W restauracji

IP: 209.109.56.* 16.04.02, 20:51
Wola facet kelnera:
Panie kelner ja chece zamowic 3 plastry boczku ale prosze tak zeby jeden
plaster by spalony z jednej strony a z drugiej surowy, drugi plaster zeby byl
caly spalony no i trzeci calkiem surowy.
Aha no i jeszcze 2 jajka jedno takie zeby zolko i bialo cieklo (prawie surowe)
drugie twarde jak kamien.
No i jeszcze dwa tosty tez jeden spalony na wegiel a drugu nic nie przypieczony
i jeszcze jakbym mogl poprosic kubek kawy w niedobrze umytej szklance ale zeby
ta kawa byla w takiej temperatorze pokojowej.

Kelner popatrzyl na faceta i mowi Panie ale ja niewiem czy nasi kucharze beda
mogli tak dla pana to wszystko wykonac bo to jest bardzo skomplikowane
zamowienie.

Facet: A wczoraj to ko..a mogli zrobic?

Pzdrawiam
    • Gość: Maa Re: W restauracji IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 21:53
      CUDO!!!!
      A taki:
      Gość w restauracji zamówił zupę i czeka.
      Po dłuższej chwili kelner przynosi mu tę zupę, ale niosąc trzyma palec w
      talerzu.
      Gość zwraca kelnerowi uwagę:
      - Nie oparzy się pan tą zupą?
      - Nie, za chłodna!
      • Gość: tyż wic Re: W restauracji IP: 10.40.130.* 17.04.02, 13:47
        Facet w restauracji znajduje włos w zupie. Woła kelnera.
        Kelner bardzo przeprasza, wyjmuje z kieszonki łyżeczkę na łańcuszku i wyjmuje włos.
        Facet zauważa, że kelnerowi z rozporka wystaje drugi łańcuszek.
        - Coś panu wychodzi z rozporka
        - A to tak ma być. Dyrekcja, dbając o higienę, nakazała nam nosić łyżeczki do wyciągania much zupy, żeby nie robić tego paluchami. Do łańcuszka w rozporku mam przywiązanego małego, żebym nie wyciągał go rękami w WC. Rozumie pan - higiena.
        - Aha. A jak pan już skończy to jak go pan chowa spowrotem?
        - Popycham łyżeczką
      • Gość: Blekota Re: W restauracji IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 11:37
        Mój zaczyna się podobnie:
        Gość zamówił zupę w restauracji. Przynosi mu ją kelner no i oczywiście niosąc
        trzyma palec w zupie. Facet się pyta:
        - Czemu trzyma pan palec w mojej zupie?
        - Bo się w niego uderzyłem i lekarz kazał mi trzymać go w czymś ciepłym.
        - To sobie go pan w d... wsadź!
        - A pan myśli, że gdzie go trzymam, jak nie niosę zupy?
        • quba Re: W restauracji 15.06.02, 13:22
          Gość portalu: Blekota napisał(a):

          > Mój zaczyna się podobnie:
          > Gość zamówił zupę w restauracji. Przynosi mu ją kelner no i oczywiście niosąc
          > trzyma palec w zupie. Facet się pyta:
          > - Czemu trzyma pan palec w mojej zupie?
          > - Bo się w niego uderzyłem i lekarz kazał mi trzymać go w czymś ciepłym.
          > - To sobie go pan w d... wsadź!


          a kelner na to teraz trzymalem w zupie a przedtem w


    • Gość: Zet Re: W restauracji IP: 9.67.96.* 20.04.02, 10:11
      Przychodzi facet do restauracji i zamawia: niedosoloną jajecznicę, przypalone
      tosty, chłodną kawę i na odchodne mówi jeszcze do kelnerki:
      - A potem proszę tu przy mnie usiąść i zacząć prawić mi morały.
      - Czy pan zwariował? - mówi kelnerka.
      - Nie, tylko moja żona wyjechała do sanatorium i ja za nią tęsknię.
    • Gość: Ghul Re: W restauracji IP: *.warta-vita.com.pl 30.04.02, 15:25
      W restauracji Domu Chłopa:
      Klient: Panie kelner, co to kawior?
      Kelner (kombinuje chwile, wreszcie mówi): Rybie jaja.
      Klient: To daj pan dwa!
      • Gość: marek Re: W restauracji IP: *.sympatico.ca 30.04.02, 22:40
        Przynosi klientowi kelner zupe i dwie buleczki. Klient bierze buleczki w reke i
        widzi ze one ociekaja woda.
        - Panie starszy, te buleczki cale mokre!
        Na to wkurzony kelner:
        - W lewej rece dwa talerze, w prawej dwa talerze, pod pachami buleczki - pan
        tez by sie spocil!


        Facet zamowil zupe. Kelner przyniosl, ale klientowi zachcialo sie siusiu.
        Zostawil wiec karteczke przy talerzu zeby mu nikt zupy nie zjadl:
        Naplulem z talerz!
        Wysikal sie i wraca do stolika i widzi dopisek:
        Ja tez!
    • Gość: emigrant Re: W restauracji IP: 155.139.50.* 04.05.02, 15:26
      Amerykanskie. Facet po zjedzonym obiedzie w restauracji nie wyglada na zbyt
      zadowolonego. Podchodzi kelner - "Jak szanownemu panu smakowal nasz obiadek? "
      " Jadlem lepsze" odpowiada klient. " Ale nie u nas! " - kelner.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja