezanki
        i ... te kasety, i duzy ekran televizora... :))

        U mnie w szkole, w piatej klasie podstawowki (1994/95) mielismy zajecia
        infrormatyki. Tak, tak!! Polegaly one na tym, ze nauczycielka wlaczala komputer
        u siebie, kazdy mial klawiature i ekran - firmy ELWRO
        (jesli ktos nie wie, u nas we Wrocku dzialala firma komputerowa o takiej
        nazwie; mieli interesujace pomysly i szli ku rozwojowi, ale byli glupi i
        sprzedali swoje patenty za marne pieniadza na Zachod...)
        A wiec zajecia polegaly na tym, ze po wyczeszczeniu ekrany rusowalo sie na nich
        jakies obrazki z malenkich kwadracikow, pozniej doszly okregi i linie, a wyzsza
        technika bylo zaplanowac caly obrazek an kartce, obliszyc kroki i w ogole i
        pozniej tylko je wprowadzic... :) Jazda!!

        Pozniej weszly Schnaidery, Amigi i Comodore... I stacje dyskow 5.25... :)

        A pozniej DOS, Norton Commander... ale jazda... W ciagu $ lat przeszlismy w
        budzie od Elwro do PC 368... Co za czasy...

        Musz powiedziec, ze jestem dumna z siebie, ze posiadam taka wiedze, o rzeczach,
        chociazby jak DOS, o jakich moje mlodsze rodzensto nie ma pojecia...
Pełna wersja