Rysio z Klany kontra Predator. !!

IP: *.spine.pl 25.01.05, 12:51
- Grażynko pokręce się jeszcze trochę po mieście. Rzucił Rysio wychodząc z
domu. Niestety nie szedł do pracy. Z piwnicy wyją długi szpadel i stary kask
budowlany. Wiedział że czeka go pojedynek....
...

- Mayday, Mayday - charczał przeraźliwie krwawiący Predator.
- Mayday, baza ?? - ewakujcie mnie stąd, ten Ssskuu..ysyn Rysio mnie
dorwał....

Prośby o pomoc były daremne. Zanim na Ziemie przybyła odsiecz, Rysio
udeptywał
już miejsce w lesie gdzie jeszcze przed chwilą były widoczne zwłoki predator.

-Kurcze ! przecież Grażynka czeka już z objadem, pomyślał Rysio i skierował
się
w stronę domu.
    • zed111 Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 25.01.05, 13:00
      A była dopiero godzina dwunasta...
    • milongaa Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 25.01.05, 14:16
      filmu nuie widzialam, klanu nie ogladam ale sprobuje

      rysio zmeczony pojedynkiem powolnym krokiem zaczal podazac w strone domu.
      zatrzymal sie jeszcze przy kiosku z gazetami

      -poprosze zaborcza
      -prosze uprzejmie- odpowiedziala bezzebna kioskarka podajac rysiowi gazete.

      chwile pozniej

      -witaj rysiu
      -witaj grazynko

      wymieniaja sie dlugimi spojrzeniami kadr na rysia, kamera powoli odjezdza, kadr
      na grazynke, kamera powoli odjezdza cala scena trwa piec minut

      -TATA!!!-krzycza dzieci rysia. rysio przytula kazde po kolei, kolejne 5 minut
      mija

      -pomidorowa juz na stole-to mowi grazynka, zblizenie na pomidorowa, polska zupe

      dzieci z radoscia zasiadaja przy stole, rysio zdejmuje kurtke, odklada na
      stolik gazete-poczyta ja pozniej, moga byc tam przeciez zakonspirowane
      wiadomosci o kolejnym ataku obcych na ziemie

      cala rodzina zasiada do pomidorowej w tle delikatna i (lekko, tylko lekko!!!)
      tandetna muzyczka. w tej sielskiej atmosferze kamera robi odjazd. widza nurtuje
      pytqanie co by bylo gdyby dzieci, ba gdyby grazynka wiedziala jaki boj w
      sprawie ludzkosci odbyl dzis rysio. ale on sie nie chwali. koniec odcinka
      • xxx131 Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 25.01.05, 14:29
        Ale Rysio nie bedzie zyc wiecznie......
        Kiedys musi go zastapic zelazny syn Macius.... zwany Maciusiem Zelaznym....
    • Gość: bab Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: 217.153.112.* 25.01.05, 14:29
      Ale ten rysio jest brzydki


      .
      • Gość: asdf Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.spine.pl 25.01.05, 14:49
        ... od paru dni obsesyjnie myślał żeby pochędożyć z Grażynką. Niestety dzieci
        ciągle kręciły się po domu.
        - Poradziłem sobie z Predatorem to poradzę sobie z bachorami. Pomyślał.
        - Maciuś, Bożenka szybko do mnie. Zawołał, uśmiechając się szyderczo ....
        • zed111 Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 25.01.05, 14:52
          "Macie po dwa złote i biegusiem do biedronki nakupować sobie słodyczy..."
        • Gość: asdf Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.spine.pl 25.01.05, 15:00
          Monika namawia Daniela żeby jechał do Liskowa. Daniel ma dylemat: z jednej
          strony jest katolikiem, a z drugiej jest żararzony wirusem HIV. Chciałby
          współrzyć zabezpieczony prezerwatywą, ale stanowisko końcioła jest niezmienne
          nawet dla niego.
          Zaraziwszy już 2 poprzednie partnerki decyduje się zarazić i tą aktualną.
          - Staraj się wyciągnąć zamin skończysz. Doradza mu siostra Dorota.
          Paweł proponuje podwiązanie nasieniowodu Danielowi w Elmedzie ale ten odmawia.
          Grażynka przyłapuje Maciuśia na podglądaniu siusiającej Bożenki. Rysio nie
          zamierza póścić mu tego płazem. Odcinek kończy się złowrogim spojrzeniem Rysia
          w kierunku Maciuśia.
          • drobny911 Odcinek 1087 25.01.05, 15:18
            Grażynka oskarża Rysia o zdradę. Ten się wypiera.
            - Ciągle masz wymówikę że jesteś zmęczony jazdą na taksówce, a nie spaliśmy ze
            sobą już od 5 mc. Krzyczy Grażynka.

            Zaniepokojony Rysio udaje się do Elmedu do doktora Koziełły. Ten mimo że jest
            specjalistą ginekologiem proponuje wstrzyknięcie Rysiowi specjalnego żelu
            usztywniającego. Rysio się wacha.
            Odcinek kończy się ujęciem zmartwionej twarzy Rysia a potem krótką migawką
            okolic krocza....
            • gixera Re: Odcinek 1087 25.01.05, 15:39
              Okazalo się, że zesztywnili mu nie to, co potrzeba...
              • milongaa Odcinek 1088 25.01.05, 17:38
                okazuje sie ze rysio zdradza grazynke z bezzebna kioskarka. robia to na
                gazetach.
                • Gość: Grylzdyl Fataan Re: Odcinek 1088 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:35
                  Ponieważ ostatnio cała rodzina zapomina umyć rączki przed zjedzeniem obiadu z
                  biedronki, Grażynka planuje akcję odwetową polegającą na przyprawieniu
                  pomidorowej trutką na szczury. Żeby nie wzbudzać podejrzeń zbyt częstym
                  gotowaniem tej zupy postanawia odzczekać tydzień. Nie wie jednak, że jeden z
                  członków rodziny jest genetycznie uodporniony na truciznę. Ta sama osoba trzyma
                  pod łóżeczkiem siekierę, której użycie jest bliskie...
                • gixera Re: Odcinek 1088 25.01.05, 22:42
                  a pozniej je wachaja:-)
                • katmoso Re: Odcinek 1088 15.02.05, 23:25
                  na gazetach, sztandarach
                  sztandarach, gazetach
    • Gość: barnaba Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.05, 20:45
      Rysio wstaje rano i przeciąga się. Do łóżka wpadają roześmiane dzieci. Z kuchni
      słychać radosny głos Grażynki "kochani jajecznica na stole". Następne ujęcie.
      Rodzina kończy jajecznicę. Rysio nagle zasmuca się. Wie, ze to własnie dziś
      będzie musiał stoczyć kolejny pojedynek z Predatorem. Jeśli ulegnie losy
      ludzkosci zostaną przesądzone. Pozostaje tylko jeden problem..... Jak ma sie
      wyrwać z domu. Obiecał Grazynce, że pomoże jej przy przetworach na zimę.
      • scamz Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 25.01.05, 21:42
        Poczekaj sekundę , ide umyć rączki- powiedział Rysio . Lecz nie wrócił już do
        peklującej Grażynki.Wziął swą kapotę stracha na wróble i cichutko wyszedł na
        klatkę. Czekał go ten najważniejszy w życiu fizyczny pojedynek...
        • Gość: złośnic@ Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:06
          zapakował łopatę i strach na wróble do taksowki i ruszył przed siebie...
          po drodze myslal o Grażynce,ktora smama pekluje przetwory i o dzieciach-'oby
          tylko umyly rączki...'.Rysio wiedzial jednak że pojedynek z predatorem jest
          nieunikniony...
          • Gość: olka Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.teleton.pl 25.01.05, 22:58
            BUM, predator staje niespodziewanie ryskowi na drodze.

            rysku, oj rysku! - krzyczy grazynka z balkonu

            ja pier...., predator ma nowego pokemona, ciezko bedzie... - mysli rysio

            predator szykuje sie do decydujacego ataku, wtem uzmyslawia sobie...

            ... ojojoj, nie umylem raczek!
            • trond Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 25.01.05, 23:14
              na szczęście rysio ma przy sobie uniwersalny środek bakteriobójczy(jagodziankę
              na kościach).zlewa nią sobie prawicę i szybkim ruchem wbija szpony w grdykę
              predatora.ten jednak macha odnogą i zmiata rysiowi beret z czaszki.w tym
              momencie grażynka wydłuża z balkonu dłonie elastycznym ruchem i łapie predatora
              pod pachy.pojedynek trwa.
              • gixera Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 26.01.05, 08:49
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=19788049
                • zed111 Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 26.01.05, 09:17
                  To straszne gixerka... :-) Ale ten wątek jest bardziej rozwinięty :-P
                  • Gość: Picasso Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.umk / 193.193.85.* 26.01.05, 09:57
                    Za Grażynką na balkon wybiegł Darek, który akurat pomagał Maćkowi w pracy
                    domowej z religii na temat: "Czy robienie dzieci innym paniom niż własna żona
                    jest zgodne z nauką Kościoła?". Widząc całą sytuację wyjął z kieszeni pistolet
                    na kapiszony i strzelił Predatorowi prosto w oko. Predator czmychnął w
                    ostatniej chwili bo juz Maciek miał mu przywalić z własnoręcznie zrobionej
                    procy.
                    Tak więc, Predator znowu został pokonany lecz, tu Rysio się zamyślił, zapewne
                    niedługo znów zaatakuje...
                    Tymczasem Czesia, nie wiedząc o bohaterstwie swojego męża zabawiała sie z
                    pierwszym gejem Rzeczypospolitej Alexandrem Damianem...
                    • Gość: qrdebalance Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:35
                      Czesia nie wiedziała, że Damian ma w brzuchu rozwijające się embriony Obcego, które zostały mu przekazane podczas gwałtu analnego jaki Obcy dokonał na nim w kuchni przy czynnym udziale Jerzego. Embriony zostały przekazane Czesi. Tym sposobem Rysiu zyskał nowego sprzymierzeńca w walce z predatorem - Alien vs Predator!!!!!
                      • Gość: Silafein Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 23:23
                        Z Damiana wychodzi obcy i kieruje się w stronę domu Rysia. Predatorzy na statku
                        matka szykują się do wojny z Rysiem. W kuchni Rysia też trwają przygotowania do
                        ostatecznej walki... Cała rodzina szykuje zupę pomidorową by przyjąć swoich
                        przeciwników... Maciuś wypożycza szpadel ojca i rusza samotnie na obcego.
                        Odcinek kończy się na scenie gdy Maciuś ma oderwaną rękę...
                        • Gość: Rethy Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 17:18
                          Maciuś szybko rzuca oderwaną ręką w Predatora, który upada. Cała rodzinka
                          bombarduje go teraz zupką pomidorową w woreczkach z Biedronki. Jednak to na
                          Predatorea nie działa. Podrywa się i prubuje ustrzelić Maciusia swoim
                          Turbolaserem. W ostatnie chwili przybieda jednak Superman Bogdan i Predator
                          obrywa nieumytymi talerzami z Restauracji. 'Jaki on męski!' myśli żona Ryśka
                          patrząć w jego nieopalone ramionka i łysą główkę. Predator upada , a podwórko
                          pod blokiem zalewają strumienie krwi. Widząć, zę jeszcze żyje, Maciuś w osatnie
                          chwili strzela mu w oko lajkiem dyngusowym. Predator upada, ale wiadomo, że
                          juz niedługo obrodzi się gdzieś w odległej galaktyce. Trzeba jednak posprzątać.
                          Bożenka ze swoją matką myją podwórko mopani z Biedronki. żona Ryśka tkliwie
                          spogląda na Bogdana. Koniec odcinka
                          • xxx131 ODC. 8802 28.01.05, 18:29
                            Tytul: Rysiu na prezydenta!
                          • Gość: qrdebalance Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 08:56
                            Dr Koziełło fan "Gwiezdnych Wojen" wszczepia Maciusiowi mechaniczną rękę na wzór tej od Luke`a Skywalkera. W związku z faktem, że ręka jest metalowa Maciuś nie musi już myc obydwu rączek przed każdym posiłkiem. Grażynka dbając o higienę zakupiła Maciusiowi środek do polerowania garnków ze stali szlachetnej celem utrzymania czystości rączki. Rysiu zyskuje tym samym dodatkową pomoc w swoich zmaganiach z Predatorem! Siła ucisku nowej ręki Maciusia jest tak wielka, że niechcący łamie on trzonek podstawowego oręża w walce z wrogiem - słynnego szpadla Ryśka! Oj trzeba będzie wydac trochę grosza na nowy w Biedronce...
    • Gość: Klanówka Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 01:37
      Sluchajcie: ja musze to skomentowac: po prostu poplakalam sie ze smiechu, lzy
      same leca ... Ludzie jestescie niesamowici!
      • xxx131 Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 08.02.05, 12:43
        Wiecie co, Rysiu zapomnial kazac dzieciom umyc raczki..... To straszne ;(((((
        • iwles Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 09.02.05, 09:15
          Kupili więc nowy szpadel z biedronki. Był cały czerwony w siedem czarnych
          kropeczek. A kiedy Rysio wziął go do ręki Grażynka rzekła: niech moc będzie z
          tobą, Rysiu !
          Nagle szpadel dostaje skrzydeł i niczym Nimbus 2000 porywa Rysia prosto na
          stadion Quidiccha, gdzie w bramce staje Predator!
          Oj, oj..... ku...* - myśli nasz bohater - i wyciąga z brzucha Obcego VII.
          • Gość: mario puzo Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.02.05, 09:55
            Rysio obudzil sie zlany potem.Spojrzal na zegarek-dochodzila trzecia.Ostatnimi
            czasy koszmar wracal i to w bardzo fizycznej postaci.Rysio wiedzial jednak ,ze
            nie moze sie poddac.Straszliwa klatwa ciazyla na nim.Klatwa rzucona przez jego
            siostre Monike,za gwalt ktorego sie posrednio dopuscil jako pieciolatek
            atakujac w lubiezny sposob lalke Barbie Moniki potworem z Loch Ness.Pamietal
            jakby to bylo wczoraj.Pamietal jak zwyciezyla w nim wtedy ciemna strona mocy.
            I pamietal takze pochylonego nad lalka brata bezsuketcznie probujac nadac jej
            poprzedni wyraz twarzy.Wszystko to sprawilo ze Rysio czul sie winny i
            poprzysiag wieczna wojne wszystkim potworom wszechswiata.
            • Gość: mario puzo Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.02.05, 10:21
              Monika byla DOBRA AKTORKA.Nie musiala sie obawiac,ze rodzina moze zaczac cos
              podejrzewac.Cala operacje przygotowala sama i prowadzila tylko przy nieznacznej
              pomocy swego ex-gacha ochroniarza.Ale i on nie wiedzial wszystkiego.
              Tego wieczoru,wlozyla do torebki saperke i wyszla z domu kierujac sie w
              strone stadionu pobliskiej Legii.Wiedziala,ze final jest bliski.
              • Gość: mario puzo Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.02.05, 10:57
                Postac w czarnej koszuli przemykala sie,lecz bez strachu,ciemnymi uliczkami
                Pragi.Godzine pozniej z kazdej bramy wyszlo po kilka postaci
                Rysio mial szosty zmysl odpowiedzialny za higiene,ale za to
                siodmy,odpowiedzialny za koordynacje ruchow karate,kazal Rysiowi isc na
                patrol.Oczywiscie zabral szpadel na wszelki wypadek.
                Wtem Rysio zauwazyl znajomy flesz na witrynie sklepu alkoholowego.Przypomnial
                sobie jak jak byl szkolony w wojsku.Blyskawicznym ruchem zlapal predatora za
                niewidzialne genitalia i scisnal ze wszech miar.Predator zawyl z cicha.
                Jednak Ci ktorzy obsadzili go w tym filmie wybrali go nie bez kozery,bowiem
                Predator nie poddal sie jeszcze.Zrobil Rysiowi male giligili pod paszkami i na
                rekach poczal umykac...w strone stadionu Legii.Pomimo ciaglej wesolosci Rysiowi
                nie umknal ten fakt.Podazyl za Predatorem z lekkim usmieszkiem na przystojnej
                twarzy
                • Gość: mario puzo Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.02.05, 11:20
                  NA STADIONIE

                  Pomimo pierwszej porazki Predatorowi udalo sie zapedzic Rysia pod wlasne pole
                  karne i Rysio w krytycznej sytuacji fauluje potwornie przeciwnika
                  szpadlem.Rozwscieczony Predator przgotowuje sie do wykonania rzutu karnego,gdy
                  dostaje saperka w glowe.to Monika zjawia sie w ostatnim momencie i oznajmia
                  Rysiowi ze Predator to doktor Lubicz po operacji plastycznej.
                  • Gość: mario puzo Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.02.05, 11:42
                    Monika mowi Rysiowi,ze doktor Lubicz chcial go pokonac jako Predator,by pozniej
                    powrocic do swego normalnego wygladu i wziac pod opieke Maciusia,ktory wedlug
                    przepowiedni starej cyganki z dworca centralnego ma zostac unijnym szefem
                    sanepidu.Nie wiedziala jednak,ze doktor Lubicz jest takze szefem przestepczego
                    swiata i w tym momencie wpadaja prascy zolnierze Predatora,ale juz z drugiej
                    strony nadciaga Macius Zelazny z Jerzym,Bozenka,Czesia i obcym ktory krzyczy ze
                    kocha Monike i ze jest jej exem w skorze obcego.Wywiazuje sie straszliwa walka
                    w ktorej ginie jerzy a Czesi zostaja obciete uszy.Predator ucieka odgrazajac
                    sie ze on wszystkim jeszcze pokaze,a Rysio w poczuciu dobrze spelnionego
                    obowiazku idzie z dziecmi do domu,aby polozyc sie spac zanim Grazynka sie obudzi
    • Gość: Q. Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 18:20
      Rysiek na palcach wszedł do mieszkania. Udało się. Umył się dokładnie i założył
      perfumowaną piżąnkę, po czym junackim krokiem powlókł się do sypialni. Na łóżku
      spała jego żona w nowej kurtce za 300 zł. Gdy wsunął się pod pierzynę, Grażynka
      sie obudziła.
      -To ty!
      -Tak to ja- ząjrzał swyni czekoladowymi źrenicami w oczy GRażyny Zimno ci, zę
      śpisz w kurtce?
      _Nie, tylko ona jest taka ładna...
      -Mozę zrobimy sobie święto rodziców?
      -Ale... no dobrze- Rysiek pocałował żonę i...
      Weszła Bożenka. Rodzice zdębieli.
      -Miałam zły sen...- wyszlochała- śniło mi się, że Predator walczył z tatusiem i
      Maciusiowi oderwał rękę i dlatego jest teraz taka dziwna...
      -nie bój się, a teraz pójdę, poczytam ci bajkę- grażynka wyszła z sypiani.
      Rysiek wystraszył, się, ze możę go rozszyfrują. W tej chwili zadzwoniło jego
      walki talki ukryte w komórce. "Jesteś wzywany do bazy"- usłyszał głos
      Moneypenny. "Już idę" szepnął wsiągając spodnie, ubrał się do końca i wyszedł.
      Grażynka dogoniła go na schodach.
      -Gdzie idziesz?!
      -M. mnie wzywa.
      -CO????
      _-No... ktoś chce pojechać gdzieś taksówką, więc musze lecieć.
      Nikt nie wiedział, ze Rysiek jest tajnym agentem brytyjskiego wywiadu. Nie
      zrdadzał go nawet szpadel z biedronki wystający z kieszeni.
      • mayessa Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 13.02.05, 18:32
        Rysku, czy umyles raczki przed wyjsciem?
        • Gość: Silafein Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:28
          M mowi do Rysia: "Agencie -007R. nasza misja jest niezwykle wazna. Predatory
          opanowaly Biedronke. Jej Krolewska Wysokosc wspomaga cie nowym szpadlem. W
          trzonku ukryta jest wyrzutnia torebek z zupka pomidorowa. Uzywaj tej broni
          rozwaznie - ilosc torebek ograniczona." Rysio odwraca sie, lecz M go
          zatrzymuje "Nie zapomnij umyc raczek przed robota, -007R".
          • Gość: SNAKE Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.aster.pl 13.02.05, 22:03
            i jeszcze jedno rysio to jest twoja nowa fura 18-to letni fiat 126 p z
            wykladanymi skajem fotelami i dwoma lusterkami wersja deluxe, do tego plyta
            kompaktowa zespolu PAPA DANCE zawadiacko podczepiona pod lusterko przeciw
            radarom predatorow. nie zapomnij na misij bedziesz zdany na samego siebie oto
            paczka prezerwatym gdyby doszlo do niekontrolowanego spotkania z obcym juz w
            ostatecznej chwili nalegaj aby to zalozyl. do boju zolniezu nie daj przekazac
            sobie embrionu ale gdy juz do tego dojdzie pamietaj o prezerwatywach firmy
            dzentelmen ktore ci dalem sa tytanowe i wzmacniane supermetalem znalezionym na
            placenie X tuz za planeta IRON BALLS.
            Rysio pomimo tak niepokojacych informacji zachowal zimna krew i zwarl poslady
            - pojde tam i wskocze im na dupe - pomyslal i tanecznym krokiem udal sie do
            auta. w glowie dzwieczal mu kawalek Chemicals Brothers - GALVANIZE . okrecil
            sie dwa razy na piecie i energicznie wskoczyl do auta. od razu zaprzyjaznil sie
            i bajeranckim wyposazeniem superauta. spojrzal w lusterko przeczesal wlosy i
            ruszyl z kopyta. zgrabnym ruchem wykrecil na recznym i skierowal sie do
            wyjscia. \
            - tylko nie zadrap tego cudenka - zawolal rozpaczliwie M
            - spokojnie znam sie na rzeczy jestem Rysio NIE W MAKE PIARDNAL -dodal milczaco
            RYSIO
            Rysio nadepnal pedal gazu i spojrzal na licznik...
            - 40 km/h -powiedzial pytajacym glosem
            - o co ku.. chodzi, zawsze wpie.. sie w jakies ostre gowno !!!!- krzyknal
            Rysio
            Rysio tym razem mocniej nadepnal pedal gazu...

            - !!!ATTENTION!!! predkosc niebezpieczna czy chcesz rozwinac spoilery - zapytal
            komputer pokladowy
            - tak tak taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakkkkkkkkkk- krzyczal przerazony Rysio.
            trzeba dodac choc glupio ze Rysio popuscil w spodnie. wszystko byloby w
            porzadku gdyby to byl mocz ale Rysia dreczyla mysl ze moze to byc co innego cos
            o wiele bardziej groznego i niezrecznego
            odegnal od siebie niedobre mysli i skupil sie na jezdzie o co chodzi z tym
            pulpitem !!!!????Niestety Rysio na szkoleniu Mlodych Ogierow nie uwazal i
            wlasnie zdal sobie sprawe ze ma braki w wyksztalceniu. przebudziwszy sie troche
            ze swych rozwazan zaczal krzyczec

            - TAK TAAAAAAAAKKKKKK TAAAAAAAAAAAKKKKKKKK rozwinac spoilery rozwinac co sie
            da.- powiedzial delikatnie niepewnie Rysio. Jakby na moment sie zawachal jakby
            stracil pewnosc siebie bladzil oczami po superaucie pomslal jak fajnie byloby
            dziabnac jakas ostra dupcie tak zeby Grazynka nie wykumala ze cos sie stalo ,
            myslal o nowym pokrowcu na kierownice o tym jak fajnie byloby zamiesci wielka
            rozowa kostke szescienna obok plyty pod lusterkiem o tym jak ostatnio w knajpie
            tanczyl nago z lysym murzynem. odzyskal jednak jasnosc myslenia i powrocil
            myslami do wykonywanej misji
            - bedzie ciezko - powiedzial bardziej do siebie w sumie byl sam

            • Gość: Snake Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.aster.pl 13.02.05, 22:58
              Rysio podazal w nieznane jedynym pewnikiem byl "Szerszen" tak nazwal superauto
              i niezawodny gaz obezwladniajacy wlasnej produkcji. Rysio urodzil sie z pewnym
              nie wiem czy mozna to nazwac darem czy przeklenstwem najlepiej bedzie jak sam
              Rysio odpowie nam na to pytanie w kazdym badz razie nazwijmy to umiejetnosciami
              lub bardziej zdolnosciami. Po wypiciu wody z super filtra marki MARKI i z
              superczjnika dostawal poteznych obezwladniajacych i ogluszajacych gazow. Gdy to
              odkryl nie pamietal za wiele poniewaz siedzial wtedy bezpiecznie w tajnym
              pokoiku w ich przytulnym m2. Pamieta tylko tyle ze nagle w calym domu umilkly
              wszystkie glosy. Rysio trzymal sie najdluzej i zalzawionymi oczami brodzil w
              ciemnosciach to byl pierwszy raz kiedy poczul sie bezradny patrzyl jak grazyna
              upada na przednia czesc twarzy jak kloda uposledzone dziecko ktore posiada, tak
              na naprawde jest przybyszem z obcej planety podrzucone na wychowanie

              - jak mnie wku..a ten bahor - pomyslal Rysio - zawsze za mna chodzi i
              wrzeszczy ze to dupa go boli ze, za luzne skarpetki, za slony rosol Grazyna
              luzna w pasie !

              Potem bylo reszte dzieci nawet nie wiedzial ze tyle ich ma doliczyl sie 20.

              - dobry jestem - zdazyl pomyslec zanim ciemnosc zakryla mu powieki

              dzieki temu odkryciu Rysio zdobyl potezna bron w walce z wrogie i pilnie
              strzegl receptury !
              jak tez skonczylem Rysio pedzi superautem wyposazony w odpowiednie
              narzedzia do bazy predatorow. W polu widzenia po przejechaniu kilkudziesieciu
              kilometrow ukazuje mu sie mala drewniana chatka z armia krasnali w ogrodku.

              -Nienawidze tandeciazy - mruknal groznie Rysio zakladajac maske gazowa i
              wyjmujac maly plastikowy pojemniczek z gesta mleczna mgla w srodku.

              - Mam was sku..syny - zawyl zwyciesko Rysio

              Nagle wokol Rysia zebrala sie grupka Obcych badawczo mu sie przygladajac
              Bezkompromisowy z jednym celem przybyly Rysio otworzyl pojemnik. Gaz zaczal
              wydobywac sie powoli i leniwie dla Rysia byla to wiecznosc. Obcy krazyli wokol
              ofiary oblizujac staliowe zeby rozdwojonym jezykiem jaszczorki. Dziwne pomyslal
              te spojrzenia wydawaly mu sie raczej lubiezne. Mgla rozlala sie w calosci Rsio
              stracil mozliwosc widzenia mogl polegac tylko na swoim sluchu. Przypomial sobie
              nauki mistrza gumy wkroczyl myslami do swojego ucha i nasluchiwal. nagle z
              nienacka doslownie centymetr przed nim przemknela jaka postac. zrobilmu mu sie
              goraco
              - a co jesli gaz zawiedzie - to pytanie niestety zbyt pozno przyszlo Rysio
              - jestem idiota - i spojrzal w rozstepujaca sie mgle poprawil wlosy i dodal
              usmiechajac sie zalotnie przed siebie - ale przystojnym idiota

              Tego samego zdania niestety byli i obcy zaraz gdy mgla delikatnie opadla
              przystapili do ataku. dwoch z 4 przeciwnikow chwycilo go za rece 3 zabral sie
              do dziela. dzieki swojej zrecznosci i sprytowi Rysio wymknal sie w ulamku
              sekundy oprawcom i zalozyl tytanowa prezerwatywe na przyzad do zapladniania :).
              potem powrocil do poprzedniej pozycji i czekal na koniec...

              wycienczony Rysio wsiadl do auta , wlaczyl radio. W radio lecial kawalek
              zespolu Karramba pod tytulem Pocaluj mnie w dupe.

              Pocalujcie mnie w dupe parszywe gnojki - powiedzial do siebie Rysio i ruszyl do
              domu. Wyjechal zaledwie za ogrodzenia gdy w swoim lewym superlusterku dostrzegl
              pedzacego obcego.

              - trzeba bylo sie zamknac - pomyslal skuroszny Rysio

              • Gość: SNAKE Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.aster.pl 13.02.05, 23:05
                chcialem napisac skruszony :) czasem bladze na klawiaturze
                • Gość: SNAKE Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.aster.pl 13.02.05, 23:46
                  obolaly i zalamany Rysio po kolejnym spotkaniu z obcym ktory na pozegnanie
                  pocalowal go wedle jego checi w dupe postanowil przeanalizowac bitwe to dzialo
                  sie tak szybko , otworzyl pojemnik , wypuscil gaz nagle zajasnialo mu w glowie

                  - sa odporne na moje gazy - krzyknal wsciekly

                  Powrocil wspomieniami do dalszej czesci walki bardziej bolesnej i
                  niebezpiecznej okropnej strasznej obrzydliwej . Rysio odganial te wspomienia
                  ale nurtowal go problem jak mogl sie tak zlapac ? czy wtedy gdy sie wymsknal na
                  sekunde czy nie moglby uciec ? szybko jednak odpowiedzial sobie na to pytanie

                  - byly szybkie Rysio nie dalbys i rady trzeba cos wymyslec cos co zadaim
                  ostateczny cios - rysiowi zaczely czerwieniec oczy z gniewu powychodzily zyly
                  na glowie - odegram sie nie tylko za siebie ale za wszystkich ktorzy moga
                  jednoczyc sie w mym bolu , zaloze kolko kombatantow, otworze przytulny lokal na
                  rogu zaprosze kolegow z kolka , napija sie goracej czekolady pogadaja moze cos
                  wiecej - rozmazyl sie i delikatnie uspokoil Rysio.
                  Teraz musial sie jakos odegrac, cos wymyslec wpasc na genialny pomysl. k
                  -kiedys - pomyslal- genialne pomysly przychodzilu mi od razu do glowy, teraz
                  nie wiem co sie dzieje.
                  zaczal powracac wspomieniami, moze to od tego ziela indyjskiego co Grazyna
                  dostala od dyrektora szkoly Zbigniewa Rastateachera z tych Rastateacher'ow w
                  rozliczeniu za rok pracy w szkole podstawowej jako psycholog i
                  polonistka.wogole sie na tym nie znala a poradzila sobie idealnie zuch
                  dziewczyna. Poniewaz nie moglismy sprzedac tego Grazyna poszperala wsrod
                  znajomych z osiedla i dowiedziala sie ze moga byc lecznicze i nalezy rozpalic w
                  miseczce w pokoju i wdychac leczniczy dym. na poczatku bylo fajnie potem
                  grazyna sie rozebrala i pobiegla do sasiadow po cukier. jesli lecznicze bylo to
                  ze grazyna rozebrala sie pierwszy raz od 10 lat to tak zgadzam sie.

                  zmarszczyl czolo siegnal do pamieci troche dalej...

                  -mnie tez tez zdazylo sie cos dziwnego ubralem sie w swoj ulubiony dresik i
                  poszedlem do slepu pod blokiem po cos slodkiego i cos do picia mialem wrazenie
                  ze ktos mnie sledzi - przypomina sobie Rysio - z cala pewnoscia nie byla to
                  Grazyna ,ktora wtedy biegals nago po klatce schodowej i szukals soczewek do
                  oka ktore widzialem ze zgubila gdy wychodzilem. zdazylem schowac sie za
                  najblizszymi drzwiami gdy z lewej strony zaczal zbizac sie do mnie duzy rozowy
                  prosiak pokazujac zeby jak wsciekly pies. nie ogladajac sie za siebie pognalem
                  co sil w nogach do najblizszego sklepu poprosilem o szklanke wody i uruchomilem
                  swoja moc niestety 30 % ludzi w miescie do tej pory jest w szoku po spotkaniu z
                  Mgielka Rysia ale on wie ze cel uswieca srodki pokonal swinie do tego tygrysa
                  bengalskiego i dwa niedzwiedzie polarne jak na jeden wieczor - przypomial
                  sobie - to bylo duzo nie bedzie sie przejmowal dodatkowymi ofiarami

                  - musze byc twardy jak brook z serialu moda na sukces ona wiedziala co to
                  stres ! - recytowal slowa gdy przypomial sobie tamto wydarzenie . Grazynie
                  spodobala sie ta terazpia i zesmy uskuteczniali ja codziennie. czulem sie
                  trioche nie swoj moze to przez to jestem taki spowolniony.

                  Pytania bladzily mu po glowie mial sie nad czym zastanawiac...
                  • Gość: Snake Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.aster.pl 14.02.05, 00:14
                    jadac samochodem rozmyslajac o ostatnich wydarzenieniach 2 godzninnym
                    milczeniu Rysio zdecydowal sie na przemowe

                    - dlaczego mnie to spotyka przeciez jestem dobrym czlowiekiem a grazynka jest
                    dobra kobieta kiedys w dziecinstwe gdy weterynarz przychodzi zrobic satrzyk psy
                    przebieralem sie za azorka i podstawialem sie zamiast mojego przyjaciela.
                    zastrzyk byl bolesny ale pocieszala mnie rozesmiana mina azorka ktory z
                    wdziecznosci lizal moje stopy- staral sie znalesc przyczyne , skutek go
                    przerazal i doprowadzal do wscieklosci dlatego postanowil pomylec o czyms
                    innym. usmiechnal sie pod nosem nagradzajac swoja przebieglosc-

                    ahhhhhhh - usmiechal sie na wspomienie tych lat, czasem zapuszczal sie dalej
                    ale wtedy mowil sobie dosc, grozil mu palcem przed smutnym pyskiem ,

                    tak nie wolno , ksiadz zabronil ! - mowil z troska w glosie Rysio

                    powrocilo pytanie
                    - dlaczego ?

                    zapadla dluga cisza w aucie zaczelo robic sie goraco , Rysio mowi

                    - AHA glowka pracuje - i zamilkl na jakies 4 godziny...
                    • Gość: Snake Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.aster.pl 14.02.05, 01:23
                      po 4 godzina Rysio ocknal sie dzies na poboczu drogi w jakiejs malo ciekawej
                      dziurze zwanej Ostry Stolec na ulicy Czarny ekstrement przy niewielkim domu o
                      numerze 13.

                      - Jasna cholera - powiedzial - ku.. co ja mowie - pomyslal Rysio

                      spojrzal na swoj tajny komunikator dawany tylko zasluzonym agentom firmy
                      ktorzy wykonali juz przynajmniej jedna akcje niekoniecznie udana ale taka z
                      ktorej wrocili calo i przyniesli ze soba sprzet. M byl regorystyczny w tych
                      sprawach pamietam jak wyslal chlopaka to bylo chyba w chorwacji na pole minowe
                      z nozem , powiedzial wtedy

                      - jak jest dobry to znajdzie wszystkie miny jak jest slaby to przynajmniej
                      znajdzie jedna, to juz cos. slabiakow i masonow nie przyjmujemy - twardo
                      zaznaczyl na koniec

                      Nie mowiono o tym wprost agentom aby nie szerzyc ewentualnego niezadowolenia w
                      szeregach co ciagnie za soba jak ustalili fachowcy z firmy slabe morale i
                      sklonnosci do samookaleczania sie , do zazywania roznych nietypowych uzywek co
                      generalnie czyni z czlowieka niebezpiecznego szalonego i krwiozerczego
                      morderce.
                      Rysio nie zdawal sobie ze swego szczescia byl jedenym, z nielicznych
                      szczesliwcow ktorzy zostali dostrzezeni podczas szkolenia przez zaprzyjazniona
                      z agencja wrozke semire . TO dzieki jej staraniom i ciezkiej pracy jaka bylo
                      przemieszanie miedzy wymiarami udalo sie stworzyc druzyne specjalna o nazwie
                      STALOWI COCHONES. Niestety niedlugo po uroczystosci wrozka semira umarla,
                      udlawila sie fusami ze swojej szczesliwej szklanki. Niemiej jednak druzyna
                      istniala dalej.Bez jednego zawodnika Matki Chrzesnej Semiry druzyna zaczela
                      aktywnie dzialac w okolicy zaczelat tez ingerowac w sprawy okolicznych ziomali.
                      zaprzyjazniali sie, czestowali ich serem i ciepla woda z czajnika. w zamian
                      ziomale dostarczali agencji potrzebnych informacji.
                      Rysio z lezka w oku wspomina promocje do drugiej czesci szkolenia, czesci
                      teoretycznej. bardzo czule wspomina pewnego wykladowce Zygmunta ktorego poznal
                      przypadkowo na sieci pod nikiem Zygmunt 13 . Pomyslal wtedy

                      - ale ten swiat maly !

                      spotkali sie pozniej ka kawie. Rysio zwierzyl sie Zygmuntowi ze dosc slabo mu
                      idzie i chcialby isc na jakies korepetycje a ze nie ma aktualnie gotowki to
                      moze sie jakos dogadaja. zygmunt pokrecil troche nosem i zaproponowal cos na
                      ucho Rysiowi ( niestety nawet narrator nie wie co to bylo ale dziwnym zbiegiem
                      okolicznosci Rysio zaliczyl wszystkie egzaminy na 5 ).

                      • Gość: Snake Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.aster.pl 14.02.05, 02:44
                        na komunikatorze o ktorym juz pewnie zapomieslimy bo dawno o nim nie pisalem :)
                        dostrzegl kilka polaczen nie odebranych

                        - Grazynka DZWONILAAAA. - w samochodzie wlaczyla sie syrena alarmowa. cos w
                        poblizu bylo nie tak jak byc powinno .jak zwykle wyostrzony zmysl wyczuwania
                        niebiezpieczenstwa alarmowal go o zblizajacym sie niebezpieczenstwie. NA
                        ZEWNATRZ cwany rys dostrzegl grupke cywilow krecacych sie obok jego samochodu i
                        sprawiajachych wrazenie jakby chcieli cos ukryc . Sokoli wzrok Rysia pozwoli
                        mu dostrzec niewielka nierownosc krawedzi kieszeni kreszowego dresu cywila,
                        natomiast ukryty rendgen w nosie pozwolil mu wyniuchac ze jest to kabel laczacy
                        jego akumulator z super silnikiem jego auta.

                        - czy to zbieg okolicznosci - zadal w myslach podejrzliwie pytanie.


                        Zaniepokojnony zaczal uwaznie przygladac sie reszcie grupy w ryszardzie

                        - tak - pomyslal - teraz juz calkowicie jestem pewny koleszka po srodku
                        wykorzystal stara sztuczke i schowal akumulator za bluze dresowa i udawal
                        ciezarna kobiete. Rysio usmiechnal sie zwyciesko i lekko lekcewazaco na swojego
                        wroga i wpadl na genialny pomysl .w ryszardzie obudzilo sie lwie serce.
                        postanowil zgromadzic wokol siebie tyle energi kosmosu aby uruchomic auto bez
                        akumulatora. Pot zaczal splywac mu po czole nigdy nie robil tego na taka skale,
                        do tej pory przenosil na niewielka odleglosc male elementy, podpalal swoje
                        mordercze gazy tworzac niosacy niesamowite zniszczenia miotacz plomieni, jednym
                        slowem czlowiek orkietra. skupil sie bardzo mocno czul wszystkie czesci swego
                        ciala czul podmuch wiatru na glowie kazdy wlos az osiagnal stan zjednoczenia ze
                        wszechswiatem zaczerpnal energi i uruchomil samochod. Wspaniala maszyna 126p
                        pomimo swojej klasy i mocnej prawie nie zniszczalnej karoserii nie wytrzymal
                        takiej sily. pod dom Rysio dobiegl juz o wlasnych silach czujac wciaz skutki
                        ostatniego upojny wieczoru z obcymi. Po kilkumiesiecznej rekonwalescencji
                        lekarz oznajmia Rysiowi ze niestety, niestety nie bylo dobrze z jego COCHONES
                        potezna sila jaka wyzwolil pchala go z taka predkoscia ze spowodowalo to
                        trwale uszkodzenia przyrodzenia. Lekarz musial podjac decyzje dla dobra
                        pacjeta wybral to co oszczedzilo zycie. Rysio dowiedzial sie ze opuscil go jego
                        pysio . Nagly szok w niewielkim odstepie czasowym od poprzedniego szoku
                        spowodowalo ze Rysio zamknal sie w sobie stal sie apatyczny nawet nie cieszyl
                        sie z gumowej kaczki ktora codziennie zabieral do wanny gdy szedl sie kompac,
                        ulubionej hawaiskiej koszuli, starej zuzytej i dlugo noszonej indianskiej pary
                        majtek ktora wedlug wrozki semiry odpedzala zle duchy, a nawet z odwiedzin
                        starych kumpli z czasow gdy tanczyl w nocnym klubie. Rysio zmarkotnial i stal
                        sie marudny. dawne przyjemnosci przestaly go krecic zaczal chodzic w kolko po
                        pokoju . lekarze zauwazyli ze rysio ma bardzo zly wplyw na reszte pacjentow w
                        niewytlumaczalny sposob wzrosla liczba samobojstw w szpitalu.

                        lekarze martwili sie choc zywili nadzieje ze jego stan sie poprawi.co do
                        reszty pacjentow podchodzili statystycznie. co zlosliwsi zaczeli przezywac
                        pieszczotliwie rysia "marysia". do szpitala przyjechal przelozony rysia aby
                        obiesci rysiowi nienajlepsze wiadomosci

                        - ryszardzie poniewaz nie mozemy nazywac cie juz STALOWY COCHONES nie mozesz
                        nalezec do naszego zespolu , chlopaki powiedzieli ze zrzuca sie na jakas
                        protezke w sumie nic wielkiego a jednak lepiej sie poczujesz ! - powiedzial
                        klepiac rysia po ramieniu

                        Rysiu po wizycie przelozonego podupadl na zowiu az w koncu zapadl w dziwny stan!
                        lezac w ciezkim amoku i nawiedzajacych go koszmarach rysiu uwierzyl ze jest
                        kobieta. zbudowal sobie nowa osobowosc zmienil hirurgicznie wyglad
                        zewnetrzny . teraz to juz nie bylo slodki rysio teraz nazywal sie
                        KRWAWA MARRY


                        dla znajomych Marysia


                        - juz sie nie boje - powiedziala Marry


                        KOLEJNY ODCINEK

                        "Zemsta brutalnego i krawego krzysia
                        na tym co zostalo z rysia
                        i okaleczenie podstepnego pluszowego misia"

                        OSTATNI ODCINEK

                        "Cudowne ozdrowienie Rysia
                        nieoczekiwane pojawienie sie pysia"
                        i gdzie podziala sie Marysia



                        --
                        • Gość: qrdebalance Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 08:50
                          Rychu długo był nieprzytomny. W gorączkowym zwidzie jego osobowość wahała sie pomiędzy wyborem Krwawej Merry a Konia Który Mówi czyli Romana G. Ostatecznie walke w jego podswiadomości wygrał Roman G., który zaimponował Rysiowi swoim męskim wyglądem, kwadratową szczęką oraz posiadaną władzą. Wybudziwszy się z magliny Rysiu/Roman zadzwonił niezwłocznie do siedziby partii Ludzi Pozbawionych Rozumu aby zmobilizować ich do wspólnej walki przeciwko ideologicznemu wrogowi jakim okazał się być Predator. Czychający na czystość rasy białej Predator zyskał nowego potężnego wroga. Mobilizacja objęła oddziały specjalne partii Ludzi Pozbawionych Rozumu - tzw. Moherowe Berety (alias Moher Commando) oraz ultratajne jednostki szybkiego reagowania - Młodzież Wszeteczną (alias Giert-Jugend). Dbając o rozwój rodzimego biznesu, zmobilizowane jednostki udały się do sieci polskich marketów "Lewitacja" celem zakupu niezbędnego uzbrojenia - hiperostrych szpadli z tytanowymi trzonkami. Ponadto Moher Commando uzbroiło się w miotacze zabójczej dla Predatora trucizny zwanej wodą święconą. Giert-Jugend jako dodatkowe oręże wybrało kije do imperialistycznej gry zwanej bejzbolem. Głównodowodzacym, z racji swego doświadczenia w walce o obronę rodzimych traktorów wybrano generała Owrzodzonego. Owrzodzony dodatkowo wzbudzał w przeciwnikach strach prezentując swoje okrutne zakazane oblicze. Rzecznik prasowy bojowego zgrupowania Ojciec Tadeusz Podgrzybek na falach swej rozgłośni - Radia Zenon - obwieścił nadejście nowej krucjaty...
                          Oj zapowiada się krwawa i długa walka...
                          • mayessa Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 15.02.05, 16:16
                            Jak w sie za chwile okazalo asystentka Owrzodzonego jest pani Swietliczanka,
                            która juz jakis rok temu próbowala zwerbowac Rysia do dzialania
                            • Gość: mario puzo Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.02.05, 21:07
                              Rysio nie byl przyzwyczajony do pracy w kolektywie.Przez lata swojej pracy w
                              angielskim wywiadzie nauczyl sie jedynie wspolzycia z wieksza iloscia osob w
                              tym samym czasie,a jednak nawet wtedy tez nie ufal nikomu.Nie raz byl wyru..y
                              w pieknym stylu.Dlatego postanowil dzialac sam...
                              • Gość: Snake Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 00:25
                                ... rysio przypomial sobie letni upalny wieczor, delikatna bryze jaka z nad morza przywolywal tropikalny wiatr i on slycholy po mydlo w pudlicznej lazni a za nim para czarnych owlosionych muskularnych nog...
                                • Gość: Snake Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 00:59
                                  zwarl poslady i mruknal pod nosem
                                  - teraz nie pojdzie im tak latwo

                                  na miejsce spotkania ze sprzedawca cebuli spotkal sie we wczesniej ustalonym telefonicznie miejscu. spotkanie przebieglo bez wiekszych emocji COCO odebral towar zapakowal na snieznobialego wiezchowca...
                                  • mayessa Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! 16.02.05, 16:20
                                    i odjechal
                                    • Gość: Snake Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:32
                                      w strone niesamowitego smordu stary jaj dobiegajacego z duzego pokoju...
                                      • Gość: mario puzo Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.02.05, 23:41
                                        zaparkowal konia przed blokiem i nie kazal mu umyc raczek
                                        • Gość: toudia Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.rokita.clubnet.pl 24.02.05, 20:13
                                          bo koń nie ma rączek
    • Gość: ja Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 18:39
      świetny wątek! rysio rulez :D
    • Gość: ja Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 18:40
      aa no i rysio jest spoko, bo zawsze myje rączki przed obiadkiem :] mój idol!
      • Gość: Snake Re: Rysio z Klany kontra Predator. !! IP: *.aster.pl 09.03.05, 03:04
        Powiedziala pospolita kobieta przechodzac obok plakatu z wizerunkiem Ryszarda
        zwanego pieszcztotliwie Rysio
        - i pewnie zawsze opuszcza klape w sedesie , prawdziwy ideal - westchnela

        tymczasem rysio szykowal sie do ostatecznej i decydujacej bitwy jaka miala
        rozegrac sie w szalecie miejskim przy ulicy koszykowej w warszawie. wiedzial ze
        jego przeciwnik predator jest grozny. ale on mial kilka asow w rekawie nie bal
        sie juz tak bardzo predatora. stalowa dupa i tytanowe zeby ktore dostal od
        agencji dodawaly mu troszke pewnosci siebie.

        - a jesli ...- urwal
        - a jesli mimo wszystko znowu zerwie mi gwint ? czy agencja zasponsoruje go
        znowu ? - pomyslal glosno rysio
        - zadzwonie do kacpra ze zlotopolic, on zna sie na rzeczy, to juz w sumie
        stary wiarus ale nadal moze nauczyc mnie paru sztuczek . wyglada na takiego co
        z nie jednego pieca chleb jadl!

        jak pomyslal tak zrobil . znalazl jego numer w tajnej ewidencji BOYZONE i
        wykrecil numer . przywitala go salwa uniesien jak mu sie zdawalo z nie jednego
        gardla

        - oho o wilku mowa- usmiechal sie wietrzac sukces rysio
        nie odzywal sie przez dluzsza chwile , nie chcial zachowac sie jak miemyty cham!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja