Żarcik

24.04.02, 16:47
Mała dziewczynka wraca do domu po zabawie w parku. Po chwili mama zauważa, że
jak na sześcioletnie dziecko, ma ona bardzo bogaty zasób różnych słów
uznawanych za bardzo wulgarne. Pyta więc:
- Skąd ty znasz takie słowa? - A, taka dziewczynka tak mowiła.
- Jaka dziewczynka?
- A nie wiem, taka w sweterku w żółte paski.
Następnego dnia mama biegnie do parku i owszem, po chwili znajduje dziewczynkę
w sweterku w żółte paski. Podchodzi i pyta:
- Czy to ty jesteś ta dziewczynka która mówi takie strasznie brzydkie słowa?
- A... A kto Pani powiedział?
- Ptaszki mi wyćwierkały...
- No to kurwa, pięknie! A ja te skurwysyny bułeczkami karmiłam!
    • tgaw Żarcik II 24.04.02, 16:49
      Mąż miał problemy z żoną; nie miała ochoty na sex. Poszedł do lekarza, by ten
      coś poradził...
      - Tak zapiszę Panu krople. Proszę dać żonie pięć kropli, gdy nie będzie
      widziała. Efekt gwarantowany. Na pewno będzie miała ochotę na sex z panem.
      Mąż wrócił do domu i wieczorem, przy kolacji, gdy żona na chwilę odwróciła się,
      wlał jej kilka kropli do herbaty a przy okazji także sobie zaaplikował ten
      specyfik. Leżą w łóżku i żona przeciągając się mówi:
      - Ale mam ochotę na mężczyznę...
      Na to mąż mruczy pod nosem:
      - Ja też...
    • Gość: . Re: Żarcik IP: *.rasserver.net 28.04.02, 05:29
      dobre.
      • tgaw Re: Żarcik 29.04.02, 16:34
        Dzięki, jedziemy dalej:)

        Jas i Malgosia bawia sie w lekarza.
        Jas sciaga koszulke i pokazujac na sutki pyta:
        -A to masz?
        Malgosia szybko sciaga sukienke i sprawdza:
        -Mam takie same.
        Jas pokazujac na pepek:
        -A to masz?
        Malgosia sprawdza:
        -Takie samo.
        Jas sciaga majtki:
        -A to?
        Malgosia nerwowo szuka w majteczkach, po czym biegnie z placzem do mamy.
        Za chwile wraca i z usmiechem mowi:
        - Mamusia powiedziala ze jak skoncze 16 lat to bede ich miala ile wlezie!
        • tgaw Re: Żarcik harcik 29.04.02, 16:36
          Podczas strajku kolejarzy do dwoch siedzacych przy piwku
          maszynistow podchodzi trzeci i pyta co nowego slychac:
          - A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Henkiem na trasie do
          Szczecina, nagle patrzymy - a przy torach lezy rozebrana
          laska.. mowie ci - tak ze dwadziescia latek, pieknie opalona...
          no to ja po hamulcach, zatrzymalismy caly sklad, wzielismy ja do
          lokomotywy...
          - I co? - pyta publika.
          - No jakto co? Cala droge do Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem
          Heniek. Znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj... jakie cialko...stary...
          ale byla jazda ....
          - No tego chlopaki .... a .... do buzi brala?
          - Eeee no co ty stary! Glowy to mysmy nie znalezli!
          • tgaw Re: Żarcik harcik 29.04.02, 16:38
            Jedzie facet furmanka kolo autostrady. Nagle wyprzedza go motocyklista bez
            glowy... Jedzie jeszcze kawalek i znowu wyprzedza go motocyklista bez
            glowy.... Powtarza sie to pare razy az w koncu chlop wola:
            - Hela! Wez no wrzuc kose gdzies na gore...
            • tgaw Re: Żarcik harcik 29.04.02, 16:39
              Jedno małżenstwo miało problemy z bezdzietnością. Postanowili więc pojechać
              do USA, do najlepszego specjalisty w tych sprawach. Mieli tylko jeden
              problem: żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak
              na migi znać, że się mają wziąć "do roboty" i to w zaraz w gabinecie.
              Początkowo nieśmialo, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor
              przygląda się ze wszystkich stron i nagle woła "stop!" Idzie do biura i
              po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedl do apteki prosząc
              o "Trytheotherhol".
              - Co?- pyta się aptekarka.
              - Trytheotherol, tu pisze na recepcie - mówi facet.
              - Niech no pan mi to pokaże -rzekla aptekarka.
              - Aaa, pan to niewłaściwie przeczytal - tu pisze: Try the other hole.
              • tgaw Re: Żarcik 29.04.02, 16:40
                Kraków, autobus linii 173 - prawie pusty, na dworze pada snieg . POSTACIE:
                jakis chlopak, Kanar, Kierowca Chlopak siedzi w autobusie. Na jednym z
                przystanków wsiada kanar . KANAR: Bileciki do kontroli! Chlopak siedzi
                dalej i tylko szyderczo sie usmiecha . KANAR: Bilecik! CHLOPAK: Trabka!
                KANAR: Jaka trabka? CHLOPAK: Jaki bilecik? KANAR: Prosze sie nie wyglupiac
                i pokazac mi bilet! CHLOPAK: Po co? KANAR: Jestem kontrolerem MPK!
                CHLOPAK: Nie wierze panu! KANAR: (pokazujac legitymacje kontrolera MPK):
                Oto moja legitymacja . CHLOPAK: A oto moja (odpowiada, pokazujac
                legitymacje szkolna) . KANAR: Prosze mi pokazac pana bilet! CHLOPAK:
                Prosze mi pokazac panska karte szczepien! KANAR: Ma pan bilet? CHLOPAK:
                Nie! KANAR: W takim razie prosze o dokumenty . CHLOPAK: Nie mam . KANAR: A
                ta legitymacja? CHLOPAK: To nie moja! Znalazlem!! KANAR: To dlaczego jest
                na niej pana zdjecie? CHLOPAK: Zbieg okolicznosci! KANAR: Prosze mi
                pokazac dokumenty! CHLOPAK: Sa tam! (mówi wskazujac na wewnetrzna kieszen
                kurtki Kanara) . KANAR: Prosze mi pokazac PANA dokumenty! CHLOPAK: Którego
                pana? KANAR: Pokaze mi pan dokumenty? CHLOPAK: Nie pokaze! KANAR: Bo
                zawolam policje! CHLOPAK: Bo zawolam ojca! KANAR: Prosze przestac sie
                wyglupiac! CHLOPAK: Prosze przestac sie czepiac! KANAR: Pokaze mi pan
                bilet albo dokument? CHLOPAK: No nie! Pan jest monotematyczny!!! KANAR:
                Jezeli nie zobacze biletu, bede zmuszony pana zatrzymac . CHLOPAK: Moze
                wreszcie mi pan wyjasni kim pan jest? KANAR: (troche zmieszany): Jestem
                kontrolerem MPK! CHLOPAK: Prosze o legitymacje . KANAR: Juz pan widzial!
                CHLOPAK: Chce do reki! Kanar wyciaga legitymacje i podaje mu ja . CHLOPAK:
                (bierze ja, chowa, po chwili wyciaga i mówi): Dzien dobry, bileciki do
                kontroli . KANAR: Co prosze? CHLOPAK: Slyszal pan, jestem kontrolerem i
                prosze o bilet do kontroli . KANAR: To ja jestem kontrolerem! CHLOPAK: Ma
                pan bilet? KANAR: Nie potrzebuje, pracuje w MPK! CHLOPAK: Tak, a mój
                ojciec w NASA. Placi pan teraz czy mam wystawic blankiecik? KANAR:
                (rzucajac sie na niego): Prosze mi oddac moja legitymacje!!! CHLOPAK: Aaa!
                To jest napad na czlowieka na sluzbie! Panie kierowco, prosze zatrzymac
                autobus!!! Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do
                nich . KIEROWCA: Co sie tu dzieje? CHLOPAK: Jestem kontrolerem MPK, a ten
                pan nie ma biletu . KANAR: Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie
                ma biletu! (Chlopak podaje mu legitymacje, a ten oglada ja dokladnie i
                mówi do chlopaka): To nie jest pana zdjecie! CHLOPAK: Jestem po operacji
                plastycznej! KIEROWCA: (do Kanara): Ale pan jest calkiem podobny.. .
                KANAR: Bo to moja legitymacja! KIEROWCA: (wskazujac na chlopaka): Tylko
                dlaczego mial ja ten pan? KANAR: Bo mi ja zabral! CHLOPAK: Nieprawda! To
                jest pomówienie! Przypadkiem chlopakowi wypada z kieszeni karta autobusowa
                . KIEROWCA: (podnoszac ja): Czy to pana? KANAR: Przeciez mówil pan, ze nie
                ma biletu! CHLOPAK: A niby skad mialem wiedziec, ze wystarczy karta?
                Przeciez pytal pan o bilet . KANAR I KIEROWCA: (razem): IDIOTA!!!!!
                • tgaw Re: Żarcik 29.04.02, 16:42
                  Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w
                  ostatnim rzędzie, wiec mógł spokojnie pisać.
                  - Pss...! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
                  - Mam.
                  - To daj. - student przepisał zadanie i podał do tylu po kilku minutach.
                  - Pss...! Masz drugie?
                  - Mam.
                  - To daj. - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
                  - Pss...! Masz trzecie?
                  - Mam.
                  - To daj.
                  Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
                  Pss...! Zdał pan, proszę indeks...
                  • tgaw Re: Żarcik 29.04.02, 16:43
                    Po pewnym przyjęciu studentów akademii medycznej dzwoni telefon.
                    - Słuchaj Zosiu nie zostawiłem u Ciebie komórki?
                    - Zostawiłeś odbiór za 9 miesięcy.
                    • tgaw Re: Żarcik 13.05.02, 13:58
                      Pewnego dnia pani w szkole zadala dzieciom prace domowa - mialy sobie
                      wymyslec na nastepny dzien jakis oryginalny kolor. Jasio myslal cale
                      popoludnie, az w koncu wymyslil - kanarkowozolty. Ale pomyslal, ze
                      zadzwoni jeszcze do Malgosi, jaki ona kolor wymyslila. - Malgosiu, jaki
                      masz kolor? - Kanarkowozolty. - Cholercia - pomyslal sobie Jasiu -
                      Malgosia jest lepsza uczennica i znow pani powie mi ze sciagam. Musze
                      wymyslec cos innego. Jasio mysli, mysli, mysli - nagle wymyslil - gleboki
                      blekit. Ale stwierdzil, ze zadzwoni jeszcze do swojego przyjaciela Stasia
                      i sie spyta, jaki kolor on wymyslil. - Czesc Stasiu - jaki masz kolor? -
                      Gleboki blekit. - Cholercia - pomyslal sobie Jasiu - Stasiu jest lepszym
                      uczeniem i znow pani powie mi ze sciagam. Musze wymyslec cos innego. Jasiu
                      mysli, mysli mysli... i nic. Wkurzyl sie i wyszedl sie przejsc po miescie
                      - nagle patrzy na wystawie lezy material podpisany jako krwistoczerwony.
                      Jasia olsnilo - to jest to! Wrocil do domu i caly czas powtarza pod nosem
                      krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Z wrazenia zapomnial
                      zjesc kolacje, myje zeby i nadal mruczy pod nosem - krwistoczerwony,
                      krwistoczerwony, krwistoczerwony... Kladzie sie do lozka i nadal to swoje
                      - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Budzi sie rano i
                      znow swoje - tylko krwistoczerwony, krwistoczerwony i krwistoczerwony...
                      Przychodzi do szkoly, siada w lawce i sobie dalej powtarza
                      krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Pani wyrywa do
                      pytania Malgosie: - Malgosiu jaki masz kolor? - Kanarkowozolty. - Dobrze
                      Malgosiu, siadaj. - A ty Stasiu? - A ja psze pani gleboki blekit. -
                      Dobrze, Stasiu siadaj. W tym momencie otwieraja sie drzwi od klasy i
                      wchodzi pan dyrektor z malym Murzynkiem. Pan dyrektor mowi: - Dzieci,
                      poznajcie waszego nowego kolege, oto Mambo - i wyszedl zamykajac drzwi za
                      soba. Pani popatrzyla i mowi: - Witaj Mambo. Dzis mamy lekcje o kolorach.
                      Wiem ze jestes nieprzygotowany, ale moze powiesz nam jakis ciekawy kolor?
                      Mambo mysli i mowi: - Krwistoczerwony. - Dobrze Mambo, siadaj. Jasia malo
                      krew nie zalala - nie jadl kolacji, nic tylko kul na pamiec ta nazwe, a tu
                      przychodzi taki... - Jasiu, a powiedz nam jaki ty masz kolor? A Jasiu
                      wstal i milczy. - No Jasiu? - Jebany czarny!
          • Gość: PROKURATOR Re: Żarcik harcik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 19:51
            CZEMU 16 A NIE 15
    • Gość: spiwor Re: Żarcik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.02, 09:03
      Rozmawiają dwie choinki:
      -Jak leci?
      -Kiepsko siekierą po nogach dostałam!
      • tgaw Re: Żarcik 15.05.02, 19:49
        witam serdecznie

        SEX jest jak NOKIA connecting people,
        jak PEPSI ask for more,
        jak NIKE just do it,
        jak SAMSUNG everyone is invited...
        A dziewice s± jak IDEA - poza zasięgiem.
    • sze Re: Żarcik 16.05.02, 13:01
      Maly Jasio siedzi na lawce i je cukierki. Przysiada sie jakis dziadek i mowi:

      - Chlopczyku, a wiesz, ze to bardzo niezdrowo jesc tyle cukierkow?
      - A pan wie, ze moj dziadek dozyl 108 lat?
      - I co, cale zycie jadl cukierki?
      - Nie, nie wsadzal nosa do cudzych spraw.

    • Gość: spiwor Re: Żarcik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.02, 13:28
      Siedzi sobie w jelitku tasiemiec i je. Nagle patrzy a tu bakterie uciekają i
      krzyczą:
      -Uciekaj tasiemiec antybiotyki nadchodzą!!
      Tasiemiec sobie myśli mam jeszcze dużo czasu. Nagle widzi jak glista ludzka
      ucieka zwielką walizką i krzyczy:
      -Uciekaj tasiemiec antybiotyki nadchodzą!!
      -A tam-mówi tasiemiec i dalej sobie je. Po pewnym czasie myśli sobie:Jak glista
      już uciekła to trzeba uciekać. I ucieka. Idzie, idzie, patrzy a tu glista
      siedzi na walizce i płacze.
      -Co się stało?-pyta tasiemiec.
      -Uciekła mi kupa o 14.
      • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 14:10
        ha! widze, ze watek "zarcik" nabiera rozpedu! witaam, witam...

        Szkot z zona postanowili polatac samolotem wycieczkowym, ale cena - 10
        dolarów - wydawala im sie odstraszajaca. Pilot, widzac ich
        niezdecydowanie, powiedzial: - Prosze wsiadac, jesli podczas lotu
        odezwie sie pan choc slowem, zaplaci pan pelna cene. Jezeli zachowa
        pan milczenie - lot jest za darmo.
        Szkot zgodzil sie i razem z zona zajal miejsce za pilotem. Ten
        wystartowal i rozpoczal swój popisowy lot - wykonal beczke, korkociag i
        kilkanascie innych, wyjatkowo trudnych ewolucji, ale za jego plecami nie padlo
        ani slowo. Kiedy wyladowali zwrócil sie z uznaniem do Szkota:
        - Gratuluje! Jest pan pierwszym czlowiekiem, który podczas takich akrobacji nie
        odezwal sie ani slowem. - Dziekuje. A wie pan, ze prawie mi sie wyrwalo, jak
        wypadala moja zona.
        • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 14:11
          - Co ty, stary - dostales po gebie i nie zareagowales?
          - Zareagowalem.
          - Jak?
          - Spuchlem.
          • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 14:11
            Przez kilka juz lat nie spie i jestem zbyt obciazony praca. Ostatnio
            odkrylem dlaczego:
            Jestem PRZEPRACOWANY.
            Ludnosc Polski to 38,793,513.
            12,654,329 jest na emeryturze a 2,596,325 na recie.
            To zostawia 23,542,859 do pracy.
            10,632,205 jest w szkole, co daje 12,910,654 milionow pracujacych.
            Z nich 9,938,732 milionow jest zatrudnionych w budrzetowce, czyli
            1,971,922 pracuje. 279,568 jest w wojsku, co zostawia 1,692,354 do pracy.
            Niestety 1,000,251 jest bezrobotnych co zostawia 692,103 pracujacych. W
            kazdym momencie 600,000 ludzi jest w szpitalach, zostawia to 92,103
            pracujace osoby. W wiezieniach siedzi 92,101 osob.. To zostaja dwie osoby
            aby pracowac. Ty i Ja. A ty siedzisz przed komputerem i czytasz dowcipy.
            ;)
            • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 14:13
              Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
              - Poproszę setkę. Tfu! (spluwa na podłogę) Pierdolony matiz....
              Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
              - Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pierdolony matiz...
              Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
              - Jeszcze jedna setka. Tfu! Jebany matiz...
              Barman mu nalewa i pyta:
              - Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za każdym razem pan spluwa i
              przeklina jakiegoś matiza?
              - Wie pan co? - mówi kierowca - Zakopałem się w zaspie 30-tonową scanią i ni
              chu-chu nie mogę wyjechać. Podjeżdża matiziak, wysiada kierowca i mówi, że mnie
              wyciągnie. Ja mu na to: "panie, jak mnie pan wyciągniesz tym matizem, to ja
              panu ze szczęścia laskę zrobię!". TFU! Pierdolony MATIZ!
    • sze Re: Żarcik 16.05.02, 14:59
      Przychodzi baba do lekarza i skarzy sie:

      - Panie doktorze, mam dwa problemy: jestem jakas nerwowa i ze faceci nie chca
      ze mna sypiac.

      Lekarz, mlody, tuz po studiach, wysluchal i zamyslil sie. "Hm, nerwowa i faceci
      jej nie chca. Faceci jej nie chca i nerwowa..." Mowi do pacjentki:

      - Wie pani, to chyba jakis zamkniety krag...
      • sze Re: Żarcik 16.05.02, 15:09
        Lezy Czerwony Kapturek z wilkiem w lozku. Czerwony Kapturem mowi:

        - Wilku, dlaczego masz takie duze uszy?
        - Bo w dziecinstwie duzo sluchalem.
        - A dlaczego masz takie duze oczy?
        - Bo w dziecinstwie duzo plakalem.
        - A czemus w dziedzinstwie wiecej nie sikal...?
        • sze Re: Żarcik 16.05.02, 15:18
          Redakcja brukowca. Red nacz wzywa reportera na dywanik i opieprza go:

          - Panie, co jest! Od tygodnia ani jednego morderstwa, gwałtu, nawet jednego
          samobójstwa! Ludzie przestana nas kupowac!
          - Szefie, spokojnie, na jutro beda samobojstwa.

          Poszedl na miasto. Znalazl Amerykanina, Francuza i Polaka. Zabral ich na
          wycieczke samochodem za miasto, na wielki, wysoki most. Staneli nad krawedzia.
          Dziennikarz wzial na strone Amerykanina i mowi mu:

          - Sluchaj, musze ci cos powiedziec. Firma, w ktorej akcje zainwestowales
          wszystkie pieniadze, zbankrutowala.

          Amerykanin skoczyl w przepasc. Dziennikarz bierze Francuza.

          - Sluchaj, musze ci cos powiedziec. Wlasnie sie dowiedzialem, ze twoja kochanka
          postanowila wrocic do meza.

          Francuz skoczyl. Dziennikarz mowi do Polaka:

          - Sluchaj, tylko ty nie skacz.
          - Dlaczego?
          - Tu nie wolno skakac. Takie sa przepisy.
          - A pier..le wasze przepisy!
          • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 18:26
            witam sze,
            watek ten stworzylem po to, aby upublicznic kawaly ktore mnie bawia, jakbys
            mial cos, co Ciebie szczegolnie rozsmieszylo - nadawaj! pozdrawiam

            Trzy zakonnice rozmawiaja. Pierwsza mowi:
            - Wczoraj, gdy sprzatalam biuro ksiedza, znalazlam tam stos pornosow!
            - I co zrobilas z nimi? - spytaly sie zakonnice.
            - Wywalilam je do smietnika.
            Druga siostra:
            - Gdy odkladalam wyprane ubrania ksiedza do szafy, znalazlam tam opakowanie
            prezerwatyw.
            - I co zrobilas? - spytaly sie znow zakonnice.
            - Przedziurawilam je szpilka.
            Trzecia siostra zemdlala.
            • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 18:28
              Kto stworzył kobiety?
              -Trzechf acetów:stolarz,hydraulik i architekt, ale i tak spieprzyli
              robotę. Stolarz: bo zrobił nogi które rozkładają się na boki, hydraulik:
              bo cieknie co miesiąc, a architekt ... bo zbudował szambo koło placu
              zabaw.
              • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 18:28
                Czym sie rózni brzydka dziewczyna od motorynki?
                Odp.
                - Wlasciwie niczym. Na jednym i drugim jezdzi sie zupelnie dobrze dopóki
                kumple nie zobacza
                • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 18:29
                  Kanadyjczyk je sobie spokojnie śniadanie. Przysiada się do niego żujący
                  gumę Amerykanin. - To wy w Kanadzie jecie cały chleb? - pyta Amerykanin. -
                  No tak. - Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrajamy, zbieramy do
                  specjalnych pojemnikw, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na croissanty i
                  sprzedajemy do Kanady - stwierdza pogardliwie Amerykanin, żując swoją
                  gumę. Kanadyjczyk nic. - A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin. - No,
                  tak. - Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej
                  zbieramy do specjalnych pojemnikw, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na
                  dżem i sprzedajemy do Kanady - mówi i dalej żuje gumę. - A seks w USA
                  uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk. - No oczywicie. - A z prezerwatywami co
                  robicie? - Wyrzucamy. - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych
                  pojemnikw, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na gumy do żucia i
                  sprzedajemy do USA.
                  • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 18:30
                    Przychodzi stary Zyd do rabina i pyta:
                    - Ty mnie rabbi powiedz, jak to jest mozliwe. Ja mam 80 lat. Niedawno
                    ozenilem sie z mloda dziewczyna i teraz urodzilo nam sie dziecko.Ty mnie
                    powiedz, co ja mam o tym myslec? Na to rabin:
                    - Ja ci odpowiem na przykladzie. Ty sobie wyobraz, ze mam bardzo
                    roztargnionego przyjaciela. Pewnego razu, bedac w Afryce na safari,
                    zamiast strzelby zabral ze soba parasol. Zauwazyl lwa. Podchodzi blizej,
                    sklada sie do strzalu, parasol otwiera sie, a lew pada martwy. - Alez
                    rabbi, to niemozliwe! Musial strzelic ktos z boku? - No wlasnie..
                    • tgaw Re: Żarcik 16.05.02, 18:30
                      Mezczyzna przyszedl do jasnowidza.
                      - Jest pan ojcem dwójki dzieci - rzekl jasnowidz.
                      - To pan tak mysli ... - zasmial sie mezczyzna - jestem ojcem trójki
                      dzieci!
                      - To pan tak mysli ... - zasmial sie jasnowidz.
            • sze Re: Żarcik 17.05.02, 12:18
              > witam sze,
              > watek ten stworzylem po to, aby upublicznic kawaly ktore mnie bawia, jakbys
              > mial cos, co Ciebie szczegolnie rozsmieszylo - nadawaj! pozdrawiam

              Witaj tgaw,
              to super, ja wlasnie tu po to wchodze. Twoje kawaly sa bardzo fajne. Z
              przyjemnoscia nadaje swoje. Pozdrawiam!

              =====================================================

              - Drogi panie, moj syn prosi o reke panskiej corki.
              - A co, wlasnej nie ma?
              - Ma, ale mu sie juz zmeczyla.
    • sze Re: Żarcik 17.05.02, 13:26
      leci samolot. na jednym z siedzen klatka z papuga. papuga sie drze:

      - Hej, stewardessa, slonecznika, tylko szybko! I wyskubany ma byc, starannie!

      Stewardessa przyniosla. Papuga po chwili:

      - Hej, ty tam, panna, orzeszkow, ale juz! i swieze maja byc, a nie jakies
      zlezale, no i kurde bez soli! jak sa solone, to pomyc!

      Stewardessa wkurzona, ale w koncu przyniosla. Za papuga siedzial facet i mysli
      sobie: "jak papuga moze, to wlasciwie czemu nie ja?" i wola:

      - Hej, stewardessa, butelke zimnego piwka, ale juz!

      przebrala sie miarka. stewardessa sie wkurzyla i poszla na skarge do kapitana.
      kapitan postanowil postraszyc faceta i papuge. wyszedl do nich i mowi, ze
      pasazerowie, ktorzy nie umieja sie zachowac, beda wysadzeni z samolotu. idzie z
      nimi do drzwi i zaczyna majstrowac przy zamknieciu. facet w panice. wyluzowana
      papuga do faceta:

      - Ty, jak na nielota, to ty niezly kozak jestes!
      • Gość: Mikolaj Re: Żarcik IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 17.05.02, 14:05
        To i ja coś dorzucę.

        Szkoła muzyczna, zajęcia z rysunków.
        Pani mówi: narysujcie dzieci obrazek który będzie ilustrował tytuł jakiegoś
        utworu muzycznego a ja będę zgadywać jaki to utwór.
        Następnego dnia: Małgosia narysowała księżyc i gwiazdki. Pani od razu
        strzela: "Sonata Kśieżycowa", brawo Małgosiu ; Marysia narysowała coś jakby
        pszczołe. Pani myśli chwilę i mówi: wiem - "Lot trzmiela" brawo Marysiu.
        Podchodzi do Jasia a Jasio narysował na całą kartkę wielkiego fiuta z jajami.
        Zdruzgotana Pani na to: Jasiu jak śmiesz? co to ma być?
        A Jasio: jakto co psze pani? "Dla Elizy" Beethovena...
        • tgaw Re: Żarcik 17.05.02, 15:26
          LOL!
          witam Mikołaj, swietny kawal :))

          teraz ja:

          Nauczycielka w szkole zadała prace domowa, zeby wszystkie dzieci nazajutrz
          przyniosly do szkoly jakis przedmiot zwiazany ze szpitalem. Oczywiscie pojawily
          sie bandaze, strzykawki, stetoskop... tylko jasio przysniosl aparat tlenowy.
          Nauczycielka do Jasia:
          - Bardzo ladnie jasiu, tylko powiedz mi skad wziales aparat tlenowy?
          - Od dziada.
          - Od dziadka?? a co ci on powiedzial???
          - Eeeeech, Eecchchh, chrrrrr, Eeechhh!
          • tgaw Re: Żarcik 17.05.02, 15:31
            I jeszcze jeden:

            Przy kolacji siedzi rodzina ortodoksyjnych Zydów.
            W pewnym momencie odzywa sie syn:
            - Mamo, tato, zareczylem sie.
            Ojciec lekko zdenerwowany pyta:
            - A jak sie nazywa twoja narzeczona synu?
            - Goldberg.
            Ojciec z wyrazna ulga:
            - Oj to dobrze. Widac pochodzi z dobrej zydowskiej rodziny.
            I domyslam sie ze bogatej. Powiedz jeszcze drogi synu, jak ma
            na imie twoja wybranka?
            - Whoopi.
            • tgaw Re: Żarcik harcik 17.05.02, 15:32
              Na statku stary bosman zaciaga sie fajka. Podchodzi do niego marynarz:
              - Panie bosmanie, uzywamy tego samego tytoniu, a jednak aromat z panskiej
              fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?
              Bosman na to:
              - Ha, chlopcze, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaje zawsze
              pare wlosów lonowych mlodej dziewczyny...
              Zawineli do portu, po powrocie na poklad marynarz podchodzi do bosmana,
              wrecza mu fajke mówiac:
              - No, niech pan teraz spróbuje, zrobilem jak pan radzil!
              Bosman wciaga dym, rozsmakowuje sie nim przez chwile i wypuszcza
              majestatycznie przez nos:
              - Za blisko dupy rwiesz...
    • sze Re: Żarcik 20.05.02, 15:11
      Achoj tgaw!
      ===========
      Lecimy:

      Pani w szkole pyta dzieci. Dochodzi do Jasia. Jasio odpowiada:

      - Spierdalaj.
      - Jasiu!!! Co to ma znaczyć?! Twoje zachowanie jest skandaliczne! Natychmiast
      idziemy do pana dyrektora!
      - Do tego buca? Nie pojde, bo mu nogi smierdza.
      - Ty bezczelny gowniarzu! Jak smiesz!? Ide natychmiast do dyrektora.

      Poszla. Wchodzi do gabinetu i mowi:

      - Panie dyrektorze! Jasio powiedzial o panu, ze panu nogi smierdza, a do mnie,
      ze mam spierdalac.
      - To skandal! Ktory to?
      - Jasiu, IV b.
      - Dzwonimy do ojca.

      Poszukali w papierach. Znalezli telefon do ojca do pracy. Dyrektor dzwoni,
      slyszy: "Biuro przewodniczacego klubu poselskiego Samoobrony, slucham".
      Natychmiast odklada sluchawke i mowi:

      - No, ide umyc nogi.
      - Co? A ja?
      - A pani niech spierdala.
      • tgaw Re: Żarcik 21.05.02, 12:01
        witam, witam, widze z kilka fajnych kawalow sobie przypomniales,
        teraz moja kolej, wyszperane z netu:

        Rozmawia dwóch lubiących wypić kumpli:
        - Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
        - Nie, stary, po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się
        pojawiasz.

        Żona nie poznaje męża, który wrócił z wyprawy do dżungli: jest smutny, nie
        odzywa się, patrzy smętnie za okno. Po długich namowach mąż wyznaje, ze w
        dżungli zgwałcił go goryl.
        - Nie martw się kochanie- mówi żona- nikt się nie dowie. Wiemy o tym tylko ja i
        ty, a goryl przecież nie mówi.
        - No właśnie- odpowiada mętnym głosem mąż - Nie mówi, nie pisze, nie dzwoni...

        Ufoludki dowiedziały się ze na ziemi jest takie zwierze, które pije wodę i daje
        mleko. Złapały więc krowę, zaprowadziły nad rzekę, jeden trzymał łeb krowy w
        wodzie, a drugi doił. Nagle krowa się zesrała i ten, który doił krzyczy do
        drugiego:
        - Wyżej łeb, bo muł bierze!!!

        Dlaczego jesteśmy najbardziej "zajebistym" narodem Świata?
        1. Jeden z mieszkańców Katowic chciał w lombardzie zastawić swojego syna.
        2. Jako pierwsza nacja na Świecie, opracowaliśmy sposób na picie denaturatu,
        płynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.
        3. Grabarz z Krakowa miał we krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył. Mieszkaniec
        Wrocławia w 1995 r. osiągnął absolutny medyczny rekord Świata- 14,8 promila.
        Nasz bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną dawkę. Zmarł w wyniku
        obrażeń poniesionych w wypadku samochodowym.
        4. W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem:
        "Dawka śmiertelna - 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków!".
        5. Tadeusz Kościuszko tak się spił pod Maciejowicami (1794), że zapomniał wziąć
        mapy i nie mógł dowodzić bitwą. Dlatego Polacy ponieśli klęskę w starciu z
        rosyjskimi wojskami.
        6. Andrzej K. jest rekordzistą Świata w szybkości picia piwa. Pół litra piwa
        wypija w 3 sekundy.
        7. Polska kupuje piasek i żwir w Republice Południowej Afryki.
        8. Pewien mieszkaniec Warszawy w izbie wytrzeźwień przebywał 335 razy, za
        każdym razem przynajmniej 8 godzin. Jak wyliczył, jego przymusowy areszt trwał
        minimum 2.680 godzin (prawie 112 dni).
        9. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczył medyczną
        normę testosteronu w organizmie zdrowego mężczyzny.
        10. Polacy chorzy na raka krtani wymyślili sposób palenia papierosów przez
        rurkę w tchawicy.
        11. Jedna na 100 Polek przyznaje się, że uderzyła męża. I to wielokrotnie!
        12. W marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa,
        który uciekł z cyrku, zastrzelono weterynarza.
        13. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekł z prosektorium.
        Mężczyzna, będąc w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, nie dawał żadnych
        oznak życia. Lekarze, nie mogąc wyczuć pulsu, stwierdzali zgon.
        14. Anna K. z Piotrkowa Trybunalskiego została skazana na trzy lata więzienia.
        Przez 10 lat unikała kary, zachodząc w kolejne ciąże.
        15. W 1998 r. we Wrocławiu wykryto wytwórnię fałszywych studolarówek.
        Amerykańscy specjaliści z Secret Service ocenili, że są to najlepiej podrobione
        pieniądze na Świecie. Zdaniem Amerykanów fałszywe "zielone" wykonane zostały
        staranniej niż ... autentyczne banknoty.

        Pewna dziewczyna poszła sama na imprezę. Zauważyła tam super-faceta, który
        świetnie tańczył. Podeszła do niego i mówi.
        - Ale zajebiście tańczysz! A facet na to:
        - Spierdalaj!
        Dziewczyna, trochę zbita z tropu, wycofała się. Facet dalej tańczył, solo, i
        tak, ze na wszystkich robił bardziej niż piorunujące wrażenie.
        Dziewczyna znowu do niego podeszła i mówi:
        - Ale zajebiście tańczysz !!! A facet na to:
        - Spierdalaj!
        To już było trochę za dużo i dziewczyna mówi:
        - Wiesz co? Jesteś cham i prostak!
        A facet na to:
        - No i chuj! Ale zajebiście tańczę!!

        Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
        Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
        - Nie rób tego !!! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryje, przemycę do
        Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał
        radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone...
        Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedna
        szanse i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił- ukrył ja pod
        pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub cos do picia,
        a cale noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który
        pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
        - Co tu robisz? - zapytał surowo.
        - Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu
        pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, ze kapitan go nie ukarze?
        - Nie - odpowiedział kapitan.
        - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, ze jesteś na pokładzie promu Wolin
        - Świnoujście - Wolin.

        Samolot zbliża się do Tajlandii i podchodzi do lądowania. Z głośników słychać
        głos stewardesy:
        - Ostrzegamy państwa, że połowa ludności Tajlandii ma HIV, a druga połowa-
        gruźlicę.
        - Co ona powiedziała? - pyta się wnuczka przy głuchawego dziadek.
        - Żeby dymać tylko te, które kaszlą.
        • tgaw Re: Żarcik 21.05.02, 12:25
          No i druga porcja:

          Rząd USA postanowił wypłacić jednorazowe gratyfikacje kombatantom wojennym. A
          wysokość takiej odprawy wyliczana była oryginalnie:
          każdy kombatant mógł podać dwie dowolne swoje części ciała, następnie mierzono
          odległość miedzy tymi częściami w linii prostej, mnożono liczbę centymetrów
          przez 1000$ i tyle człowiek dostawał.
          Pierwszego pytają:
          - Odkąd dokąd cię mierzyć?
          - Od czubka głowy do czubka palców.
          Zmierzyli go, przemnożyli wypłacili. Drugi był sprytniejszy.
          - Odkąd dokąd cię mierzyć?
          Podniósł ręce do góry:
          - Od czubka palców u rak do czubka palców u nóg.
          Zmierzyli, przemnożyli, wypłacili. Nadchodzi trzeci.
          - A ciebie odkąd dokąd mierzyć?
          - Od końca penisa do jąder.
          Zdziwienie wkoło duże, ale takie było zadanie- trudno.
          - Ściągaj gacie.
          Mierzą...
          - A jądra gdzie?
          - W Wietnamie.

          Janie, czy w ubikacji są dwa sznurki, czy jeden?
          - Jeden.
          - W takim razie idź posprzątaj pod zegarem...

          Sukcesem jest:
          - w wieku 4 lat: nie sikać w majtki
          - w wieku 12 lat: mięć przyjaciół
          - w wieku 16 lat: posiadać prawo jazdy
          - w wieku 19 lat: uprawiać seks
          - w wieku 35 lat: zarabiać dużo pieniędzy
          - w wieku 60 lat: uprawiać seks
          - w wieku 70 lat: posiadać prawo jazdy
          - w wieku 75 lat: mięć przyjaciół
          - w wieku 80 lat: nie sikać w majtki

          Na skrzyżowaniu na światłach stal konny policjant. Zaraz za nim zatrzymał się
          dzieciak, na nowiutkim, błyszczącym rowerku .
          - Ładny rower!- mówi policjant - Dostałeś go od Mikołaja? .
          - Taaaakk.. .
          - To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby ci przyniósł lampkę powiedział
          policjant i wypisał dzieciakowi mandat za "nie manie świateł"
          Dzieciak wziął mandat i powiedział:
          - Ładny koń. Dostał pan go od Mikołaja?
          Rozbawiony policjant potwierdził.
          - To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi,
          żeby dal mu chu..a miedzy nogami, zamiast na grzbiecie!

          Cześć stary, słyszałem, ze się ożeniłeś.
          - Ożeniłem się...
          - Musisz być szczęśliwy?
          - Musze

          Dwaj upici marynarze siedzą w barze nagle jeden mówi do drugiego
          -te Stefan wiesz ze mój kumpel ma zloty kibel
          -ta idź za dużo wypiłeś
          -no to chodź to ci pokaże
          -no dobra
          Dwaj marynarze poszli do tego faceta pukają do drzwi a tam otwiera mały
          chłopiec i mówi
          -tato!!! przyszedł ten pan co ci w puzon nasrał !!!

          • tgaw Re: Żarcik HICIOR! 21.05.02, 12:31
            Dlaczego skok na bungee jest jak sex z prostytutka ???
            Bo jedno i drugie kosztuje 100zl, przyjemność trwa 30 sek,
            a jeśli pęknie guma , to masz przejebane!
            • tgaw Re: Żarcik 21.05.02, 13:50
              Trzy ciężko harujące babki postanowiły raz zaszaleć i poszły po pracy na piwko.
              Niezwyczajne takich atrakcji szybko się ululały. Po drodze do domu, na skutek
              wypitego browaru zaczęły wszystkie trzy odczuwać nagle parcie na pęcherz.
              Jedynym w miarę zacisznym zakątkiem w okolicy był mały cmentarzyk. Ponieważ
              dłużej już nie mogły, postanowiły tam właśnie załatwić swoje potrzeby
              fizjologiczne. Przycupnęły w kątku miedzy nagrobkami, zsunęły majtki i sikają.
              Na tej czynności przyuważył je znudzony swym fachem i również "wcięty" grabarz.
              Postanowił dla rozrywki babki postraszyć. Jak pomyślał, tak zrobił? Z dzikim
              wrzaskiem i uniesionym wysoko szpadlem zaczął przedzierać się ku nim przez
              alejki. Baby przerażone hałasem pierzchły w panice, tratując groby,
              przewracając drewniane krzyże, gubiąc odzież i drąc się wniebogłosy. Nazajutrz
              w knajpie spotykają się trzej mężowie wspomnianych kobiet. Wszyscy miny do
              pasa, ponurzy, ze bardziej nie można. W milczeniu wala setę za seta. Wreszcie
              jeden wszedł już w "fazę zwierzeń" I mówi: - Moja żona gdzieś się puszcza.
              Wczoraj wieczorem wróciła do domu pijana i bez majtek. - Moja jeszcze gorzej -
              mówi drugi.
              - Przyszła do domu pijana, nie miała majtek, a cala suknia była na niej
              poszarpana i podarta. - Eeeech - wzdycha na to trzeci.>
              - To jeszcze nic. Moja wróciła wczoraj pijana, bez majtek, w podartej sukience
              i opasana szarfa z napisem: NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY - CHŁOPAKI Z RADOMIA.
              • tgaw Re: Żarcik 21.05.02, 13:53
                Przychodzi Jasio do tatusia i się go pyta:
                - Tatusiu... może pomóc ci w czymś?
                A tato: Tak, pomaluj okna.
                Po godzinie przychodzi i ponownie się pyta:
                - A ramy też?
                • tgaw Re: Żarcik 21.05.02, 15:54
                  Zima. Górka. Baca obsługuje mały orczyk. Narciarze szaleją.
                  Nagle baca zatrzymuje wyciąg.
                  BACA: Won, wynocha do domu, wszyscy!
                  NARCIARZ: Dlaczego?
                  B: Bo jeden z was powiedział do mnie: ty chuju.
                  N: Ależ to nie możliwe, pewnie to obcokrajowiec i powiedział: how are you?
                  - to znaczy jak się masz i chciał tak bace pozdrowić.
                  B: Acha - po namyśle - no to możecie jeździć - i włącza wyciąg
                  I tak sobie pod nosem mruczy: how are you... how are you... no dobrze, ale
                  dlaczego w dupę jebany?
                  • tgaw Re: Żarcik 21.05.02, 16:14
                    Na granicy gada David Copperfield z celnikiem:
                    - Widzisz ten wagon? - pyta Copperfield
                    - Ano widzę - odpowiada celnik
                    - To przyglądaj mu się uważnie - powiedział David, podchodząc jednocześnie do
                    wagonu, nakrył go wielka płachtą, uniósł do góry i sprawił ze zniknał...
                    - Nieźle - mówi celnik - a widzisz ten pociąg? To lokomotywa ciągnąca 10
                    wagonów nielegalnego spirytusu, a teraz popatrz, to jest pieczątka, chucham,
                    przybijam i teraz to jest pociąg z zielonym groszkiem
                    • tgaw Re: Żarcik 21.05.02, 16:15
                      Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i przygląda się zwierzakom na
                      wystawie. W miedzy czasie wchodzi inny klient i kupuje małpę z klatki obok.
                      Facet słyszy cenę: 5 000 USD.
                      - Czemu ta małpa taka droga?
                      - Ona programuje biegle w C... wie pan... szybki, czysty kod, nie robi
                      błędów... warta jest tej ceny
                      Obok stała druga klatka, a tam cena: 10 000 USD
                      - A ta małpa czemu taka droga?
                      - Bo ta małpa programuje obiektowo w C++, może tez pisać w Visual C++, trochę w
                      Javie... wie pan... tego typu. Bardzo przystępna cena.
                      - A ta małpa? - pyta facet wskazując na klatkę z cena 50 000 USD.
                      - Taaaa? Nigdy nie widziałem, by cos robiła, ale mówi, ze jest konsultantem
                      • tgaw Re: Żarcik 21.05.02, 16:16
                        Pewien facet ożenił się z piękną kobietą. W noc poślubna ucieszony leży w łóżku
                        i czeka na żonę.
                        - Kochanie, pośpiesz się i chodź do lóżka... Patrzy, a żona wyciąga szklane oko
                        i sztuczną szczękę. Facet trochę zaszokowany, ale trzyma fason i mówi:
                        - Kochanie, nie każ mi czekać tak długo... Na to żona odkręca drewnianą rękę.
                        Mąż, choć w szoku, ale wciąż napalony:
                        - Wejdziesz w końcu do tego łóżka?!
                        Żona odpina sztuczną nogę. Na to mąż, zrezygnowany:
                        - Wiesz co, kochanie? Może rzuć mi po prostu dupę....
              • Gość: Tomek Re: Żarcik IP: *.internet.radom.pl 21.05.02, 17:40
                tgaw napisał(a):

                > Trzy ciężko harujące babki postanowiły raz zaszaleć i poszły po pracy na piwko.
                >
                > Niezwyczajne takich atrakcji szybko się ululały. Po drodze do domu, na skutek
                > wypitego browaru zaczęły wszystkie trzy odczuwać nagle parcie na pęcherz.
                > Jedynym w miarę zacisznym zakątkiem w okolicy był mały cmentarzyk. Ponieważ
                > dłużej już nie mogły, postanowiły tam właśnie załatwić swoje potrzeby
                > fizjologiczne. Przycupnęły w kątku miedzy nagrobkami, zsunęły majtki i sikają.
                > Na tej czynności przyuważył je znudzony swym fachem i również "wcięty" grabarz.
                >
                > Postanowił dla rozrywki babki postraszyć. Jak pomyślał, tak zrobił? Z dzikim
                > wrzaskiem i uniesionym wysoko szpadlem zaczął przedzierać się ku nim przez
                > alejki. Baby przerażone hałasem pierzchły w panice, tratując groby,
                > przewracając drewniane krzyże, gubiąc odzież i drąc się wniebogłosy. Nazajutrz
                > w knajpie spotykają się trzej mężowie wspomnianych kobiet. Wszyscy miny do
                > pasa, ponurzy, ze bardziej nie można. W milczeniu wala setę za seta. Wreszcie
                > jeden wszedł już w "fazę zwierzeń" I mówi: - Moja żona gdzieś się puszcza.
                > Wczoraj wieczorem wróciła do domu pijana i bez majtek. - Moja jeszcze gorzej -
                > mówi drugi.
                > - Przyszła do domu pijana, nie miała majtek, a cala suknia była na niej
                > poszarpana i podarta. - Eeeech - wzdycha na to trzeci.>
                > - To jeszcze nic. Moja wróciła wczoraj pijana, bez majtek, w podartej sukience
                > i opasana szarfa z napisem: NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY - CHŁOPAKI Z RADOMIA.

                Dlaczego z Radomia?
                • tgaw Re: Żarcik 21.05.02, 17:55
                  > Dlaczego z Radomia?

                  Opcjonalnie moze byc:
                  Warszawa, Szczecin, Kukuryki... :)
                  • Gość: Tomek Re: Żarcik IP: *.internet.radom.pl 26.05.02, 21:25
                    tgaw napisał(a):

                    > > Dlaczego z Radomia?
                    >
                    > Opcjonalnie moze byc:
                    > Warszawa, Szczecin, Kukuryki... :)

                    Nie, mnie to nic. Przynajmniej tu o moim mieście piszą.
    • Gość: jeltzin MAX IP: *.waw.cdp.pl 22.05.02, 15:17
      Spotykaja sie 2 pączki:
      - Czesc, co slychac?
      - A nic, zdawalem na studia
      - I co, dostales sie?
      - Pojebalo cie? Pączka mieli przyjac?
      • tgaw Re: MAX 24.05.02, 16:49
        :)

        Siedzi dziadek z albumem i mowi do wnuczka :chodz Kurt ogladniemy zdjecia.
        Ogladaja, dziadek mowi: to ciocia Ingrid, a to wuj Helmut.
        wnuczek wyciaga zza okladki stare zdjecie na ktorym Hitler odbiera defilade
        wermachtu i pyta : " dziadku a to? jakie ladne! ile ludzi! kto to jest
        ten pan z wasikiem? " "To drogie dziecko byl bardzo ZLY CZLOWIEK
        ,pamietaj ,bardzo zly czlowiek." "dziadku a dlaczego ty stoisz przed nim
        w mundurze i pokazujesz mu wyciagnieta do przodu reke???? " Widzisz
        synku ja mu mowie; "hola, hola zly czlowieku".
        • tgaw Re: MAX 24.05.02, 16:49
          Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
          - Co to jest? - pyta
          - To są banany - odpowiada sprzedawca
          - U nas to są taaaaaakie banany!!
          Potem pokazuje na pomarańcze i tak samo pyta się. Sprzedawca odpowiada, a
          on na to że u nas to są taaaaaakie pomarańcze. Sprzedawca lekko wkurwiony
          patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta się. - Co to jest? I pokazuje
          na morele. Sprzedawca już mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wyśmiewa go i
          pokazuje, że u niego są taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i
          pyta się. - Co to jest? A sprzedawca na to: - A to jest polski,
          pierd...ny, zielony groszek!
    • tgaw Re: Żarcik 24.05.02, 16:49
      Rozprawa w sadzie o przyznanie alimentow:
      - Baco, a znacie te oto Maryne?
      - Ano znam.
      - A to dziecko, to wyscie jej zmajstrowali?
      - Ano ja.
      - A co bedzie z placeniem za dziecko?
      - Ja tam panocku za te robote nic nie chce.
    • tgaw Re: Żarcik 24.05.02, 16:50
      Byl sobie bank. Poniewaz dobrze prosperowal, zlodziej postanowil go
      obrobic. Wlamal sie do niego w nocy i widzi dwanascie sejfów obok siebie.
      Otwiera pierwszy, a tam nie ma pieniedzy, tylko jakis jogurcik. - Co do
      licha, jogurcik w sejfie? Ale jak jest, to go wypije. Przeszedl do
      nastepnego, a tam znów jogurcik. Znów wypil. Sytuacja sie powtarza.
      Zlodziej wypil wszystkie jogurciki i wychodzi wsciekly, bo nie znalazl
      pieniedzy. Patrzy na szyld banku, a tam napis: "Bank Spermy"
      • tgaw Re: Żarcik 24.05.02, 16:51
        Małżeństwo góralskie miało dwudziestoparoletnią córkę no i koniecznie
        chcieli ja wydać za mąż. Wzieła matka córkę na rozmowę i mówi do niej : -
        Córuś, ty córuś trza Ci za mąż iść - oj trza mamuś, trza - tylko pamiętoj
        córuś, że twój narzeczony mo być: łoszczędny, głupi i nieruszany - dobrze
        mamuś, bede pamintać Minął jakiś czas i córka przyjeżdża do domu rodziców
        z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli siedługo no i wichura za śnieżycą na
        dworze sie rozszalała. Więc matka mówi: - Nikaj nie pojedziecie, prześpita
        sie tutej. Pościele wam w izbie dwa łóżka Młodzi zgodzili sie na to więc
        tak też się stało. Rankiem córka wychodzi z pokoju cała uśmiechnięta.
        Widząc to matka sie pyta: - i jak córuś ten twój narzeczony, łoszczędny
        jest ? - oj mamuś jaki łon łoszczędny. Tylko co żeśmy weszli do izby to on
        mówi "Po co mamy brudzić dwa łóżka, prześpijmy sie w jednym" - oj
        łoszczędny jest córuś, łoszczędny. A głupi jest? - oj mamuś jaki on głupi
        !!! Poduszkę zamiast pod głowę to on mi po dupę wsuwa - oj głupi, córuś
        głupi. A nie ruszany jest ?? - oj mamuś, siusiaka to on miał w celafonie
        jeszcze
        • Gość: l dobra teraz ja IP: *.us.es 25.05.02, 08:48
          ja leci samolot pasazerski. w pewnym momencie wysiadl 1 silnik. wiec pilot
          oglasza: prosze panstwa wysadl nam 1 silnik. dolecimy z opoznieniem 15
          minutowym. stewardessy rozdadza za chwile darmowe drinki. mija pare minut.
          wysiadl 2 silnik. ta sama akcja. opoznienie 30 minut, darmowe drinki. jak sie
          mozna spodziewac za chwile wysiadl 3 silnik. kapitan swoje: drinki opoznienie
          60 minut, prosze sie nie martwic. no to wstaje gosc, jeden z pasazerow, niezle
          juz wstawiony darmowymi drinkami i mowi: ja bbbardzo przepraszamm, ale jakkk
          wysiadzie 4 silnik, to my takkk epp! bedziemy latac w nieskonczonosc?!

          baca przed sadem.
          sedzia: no dobrze, niech oskarzony opowie teraz swoja wersje.
          baco: bo to bylo tak. ten turysta szedl. sobie nad potoczkiem. a widzicie w tym
          potoczku lezal sobie noz. i jak on tak sobie szedl to sie potknal i sie
          przewrocil. no i sie nadzial na ten noz. jak sie nadzial to wstal i znow sie
          potknal. i tak 14 razy.
    • sze Re: Żarcik 26.05.02, 19:38
      Facet przychodzi do psychiatry i skarzy sie na koszmary senne:

      - Panie doktorze, co noc mam ten sam koszmar. Goni mnie tesciowa z krokodylem na
      smyczy, ja uciekam, ale widze, ze ten potwór juz mnie dogania - widze te
      ohydne, wylupiaste slepia, krzywe zebiska, guzy na glowie...
      - No tak - mówi doktor - to straszna wizja...
      - Prawda? A krokodyl jest jeszcze gorszy!
      • tgaw Re: Żarcik 05.06.02, 14:40
        Hejka sze, dawno nie pisalem, mialem troche pracy, ale postaram sie nadrobic
        zaleglosci

        Stewardessa dostała polecenie od kapitana, by w sposób
        Dyplomatyczny i delikatny poinformować pasażerów o tym, ze samolot ma
        awarie i za kilka chwil się rozbije. Stewardesa wychodzi do pasażerów i
        pyta:
        - Czy wszyscy maja paszporty?
        Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
        - Taaak!!!
        W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do
        mnie
        Pasażerowie podnoszą paszporty w gore i radośnie machają.
        - A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową,
        rolujemy....ciaśniutko,
        ciaśniutko ...
        Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
        - A teraz niech wszyscy wsadza sobie je głęboko w dupę, żeby
        zwłoki dało się łatwo rozpoznać...
        • Gość: up Re: Żarcik IP: *.stenaline.com 04.09.03, 02:18
          tgaw napisał(a):

          > Hejka sze, dawno nie pisalem, mialem troche pracy, ale postaram sie nadrobic
          > zaleglosci
          >
          > Stewardessa dostała polecenie od kapitana, by w sposób
          > Dyplomatyczny i delikatny poinformować pasażerów o tym, ze samolot ma
          > awarie i za kilka chwil się rozbije. Stewardesa wychodzi do pasażerów i
          > pyta:
          > - Czy wszyscy maja paszporty?
          > Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
          > - Taaak!!!
          > W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do
          > mnie
          > Pasażerowie podnoszą paszporty w gore i radośnie machają.
          > - A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową,
          > rolujemy....ciaśniutko,
          > ciaśniutko ...
          > Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
          > - A teraz niech wszyscy wsadza sobie je głęboko w dupę, żeby
          > zwłoki dało się łatwo rozpoznać...
    • Gość: met Re: Żarcik IP: *.biaman.pl 04.09.03, 10:04

      BOMBA !
      Dawno sie tak nie obśmiałem jak norka...
    • Gość: Mirna Re: Żarcik IP: 64.187.48.* 29.12.03, 10:04
      Przychodzi dziadek do burdelu,chcial popatrzec, usiadl na krzeselku a tam takie
      dziwy paraduja na golasa,ze dziadziusiowi stana.Podchodzi do niego jedna z tych
      panienek i mowi mu ze ma isc z nia do pkoju.Jak mu stanal to znaczy ze musi byc
      obsluzony ,bo ''klient nasz pan''.Wychodzi dziadek zadowolony ,ale mysli a
      pojde se jeszcze do sauny.W saunie pod wplywem temperatury pierdlo sie
      dziadziowi.Podchodzi do niego murzyn i muwi ze go wolal,bo u nich to taki
      znak.No i wyruchal dziadka ''odtylu''Wychodzi dziadek z burdelu a przy
      wyjsciu ''burdel-mama''pyta czy mu sie podobalo.Dziadek mowi no nie za bardzo,
      bo mi paniusiu staje raz na miesiac, a pierdze i z 30-sci razy na dzien.
      • Gość: Justyna Re: Żarcik IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.12.03, 09:08
        Prezydent Kwaśniewski wizytuje kaczą fermę w Wąchocku. Kaczki na jego widok
        mówią:
        - Kwa, kwa, kwa...
        Kwaśniewski pyta gospodarza:
        - Czym karmicie te kaczki?
        - Otrębami z wodą.
        - Dawajcie im kukurydzę z mlekiem, żeby moje nazwisko wymawiały w całości.
        ______________________________

        Sąsiad spotyka na schodach Fąfarę i mówi:
        - Dzień dobry! Czy wyjeżdża pan gdzieś na święta?
        - Oczywiście.
        - A można wiedzieć dokąd?
        - Jeszcze nie wiem. Chcę sobie samemu zrobić niespodziankę.
        Mama pyta Jasia:
        - Kto cię nauczył mówić "O, k...a"?
        - Święty Mikołaj.
        - Święty Mikołaj?
        - Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i rąbnął się
        głową w szafę - tak właśnie powiedział!

        Fąfara tłumaczy pięcioletniemu Jasiowi:
        - Jesteś już dostatecznie duży aby wiedzieć, że nie ma żadnego świętego
        Mikołaja. To ja dawałem ci prezenty.
        - Wiem, wiem! Bocian to także ty.

        - Jakie jest ostatnio najpopularniejsze hobby ptaków?
        - Przypinają pisklętom narty z napisem: Małysz.

        Rok 2085. Wycieczka zwiedza Muzeum Narodowe im. Małysza w Wiśle. W jednej z sal
        Jasio pyta przewodnika:
        - Kim jest ten facet na zdjęciu, obok Małysza?
        - To taki mało znany polityk, nazywał się Buzek.
        Słyszałaś? Podobno papież już wkrótce wybiera się w pielgrzymkę do Polski.
        - Tak, słyszałam. Chce odwiedzić miejsca, w których skakał Adam Małysz.

        Hrabia przebywa na wakacjach za granicą. Pewnego wieczora dzwoni do domu:
        -Janie, co słychać w domu?
        -Wszystko w porządku Jaśnie Panie. Tylko Pani właśnie kolejny raz zdradza pana
        z ogrodnikiem.
        -Jan weźmie strzelbę i zastrzeli go.
        W słuchawce słychać dwa wystrzały. Po chwili
        -Zrobione Jaśnie Panie.
        -A teraz Jan wrzuci ciało do basenu.
        -Ale Panie Hrabio my nie mamy basenu!
        -Czy to numer 5555 535?
        -Nie 5555 353...
        -A to przepraszam pomyłka.

        Przeorysza wzywa do siebie siostry i mówi
        - Dziś w nocy był w klasztorze jakiś mężczyzna.
        Wszystkie siostry - Ooo...
        Jedna - Hihihi.
        Przeorysza kontynuuje
        - Po tym incydencie znaleziono przezerwatywę.
        Wszystkie siostry - Ooo...
        Jedna - Hihihi.
        Przeorysza kończy
        - Okazało się, że prezerwatywa była pęknięta.
        Wszystkie siostry - Hihihi.
        Jedna - Oo!
        Jaskiniowiec usłyszał tupanie
        biegnących mamutów, a po chwili zauważył znajomego z
        plemienia leżącego z uchem przy ziemi, który szepcze:
        - Pędzące stado mamutów! Z przodu ich przywódca, za nim kilka
        samców, na końcu samica...
        Zdziwiony jaskiniowiec pyta tego leżącego:
        - Czy to znaczy, że tego wszystkiego dowiedziałeś się leżąc
        z uchem przy ziemi..
        - Nie. Opowiadam o tym, jak przed chwilą stado mamutów
        przebiegło po mnie, ty idioto

        Mój mąż zupełnie się mną nie interesuje!
        - Spróbuj włożyc jakąś seksowną czarną bieliznę!
        - Już tak zrobiłam!
        - I nie pomogło?
        - Uniósł głowe znad gazety i spytał: Kto umarł?!

        Dwoch wariatów bawi się w sklep:
        - Poproszę litr chleba.
        - Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
        - Poproszę kilogram chleba.
        - A dzbanek pan ma?


        Po północy jeden z lokatorów dobija się do drzwi sąsiada:
        - Panie przestań pan wreszcie grac na tej cholernej trąbce bo zwariuje!
        - Za późno. Przestałem grac pół godziny temu.


        Spotyka się dwoch facetów, jeden mówi:
        - Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do
        każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.
        - Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije się
        gdzieś.
        - o.k.
        Spotykają się po dwoch tygodniach:
        - Chryste, aleś mi doradził.
        - Co się stało?
        - Posłuchaj, nie dość, ze strąciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak
        szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
        - A jaki jej samochód kupiłeś????
        - No, syrenkę.
        - Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
        - o.k. teraz kupie jaguara.
        Spotykają się po dwoch tygodniach:
        - Rany Julek, jaki jestem szczęśliwy!
        - Co, nie żyje? A nie mówiłem?
        - Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę
        odgryzał.









    • Gość: dead_soul_at_sleep Re: Żarcik IP: 62.141.242.* 30.12.03, 13:10
      jak było to sorry...

      Podczas wizyty w Anglii Aleksander Kwaśniewski został zaproszony na herbatę do
      Królowej. Kiedy rozmawiali zapytał ja, jaka jest mocna strona jej władzy?
      Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi.
      - Po czym rozpoznajesz, ze są inteligentni? - spytał Kwaśniewski.
      - Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała Królowa
      - pozwól mi zademonstrować.
      W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony'ego Blaira:
      - Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujące pytanie: Pańska matka ma
      dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani
      siostra - kto to jest?
      - Oczywiście to ja nim jestem, Madam.
      - Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc. Odkłada słuchawkę
      i mówi:
      - Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
      - Tak, Madam. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować
      ten sposób! Po powrocie do Warszawy Kwaśniewski decyduje poddać testowi
      premiera - Leszka Millera. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:
      - Leszku, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, Ok?
      - Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów...
      - Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono
      twoim bratem ani siostra - kto to jest? Miller chrząka, kaszle i w końcu
      odpowiada:
      - Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią? Kwaśniewski zgadza się i
      Miller wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego SLD, po
      czym głowią się nad zagadka przez kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na
      rozwiązanie. W końcu, w akcie desperacji,Miller dzwoni do Korwina Mikke i
      przedstawia mu problem:
      - Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec
      ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostra - kto to jest? (Łebski
      z niego facet, myśli Miller, studiował cybernetykę, na pewno znajdzie
      odpowiedz...) Mikke odpowiada bez zastanowienia:
      - To ja, oczywiście.
      Uradowany Miller wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje
      Kwaśniewskiego i krzyczy:
      - Mam, mam! Wiem kto to jest! To Janusz Korwin Mikke!
      Na co Kwaśniewski, zdegustowany:
      - Źle idioto! To Tony Blair!
    • Gość: Justyna Re: Żarcik IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.12.03, 09:59
      Przez ulicę przechodzi piękna dziewczyna w krótkiej spódniczce. Nagle z za rogu
      wyjechał facet samochodem, zapatrzył się na nią i ją potrącił. Przerażony
      wyszedł z samochodu i się pyta:
      - Jest pani ranna?
      - Nie, ja całodobowa.

      Rozmawiają dwie emerytki:
      -Co dostałaś, jak szłaś na emeryturę?
      -O, takiego ch*ja!
      -A ja głupia wzięłam pieniądze.

      Dwoch pedałow się rucha,ruchają się ruchają pare dni non stop , no i po pewny
      czasie jeden przestał i mówi:
      -stary jarać mi się chce , ale boje sie iść po faje bo mnie zdracisz
      -no co ty nie zdradze cie
      -ale przysiegnij ze mnie nie zdracisz
      -przysiegam ze cie nie zdradze
      -no dobra to ide tylko mnie nie zdradzaj
      Po jakims czasie gościu wraca z fajami wchodzi do pokoju a tu wszystko
      zaspermione ściany w spermi sufit ,meble wszystko . gość wkurwiony zwraca sie
      do przyjaciela
      -no jak to obiecałeś ze mnie nie zdradzisz!!
      -nie zdradziłem cie
      -no to skąd tu tyle spermy?
      -PIERGNOŁEM sobie

      Idzie pedał ulicą, patrzy a tu jakiś pijak leży pod płotem. "Skorzystam z
      okazji" - pomyślał pedał i wyruchał go.Głupio mu się zrobiło więc włożył
      pijakowi 20 zł do kieszeni i poszedł. Pijak się budzi,patrzy a tu kasa. Idzie
      do monopolowego a kasjerka - "Winko?"."Nieee, dziesiaj pół litra bo mam kase".
      Wypił wódkę i znowu zasnął na ulicy. Na drugi dzień sytuacja się powtarza, na
      trzeci również. Czwartego dnia pijak przychodzi do sklepu a kasjerka - " pół
      literka?". " Nieee, lepiej już to wino bo po wódce to mnie dupa boli"

    • Gość: Justyna Re: Żarcik IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.01.04, 09:35
      Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
      - Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim
      pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
      Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma
      chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
      - Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
      - No problem, mówi tamten.
      Po miesiącu spotykają się.
      - I jak ?
      - Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś:
      - W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.

    • grail Re: Żarcik 03.01.04, 01:01
      Mały Kazio z trzeciej klasy siedzi na lekcji i myśli:
      "Palić, czy rzucić palenie? Już przywykłem...Pić, czy rzucić picie? Koledzy
      wyśmieją... A tu jeszcze Ania z II "b" zaszła w ciążę..."
      - Kaziu, ile jest dwa razy dwa? - pyta nauczycielka.
      - Cztery - odpowiada z westchnieniem chłopiec - Gdybym ja miał pani
      zmartwienia...
    • Gość: zarcik Re: Żarcik IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 14:47
      -jakie obrączki ptaszki lubia najbardzej?
      -ze szminki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja