Troszke swinski...

IP: 212.244.106.* 11.05.02, 21:34
Przychodzi facet do knajpy. Podchodzi kelner.

- Dwie butelki wodki. Nie, trzy. I kieliszek! - wola facet.

Kelner zdziwiony, ale przynosi. Facet zaczyna kosic kielicha za kielichem.
Zdziwiony kelner podchodzi do faceta i pyta:

- Przepraszam, ze pytam, ale czy to jakis szczegolny dzien dla pana?
- Tak, to dzien mojej pierwszej w zyciu minety.
- No, rzeczywiscie, to moze w takim razie przyniose panu szampana...?
- Nie, szampanem sie tego smaku nie zabije.

    • Gość: schiza Re: Troszke swinski... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 18:25
      heheh, niezle :):)
      • freud Re: Troszke swinski... 14.05.02, 19:35
        W parku :

        - Jasiu, zobacz, pajak je biedronke.

        - A co to jest "dronka", mamusiu?
      • bbona Re: Troszke swinski... 15.05.02, 00:22
        Jasio, Franio i Dyzio zrobili sobie zawody na najkrótszy dowcip. Walka ostra,
        kawały coraz krótsze. W końcu Dyzio dochodzi do trzech słów w jednym dowcipie!
        No, to Franio do dwóch! Kolej na Jasia. Ale jaki to ma być dowcip, skoro tylko
        jedno słowo zostało? Myśli Jasio, myśli intensywnie, aż w końcu wpada na
        koncept - biegnie do pokoju siostrzyczki, Małgosi; po chwili wraca i
        triumfalnie stawia na stole świeczkę:
        - Szwagierek!
    • helmutxxl Re: Troszke swinski... 28.05.02, 15:42
      Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahah!!!
      • Gość: emigrant Re: Troszke swinski... IP: 155.139.68.* 30.05.02, 17:19
        Amerykanski.
        Synek pyta sie tatusia o wytlumaczenie roznicy miedzy hipoteza i realnoscia (
        rzeczywistoscia). Tatus postanawia wytlumaczyc to na przykladzie - " pojdz do
        Mamy i siostrzyczki i powiedz im, ze z wiezienia stanowego wypuszczaja dzisiaj
        po 10 latach znanego gwalciciela, ogromnego Murzyna i czy one by sie z nim nie
        przespaly? " Synek idzie i wraca po paru minutach z limem pod okiem. "No i co?"
        pyta tatus. " Daly mi w gebe i skrzyczaly ,ze moga im cos takiego
        zaproponowac" " No dobrze , idz jeszcze raz i zapytaj sie czy zrobilyby to za
        Milion dolarow". Po chwili synek wraca i mowi" powiedzialy, ze za milion
        dolarow to chyba tak" . "No widzisz synku" mowi tatus " w mysl tej hipotezy to
        siedzimy na milionie dolarow, ale tak naprawde realistycznie to mamy dwie kurwy
        w domu"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja