Gość: netomanka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.05.05, 19:04
jak to wspominam to czuję dreszcze :-))) poznałam na czacie świetnego kolesia-
pisaliśmy ze sobą przez trzy miesiące, poczym on zaproponował spotkanie.
zgodziłam się z chęcią, tym bardziej, że miałam jego foto i był naprawdę
przystojny. Trochę mnie zastanawiało co takie "ciacho" robi na czacie, ale
nie zaprzątałam sdobie tym zbytnio głowy.
Nie, wcale nie okazał się jakims obrzydliwym tłuściochem, a wręcz przeciwnie-
wyglądał lepiej niż na zdjęciu, istny model. Ale...bardziej niż mną koles
zajmował się...przegladaniem się we wszystkich sklepowych wystawach, i co
chwila(gdy myślał ze nie widze) sięgał po podreczne lusterko. Z trudem
powstrzymywałam się od śmiechu. Już się nie dziwię dlaczego facet o takim
wygladzie szukał miłości w necie.