10 PRZYKAZAN- dla kobiet

29.12.04, 11:41
PO PIERWSZE:
Ciesz się, że w ogóle ktoś cię zechciał.

PO DRUGIE:
Nie myśl, że jak już cię zechciał, to możesz przytyć 20 kg i łazić po
domu jak łazęga.

PO TRZECIE:
Daj mężowi trochę luzu. I tak jest w szoku, że ożenił się właśnie z Tobą.
Trochę to potrwa. Jeszcze jakiś czas będzie się upewniał czy wybrał dobrze...

PO CZWARTE:
Pamiętaj, piwem mąż się nie zatruje.

PO PIĄTE:
Nie wypytuj go stale, gdzie był i co robił, próbuj sama dedukowac. Nawet nie
masz pojęcia, jak takie pytania irytuja.

PO SZÓSTE:
Uważaj żeby zupa nie była za słona za często.

PO SIÓDME:
Jak zobaczysz szminkę na ustach lubego, nie wydzieraj się
niepotrzebnie, może ratował komuś życie metodą usta-usta.

PO ÓSME:
Wyrzuć wszystkie kolorowe czasopisma. Tyle w nich mądrości ile w
głowie przeciętnej kobiety - niewiele.

PO DZIEWIĄTE:
Nie łap męża na ciążę, bo możesz się przeliczyć.

PO DZIESIĄTE:
Wyskocz czasem do dobrego klubu nocnego, popatrz na lepsze od siebie.
Uczyć trzeba się całe życie.
    • tomek854 Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 29.12.04, 15:10
      To jest lepsze:

      O "zasadach i regułach" zwykle słyszymy od kobiet. Przyszedł czas na NASZE, męskie zasady. Oto one!

      Uwaga: wszystkie z nich mają numer 1 nie bez powodu!

      1. Naucz się używania deski klozetowej. Jesteś już dużą dziewczynką. Jeśli jest podniesiona opuść ją, my korzystamy z toalety przy desce podniesionej, Ty możesz ją sobie opuszczać, jeśli wolisz. Jeśli nawet jest opuszczona, nie robimy z tego tragedii, a więc i Ty tego nie rób. Pamiętaj, że gdyby Bóg chciał by deska była zawsze opuszczona, nie utrzymywałaby się w pionie!

      1. Zakupy NIE SĄ sportem. I nie zamierzamy ich tak nigdy traktować.

      1. Płacz to szantaż.

      1. Proście o to czego potrzebujecie. Subtelne aluzje nie skutkują! Mocniejsze aluzje nie skutkują! Oczywiste aluzje też nigdy nie skutkują! Po prostu powiedzcie to!

      1. Tak i Nie SĄ w zupełności wystarczającymi odpowiedziami na prawie każde pytanie.

      1. Ból głowy trwający 17 miesięcy jest poważnym problemem medycznym. W takim przypadku trzeba udać się do lekarza.

      1. W dyskusjach z nami niedopuszczalne jest używanie jako argumentu czegoś, co zostało powiedziane przez nas przed sześcioma miesiącami. W rzeczywistości, wszelkie nasze komentarze stają się nieważne i nieaktualne po 7 dniach.

      1. Jeśli nie ubieracie się jak dziewczyny w "Modzie na sukces", nie oczekujcie, że będziemy zachowywać się jak faceci w operach mydlanych.

      1. Jeśli uważacie, ze jesteście grube, prawdopodobnie tak jest. Nie pytajcie nas.

      1. Jeśli coś, co powiedzieliśmy, może być zrozumiane na dwa sposoby, a jedna z tych interpretacji wywołuje waszą wściekłość lub smutek, mieliśmy na myśli to drugie.

      1. Możecie nas zawsze poprosić o zrobienie czegoś lub powiedzieć nam, jak chcecie, żeby to zrobić. Nigdy jedno i drugie. Jeśli wiecie lepiej, jak to zrobić, zróbcie sobie to same.

      1. Jeśli to tylko możliwe, mówcie, na litość, to, co musicie opowiedzieć podczas reklam.

      1. Krzysztof Kolumb nie potrzebował wskazówek i my też nie potrzebujemy.

      1. WSZYSCY mężczyźni rozróżniają jedynie 16 kolorów, jak ustawienia domyślne Windows. Brzoskwinia na przykład, to nie kolor tylko owoc. Mango to też owoc. Nie mamy pojęcia co to jest blady cyklamen.

      1. Jeśli coś swędzi, trzeba się podrapać. My tak robimy.

      1. Jeśli pytamy czy coś jest nie w porządku, a wy odpowiadacie "nie, nic", będziemy się zachowywać jakby nigdy nic. Wiemy, że kłamiecie, ale widocznie nie jest to warte zawracania głowy.

      1. Jeśli zadajecie pytania, na które nie chciałybyście znać odpowiedzi, musicie liczyć się z otrzymaniem odpowiedzi, której nie chcecie usłyszeć.

      1. Jeśli musimy gdzieś iść razem, absolutnie cokolwiek założycie będzie dobre. Naprawdę.

      1. Macie dość ubrań.

      1. Macie zbyt dużo butów.

      1. A my mamy figurę. Okrąg jest figurą.

      Dziękujemy za przeczytanie powyższych zasad.

      Tak, wiem, będę spał dzisiaj na sofie, ale czy wiecie, że mężczyźni tak naprawdę to lubią spać jak na kampingu.
      • gixera Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 29.12.04, 16:20
        wcale tak nie myslicie:-)
        • tomek854 Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 29.12.04, 18:56
          MY tak nie myślimy? przecież zarty żartami ale tam sama prawda jest :-)
          • 2paco j.w. :) n/t 05.02.05, 11:52


      • ziembakarol Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 05.02.05, 01:41
        hhehe :)))

        tax:

        Mąż budzi żonę w nocy:
        - Kochanie, obudź się - mam dla ciebie tabletkę na ból głowy.
        - Odczep się, przecież mnie nic nie boli.
        - Ha, mam cię!

        Mr. Prosiak
        dowcipy.prosiak.pl
        humor.prosiak.pl
    • xxx131 Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 29.12.04, 20:19
      Prosze Pani, Panienke, Dziewczyno, Narzeczono, Kobieto, Zono i wszystkie
      inne kobiety

      1. Jezeli sadzisz, ze jestes gruba, to najprawdopodobniej jestes gruba.
      Nie zadawaj mi takich pytan, odmawiam odpowiedzi

      2. Jezeli czegos chcesz, to wystarczy o to poprosic. Postawmy sprawe jasno
      : jestesmy prosci. Nie rozumiemy zadnych subtelnych, posrednich prosb.
      Posrednie bezposrednie prosby nie dzialaja. Te posrednie postawione
      bezposrednio przed naszym nosem tez nie dzialaja. Po prostu powiedz
      czego chcesz

      3. Jezeli zadajesz pytanie, na ktore nie oczekujesz odpowiedzi, nie zdziw
      sie, ze otrzymasz odpowiedz, ktorej raczej nie chcialas uslyszec

      4. My jestesmy PROSCI.Jezeli prosze o podanie mi chleba, to nie mam na
      mysli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, ze nie ma na stole chleba.
      Nie ma tu zadnych niedomowien czy zalu.My jestesmy naprawde prosci.

      5. My jestesmy PROSCI. NIe ma sensu pytac mnie o czym mysle,bo przez 96.5% czasu mysle o seksie. I nie, nie jestesmy opetani. To po prostu nam sie
      najbardziej podoba.Jestesmy PROSCI.

      6. Czasem nie mysle o tobie. Nie szkodzi. Prosze przywyknij do tego. Nie
      pytaj o czym mysle, jezeli nie jestes przygotowana do rozmowy na temat
      polityki, ekonomii, filozofii, pilki noznej, picia, piersi, nog czy
      fajnych samochodow

      7. Piatek/ sobota/ niedziela =zarcie =kumple =pilka nozna w telewizji piwo
      =tragiczne maniery. To cos takiego jak ksiezyc w pelni.Nie do unikniecia

      8. Zakupy nam sie nie podobaja, i ja nigdy nie bede ich lubic

      9. Gdy gdzies idziemy, cokolwiek zalozysz, bedziesz w tym wygladac
      doskonale. Przysiegam

      10. Masz wystarczajaco duzo ciuchow. Masz wystarczajaco duzo butow. Placz
      to szantaz. Bankrutowanie mnie nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony

      11. Wiekszosc mezczyzn posiada 3 pary butow. Powtarzam raz jeszcze,
      jestesmy prosci. Skad ci przychodzi do glowy pomysl, ze pomoge ci wybrac z
      twoich 30 par, te ktora najlepiej pasuje

      12. Proste odpowiedzi jak TAK i NIE sa doskonale akceptowane, bez
      znaczenia na jakie pytanie

      13. Jezeli masz jakis problem, przychodz do mnie tylko po pomoc w jego
      rozwiazaniu. Nie przychodz sie uzalac jakbym byl jakas twoja przyjaciolka

      14. Bol glowy, ktory trwa 17 miesiecy, to nie bol glowy. Idz do lekarza

      15. Jezeli powiem cos, co moze byc zrozumiane w dwojaki sposob i jeden z
      nich spowoduje, ze bedziesz nieszczesliwa czy zmartwiona, wiedz ze mam na
      mysli to drugie

      16. Wszyscy mezczyzni znaja tylko 16 kolorow. Sliwka to owoc a nie kolor

      17. I co to za pieprzony kolor ta fuksja? I poza tym jak sie to pisze?

      18. Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie,
      my rowniez

      19. Jezeli cie pytam co sie stalo a ty odpowiadasz "Nic" , wtedy ci wierze
      i jestem przekonany ze wszystko jest w porzadku

      20. Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?"Mozesz byc pewna, ze gdybym cie nie
      kochal, nie bylbym z toba

      21. Regula podstawowa w przypadku najmniejszej watpliwosci dotyczacej
      czegokolwiek : Wez to co najprostsze

      MY JESTESMY NAPRAWDE PROSCI.
      • shellka Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 30.12.04, 00:48
        dobre!!!jestem kobieta i ze wszystkim ,powtarzam ze wszystkim co przed chwila
        przeczytalam zgadzam sie w calosci.tak!jestescie prosci;-)!! a jesli ktos mysli
        ze tak nie jest... to nie wiem z kim przebywa,chyba nie z mezczyznami.
    • kochanica-francuza Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 31.12.04, 21:17
      to my jak jesteśmy spasione też mamy figurę=okrąg
      • Gość: boskabeatrycze Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet IP: 193.24.207.* 31.12.04, 21:41
        a może jeszcze przed Nowym Rokiem Panowie potrzebują przykazań?
        Przykazania dla mężczyzn (niekoniecznie 10, im więcej, tym lepiej:))

        zaczynam: 1. Jeśli kobieta mówi Ci, że jest gruba, chce, żebyś zaprzeczył
        2. Jeśli zaczyna narzekać z byle powodu, pewnie czgoś jej brakuje,
        np. czegoś słodkiego, więc nakarm ją czekoladą, a smutek jej minie
        i będzie gotowa na wszystko...


        dorzucajcie swoje
        • katmoso Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 04.02.05, 00:29
          3. jesli waszą kobietę boli głowa przez 17 miesiecy nie wysyłajcie jej do
          lekarza, tylko wreszcie zróbcie jej dobrze!
        • qq33 Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 04.02.05, 07:09
          1+2 jeżelinarzeka z byle powodu nakarm ją czekoladą i zaprzecz , że jest gruba.
          Oczywiście Ty już nie będziesz gotowy
        • Gość: rita Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet IP: *.olsznet.ec.pl 06.02.05, 13:55
          tylko najpierw sprawdźcie czy lubi czekoladki...
          Mnie sie chche płakac, kiedy 'Mój Ideał' kupuje mi czekoladki - ale układ jest
          taki: on wie, że ja ich nienawidzę, ale odpękał dobry uczynek. Ja wiem, że on
          je uwielbia i zje wszystkie w 5 min. co chwile pytając "ale naprawde nie
          chcesz? Bo to juz ostatnia."
          Czyli on karmi sie czekoladką a mnie mija smutek ;-)
          socjalistyczny podział pracy.
    • Gość: tess Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet IP: *.devs.futuro.pl 04.02.05, 10:47
      Poradnik dla kobiet: "Jak doprowadzić faceta do furii":

      1. Nigdy nie mów o co naprawdę Ci chodzi. Nigdy.

      2. Płacz. Często.

      3. Miesiącami albo najlepiej latami rozpamiętuj przykre rzeczy, które on już
      dawno Ci wyjaśnił i przeprosił za nie.

      4. Spraw, żeby musiał za wszystko przepraszać.

      5. Złość się na niego za wszystko.

      6. Żądaj, żeby do Ciebie dzwonił i wysyłał emaile. Jeśli choć raz zapomni płacz
      i patrz punkt 3.

      7. Jeśli powiedział Ci komplement doszukuj się w tym zawsze złych intencji.
      Patrz punkt 4.

      8. Wszędzie i zawsze przychodź spóźniona. Jeśli on się spóźni płacz i patrz
      punkt 4.

      9. Mów często o swoim ex. Porównuj i głośno komentuj.

      10. Każ mu zgadywać na co w tym momencie masz ochotę i niezależnie od
      odpowiedzi mów że nie zgadł. Patrz punkt 5.

      11. Obchodź wszystkie rocznice, najlepiej co miesiąc. Jeśli choć raz zapomni
      bądź wściekła i płacz.

      12. Stale mów że jesteś gruba. Pytaj go o to. Niezależnie co odpowie - płacz!!!

      13. Krytykuj sposób, w jaki się ubiera.

      14. Krytykuj muzykę jakiej słucha.

      15. Kiedy Cię zapyta "Co się stało?", powiedz mu, że jeśli nie wie to nie
      zasługuje na odpowiedź.

      16. Próbuj go zmienić (najlepiej na siłę).

      17. Każ mu ze sobą tańczyć nawet jeśli nie umie.

      18. Jeśli kiedykolwiek w czymkolwiek zawiódł, nigdy nie daj mu o tym zapomnieć.

      19. Zawsze gdy choć na chwilę zapadnie między wami cisza, pytaj go "O czym
      myślisz?"

      20. Analizuj każdą najdrobniejszą jego wypowiedź i doszukuj się w niej kilku
      znaczeń. Wybierz najmniej prawdopodobne lub niekorzystne dla Ciebie i obraź się
      na niego. Nie zapomnij płakać!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Pzdr.

      • Gość: Kasia385 Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 19:02
        21. Regula podstawowa w przypadku najmniejszej watpliwosci dotyczacej
        czegokolwiek : Wez to co najprostsze

        No i bierzemy to co najprostrze - prototyp kobiety. :):):)
        Pozdr
        • Gość: pomi dori Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 05.02.05, 11:11
          Kursy dla Facetów

          Dwuletni Kurs na Uniwersytecie Życia. Zostań Prawdziwym Facetem.
          Pierwszy Rok
          Semestr Zimowy
          * Zwalczanie Głupoty
          * Także i Ty Możesz Wykonywać Prace Domowe
          * Kiedy Trzymać Gębę na Kłódkę
          * Opierunek -Cudowne Techniki
          * Nie Chcemy Obskurnej Bielizny na Gwiazdkę
          * Rozumienie Komentarzy Dotyczących Powrotów do Domu o 4 Rano
          * Ojcostwo- Rzecz nie Kończąca się na Zapłodnieniu
          Semestr Letni
          * Naucz się Życia- Naucz się Gotować
          * Zachowaj Życie- Pozmywaj po Gotowaniu
          * Nie, w Sklepach Spożywczych Nie Sprzedają Sprzętu Sportowego
          * Jak Nie Zachowywać się Jak Dupa, Kiedy Nie Masz Racji
          * Rozumienie Swojej Niekompetencji
          * Ty, Słaba Płeć
          * 100, 000 Powodów Wręczania Kwiatów
          Drugi Rok
          Semestr Zimowy
          * MOŻESZ Zasnąć Bez Tego
          * Poranny Dylemat- To się Obudziło- Weź Prysznic
          * Jak Nie Zasypiać po Seksie
          * 30 Minut Wstępu Nie Jest Grą Wstępną
          * Jak Opuszczać Deskę Klozetową
          * Zdalne Kontrolowanie- Pogodzony z Zależnością
          Semestr Letni
          * Jak Nie Zachowywać się Głupiej od Swoich Dzieci
          * Także i Ty Możesz Być Kierowcą po Imprezie
          * Rozumienie Znaczenia Urodzin, Świąt i Rocznic
          * Biżuteria, Kwiaty, Pochlebstwa i Inne Formy Gry Wstępnej
          * Usuwanie &*% z Twojego Słownika
          * Jak Pytać o Wskazówki
          * Dyskretne Bekanie
          * Jak Podawać Śniadania do Łóżka
          * Teściowa
          * Jak Wyglądać, Żeby Wyglądało, Że Słuchasz
          • Gość: Ktoś Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet IP: 195.205.21.* 07.02.05, 09:01
            Niezbyt podoba mi się post, który zapoczątkował ten wątek, ale na złość
            feministkom, strzelę krówtki komentarz do ostatniego:


            Gość portalu: pomi dori napisał(a):

            > Kursy dla Facetów

            > * Zwalczanie Głupoty
            Czyżby namawianie do przemocy w rodzinie?:)

            > * Nie Chcemy Obskurnej Bielizny na Gwiazdkę
            Sprzeczne z podpunktem, że nie pamiętamy o świętach i rocznicach:)

            > * Rozumienie Komentarzy Dotyczących Powrotów do Domu o 4 Rano
            O 4 rano to się chce spać, a nie rozumieć, hyyp!:)

            > * Ojcostwo- Rzecz nie Kończąca się na Zapłodnieniu
            Może by niektóre z Was pamiętały o tym również po rozwodzie?

            > * Naucz się Życia- Naucz się Gotować
            Większość moich kumpli gotuje lepiej od swoich żon

            > * 100, 000 Powodów Wręczania Kwiatów
            i 200 000 powodów, dla których seksu nie należy traktować jak pańszczyzny :)

            > * MOŻESZ Zasnąć Bez Tego
            A po co:)?

            > * Jak Nie Zasypiać po Seksie
            A kiedy? Przed?

            > * 30 Minut Wstępu Nie Jest Grą Wstępną
            Ja też zwykle robię dłuższy wstęp, ale 30 minut to nie jest mało nawet na cały
            seks, zwłaszcza, jeśli zaraz mogą wrócić rodzice/dzieci.

            > * Biżuteria, Kwiaty, Pochlebstwa i Inne Formy Gry Wstępnej
            Acha, chyba, że zakup biżuterii zaliczasz do gry wstępnej. Ale takie kobiety
            dawniej nazywano utrzymankami.

            > * Jak Opuszczać Deskę Klozetową
            Niech sobie feministki same opuszczają, ale Polskę. I to najlepiej migiem (21,
            z zepsutymi sterami wysokości, bez spadochronów)!

            > * Jak Wyglądać, Żeby Wyglądało, Że Słuchasz
            Mów mądrze, wtedy nie musi "wyglądać".
    • Gość: Kir Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 06.02.05, 12:28
      Dawałem ją juz ja co prawda na innym forum ale tutaj powturzyc tez jej nie
      zaszkodzi chyba:))))
      Chrestomathie Constans
      Ewangelia niewieścia

      Kto do życia błogiego a pogodnego wzdycha,
      Niechaj ufa niewieście, z miłości niech usycha.
      Żaden fałsz jej nie kala, złość ani zdrada licha
      Niewiększa niźli w liszce, kiedy na zdobycz czyha.

      Kto nie kocha niewiasty, duszę da w ręce czarta;
      W jej wdzięku i w jej cnotach słodycz jest nieprzeparta.
      Dawać jej jakieś rady, rzecz jest tak mało warta,
      Co chcieć zatrzymać w biegu rozpędzonego charta.

      Kto niewieście złorzeczy, ten źle sobie poczyna;
      Jeśli krzywdy gdzie doznał, pewnie jego jest wina.
      A gdy kto dobrej rady u niej się dopomina,
      Niewięcej mu pomoże, niż trująca gadzina.

      Kto obmowy nie słucha, niewiastę zawsze chwali,
      Wszystek w niej się lubuje, przy niej się doskonali.
      A kto j ą pozna bliżej i z nią się spoufali,
      Jakby w koszu dziurawym po morskiej płynął fali.

      W niewieście zawsze znajdziesz najpewniejszą warownię,
      Medycynę, co leczy i naprawia cudownie;
      Z nią żyć będziesz w wygodzie, bezpieczny niewymownie,
      Jak pakuły rzucone na zapaloną głownię.

      Nader ten mądrze czyni, co dla niej mienie trawi;
      Co ją nazywa panią i pieści ją, i bawi,
      Co jeszcze za żywota dziedzictwo jej zostawi:
      Takiej dozna podzięki, jak ten, co pieski pławi.

      Między nami, dzieweczki, jeśli która nie słucha,
      Niech na mnie się nie dąsa, i niech się udobrucha;
      Na wszystkie te pochwały niech raczej będzie głucha,
      Ni łasa na pochlebstwa, jak na miód słodki mucha.
      Pozdrawiam:)))
      Kir
      • Gość: Kasia385 Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 14:41
        hmmm...i taktowny i swoje zdanie ma.
        Ale nie z nami te numery...Kir :):):)
        Pozdr
        • Gość: Kir Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 06.02.05, 15:21
          Ale czemuż to od razu miałoby być moje zdanie,bez przesadyzmu.Ot,zoczyłem coś
          takiego,patrzę a tu jakoweś przykazania,więc myślę se-uzupełnię
          Pozdrawiam))))))))
          Kir
          • Gość: Kasia385 Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 17:04
            Tak też mniemam, żeś Waść sam tego nie wymyślił :DDD
            Pozdr
            • Gość: Kir Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 06.02.05, 18:01
              Gość portalu: Kasia385 napisał(a):

              > Tak też mniemam, żeś Waść sam tego nie wymyślił :DDD
              > Pozdr
              Aż tak spostrzegawczy i zdolny to ja już nie jestem:(.Dlatego zdałem się na
              klasykę.Autora czy autorkę przedstawiłem zaraz nad tytułem.
              Ja osobiście zgadzam się ze zdaniem anonimowego autora takiego oto aforyzma:
              Kobiety zawsze są lepsze,niż przedstawiają je mężczyźni,
              ale nigdy tak złe,jak przedstawiają je najlepsze przyjaciółki.

              Pozdrawiam:DDD
              Kir
              • Gość: Kasia385 Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 20:10
                I tutaj zgadzam się z Tobą!!! :)
                Pozdr.
                • Gość: Kir Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 07.02.05, 22:09
                  A tegom tom się nie spodziewał.W takim razie pare rad praktyczniejszych:
                  H.Balzak
                  "Jeżeli kobieta chce panować musi udawać,że robi to czego chce mąż":)))))

                  To już co prawda nie Balzaka ale też rada jak uchronić się sie przed zbyt
                  wczesną śmiercią od nadmiaru seksu:
                  Jeden z urzędników biura matrymonialnego rozmawiał z penym 70-ciolatkiem
                  o perspektywie ożenku z 20latką.
                  -Wie pan-ostrzegał go urzędnik,ale od nadmiaru seksu można umrzeć.Staruszek
                  zamyślił się na chwilę, a potem rzekł z rezygnacją:
                  -Cóż,jeżeli będzie MUSIAŁA umrzeć to umrze.
                  Mężczyzna wtedy myśli o swojej żonie ,kiedy prosi ją aby zrozumiała jego problemy...
                  (o rany pomyliłem, to Louise Leblanc o przywarach facetów:(),trudno-napisałem
                  niech zostanie.
                  Pozdrawiam:)))
                  Kir
                  • Gość: Kasia385 Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 19:33
                    Widzisz, a taki waleczny byłeś! Jaką bronią walczysz ........
                    A ja nieomieszkam skorzystać z Twojej pomyłki, cóż uczymy się całe życie.

                    Pozdrawiam :))
                    • Gość: Kir Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 21:09
                      Gość portalu: Kasia385 napisał(a):

                      > Widzisz, a taki waleczny byłeś! Jaką bronią walczysz ........
                      > A ja nieomieszkam skorzystać z Twojej pomyłki, cóż uczymy się całe życie.
                      Jeszcze nie.........
                      Stworzę koalicję!Będziem walczyć do upadku komputera,albo lepiej
                      systema(oczywista tego komputerowego) ostatnio coś niebezpiecznie siada
                      czasami.Spotkałem się co prawda z tak opinią,że mężczyźni nie potrafią myśleć
                      racjonalnie ale to propaganda radykalnych feministek.
                      Pożyjemy zobaczymy,toż dopiero koniec zimy.
                      Pozdrawiam
                      Kir
                      • Gość: Kasia385 Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 18:36
                        Oooops! Zostaliśmy sami na polu walki.
                        Że mnie nieszczęsnej ten ciężar przypada,
                        rada - nierada, przyjmę Twe wyzwanie i stanę w szranki jakem bialogłowa.
                        I choć pełnam trwogi nie poddam się Jemu,
                        bedziem zatem walczyć do końca systemu!!!!!!!!
                        (mój nie siada - więc drżyj!) :DDD
                        Znalazłam coś takiego - autor nn.

                        Kobiecy słownik dla panów
                        Tak = Nie
                        Nie = Tak
                        Być może = Nie
                        Żałuję. = Pożałujesz.
                        Potrzebujemy. = Chcę mieć.
                        Rób, jak chcesz. = Kiedyś mi za to zapłacisz.
                        Musimy porozmawiać. = Mam kilka uwag co do twojego zachowania.
                        Wszystko mi jedno. = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto.
                        Jaki ty jesteś męski. = Lepiej, żebyś się ogolił, umył i popsikał dezodorantem.
                        Chcę mieć nowe zasłony = .....i dywany, i meble, i tapety.
                        Ach, jakie piękne kwiaty. = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
                        Bądź romantyczny i wyłącz światło. = Oczko mi poszło w pończosze.
                        Kochasz mnie? = Zaraz cię poproszę o coś drogiego.
                        Naprawdę mnie kochasz? = To, co dziś zrobiłam, na pewno ci się nie spodoba.
                        Za minutkę będę gotowa. = Możesz założyć kapcie, napić się piwa i obejrzeć film
                        w TV.
                        Naucz się w końcu rozmawiać = Poprostu zgadzaj się ze mną!
                        ---------------------------------------------------------------
                        • Gość: Kir Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 09.02.05, 19:25
                          Cóż ja z kolei udałem się na specjalistyczne kursa, aby czegoś więcej dowiedzieć
                          się w kwestiach merytoryki, jeżeli chodzi o podmiot płeci przeciwnej do pięknej
                          zaliczanej z którym dyskutować mnie (nieobznajomionemu w rzeczy) przyszło
                          i otom na tych kursach takie specjalistyczne informacje uzyskał:
                          Temat: Analiza Chemiczna
                          Przedmiot badań: Kobieta
                          Symbol: Ko
                          Odkryta przez: Adama
                          Waga atomowa: Średnia oczekiwana 59 a.j.m. (atomowych jednostek masy), ale znane
                          są izotopy od 50 do 80 a.j.m.
                          Występowanie: Nadwyżki ilościowe w obszarach zurbanizowanych.
                          Właściwości chemiczne:
                          a) Wykazuje duże powinowactwo ze zlotem (Au), srebrem (Ag), platyna (Pt),
                          szlachetnymi i półszlachetnymi kamieniami i minerałami.
                          b) Zdolna do absorbowania wielkich ilości drogich substancji.
                          c) Może samorzutnie eksplodować jeśli pozostawić ja sama w obecności mężczyzny.
                          d) Nierozpuszczalna w cieczach, ale jej aktywność wzrasta po nasączeniu etanolem
                          (alkoholem etylowym).
                          e) Ulega naciskowi tylko we właściwej płaszczyźnie krystalograficznej.
                          Własności fizyczne:
                          a) Powierzchnia zwykle pokryta warstwa barwników.
                          b) Wrze i zamarza bez wyraźnej przyczyny.
                          c) Topi się po jej właściwym potraktowaniu.
                          d) Gorzka jeśli używana niewłaściwie.
                          e) Znajdowana pod różnymi postaciami od czystego metalu do pospolitej rudy.
                          Zastosowanie:
                          a) Wysoce dekoracyjny element, szczególnie w samochodach sportowych.
                          b) Przedstawicielka silnych reduktorów pieniędzy.
                          c) Pomocna przy wypoczynku.
                          Testy:
                          a) Czysty egzemplarz przybiera odcień różowy jeśli jest odkryty w naturalnej
                          postaci.
                          b) Zielenieje jeśli obok niej znajduje się lepszy izotop.
                          c) Wysoce niebezpieczna w niedoświadczonych rękach.
                          d) Niemożliwe posiadanie więcej niż jednego trwałego izotopu.

                          to tyle na razie (a i słownika pouczyć się nie omieszkam) i walę po następną
                          dawkę wiedzy tajemnej:))))
                          Pozdrawiam :))))
                          Kir


                          • kasia385 Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia 09.02.05, 20:21
                            No, fajne - nie znałam :DDD
                            Postaram się odwdzięczyć!!!!!!!!
                            Pozdr
                            • Gość: Kir Re: Jak przykazania to i Ewangelia niewieścia IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 09.02.05, 20:47
                              W zamian za słownik jak rozumieć kobietę przesyłam porady jak spławić
                              frajera.Znalazłem co prawda coś zgoła innego tzn.poradnik kosmetyczny,ale
                              doszedłem do wniosku,że ten mniej złości wzbudzi (co nie oznacza,że i tamtego
                              nie podeślę).Wystraszyła mnie co prawda nieco pewna jejmościanka przez
                              A.Waligórskiego opisana,alem już powoli doszedł do siebie i o rzechachah
                              normalnie myśleć zaczął.
                              Jako,że musiała ci ona takie laskowe orzeczy rozgniatać a nie włoskie.No bom
                              sobie tak pomyślał co by to było gdyby taka Aśćka komuś z ówczesnych waszmościów
                              na kolana z rozpędu wskoczyła:(

                              Oto i rzeczony sposób na frajera:
                              Jak spławić frajera
                              ON: Jestem fotografem. Szukałem takiej twarzy, jak twoja.
                              ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szukałam takiej twarzy, jak twoja.

                              ON: Cześć! My się znamy! Byliśmy raz czy dwa na randce...
                              ONA: To musiało być raz - nigdy nie popełniam dwa razy tego samego błędu.

                              ON: Myślę, że mógłbym cię uszczęśliwić.
                              ONA: A co? Wychodzisz?

                              ON: Co byś powiedziała, gdybym poprosił cię o rękę?
                              ONA: Nic. Nie umiem równocześnie mówić i śmiać się.

                              ON: Czy mógłbym dostać twój numer telefonu?
                              ONA: Czemu? Nie masz własnego?

                              ON: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą?
                              ONA: Nie, to był zwykły pech!

                              ON: Gdzie byłaś przez całe moje życie?
                              ONA: Chowałam się przed tobą.

                              ON: Czy my się już gdzieś nie widzieliśmy?
                              ONA: Tak, dlatego już tam nie chodzę...

                              ON: Czy to miejsce jest wolne?
                              ONA: Tak, a jeśli usiądziesz, to to też będzie!

                              ON: Dla ciebie poszedłbym na koniec świata!
                              ONA: A zostałbyś tam?

                              ON: Gdybym zobaczył cię nagą - pewnie umarłbym ze szczęścia...
                              ONA: Gdybym zobaczyła cię nago - umarłabym ze śmiechu.
                              Pozdrawiam:)))
                              Kir
    • pstosia Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 09.02.05, 22:10
      ok, wiem, ze nie na temat :D

      Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie
      pozwala ci zasnąć przez cała noc.

      Facet jest jak cement: po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

      Facet jest jak batonik czekoladowy: Słodki i pierwsze co robi, to dobiera ci
      się do bioder.

      Facet jest jak śrubokręt: Potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

      Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i juz możesz zabrać wszędzie.

      Facet jest jak ksero: służy do powielania, i nic poza tym.

      Facet jest jak lokówka: zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

      Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się myli.

      Facet jest jak kosiarka: jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego funkcji.

      Facet jest jak strumyk: miło popatrzec, ale trzeba pamietać, że nie każdy jest
      odpowiednio bystry.

      Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cię od środka.

      Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej łzy.

      Facet jest jak mini spódniczka: jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.

      Faceci są jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajęci, wolni
      tylko "niepełnosprawni" lub najmniejsi.

      Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w łazience.

      Faceci są jak wino: satysfakcjonują cię, ale na krótko.

      Faceci są jak koty: pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz jedzenie.

      Faceci są jak burza snieżna: nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli
      centymetrów i ile wytrzymają.

      Faceci są jak używane samochody: tanio można kupić, ale nie możesz na nich
      polegać.

      Faceci są jak wakacje: Zwykle nie takiej długości jak byś chciała.

      Faceci są jak pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby ich
      zmienić.
      • Gość: Kir Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 09.02.05, 23:12
        W podzięce za dobre słowo o facetach odwdzięczę się też praktycznym poradnikiem
        domowym dla młodych pań domu.Przy okazji ludzie nie będą plotkować,że jedynie
        z Kasią konwersację prowadzę,a to wszystko przez to że przedstawiciele mojego
        gatunku nie chcą się swoimi życzeniami, chciałem powiedzieć radami
        podzielić.Natomiast mnie cenzor z zazdrości posty wycina,dla niepoznaki z innej
        tematyki:))).
        Zatem obiecane porady:

        ZAMRAŻARKA
        Lody
        Jeżeli nie da się odróżnić lodów od kostek lodu, czas wyrzucić i to, i to.

        Mrożonki
        Mrożone potrawy, które trwale wkomponowały się w boki zamrażarki raczej nie
        przeżyją prób wycięcia ich nożem kuchennym z zamrażarki. Odpuść.

        LODÓWKA
        Jajka
        Jeżeli coś w środku stuka próbując się wydostać, jajka raczej są nieświeże.

        Nabiał
        Mleko? zepsute, kiedy zaczyna wyglądać jak jogurt. Jogurt? zepsuty, kiedy
        zaczyna wyglądać jak twarożek. Twarożek - zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak
        biały ser. Biały ser to i tak w sumie zepsute mleko. Jeżeli uda się wydłubać coś
        nie-zielonego, jest w porządku. Smacznego.

        Mięso
        Jeżeli otwarcie lodówki sprawia, że bezpańskie psy i koty zaczynają przepychać
        się pod oknem, odpuść.

        Niezidentyfikowane produkty
        Odpuść sobie, jeśli żywność przed tobą ucieka, ulatnia się, bądź nie daje się
        wyjąć z opakowania.


        PORADA DNIA
        Większość produktów nie powinna być przechowywana dłużej, niż żyje przeciętny
        chomik. Zainstaluj chomika w lodówce.


        SZAFKI I PÓŁKI
        Żywność w puszkach
        Puszki, które przybierają kształt piłki do rugby należy wyrzucić.

        Ziemniaki
        Dobre nie mają korzeni, gałązek ani liści oraz są jednolitego koloru.

        Pieczywo
        Jeżeli daje się ugryźć, można próbować dalej. Włochate białe lub zielone narośle
        oznaczają, że pieczywo jest już farmaceutycznym eksperymentem laboratoryjnym.

        Płatki do mleka
        Główna zasada? da się zjeść dopóki same wypadają z pudełka.

        Mąka
        Nieświeża, jeśli się porusza, bądź coś z niej wylatuje.

        Rodzynki
        Twardość nie może przewyższać twardości przeciętnego zęba.

        Sól
        Nie psuje się. Jednakże, jeśli przez wilgoć zrobi się z niej większa grudka,
        ciężko jest precyzyjnie odmierzać.

        Przyprawy
        Nie psują się, mogą co najwyżej stracić smak. Ale zawsze dobrze wyglądają na półce.

        Ocet winny
        Jeżeli robiła go Twoja babcia, na pewno się nadaje.


        DATY PRZYDATNOŚCI DO SPOŻYCIA
        Są efektem spisku producentów żywności, byś wyrzucał w pełni nadające się do
        spożycia jedzenie i kupował nowe. Słuchaj naszych porad, a nic Ci się nie stanie.

        TEST ODRUCHOWY
        Wszystko, co powoduje odruch wymiotny, jest zepsute.
        Pozdrawiam:)))
        Kir
        • pstosia Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 09.02.05, 23:48
          >PORADA DNIA
          >Większość produktów nie powinna być przechowywana dłużej, niż żyje przeciętny
          >chomik. Zainstaluj chomika w lodówce.


          chomiki moga zyc kilka lat :]
          • Gość: Kir Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 01:05
            > chomiki moga zyc kilka lat :]
            e tam,w lodówce tyle nie wytrzymają:))))
          • grail Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 12.02.05, 23:33
            Porada dnia #2
            w razie potrzeby - chomiki są jadalne :)
        • Gość: margot_may taaa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 02:28
          młode panie domu rodzaju męskiego...:))
          • Gość: Kir Re: taaa... IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 19:36
            Gość portalu: margot_may napisał(a):

            > młode panie domu rodzaju męskiego...:))
            W dzisiejszych czasach wszystko możliwe.
            To wszystko zaś to wina zmęczenia i klawiatury.Jak zbyt długo siedzę przy
            komputerze to klawiatura i on sam mnie się burzą i coraz więcej literówek
            odstawiają.Udezram klawisz a on złośliwiec na monitorze nie chce wyskoczyć.Może
            to dlatego,że ostatnio klawiaturę kawą potraktowałem?Ale czasami tonawet
            i dobrze działa.
            W nagrode za wynalezienie tego brakującego "a" które i adresatek zmieniło
            coś o kobietach i wynalazkach:
            Wynalazki a sprawa płci

            Mężczyzna odkrył broń, wynalazł polowanie.
            Kobieta odkryła polowanie, wynalazła futra.

            Mężczyzna odkrył kolory, wynalazł malowanie.
            Kobieta odkryła malarstwo, wynalazła makijaż.

            Mężczyzna odkrył mowę, wynalazł konwersację.
            Kobieta odkryła konwersację, wynalazła plotkę.

            Mężczyzna odkrył rolnictwo, wynalazł jedzenie.
            Kobieta odkryła jedzenie, wynalazła dietę.

            Mężczyzna odkrył przyjaźń, wynalazł miłość.
            Kobieta odkryła miłość, wynalazła małżeństwo.

            Mężczyzna odkrył kobietę, wynalazł seks.
            Kobieta odkryła seks, wynalazła ból głowy.

            Mężczyzna odkrył handel, wynalazł pieniądze.
            Kobieta odkryła pieniądze, i to zrujnowało mężczyznę...

            Pozdrawiam
            Kir
            • Gość: Kasia385 Re: taaa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 19:57
              Przyszły mi dziewczyny nareszcie z pomocą
              a już chciałam krzyczeć - teraz nie mam o co?
              Więc dziękuję Wam Kobitki, zaraz Go tu załatwimy,
              bo choć grzeczny i milutki, On jest przecie z innej gliny.
              Drogi konwersancie, nie próbuj stąd spadać,
              muszę tak napisać - no bo będą gadać! hihi

              Co było pierwsze? Jajko czy kura? - KOBIETA!
              A... tak między nami kobietami, oto dowód:

              Pewnego dnia w rajskim ogrodzie, Ewa zwróciła się do Boga:
              - Mam problem.
              - O co chodzi Ewo?
              - Ja wiem że dzięki Tobie istnieję i mam ten przepiękny ogród, wszystkie
              zwierzęta, tego zabawnego węża, ale ja po prostu nie jestem szczęśliwa.
              - Dlaczego Ewo?
              - Jestem samotna i po prostu rzygać mi się chce jabłkami.
              - Aha Ewo, w takim wypadku stworzę ci mężczyznę.
              - Co to jest "mężczyzna"?
              - Mężczyzna będzie wadliwym stworzeniem, mającym wiele złych cech; niezdolny do
              słuchania i empatii, za to z przerośniętym ego. Agresywny i próżny, będzie
              kłamał, oszukiwał, tak czy inaczej będziesz miała z nim ciężkie życie. Ale...
              będzie większy, szybszy i silniejszy, dobry do walki i polowania. Będzie
              wyglądał głupio, kiedy się pobudzi, ale odtąd nie będziesz narzekać. Stworzę go
              w taki sposób aby dostarczał Ci fizycznej satysfakcji. Trochę jak dziecko:
              będzie zabawiał się kopaniem piłki. Będzie nierozsądny i niezbyt sprytny, więc
              będzie również potrzebował twojej rady aby nie wyjść na głupka.
              - Brzmi wspaniale - powiedziała Ewa z ironicznym uśmiechem - ale w czym tkwi
              pułapka?
              - Hm... możesz go mieć pod pewnym warunkiem.
              - Jakim?
              - Będzie on dumny, arogancki, egocentryczny, więc musisz wmówić mu, że został
              stworzony pierwszy. Pamiętaj, to nasz sekret... Tak między nami kobietami...


              I TAKI był początek!
              Pozdr :)))
              • Gość: Kir Re: taaa... IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 20:06
                Gość portalu: Kasia385 napisał(a):
                > będzie również potrzebował twojej rady aby nie wyjść na głupka.
                To teraz popatrzcie moje miłe panie jak to niektórzy na tych dobrych radach
                wychodzą:
                Po śmierci spotyka się w zaświatach 2-ch przyjaciół.
                -Jak się tu znalazłeś?
                -Zamarzłem na śmierć,a ty?
                -Wyobraź sobie,kiedy byłem w pracy dostałem anonimowy telefon,ze moja żona
                właśnie mnie zdradza.Szybko pojechałem do domu,przejrzałem wszystkie
                kąty,zajrzałem w każdą dziurę
                i szafę i nic.Tak się zdenerwowałem,że dostałem zawału i umarłem.
                -No to pech,bo gdybyś zajrzał do zamrażarki,to obaj mogliśmy jeszcze żyć!!

                Przykazanie:
                Nie chować mnie nikogo do zamrażarek,aby później w zaświatach takowych dialogów
                nie było.
                Ech,gadać szkoda.....
                • Gość: Kasia385 Re: taaa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 20:40
                  Po co tam właźił, w szafie wygodniej i cieplej :)))
                  No... tak, ale najważniejsze żeby JASNO sprawę postawić!

                  Facet sobie poślubił niebrzydka kobietę.
                  Tuż po slubie postanowił wyłożyć jej zasady ich zwiazku:
                  - Po pierwsze: wracam do domu, o której mi się podoba;
                  po drugie: żadnego ględzenia z tego powodu;
                  po trzecie: na stole ma czekać duży obiad, chyba, że powiem inaczej;
                  po czwarte: będę się spotykał ze starymi kumplami, popijał z nimi,
                  grał w karty, jeździł na ryby i na polowania i nie masz z tego powodu robić mi
                  wyrzutów. Jakies uwagi?
                  - Nie, nie! Wszystko OK! Tylko pamiętaj, w tym domu zawsze o siódmej
                  wieczorem będzie seks. I to niezależnie, czy tu będziesz czy nie

                  I to nie jest w zaświatach!
                  • Gość: Kir Re: taaa... IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 21:06
                    Gość portalu: Kasia385 napisał(a):
                    > - Nie, nie! Wszystko OK! Tylko pamiętaj, w tym domu zawsze o siódmej
                    > wieczorem będzie seks. I to niezależnie, czy tu będziesz czy nie
                    Tak,a potem sprawa rozwodowa.Facet staje przed sądem
                    -A dlaczego to-pyta sędzia-chce się pan rozwieść ze swoją żoną?
                    -bo,bo...ona mi seksualnie nie odpowiada!
                    -Patrzcie jaki pieron wybredny-słychać głos z sali
                    -Wszystkim odpowiada, a jemu nie!

                    Gdyby intercyzę sporządzili i warunki to i sprawa rozwodowa łatwiej by
                    poszła.Dzisiaj takie rzeczy na piśmie trzeba załatwiać bo widzisz jakie później
                    ludziska głupoty przed sądami wygadują,że aż uczciwe ludzie wytrzymać nie mogą
                    i świadectwo prawdzie dać muszą.
                    • Gość: Kasia385 Re: taaa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 20:33
                      Tak, ludziska głupstwa gadają, przed sądem i nie tylko.
                      Ale rozwód to poważna sprawa, a powód często dość błachy.
                      Przysłowiowa "kapusta nie z tej strony talerza" bywa powodem,
                      albo poprostu:

                      Właśnie rozwiodłam się z mężem.
                      - Czemu ?
                      - Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym. Uważał, że jest Bogiem.

                      To skomplikowany temat, ale słyszałam, że w Malezji załatwiają to bardzo
                      prosto - po trzykroć wypowiadając: rozwodzę się z Tobą - rozstanie zostaje
                      uprawomocnione, he, dobre nie?
                      Pozdr :))))
                      • Gość: Kir Re: taaa... IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 21:30
                        Wydaje mi się że to nie problem Malezji ale dokonywanych wyborów.
                        Tylko że jak do tej pory nikt takiego poradnika nie opracował.
                        Ja mogęe tylko powtórzyć za
                        Anatolem France-
                        Tylko głupota ma odpowiedź na wszystko.

                        Tego samego głupstwa nie powinno się dwa razy robić, bo wybór jest dostatecznie
                        duży.
                        To Bertrand Russell
                        Pozdrawiam
                        Kir
                        • Gość: Kir Re: taaa... IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 12.02.05, 12:16
                          Szukajcie a znajdziecie i chyba znalazłem przyczynę.Wczoraj coś mnie przymuliło
                          a to wszystko przez pogodę.
                          A oto czemu czasami tak się dzieje:
                          Bajka o miłości i szaleństwie
                          Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy
                          ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo,
                          jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:

                          - Pobawmy się w chowanego!

                          Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie
                          mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:

                          - W chowanego? A co to takiego?
                          - To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję sobie
                          oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się
                          schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze
                          z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.

                          Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość
                          podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość,
                          a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednakże nie
                          wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak
                          zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w
                          głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie
                          chciało ryzykować.
                          - Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.

                          Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany
                          kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który
                          z kolei wspiął się o własnych siłach hen, na sam szczyt najwyższego drzewa.
                          Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż
                          wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste
                          jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla
                          Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał
                          się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za
                          promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce:
                          wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego.
                          Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się
                          za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek
                          wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to
                          przecież mało ważne. Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt
                          dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie
                          zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak
                          zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.

                          - Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania.

                          Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę
                          potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów
                          wyczuło natomiast obecność Pasji i pożądania. Następnie, przez przypadek,
                          odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie
                          trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy
                          okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os. Trochę zmęczone
                          szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawkiem w ten sposób znalazło
                          Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która,
                          niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się
                          ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: talent wśród świeżych ziół,
                          Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż
                          bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo
                          zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach
                          gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem
                          zaczęło odgarniać gałązki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu.
                          Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu
                          zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w
                          końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. I to
                          właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w
                          chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.

                          Jako człek nieobeznany w tej materii mogę jeno na teorii się opierać:))))
                          Pozdrawiam
                          Kir

                          • Gość: Kasia385 Re: taaa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 21:16
                            No...piękne, piękne i głębokie.
                            To ja Ci tu taką chałę wciskam, ach zawstydziłeś mnie.
                            Dlatego też poszperałam i wracając do poprzedniego postu -
                            wybór duży to fakt, zatem należy wybrać raz i dobrze,
                            aby nie popełnić błędu:

                            Perła


                            Pewien człowiek. Zwyczajny. Jak każdy. Nie wyróżniający się z tłumu wyglądem,
                            siłą, ani intelektem. Szary, standardowy obywatel. Ten człowiek... znalazł
                            kiedyś perłę.
                            Było to o tyle dziwne zjawisko, że nie był wcale poławiaczem, a znalazł ją,
                            przesiewając dłonią w zamyśleniu złocisty piasek nadmorskiej plaży. Należałoby
                            raczej powiedzieć, że to perła znalazła tego człowieka, a właściwie wybrała go
                            sobie na tego, któremu pozwoliła się odnaleźć i w którego ręce się oddała.
                            Dlaczego to zrobiła? Jaki był powód, że akurat tego wybrała? Nie możemy tego
                            wiedzieć, bo czy ktoś rozumie perły?
                            Możemy jednak stwierdzic jedno: perły bardzo rzadko zmieniają wybór (chyba, że
                            trafią na poławiacza, bo wtedy nie mają wyboru). Ta perła wybrała swojego
                            znalazcę i nie był on poławiaczem, istniało więc duże prawdopodobieństwo, że
                            będzie mogła cieszyc go swym pięknem bardzo długo. Zalśniła delikatnie w
                            słońcu, jakby na próbę, żeby sprawdzić, jakie wywiera wrażenie.
                            Człowiek był nią zachwycony. Nigdy nie przypuszczał, że bedzie posiadał taki
                            piękny klejnot. Jej opalizująca delikatnie powierzchnia nie przypominała
                            niczego, co widział do tej pory. Jakiś człowiek przechodził nieopodal i
                            zakrzyknął "dzień dobry". Znalazca nie odpowiedział, tylko obrzucił intruza
                            wrogim spojrzeniem. "Na pewno chce mi odebrać moją perłę". Pomyślał, po czym
                            zamknął w dłoni swój klejnot.
                            Od tej pory żył w ciągłym strachu, że straci to, co tak nieoczekiwanym
                            zrządzeniem losu uzyskał. Czujnie obserwował wszystkich wokoło i kipiał w nim
                            gniew, gdy tylko ktoś spojrzał na jego perłę. Nie chciał dopuścić do tego, by
                            miała jakąkolwiek okazje wybrania sobie innego własciciela. Zajęty odpędzaniem
                            intruzów przestał zwracać uwagę na jej piękno.
                            Nie zauważył, że stopniowo zaczęła tracić swój blask. Nadal jednak trwała przy
                            nim w nadziei, że wzbudzi w nim zachwyt choć raz jeszcze. Bo perły, jak zapewne
                            wiecie czerpią energię życiową z podziwu, jakim są darzone przez tych, którzy
                            ich piękno potrafią docenić. Nieszczęsna perła, strzeżona dzień i noc przed
                            wzrokiem ciekawskich, a i przez swego znalazcę już niedoceniana, straciła swój
                            blask. Jej powierzchnia zrobiła się matowa, potem ściemniała, aż zaczęły
                            powstawać na niej rysy i pęknięcia.
                            Wtedy perła z dużym smutkiem i bólem podjęła decyzję, że odejdzie od swego
                            znalazcy. Nie odeszła jednak dlatego, że przestał o nia dbać, lecz dlatego, że
                            nie potrafiła już wzbudzić w nim zachwytu. Bo perła nigdy nie obarczy winą
                            swego znalazcy. One bardzo rzadko zmieniają wybór. Tego dnia perła zagubiła sie
                            tak samo nagle i niespodziewanie, jak kiedyś się znalazła. Po paru godzinach
                            była już z powrotem w słonych głębinach oceanu, gdzie miała szansę odzyskać
                            chociaż część dawnego blasku.
                            Tymczasem człowiek dopiero teraz zrozumiał swój błąd. Bo dopiero po stracie
                            potrafimy docenić szczęście, które było naszym udziałem. Rozpaczał on długo po
                            zniknięciu perły i choć codziennie chodził nad brzeg morza przesiewać dłonią
                            piasek, to już nigdy jej nie zobaczył. A perły bardzo rzadko zmieniają wybór.
                            Jednej rzeczy, którą zrozumiał uczył od tamtej pory wszystkich swych synów i
                            wnuków, by nie popełnili oni już nigdy tego błedu.

                            Pamiętaj, gdy odnajdziesz perłę, nie martw się, że inni na nią patrzą. To Ty ją
                            znalazłeś a perły bardzo rzadko zmieniają wybór.
                            Dbaj o nią, a ona odwdzięczy ci się swoim blaskiem.
                            Innych zaś podziw dla niej, niech będzie dla ciebie powodem do dumy, której nie
                            zapomnij okazać. Perła, która wie, że jesteś z niej dumny będzie swym blaskiem
                            przyćmiewała brylanty...

                            Chyba jemy z jednej beczki...
                            Czy ktoś nas stąd nie przegoni? hihi
                            Pozdr :)))
                            • Gość: Kir Re: taaa... IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 12.02.05, 23:14
                              Gość portalu: Kasia385 napisał(a):
                              > No...piękne, piękne i głębokie.
                              > To ja Ci tu taką chałę wciskam, ach zawstydziłeś mnie.
                              Może,ale co tego kiedy nie moje:(.Twoja "Perła" jest o niebo lepsza i ma więcej
                              głębi i treści.Co do kobiet to juz chyba od czasu ich pojawienia ię wiadomo,ze
                              są ozdobą mężczyzn:)).
                              Niektórzy nawet twierdzą,że-piękne kobiety wlicza się dziś do talentów ich
                              małżonków.
                              O.Wilde wyraził natomiast taki pogląd,że-"kobiety jak to powiedział kiedyś
                              dowcipny Francuz,inspirują nas do tworzenia arcydzieł i zawsze uniemożliwiają
                              ich realizację"
                              Chyba wiedział co mówi?:))
                              Wiesz swoją drogą to nie chciałbym aby kobieta tak myślała o sobie jak ta perła.
                              Przypuszczam,że gdyby dała to do zrozumienia swojemu mężczyźnie to mógłby to
                              opacznie zrozumieć i zacząc walczyć z czymś czego nie ma.

                              Zawsze najtrudniejsza jst walka z własnymi urojeniami,bo nie widać nieprzyjaciół.

                              Dokładnie tak,jak posiadacz perły.
                              Chociaż Ninon De Lenclos powiedziała,że:
                              "Kobieta nie znosi zazdrosnego mężczyzny,którego nie koch,ale wścieka się,gdy
                              mężczyzna,którego kocha nie jet zazdrosny."

                              Nie znam się na tym,czytam sobie takie sentencyje a kierujem się własnym
                              rozumem.Tak jak i w pozostałych sprawach:)))
                              Czasami rzucę okiem na teksty A.Waligórskiego.Ostatnio przytoczyłem taki jeden
                              gixerze ale mnie chyba opatrznie zrozumiała (tak jak większość ludziów:)).Wrzucę
                              go więc jeszcze tutaj bo poprawy humora dotyczy:)))

                              WEZWANIE DO TECHNICYZACJI
                              Trochę obycia w sprawach techniki,
                              Szczypce, śrubokręt, drut, et caetera,
                              Kiedy wysiadły ci bezpieczniki
                              Nie musisz zaraz wołać montera,
                              W byle książeczce jest taki rozdział
                              Z którego prosta prawda wynika -
                              Wetknięty w dziurę kawałek gwoździa
                              Jest skuteczniejszy od bezpiecznika.
                              Trochę obycia, praktyki trochę,
                              Choćby o, tyle, liźnij na razie!
                              Gazyfikuje się każdą wiochę,
                              Lecz ty, ciapciaku, co wiesz o gazie?
                              Puszczasz sąsiadom zniewagi płaczem,
                              Bowiem zasada nie jest ci znana,
                              Iż zwykła dętka nabita gazem
                              Działa skuteczniej, niż ręczny granat.
                              Trochę praktyki, trochę metody,
                              Dowiedźmy wszystkim, żeśmy nie burki,
                              Można tak zwiększyć ciśnienie wody,
                              Że u Kwiatkowskich wylecą kurki,
                              Trochę wysiłku, posiedź po nocach,
                              Ileż perspektyw ci się roztacza!
                              Zamontowana do bramy proca
                              Pozbawi wredną ciotkę siekacza,
                              Podpiłowany w klo rezerwuar
                              Zrzędnego stryjca gruchnie po glacy...
                              Szeroki możesz mieć repertuar
                              Przy odrobinie solidnej pracy!
                              Bo zgodnie z treścią pięknej wytycznej
                              I w duchu dziejowego nakazu
                              Należy myśli humanistycznej
                              Nadać techniczne środki wyrazu.
                              To nie nawoływanie do czynienia zła ale do nadania technicznych środków wyrazu
                              myśli humanistycznej.
                              Co do błędów to te i tak chyba będziemy popełniać:(.
                              Pozdrawiam
                              Kir

                            • Gość: Kir Życzenia:))) IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 13.02.05, 15:03
                              Jak masz na imię to z nic'ka wiem
                              więc dziś życzenia złożyć Ci chcę,
                              mnóstwo radości, słodkiej miłości,
                              pełnego szczęścia i wiecznej młodości :)))

                              Kir

                              Ps
                              Właśnie zerknąłem do kalendarza:)))
                              • Gość: Kasia385 Re: Życzenia:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:07
                                Mieliśmy tutaj "walczyć" - walki ani śladu?
                                Czyżbym padła ofiarą "Poskromienia złośnicy"? :))))
                                Wypada mi podziękować w imieniu wszystkich kobiet, za Twe zdanie o nas.
                                Wreszcie serdeczne podziękowania za milutkie życzenia.
                                A taka byłam waleczna, eh.:)))
                                Pozdr
                                • Gość: Kir Re: Życzenia:))) IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 13.02.05, 21:15
                                  A toś mi Aśćka ćwieka zabiła,bo np.niejaka Liv Ulmann wyraziła taki pogląd:
                                  "Czy mężczyzna i kobieta mogą się zrozumieć?NIE.To jest oczywiste.Ich języki
                                  uczuciowe tak bardzo się różnią.Im więcej ze sobą rozmawiają,tym wyraźniej
                                  widzą,jak bardzo są od siebie oddaleni.Nigdy nie będziemy mogły rozmawiać
                                  z mężczyzną tak jak z kobietą."

                                  Ty mi natomiast coś napomykasz o poskromieniu.Toż nie to było moim celem.Jam
                                  jeno o tych przykazaniach chciał co nieco pogwarzyć.Jako że mi przypisano
                                  stosunek do kobiet jakoby nie wolny od uprzedzeń (na podstawie treści "Ewangelii
                                  niewieściej") przeto chciałem ten niezbyt pochlebny wizerunek nieco złagodzić.
                                  Swoją drogą to gdybyś Aśćka czas miała i chęci to polecałbym Ci rozmowy
                                  przygotowujące do boju z "szowinistycznymi mężczynami:)))) na F Aquanet
                                  z Patience, Marianną,Biedronką i mniej emocjonalnie do wszystkiego pdchodzącą
                                  Czarną Owcą,która raczej Owieczką powinna być zwana.Zwalczałem tam zacięcie
                                  pewną teorię na temat mężczyzn:DD stąd też i moje przygotowanie do takich
                                  dyskusji:))
                                  Już sobie wyobrażam Waszą dyskusję:DD.

                                  Co do mojego zdania o kobietach to powiedziałem przecież,że zgadzam się
                                  z autorem tego aforyzmu:
                                  Kobiety zawsze są lepsze,niż przedstawiają je mężczyźni,
                                  ale nigdy tak złe,jak przedstawiają je najlepsze przyjaciółki.

                                  POzdrawiam:DDDD
                                  Kir
                                  • Gość: Kasia Re: Życzenia:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 18:07
                                    Ja Ci dam Aśćka! :)))
                                    Właśnie mówię, poskromienie - ręce mam związane, przecież nie mam tu z kim
                                    walczyć!
                                    Pazurki Waść schował, starasz się być miły, więc mi nie wypada przez grzeczność
                                    wrodzoną samej atakować.:DDD Życzeniami swymi zmuszasz abym podziękowała, posty
                                    tak układasz, abym się zgadzała . No więc czego mam się czepiać???!!!
                                    Myślę sobie, że powodem taka twoja jest starategia: dla zmylenia przeciwnika -
                                    zamieniłem się w liryka.
                                    Jeśli taki podstęp Waść uszykowałeś - to sygnał do bitwy!
                                    Idę zatem na Twe forum, tam podszkolę się troszeczkę,
                                    wrócę ze zdwojoną siłą i podniosę Ci poprzeczkę!
                                    Ps. Możesz jeszcze zrezygnować, jeśli strach poczułeś
                                    z głową dumnie uniesioną ogłoszę ZWYCIĘSTWO!
                                    • Gość: Kir Re: Życzenia:))) IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 14.02.05, 19:53
                                      Gość portalu: Kasia napisał(a):

                                      > Ja Ci dam Aśćka! :)))
                                      > Właśnie mówię, poskromienie - ręce mam związane, przecież nie mam tu z kim
                                      > walczyć!
                                      > Pazurki Waść schował, starasz się być miły, więc mi nie wypada przez grzeczność
                                      > wrodzoną samej atakować.:DDD Życzeniami swymi zmuszasz abym podziękowała, posty
                                      > tak układasz, abym się zgadzała . No więc czego mam się czepiać???!!!
                                      > Myślę sobie, że powodem taka twoja jest starategia: dla zmylenia przeciwnika -
                                      > zamieniłem się w liryka.
                                      > Jeśli taki podstęp Waść uszykowałeś - to sygnał do bitwy!
                                      > Idę zatem na Twe forum, tam podszkolę się troszeczkę,
                                      > wrócę ze zdwojoną siłą i podniosę Ci poprzeczkę!
                                      > Ps. Możesz jeszcze zrezygnować, jeśli strach poczułeś
                                      > z głową dumnie uniesioną ogłoszę ZWYCIĘSTWO!

                                      Ja staram się być miły?Toż ja miły jestem od urodzenia,że do rany przyłożyć.
                                      Twój bezpardonowy atak:DDD oparty na teorii jakowegoś spisku:DDD to tylko
                                      przykład w jaki sposób stereotypa potrafią wypatrzyć ocenę ślachetnego,
                                      łagodnością przepełnionego przedstawiciela tej odmiennej płci.
                                      Mało tego to mi tu Aśćka jeszcze insynuujesz żem na jakoweś choróbsko zapadł co
                                      to liryką zowią.Masz szczęście że jeszcze tego choróbska nie znam,aleć ci to coś
                                      znowu nowego być musi i niegroźnego bo w mass medyjach o tym by już dawno
                                      trąbili gdyby inaczej było.
                                      Tak że nie z powodu spiska lecz ze szlachetności charaktera Waćpani nie masz się
                                      czego ułapić:DD.Po cóż więc miałbym silić się nad tym jak oponentowi oczy
                                      zamydlić.Wszak to przez internet niemożebne a po drugie nie miałbym serca:((
                                      jako,że gdy w oczy mydło się dostanie to strasznie pieką.Toż musiałbym być
                                      sadysta a to niezgodne z moim chrakterem,ba, i to jeszcze w stosunku do niewiasty.
                                      Tamto forum nie było moje,jam jeno tam dyskutował nieco poważniej i pola oddawać
                                      nie chciałem:)))Radzę jeno uważać bo tam czasami strasznie bojowe morale bywa:))).
                                      Co do "Zwycięstwa" wydaje mi się,że trudno będzie to ustalić.Jedyne co udało się
                                      udowodnić to to,że można rozmawiać.To też swego rodzaju zwycięstwo.
                                      Przyznam się,że miałem takie wątpliwości: czy to moje pisanie nie zostanie
                                      potraktowane jako narzucanie się albo zanudzanie.Gdyby tak było proszę
                                      napisać:zwyciężyłam albo pokonanyś:))).
                                      Teraz zaś dla uspokojenia "złości:DD" jako ze to walentynki proponuję poogladać
                                      kwiaty (nie mogłem przesłać jednego bo nie umiem:() więc przesyłam całą stronę:)
                                      i walentynkową stronę z walentynkowymi zyczeniami dla Waćpani i innych
                                      Waszmościanek czytających ten wątek.
                                      Żadnych pojedynczych życzeń nie przesyłam bom tu naprawdę wystraszony reakcji.

                                      www.icpnet.pl/~lukas/kwiaty.html
                                      walentynki.onnet.pl/
                                      Pozdrawiam walentynkowo:DDD
                                      Kir










                                      • Gość: Kasia Re: Życzenia:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:12
                                        :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                        Jestem spowrotem, gdzie Ty mnie wysłałeś? Toż to czysta jatka! Te kobiety są
                                        niesamowite, walczyć tak dzielnie tylko my potrafimy. Przyznam jednak, że czuję
                                        się jak zbita mysz. Myślałam, ach, pewność miałam, że jestem w tym dobra,
                                        jednak biją mnie na łeb Twoje znajome. Dałabym im order za męstwo i odwagę.
                                        Drugi za to, że tak dzielnie znoszą te obelgi srogie. Jak można napisać
                                        kobiecie, że jest zerem? Że jest starą babą szukająca wirtualnego seksu? ect.
                                        Doprawdy jestem pod wrażeniem :DDDD
                                        Tak solidną miałeś szkołę, gdybym to wiedziała, na mur beton żadnej wojny bym
                                        Ci nie wypowiedziała. Mogłeś mnie tutaj zniszczyć w jednym poście!!!
                                        Widzę więc teraz Twą szlachetoność wielką i łagodność :DDD
                                        Zastanawiam się zarazem, czym zasłużyłam sobie na tak pobłażliwe traktowanie?
                                        Trzeba mi się chyba poddać, albo zmienić Login i na dłuższy kurs się wybrać.
                                        Jednak to przemyślę jeszcze, bo nie zniosłabym najprawdopodobniej niektórych
                                        epitetów.:DDDDDDDDDD
                                        A za Walentynkę w iminiu całej reszty bardzo Ci dziękuję - kwiaty piękne ( to
                                        mój konik), reszta również ok.
                                        Wobec tego przyjm i moją Walentynkę: zimą ciepła odrobinkę.
                                        Pozdr.:)))
                                        • Gość: Kir Re: Życzenia:))) IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 14.02.05, 22:18
                                          Bez przesadyzma.Widocznie znowu o polityce dyskutują,ale w sprawach "mężczyzn
                                          z przerzutką":DD raczej jednoczą się.Wcale nie są takie złe chociaż tak jak
                                          w każdej grupie zdarzają się niechlubne wyjątki.Nie wymieniam wyjątku.Nie będę
                                          plotkował na tym forum nawet o swoich nieprzyjaciołach z FA.Nie mam takiego
                                          zwyczaju.Ty możesz pisać o swoich wrażeniach:DDDDDDDDDJedynymi "epitetami:DD'
                                          jakich użyłem tam żartobliwie w dyskusji to była "jędza i zołza:DDDD" ale to
                                          było przy zwalczaniu pewnej teorii o mężczyznach:DDDDD.
                                          Z epitetami się nie dyskutuje,to jest tylko obraz tego kto ich używa.Można
                                          czasami znaleźć wątki,zawierające po sto z czymś wpisów zawierających jedynie
                                          inwektywy i epitety,bo adwersarze chca sobie i innym udowodnic który z nich jest
                                          lepszy:DDDD
                                          To są właśnie uroki FG.W realu dali by sobie po gębie i koniec.Tutaj powstaje
                                          pytanie:kto jest właściwie wygranym w takim epitetowo-inwektywowym wątku?
                                          Jednak adwersarze wierzą,że można wygrać i że wygrywa ten kto napisze ostatni
                                          post,a że nikt nie chce być ostatnim więc...:DDDDDDDDD.
                                          Jak zauważyłaś nie ominęło to i delikatnych z natury kobiet:DDDDDDDDDDD
                                          Feminizacja?:DDDDDD
                                          Ale o tym juz nie dyskutujmy,pozostawmy to jako wesoły temat do rozmyślań:DDDDD
                                          Dziękuję za ciepłe życzenia,bom rzeczywiście straszny zmarzluch:(((.
                                          Tej stronki walentynkowej nie przeglądałem całej ale w treści wydawała mi się
                                          nawet w porządku,tak że ja wrzuciłem nawt do jednego wątku "coś na walentynki"
                                          ale post usunięto,widocznie tym razem naruszyłem regulamin i niechcący
                                          promowałem coś tą stronką.Nie wiem teraz jak będzie z tymi kwiatami.
                                          Fajnie,że trafiłem z kwiatami,szkoda że nie umiałem wyselekcjonować jednego.
                                          Pozdrawiam nadal walentynkowo
                                          Kir

                                          • Gość: Kasia Re: Życzenia:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 18:49
                                            Hmmm... może rzeczywiście przesadziłam, ale troszeczkę, to zasługa emocji,
                                            bowiem niektóre teksty powiem "mocne" były. Pisałam wczoraj tak na "świeżo", a
                                            powinnam była się z tym przespać. Dzisiaj jakby bledszym to to widzę. No cóz
                                            życie jest brutalne i już.
                                            Co do epitetów, chcąc nie chcąc, znów rację Ci przyznaję:
                                            > Z epitetami się nie dyskutuje,to jest tylko obraz tego kto ich używa.Można
                                            > czasami znaleźć wątki,zawierające po sto z czymś wpisów zawierających jedynie
                                            > inwektywy i epitety,bo adwersarze chca sobie i innym udowodnic który z nich
                                            jes> t
                                            > lepszy:DDDD
                                            Trzeba się tylko z nimi w publicznym miejscu oswoić.
                                            Znalazłam przy okazji kilka ciekawych wątków, na które wcześniej nie wpadłam,
                                            toteż dobrze, że tam zajrzałam. I plotkować nie będę, bo plotkarstwem się
                                            brzydzę.
                                            Dlatego poniekąd myślę, ze trzeba stąd znikać, mamy tutaj chyba najdłuższą
                                            przepalatankę :DDD
                                            > Fajnie,że trafiłem z kwiatami,szkoda że nie umiałem wyselekcjonować jednego.
                                            > Pozdrawiam nadal walentynkowo
                                            Za to bardzo dziękuję, kwiaty zabieram wszystkie, bo jak widzisz nie mam z kim
                                            tutaj podzielić się nimi, a łakoma jestem :DDD

                                            • Gość: Kir Re: :))) IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 15.02.05, 20:46
                                              Gość portalu: Kasia napisał(a):

                                              > Hmmm... może rzeczywiście przesadziłam, ale troszeczkę, to zasługa emocji,
                                              > bowiem niektóre teksty powiem "mocne" były. Pisałam wczoraj tak na "świeżo", a
                                              > powinnam była się z tym przespać. Dzisiaj jakby bledszym to to widzę. No cóz
                                              > życie jest brutalne i już.
                                              Nic nie przesadziłaś:DD,wyraziłaś jedynie swój sąd sąd na temat forum,któremu to
                                              wcale się nie dziwię.Podobnego szoku doznałem gdy pierwszy raz wszedłem na Fora
                                              Gazety i rozpocząłem dyskusję:DDDD.Czy moje sądy są bledsze?:DDD,okazuje się że
                                              wszystko zależy od poruszanego tematu i temperatury medialnego
                                              nagłosnienia:DDD.Tzn. nie od niej zależą moje sądy:DDD
                                              ale zachowanie się dyskutujących na forach:DDD.Chociaż i tak są tematy dyżurne
                                              gdzie zawsze "słownym bejsbolem" po łbie dostać można:DDD.Jedni lubią tego
                                              bejsbola używać a inni nim obrywać:DDD.Cóż,tak przyjęto na FG prezentowanie
                                              racji.To odpowiedź na też na poniższy fragment Twojego postu

                                              > Co do epitetów, chcąc nie chcąc, znów rację Ci przyznaję:
                                              > > Z epitetami się nie dyskutuje,to jest tylko obraz tego kto ich używa.Można
                                              > > czasami znaleźć wątki,zawierające po sto z czymś wpisów zawierających jedynie
                                              > > inwektywy i epitety,bo adwersarze chca sobie i innym udowodnic który z nich jest
                                              > > lepszy:DDDD
                                              > Trzeba się tylko z nimi w publicznym miejscu oswoić.
                                              > Znalazłam przy okazji kilka ciekawych wątków, na które wcześniej nie wpadłam,
                                              > toteż dobrze, że tam zajrzałam. I plotkować nie będę, bo plotkarstwem się
                                              > brzydzę.
                                              Tutaj mnie chyba źle zrozumiałaś stąd mój powyższy wywód.Mówiąc o plotkowaniu
                                              miałem na uwadze JEDYNIE SIEBIE.Dyskutowałem na tamtym forum i chodziło mi
                                              o to,że nie będę Ci podawał ników,które były dla mnie nieprzyjacielskie czy
                                              chamskie.Jestem przecież na innym forum i takie zachowanie z mojej strony byłoby
                                              nie na miejscu.Jeżeli mam coś do tych ników to miejscem właściwym do załatwiania
                                              dla mnie tych spraw jest FA i rozmowa z nimi albo ich ignorowanie.Tutaj podając
                                              te niki po prostu bym je obmawiał,nie dając im możliwości obrony.
                                              Dlatego nikom,które CI podałem nic zarzucić nie można,oprócz tego że zdolne są
                                              do żartobliwej konwersacji:DDD.A to jako zarzutu czy ujmy nie traktuję:DDD.
                                              Najgorzej wszak to jednak z tymi dywagacjami,które gorączka medialną są
                                              opanowane:DDDD.
                                              Jeszcze jedna sprawa:zanim Ci serduszko zabije aby kogoś ratować,zwróć też uwagę
                                              jak ten ktoś się zachowuje w stosunku do innych.Czasami pozory mylą:DDDTo tak na
                                              wszelki wypadek:DD.
                                              Czasami też nie gadaj mi zbyt wiele o sobie jeżeli nie musisz aby ktoś z tego co
                                              dla Ciebie stanowi jakąś wartość sobie żartów nie robił.Chociaż to nauka
                                              bardziej z realu znana powinna być.Alem się rozpisał,jakbyś naprawdę w nieznane
                                              ruszała:DDDD.
                                              > Dlatego poniekąd myślę, ze trzeba stąd znikać, mamy tutaj chyba najdłuższą
                                              > przepalatankę :DDD
                                              > > Fajnie,że trafiłem z kwiatami,szkoda że nie umiałem wyselekcjonować jednego.
                                              > > Pozdrawiam nadal walentynkowo
                                              > Za to bardzo dziękuję, kwiaty zabieram wszystkie, bo jak widzisz nie mam z kim
                                              > tutaj podzielić się nimi, a łakoma jestem :DDD
                                              Mnie się też koalicji nie udało stworzyć.Dopiero miałbym się z pyszna:DDD
                                              Miło się romawiało:))) Pozdrawiam
                                              Kir
                                              Ps
                                              Wszystko co złe to nie ja:)))
                                              • Gość: Kasia Re: :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 20:46
                                                Nie zamierzałam tutaj już zaglądać, ale chyba muszę:
                                              • Gość: Kasia Re: :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 21:00
                                                Nie zamierzałam tutaj już zaglądać, ale:
                                                Czasami też nie gadaj mi zbyt wiele o sobie jeżeli nie musisz aby ktoś z tego c
                                                > o
                                                > dla Ciebie stanowi jakąś wartość sobie żartów nie robił.Chociaż to nauka
                                                > bardziej z realu znana powinna być.Alem się rozpisał,jakbyś naprawdę w
                                                nieznane
                                                > ruszała:DDDD.
                                                Czuję się jak mała dziewczynka, co to rad tatusia słuchać powinna:)))
                                                Jestem świadoma tego, że różni ludzie się tutaj kręcą, więc nie gadam.
                                                Jedynym błędem jaki tutaj popełniłam jest mój nick, bo źle się czuję w "tej
                                                sukience" i chyba założę jakieś "ubranko robocze", może to niemądre, ale będzie
                                                mi wygodniej.
                                                W końcu po co jakiś obcy facet, ma mi składać życzenia "kalendarzowe", podczas
                                                gdy inni mogą się kamuflować?;) Znajdują mnie tutaj na dodatek znajomi-
                                                niepotrzebnie.
                                                A na dowód tego, że było mi miło, będę w kalendarzu jeszcze w przyszłym
                                                miesiącu i w następnym :DDD
                                                Myślę, że mnie poznasz? :DDD
                                                Miło mi się z Tobą rozmawiało - powodzenia.
                                                • Gość: Kir Re:Re :))) IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 17.02.05, 13:19
                                                  Gość portalu: Kasia napisał(a):

                                                  > Nie zamierzałam tutaj już zaglądać, ale:
                                                  > Czasami też nie gadaj mi zbyt wiele o sobie jeżeli nie musisz aby ktoś z tego
                                                  > c
                                                  > > o
                                                  > > dla Ciebie stanowi jakąś wartość sobie żartów nie robił.Chociaż to nauka
                                                  > > bardziej z realu znana powinna być.Alem się rozpisał,jakbyś naprawdę w
                                                  > nieznane
                                                  > > ruszała:DDDD.
                                                  > Czuję się jak mała dziewczynka, co to rad tatusia słuchać powinna:)))
                                                  > Jestem świadoma tego, że różni ludzie się tutaj kręcą, więc nie gadam.
                                                  > Jedynym błędem jaki tutaj popełniłam jest mój nick, bo źle się czuję w "tej
                                                  > sukience" i chyba założę jakieś "ubranko robocze",może to niemądre,ale będzie
                                                  > mi wygodniej.
                                                  > W końcu po co jakiś obcy facet, ma mi składać życzenia "kalendarzowe", podczas
                                                  > gdy inni mogą się kamuflować?;) Znajdują mnie tutaj na dodatek znajomi-
                                                  > niepotrzebnie.
                                                  Oż Ty niewdzięczna białogłowo,to ja tutaj dla Ciebie w szranki ze smokiem
                                                  stawałem a ona mi taki tekst wypichciła:DDDD.Masz jeno szczęście,żem tego
                                                  szlachetniejszego gatunku mężczyzn:DD
                                                  Rady spowodowane były jeynie tym co napisałaś po powrocie z FA:DDDD
                                                  Wszak nie nie każdemu ich udzielam,przypomniałem sobie jedynie własne wrażenia
                                                  z moich pierwszych wizyt na FG:DD.Z niewiastami czasami droczyć się lubię wesoło.
                                                  Wszak czytałaś z pewnością "Ewangelię niewieścią a tam takie strofy:DDDDDDD
                                                  to nie kocha niewiasty, duszę da w ręce czarta;

                                                  W jej wdzięku i w jej cnotach słodycz jest nieprzeparta.
                                                  Dawać jej jakieś rady, rzecz jest tak mało warta,
                                                  Co chcieć zatrzymać w biegu rozpędzonego charta.

                                                  Kto obmowy nie słucha, niewiastę zawsze chwali,
                                                  Wszystek w niej się lubuje, przy niej się doskonali.
                                                  A kto j ą pozna bliżej i z nią się spoufali,
                                                  Jakby w koszu dziurawym po morskiej płynął fali.

                                                  W niewieście zawsze znajdziesz najpewniejszą warownię,
                                                  Medycynę, co leczy i naprawia cudownie;
                                                  Z nią żyć będziesz w wygodzie, bezpieczny niewymownie,
                                                  Jak pakuły rzucone na zapaloną głownię.

                                                  Przebieraj się w co chcesz tylko nie przybieraj męskiego nicka,bo tutaj raczej
                                                  inaczej rozmawiam:D,oczywiście też bez wulgaryzmów.

                                                  Pozdrawiam i też powodzenia życzę:DD
                                                  Kir
                                                • spea Re: :))) 23.02.05, 16:26
                                                  NO A TUTAJ BYŁAM PEWNA I WASZA KOSZULKA TO POTWIERDZIŁA :DDD
                                            • spea Re: Życzenia:))) 23.02.05, 16:25
                                              TUTAJ CHYBA JUŻ WIEDZIAŁAM :D
                            • spea Re: taaa... 23.02.05, 16:23
                              TUTAJ COŚ PODEJRZEWAŁAM :D
              • margot_may :))))) 10.02.05, 23:10
    • matania vendetta:) 09.02.05, 23:53
      P:dlaczego Bóg najpierw stworzył mężczyznę?
      O:musiał przecież zaczynać od zera.

      Bóg pyta Adam i Ewę:
      -kto chce sikać na stojąco?
      Adam:
      -ja! ja! ja!!!
      Bóg:
      -dobra,to Ewa dostaje wielokrotne orgazmy.

      i a propos tego ostatniego, wybory miss, wstępna selekcja, prowadzący
      przechadza się między rzędami, w końcu mówi:
      -ty,ty,i...hm...tak,ty....
      nagle jakaś panienka wyrywa się krzycząc:
      -i ja!! i ja!!
      prowadzący:
      -dobra,i ty,wypie..ć!*

      *sorki za wulgaryzmy ale to z użyciem innych słów nie działa)
    • xxx131 Re: 10 PRZYKAZAN- dla kobiet 10.02.05, 21:51
      Dlaczego warto czytać pisma kobiece???

      Tylko w nich zobaczysz mężczyzn, którzy imponują kobietom.
      Pobudzisz się intelektualnie, rozwiazując krzyżówki z cennymi nagrodami.
      Poznasz prawdziwe przyczyny śmierci księżnej Diany i jej życie pozagrobowe.
      Przeczytasz kolejny wywiad z twoim ulubionym piosenkarzem Zbigniewem Wodeckim oraz ulubioną aktorką Krystyną Jandą.
      Znajdziesz sposób na nadwagę, niedowagę i równowagę.
      Poznasz straszliwe skutki nadużywania mocnego alkoholu, seksu, kawy, herbaty, kiszonych ogorków, krwistych steków, zupy pomidorowej, nieprzegotowanej wody oraz suchej karmy dla psa.
      Redakcyjny lekarz wyleczy cię z depresji, schizofrenii, manii wielkości, kompleksu małego członka, hemoroidow i niechęci do spania na lewym boku.
      Nauczysz się dobrych manier oraz chodzenia do teatru.
      Dowiesz sie jak, kogo, gdzie i dlaczego warto kochać.
      Tylko z kobiecych pism dowiesz się, którego kremu do golenia i dlaczego używają znani aktorzy, politycy, biznesmeni. Jeżeli dopisze ci szczęście, dowiesz się również, jakiej bielizny używa Krzysztof Ibisz.
      Nauczysz się bardzo przydatnej każdemu mężczyznie sztuki makijażu.
      Poznasz ciekawe kobiety.
      Poznasz sekrety ciekawych kobiet, a także ich psy, koty i zawartość szaf ubraniowych.
      Przeczytasz wzruszajace historie miłosne ciekawych kobiet oraz ich nie mniej ciekawych kobiet.
      Czytanie kobiecych czasopism uwzniośla, uszlachetnia i służy życiu rodzinnemu.

      Wiec same ciekawe rzeczy :)
      Dzięki kobiecym magazynom nauczysz się orgazmu bez wytrysku, wytrysku bez orgazmu i orgazmu z wytryskiem.
      Dzięki horoskopom układanym przez najwybitniejsze wróżki będziesz miał szczęście w miłości, pracy oraz na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.
      Będziesz mógł uczestniczyć w głosowaniu na najlepszy kosmetyk roku, najlepiej ubraną Polkę roku, najlepszy proszek do prania roku i najlepszego aktora roku.
      Nauczysz się współczućc znanym aktorom, politykom, prezenterom oraz przedstawicielom kregów artystycznych, którzy mają kłopoty z życiem emocjonalnym.
      Możesz napisać list do redakcji z przekonaniem, że zostanie przeczytany i otrzymasz cenną nagrodę.
Pełna wersja