jullka.a
07.06.04, 11:27
Nie wiem, czy byl kiedys podobny watek, nie chce mi sie szperac, ale moze
zdarzyly Wam sie rozne smieszne pomylki telefoniczne?
Oto kilka moich przypadkow:
Do domu czesto dzwonia mi "pomylki", coz caly urok TP. Przyzwyczailam sie juz
do tego, wiec:
Hist.1
Odbieram sluchawke, w telefonie slysze wyniosly meski glos:
- dzien dobry, ja dzwonie w sprawie budzetu miasta na 2000 rok
ja: prosze pana, to nie ten wewnetrzny, prosze wykrecic 126
pan: dziekuje bardzo i przepraszam
Po 10 sekundach, znowu telefon
pan: prosze pani, co pani sobie ze mnie jaja robi, ja tu w waznej sprawie, a
pani mnie przekierowywuje do MPK!!!
W tym momencie zglupialam totalnie
Hist.2
odbieram telefon:
pani: dzien dobry prosze wlaczyc fax
ja: juz wlaczam
pani: dziekuje
odkladam sluchawke.
Za chwile- pani:dzien dobry, prosze sprobowac jeszcze raz, bo cos rozlaczylo
ja: dobrze, juz wlaczam
Odkladam sluchawke
Za chwile: pani, lekko zirytowana: co sie dzieje, nie bede godzine faxu
wysylac!
ja (nie wytrzymalam): to moze wykreci pani wreszcie wlasciwy numer, to jest
mieszkanie prywatne!
pani (widocznie lubila zarty): oj... ale moze ma pani fax??
Hist.3
w telefonie glos 15, 16-latka: Czesc Kaska, jutro Kura pyta z historii, jakie
to byly tematy? Umiesz cos?
ja: Jeszcze wszystkiego nie umiem, ale przede mna cala noc.
16-latek: No co Ty, uczysz sie wszystkiego? Ja tam mam gdzies, powiedz tylko
jakie tematy.
Szybko sie zastanwiam co tam moze byc z historii u takich 16 latkow, nic nie
moge sobie przypomniec, wiec mowie szybko:
ja: przemiany polityczne Polski po 1989r...
16-latek: zartujesz?! No patrz a ja nawet nie wiedzialem, ze to w ogole
mielismy. To wszystko jest w ksiazce???
ja: tak, od strony 147
16-latek: dzieki, no to chyba jutro juz po mnie. Czesc.
odlozylam sluchawke i dopiero po jakims czasie naszla mnie refleksja, ze
dzieki mnie, biedny chlopak, naprawde moze jutro miec problemy...
No i jeszcze telefoniczne mistrzostwo moje Babci :-)
Dzwoni telefon, odbieram sluchawke, slysze glos Babci:
-dzien dobry, czy dzisiaj przyjmuje pani doktor Kotarska?
ja, oczy jak 5 zlotych: - Babciu?!?!
Babcia zszokowana: - Juleczko, a co Ty robisz w przychodni?!?!?!?!
Teraz Wy!