Podróże kształcą

26.05.11, 08:29
Co z rzeczy podpatrzonych, doświadczonych za granicą przenieśliście do własnego życia? Ja (ponieważ mieszkam w Anglii, najwięcej stamtąd):
- kalafiory na surowo (Finlandia)
- unikanie gestykulacji a jeśli już to bardzo oszczędne gesty (Anglia)
- sałata do wszystkiego co się da (Francja)
- postawienie zupełnie nieznanej osobie w pubie piwa (popularne w Niemczech)
- prześcieradła "obciągające" łóżko (Anglia)
- weekendowe piesze wycieczki w grupie nieznanych osób (w zasadzie nauczyłem się tego w Polsce, teraz zwyczaj zanikł, w Anglii dalej popularny, nawet ogłasza się je w gazetach)
- kłanianie się osobom nieznajomym, ale takim, które widzi się dość często (Anglia)
- lekceważenie czerwonego światła jeśli zupełnie nic nie jedzie (Holandia)
i pewnie wiele innych...
    • Gość: Dż Re: Podróże kształcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.11, 11:57
      ...że można chadzać NAGO
      :-]

      stevetheduckblog.co.uk/index.php?dt=564189
      przynajmniej, po Barcelonie
    • czarnykapturek Re: Podróże kształcą 01.06.11, 12:30
      HISZPANIA I..........
      JETSEM NA TAK
      -mowienie wszytskim po imieniu (nie jako brak szacunku, bardziej rodzinnie, przyjacielsko, tak to odbieram)
      -mowienie wszystkim czesc i wymiana kilku zdan(znajomi, nieznajomi, w sklepie, na ulicy)
      -bardzo mila obsluga w duzych domach towarowych jak i malutkich sklepikach
      -kulturalne picie alkoholu
      -zadowolenie z zycia i usmiech na twarzy
      -gotowosc do niesienia pomocy, opiekowanie sie innymi
      JESTEM NA NIE
      -mieszkanie z rodzicami do 40 roku zycia, brak samodzielnosci
      -mamusiowanie, nieodcieta pepowina(wozenie w wozkach ze smokiem dzieci do okolo 8 roku zycia-ZDROWYCH!!!!
      -NIE PRZESTRZEGANIE PRZEPISOW DROGOWYCH, JAZDA NA CZERWONYM, WYPRZEDZANIE
      -rzucanie smieci na ulice, (dawniej w barach rzucanie resztek jedzenia, niedopalkow pod nogi sasiada)
      -spiewanie panow robotnikow od 8 rano, gdy naprawiaja cos na ulicy pod domem
      -rozkopane ulice-kiedy oni znajda ten sakrb????????
      -sjesta, 2-3 godzinne przestoje (sklepy)
      -funkcjonowanie bankow tylko do 14.00, lub 12.00, raz w tygodniu do 17.00
      -calowanie obcych na powitanie (nie lubie cmokac kogos obcego :)

      Ale ogolnie jest bardzo milo, staram sie wyluzowac i korzystac ze sjesty :)
      • zupakalafiorowa Re: Podróże kształcą 06.06.11, 17:10
        Podpiszę się pod wszystkim.
        Pozdrawiam z północy, już spod Pirenejów prawie :)


        P.S: przeczytałam jeden z Twoich wątków, z ciekawości, i jeszcze bardziej podpisuję się pod pierwszą częścią: sympatyczni ludzie, zadowolenie z życia ;)
        • zupakalafiorowa Re: Podróże kształcą 06.06.11, 17:20
          I jeszcze tortille, pintxos, Asturiańską fabadę, i żarcie ogólnie.
          I Arguiñano bym sklonowała :D z Makłowiczem tworzyliby cudowną parę.
          I fiesty, zamiłowanie do zabawy, umiejętność obchodzenia świąt na wesoło.
          • czarnykapturek Re: Podróże kształcą 06.06.11, 18:06
            I Arguiñano bym sklonowała :D z Makłowiczem tworzyliby cudowną parę.
            TAK, TAK!!!!! kocham tego Pana!!!!!!!!!!
            I jeszcze tortille, pintxos, Asturiańską fabadę, i żarcie ogólnie.
            No jak mogłabym zapomnieć o tortilli, mniam, chociaż fabada troszke za tłusta, paella troszkę za bardzo owocowo-morzowa, ze tak powiem, bardzo intensywny smak, za bardzo jak dla mnie.
            A i jeszcze co do obchodzenia świąt, to niestety jestem na nie jesli chodzi o procesje (wszelkich świętych, a jest ich więcej niz gwiazd na niebie :), no i nieszczęsne walki, a raczej mordy na bykach, tu za chu,chu nie mogę się przyzwyczaić :(
            Pozdrowienia z Madrytu :)
    • zwierze_futerkowe Re: Podróże kształcą 02.06.11, 12:21
      Z Norwegii: domowej roboty gofry na śniadanie (lub drugie śniadanie, lub podwieczorek). Tradycyjnie z dżemem malinowym; ja uwielbiam z kwaśną gęstą śmietaną.
      • kicior99 Re: Podróże kształcą 03.06.11, 09:14
        Fajne, muszę spróbować. Ja dla odmiany jadam czasem śniadanie po niemiecku, czyli kanapkę z jajecznicą. Nigdzie poza Niemcami się z tym nie spotkałem.
        • Gość: Dż Re: Podróże kształcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.11, 10:20
          a propos Niemiec...
          z podróży po tym zacnym kraju przywiozłem wiedzę bezcenną,
          otóż dowiedziałem się iż podróżowanie koleją, nawet z rowerem, może być przyjemnością.


          dzisiaj spróbowałem "po francusku"
          klasyczne śniadanie z klasycznym krułasantem und kafeole w słońca blasku...
          minęła godzina... głodny jestem!
          • kicior99 Re: Podróże kształcą 03.06.11, 11:34
            To spróbuj po angielsku. Zapraszam na takie śniadanko :) na pewno po godzinie nie będziesz głodny ale zatęsknisz za francuskim.
            • kaszpirovsky Re: Podróże kształcą 03.06.11, 12:04
              Podobno to węgierski wynalazek, ale ja jadłem to u naszych południowych sąsiadów - Langosze - pycha
              • kicior99 Re: Podróże kształcą 05.06.11, 00:07
                Też to jadłem na Słowacji, tak samo jak inną fajną ciekawostkę - vyprażeni syr, coś w rodzaju kotleta z żółtego sera. Pyszne.
        • zwierze_futerkowe Re: Podróże kształcą 03.06.11, 14:56
          kicior99 napisał:

          > Ja dla odmiany jadam czasem śniadanie po niemiecku, czy
          > li kanapkę z jajecznicą. Nigdzie poza Niemcami się z tym nie spotkałem.

          Ja się w Niemczech z tym nie spotkałam, za to w Danii tak. Kromka razowego chleba, na tym jajecznica, a na wierzchu kawałek ciepłego wędzonego węgorza. Palce lizać!
          • artjomka Re: Podróże kształcą 03.06.11, 22:29
            Wydaje mi sie, ze ta "kromka z jajecznica" to nie typowa potrawa jakiegos kraju, tylko dobra idea kogos.
            Ja jadalem za dziecko "chlyb ze smarzonkom" na Gornym Slasku. Moze to jakis wplyw niemiecki (zakamuflowana opcja niemiecka), ale w sumie smakowalo. Musze kiedys znowu cos takiego zrobic.
            Pozdrawiam!
          • kicior99 Re: Podróże kształcą 04.06.11, 09:18

            > Ja się w Niemczech z tym nie spotkałam, za to w Danii tak

            W Berlinie do nabycia w sklepach z kanapkami lub większych spożywczych.
            • artjomka Re: Podróże kształcą 04.06.11, 16:01
              Moznaby odniesc wrazenie, ze ta kanapka z jajecznica to jakies niemiecko-egzotyczna potrawa.
              na Food.com znalazlem pare recept, a w ogole google oferuje ponad 2 milliony stron (tylko po angielsku).
              Pozdrawiam
              PS: Poranna proba na jako sandwich wypadla pozytywnie. Polecam sprobowac.
              • kicior99 Re: Podróże kształcą 05.06.11, 00:02
                Założę się, że to nie są strony brytyjskie :) bo ja już od wielu lat usiłuję w UK zjeść porządną jajecznicę w miejscu publicznym i jeszcze mi się nie udało. W Macdonaldzie jest w porach śniadaniowych tzw scrambled eggs ale koło zwykłej jajecznicy wstyd byłoby to położyć. Poza tym podpada pod znany kawał z brodą. Pyta klient kelnera:
                - Panie, dlaczego jajecznica z dwóch jajek jest tańsza niż dwa jajka sadzone?
                - A próbował pan policzyć jajka w jajecznicy?
                • artjomka Re: Podróże kształcą 05.06.11, 08:34
                  Hi kicior99,
                  poruszasz tu bardzo istotna sprawe - smaku potrawy w kontekscie jej nazwy. Nie probowalem scrambled eggs u Mc'Donaldsa - ale moge sobie wyobrazic, ze jajecznica z mieszanki swiezych jajek i jajek w proszku - daje piekny kolor zoltej farby, i nawet smakuje, ale w porownaniu z jajecznica robiona na twoich oczach (niedawno jadlem taka na sniadanie w hotelu w Hong Kongu) - to dwie rozne pary butow.
                  Choc z drugiej strony - do tego wszystkiego dochodzi jeszcze smak jaki sie zna na przyklad z dziecinstwa. Bo slyszalem, ze sa na swiecie ludzie nie mogacych przezyc dnia, nie zjadlszy na smiadanie beans.(!?)
                  Pozdrawiam!
                  PS W Googlu dalem hasla scrambled eggs i toast - i tyle mi wyszlo.
                  • kicior99 Re: Podróże kształcą 06.06.11, 09:22
                    Czyli wchodzimy w metafizykę jajecznicy. To jedna z tych potraw, na którą najlepszy przepis ma każdy sam. Ja np. lubię na kurkach, inny na pomidorach, jeszcze inny z cebulką, z mąką lub bez, luźną, wysmażoną... Chyba nie ma dwóch takich co smakują tak samo...
              • xemxija Re: Podróże kształcą 06.06.11, 18:44
                Wiele razy jadlam kanapka z jajecznica na sniadanie, czy to w Polsce, Anglii, Hiszpanii czy gdzie mnie akurat nie zanioslo:)
                • xemxija Re: Podróże kształcą 06.06.11, 18:50
                  Aha, arbuza w Indiach spozywa sie z pieprzem:)
                  • pruszynkaaa Re: Podróże kształcą 21.06.11, 00:02
                    A nie z solą? Przynajmniej w północnej części...
        • znana.jako.ggigus chleb z jajecznica 04.06.11, 22:33
          jadlam chetnie jako dziecko. w Pl rzecz jasna.
          • kicior99 Re: chleb z jajecznica 05.06.11, 17:48
            a tak ogólnie to dogrzebałem się do czegoś takiego
            en.wikipedia.org/wiki/Scotch_woodcock
    • Gość: Pandesowna Re: Podróże kształcą IP: 178.73.49.* 05.06.11, 20:03
      kicior99 napisał:
      > - kalafiory na surowo (Finlandia)

      a jak należy jeść kalafiory? od małego wpiepszam je w tej formie.
      ugotować kalafior to tak, jakby ugotować marchewkę, albo cebulę.
      • agus-ka Re: Podróże kształcą 05.06.11, 21:36
        ja tam lubie gotowane kalafiory z bułeczką i masełkiem. Surowy dodaję do sałatek.

        Genaralnie przeniosłabym z innych państw uśmiech i optymistyczne nastawienie do ludzi:)
        • Gość: Dż Re: Podróże kształcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.11, 10:06
          Ab ovo
          jaja sobie robicie?

          nie samym jajem świat stoi!

          jeśli jaja to TYLKO zielononóżki
          ;-]

          Holandia: okazuje się że można udać się do pracy w banku, w garniturze ( z krótkimi spodenkami garniturowymi) w sandałach , z kawą w lewej ręce...na rowerze...
          można! naprawdę można!
      • Gość: miaumiau Re: Podróże kształcą IP: *.200.76.86.rev.sfr.net 08.06.11, 16:22
        > ugotować kalafior to tak, jakby ugotować marchewkę

        .. albo jajko! Niewyobrazalne!
        • Gość: ta_co_przedtem Re: Podróże kształcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 01:24
          z Rosji:
          że można wypić morze wódki i nie paść trupem, tylko ciągle się bawić
          z Maroka:
          że na Saharze są komary
          z Kanady:
          że na osiedlach nie ma chodników, bo każdy podjeżdża pod dom autem
          i że jak rodzina ma dwoje różnopłciowych dzieci, to każde musi dostać osobny pokój, bo inaczej wkracza opieka społeczna
          ze Stanów:
          że zupełnie obcy ludzie są życzliwi, mili i uśmiechnięci i jakie to sympatyczne
          z Francji:
          że Pałac Festiwalowy w Cannes to obrzydliwe betonowe pudło, a "Aleja Gwiazd" to rządek starych, spękanych łazienkowych kafelków
          z Niemiec:
          że oni tak faktycznie maja Polaków za złodziei samochodów
          z Austrii:
          że Polska słabo im się kojarzy, a pewna - wykształcona! - pani pytała, czy mamy u nas szkoły wyższe
          że uważają "niemiecki" niemiecki za brzydki, twardy język - ooo, nie to, co austriacki ;-)
          z Włoch:
          że potwornie hałasują na ulicy klaksonami i nikt się tym nie przejmuje
          z Ukrainy:
          że maja takie przepiękne, wielkie metro oraz cudownie zorganizowaną komunikację miejską
          z Rumunii:
          że mają taki fajne autostrady i taniutkie paliwo
          z Bułgarii:
          że dwudaniowy obiad dla 4 osób z winem i widokiem na Morze Czarne kosztował 40 zł! (na rok przed ich wejściem do Unii)

          ... i wszędzie coś mnie właściwie dziwi.
          a najbardziej konkluzja, że mimo tych wszystkich różnic jesteśmy w sumie bardzo podobni...
          • Gość: ta_co_przedtem Re: Podróże kształcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 01:26
            aha, to se zrobiłam podwątek.
            bo ja o tym, co mnie zaskoczyło, a nie co przeniosłam.
            (choć niektóre bym przeniosła)

            wytnijcie albo nie czytajcie ;-)
            • simply_z Re: Podróże kształcą 13.06.11, 10:25
              z budynkiem w Cannes zgodze sie ,dodam rownie ,ze posterunek policji w Saint Tropez ,gdzie krecono przygody sierzanta tez jest badzo brzydki.
          • Gość: le Ming Re: Podróże kształcą IP: 178.73.49.* 19.06.11, 22:31
            > z Rumunii:
            > że mają taki fajne autostrady i taniutkie paliwo

            ???
            Tydzien temu zatankowalem do pelna w Rumunii (benzyna 95), wracajac do Polski. Zaplacilem o 10% wiecej niz w Polsce.
            • Gość: ta_co_przedtem Re: Podróże kształcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 02:18
              ... ceny paliwa z Rumunii z roku 2006
              o jeny, to juz tyle czasu?...
    • Gość: baśka_brno Re: Podróże kształcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 15:36
      Zamieszkała w Czechach od kilku lat, do własnego życia przeniesiono:

      - dosypywanie kminku do wszelkich potraw pikantnych, sałatek, serów i gdzie tylko się da.
      - używanie piekielnie ostrych cebulek w occie nie jako dodatku, ale podstawy sałatek.
      - stołowanie się bez strachu we wszelkich możliwych stołówkach pracowniczych i studenckich.
      - używanie sosu tatarskiego często i gęsto do wszystkiego co jadalne.
      - picie piwa czasami przed 12 w południe bez wyrzutów sumienia i posądzania o alkoholizm.
      - stukanie kuflem o stół podczas toastu.
      - sympatia do częstej, wygodnej i punktualnej komunikacji miejskiej (Brno)
      - zapełnianie półek cudownie tanimi książkami, myszkowanie w księgarniach.
      - uczestniczenie we wszystkich możliwych festynach, paradach i innych atrakcjach miejskich.
      - specyficzny rodzaj poczucia humoru, sporo abstrakcji i mistyfikacji się przewija.
      - słuchanie ballad i muzyki bardów.

      A w UK kilka lat temu nauczyłam się, że piwo guinness musi odstać kilka minut, rozmawianie o kwestiach religijnych w pubie może skończyć się groźbą bijatyki, a na czerwone mrówki w mieszkaniu najlepiej działa oranżada w proszku :)
      • kicior99 Re: Podróże kształcą 14.06.11, 00:10
        Co do komunikacji w Brnie i cudownych czeskich sałatek - zgoda. W ogóle bardzo mile wspominam wyjazdy do Czech poza wypominaniem nam morza :) Poza tym po pobytach tam zawsze się częściej uśmiechałem - może to właśnie stamtąd wywiozłem?
        • kicior99 Re: Podróże kształcą 14.06.11, 00:15
          BTW kanapkę z sałatką też podpatrzyłem w Czechach ale po chlebie z jajecznicą spokorniałem :) bo zaraz się okaże, że co drugi tak robi...
          • Gość: Mazinka Re: Podróże kształcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 22:15
            Uwielbiam monachijską kanapkę (bułka) ze śledziem i cebulą. Jedzą to nawet "garniturowcy" i nikomu nie przeszkadza, hmmmm....zapaszek śledzika i cebulki. Mmmmmm, pychota.
    • Gość: Mędrzec Re: Podróże kształcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 23:06
      tak, ale wykształconych!
    • funkenschlag Re: Podróże kształcą 23.06.11, 01:04
      - Mówienie "Hello!" do prawie każdej napotkanej osoby, jeśli nie ma tłumu na chodniku, zwłaszcza w jakis bardziej turystycznych miejscach (Irlandia)
      - Stawianie piwa wszystkim przy stoliku (każdy ma swoją kolej i kupuje wszystkim) (Irlandia)
      - W samochodzie miałem barwy hrabstwa w którym mieszkałem - taki lokalny patriotyzm (Irlandia)
      - Mówienie do wszystkich po imieniu, nawet do osoby dzwoniącej z banku, czy szefa (Irlandia, Anglia)
      - Jeżdżenie zawsze w kasku na rowerze (Irlandia, Anglia)
      - Przechodzenie na czerwonym, jeśli nic nie jedzie (Irlandia, Anglia)


      ...i pewnie wiele innych rzeczy z których sobie nawet nie zdaję sprawy. :)
    • shilaa Re: Podróże kształcą 23.06.11, 21:17
      Mieszkajac we Wloszech (Neapol):

      - uwielbiam, ze mozna tu przejsc przez ulice w dowolnym miejscu, nie zwracajac uwagi na swiatla i wszystko inne
      - nareszcie moge jesc slodkie sniadania kazdego dnia bez zdziwionych spojrzen i pytan "jak to, nie jesz kielbasy/jajecznicy/kanapki z serem/itd.?"
      - z moja wrodzona zywa gestykulacja wreszcie czuje sie jak w domu ;)
      - wreszcie moge kulturalnie wypic dobre, belgijskie piwo w kieliszku w pubie, a nie pol litra sikow w szklance

      Poza tym podoba mi sie, ze obsluga w sektorze uslug (zwlaszcza w sklepach) jest bardziej pomocna, zyczliwa i uczynna niz w Polsce.


      Co we Wloszech mi sie absolutnie nie podoba:

      - calowanie sie ze wszystkimi na powitanie, pozegnanie itd.
      - wszechobecna hipokryzja
      - absurdy na kazdym kroku
      - obzeranie sie

      a przede wszystkim to, ze i Wlosi i przede wszystkim Wloszki (cale pokolenie do 40 roku zycia) sa niesamowicie infantylni i wyjatkowo niezaradni i niesamodzielni. Sa dziedziny, w ktorych ich nieporadnosc rozklada na lopatki, zeby nie powiedziec denerwuje... Sa mistrzami robienia wielkich problemow z niczego, co dla mnie jako bardzo niezaleznej kobiety jest zalosne. Nie wyobrazam sobie co zrobia jak beda musieli stanac twarza w twarz z prawdziwymi problemami... Ot, musza placic za swoje mamusie, ktore corki wychowuja na rozkapryszone ksiezniczki z wielkim ego, a synow na piotrusiow panow, ktorym po 30 latach wciaz piora, prasuja, gotuja i podaja wszystko do stolu.
      • Gość: Abigail Re: Podróże kształcą IP: *.tktelekom.pl 23.06.11, 21:48


        > - uwielbiam, ze mozna tu przejsc przez ulice w dowolnym miejscu, nie zwracajac
        > uwagi na swiatla i wszystko inne
        > - nareszcie moge jesc slodkie sniadania kazdego dnia bez zdziwionych spojrzen i
        > pytan "jak to, nie jesz kielbasy/jajecznicy/kanapki z serem/itd.?"> Poza tym podoba mi sie, ze obsluga w sektorze uslug (zwlaszcza w sklepach) jest
        > bardziej pomocna, zyczliwa i uczynna niz w Polsc

        a może to wszystko możesz dzięki -


        > - wszechobecna hipokryzja

        czy nie....:)))
      • Gość: panienka Re: Podróże kształcą IP: *.tktelekom.pl 23.06.11, 22:21
        > - uwielbiam, ze mozna tu przejsc przez ulice w dowolnym miejscu, nie zwracajac
        > uwagi na swiatla i wszystko inne
        Ciesz się ,że jeszcze żyjesz


        • czarnykapturek Re: Podróże kształcą 24.06.11, 20:23
          > > - uwielbiam, ze mozna tu przejsc przez ulice w dowolnym miejscu, nie zwra
          > cajac
          > > uwagi na swiatla i wszystko inne
          > Ciesz się ,że jeszcze żyjesz
          >
          chyba nie przechodzi na głupa :), ja też (Madryt) cieszę się, że można przechodzic na czerwonym nawet jak policja jest blisko i nigdy nie robili żadnego problemu, trzeba uważać, fakt, szczególnie, że hiszpańscy kierowcy W OGÓLE nie przestrzegaja przepisów, ale jak droga jest wolna mozesz przejść nie bojąc się, że zaliczysz mandat
        • kicior99 Re: Podróże kształcą 25.06.11, 15:48
          > Ciesz się ,że jeszcze żyjesz

          Bo przechodzić trzeba z głową. Poza tym (nie wiadomo dlaczego) w wielu krajach uważa się powszechnie, że światła są dla kierowców a dla pieszego stanowią jedynie wskazówkę. Kwestia umowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja