nie umiem- a powinnam.

13.01.12, 16:34
O nieporadności, czasem śmiesznej, czasem denerwującej.

Ja np nie umiem prowadzić auta.
Mój sąsiad nie umiał sobie obcinać paznokci aż do pełnoletności
Znam człowieka, któremu do 15 roku życia mamusia myła głowę...tak, jest zdrowy.
Znam też dorosłego faceta, który nie umie sam kupić sobie spodni.
I kilka dorosłych osób, które nie umieją jeździć na rowerze
Aha, ja nie umiem gwizdać na palcach:)

Moze założymy jakiś taki bank czasu- ja chętnie kogoś nauczę jeździć na rowerze, jeśli nauczy mnie gwizdac:D
    • maitresse.d.un.francais Re: nie umiem- a powinnam. 13.01.12, 16:42
      czekolada_orzechowa napisała:

      > O nieporadności, czasem śmiesznej, czasem denerwującej.
      >
      > Ja np nie umiem prowadzić auta.
      > Mój sąsiad nie umiał sobie obcinać paznokci aż do pełnoletności
      > Znam człowieka, któremu do 15 roku życia mamusia myła głowę...tak, jest zdrowy.
      > Znam też dorosłego faceta, który nie umie sam kupić sobie spodni.
      > I kilka dorosłych osób, które nie umieją jeździć na rowerze
      > Aha, ja nie umiem gwizdać na palcach:)
      >
      > Moze założymy jakiś taki bank czasu- ja chętnie kogoś nauczę jeździć na rowerze
      > , jeśli nauczy mnie gwizdac:D
      >
      Hm, nie zestawiałabym nieumiejętności prowadzenia auta z nieumiejętnoscią kupna spodni lub obcinania sobie paznokci.
    • kalllka Re: nie umiem- a powinnam. 13.01.12, 17:04
      hym, umiem gwizdac na palcach ale i rower umiem.

      lecz chetnie naucze sie czasownikowac miejscowniki ,w zamian- co sie komu podoba.
      • Gość: Dż Re: nie umiem- a powinnam. IP: *.opera-mini.net 14.01.12, 16:49
        bank czasu! Dzieki za przypomnienie. Ciagle zapominam o tej mozliwosci a nieumiejętności ci u mnie dostatek! chociaż od dziś umiem zrobić "śląską makuchę"
        • Gość: iii Re: nie umiem- a powinnam. IP: *.CNet.Gawex.PL 14.01.12, 19:59
          A co to jest śląska makucha?
    • znana.jako.ggigus Re: nie umiem- a powinnam. 14.01.12, 23:00
      tez nie umiem gwizdac na palcach, nie potrafie prowadzic samochodu, ani jechac rowerem bez trzymanki. W ogle nie lubie jechac z jedna reka na kierownicy roweru.
      • czekolada_orzechowa Re: nie umiem- a powinnam. 14.01.12, 23:50
        z jedną- luźno, mogę, bez trzymanki nie umiem...
        i jeszcze nie umiem porządnie zalepić pierogów, mimo, że ogólnie umiem i lubię gotować.
        oraz nie umiem grać w szachy.
        • bassooner Re: nie umiem- a powinnam. 15.01.12, 00:44
          pić bez umiaru, besztać żony, nie myć się z wieczora i kulać makaron... ;-)))
          • ewa9717 Re: nie umiem- a powinnam. 15.01.12, 01:47
            Jak połączysz dwie niemoce, to ci może besztanie żony nudelkulą wyjść ;)
            • Gość: ładne_kwiatki Re: nie umiem- a powinnam. IP: *.lupro.net 15.01.12, 11:32
              1. Nie umiem prowadzić samochodu - nigdy mnie to nie pociągało, wolę jeździć jako pasażer
              (i czasem denerwować kierowcę, odzywając się w nieodpowiednim momencie ;-P)
              2. Nie umiem gwizdać na palcach - nie uważam, żeby było mi to w życiu niezbędnie potrzebne
              3. Nie umiem języków: angielskiego, niemieckiego, francuskiego - powinnam coś z tym zrobić
              bo ciągle mam ochotę na aby się ich nauczyć.
              4. Czasem nie powinnam się odezwać, ale nie umiem się powstrzymać :-P
      • ka-mi-la789 Re: nie umiem- a powinnam. 15.01.12, 13:29
        Ba, ja w ogóle nie umiem jeździć na rowerze. I pływać. O umiejętnościach w rodzaju gwizdania na palcach i chodzenia na rękach nie wspominam, bo nie są mi niezbędne i nie odczuwam boleśnie ich braku.
      • Gość: Lifter Re: nie umiem- a powinnam. IP: 213.231.192.* 13.01.13, 13:49
        Moja angielszczyzna (mowiona) jest ciagle na poziomie "Kali chciec" choc WIELE lat i wysilku wlozylem w nauke. I co najdziwniejsze - czytam niezle, sporo rozumiem o ile ktos slangiem nie nawija, a jak mam mowic... blok. Cholera wie czemu. Cos tam stekam, ale... Kompletnie tego nie rozumiem, bo nie jestem niesmialy, wycofany, nie pale sie ze wstydu jesli cos robie zle itd. Po prostu jest to chyba poza moim zasiegiem :/

        Moja zona od 1996 uczy sie plywac. :) Chodzila na basen na kursy, jak jestesmy gdzies nad cieplymi morzami (slona woda ulatwia nauke) tez cwiczy... i poza 3-4 metry strzalka bo ze 2 metry "rozpaczliwa zabka" tez nie daje rady. A naprawde jej zalezy.

        Francuzi mowia - chciec znaczy moc. Akurat... :/
    • Gość: jagna Re: nie umiem- a powinnam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 21:35
      Nie umiem chodzić na szpilkach. Na "grubszych" obcasach śmigam bez problemu, ale chodzenie na szpilkach to dla mnie sport ekstremalny wysokourazowy :)
      Umiem za to pięknie przewracać naleśniki podrzucając patelnię. Moją koleżankę wprawiło to kiedyś w osłupienie - myślała że tak mogą tylko zawodowi kucharze.
      • kusama Re: nie umiem- a powinnam. 15.01.12, 22:07
        Podrzucanie patelni.... hm... mistrzostwo.

        Ja także umiem podrzucać naleśniki. To wygodne, nie trzeba się mordować z przekładaniem placka, zresztą wtedy albo się załamują albo rwą.
        Ale za to nie umiem pływać.
        pzdr
        • czekolada_orzechowa Re: nie umiem- a powinnam. 15.01.12, 23:44
          aha, jeszcze nie umiem się normalnie spakowac na wyjazd, bez względu na to, jak długi- muszę to pocelebrować, dwa dni wcześniej wyjąć torbę, napisać listę, przemyśleć co trzeba zabrać, ogólnie zajmuje to czas i myśli, ale za to niczego nie zapominam
    • Gość: Zdziwiona Re: nie umiem- a powinnam. IP: *.ip.telfort.nl 16.01.12, 08:16
      Dziwne przyklady - powinnas umiec gwizdac na palcach? Faktycznie, niezbedne w zyciu...
      • czekolada_orzechowa Re: nie umiem- a powinnam. 16.01.12, 10:41
        gwizdania na palcach nie uważam za niezbędne bynajmniej, ale miło byłoby. Natomisat poczucie humoru jest absolutnie niezbędne:)
        • listek_a Re: nie umiem- a powinnam. 16.01.12, 12:28
          gwizdanie na palcach jest niezbędne, żeby zaimponowac mojej bratanicy;)
          • ewa9717 Re: nie umiem- a powinnam. 16.01.12, 15:26
            listek_a napisała:

            > gwizdanie na palcach jest niezbędne, żeby zaimponowac mojej bratanicy;)
            To oczywista oczywistość! Z rodzonym idolem to przerabiałam ;)
        • Gość: Zdziwiona Re: nie umiem- a powinnam. IP: *.fwn.rug.nl 16.01.12, 13:08
          Tja......
    • szklany-sufit Re: nie umiem- a powinnam. 16.01.12, 16:09
      Nie umiem jeździć na łyżwach :( ale prowadzę blog Szklany Sufit - wszystkich zainteresowanych i pełnych poczucia humoru zapraszam do odwiedzenia bloga i przeczytania mojego ostatniego wpisu na temat dobroczynnego działania śmiechu i Śmiechoterapii
    • karrverde Re: nie umiem- a powinnam. 09.01.13, 00:43
      Nie umiem obsługiwać pralki :(
      Nie umiem się malować.
      Nie umiem robić na szydełku, a na drutach tylko szalik...
      • ewosia Re: nie umiem- a powinnam. 13.01.13, 12:42
        nie umiem robić imponujących tabel i wykresów w excelu. a powinnam. nie umiem się obrażać - dziwię się po prostu, że ktoś coś robi/ mówi tak, żeby innym było przykro. nie umiem prasować - pomimo nadludzkich wysiłków i czasu spędzonego przy desce na operowaniu żelazkiem, każda rzecz nieustannie wygląda jakby ktoś ją zeżarł i wyrzygał.
        nie umiem utrzymać porządku w mieszkaniu - nasprzątam się i nasobaczę samej sobie, a 3 dni później - jakbym nigdy nie ogarniała tych ubrań się płożących po fotelach i szezlągach.
        ale za to umiem gwizdać na palcach - wszystkich w dowolnych konfiguracjach, nagotować pysznego jedzenia z pozornie pustej lodówki i przeczytać książkę w jedną noc i oddać jutro.
        • minor_swing Re: nie umiem- a powinnam. 21.01.13, 23:25
          nie umiem zawiązać sznurowadła metodą "jednej pętelki" :)
          • marslo55 Re: nie umiem- a powinnam. 22.01.13, 13:32
            minor_swing napisała:
            "nie umiem zawiązać sznurowadła metodą "jednej pętelki" :)"
            Ja w ogóle nie umiem wiązać i wszystkie buty mam na suwak. Nie potrafię też smażyć - kurczak zawsze jest w jednej połowie przypalony, a w drugiej surowy. Poza tym nie umiem tańczyć, szyć ani jeździć samochodem (a sztukę jazdy na rowerze i pływania opanowałam nieprzeciętnie późno). Mam też zwykle problem z otwieraniem butelek i puszek.












            • agulha Re: nie umiem- a powinnam. 25.01.13, 04:46
              Polecam buty na rzepy. Tak, tak, nie tylko obuwie sportowe, jak się trochę rozejrzeć, to także dość eleganckie półbuty można kupić albo nawet buty zimowe (no...Prawie zimowe, trochę za mało traktorowatą podeszwę mają).
    • Gość: Amy Re: nie umiem- a powinnam. IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.13, 20:40
      Nie umiem pływać. Na ogół tłumaczę to alergią na chlor (co jest po części prawdą) chociaż tak naprawdę to mam niezłą traumę po ćwiczeniach na basenie gdy miałam 7 lat. Ratownicy nie mieli najmniejszego zamiaru uczyć mnie pływać, tylko siedzieli i czytali gazetę. Natomiast gdy podczas samodzielnych ćwiczeń straciłam równowagę i "trochę się podtopiłam", ratownik nie odrywając oczu od "Przewodnika sportowego" stwierdził "Świetnie! Jeszcze kilka razy i sama nauczysz się pływać!". Chociaż ostatnio mam nowy argument : po usunięciu ząbka mądrości zaczęły mi się poważne problemy z zatokami i chodzenie na basen mogłoby mi tylko zaszkodzić.



    • majowa_kotka Re: nie umiem- a powinnam. 24.01.13, 14:03
      Ja nie potrafię tańczyć towarzysko. I w sumie nie byłoby w tym nic niespotykanego ani nawet dziwnego, gdyby nie fakt, że od trzech lat hobbystycznie... tańczę. Czy to solo, czy w grupowej choreografii - żaden problem. Ale jak mam tańczyć w parze z facetem, to jestem w stanie co najwyżej przestępować z nogi na nogę, kołysząc się zupełnie nie do rytmu.
      • Gość: ultra75 Re: nie umiem- a powinnam. IP: *.play-internet.pl 26.01.13, 19:32
        O, z tanczeniem w parach tez mam problem, pomimo niezłego wyczucia rytmu. Jakos zawsze chce prowadzic i wychodza "przepychanki" :-).
        Prowadzic samochód potrafie całkiem przywoicie (wg. opinii plci brzydkiej ;-)), ale do dzisiaj stresuje mnie "koperta", mimo, ze niby potrafie i nie zdarzyło mi sie jeszcze zarysowac pojazdu przy tym manewrze. Nie lubie i juz. I nigdy pewnie sie porządnie nie naucze.
        PS. Gwizdac na palcach niestety tez nie umiem :-(.
        • Gość: bb Re: nie umiem- a powinnam. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.13, 21:34
          Nie umiem piec ciast. Nawet te "pudełkowe" koncertowo przypalę/nie dopiekę/zrobię megazakalca. Nie umiem korzystać z instrukcji. Tzn. czytam ;-) ale niewiele z tego kumam. Złożenie dziecięcej zabawki mnie przerasta... A jednocześnie czytam ze zrozumieniem fachowe teksty np. ekonomiczne.
Pełna wersja