Problemy z klientem???

15.01.05, 22:48
Klient: Wiec ten modem pozwoli mi sie podlaczyc do internetu, tak?
Sprzedawca: Tak, oczywiscie.
Klient: Ale to jest najnowsza wersja internetu, prawda?
Sprzedawca: Eeeee... uhm... no tak...

Klientka: Mój internet nie dziala...
Serwisant: Ok, czy ma Pani ikonke z Internetem na pulpicie?
Klientka: Ikonke? Pulpicie?!
Serwisant: Czy uzywa Pani Windows 95?
Klientka: Nie wiem. Mówi Pan Windows? Przy okazji - jak pisac duze "E" zamiast malego?
Serwisant: (stara sie powstrzymac od smiechu) Prosze przytrzymac SHIFT i nacisnac "e".
Klientka: Co to jest SHIFT?

Klient: Prosze! No prosze! Niech Pan spojrzy co on robi! Czy moze Pan w to uwierzyc? Czemu on to robi?!
Serwisant: Prosze Pana, ja nie widze Panskiego komputera. Prosze mi opisac co on robi...
Klient: CO? No nie moze sie Pan domyslec? NIECH PAN PATRZY NA MÓJ MONITOR! Pan go widzi, no nie?!

To z internetu, na cale szczescie nie moje:) A wy jakie macie smieszne przygody z klientami...
    • bonczek.bez.ronczek Re: Problemy z klientem??? 15.01.05, 22:55
      Biuro Obsługi Klienta (BOK) w jednej z telefonii komórkowych w Polsce (fragmenty autentycznych rozmów):

      Klient: Ile ja mogę w sumie, ogółem, rozmawiać w ramach bezpłatnych minut?
      BOK: A w jakiej jest Pan taryfie?
      Klient: Kielce taxi... ale co to ma do rzeczy?

      Klient: Zaginęła mi komórka, chciałbym abyście ją zablokowali....
      BOK: To musi Pan wysłać do nas fax, że Panu ukradli...
      Klient: Ale ja nie ma faxu...
      BOK: To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wyśle...
      Klient: Ale skąd ja wezmę ten fax...
      BOK: Już panu mówiłam. To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wyśle...

      Klient: Czy to z Panią rozmawiałem przed chwilą?
      BOK: Nie. Tu w infolini siedzi sporo osób...
      Klient: A to w takim razie nie ma sensu, żebym Pani wszystko jeszcze raz tłumaczył.

      Klient: Dzień dobry chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest moja żona, bo dzwoniłem do niej i mówiła, że jest w Szczecinie, a miałem wrażenie, że pojechała jednak gdzie indziej, gdzieś w rejony Władysławowa.
      BOK: Ale my nie jesteśmy w stanie zlokalizować pańskiej żony...
      Klient: Pani ją bezczelnie kryje! Jak nie możecie jej zlokalizować jak ja do niej przed chwilą dzwoniłem i ją zlokalizowałem?

      Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa do Zakopanego.
      BOK: W szczycie 1,75.
      Klient: Niee, nie, mnie chodzi o dolne miasto.

      Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa w sieci.
      BOK: 1 zł
      Klient: Ciekawe, to się oszukujecie, mnie teraz wyświetliło 0:33 (Czas trwania rozmowy) (bez komentarza BOK-u)

      Klient: Witam, ja dzwonię, bo właśnie jestem poza zasięgiem sieci, i chciałbym się dowiedzieć czy państwo mogą mnie połączyć. (bez komentarza BOK-u)

      Klient: Dzień dobry. Przeczytałem właśnie w gazecie, że Państwo mogą mnie podsłuchiwać nawet jak mam wyłączony telefon. Czy to prawda?

      Klient: To tyknęło i nie odpowiada !!!!!!!!! (po 15 minutach rozmowy doszedłem do tego, iż ten pan dostał smsa)

      Klient: Proszę pani ja właśnie wróciłem do domu, nikogo tu u mnie nie było, a tu okazało się, że dzwoni mój kolega, że ja niby do niego dzwoniłem... a przecież telefon był w domu...
      BOK: na pewno proszę pana nikogo w domu nie było? może dziecko?
      Klient: nie, nie proszę pani, nawet myszki... czy to możliwe, żeby telefony same do siebie dzwoniły...?
      BOK: fizycznie, nie proszę pana...
      Klient: no to może metafizycznie...?
      BOK: może... ale tego niestety nie jesteśmy w stanie sprawdzić, bardzo mi przykro...

      Klient: Jak wyjadę na HAWAJE to ten telefon będzie działać?
      BOK: tak
      K: a ten z domu?
      B: przepraszam czy pan chce zabrać tel. stacjonarny? K:
      a który lepiej działa ? (ludzie pomocy!!)

      Klient: panie mam problem ! Nie mogę wejść w moją sekretarkę

      Klient: proszę moje saldo przelać na bank polski..." nr konta - podaje...
      B: jakie saldo?
      K: komórkowe proszę pana, komórkowe...

      Klient: czy mogłaby mi pani rozciągnąć telefon na Niemcy...? (chyba chodziło o roaming...??)

      Klientka: "proszę pani a jak się wysyła tego EMILA na komputer?"

      Klient: "przepraszam ale ile naszczekałem do wczoraj?" (pyt. o bieżący rachunek??)

      Klientka: "proszę pani, ja byłam wczoraj na grzybach i pies mi zablokował telefon i on teraz pisze, że trzeba PUK wpisać..." (kurczę, inteligentny ten pies, trzy razy PIN musiał błędnie wpisać...!)

      Klient: "ja tu mam taki aparat na kartę, tego no ........., i on mi już nie działa... nawet dodzwonić się nie można"
      Konsultantka: "a kiedy pan go ostatni raz zasilał kartę??"
      Klient: "jakieś pół roku temu..."
      Konsultantka: "a widzi pan, .......... to przynajmniej raz na trzy miesiące trzeba zasilać, żeby móc rozmawiać..."
      Klient: "aaaa... telefonik chce papu?"
      Konsultantka: "... tak... trzeba dokarmiać go co jakiś czas."

      Klient: czemu nie mam tej jadaczki w poczcie na powitanie?

      Klient: chciałbym uaktywnić krycie numeru...

      Konsultantka: w tej taryfie będzie miał pan szczyt od siódmej do dwudziestej...
      Klient: to chyba po viagrze!
      • 2paco Re: Problemy z klientem??? 16.01.05, 20:18
        ja kiedyś popracowałem w ankietach telefonicznych i robilismy raz ankietę na zlecenie jednego z banków. w pierwszym pytaniu chcieliśmy się dowiedzieć, w jakim banku ludzio posiadają konta, i zwątpiłem, jak mi kilka osób (każdemu ankieterowi kilka osób to jak się podsumuje, otrzymamy niezła liczbę imbecyli) powiedziało że mają osobiste konta w NBP... :DDDDDDDD
    • Gość: złośnic@ Re: Problemy z klientem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 19:26
      ale sie usmiałam:))))))))
      jeszcze!jeszcze!!!!!!!:)
      • bonczek.bez.ronczek Re: Problemy z klientem??? 16.01.05, 19:55
        wlasnie znalazlem w Googlach :)

        arch2.triger.com.pl/2_1_1311117.html
        • Gość: złośnic@ Re: Problemy z klientem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 23:20
          prawie sie skopyrtnelam z krzesla jak to czytalam.dzieki:))))humor mi
          poprawiliscie:))))))))))))
          macie jeszcze?!!!!!!!!!!!
    • nie.mozna.wyswietlic.strony Re: Problemy z klientem??? 16.01.05, 21:28
      Kiedyś na maila dostałam:

      konsultant: "poproszę Pana nazwisko"
      klient: "moje, czy żony?"
      kons.: "czy mają państwo różne nazwiska?"
      klient: "nie"

      _______________________________ ___________


      ja kupiłem dziś kartę tak-tak i nie zdążyłem jej jeszcze
      zaktywować, ale chyba ją zablokowałem".

      _______________________________ ___________


      klient: "ja mam taki malutki problem"
      konsultant: "tak, slucham?"
      klient: "zdeptałem swój telefon"

      _______________________________ ___________


      konsultant: "powinien Pan wybierać numery bez zera, proszę
      pana"
      klient: "dokladnie tak robię"
      konsultant: "proszę podać mi więc numer jaki pan wybiera"
      klient: "072..."


      _______________________________ ___________


      konsultant: "proszę wyjąć z aparatu kartę SIM"
      klientka: "nie moge tego zrobic - ręce mi się trzęsą"

      _______________________________ ___________


      "czy komorka moze sama puszczac sms-y?"

      _______________________________ ___________


      "ja kupiłem ten telefon i co ja mam teraz zrobic?"

      _______________________________ ___________


      "proszę pana, ja się założyłem z kolegą i włożyłem swojego
      Siemensa M35 do szklanki z woda, i teraz nie chcą mi go naprawić w ramach
      gwarancji"

      _______________________________ ___________


      konsultant: "żeby zmniejszyć koszty na tym koncie mogę
      jedynie zasugerować zmniejszenie ilości wykonywanych połączeń"
      klient: "acha, a na czym to polega?"

      _______________________________ ___________


      "prosze mi natychmiast podac lokalizacje mojego drugiego
      aparatu, wiem, ze jest to mozliwe, bo widzialem cos takiego na filmie SF"

      _______________________________ ___________


      "prosze pana, ja słucham jak ktoś mi sie nagral na poczcie
      glosowej i staram sie odpowiedziec tej osobie, i krzycze "halo, halo!",
      ale ona mnie nie slyszy"

      _______________________________ ___________


      prosze mi powiedziec, jakie promocje będziecie mieli we
      wrześniu przyszłego roku"

      _______________________________ ___________


      "dlaczego Alcatel ma antenkę z prawej strony, Siemens z
      lewej, a Nokia w ogole nie ma?"

      _______________________________ ___________


      kons.: "proszę pani, w dniu dzisiejszym pani konto było
      mniejsze niż 10 pln"
      klient: "nie"
      kons.: "proszę pani, pani konto wynosiło dziś 2,46 pln, czyli
      mniej niż 10 pln"
      klient: "nie"

      _______________________________ ___________


      "ja dostalem taki komunikat, ze w celu tam-tego to cos-tam.
      Co mam teraz zrobić?"

      _______________________________ ___________


      "prosze pana, mam taki problem, ja nie wiem czy mam
      przyjemność z tym samym panem...?"

      _______________________________ ___________


      "prosze pana, mi chodzi o ten aparat Motorola za 49 zlotych
      netto, czy to jest cena brutto?"

      _______________________________ ___________


      KLIENT: To tyknęło i nie odpowiada !!!!!!!!! - ???

      (po 15 minutach rozmowy doszedłem do tego, iż ten pan
      dostał smsa)

      _______________________________ ___________


      KLIENT: Jak wyjadę na HAWAJE to ten telefon będzie działać?
      - tak
      - a ten z domu?
      - przepraszam czy pan chce zabrać tel. stacjonarny?
      - a ktory lepiej dziala ?

      _______________________________ ___________


      KLIENT: panie mam problem! nie mogę wejść w moją sekretarkę!

      _______________________________ ___________


      KLIENT: dzien dobry, chciałbym rozmawiać z iwentyfikacją
      - z identyfikacją...
      - no! z tymi od pieniedzy!

      _______________________________ ___________


      KLIENT: "czy mogłaby mi pani rozciągnąć telefon na Niemcy..."

      _______________________________ ___________


      KLIENT: "przepraszam ale ile naszczekałem do wczoraj?"
      (pytanie o bieżący rachunek??)

      _______________________________ ___________


      KLIENTKA: "proszę pani, ja byłam wczoraj na grzybach i pies
      mi zablokował telefon i on teraz pisze, ze trzeba PUK wpisać..."

      _______________________________ __________


      KLIENT: czemu nie mam tej jadaczki w poczcie na powitanie?

      _______________________________ ___________


      KLIENT: chciałbym uaktywnić krycie numeru...
      KONSULTANTKA: w tej taryfie będzie miał pan szczyt od
      siódmej do dwudziestej...
      KLIENT: to chyba po viagrze!

      _______________________________ ___________


      Klient: Ile ja mogę w sumie, ogółem, rozmawiać w ramach
      bezpłatnych
      minut?
      Konsultantka: A w jakiej jest Pan taryfie?
      Klient: Kielce Taxi... ale co to ma do rzeczy?

      _______________________________ ___________


      Klient: Czy to z Panią rozmawiałem przed chwilą?
      KONSULTANT: Nie. Tu w infolini siedzi sporo osób...
      Klient: A to w takim razie nie ma sensu, żebym Pani wszystko
      jeszcze raz tłumaczył.

      _______________________________ ___________


      Klient: Dzień dobry, chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest
      moja żona, bo dzwoniłem do niej i mówiła, ze jest w Szczecinie, a miałem
      wrażenie, ze pojechala jednak gdzie indziej, gdzieś w rejony
      Władysławowa.
      KONSULTANT: Ale my nie jesteśmy w stanie zlokalizować pańskiej żony...
      Klient: Pani ja bezczelnie kryje! Jak nie możecie jej
      zlokalizować, jak ja do niej przed chwila dzwoniłem i ja zlokalizowałem?

      _______________________________ ___________


      Klient: Dzien dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje
      rozmowa w sieci.
      KONS: 1 zł
      Klient: Ciekawe, to się oszukujecie, mnie teraz wyswietlilo
      0:33.
      (... to był czas trwania rozmowy...)

      _______________________________ ___________


      Klient: Witam, ja dzwonie, bo właśnie jestem poza zasięgiem
      sieci,
      i chciałbym się dowiedzieć czy państwo mogą mnie połączyć.

      _______________________________ ___________


      Klient: Dzień dobry. Przeczytałem właśnie w gazecie, ze
      Państwo mogą mnie podsłuchiwać nawet jak ma wyłączony telefon. Czy to
      prawda?

      _______________________________ ___________


      Klient "Pani, na wyświetlaczu koperta mi się pokazała".
      konsultant "ma pan wiadomość na poczcie"
      klient "a to dziękuje, dowidzenia"
      -
    • zieelona Re: Problemy z klientem??? 17.01.05, 06:28
      Dział z komputerami znajduje się na samym końcu sklepu, w którym pracuję. W
      okolicach kas zaczepia mnie zdesperowany klient:
      - Chciałem kupić MODEM. Jak mam to zrobić?
      - MODEM? Wystarczy przynieść do kasy i zapłacić.
      - No ale na pewno mam sam przynieść?
      Zmęczona, nie skojarzyłam faktów. Za chwilę ujrzałam jak klient niesie MODEM:
      Zgięty wpół targa komputer razem z monitorem, z klawiaturą pod pachą i myszą w
      zębach.
    • zieelona Re: Problemy z klientem??? 17.01.05, 06:34
      I jeszcze jedno. Sprzedawałam mieszkanie. Kupiec podjął decyzję, zadowolony.
      Pozostała kwestia kredytu. Pytam więc faceta:
      - A w jakim banku pan ma konto?
      - Nooo... Eeee... No, w tym banku z bykiem! [PKO SA]
    • Gość: złośnic@ Re: Problemy z klientem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 19:32
      przypomniało mi się jak moj kolega,taki dosyc zakrecony mial problem z czyms
      tam w telefonie i inny kolega poradził mu,by zadzwonił do biura obslugi klienta
      i podał mu numer.a ten zadzwonił i mówi cyt.'dziendobry ja dzwonie gwiazdka
      501'.
      normalnie wykladalismy sie ze smiechu:))))))))

    • carmelaxxx Re: Problemy z klientem??? 17.01.05, 21:36
      w sklepie fotograficznym:
      klient: Czy jest lampa blyskowa stale świecąca?
    • xxx131 Re: Problemy z klientem??? 20.01.05, 16:40
      Serwisant: Ile wolnego miejsca ma Pan jeszcze na dysku?
      Klient: Nie wiem dokladnie, ale zona czesto siedzi na internecie i zgrala
      juz 10 godzin
      wolnego miejsca. Czy to wystarczy?

      Administrator sieci w pewnej firmie: Czesto dostaje telefony z zapytaniem:
      "Dzien dobry,
      czy to internet?".



      Serwisant: Dobrze prosze Pana, zrobimy male poszukiwanie, zeby go znalezc.
      Zechce
      Pan kliknac lewym przyciskiem myszki na pasek START, a potem ZNAJDŹ i...
      Klient: Prosze tak do mnie nie mowic! NIE JESTEM IDIOTA - WIEM CO ROBIE!
      Serwisant: Dobrze prosze Pana. W takim razie START, ZNAJDŹ i szukamy.
      (dluzsza cisza)
      Klient: A jak to zrobic?




      Klient: Dostalem od was update do waszego oprogramowania, ale nadal mam
      bledy...
      Serwisant: Czy zainstalowal Pan juz update?
      Klient: Nie. Och, musze go zainstalowac, zeby zadzialal, tak?"


      Serwisant: Prosze zrobic klik prawym klawiszem na pulpicie.
      Klient: Ok.
      Serwisant: Czy pojawilo sie dodatkowe menu?
      Klient: Nie.
      Serwisant: Ok. Jeszcze raz. Klik prawym na pulpicie. I co?
      Klient: Nic.
      Serwisant: Dobrze. Czy moze mi Pan powiedziec co zrobil Pan do tej pory?
      Klient: Jasne, kazal mi Pan napisac "klik" to napisalem "klik".
      (W tym momencie serwisant poprosil klienta o to, zeby chwile poczekal i
      zakryl
      sluchawke. Powiedzial o tym przypadku swoim kumplom i zaczeli sie glosno
      smiac.
      Kiedy juz troche sie opanowal wrocil do rozmowy z klientem.)
      Serwisant: Czy wpisal Pan KLIK z klawiatury?
      Klient: Dobra, zrobilem cos glupieg o, tak?

      Serwisant: Dobra. Po lewej stronie ekranu widzi Pani klawisz OK. Prosze go
      nacisnac.
      Klientka: Wow. W jaki sposob Pan widzi moj ekran?"

      *****

      Klient: Ech... potrzebuje pomocy przy rozpakowywaniu...
      Serwisant: A w czym dokladnie jest problem?
      Klient: Nie moge otworzyc kartonu...
      Serwisant: Aha... Ja bym najpierw zdjal tasme zamykajaca karton i dopiero
      wtedy
      zaczal otwierac...
      Klient: (z ulga w glosie)Aaaaa... dzieki...



      W pewnej firmie komputery mialy na obudowach naklejki z kodami kreskowymi.
      Okreslaly one lokacje, imie, i reszte szczegolowych danych pracownika po
      zwyklym
      zeskanowaniu ich lub recznym wpisaniu cyferek.
      Pracowniczka: Halo? Nie moge wejsc do internetu...
      Serwisant: Ok. Niech mi Pani przeczyta przydzielony jej numer
      identyfikacyjny.
      Pracowniczka: A co to takiego?
      Serwisant: To ta mala naklejka z kodem kreskowym na przodzie obudowy
      Pracowniczka: Aha, juz podaje. Gruby pasek, cienki pasek, gruby pasek,
      gruby
      pasek
Pełna wersja