Gość: adsf
IP: *.spine.pl
25.01.05, 12:51
- Grażynko pokręce się jeszcze trochę po mieście. Rzucił Rysio wychodząc z
domu. Niestety nie szedł do pracy. Z piwnicy wyją długi szpadel i stary kask
budowlany. Wiedział że czeka go pojedynek....
...
- Mayday, Mayday - charczał przeraźliwie krwawiący Predator.
- Mayday, baza ?? - ewakujcie mnie stąd, ten Ssskuu..ysyn Rysio mnie
dorwał....
Prośby o pomoc były daremne. Zanim na Ziemie przybyła odsiecz, Rysio
udeptywał
już miejsce w lesie gdzie jeszcze przed chwilą były widoczne zwłoki predator.
-Kurcze ! przecież Grażynka czeka już z objadem, pomyślał Rysio i skierował
się
w stronę domu.