TYTUS ROMEK I A'TOMEK - kultowe sceny.....

    • Gość: pijusXII Re: TYTUS ROMEK I A'TOMEK - kultowe sceny..... IP: *.pronet.lublin.pl 22.10.04, 16:54
      mój jeden z ulubieńszych(chyba umuzykalnienie):
      tytus śpi a romek mu do ucha:BANANY PRZYWIEŹLI!!!!
    • mesmeredia Re: TYTUS ROMEK I A'TOMEK - kultowe sceny..... 22.10.04, 19:12
      Lat 27.
      "Ja ci dam fizjonomię!" (po tym, jak któryś z bohaterów sprawdził w słowniku
      wyrazów obcych co znaczy fizjonomia):-)))))
      I maszynka do robienia lodów włoskich... i Tytus ćwiczący na "wymyk odmyk..." i
      Tytus u dentysty...
      Piękne czasy :-)
      I.
    • Gość: kris Re: TYTUS ROMEK I A'TOMEK - kultowe sceny..... IP: *.igw.uni-heidelberg.de 24.10.04, 23:26
      To chyba bylo z ks. XIV - Tytus udawal, ze stracil przytomnosc, chlopaki
      potraktowali go piana z gasnicy pianowej. Tytus "zbudzil sie" z okrzykiem - "co
      sie stalo, kto mnie calego namydlil". A´Tomek zdziwil sie ze zadzialalo, a na
      to Romek: "Nienormalnymi zadza nienormalne prawa". Ten tekst dla mnie to
      absolutna rewelka !
      • Gość: Motyl69 Re: TYTUS ROMEK I A'TOMEK - kultowe sceny..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 06:29
        Na "tytusie" nauczyłem się czytać.Niestety niewiele miałem zeszytów,lecz
        odcinek z wannoletem wywarł na mnie niezacieralne ślady.Po pierwsze pojazd był
        tak znaną mi konstrukcją,że codziennie wieczorem trenowałem w kąpieli....
        Któregoś lata byłem z rodzinką w Kołobrzegu.Tam czekała nas atrakcja-
        Przejażdżka W O D O L O T E M. Myślałem,że wszyscy się mylą i naprawdę
        popłyniemy/pofruniemy WANNOLOTEM !!!
        Gdy zobaczyłem uw wechikuł popmyślałem"OK,to pewnie jakaś nowsza konstrukcja".
        Weszliśmy na pokład,a tam rzeczywiście "kosmicznie"lecz o wiele przestronniej
        niż w wannie.Ruszamy.Po przekroczeniu linii falochronu wodolot zaczyna się
        unosić i jest czadowo!!Niestety nie wyczułem zawracania na pełnym morzu i gdy
        docieraliśmy do brzegu myślałem,że to Szwecja.Oczywiście byłem przygotowany na
        taką okoliczność i nawet znałem słowo po szwedzku <tak> co miało oznaczać
        <dziękuję>.Wyprowadzenie mnie z błędu miało dla mnie dość
        nieprzyjemne,płaczliwe przeżycia.
        PZDR Paweł
Pełna wersja