Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa

IP: *.idea.pl 10.02.05, 23:54
Mam siostrę starszą o 10 lat...
-kiedyś powiedziała mi, że jak wypiję pół butelki octu, przystawię do ust
zapaloną zapalniczkę i chuchnę, to będę zionęła ogniem... - niestety nic
takiego się nie stało, ale odchorowałam swoje...
-przebierała mnie w różne dziwne stroje, wyprowadzała na ulicę i kazała
machać przejeżdżającym samochodom - aż cud, że się żaden nie rozbił :)
-doskonaliła swoje "umiejętności" fryzjerskie na mojej głowie...

A Wasze rodzeństwo? Jakie miało "wspaniałe" pomysły na urozmaicenie swojego
życia?
    • Gość: fiołek Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 10:48
      ja jestem starszą siostrą:) i ja nic nie pamiętam. Ale moja siostra tak. Dziwne
      nie?? Mówi że kazałam jej jezyk w zimie do klamki przylożyć ja tego nie
      pamiętam przecież na to sie nie można nabrać, no i włosy suszyłam jej przed
      studniówką w piekarniku. No to pamiętam no wiecie nagrzewasz piekarnik i potem
      ona siada kolo niego, drzwiczki się otwiera i się suszą:)ale ona za to na sitku
      na parze jajko trzymała bo chciała żeby się kurczak wykluł:)
      • apja Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 16.02.05, 14:12
        Ja nie mam starszej siostry , ale mlodszej kazalam odpalać papierosa od
        junkersa, uczylyśmy się palić. Nic z tego nie wyszlo bo do teraz żadna nie
        pali. Zamiast papierosa pozbyla się rzens. Miala 5 lat druga 7. A ja 12.
        Za to moje siostry byly lepsze. Ta mlodsza gdy zaczęla chodzić do 1 klasy
        napisala wielkimi literami na drzwiczkach barku w mojej meblościance
        ".....to pedal" w miejsce kropek wstawila moje imię. Nie wiem dlaczego przecież
        jestem kobietą.
      • jasta20 Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 17.02.05, 13:53
        Ja jestem mlodsza siostra mojego kochanego rodzenstwa, dokladnie najmlodsza i
        powiem wiecej ze jest nas razem ze 5!!! przezylam bardzo wiele, ale tez bardzo
        wiele nie pamietam....... hmmm, czyzby jakis uraz ;)???
        Miałam gdzies rok moze poltora, i mama musiala wyjsc do sklepu i zostawila mnie
        pod opieka starszych siostr: lat 10 i lat 15 i ja widocznie bardzo im
        przeszkadzalam wiec przywiazaly mnie do kuchennego stolu za nozke od chodzika
        na sznurku od prana o dlugosci merta z kawalkiem, mama poszla na 10 minutek a w
        domu takie rzeczy, juz wiecej mnie nie zostawila pod ich opieka jak bylam taka
        malutka.

        mialam gdzies w granicach 7 lat, wlosy do pasa prawie i siostra powiedziala mi
        ze bede mi sie slicznie ukladac jak wezme naloze na nie .........krem NIVEA,
        wiec siostra z checia mi pomogla przy tym a potem szorowalam glowe przez bardzo
        dlugo bo wloski wciaz byly tluste, fuj!!

        siostra kiedys zrobila mi cala glowe warkoczykow, takich cienkich i slicznych,
        ale mnie sie nie podobaly one. bo bardzo sciagaly skore glowy i mnie to bolało
        i ja chcialam aby siostra mi je natychmiast porozplatywana i tak tez zrobila,
        tylko ze zamiast je rozplatac oni mi obcielaw polowie!!! ale plakałam!!! wloski
        zapuszczalam bardzo dlugo any na 1 Komunie miec sliczne dlugie, no ale jednak
        posslam do kosciaola we wlosack za ucho ;) ale wybaczylam siostrzyczce :)
        narazie to na tyle :)
    • Gość: jaa Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.incenti.pl 11.02.05, 10:57
      przypomniało mi się
      miałam z 7 lat, mój brat 3
      najpierw udałam, że chowam coś do szfki i uprzedziłam go, żeby nie próbował
      później tego oglądać - efekt oczywiście zupenie odwrotny
      następnie sama wpakowałam sie do tej szafki i teraz nalezało już tylko czekać...
      widziałam jak mój braciszek skrada się rozglądając czy mnie nie ma w pobliży,
      no i jka otwierał to wyskoczyłam z wrzaskiem "uuuu"
      efekt - mama nie mogła uspokoić mojego brata i za nic w świecie nie domyślała
      sie co się stało
    • istota_rzeczy Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 11.02.05, 11:03
      ja tez jestem starsza siostra ale pamietam wszystko i przyznaje sie bez
      bicia!!!:P
      -dawno dawno temu namawialam moja siostre zeby wlozyla do nosa groszka(byly
      takie rozowe cukiereczki)ze niby pozniej dmuchnie i po wszystkim jak sie
      domyslacie nie poszlo tak latwo:Dno ale mojej malej sostrze chyba bylo malo bo
      wsadzilam sobie do nosa koleczko z dlugopisu zenit i to dopiero byl probelm!!
      -przy kolacji udawalam ze gryze szklanke ona nie udawala i ugryzla pozniej w
      ryk ale sie nie dziwie:D
      -kiedys modne byly sukieneczki z paskami wiec rozrzucalam papierki na podlodze
      podnosilam ja ze ten pasek a ona miala byc odkurzaczem i zjadac te papierki
      pomagajac sobie rekami:D
      -no to byla tragedia ale przyznam sie:(zakladalam jej reklamowke na glowe i
      patrzylam jak fajnie sie paruje..ale jak brakowalo powietrza i zaczynala
      wciagac worek do ust przestawalam:(wiem wiem.....
      -historie z wywracaniem wozka z siostra w srodku to standard
      -rodzice wybrali sie do dziadkow zostalysmy same wydawaoa nam sie ze nie ma ich
      bardzo dlugo wiec musza miec nauczke na drzwiach lazienkowych ktore sa na
      wprost od wejciowych powiesilysmy ubranego w nasza pizame duzego miska(ze niby
      to ktoras z nas wisi)rodzice zanim dobrali sie do wlacznika swiatla dostali
      zawalu:D
      -naszykowalam jej kanapke z ta bardzo ostra czerwona papryczka w srodku i
      czekalam na efekt:P
      No juz wystarczy jak jeszcze mi sie cos przypomni napisze
      pozdrawiam moja kochana mlodsza siostrzyczke ps wybaczylas?:D
      • Gość: fiołek Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 11:30
        watę namoczyłam potem posłodziłam wysuszyłam na kaloryferze opierała się ale
        zjadła, ona jakaś w ogóle oporna była na moje pomysły, zakładałam się z nią o
        prasowanie moich rzeczy, no i tak to się robiło, żeby przegrała, a jak wygrała
        to mówiłam że powiem rodzicom, że znosu wywaliła żarcie przez okno, ale byłam
        okropna:( a moja koleżanka to młodszej siostrze umyła głowę w kiblu
        • Gość: Kasica Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.ecofis.de 11.02.05, 11:37
          wiem, ze ciesze sie, ze jestem jedynaczka...
        • Gość: jojo Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 11:41
          z ta wata to cos mi sie przypomnialo-kiedys na party z ogniskiem i alkoholem-
          nabilam na patyk do pieczenia kielbasek korek korkowy od winka i zaczelam sie
          nim bawic opalajac go..moj kolega zapytal "co to?"wiec ja malo myslac
          odpowiedzialam a wiesz taka pianka jojo wlasnie ja opalam "a dasz troche" a
          jasne i raz na zab tylko ze to cholerstwo bylo takie twarde i osmolone ze
          pozniej bylo mnostwo smiechu i wyzywania:P
    • Gość: Mysior_ka Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.idea.pl 11.02.05, 11:37
      Zastanawia mnie tylko, dlaczego wypowiada się jedynie starsze rodzeństwo? A
      ofiary? Nie przeżyły?
      • istota_rzeczy Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 11.02.05, 11:43
        moja siostra przezyla recze za to:D
        mam teorie dlaczego pisza starsi...mlodsi wyparli te nieprzyjemne wspomnienia z
        pamieci:P
        • Gość: Mysior_ka Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.idea.pl 11.02.05, 11:50
          Njdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że większość "tortur" to ja pamiętam a
          nie moja starsza siostra. I gdy przypominam jej w jaki sposób znęcała cię nade
          mną - ona robi duże oczy, mówiąc przy tym: "Naprawdę??? Nie pamiętam!!!"
      • ramm.stein Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 11.02.05, 11:49
        Ja- młodsza siostra - przeżyłam, ale cudem.
        :-)
        Moja siostra (starsza o 5 lat, miałyśmy wtedy jakieś 2 i 7 latek) usiłowała
        mnie kiedyś POWIESIĆ! Przygotowała w tym celu stołeczek, pasek no i mnie,
        niebogę, odzianą w jakąś koszulinkę. Kazała stanąć na stołku, zawiązała pętlę
        (ponoć "prawidłową", gdzie się tego nauczyła - nie wiadomo), przymocowała ją do
        jakiejś rury (rzecz się działa w łazience) i stojąc obok z kartką w
        ręku "czytała wyrok". W takiej właśnie sytuacji zastała nas nasza biedna matka,
        która ze zrozumiałych względów mało trupem nie padła.
        Moja genialna siostra zapytana potem, co by zrobiła, gdyby mama nie przyszła
        odpowiedziała ze spokojem "No, kopnęłabym stołek, jak na filmach..."

        Z gorącymi pozdrowieniami Wasza Cudem Ocalona
        ramm.stein
        • ramm.stein Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 11.02.05, 11:50
          I jeszcze drobna uwaga - żadna z nas tego nie pamięta, więc może to po
          prostu... family legend?... :-)))))
          Wpisujcie swoje "family legends", w każdej rodzinie są takie!
      • Gość: fiołek Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 12:08
        a moja siostra przeżyła tylko wyemigrowała:)i zawsze węszy jak jej coś daje do
        jedzenia, trauma dzieciństwa?? A mamusia się dziwiła czemu ona taki niejadek.A
        wiecie, że krówki mordoklejki lepiej się jej przyklejały gdy były posmarowane
        jakimś klejem w płynie to chyba była guma arabska, ale też i byłam dobrą
        siostrą rozpusczałam jej landrynki w wodzie i mówiłam że to oranżada
    • marpiwoszwe Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 11.02.05, 12:18
      Ja mialam 8 lat i zrzucilam moja 2 letnia siostre z murku 2 metrowego.Do tej
      pory mi glupio.
      • Gość: fiołek Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 12:50
        a tak sobie myślę, że jednak kobiety to mocniejsze osobniki, bo widzę, że
        braciszków to jakoś tu mało:)słaba płeć?? tzn.zdecydowanie słabsza nie dali
        rady czy co?? No a tak zawsze rodzice mówili ustąp jesteś starsza mądrzejsza,
        jasne a jak gó..arz dokuczał,łaził wszędzie za człowiekiem dużo starszym do
        tego (2 lata i 4mc:)i perfidnie kapował to co?? To był wielki problem. A teraz
        wypomina, że jesteś stare próchno. Może jej znowu coś zrobię dla przypomnienia
        kto tu jest starszy?? A może ja dlatego jej tak dokuczałam, że jak mama poszła
        urodzić siostrusie to tatuś ubrał mnie w wełniana sukienkę w lecie do tego i do
        dziś pamiętam jak mnie gryzła:)A to wszytko było w ubiegłym wieku:)
    • Gość: Mysior_ka Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.idea.pl 11.02.05, 12:39
      Ale z mojego punktu widzenia, najgorsze było, gdy moja siostra wszystko zwalała
      na mnie...!!! A starszemu rodzice chętniej uwierzą, zwłaszcza, gdy to co się
      zrobiło było rzeczywiście na poziomie kilkuletniego dzieciaka.
      Często też siostra zmuszała mnie do wykonywania za nią obowiąków domowych, bo
      jak nie to...
      • gixera Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 11.02.05, 12:45
        kiedys moja siostra kopnela mnie rolka w glowe, pamietam tez jak uderzyla mnie
        obcasem (szpilka) w kolano, bolalo:)
        • Gość: lg mam dwoch starszych braci... IP: 195.169.69.* 11.02.05, 13:08
          zaczne od tego ze jestem najmlodsza i mam dwoch starszych braci.roznica wieku
          miedzy mna a nimi to rowno 6 lat i 7 lat.
          wiec zaczynam
          - kiedys byla moda na robienie lotek(ze szpilki, 4 zapalek i kawalak papieu na
          koncu zeby dobrze lecialo..) wiec takim czyms celowal we mnie moj najstarszy
          brat i to miedzy oczy!!!podobno jak to lecialo w moim kierunku to sie
          zastanawial czy trafi mi w oko czy nie...
          - ten ze brat chcial sprawdzis jak sie pali bodajze rozpuszczalnik, nalal wiec
          troszke tego na pokrzyrywke od sloika i podlil, musz dodac ze robil to na
          balkonie gdzie stalam ja;-))zrobil to w takim miejscu ze nie mialam nawet jak
          uciec przed ogniem. zeby bylo tego malo nie wiedzial jak to ugasic i dolal do
          tego wody...
          cale szczescie moj starszy brat byl lepszy z chemiii i ugasil to rekawica.
          pamietam to, krzyczalam niezle na tym balkonie...

          gartuluje serdecznie watku bo dokladnie 2 dni temu o tym myslalam ale ze
          lezalam chora nie mialam go sily sama zalozyc...
          pozdrowionka do wszystkich "ofiar i oprawcow";-))
          • istota_rzeczy Re: mam dwoch starszych braci... 11.02.05, 14:32
            a propos podpalania-chcialam sprawdzic jak pali sie papier toaletowy wiec
            upchalam go do popileniczki i podpalilam no palil sie super choc krotko i nagle
            bum popielniczka pekla!!zmusialam mlodsza siostre zeby ukryla resztki
            popielniczki i bedziemy ukrywac ze nic nie wiemy znalazlysmy ja po kilku latach
            na dnie szafy pod zabawkami a rodzice o niej jakos zapomnieli mialysmy ubaw po
            pachy i wtedy sie przyznalysmy:P
            • Gość: cwietka mam młodszego brata IP: *.chello.pl 11.02.05, 17:45
              Mój brat jest młodszy o 8 lat. Któregoś dnia, kiedy mój brat miał ok. 2 lat,
              zauważyłam, że odrosły mu włoski na głowie i wyglądał trochę niechlujnie...Jako
              dobra siostra wzięłam nożyczki i podcięłam mu odrosty nan uszami...niestety,
              zahaczyłam też kawałek małżowiny...Efekt:dziki ryk płaczu. Na szczęście ucho
              się zagoiło i obyło się bez chirurgii:D
    • Gość: agata Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 18:38
      Kiedyś modna była zabawa w "tracenie przytomności". Nie pamiętam dokładnie jak
      to działało, ale kiedy mój starszy brat ścisnął mnie mocno w okolicach klatki
      piersiowej, to straciłam przytomność i miałam "wspaniałe wizje". Potem sama
      obserwowałam, jak inni tracili przytomność i opowiadali o swoich wizjach.
      Pamiętam, że zdawaliśmy sobie sprawę, że to nie jest bezpieczne, bo kilkunastu
      sekundach (chyba, nie pamiętam dokładnie ile) staraliśmy się wszelkimi
      sposobami "obudzić" śpiącego. Na szczęście zawsze się udawało.
      A i jeszcze kiedyś, bawiłam się z bratem, rzucając w niego tasakiem; a
      właściwie nie w niego, tylko obok - w ścianę, bo wygrywał ten, kto rzucił jak
      najbliżej ciała. Na szczęście nie trafiłam w niego, a sama uciekłam, kiedy była
      moja kolej na stanie pod ścianą.
    • Gość: gabi777 Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: 62.233.181.* 11.02.05, 19:20
      mam brata 2 lata starszego.
      Jak miałam z 8 lat i byliśmy sami w domu wziął całą wielką rolkę folii
      spożywczej (takiej do pakowania np. żółtego sera) i owinoł mnie nią caluślką od
      stóp aż po głowę zostawiając mały wolny kawałek na nos. To był taki szczelny
      kokon, który uniemożliwiał wszelkie ruchy a trzeba zaznaczyć że ręce miałam w
      tym kokonie wzdłuż ciała. Po skońćzeniu dzieła wziął piłkę i jak gdyby nigdy
      nic poszedł grać z kolegami na osiedlowe boisko... Po dwóch godzinach przyszła
      mama i zastała mnie całą zapłakaną i zalepioną w tej folii na podłodze w
      korytarzu. Zeby to wszystko zdjąć potrzebny był bardzo ostry nóż i jakaś
      godzina czasu.
      Ci co widzieli reklame mango gdynia pasa odchudzającego o nazwie sauna solution
      są chyba w stanie wyobrazić sobie jak bardzo można sie w takim kokonie spocić.
      • martalek Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 11.02.05, 22:34
        jak mialam 8 lat a siostra 5, popchnelam ja na piec, uderzyla glowa a potem
        caly dzien wymiotowala... z bratem kiedys powiedzielismy zeby skoczyla w dal na
        piaskownicy i zakonczylo to sie wezwaniem karetki i zatrzymaniem jej oddechu
        (do dzis ma bole kregoslupa), puszczalismy ja biedna 2 latke wtedy z gorki na
        wozku aptrzac czy sie nie wypieprzy a potem jej ten wozek rozwalilismy, lazilam
        z rodzenstwem po drzewach i jako jedna zlecialam i rozerwalam sobie pache i pol
        reki... siorka kiedys mi usiadla na palca i do tej pory mam krzywego...albo jak
        skakalam z lozka na lozko i uderzylam sie w kant szafy i zakonczylo sie
        rozcieciem glowy i guzem, mamie powiedzialam ze to siorka mnie popchnela i cala
        akcja zeszla na nia a ona biedna wtedy plakala jak bobr (po 10 latach
        powiedzialam jej prawde)...a mojego faceta jak byl maly siorki zamykaly w
        komorce...kiedys brat mi chciala pokazac nowe ciosy karate zakonczylo to sie
        rozcieciem dolnej wargi (a mialy byc na odleglosc)
    • klymenystra Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 11.02.05, 22:42
      moj brat jest starszy 8 lat i zamienil moje dziecinstwo w koszmar ;) straszyl
      mnie nazgulami i orkami, wyskakiwal zza zaslony w ciemnym pokoju, czytal
      pamietnik... kiedys mi wmowil ze to czarne, co lezy na blacie to czekolada,
      lepkie to takie bylo, zjadlam a potem sie okazalo ze to byl frangment zabitego
      pajaka...lubil tez mi gorzic tasakiem :)
      ale jak przychodzilo co do czego, to zawsze mnie bronil, totez wybaczylam i
      jestem tylko troszke znerwicowana :)
    • Gość: Cell Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: 213.238.81.* 12.02.05, 20:22
      Jestem starszą siostrzyczką i pomysły miałam niezłe...
      1. karmiłam młodsze rodzeństwo owadami (bardziej smakowały komary niz muchy, os
      bałam się łapać)
      2. otwarłam słoik świeżego chrzanu i stwierdziłam, że cudownie pachnie. Młodsze
      rodzeństwo powąchało i...
      3. przebieranie za dziewczynkę łącznie z wykonaniem skomplikowanego makijażu
      flamastrami zdarzało się dość często.
      4. gdzieś przeczytałam, że efektem nasypania soli do posłania jest bezwiedne
      zsiusuanie się do łóżka śpiącego w takim posłaniu. Sprawdziłam. Zadziałało.
      Rodzeństwo miało wtedy jakieś 8 lat. Potem przez trzy miesiace nazywałam go per
      "strażak" i dopytywałam się, co z sikawą...

      Młodszemu rodzeństwu uprzejmie wyjaśniam, że bycie starszym rodzeństwem niesie
      ze sobą wiele upierdliwych niedogodności i niewinne żarty starszego rodzeństwa
      należy przyjąć z wyrozumiałością i ze zrozumieniem...
    • Gość: sunny Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 12.02.05, 21:47
      Biłam jeżdzącą jeszcze w wózku siostrę fletem plastikowym po łysej głowie...Do
      tej pory mi to wypomina :-)
      • klymenystra Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 13.02.05, 11:20
        sunny-oplulam monitor :DDDDD :)))))))))))))))))
    • xemxija Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 12.02.05, 21:53
      Mnie przy tym nie bylo...kolezanka mi opowiadala jak to za mlodych lat cieszyla
      sie z posiadania zelazka (takiego dla dzieci, ale wykonanego z metalu, nie
      plastikowego jak to teraz robia). I pewnego pieknego dnia jej starsza siostra
      dostala polecenie dolozenia wegla do pieca w kuchni, na ktorym moja kolezanka
      wlasnie zagrzewala zelazko, pewnie zeby cos lalkom uprasowac. Wiec kiedy
      siostra sie schylila przy tym piecu, sweter jej podjechal do gory i ukazal sie
      goly kawalek plecow, akurat w sam raz do przystawienia tam zelazka, co moja
      kolezanka natychmiast wykorzystala. Wrzask jej siostry podobno byl slyszalny z
      odleglosci 50 km i dlugo wygladala jak napietnowana na plecach niewolnica.
    • Gość: Sunny Girl Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 11:59
      ja jestem starsza os siotry o 11 lat i moze dlatego nie robiłam jej żadnych
      wrwednych rzeczy... Za to ona była i jest wredna dla mnie:( ostatnio obcieła mi
      włosy :| mówie wam młodsze rodzeństwo to kara boska chyba :(
    • Gość: aniawawa Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.chello.pl 13.02.05, 12:01
      a mi starsza siostra wmówiła, że mam brzydki charakter pisma, i żeby go
      porawić, powinnam dużo ciąć nożyczkami.... dość długo nadużywałam tych
      nożyczek :(
    • Gość: Kacha Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.idea.pl 14.02.05, 01:26
      Gdy szliśmy do babci, mój starszy brat prawie zawsze robił mi ten sam numer:
      dzwonił do sąsiadki i uciekał, a ja sparaliżowana strachem (bo przecież jak
      zacznę uciekać, to i tak mnie dogonią) stałam i czekałam, aż sąsiadka otworzy
      drzwi, po czym mówiłam "Przepraszam, pomyłka". Niby nic takiego, ale po którymś
      razie z kolei dostałam sromotny ochrzan od tejże sąsiadki, a potem również i od
      babci. Na nic się zdawały moje tłumaczenia, że to nie ja, to brat! :(
      • Gość: ultra75 Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: 212.160.93.* 14.02.05, 10:00
        He,he. Ja akurat tez jestem "tą młodszą" (2,5 roku), ale moja siostra chyba nie
        była taka straszna, bo niewiele sobie przypominam traumatycznych przeżyć z
        dzieciństwa :-).
        Raz tylko pamiętam, że wysłała mnie nieświadomą niczego z przerobioną receptą
        do apteki (zaktualizowana data :-)). Wstydu się najadłam co niemiara, bo "pani
        magister" ;-) mnie ochrzaniła, że na receptach, to może ewentualnie tylko
        lekarz coś poprawiać. Myślałam, że moją siostrę ubiję, jak wrócę do domu.
        Walki staczałyśmy oczywiście regularnie, chociaż musiałam być dosyć silna jak
        na swój wiek, bo pamiętam, że siostra też często bywała poszkodowana :-).
        Fajny wątek.
        • kasicaaa Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 14.02.05, 10:50
          he he he - u nas też bywały ekscesy

          Jako dziecko zmusiłam moja młodszą siostrę, żeby zjechała na ślizgawce, chociaż
          bardzo nie chciała - musiała zjechać, żeby nie mogła poskarżyć mamie, że się
          przy tej ślizgawce zatrzymałam na dłużej (miałyśmy wracać od razu do domu).
          Efekt: złamana ręka. Siostra długo trzymała język za zębami (zagroziłam jej
          śmiercią !:D) ale potem się wygadała babci. Kurcze, ależ awantura była....

          A tak generalnie moja młodsza siostra była bardziej "zbrodniczo" aktywna niż
          ja. Raz np. ugryzła mnie w nos (ślady nosiłam z miesiąc!!) a raz rzuciła we
          mnie nożem, bo koniecznie chciała złamać na pół czekoladę, którą dostałyśmy od
          rodziców, a ja jej nie pozwalałam - do dziś nie rozumiem za bardzo o co nam
          chodziło - ale fakt że cudem przeżyłam :)
          • Gość: fiołek Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 13:33
            właśnie właśnie moja mnie nadgryzła mleczakiem do dziś mam bliznę, wapmir jeden
            ona zawsze gryzła. Ale jej dziecko jak było malutkie to też żarło wszystkich,
            tak więc geny, nie ma co ich obwiniać;)
    • viola2 Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 14.02.05, 13:04
      extra watek:-D
      ja jestem mlodsza od mojego braciszka o 3 i pol roku, zawsze wszedzie za nim
      lazilam, wiec on z kolegami wyprowadzal mnie gdzies do piwnicy albo do
      koltłowni gdzie rzekomo mieszkal jakis dziad hihi.
      Innym razem stwierdzil ze obetniemy sobie wlosy i on udawal a ja obcielam sobie
      na prawde:) strasznie plakalam:)
      Kiedy mialalm jakies 5 lat zapytal czy umiem nurkowac, chcial zebym mu pokazala
      wiec zanurzylam sie w wannie i zobaczylam jak on siega lapskami i mnie dusil
      pod ta woda w wannie. Uratowala mnie mama.
      plywalismy razem na krach po morzu, ja nie zdawalam sobie zlupelnie sprawy z
      zagrozenia, bo przeciez mielismy dlugie kije, by sie odpychac od dna.
      Plynelismy do szwecji<rotfl>
      wiele razy mnie podpuszczal a ja w akcie desperacji zbilam szybe w drzwiach,
      szybe w segmencie, szybe na ławie w pokoju, kilka talezy, itp.. Ale bardzo mnie
      kochal moj braciszek co mi udowodnil jak w zabawie bylam chora a on wyskoczyl
      przez okno(na szczescie parter) i polecial do przychodni:) <-
    • Gość: Michał M. Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.02.05, 14:11
      "Goliłem" młodszą siostrę... twarożkiem - nałozyłem jej na buzię, a potem
      ściągałem nożem. Cud, że nie skaleczyłem jej przy tym.

      Kiedyś przy stole przy rodzicach zapytałem od niechcenia: "Dlaczego dziś nie
      byłaś na WF'ie?". Spodziewałem się klasycznej odpowiedzi w stylu: "Ale ty głupi
      jesteś!". Zamiast tego usłyszałem: "A bo pani najpierw nie było i my
      myślałyśmy, że możemy iść do domu, a potem pani przyszła i nas już nie było.
      Ale gdybyśmy wiedziały, że przyjdzie to byśmy nie poszły" itd. Głupio mi się
      zrobiło. Jakby mi przez myśl przeszło, że naprawdę nie była na lekcji, nie
      odzywałbym się.
    • Gość: Ewa Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 14.02.05, 15:24
      moja kochana siostra jest starsza ode mnie o 4,5 roku. Strasznie straszyła mnie
      wieczorami: wygladało to tak - ubierala szlafrok, zakładała aparat na zeby
      (taki plastikowy) swiecila latarką i wchodziła do mojego pokoju. a ja umierałam
      z przerażenia - i tak 10 razy pod rzad.
      Kazała mi sie kręcic w kółko - efekt blizna na czole do tej pory po tym jak
      walnełam w kaloryfer po stracie równowagi (oczywiscie pogotowie i szycie).
      Kiedys tak sie ze mna kłóciła ze rzuciłam w nia obiadem :-) pudło wyszlo i
      wszystko uroczo sie rozbabrało na ścianie. Potem sie rodzice dziwili co to za
      plamy.
      Strasznie mnie tłukła bo była silniejsza. Teraz sie smiejemy ze miałam pecha bo
      jak ja sie zrobiłam silniejsza to bicie sie straciło sens bo juz za duze
      byłysmy :-)
      Poza tym potrafiła kochana i jak trzeba to mnie ratowała z opresji i szyła
      ciuszki dla lalek.
    • Gość: konwalia Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.petrus.com.pl 14.02.05, 17:28
      mam siosre i brata starszych kolejno o 6 i 5 lat
      do chyba 6 roku zycia wlasciwie sie ze mna nie bawili, bo bylam smarkaczem dla
      nich, potem mnie jakos zaakceptowali.
      najlepiej pamietam historie jak wzieli mnie za rece i nogi i zaczeli hustac, ze
      to taka zabawka, ale cos nagle nie poszlo,za bardzo mnie rozhustali,puscili i
      tak sobie leciaaaalam, az wpdalam na szafe, po ktorej splynelam.....;) ALE ZYJE:)
      brat mnie zaplakaną potem przepraszal "moja gruszeczko" (sic!) czego teraz sie
      wypiera, a jak tata wszedl do pokoju i zapytal groznym glosem co tu sie dzieje,
      co jej zrobiliscie,to ja przez lzy bohatersko powiedzialam ze nic:)
    • Gość: Mysior_ka Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.idea.pl 15.02.05, 18:22
      Hej, ludzie! Nie chcecie chyba powiedzieć, że Wasze starsze rodzeństwo było
      takie idealne (czyt.: nudne)?!?
    • roxana_br Moje głupie pomysły 16.02.05, 02:59
      O tak, głupich pomysłów miałam multum. W ogóle coś pomysłowa byłam (i jestem
      hehe). Straszenie było normą.
      Regularnie i z maniackim uporem śpiewałam własnej produkcji piosenkę, która
      wywoływała dreszcze i płacz u mojego młodszego o cztery lata brata.
      "Puka Cyganka, puka Cyganka, puka, puka Cyganeczka...
      Idzie Cyganka, idzie Cyganka, weźmie, weźmie mi Dineczka" [bo go Dinem nazywamy :D]
      Sadystyczne wręcz. Potem domyśliłam jeszcze jakieś dwie zwrotki tej piosence,
      ale ulotniły się z pamięci jak kamfora.

      Tłukłam brata regularnie. Kiedy podrósł, te osobliwe pieszczoty stały się
      wzajemne, bo nabrał pałeru w łapach.

      Grożenie śmiercią także było nagminne. (Doszłam do wniosku, że jakaś terrorystka
      ze mnie była!) Machałam mu nożem przed nosem i pod nieobecność rodziców
      groziłam, że go zabiję albo że diabeł przyjdzie, chodziłam do drzwi wejściowych
      i mówiłam, że za nimi stoi diabeł... A biedaczek drżał ze strachu, zalewał się
      łzami, a ja bezdusznie patrzyłam...
      Chyba mi do dzisiaj coś z tego zostało =/.

      Chciałam go kiedyś zakopać w śniegu. Zrobić z niego bałwana, coś w tym rodzaju.
      Miałam zamiar zbudować igloo i jego w tym igloo zabudować.
      Igloo co prawda zaczęliśmy budować, ale byliśmy już za starzy na zamurowywanie
      się w nim.

      Brat za te wszystkie okrucieństwa potraktował mnie zabawką-pistoletem (taa,
      zabawka, powinni tego cholerstwa zabronić!). Naładował pistolet kulką i obiecał,
      że będzie celował obok, ale chyba mu łapsko drgnęło, bo dostałam w wargę i krew
      się polała obficie. Myślałam, że pierona zatłukę.
      • roxana_br Moje głupie pomysły bis 16.02.05, 03:04
        Przypomniało mi się jeszcze. Koło naszej szkoły jest niewielka górka, schodząc z
        niej natrafia się na mury szanownej instytucji. Mnie chyba mróz zimowy zmroził
        mózg i posadziłam brata na sankach i pchnęłam go z całej siły wprost na ścianę!
        Łupnął z impetem i do domu wrócił z imponującym guzem na czole. Nie pamiętam
        tylko, czy oberwałam od mamy, czy nie.

        A kiedyś bawiliśmy się u kuzynki w chowanego, mój brat został wybrany na kozła
        ofiarnego, to znaczy szukał. Wlazłyśmy z kuzynką do szafy, a brat domyślił się
        po kwadransie, że tam możemy być, otworzył drzwi, a my na niego runęłyśmy z
        dzikim, nieopisanym wręcz piskiem i krzykiem. Brat uciekał niemal łamiąc pod
        sobą nogi, my ze śmiechu pokładałyśmy się na podłodze.

        Jak mi się jeszcze jakieś sadystyczne praktyki przypomną, to napiszę. Świetny
        wątek, ubawiłam się jak dziecko ;-). I liczę na więcej.
        • Gość: aureliana Re: Moje głupie pomysły bis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:22
          moj brat starszy o 5 lat.
          babcia miala taki tv, w ktorym mozna bylo ustawic godzina wylaczenia.
          wiec brat ustawial i pare min przed samoczynnym wylaczeniem, bral mnie do
          pokoju, wymawial jakies zaklecia i....
          bylam zachwycona!powiedzial, ze nauczy mnie tej sztuczki jesli bede mu pomagac,
          sprzatac za niego etc.
          oczywiscie robilam to z przyjemnoscia.
          jak czegos nie chcialam zrobic, to mowil szeptem, ze nacisnie jakis guzik w
          domu i mieszkanie zostanie zalane woda, wszyscy sobie poplyna i mnie zostawia,
          bo nie umiem plywac:|:|:|:|to mniej smieszne, bo do 14roku zycia panicznie sie
          balam wody otwartej, a na molo sopockie weszlam po raz pierwszy w zyciu
          dopiero w 8kl podstawowki;)potem juz nie musial nawet mowic, tylko za plecami
          rodzicow znaczaco patrzyl sie na jakis gwozdz w szafie cokolwiek i od razu
          wiedzialam, ze to PRZYCISK i zmienialam zeznania;)
          zostalismy kiedys sami w domu, mielismy ogladac film z van damem czy jak mu
          tam;)ja bylam zachwycona, ale oczywiscie musialam sprzatnac ze stolu i to
          szybko, w czasie reklam miedzy dziennikiem a filmem, bo potem mnie nie wpusci
          do pokoju.tak sie spieszylam, nie chcialam miec pustych przebiegow, wiec mialam
          zajete rece ,to szklanke wzielam w zeby.
          oczywiscie sie zbila i z tego powodu kazal mi isc do lozka. caly film chlipalam
          w poduszke:(
          potrzebowal na cos pieniedzy( chyba na petardy), wiec sprzedal mi kasety, zz
          top i george michaela;) ja bylam szczesliwa, zwlaszcza tajemnica 'nie mow nic
          mamie'
          jak m isie cos przypomni, to dopisze.
          ogolnie, trauma;)

          ps. i orry za literowki, chora zem
    • ap5ik Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 16.02.05, 14:59
      Moj mlodszy o 4 lata brat tez nie mial latwo.

      Kiedys razem z kuzynemprzywiazalismy go do drzewa i laskotalismy az sie
      biedaczek posikal.

      Innym razem wciagalismy go na linie na drzewo i kiegy juz byl prawie u celu
      ktorys z nas przecial line.

      Innym razem chcielismy mu pokazac jak sie mrowki siekiera zabija i niechcacy
      dostal ta siekierka w głowe. Skonczylo sie na szyciu.

      Jeszcze innym razem nioslem go na barana przez pastwisko i specjalnie
      wywrocilem sie tak aby maly trafil glowka dokladnie w krowi placek.
      • Gość: Kasica Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.ecofis.de 16.02.05, 15:05
        hardcore, panie dzieju...
        • irenka82 Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa 17.02.05, 10:49
          ja to mialam dobrze,bo mam starsza siostre i starszego brata.
          moja siostra zamiast mnie grzecznie wozic wozeczkiem dookola bloku,wolala skakac
          w gume,a wozily mnie jej kolezanki.dyzury sobie ustalily.moj brat zas
          przywiazywal mnie do nogi od stolu i kazal sie uwalniac.albo budowali razem z
          siostra klatke z klockow,w ktorej ja bylam zamknieta.ja nie bylam im
          dluzna:brata wepchnelam na kant sciany(ma blizne do tej pory),siostrze
          podbieralam ciuchy.generalnie bylismy zgodnym rodzenstwem,wiec dziecinstwo
          wspominam dobrze.
    • Gość: młodsza_siostra Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.chello.pl 18.02.05, 17:58
      moj starszy o 1,5 roku braciszek nakarmil mnie kiedys sruba(bylam jeszcze
      nieswiadomym niczego niemowleciem) cale szczescie, ze widzac ze sie dusze
      zawolal mame(mama wyciagnela mi srube z krtani-ledwo przezylam), kiedys rzucil
      we mnie kasztanem z 12 pietra i trafil w moja glowe(niezlego mial cela) prawie
      stracilam przytomnosc(on sie tlumaczyl, ze nie celowal we mnie tylko w moja
      kolezanke), mial klucze od domu i po szkole zamiast wracac ze mna lub oddac mi
      klucze gral sobie z kolegami w pilke a ja godzinami musialam na niego czekac..,
      opowiadal moim kolegopm w klasie,ze sie w nich kocham...no i notorycznie sie
      tluklismy
    • Gość: Mysior_ka Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.idea.pl 21.02.05, 17:03
      Przypomniałam sobie o jeszcze jednej głupiej "zabawie" mojej starszej siostry!
      Zabawa nosiła nazwę "Zamknij oczy, otwórz buzię..." - istny horror! Wkładała mi
      do buzi najróżniejsze rzeczy (zazwyczaj niezjadliwe) i miała ubaw po pachy, gdy
      z obrzydzeniem wypluwałam "niespodzianki" przygotowane przez moją siostrę.
      Niestety bardzo długo dawałam się nabierać, bo za każdym razem mówiła, że już
      mnie nie oszuka (o komu nie wierzyć, jak nie starszej siostrze...), tym
      bardziej, że czasami - chyba w przypływie miłości - w mojej buzi lądowały
      jakieś słodkości...:) Czy Wasze rodzeństwo także znało tę okrutną zabawę??? A
      może sami ją stosowaliście?
      • Gość: behemot Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 23.02.05, 11:34
        Działo się to w ubiegłym stuleciu,czasach dość odległych.
        Iwona ty chba masz tasiemca,jesz i jesz,a nie rośniesz i jesteś taka blada-
        powiedziała babcia na którymś z licznych zjazdów rodzinnych ogladajac swoje
        wnuki.Na dziecko wówczs dziesięcioletnie padł blady strach,coto jest ten
        tajemniczy tasiemiec.Ale od czego są starsi o parę lat kuzyni.Wytłumaczyliśmy
        jej,że jest to dwumetrowy robal,który siedzi w jej kiszkach i pożera wszystko
        toco ona zje.Ale nie martw się Iwona my ci go usuniemy ibędziesz rosła.
        Wpadliśmy na iście szatański pomysł.Musisz zjeść dwa solone śledzie z
        beczki,robal się nażre i wiadomo zechce mu się pić po tych śledziach.Ty nie
        będziesz nic piła by wzmóc jego pragnienie.Iwona zjadła dwa śledzie.Po godzinie
        udaliśmy się do łazienki,w wielkiej tajemnicy nie muszę dodawać.Iwona zdjęła
        majtki i stanęła w rozkroku nad wiaderkiem z wodą,to na wypadek gdyby tasiemiec
        chciał wyjść odwrotną stroną i napić się wody.Przy otwartych zaś ustach
        trzymała szklankę mleka,to gdyby tasiemiec zechciał wyjść ustami i napić się
        mleka po tych śledziach.My z kuzynem nie bardzo wiedząc jak ów robal wygląda i
        dla pewniejszego chwytu ubraliśmy zimowe rękawiczki.Trwało to trochę
        długo,kuzynkę bolały już nogi i otwarte usta,a robal nie wychodził,za to zaś na
        to wszystko wpadła babcia z ciotkami.Konsternacja,wrzask ciotek o bezeceństwie
        chłopców,zabawach w lekarza,głupocie kuzynki.Najpierw dostaliśmy solidarnie po
        tyłku,a pózniej musieliśmy się tłumaczyć i wyjaśniaćDo dziś jednak wspominamy
        to ze śmiechem.
        • Gość: yoma Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.crowley.pl 23.02.05, 14:16
          behemot, ty się śmiejesz, a moja babcia autentycznie w czas wojenny spędziła
          tasiemca solonym śledziem.

          No, chyba że to family legend.
      • Gość: zyd Re: Głupie pomysły/żarty starszego rodzeństwa IP: *.venlo1.lb.home.nl 28.02.05, 22:23
        Oj pamietam. Starszy brat uwielbial wkladac mi do rozdziawionej geby dmuchawce.
        Dobry kwadrans plucia, zeby sie tego pozbyc. Kiedys zostalem tez uczestowany
        piekielnie slona i ohydna oliwka (do dzis nie znosze).
Pełna wersja