koszmarne rzeczy, które kobiety

IP: *.torun.mm.pl 04.02.05, 00:23
.. robią lub robiły dla urody. Teraz albo w historii. Umieściłam ten wątek
na "Urodzie", ale tu może coś ciekawszego z tego wyjdzie. Dlaczego takie
koszmarki na tym forum? Bo to moim zdaniem czarny humor czystej wody.

To, co mi teraz przychodzi do głowy to:
- zażywanie arszeniku dla "interesująco bladej" cery
- zakraplanie sobie bella donny dla uzyskania uroczo "sarnich" oczu
(to była historia "dawna" - chyba?)
- picie octu - żeby schudnąć
- opalanie włosów na nogach żywym ogniem
(recepty z czasów mojej mamy)
- amputacja małych palców u stóp, żeby chodzić w najmodniejszych butach
- usuwanie żeber, żeby mieć ładniejszą talię
- głodzenie się na śmierć dla "ładnej sylwetki" :(
(to chyba jak najbardziej aktualne)

Znacie jakieś inne takie absurdalne (moim zdaniem) przykłady samookaleczania
się dla urody? A może potraficie wywróżyć, co nas jeszcze w przyszłości
czeka ;) aha, chodzi mi raczej o nasz krąg kulturowy (chociaż
egzotycznych "ciekawostek" tego typu można znaleźć również mnóstwo...)
    • katmoso Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 00:31
      dla mnie niezrozumiałym szkodzeniem własnemu zdrowiu jest chodzenie na
      niebotycznych obcasach. łydki moze faktycznie wygladają lepiej, ale po pewnym
      czasie cierpi się z powodu zwyrodnień kręgosłupa
      • Gość: vesna Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.torun.mm.pl 04.02.05, 00:45
        W pełni się zgadzam, co do obcasów. Mam zaledwie 160 cm wzrostu, ale i tak
        chodzę na płaskim obcasie... Wysokie są cholernie niewygodne i chodzi się w
        nich strasznie wolno ;) Już nie mówiąc o tym, jak strasznie stopy bolą.
        Pamiętam, że na studniówce jako jedna z nielicznych nie miałam niebotycznych
        szpilek - i jako jedna z nielicznych dotrwałam w butach do rana ;)
        znajoma niedawno miała nieprzyjemną przygodę z dresami, musiała uciekać, a
        miała wysokie obcasy... Na szczęście trafiła na policyjny patrol. ale jej
        wnioski z przygody są takie, że buty na wysokim obcasie to piekielny męski
        wynalazek służący temu, by kobiety łatwiej dogonić i zgwałcić.
        • brtlmj Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 07.02.05, 13:48
          > buty na wysokim obcasie to piekielny męski wynalazek służący temu,
          > by kobiety łatwiej dogonić i zgwałcić.

          Tekst miesiaca ! ;-)

          B.
          • Gość: vesna Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.torun.mm.pl 07.02.05, 15:52
            Śmiej się, śmiej ;) Kobieta na obcasach jest prawie jak kaleka ;) Ja się np.
            czuję jakby ktoś mi kazał brodzić w oleju, muszę chodzić dwa razy wolniej niz
            zwykle, albo wyglądam jak kaczka ;)
            • brtlmj Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 07.02.05, 17:56
              > Śmiej się, śmiej ;) Kobieta na obcasach jest prawie jak kaleka ;) Ja się np.
              > czuję jakby ktoś mi kazał brodzić w oleju, muszę chodzić dwa razy wolniej niz
              > zwykle, albo wyglądam jak kaczka ;)

              Tu gdzie mieszkam (Irlandia) dziewczyny nie umieja chodzic na obcasach.
              Niestety, mimo to chodza ;-)
              Polki to co innego :-)

              Bartek.
              • Gość: vesna Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.torun.mm.pl 07.02.05, 19:30
                Ja umiem, ale nie lubię... Bo niestety lubię szybko zapieprzać, jak
                Korzeniowski jakiś ;) No co poradzę ;) Kobiecości mi to chyba nie odejmuje (nie
                odbieram takich sygnałów)
                • brtlmj Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 12.02.05, 20:38
                  > Ja umiem, ale nie lubię... Bo niestety lubię szybko zapieprzać, jak
                  > Korzeniowski jakiś ;) No co poradzę ;) Kobiecości mi to chyba nie odejmuje (nie
                  >
                  > odbieram takich sygnałów)

                  Moze poruszasz sie tak szybko ze wyprzedzasz wszelkie sygnaly ? ;-)

                  Zartuje :-)))

                  Bartek.
            • mati_77 Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 15.02.05, 07:45
              Nie kazdej Pani to pasuje. Ja znam kilka ktore szpilek nie zamienia na nic
              innego. Nie dla psa kielbasa albo zlej baletnicy przeszkadza rabek u spodnicy.
        • zed111 Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 07.02.05, 13:53
          > wnioski z przygody są takie, że buty na wysokim obcasie to piekielny męski
          > wynalazek służący temu, by kobiety łatwiej dogonić i zgwałcić.

          a co to za wstretny tranzwestyta wynalazl te wysokie obcasy, co? :-)
        • ap5ik Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 07.02.05, 13:54
          Ale za to o ile przyjemniej sie gwalci kobiete w obcasach od takiej w
          tenisowkach ;)
      • mati_77 Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 15.02.05, 07:39
        Ale jak to facetow kreci...
    • petrokles Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 00:33
      Stary, miałem z paroma kobietami do czynienia, ale czegoś takiego w moim zyciu
      nie spotkałem. Podziwiam... współczuję...
      P
    • Gość: jaija Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.02.05, 00:45
      Moja mama, pielęgniarka, razem ze swoimi koleżankami zakrapiała sobie do oczu
      atropinę, bo rozszerza źrenice i ładnie się wtedy wygląda:D:D:D. Mówiła też o
      tuszowaniu rzęs następującym sposobem: warstwa tuszu, warstwa mydła, znowu
      warstwa tuszu i tak dalej, póki nie będą super-długie. Czarujące i zapewniające
      niezwykłe doznania, zwłaszcza na deszczu.
      Nie wiem, jak wy, ale ja uważam zwykły depilator za narzędzie tortur, podobnie,
      jak wosk, od tego są golarki:)
      Kobiety poddają się również dobrowolnie oparzeniom słonecznym, bo opalenizna to
      wołanie biednej skóry o ratunek. Od czego samoopalacz, jak ktoś bladości nie
      lubi?
      Z tego, co wiem, babki kiedyś malowały sobie cienie pod oczami, również
      dla "interesującego wyglądu", używając do tego zapałek. Tymi zapałkami też się
      wtedy truły (jak w Moralności pani Dulskiej).
      A z żałosnych przykładów u drugiej płci - zaczeska, nieśmiertelna i tupecik na
      dokładkę:D:D:D wolałabym łysego od "zaczesanego":D
      • Gość: Kinga K. Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 15:57
        Zaczeska, to inaczej fryzura "z pozyczka" :-)))
    • piekielny.twist Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 00:47

      XIX w:
      - upuszczanie krwi dla uzyskania efektu śnieżnobiałej cery
      XX w
      - wyrywanie sobie tylnych zębów, aby mieć bardziej wystąjace kości policzkowe
      (patrz: M. Dietrich - ona również usunęła sobie parę żeber)

      współczesne:
      - operacje plastyczne :))
      - całkowite zgolenie sobie brwi i zastępowanie ich narysowaną kreską (patrz:
      Aguilera); zawsze mnie to zastanwiało jak takie kobiety pokazują się facetom bez
      makijażu??

      inne:
      (nie dotyczy samego poprawiania urody, zle mnie zawsze bawiło)
      francuskie elegantki w czasie mody na wielkie pudrowane peruki nosiły ze sobą
      złote kowadełka i młoteczki.
      Zabijały nimi wszy...
      • Gość: luna Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:55
        Dla mnie przerażające jest to co się dzieje ostatnio tzn. moda na proste włosy,
        poczytałam sobie na forum uroda- dramat, a dziecię kumpeli prasowało nawet
        żelazkiem. O co chodzi? Sama mam kręcone, a w reklamie pokazali, że z takimi to
        sie do roboty nie nadaję???
        • Gość: Grylzdyl Fataan Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 01:42
          Mnie zawsze zastanawiał teksty typu: ,,w tym sezonie modne są włosy któtkie'' a
          później: ,,w tym sezonie modne są długie'' I co te modne bidule, które się
          obrzempiły pół roku wcześniej, mają zrobić? Wstrzymywać powietrze, żeby włosy
          szybciej ciśnienie wypchnęło. A może umawiać się z koleżanką, że są modne na
          zmianę. A jak nie sezon to tylko siedzą w domu i słuchają opowieści tej drugiej?

          To znaczy ja się domyślam, że są tam jakieś cuda, doklejanie, abrakadabra. Ale
          co jeżeli ,,tylko włosy naturalne, inne to obciach i poznać styl
          małomiasteczkowy''?

          Pozdrawiam GF niezalogowan
        • Gość: Kinga K. Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 15:59
          Wlasnie, ostatnio straszy reklama, gdzie dwie panienki z fajnymi szopami
          przerabiaja na takie przylizy.
      • Gość: Kinga K. Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 15:58
        A zamiast brwi sobie przyklejaly bodajze mysie futerka :-)))
        Innym wynalazkiem tamtych czasow bylo obkladanie twarzy cieniutkimi plastrami
        cebuli, a potem pudrowanie. Twarz byla wtedy gladka.
    • Gość: j23 Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.szczecinek.net.pl / *.szczecinek.net.pl 04.02.05, 06:31
      Kiedyś widziałem rosyjską krasawicę z wszystkimi ząbkami ZŁOTYMI ! porażające:)
    • coorchac Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 08:14
      Gość portalu: vesna napisał(a):


      > - zakraplanie sobie bella donny dla uzyskania uroczo "sarnich" oczu
      > (to była historia "dawna" - chyba?)

      A co to jest ta bella donna, bo nie bardzo się orientuję?
      • Gość: vesna Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.torun.mm.pl 04.02.05, 12:23
        W zasadzie ta sama substancja co atropina, wyciąg z czarnej jagody (chyba?).
        Powoduje rozszerzenie źrenic. Dla mnie koszmarek, bo jednak po coś te źrenice
        nam się od światła zwężają :/ Myślałam, że odeszło w przeszłość, ale ktoś wyżej
        napisał, że podobny zabieg stosowała na sobie mama z koleżankami ;)
        • Gość: Vp Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: 195.117.30.* 16.02.05, 18:56
          > W zasadzie ta sama substancja co atropina, wyciąg z czarnej jagody (chyba?).
          > Powoduje rozszerzenie źrenic. Dla mnie koszmarek, bo jednak po coś te źrenice
          > nam się od światła zwężają :/ Myślałam, że odeszło w przeszłość, ale ktoś
          wyżej
          >
          > napisał, że podobny zabieg stosowała na sobie mama z koleżankami ;)

          Atropina to składnik soku wilczej jagody, po łacinie belladonna, a w
          tłumaczeniu 'piękna pani'. I wcale to nie jest jakieś dziwactwo z zamierzchłych
          czasów. Źrenice rozszerzaja się pod wpływem pozytywnych emocji, gdy nam się
          ktoś podoba i ta druga osoba to wyczuwa nawet nie wiedząc o tym. Tak więc
          sztuczne rozszerzanie źrenic atropiną ma autentyczne właściwości przyciagające
          ludzi, powodujące że wydajemy się milsi, życzliwsi i piękniejsi.
          Potwierdzam to własnym doświadczeniem. Jako dziecko miałam zakraplane oczy
          atropiną do badania okulistycznego, trwały te zabiegi ponad tydzień, chodziłam
          przez ten czas do szkoły, nauczyciele byli uprzedzeni, że gorzej widzę więc
          mnie nie pytali i nie musiałam pisać. Do dziś pamiętam jak WSZYSCY się do mnie
          życzliwie odnosili, z kompletnym zachwytem, achy, ochy i w ogóle. Nawet inne
          dzieci, które normalnie mi dokuczały bo byłam gruba i przezywały mnie ślepotą
          (jedyna w klasie okularnica), w tym czasie dały sobie na wstrzymanie, a wtedy
          rzeczywiście źle widziałam.
          Tak więc raz na jakiś czas od wielkiej okazji można się podtruć, bo efekt
          gwarantowany.
    • herezja Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 09:33
      A co z deformowaniem sojego ciała?
      W jedych kulturach czaszki malych dzieci odkształcano dzieki małym deseczkom
      lub bandażom, w innych kobiety nawet teraz noszą na szyjach specjalne obręcze.
      A w Japonii(o ile dobrze pamiętam)dzięki noszonym od dziecka bandażom kobiety
      uzyskiwały efekt miniaturowych stópek...
      Brrr....
      A nikt nie wpomniał chyba jeszcze o gorsetach, dzieki którym nasze przodkinie
      omdlewały uroczo w ramionach przodków :) Efektem ubocznym były niestety również
      częste migreny, które prodkom mniej już się chyba podobały ;)
      • ramm.stein Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 10:04
        trochę wiadomości o belladonniea
        • padre Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 10:36
          Mnie zabil XIV wiek, kiedy to wsrod kobiet panowala moda na baaaaaardzo wysokie
          czola. A zeby to osiagnac modnisie wyrywaly sobie brwi i wlosy z przodu glowy.
          Czesto przesadzajac, co mozna zobaczyc na obrazach.
          • noico Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 05.02.05, 23:12
            padre napisał:

            > Mnie zabil XIV wiek, kiedy to wsrod kobiet panowala moda na baaaaaardzo wysokie
            > czola. A zeby to osiagnac modnisie wyrywaly sobie brwi i wlosy z przodu glowy.
            > Czesto przesadzajac, co mozna zobaczyc na obrazach.

            albo patrząc na Ewę Minge.
        • Gość: shms Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.dami.pl / *.dami.pl 07.02.05, 11:37
          lulek to nie jest belladonna!
          Kobiety kropily sobie oczy rosliną "pokrzyk wilcza jagoda" po lacinie Atropa
          belladonna , zawierajaca atropine.
      • bromba11 Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 12:32
        teraz jest na odwrót, stópki nieskrępowanie rosną, dzięi czemu mnóstwo dziewczyn
        i kobiet ma wdzięczne rozmiary 40 - 42...
        • energeia Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 12:56
          bromba11 napisała:

          > teraz jest na odwrót, stópki nieskrępowanie rosną, dzięi czemu mnóstwo dziewczy
          > n
          > i kobiet ma wdzięczne rozmiary 40 - 42...


          Te stópki to w Chinach maltretowano.
          Osobie, której sie stopy w rozmiarze 40-42 nie podobają, proponuję rzucić okiem na zdjęcie maleńkiej
          stopki:

          www.ccds.charlotte.nc.us/History/China/04/hutchins/hutchins.htm
          • milongaa Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 05.02.05, 18:40
            podobno wiazane stopy smierdzialy a smrodek ten byl dla tamtejszych
            (owczesnych?) mezczyzn najlepszym afrodyzjakiem...
    • Gość: agga Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:48
      to akurat jest koszmarnie śmieszne,ale zarazem głupie;) znajoma mojej mamy
      chciała zadać szyku na imprezie i mieć brokat we włosach.A były to lata
      siedemdziesiąte,więc chyba raczej brokat był trudno dostępny,toteż pomysłowe
      dziewcze rozbiło sobie bobmkę na głowie...
    • frred Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 14:53
      Nie przyłączę się, bo nie lubię makabry, ale cieszy mnie bardzo, że głodzenie
      się dla "urody" nazywasz koszmarem. W pełni popieram.

      Stukilowy Frred
    • impostor Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 04.02.05, 15:07
      o matko...



      Gość portalu: vesna napisał(a):

      > .. robią lub robiły dla urody. Teraz albo w historii. Umieściłam ten wątek
      > na "Urodzie", ale tu może coś ciekawszego z tego wyjdzie. Dlaczego takie
      > koszmarki na tym forum? Bo to moim zdaniem czarny humor czystej wody.
      >
      > To, co mi teraz przychodzi do głowy to:
      > - zażywanie arszeniku dla "interesująco bladej" cery
      > - zakraplanie sobie bella donny dla uzyskania uroczo "sarnich" oczu
      > (to była historia "dawna" - chyba?)
      > - picie octu - żeby schudnąć
      > - opalanie włosów na nogach żywym ogniem
      > (recepty z czasów mojej mamy)
      > - amputacja małych palców u stóp, żeby chodzić w najmodniejszych butach
      > - usuwanie żeber, żeby mieć ładniejszą talię
      > - głodzenie się na śmierć dla "ładnej sylwetki" :(
      > (to chyba jak najbardziej aktualne)
      >
      > Znacie jakieś inne takie absurdalne (moim zdaniem) przykłady samookaleczania
      > się dla urody? A może potraficie wywróżyć, co nas jeszcze w przyszłości
      > czeka ;) aha, chodzi mi raczej o nasz krąg kulturowy (chociaż
      > egzotycznych "ciekawostek" tego typu można znaleźć również mnóstwo...)
      • Gość: Gulietta Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:25
        Gofrownice i ich notoryczne uzywanie.. włosy po takich eksperymentach są
        paskudne fuujjjj
        Farbowanie włosów na ekscentryczny róż :/
        • habitus Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 05.02.05, 16:49

          Przekłuwanie i tatuowanie ciała.
          • Gość: tubylec Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 02:02
            W okresie Oświecenia np. w XVII-wiecznej Francji ludzie należący do wyższych
            sfer rzadko się myli (twarz, ręce) i praktycznie nie kąpali. Rozpowszechniony
            był pogląd, że kontakt z wodą szkodzi skórze i jest źródłem chorób. Wiadomo z
            opisów, że na dworze Ludwika XIV śmierdziało jak w szambie. Stąd wielki popyt
            na perfumy i wschodnie pachnidła, którymi tłumiono wyziewy niemytych ciał. Król
            był zresztą znany z tego, że podniecał go damski "zapaszek" - dbano więc o to,
            aby królewska kochanica nie podmywała się przez conajmniej 2 tygodnie i mogła
            królewskie upodobania zadowolić w pełni. Ponieważ król lubił zmieniać kochanki,
            więc dwór musiał być przewidujący i świetnie przygotowany, aby zawsze na
            podorędziu było kilka uroczych damulek odpowiednio długo niemytych.
            Czasem, gdy jadę autobusem, wydaje mi się, że ten obyczaj nie zanikł całkiem -
            tylko przeniósł się do Polski (Francja zawsze była dla nas wzorem kultury).
            • ardzuna Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 06.02.05, 18:25
              Francja do tej pory z mycia się nie słynie; jeszcze po drugiej wojnie św. i
              sporo później miała naprawdę niskie wskaźniki ułazienkowienia. Nie wiem, jak
              jest teraz... Słyszałam to od francuskiego patrioty, więc uwaga nie jest
              złosliwa.

              A piło się ocet, o ile słyszałam, po to, żeby być interesująco bladą.

              Gdzieś czytałam, że po odkryciach Marii Curie-Skłodowskiej szeroko reklamowano
              dla kobiet radowe mydełko (jak dzis wiemy, radiaktywne), które pomagało w
              depilacji. Mogę cytować niedokładnie...
              • Gość: jaija Radioaktywny kremik IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.02.05, 01:07
                A ja widziałam kiedyś w tv program, w którym mówili, że po odkryciu
                Skłodowskiej robiono w ogóle kosmetyki nasycone promieniotwórczymi
                pierwiastkami, pokazali m.in. fragment kroniki filmowej z widokiem ulicy, na
                której wywieszono billboard reklamujący... krem radioaktywny.
                Ciekawe, jak bardzo "promienną" cerę miały elegantki używające takowegoż...
                A swoją drogą, to ciekawa jestem, jak bedą za 20 lat reagować na jad
                kiełbasiany wstrzykiwany przez gwiazdy, no i jak te gwiazdy będą wyglądały po
                nieustannym "dopełnianiu" jadem swoich zmarszczek...
    • lakris Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 07.02.05, 16:30
      a ja sie zastanawiam nad piersiami silikonowymi. wiele kobiet je ma i sa
      zadowolone a przeciez to tez operacja i bol po to by byc piekna.
    • Gość: mała Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:20
      Opalanie się na solarium dla efektu pomarańczowej karnacji.
      Powiększanie piersi do niebotycznych rozmiarów.
      Niszczenie cery makijażem w wieku 14 lat.
      Słyszałam też o przypadku, gdy kobieta chciała usunąć sobie mały palec u nogi,
      żeby zmieścić stopę w supermodny niedawno bucik ze szpiczastym czubkiem.
      • Gość: vesna Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.torun.mm.pl 07.02.05, 19:37
        > Słyszałam też o przypadku, gdy kobieta chciała usunąć sobie mały palec u
        nogi,
        > żeby zmieścić stopę w supermodny niedawno bucik ze szpiczastym czubkiem.

        To podobno nawet bardzo częste przypadki w boskich Stanach Zjednoczonych...
        Straszne. Tak się zastanawiam, gdzie jest ta granica, za którą coś
        jest "straszne" i "nie do przyjęcia". Bo wiele bolesnych zabiegów uznawanych
        jest jednak za normalne, a nawet konieczne...
        Sama na tej swojej liście nie umieściłam operacji plastycznych, albo
        depilacji... Bo nie wiem.
        Dzięki wam za wciągnięcie się, bo się wielu ciekawych rzeczy dowiedziałam :)
      • Gość: vesna jeszcze o palcach u stóp IP: *.torun.mm.pl 07.02.05, 19:42
        Przypomniał mi się jeszcze wątek humorystyczny związany z tym amputowaniem
        palców na potrzeby mody obuwniczej. Czytałam kiedyś u fryzjera jakąś kolorową
        gazetkę(to chyba Look był albo Glamour... nie pamiętam, nie odróżniam). Tam
        właśnie była notatka o tym, że to jakaś straszna "moda" w Stanach na taki
        zabieg. I że wielu... PEDIATRÓW odmawia wykonywania go, bo to nieetyczne.
        Dobrze chociaż, że z biednych ortopedów pedofili nie zrobili, albo pederastów...
        • Gość: mała Re: jeszcze o palcach u stóp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 20:02
          > I że wielu... PEDIATRÓW odmawia wykonywania go, bo to nieetyczne.
          > Dobrze chociaż, że z biednych ortopedów pedofili nie zrobili, albo
          pederastów..

          :)))))
        • Gość: agulha PODIATRA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.02.05, 23:41
          To nie pediatra, a podiatra. Taka podspecjalizacja - lekarz od stóp. Nie do
          końca to samo, co ortopeda.
          • Gość: vesna Re: PODIATRA IP: *.torun.mm.pl 14.02.05, 10:44
            Dzięki za oświecenie :) Nie miałam pojęcia. Ale w gazecie i tak jak wół
            było: "pediatra", więc efekt komiczny ten sam...
            • agulha Re: PODIATRA 16.02.05, 00:19
              Heheh, ci z Gazety pewnie też nie mieli pojęcia. U nas zresztą - nie wiem, czy
              są podiatrzy. W bogatych krajach zachodnich jest cała chmara specjalistów od
              różnych aspektów opieki zdrowotnej (nie wiem, czy to ich jedyne zajęcie? Czy
              dodatkowa specjalizacja po kursie). Np. counsellors (doradcy) od karmienia
              piersią, albo od rzucania palenia. Nie bujam: tłumaczyłam ostatnio teksty
              brytyjskie. Można skwitować, że to my jesteśmy sto lat za Murzynami (przykład:
              pacjentka z ciężką wiadomą chorobą wątroby pyta w Centrum Onkologii o
              konsultację dietetyczną, bo niczego nie może już jeść, odpowiedź: NIE MA, a
              ściślej: NIECH PANI JE TO, CO PANI NIE SZKODZI. Tyle to wie każda baba na
              targu. Kurtyna. Ale to już nie na Forum Humorum, chyba że założymy wątek CZARNY
              HUMOR).
    • Gość: babedoll Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:33
      a w pewnym bodajże afrykańskim plemieniu, ideałem jest baaaardzo długa szyja, i
      kobiety co jakiś czas zakładają sobie na szyję nowe obręcze, co po latach
      powoduje niebotyczne wydłuzenie tej cześci ciała :-/
      w innym plemieniu, kobiety wkładają do płatka ucha stopniowo coraz większe
      krążki, i potem m.in. zabawiają turystów np. poprzez wkładanie stopy do tejze
      dziury w uchu... :-/
      • Gość: Kinga K. Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:37
        Moja babcia kapala sie w nadmanganianie potasu, podobno dawalo to efekt
        opalenizny, tylko nie mozna bylo przesadzic, zeby sobie skory nie spalic.
        Arabki robily tusz do rzes z krowich odchodow. Podobno jak zaschlo, wcale nie
        smierdzialo.
      • blasphemy Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 13.02.05, 01:50
        Gość portalu: babedoll napisał(a):

        > a w pewnym bodajże afrykańskim plemieniu,

        Raczej w Birmie. Do Afryki dosc daleko.

        >ideałem jest baaaardzo długa szyja, i
        > kobiety co jakiś czas zakładają sobie na szyję nowe obręcze, co po latach
        > powoduje niebotyczne wydłuzenie tej cześci ciała :-/

        Szyja im sie nie wydluzala, tylko znieksztalcal obojczyk. Nie mozna raczej
        wydluzyc tych szesciu kregow szyjnych.
        • xxx131 Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 13.02.05, 11:27
          chyba bylo to w Afryje i raczej nie robily tego dla urody......
        • grail Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 13.02.05, 12:17
          > Szyja im sie nie wydluzala, tylko znieksztalcal obojczyk. Nie mozna raczej
          > wydluzyc tych szesciu kregow szyjnych.

          siedmiu jak już :) i co prawda kręgi się nie zmieniają, ale można rozciągać
          przestrzenie między nimi i na tym zdaje się ta sztuka polega ;)
          • Gość: Viciu Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 12:50
            Zdecydowanie, są to rzeczy koszmarne. Tak jak np. w Afrykańskim plemieniu
            robienie dziury w dolnej wardze i powiększanie jej stopniowo tak, żeby mieścił
            się w ranie drewniany krążek wielkości naszych półmisków...
            A propos Afryki: Jaki jest afrykański ideał urody? Wargi do piersi, piersi do
            warg, wargi do kolan...
            I osobiście niegdy nie zrozumiem wysokich obcasów, usuwania żeber i innych
            debilizmów... I dla kogo to? Dla facetów? Nie warto:P
            • Gość: jaija Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.02.05, 01:06
              Istnieje bliżej niesprecyzowany ideał urody, przez stulecia niepostrzeżenie,
              acz znacznie się on zmienia, a kobiety hołdują mu, nie wiedząc, właściwie,
              czemu. W obecnych czasach ideał jest chudy, pewnie dlatego, że społeczeństwo
              syte.
              Jeśli chodzi o osoby z niskim gustem, to tymi koszmarami są: solarium z
              turbodoładowaniem, plastikowe tipsy dł. 5 cm z obowiązkowym wzorem, blond
              kołtun na głowie (jakieś przedłużacze, warkoczyki), kilo tapety na twarzy. To
              udręczanie własnego ciała. Plus dodatki: łobczasy, szpice w butach powodujące
              halluksy, krótkie bluzki, by zaziębić nerki, kolczyki w różnych dziwnych
              miejscach (by np. odsłonić szyjki zębowe i dorobić się uroczej szuflady przed
              40:))
              A te wszystkie rzeczy kobiety robią głównie dla innych bab:) bo faceci lubią
              takie, które mają za co złapać;)I naturalne, żeby nie zlizać opalenizny z
              twarzy;)
              • Gość: hi hi Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 12:14
                Ale co to jest "szuflada"?
                • Gość: jaija Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.02.05, 00:08
                  Szuflada to sztuczna szczęka:D:D:DD
    • klymenystra Re: koszmarne rzeczy, które kobiety 15.02.05, 11:15
      hihihi :))))
      a czy nie jest koszmarne odwijanie dolnej powieki i malowanie na niej kreski??
      dla kogos postronnego....
      ale cichutko, bo sama tak robie :)
      swietny watek :)
      • roxana_br Dolna powieka i na niej kreska 16.02.05, 06:12
        Wzdrygam się i dreszcz mnie przebiega na samą myśl o odwijaniu tej dolnej
        powieki... Brrr... ;-)
        • klymenystra Re: Dolna powieka i na niej kreska 17.02.05, 08:15
          hihi :) kwestia wprawy :))
          oo zapomnialam jeszcze o wycinaniu skorek... brrr
    • Gość: puciapucia Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: 193.220.82.* 16.02.05, 09:22
      W Rzymie kobiety pily terpentyne aby mocz mial zapach fiolkow.
      • Gość: roko Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 20:17
        depilacja włosów pod pachami i łonowych - ludzie wiecej natury po co sobie coś
        wycinać skoro natura to dala.
    • Gość: andrzej Re: koszmarne rzeczy, które kobiety IP: *.chello.pl 16.02.05, 23:31
      w grodnie, gdy były modne tapirowane koki, a najładniejszy był ten najwyższy,
      jedna z kobiet miała w autobusie wypadek. w pewnym momencie, gdy autobus
      podskoczył, kobieta padła zakrawiawiona na podłogę. z glowy sączyła się krew.
      po 10 minutach zmarła. okazało się, że uderzyła się kokiem w drążek do
      trzymania rąk. jak się okazało, w koku była ukryta szklanka, która służyła jako
      rusztowanie dla modnej wówczas fryzury. to były lata 70. of kors. oto ofiara
      życia złożona na ołarzu mody...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja