Gość: sze@
IP: 212.244.106.*
11.05.02, 21:34
Przychodzi facet do knajpy. Podchodzi kelner.
- Dwie butelki wodki. Nie, trzy. I kieliszek! - wola facet.
Kelner zdziwiony, ale przynosi. Facet zaczyna kosic kielicha za kielichem.
Zdziwiony kelner podchodzi do faceta i pyta:
- Przepraszam, ze pytam, ale czy to jakis szczegolny dzien dla pana?
- Tak, to dzien mojej pierwszej w zyciu minety.
- No, rzeczywiscie, to moze w takim razie przyniose panu szampana...?
- Nie, szampanem sie tego smaku nie zabije.