onufry_na_wyjezdzie Re: Humor w nauce: nie oszczedzajcie na nauce!!! 03.08.06, 20:15 Onufry_na_wyjezdzie konczy dluuugi wyjazd. Wkrotce wraca do Polski. Ostatnim etapem byla Brazylia. Chce przypomniec tu fragment wywiadu, jaki w roku 2000 udzielil Profesor A.K. Wroblewski (jego anegdoty o uczonych czesto goscily w tym watku): ====================== RZECZPOSPOLITA 8 sierpnia 2000: ROZMOWA Profesor Andrzej Kajetan Wróblewski z Instytutu Fizyki Doświadczalnej Uniwersytetu Warszawskiego Jaka nauka, taki kraj RZ: Brak pieniędzy zrujnuje naukę do końca - mówili naukowcy na spotkaniu z przedstawicielami rządu. Czy jest aż tak źle? ANDRZEJ KAJETAN WRÓBLEWSKI: Jeżeli propozycje budżetowe ministra finansów na przyszły rok będą takie jak podaliście w waszej gazecie, to zaistnieje konieczność likwidacji wielu instytutów i masowych zwolnień pracowników naukowych. Obniżenie realnych nakładów na naukę o prawie 25 proc. w połączeniu z zapowiadanymi obciążeniami podatkowymi, co stanowi następne 15 proc. oznaczałoby spadek środków finansowych o mniej więcej jedną trzecią. Zmniejszone nakłady zostaną uszczuplone o wpłaty dla ZUS od umów o dzieło i honorariów, wprowadzenie VAT i cła na aparaturę naukową sprowadzaną z zagranicy, lokalny podatek od nieruchomości. Cywilizacyjny dystans miedzy Polską a Europą nie tylko nie ulegnie zmniejszaniu, a nawet się powiększy. (...) Czy kraje biedne rozwijają naukę? Brazylia nie jest krajem bogatym, ale Brazylijczycy uznali, że nauka jest jedynym źródłem rozwijania gospodarki. Tam ustawa zagwarantowano, że na rozwój badań przeznacza się każdego roku 2 proc. od wysokości wpływu podatków do skarbu państwa. Brazylia jeszcze kilkanaście lat temu w ogóle była niewidoczna na mapie nauki światowej, dziś wyprzedziła Polskę. Rozwija się gospodarczo i za lat 10 zapewne wejdzie do grupy krajów bogatych. My zostaniemy pariasem. (...) ===================================== Niestety - sprawdza sie. Brazylia potrafi obecnie budowac "od A do Z" odrzutowce "Embraer" konkurencyjne z Boeingami (flota "LOTU" ma ich sporo). Powstalo tu wiele nowych uniwersytetow (w prowincjonalnym Sao Carlos sa az dwa o bardzo przyzwoitym poziomie), a wyposazenie uniwersytetow i politechnik jest o wiele lepsze niz w Polsce. Mlodziez w ksztalceniu sie widzi swa droge zycia. Mial Pan racje Panie Profesorze Wroblewski! Jestesmy w coraz wiekszym stopniu pariasem. Zmniejszajac dotacje na nauke nasze kadry kierownicze daja systematycznie dowod krotkowzrocznosci i glupoty! Wstyd Panie "profesorze" Balcerowicz i inni ... A to wczale nie jest smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_na_wyjezdzie Re: Humor w nauce: nie oszczedzajcie na nauce!!! 03.08.06, 22:42 PS. Poprzedni post to przyklad "czarnego humoru" w tym watku - "czarnego" nie tylko przez kolor skory wielu brazyliskich naukowcow i studentow ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: czarny humor naukowca IP: *.d4.club-internet.fr 03.08.06, 23:20 Tym moze sie wykazac brak funduszow na nauke: www.humour.com/images/images/calcul.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: J.-P. Sartre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 13:07 Onufry znow w kraju. Dlugie loty miedzykontynentalne maja ta zalete, ze jesli ma sie interesujacego sasiada to mozna sobie pogadac. Moj sasiad opowiedzial mi nastepujaca "prawdziwa" historie o J.-P. Sartre. Jean-Paul Sartre (1905-1980) pisarz i filozof (przypuszczalnie najbardziej znany i wplywowy filozof 20 wieku). Otrzymal on Nagrode Nobla z literatury w 1964 roku - ale glosna byla jego odmowa przyjecia tej nagrody. W opinii wielu zrobol to dla wywolania niezdrowej sensancji i skandalu. Moj sasiad z samolotu znal osobiscie Sartre'a i powiedzial mi to co Sartre mu skromnie powiedzial: "Po prostu nie chce zamieniac siebie w instytucje!". Pozdrwawiam Wszystkich Watkowiczow po powrocie z przeszlo 3 miesiecznych wojazy - Onufry ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: politologia i nikotyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 18:24 Na tym forum przewazaja nauki "scisle", moze wiec trzeba by sie troche rozluznic: np. politologia (nauka o polityce) i nauka o filmie tez maja prawo tu zagoscic - zwlaszcza w okresie kanikuly ;-))) Dzis anegdotka politologiczna, a w najblizszej przyszlosci troche anegdot o sztuce robienia filmow. Niedawno Telewizja Hesji "hr" nadala (w cyklu programow politologicznych) obszerny wywiad z bylym Kanclerzem Federalnym Niemiec Helmutem Schmidtem. Osobnik ten ma juz pod 90-tke, jest od 62 lat zonaty z ta sama kobieta (naukowcem) i trzyma sie swietnie. Mowil bardzo do rzeczy o wielu ciekawych szczegolach niemieckiej polityki zagranicznej. Za swego najwiekszego przyjaciela i nauczyciela w polityce uznaje Anwara Sadata, autora trwalego pokoju egipsko-izraelskiego (ktory to za ten pokoj oddal wlasne zycie). Pytacie co w tym wszystkim smiesznego? Otoz, w czasie tego wywiadu Schmidt palil papierosa za papierosem. Policzylem: wypalil ich 15, a gdy mu zabraklo pod koniec wywiadu, zaczal pozyczac papierosy od prowadzacego wywiad dziennikarza ... Chce nadmienic, ze tuz przed tym programem w Tv ukazala sie reklama antynikotynowa !!! Wybaczcie wielkim ludziom ich drobne slabostki. Helmut Schmidt to chyba ostatni w szeregu wielkich powojennych niemieckich kanclerzy takich jak Adenauer, Brandt. Gdy pewnego dnia uznal, ze polityka wymaga od niego poswiecenia wartosci, ktorych nie wolno poswiecac, potrafil sam odejsc ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 09:18 Czy film ma cos wspolnego z nauka? Ano zeby krecic filmy trzeba sie sporo uczyc. Albo w akademiach sztuki filmowej, albo bezposrednio terminujac u mistrzow. Jest tez szereg "praw" sztuki fimowej, ktorych lepiej nie przekraczac (nie majac wyjatkowego talentu by je burzyc czy zmieniac). Oto pierwsza zagadka: Jaki (francuski) rezyser podal nastepujaca recepte na film: "Aby nakrecic film wystarcza 2 rzeczy: pistolet i dziewczyna?" ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 07.08.06, 09:46 Rozwiazanie: Jean Luc Godard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 2 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 10:26 Gość portalu: ewa napisał(a): > Rozwiazanie: Jean Luc Godard ================ Brawo!!!!!!!!!! Idziemy za ciosem. Nastepna zagadka o filmie francuskim, bedaca kontynuacja poprzedniej: Gdy Jean-Paul Belmondo trzymal pistolet w klasycznym filmie Godarda z 1959 roku "A Bout de Souffle" ("Do utratu tchu"), kto byl ta dziewczyna? Jean Seberg Jeanne Moreau Brigitte Bardot ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 2 na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 07.08.06, 10:56 Rozwiazanie: Jean Seberg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 3 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 11:05 Gość portalu: ewa napisał(a): > Rozwiazanie: Jean Seberg ================== Na Ewe nie ma silnych;-))) No moze teraz: Jaki rezyser rozpoczynal swoja kariere jako kamerzysta w (naukowych) filmach Jacques Cousteau? Francois Truffaut Louis Malle Robert Bresson Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 3 na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 07.08.06, 12:47 Rozwiazanie: Louis Malle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 4 na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 07.08.06, 13:02 Ktora aktorka francuska jest corka filozofa i fizyka(mama) i sama jest absolwentka Ecole Normal Superieure? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 4 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 14:22 Gość portalu: ewa napisał(a): > Ktora aktorka francuska jest corka filozofa i fizyka(mama) i sama jest > absolwentka Ecole Normal Superieure? ====================== Trudne pytanie. Moze: Jeanne Balibar, amazing as a capricious and perverse feminist in Comment je me suis disputé. A former student at the prestigious Ecole Normale Supérieure, ... ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 4 na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 07.08.06, 16:19 Brawo!! Imc Onufry wie wszystko! Rzeczywiscie chodzi o Jeanne Balibar. Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Humor w nauce: Zagadka nr 5 na lato ;-))) 07.08.06, 16:27 Gość portalu: ewa napisał(a): > Brawo!! > Imc Onufry wie wszystko! > Rzeczywiscie chodzi o Jeanne Balibar. ===================== Onufry wie, ze nic nie wie ;-))) No to kolejna zagadka o francuskiej sztuce filmowej: Ktory kontrowersyjny rezyser francuski, zapytany o swe przekonania religijne odpowiedzial: "Dzieki Bogu, jestem ateista." ? Jean-Luc Godard Luis Bunel Jean Vigo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 5 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 16:30 Errata: Nastapil blad: autorem poprzedniego postu byl "Onufry", a nie blednie podany "dikhr". Nie zawsze technika przekazuje poprawne informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Humor w nauce: Zagadka nr 5 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 16:57 Dzien Dobry! Tym rezyserem byl Luis Bunuel, choc nie wiem czy Pan Onufry slusznie okresil go jako rezysera francuskiego (moze jednak hiszpanski?) Pozdrawiam Wszystkich, Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 6 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 17:02 Gość portalu: Alicja napisał(a): > Dzien Dobry! > > Tym rezyserem byl Luis Bunuel, choc nie wiem czy Pan Onufry slusznie > okresil go jako rezysera francuskiego (moze jednak hiszpanski?) ==================== Brawo Pani Alicjo!!! No to kolejna zagadka: Kto powiedzial publicznosci w Cannes: "Jezeli nie lubicie mnie, to ja nie lubie Was!" Agnes Varda Maurice Pialat Jean Louis Trintigant Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 6 na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 07.08.06, 17:42 Autor powiedzenia"aktorstwo jest zawodem leniwca" moze byc nim Jean Louis Trintignant; jakie jest jego hobby? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 6 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 17:54 PUDLO ;-))) Autorem tej odzywki byl Maurice Pialat, gdy publicznosc wygwizdala go za zdobycie Zlotej Palmy w roku 1987 za "Pod sloncem szatana". ===== Mysle ze Trintignant moze miec tylko jedno hobby: KOBIETY ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 7na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 07.08.06, 19:51 W jakim filmie rezysera francuskiego palone sa ksiazki i w jaki sposob przekazywano potajemnie ich zawartosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 7na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 20:10 Odpowiedz: Fahrenheit 451 Reżyseria François Truffaut - jest to ekranizacja powieści Raya Bradbury'ego stworzona w 1966 roku. Akcja filmu ma miejsce w przyszłości, w której słowo pisane zostało uznane za zakazane. Posiadanie i czytanie książek stanowi poważne przestępstwo. Do odnajdywania ukrytych książek wyznaczona jest straż pożarna, której zadaniem nie jest już gaszenie pożarów (większość domów zbudowanych jest z materiałów niepalnych), lecz palenie książek. Tytuł filmu nawiązuje właśnie do temperatury, w której mają być spalane książki. Główny bohater filmu, strażak Montag, pod wpływem przypadkowo napotkanej dziewczyny zaczyna się zastanawiać nad sensem tego, co robi. Rozbudzone wątpliwości sprawiają, że trafia w środowisko osób, które poświęciły swe życie ratowaniu resztek kultury przechowując książki i zapamiętując ich treść. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 8 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 20:17 Jaki slynny francuski rezyser wystapil w roli naukowca witajacego ladujace UFO-ludki w filmie S. Spielberga "Bliskie spotkania trzeciego stopnia"? Robert Bresson Alain Resnais Francois Truffaut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Humor w nauce: Zagadka nr 8 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 21:00 Dobry Wieczor! Tu chodzi o Francois Truffaut. Pozdrawiam, Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 9 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 21:28 Gość portalu: Alicja napisał(a): > > Tu chodzi o Francois Truffaut. ======================== Brawo!!! Pierwsza publiczna projekcja filmu wykonanego kinematografem odbyła się 28 grudnia 1895 roku, w Paryżu, a pierwszym pokazanym filmem był obraz "Wyjście robotników z fabryki". Data ta uznawana jest za moment narodzin kina. Jak dlugo trwal ten pierwszy film? 1 minute 2 minuty 5 minut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 9 na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 07.08.06, 23:57 Pierwszy film trwal 1 minute Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 9 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 00:10 Gość portalu: ewa napisał(a): > Pierwszy film trwal 1 minute ================== Braaawo!!! Pomylila sie Pani Ewo tylko o minute! To drobiazg ;-))) O to co mowi historia: "Pierwszy aparat do utrwalania scen ruchomych zbudował w 1891 roku Edison. Był to kinetoskop. Podobne urządzenie (kinematograf - patent z 13 lutego 1894 r.) skonstruowali bracia Auguste i Louis Lumiere. Upowszechniło się ono na początku XX wieku, ściągając do kin i na projekcje objazdowe wielkie rzesze sympatyków nowej, dziesiątej muzy. Pierwsza publiczna projekcja filmu wykonanego kinematografem odbyła się 28 grudnia 1895 roku, w Paryżu, a pierwszym pokazanym filmem był dwuminutowy obraz pt. Wyjście robotników z fabryki. Data ta uznawana jest za moment narodzin kina." (Podobno w tej pierwszej projekcji bralo udzial 35 widzow). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 10 na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 08.08.06, 09:27 W 1961 roku powstal film rezyserowany wspolnie przez J-L. Godarda i F. Truffot. Jaki jest tytul filmu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 10 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:21 Gość portalu: ewa napisał(a): > W 1961 roku powstal film rezyserowany wspolnie przez J-L. Godarda i F. Truffot. > Jaki jest tytul filmu? ==================== Znow trudne pytanie, Ewo ;-))) Byc moze chodzi tu o film dokumentalny o francuskim archiwiscie kina Henri Langlois, jaki Ci rezyserzy nakrecili razem i pokazali na poczatku ktoregos festiwalu w Cannes. Ale nie jestem pewien czy o to chodzi ??? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 10 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:44 Byc moze chodzi tu jednak o "Historie wody" ? Ale ten film powstal w 1958 roku, a nie 1961 (jak informuje Wikipedia: "1958 Une Histoire d'eau (The Story of Water) (co-directed with Jean-Luc Godard)" Reasumujac: Droga i Szanowna Pani Ewo - zadaje nam tu Pani zagadki nie na lato ale na syberyjska zime ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 10 na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 08.08.06, 18:15 Ne, ne, ne. istotnie chodzi o "Historie wody" Jedynie zrodla nie sa zgodne co do daty powstania tego filmu, albo ja, co czesto mi sie zdarza, cos pokickalam:-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 11 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 19:26 Urodzony jako Jean-Marie Maurice Scherer, rezyser francuskiej "Nowej Fali" Eric Rohmer przybral takowe nazwisko za osobnikiem o nazwisku Sax Rohmer, ktory byl: Silaczem w cyrku na Montmartre Autorem serii ksiazek "Fu Manchu" Czlowiekiem ktory odkryl/wynalazl absynt Ktora odpowiedz jest prawidlowa? Ha !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka nr 11 na lato ;-))) IP: *.d4.club-internet.fr 08.08.06, 19:49 Sax Rohmer byl autorem serii "Fu Manchu". Jednak Sax Rohmer byl pseudonimem. Jakie bylo prawdziwe nazwisko autora tej serii? P.S. do Onufrego wyslany przed chwila e-mail wrocil do mnie Jutro podroz do zrodel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka nr 11 na lato ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 20:36 Gość portalu: ewa napisał(a): > Sax Rohmer byl autorem serii "Fu Manchu". > Jednak Sax Rohmer byl pseudonimem. Jakie bylo prawdziwe nazwisko > autora tej serii? ======================= Brawo!!! Czuje sie rozplaszczony ;-))) Ewa wie o filmie francuskim wszystko. P.S. do Ewy: e-mail wyslany z tej strony przed chwila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Hobby Trintignanta ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 02:03 No to jakie jest to hobby ? Ten aktor zrobil na mnie najwieksze wrazenie w filmie "Czerwony" Kieslowskiego, gdzie wystapil u boku Irene Jacob. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Hobby Trintignanta ??? IP: *.d4.club-internet.fr 08.08.06, 09:24 Hobby Trintignanta to wyscigi samochodowe, w ktorych wystepowal czynnie jako automobilista. Swietny byl w "Czerwonym" i dla mnie w "Fiesta" Pierra Boutron Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: o Wiezy Eiffla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 17:34 Teraz prawdziwy humor w nauce: Guy de Maupassant, Emil Zola, Charles Garnier i Alexandre Dumas mlodszy znalezli sie wsrod 300 wplywowych osobistosci, ktore podpisaly petycje przeciwko zbudowniu Wiezy Eiffla w roku 1889. Zadnych dodatkowych komentarzy ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: nie oszczedajcie na nauce!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 23:50 Tym razem zamiast "kazanka" dla intelektualistow, przekazuje dowcip dla ludzi "prostych" (o to do czego prowadzi oszczedzanie na nauce!). Cytuje za: Re: ostatnio zas?yszany DOBRY DOWCIP Autor: Gosc: Barbapapa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Data: 08.08.06, 12:21 Amerykanin, Rosjanin i Polak zalozyli sie, kto najszybciej okrazy balonem Ksiezyc. Tydzien temu Amerykanin sponsorowany przez NASA, zostal wyniesiony na orbite z przyladka Canaveral, ladowanie na Ksiezycu, start... jak podaja agencje Amerykanin aktualnie jest nad Morzem Burz. Dwa dni temu Rosjanin sponsorowany przez Moskwe i mafie rosyjska zostal wyniesiony na orbite z rosyjskiego kosmodromu Bajkonur, ladowanie na Ksiezycu, start ... jak podaja agencje Rosjanin aktualnie jest nad kraterem Clavius. Dzisiaj wystartowal Polak - sponsorowany przez Poczte Polska zostal wyniesiony na dach wiezowca w Skierniewicach ... aktualnie jest nad Tesco. (A tak naprawde, nic tu do smiechu - krotkowzroczne oszczedzanie na nauce doprowadzi do tego, ze wkrotce Polska bedzia pariasem: wasze dzieci i wnuki beda stanowily tania sile robocza dla wyksztalconej i bogatej reszty swiata!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 21:06 Dobry wieczor! Czesto czytuje posty w tym watku. Jest on o nauce i humorze. Ale jak do tej pory nikt nie przypomnial podstawowej prawdy o nauce (zawierajacej ziarnko humoru): CZLOWIEK UCZY SIE (TYLKO) NA WLASNYCH BLEDACH! Pozdrawiam Wszystkich, Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 22:38 Gość portalu: Alicja napisał(a): > Dobry wieczor! > > Czesto czytuje posty w tym watku. Jest on o nauce i humorze. > Ale jak do tej pory nikt nie przypomnial podstawowej prawdy > o nauce (zawierajacej ziarnko humoru): > > CZLOWIEK UCZY SIE (TYLKO) NA WLASNYCH BLEDACH! ================== Alicjo, Stokrotne dzieki za te arcymadre slowa. Mialem kolege fizyka, ktory twierdzil, ze jest taki madry bo uwaznie obserwuje kolegow, ich bledy, i stara sie tych bledow nie powtarzac. Ale mimo to zdarzaly sie mu wpadki. Naprawde zmadrzal gdy wcielil w zycie powyzsze zdanie, ktore Pani tu nam pieknie przypomniala. Pozdr. - O. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: powrot do Tao te King IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 01:22 W "Tao te King" Lao Tsy (600 B.C.) znalazlem zdumiewajacy tekst 45: *** Najwieksza zrecznosc traktowana jest przewaznie Jak leniwa nieudolnosc. Prawdziwa doskonalosc, choc jej dzialanie Nigdy nie slabnie, wydaje sie watla i pelna wad. Proste wydaje sie zbaczac, Pelne ma wiele pekniec, choc trwa nienaruszone. Najdoskonalsza wymowa brzmi jak belkot. Nieustanny wysilek przezwyciezy Zimno, bezruch, upal. Medrzec, bedac cichym i otwartym, Wybawi swiat. *** Nie znam trafniejszej charakterystyki tworczosci naukowej. Przypominaja sie 2 wielkie zdania wypowiedziane przez gigantow 20. wieku: Albert Schweitzer:"Prawdziwa sila nie czyni wrzawy; ona jest i dziala." David Hilbert:"Musimy wiedziec, bedziemy wiedzic!" ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: powrot do Tao te King IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 09:01 Oczywiscie David Hilbert powiedzial (w swoim ostatnim publicznym wykladzie): "Musimy wiedziec, bedziemy wiedziec!" Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: powrot do Tao te King 10.08.06, 17:02 Nawet ze snow mozna zrobic konfitury,tylko trzeba dodac owoce i cukier!;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: do pinocchio999 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 23:52 pinocchio999 napisała: > Nawet ze snow mozna zrobic konfitury,tylko trzeba dodac owoce i cukier!;) ================= Brawo!!! Znakomita idea!!! W nauce dobre idee sa kluczowe! Ale na ideach nauka sie nie konczy. W oparciu o dobre idee, trzeba opracowac precyzyjne receptury lub algorytmy, ktore mozna doswiadczalnie sprawdzic. Nie mam watpliwosci, ze zechce Pani rozszerzyc swoj interesujacy post o takowe receptury (lub algorytmy). Pozwoli to ludziom nauki na lepsze zrozumienie natury snow (w oparciu o konfitury). Pani idea daleko rozszerza badania Zygmunda Freuda - ach gdyby on wpadl na ten pomysl z konfiturami ... Z wyrazami szacunku, Onufry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 01:20 Dzis odwiedzilem Zaklad Historii Muzyki w jednej z uczelni muzycznych. Powital mnie napis: "Historia muzyki jest ogromnym polem - niezaminowanym." ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: "ojcostwo" w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 12:07 Coraz czesciej w nauce zdarza sie, ze rozni naukowcy dochodza niezaleznie do tych samych odkryc i coraz wiecej powstaje sytuacji spornych na temat kto jest "ojcem" danego odkrycia. Te spory to juz wlasciwie mozna rozladowac tylko przy pomocy humoru. Ostatnio pojawil sie artykul z nastepujacym fragmentem: "This was surely observed independently by so many people that the "patternity" is impossible to detect - even by analyzing the DNA." ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: "ojcostwo" w nauce 11.08.06, 12:39 Czesc Onufry,masz racje ze wszystkim.Wynalazki beda zawsze spontanicznie mialy miesce w kilku krajach,to nawet nie jest zbieg okolicznosci,to jest naturalny progres i trzeba sie z tym pogodzic. To wspaniale zdanie o konfiturach z przykroscia stwierdzam nie jest produktem mojego mozgu,ale zostalo ukradzione ze strony Uniwersyteu Warszawwskiego.Jaka szkoda,bo chcialabym cos tak wspanialego napisac.Nie wiem kto jest tego autorem. pozdrowienia, ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: do pinocchio999 ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 13:02 pinocchio999 napisała: > Czesc Onufry,masz racje ze wszystkim.Wynalazki beda zawsze spontanicznie mialy > miesce w kilku krajach,to nawet nie jest zbieg okolicznosci,to jest naturalny > progres i trzeba sie z tym pogodzic. > To wspaniale zdanie o konfiturach z przykroscia stwierdzam nie jest produktem > mojego mozgu,ale zostalo ukradzione ze strony Uniwersyteu Warszawwskiego.Jaka > szkoda,bo chcialabym cos tak wspanialego napisac.Nie wiem kto jest tego autorem > . > > pozdrowienia, > ;-) =============== Droga pinocchio999, Dziekuje za komplement, choc nie jest on zasluzony. Wypisujac rozne rzeczy w tym watku, coraz czesciej zdaje sobie sprawe, ze tak naprawde to ja nic nie wiem. To nie jest falszywa skromnosc. Przypomina mi sie to co Izaak Newton mial powiedziec pod koniec swego zywota. On, jeden z najwiekszych gigantow nauki, powiedzial cos mniej wiecej takiego: "Wiem teraz, ze bylem jak maly chlopiec, ktory szuka muszelek na plazy, podczas gdy ogromny ocean (wiedzy) rozciagal sie przede mna..." Napisz czasem cos tutaj, nawet glupstwo - bedzie nam razniej ;-))) Serdecznie pozdrawiam, Onufry Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Do Onufry 11.08.06, 13:30 Czesc,czasami tu zagladam,ale nie mialam okazji walczyc sie do dyskusji.Moze nie maialm nic do powiedzenia,a moze fajnie jest tez tylko obserwowac dyskusje. Jestes madry jak wiesz,ze malo wiesz.Takze masz wspaniala pamiec jak pamietasz co Newton powiedzial,ja zapomne co powiedzialam przed piecioma minutami!he,he,he To jest taka prawda.Tak samo nikt nie stoi na ulicy i nie pokazuje ksiezyca jak wyglada taki ogromny(to jest oczywiscie illusja).To jest troche inny aspekt,ale warty wspomnienia. Musze leciec teraz,napisze znowu pozniej, pa, ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: "ojcostwo" w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 23:10 W matematyce duza kariera zrobil termin "Jadro Bergmana" (nie, nie, moi mili tu nie chodzi o "jadro" o ktorym myslicie - tu chodzi o pewien wazny obiekt matematyczny). Zwiazana jest z nim taka historia. Jednym z tworcow Instutute of Advanced Study w Princeton (a zwlaszcza jego dzialu matematycznego) byl znakomity matematyk S. Bochner. Kiedy zapytano go co odkryl on w swej rozprawie doktorskiej, z usmiechem i spokojnie odparl ... "Jadro Bergmana". Sprawdzono, rzeczywiscie w jego pracy doktorskiej opublikowanej w czasopismie Mathematische Annalen, znajduje sie ten obiekt, na wiele lat zanim "odkryl" go Bergman (a moze raczej "reodkryl") ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: niekonwencjonalny uczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 21:52 Chodzi tu o amerykanskiego matematyka pochodzenia wloskiego: Gian Carlo Rota. Byl on rodzonym bratem Nino Roty, kompozytora muzyki fimowej ("nadwornego kompozytora" Felliniego, np "81/2") Byl uczonym o wielkiej renesansowej kulturze i do tego dosc dobrym matematykiem (czasem bywaja gorsi). Mial niezwykle silna pozycje w swiecie matematycznym (czasem mialem wrazenie, ze w ugruntowaniu tej pozycji pomogli mu pewni faceci w czarnych garniturach mowiacy po amerykansku z wloskim akcentem). Byl redaktorem naczelnym pewnego prestizowego czasopisma, w ktorym sprawowal dyktatorskie rzady. Kiedys pewien mlody matematyk przyniosl mu swoj artykul z prosba o opublikowanie w tym czasopismie. Rota przekartkowal artykul, powiedzial: "Publikujemy", po czym polozyl artykul na wysokim stosie innych artykulow przeznaczonych do publikacji w "jego" pismie. Mlody matematyk zapytal: "Tyle artykulow czeka, wiec moj artykul jako ostatni bedzie dlugo czekal na publikacje". No i posmutnial. Na to Rota odparl: "We publish from the top!" I rzeczywiscie artykul ukazal sie w ... nastepnym numerze czasopisma ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: niekonwencjonalny uczony 11.08.06, 22:08 Tak,to jest zycie! Beerthrand Rusell(ten filosof)kiedys mial wesoly dzien,kiedy zauwazyl,ze jego profesor od filozofii wpadl do glegokiego rowu.Pamietajc jego wyklady w ktorych on mowil,ze nie warto nic robic,jak sie ma 100%pewnosci w osiagnieciu sukcesu,popatrzyl sie na profesora w rowie i doszedlo do wnosku,ze musi zrobic to co profesor go uczyl i nie wiedzac jak tego profesora wyciagnac z rowu,poszed sobie do domu!Na drugi dzien profesor podziekowal mu za zastosowanie sie do jego nauk! To jest zyyyccciiiee!! p.s. moj polski jest bardzo zardzewialy wiec przepraszam wszystkich,mam nadzieje,ze nie musicie tego odkodowac!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: zguba po angielsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 22:38 pinocchio999 napisała: > Tak,to jest zycie! > Beerthrand Rusell(ten filosof)kiedys mial wesoly dzien,kiedy zauwazyl,ze jego > profesor od filozofii wpadl do glegokiego rowu.Pamietajc jego wyklady w ktorych > on mowil,ze nie warto nic robic,jak sie ma 100%pewnosci w osiagnieciu > sukcesu,popatrzyl sie na profesora w rowie i doszedlo do wnosku,ze musi zrobic > to co profesor go uczyl i nie wiedzac jak tego profesora wyciagnac z rowu,posze > d > sobie do domu!Na drugi dzien profesor podziekowal mu za zastosowanie sie do jeg > o > nauk! > To jest zyyyccciiiee!! > p.s. > moj polski jest bardzo zardzewialy wiec przepraszam wszystkich,mam nadzieje,ze > nie musicie tego odkodowac!:-) ====================== Droga Pinokio, Bede tak sie do Ciebie zwracac. O ile bowiem z Twoim jezykiem polskim nie mam najmniejszych problemow, to ten Twoj nick jest dla mnie za truuudny ;-) Witaj w klubie! Opowiedziana przez Ciebie historia z miejsca przypomniala mi cos co mi sie przydarzylo. Jako mlody adept nauki zywilem ogromny szacunek do pewnego wiekowego Profesora i marzylem by on rowniez zaczal mnie cenic. Ale szlo mi jak po grudzie. Profesor traktowal mnie jak powietrze. Az kiedys zdarzyl sie wypadek, ktory diametralnie zmienil ten stan rzeczy. Mylem rece w toalecie i nagle zauwazylem opakowana w papier dyskietke, ktora byla wetknieta za kran. Pomyslalem jak mam postapic, ale postanowilem zostawic dyskietke tam gdzie byla. Poszedlem do pokoju gdzie o 14:00 spotykali sie pracownicy mego instytutu na herbatce. Po jakims czasie do pokoju wkroczyl Profesor. Byl wyraznie zafrasowany. Po kilku minutach zdradzil tajemnice swego zmartwienia: "Zgubilem dyskietke, na ktorej byl tekst ksiazki, nad ktora pracowalem przez 2 lata, i nie mam kopii." Nastapila chwila milczenia, po czym ja drzacym glosem powiedzialem: "Panie Profesorze, chyba wiem gdzie jest Pana dyskietka.". Profesor wysluchal mego wywodu, po czym rozpromienil sie i wybiegl z sali. Ale zanim pobiegl do toalety wrocil do sali i spojrzwszy na mnie powiedzial:" Wie Pan, zachowal sie Pan jak prawdziwy angielski uczony; Anglik znalezliwszy czyjas wlasnosc nie bierze jej i nie zaczyna poszukiwac wlasciciela, ale zostawia ja na miejscu bo wierzy w inteligencje wlasciciela, ktory wroci i swa zgube znajdzie!". Po czym pobiegl do toalety i wrocil z dyskietka. Nie musze dodawac, ze od tego czasu w "hierarchi" Profesora stoje bardzo wysoko! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: zguba po angielsku 11.08.06, 23:07 Drogi Onufry, opowiadanie przynoszace lezke do moich oczow!Piekne zakonczenie,prawie romantyczne.Co do anglikow,to w zeszlym tygodniu upuscilam parasolke przed domem,w naszym prywatnym miejscu przed naszym domem ,gdzie parkujemy samochod i zdajac sobie z tego sprawe,wrocilam po nia,ale ku mojemu zdziwieniu ona juz zniknela.To jest normalne.Te informacje sa baaardzo przedawnione.To tyle,polski mily Onufryski(to brzmi bardzo po polsku),spij szybko(to sie bardziej wyspisz)i snij o czys rewelacyjnym,druga Eureka,tylko.ze nie musisz byc na golasa,ale mozesz jak chcesz,pa,paaaaaaaa, pinokio, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: zguba po angielsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 23:21 pinocchio999 napisała: > mily Onufryski(to brzmi bardzo po polsku),spij szybko(to sie bardziej wyspisz)i > snij o czys rewelacyjnym,druga Eureka, Dzieki. Problem w tym ze kilka dni temu przylecialem z Ameryki Poludniowej i ciagle funkcjonuje w tamtejszym czasie. Nie moge zasnac przed 3:00, a wstaje jak lovelas ok 11:00. ;-))) Ale dzieki za dobre slowa (rozumiem ze z Anglii ?) Teraz o dobre slowa to nie tak latwo... Pozdr. - O. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: zguba po angielsku 11.08.06, 23:27 Czesc,ja tez nie spie jeszcze oczywiscie,mam jeszcze duzo pracy,lae zawsze lubie tutaj zagladac,ot jest prawie nalogowo,jak sie jest polakiem,umrze sie polakiem.Tylko z pisaniem jest trudno,bo zapomonam wszystko,nawet proste slowa i nie mam czasu czytac po polsku.Mam nadzieje ze dojdziesz do siebie wkrotce.Jak bylo w Poludniowej Ameryce?klimat chyba niesprzyjajacy? Klimat polityczny wyczuwalny,czy nie? pa, pinokio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: do pinokio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 23:37 pinocchio999 napisała: > Czesc,ja tez nie spie jeszcze oczywiscie,mam jeszcze duzo pracy,lae zawsze lubi > e > tutaj zagladac,ot jest prawie nalogowo,jak sie jest polakiem,umrze sie > polakiem.Tylko z pisaniem jest trudno,bo zapomonam wszystko,nawet proste slowa > i > nie mam czasu czytac po polsku.Mam nadzieje ze dojdziesz do siebie wkrotce.Jak > bylo w Poludniowej Ameryce?klimat chyba niesprzyjajacy? > Klimat polityczny wyczuwalny,czy nie? > pa, > pinokio ======================================== Odpowiedz przesle Ci do skrzynki, aby uniknac tzw. "namierzenia" ;-))) O. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Do Onufry 12.08.06, 00:06 Tez nie moge wszystkiego pisac,nawet do Twojej skrzynki!Demokracja jest piekna! Ty masz wiecej wolnosci w Polsce niz ja tutaj,tyle moge Ci powiedziec.Nikt nic nie wie o niczym tutaj.tesknie za Polska i za polakami.Popraw moj polski,prosze Cie Onufry,bo to jest wsyd zapomniec ojczystego jezyka.Moze to jest ten powod,ze nie mam zadnych zdolnosci jezykowych i nie umiem spiewac,co ,mowia jest polaczone.U nas teraz zycie nie jest wesole,ale probojemy podtrzymywac sie na duchu. Kupilam mape swiata w aktualnym rozmiarze,ale nie czesto ja rozwiajm z powodu braku miejsca.ha,ha,ha pinokio, pa, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: do Pinokio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 01:02 pinocchio999 napisała: > Popraw moj polski,prosze Cie Onufry,bo to jest wsyd zapomniec ojczystego jezyka. ==================== Postaram Ci pomoc. Mam taka propozycje. Sprobuj napisac raz na dzien (no tak mniej wiecej) jakas krotka anegdotke w tym watku, bedaca Twoim tlumaczeniem z angielskiego (w Anglii jest wiele ksiazek z anegdotami o uczonych). A ja to potem jeszcze raz przepisze, tak jakbym ja to widzial. OK ? Pozdr.- O. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: cechy uczonego wg Tao IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 00:21 No to moze na dobranoc znow cos z "Tao te King" Lao Tsy. Ten napisany 600 B.C. tekst (fragment 58) swietnie charakteryzuje cechy prawdziwego uczonego: "Medrzec jest prostolinijny, ale nie prostacki, Rozumny, ale nie zlosliwy, Bywa surowy, ale nie jest bezwzgledny, I chociaz otacza go jasnosc, Nigdy nie oslepia." Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: cechy uczonego wg Tao 12.08.06, 00:58 To jest niezwykle piekne,delikatne i madre,tak jak ludzie,ktorzy zadko sie odzywaja ale jak cos powiedza to zostaje w pamieci na zawsze.Z przykroscia znowu stwoerdzam,ze ja za duzo gadam i to uwielbiam.To jest we krwi polakow.Typowy anglik nie wie gdzie jest Polska i niebardzo go to obchodzi,nawet mysla ze Polska jest w Chinach???!!!Chyba nie ucza geografii w szkolach. Jak wiesz z ostanich wiadomosci nikt u nas nie studiuje fizyki,co jest katastrofalne dla tego kraju.Wszyscy fizycy zreszta sa gdzie indziej,wiesz gdzie.Tak jak polscy lekarze. To dobranoc, do jutra, pa, pinokio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: jeszcze o Tao ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 21:08 Jak wiadomo w matematyce za najwyzzse wyroznienie uwazany jest Medal Fieldsa, przyznawany co 4 lata kilku matematykom, ktorzy nie ukonczyli 40 lat. Co 4 lata bowiem odbywa sie ICM : Miedzynarodowy Kongres Matematykow i w czasie tego kongresu wreczane sa te medale. Kolejny kongres wystartuje za okolo tydzien w Madrycie. Nie wiadomo jeszcze kto bedzie w tym roku lauretatem Medalu Fieldsa, ale Onufry typuje: Tao (mlodego amerykanskego matematyka z Kalifornii pochodzenia chinskiego, dokladniej: Terence Tao). Juz niedlugo przekonamy sie, czy typ Onufrego byl wlasciwy ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: jeszcze o Tao ;-) 13.08.06, 01:29 Bedziemy czekac z niecierpliwoscia do przyszlego tygodnia! Temat nieskonczonosci czasami nie pozwala mi spac.....:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce w ksiazkach angielskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 16:14 Poniewaz zawitala na nasz watek pinokio z Anglii, chce zareklamowac serie zgrabnych ksiazeczek angielskich o ludziach nauki: Newton for beginners Freud f. b. Einstein f. b. Darwin f. b. Jung f.b. etc. Wydawnictwo Icon Books. Ksiazki te w zabawny i przystepny sposob, okraszony duza dawka humoru, opowiadaja o osiagnieciach naukowych gigantow nauki oraz ich zyciu. Troche przypominaja komiksy, ale zarowno teksty jak i ilustracje sa wysokiego lotu. Serdecznie polecam, O. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce w ksiazkach angielskich 13.08.06, 17:44 Bardzo to milo z Twojej strony Onufry,dzieki,natychmiast uzupelnie moja biblioteke. Co Ty myslisz o pojeciu nieskonczonosci?Czy dla Ciebie nowoczesns definicja nieskonczonosci,zmienia Twoj punkt widzenia w ten sam sposob,w jaki swiat fizykow zostal zdemolowany przez kwantowa mechanike.(czasteczki poruszajace sie wstecz w czasie,albo bedace w dwoch przeciwnych formach(?) w tym samym czasie.Jako Ludzie naukowcy nie rozumieja dlaczego to wszystko ma miejsce.ale jako Naukowcy,to im pomaga przewidziec co sie stanie.Tak jak Richard Feynman powieddzial na wykladzie do nie-technicznej publicznosci; "To jest moje zadanie przekonac was zebyscie nie opuscili tego wykladu,poniewaz nic nie rozumiecie.Sluchajcie,moi studenci fizyki tez nic nie rozumieja.A to jest dlatego,poniewaz ja nic nie rozumiem.I nikt niczego nie rozumie!" To jest takie brutalne przetlumaczenie tylko. Nieskonczonosc jest jak piekna sarna ktora przez kilka sekund zaobserwowales w lesie i w tym samym momencie uciekla i wtedy nawet nie jestes pewien czy ja wogole widziales. To sa moje niedzielne mysli i posdrowienia, pinokio ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: nieskonczonosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 19:26 pinocchio999 napisała: > Co Ty myslisz o pojeciu nieskonczonosci?Czy dla Ciebie nowoczesns definicja > nieskonczonosci,zmienia Twoj punkt widzenia w ten sam sposob,w jaki swiat > fizykow zostal zdemolowany przez kwantowa mechanike. ====================== Szanowna Pinokio, W matematyce od wiekow traktuje sie nieskonczonosc jako narzedzie do badania skonczonosci ;-))) Takie idee mial juz Mikolaj z Kuzy, a rachunek rozniczkowy i calkowy (Newton, Leibniz, Riemann, ...) to jawna realizacja tej idei. Matematycy sa wiec w tym zakresie pragmatyczni: po prostu nieskonczonosc "uzywaja" i otrzymuja wiele ciekawych informacji np w teorii liczb o konkretnych liczbach skonczonych, ktore trudno jest zbadac metodami "skonczonymi". Fizycy natomiast nie traktuja nieskonczonosci tak bezczelnie instrumentalnie, ale zastanawiaja sie nad jej natura i to z roznych punktow widzenia. Poniewaz nie czuje sie kompetentny by o tym pisac, zapraszam ktoregos z czytajacych ten watek kolegow fizykow aby nam cos na ten temat tu przystepnie napisal. Z gory dziekujemy! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: nieskonczonosc,albo koniec moje 13.08.06, 22:00 Drogi Onufry, bardzo Ci dziekuje za zniszczenie moich nadzieji,pomyslow i odkryc!Brutalna prawda jest najlepszym lekarstwem dla malutkich ludzi jak ja.Nic nie wiem i nigdy nic nie bede wiedziala i chce mi sie krzyczec,ale Ty wiesz tak duzo,ze ja najlepiej przyloze sie do tego co umiem robic w miare lepeij niz TY,pomomo faktu,ze w porownaniu z tym co Ty umiesz robic...ble,ble,bleble,nawet nie umie pisac,,pomocy!! Ide sluchac Elgar i Meat Loaf,zeby mi sie calkowicie w glowie poplatalo! W poniedzialek nadal nic nie bede wiedziec!Rewelacja,ale moj pies mysli,ze ja jestem madra, caluje Cie, pa, pinokio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: nieskonczonosc cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 00:48 pinocchio999 napisała: > Drogi Onufry, > bardzo Ci dziekuje za zniszczenie moich nadzieji,pomyslow i odkryc! Alez ja niczego nie zniszczylem. Opowiedzialem tylko jak w matematyce pragmatycznie wykorzystuje sie nieskonczonosc. Tekst Pani dotyczyl raczej spojrzenia fizykow na nieskonczonosc. Byl on zreszta bardzo kompetentny, a metafora z sarna byla po prostu piekna. >Brutalna prawda jest najlepszym lekarstwem dla malutkich ludzi jak ja.Nic nie >wiem i nigdy nic nie bede wiedziala i chce mi sie krzyczec. Powtarzam: Pani tekst pokazal, ze wie Pani sporo o fizycznych ideach na temat nieskonczonosci i czasu - mysle, ze wiecej niz ja. >ale Ty wiesz tak duzo Tak jak to wielokrotnie powtarzalem, moj poglad na to ile wiem zblizony jest to tez Mikolaja z Kuzy: "oswiecona niewiedza", "wiem, ze nic nie wiem" itd itp > Ide sluchac Elgar i Meat Loaf,zeby mi sie calkowicie w glowie poplatalo! A co to takiego Elgar i Meat Loaf, bo ja nie wiem? ;-))) > W poniedzialek nadal nic nie bede wiedziec!Rewelacja,ale moj pies mysli,ze ja > jestem madra, Mysle, ze moj pies tez czasem mnie docenia (ale najbardziej jak dzierze w reku jakis smakolyk ;-))) > caluje Cie, No, no - wolnego szanowna Pani! Tego jeszcze w tym watku nie bylo! Umowmy sie tak: jezeli pojawi sie tu ktos, kto kompetentnie opowie nam o najnowszych pomyslach fizykow na nieskonczonosc, to w/w pocalunek zostanie scedowany na niego (Prosze laskawie wziasc pod uwage, ze ja mam zone, ktora dysponuje duza sila fizyczna ;-))) Ale tak naprawde, to jestem Pani bardzo wdzieczny za podjecie tematu nieskonczonosci w tym watku. Do tej pory byl on potraktowany marginalnie np w tej anegdocie: *** Humor w nauce Autor: Gość: Onufry Data: 02.02.06 Oto anegdota zwiazana z Napoleonem i matematykiem P.S. Laplacem. Napoleon mianowal go Ministrem Spraw Wewnetrznych. Oto jak wspominal potem swoja decyzje: "To matematyk pierwszej klasy, ale szybko okazal sie miernym administratorem. ... Laplace nie widzial zadnej sprawy od wlasciwej strony, wszedzie dopatrywal sie subtelnosci ... az w koncu przeniosl ducha nieskonczenie malych do administracji." *** Pozdr. O. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: nieskonczonosc cd. 14.08.06, 01:45 Szanowny Panie Onufry, w perwszym rzedzie bardzo przepraszam za te caluski,drze przed Pana zona.Tak mi sie jakos tak pieknie pisalo,no i te caluski same jakos wyskoczyly z mojej glowy.Przyrzekam,ze to sie wiecej nie stanie. Elgar,to Edward Elgar,klasyczny angielski kompozytor,ktory mieszkal w Great Malvern i jest tam pochowany.Meat loaf,to grupa z lat chyba osiemdziesiatych,ktora ma fajne piosenki,ktorych Pan nie bedzie lubial. Wiecej anegdot bede bardzo doceniac,bo moze je zrozumie.;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: nieskonczonosc cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 02:12 pinocchio999 napisała: > Elgar,to Edward Elgar,klasyczny angielski kompozytor,ktory mieszkal w Great > Malvern i jest tam pochowany. =============== O rety, jaka dalem plame! Przeciez kilka dni temu odwiedzilem Zaklad Historii Muzyki na pewnej uczelni muzycznej i przypadkowo wysluchalem wykladu o tym kompozytorze. Podobno miasto Great Malvern, gdzie mieszkal jest wielkiej urody! Kwitnie tam zycie naukowe, muzyczne i teatralne, jego mieszkancy sa otwarci i goscinni, a ich inteligencja znacznie przekracza angielskie standardy. Jest to po prostu ewenement w skali Krolestwa i ... Onufry musi tam sie koniecznie wybrac! Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Onufry-nie masz nigdzie plamy! 14.08.06, 16:59 Panie Onufry, nie ma problemu,chociaz Elgar jest jedynym slynym angielskim kompozytorem, wiele anglikow nie lubi jego muzyki.On sam jej nie lubial,mowil ze jest"zaplesniala".Napewno Pan zna,Panie Onufry godniejszych Pana uwagi kompozytorow.Elgar i Bernard Shaw sa bliscy mojemu sercu z kilku powodow,nad ktorymi nie bede sie tutaj wywodzic.Moze kiedys. Expert,to jest naukowiec,ktory zrobil wszystkie mozliwe pomylki,tylko w bardzo waskiej dziedzinie! pozdrawiam;)))) pinokio, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Zarty o nieskonczonosci ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 23:18 Poniewaz zaden fizyk nie zglosil sie by nas oswiecic n/t nieskonczonosci- oto dwie smiesznostki, jedna matematyczna, druga fizyczno-psychologiczna: MATEMATYKA TO PRZYLAPYWANIE NIESKONCZONOSCI NA GORACYM UCZYNKU (S. Napierski) DWIE RZECZY SA NIESKONCZONE: WSZECHSWIAT I GLUPOTA LUDZKA, CHOC CO DO WSZECHSWIATA TO NIE BYLBYM TAK CALKIEM PEWNY. (A. Einstein) ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: problem 2 cial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 09:51 Czesto zdarzaja sie malzenstwa, w ktorych ona i on sa naukowcami. I bardzo czesto trudno jest im znalezc wspolne miejsce pracy. Problem ten bywa nazywany "Problemem 2 cial" (w analogii do slynnego problemu 3 cial w fizyce) ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: problem 2 cial 14.08.06, 17:20 zupelnie sie zgadzam z tymi cialami.Niezbyt dobrze spalam w nocy,bo to drugie cialo chrapalo,a potem mialam promlem trojcialowy,poniewaz nasz pies dolaczyl sie vocalnie i fizycznie do nas,no i problem trzech cial byl oczywistpisania bez niej. To see a World in a Grain of Sand, And a Heaven in a Wild Flower, Hold Infinity in the palm of your hand, And Eternity in an hour. W.Blake,Auguries of Innocence, ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: jak zobaczyc swiat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 20:41 pinocchio999 napisała: > To see a World in a Grain of Sand, > And a Heaven in a Wild Flower, > Hold Infinity in the palm of your hand, > And Eternity in an hour. > > W. Blake, Auguries of Innocence, ==================== Tak piekne, ze az dech zapiera. W "Tao te King" jest pewien fragment 47, ktory jest bliski temu wierszowi: "Mozesz poznac swiat, Nie wychodzac z domu. Mozesz ujrzec swoja Droge, Wygladajac przez okno. Im dalej pojdziesz, Tym mniej bedziesz rozumial." ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: degradacja Plutona ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 18:57 W Pradze zdecydują, czy zdegradować Plutona PAP 14-08-2006, ostatnia aktualizacja 14-08-2006 18:21 Astronomowie zgromadzeni na międzynarodowej konferencji w Pradze chcą ostatecznie określić status Plutona. Od dawna dyskutuje się nad jego tożsamością jako planety. Problem ma rozwiązać nowa definicja planety, opracowana przez międzynarodowy zespół ekspertów. Około trzech tysięcy astronomów i innych naukowców z całego świata zgromadzonych w Pradze zdecyduje, czy odkryty w 1930 r. Pluton spełnia kryteria planety. Definiując ostatecznie, czym jest planeta, Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) może być zmuszona do degradacji Plutona lub też do konsekwentnego "dołożenia" do zbioru planet kolejnych 14 ciał niebieskich. Pluton jest "wyraźnie odmienny od Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna" - podkreślał na spotkaniu emerytowany profesor astronomii i historii nauki z Uniwersytetu Harwarda, Owen Gingerich. Debata nad tożsamością Plutona, obiektu o masie równej czterem setnym masy Ziemi, ciągnie się już dziesięciolecia. Nasiliła się w 2003 r., gdy astronomowie odkryli "dziesiątą planetę Układu Słonecznego", nazwana UB 313 (lub Xena). Jest to jedno z kilkunastu ciał niebieskich w Układzie Słonecznym, większych od Plutona. Xena i Pluton to duże bryły lodu, krążące za Neptunem w tzw. Pasie Kuipera. Średnice Xeny szacuje się na około 2.400 km - to około 5 proc. więcej od średnicy Plutona. Gingerich przewodniczy komitetowi, który poproszono o ustalenie definicji planety i ogłoszenie wyników tej pracy na walnym zgromadzeniu IAU, które trwa od 14 do 25 sierpnia. Od samego początku zgromadzenia emocje sięgają szczytu. Część naukowców apeluje do Gingericha, aby nie dopuścił do degradacji Plutona, bo pociągnie to niepotrzebne zmiany w podręcznikach fizyki i astronomii, a poza tym "wprowadzi chaos w nasze rozumienie Kosmosu". Są i tacy, którym podoba się idea zmian w obecnych poglądach na Wszechświat. Na praskim spotkaniu Gingerich podkreślił, że technologie pozwalają coraz dalej i coraz bardziej szczegółowo badać Układ Słoneczny. Nie jest więc dziwne, że pojawiają się nowe pytania o podstawy dotychczasowej wiedzy. "Czy należy uważać (Plutona), z powodów historycznych, za planetę, jak pozostałe elementy Układu Słonecznego?" - zapytywał uczony. Na razie nie zdradził jednak wyników pracy swojego siedmioosobowego zespołu i tego, jak sformułowano definicje planety. Naukowcy spekulują, że jego zespół mógł zaproponować nową klasę planet, która objęłaby większe ciała niebieskie takie jak Xena i Pluton, ale którym wielkością daleko jest do "tradycyjnie" pojmowanych planet. Niektórzy sądzą, że Plutona czeka jednak degradacja, lub że lista planet wydłuży się o wiele ciał niebieskich Układu Słonecznego podobnych Plutonowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: degradacja Plutona ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 23:16 Chcialem przypomniec, ze ten problem byl juz rozwazany w tym watku przez Steinbock: =============== Re: Humor w nauce: Zagadka ! Autor: steinbock Data: 11.02.06 meehow1 napisał: > Trudno czasami wyczuć, o co konkretnie chodzi kobiecie ;-) Niektórym mężczyznom czasami się udaje ;-) > Jest wiele podobieństw i wiele różnic między Ceres i Plutonem. Podobieństwa są np. takie, > że oba ciała mają stosunkowo małe masy i oba są skaliste, różnią je zaś bardzo > ich orbity i - zapewne - sposób powstania. No jasne. I w ten sposób można porównywać różne inne ciała - więc faktycznie nie o to chodziło. > > Myślę jednak, że steinbock chodzi o to, iż przez krótki czas uważano Ceres za > planetę, a Pluton - formalnie nadal też tak klasyfikowany - może niedługo > stracić ten zaszczytny status. Otóż to! A ponieważ ktoś mógłby się przyczepić, że wybiegam w przyszłość ( w dodatku niepewną, bo Międzynarodowa Unia Astronomiczna może nie zdecydować się na "degradację" Plutona ze względów historycznych), to jeszcze przygotowałam sobie odpowiedź taką, że każde z tych ciał było pierwszym odkrytym obiektem z pasa planetoid: Ceres z pasa głównego, Pluton - z tzw. pasa Kuipera. Oba zostały okrzyknięte planetami. A że z różnych powodów ,to już inna bajka :-) ===================== Pozdrawiamy Steinbock - gdziekolwiek jest !!!!! Wpadnij tu czasem :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: degradacja Plutona ?! 15.08.06, 00:26 Moze powinnismy zbierac podpisy przeciwko degradacji Plutona!;-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Podpisy przeciwko degradacji Plutona !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 01:37 pinocchio999 napisała: > Moze powinnismy zbierac podpisy przeciwko degradacji Plutona!;-)))))) ======================= To sie nazywa konstruktywny pomysl. Absolutnie sie zgadzam z ponokio! Prosze skladac swoje podpisy na Re do tego postu. Prosze uzywac nickow logujacych, albo nickow jakich uzywacie na Forum Humorum. Oczywiscie wszyscy forumowicze sa zaproszeni do skladania swoich podpisow/nickow. DEKLARACJA Z DNIA 15.08.2006: Nizej podpisani stanowczo protestuja przeciw probom pozbawienia Plutona statutu planety. Uwazamy, ze ludzkosc ma do rozwiazania o wiele wazniejsze problemy. Pluton jak planeta takowego problemu nie stanowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Podpisy przeciwko degradacji Plutona !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 01:40 onufry_na_wyjezdzie Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Podpisy przeciwko degradacji Plutona !!! 15.08.06, 11:30 pinocchio999 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Podpisy przeciwko degradacji Plutona !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 13:48 Dzien Dobry! Podpisuje sie przeciwko degradacji Plutona. Alicja P.S. Pozdrawiam Wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Podpisy przeciwko degradacji Plutona !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 15:34 Artur Sie ma!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmicic_1976 Re: Podpisy przeciwko degradacji Plutona !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 08:43 Ja tez! kmicic_1976 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Podpisy przeciwko degradacji Plutona !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 12:26 I ja jestem przeciw degradacji Plutona. abc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Jak sztuka rymuje sie z matematyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 21:43 Jestem dzis pod glebokim wrazeniem kilku rzezb pewnej wyjatkowo utalentowanej artystki. Wiem ze czyta ona ten watek, wiec chcialbym jej polecic intersujacy artykulik "Quand art rime avec maths" (po francusku) autorstwa Francine Delmer - tekst ten jest osiagalny w internecie w zbiorku "L'explosion des mathematiques": smf.emath.fr/Publications/ExplosionDesMathematiques/ Serdecznie polecam, O. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Jak sztuka rymuje sie z matematyka-nie rymuje 16.08.06, 09:52 Drogi Onufry, to bardzo milo z pana strony,proponowac takie wspaniale artykuly,ale na liscie rzeczy,ktorych najbradziej nie umie jest francuski i finski.Wersja angielska jest w opracowaniu. pogodnego dnia zyczy pinokio,:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Jak sztuka rymuje sie z matematyka-nie rymuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 10:08 pinocchio999 napisała: > Drogi Onufry, > to bardzo milo z pana strony,proponowac takie wspaniale artykuly,ale na liscie > rzeczy,ktorych najbradziej nie umie jest francuski i finski.Wersja angielska > jest w opracowaniu. > pogodnego dnia zyczy pinokio,:-) ================================= No tak, Anglia wciaz pozostaje wyspa ;-))) Jesli znajde dzis chwile czasu to w drodze wyjatku streszcze Pani ten artykulik. Pozostaje z szacunkiem, O. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Jak sztuka rymuje-moze poczekac na angielska 16.08.06, 11:21 Panie Onufry,to jest bardzo uprzejmie z pana strony,ale nie powinien sobie Pan robic takiego zagloby tzn.klopotu chcialam powiedziec.:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Jak sztuka sie rymuje z matematyka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 19:21 pinocchio999 napisała: > Panie Onufry,to jest bardzo uprzejmie z pana strony,ale nie powinien sobie Pan > robic takiego zagloby tzn.klopotu chcialam powiedziec.:))))) ====================== Pani jest dla mnie tak mila, ze gotow jestem na najwieksze poswiecenia ;-))) Oto chropowate streszczenie ww artykulu: istneja spore interakcje miedzy matematyka a sztuka; klasyczny przyklad to geometria rzutowa i teoria perspektywy obecnie w sztuce funkcjonuja i sa bardzo modni "Pitagorejczycy-postmodernisci": Francois Morellet,... - patrz zdjecie na str 43 W kompozycjach muzycznych Tom Johnson stosuje trojkat Pascala i teorie liczb wspolpracujac z matematykiem J-P. Allouche Sztuke z matematyka rymowali juz: starozytni Egipcjanie, Durer, Leonardo, Piero della Francesca (malarz wloski). W literaturze tego bylo mniej, ale jest: grupa l'Oulipo: R. Queneau, F. Lionnais, a takze Georges Peres "La Vie mode d'emploi". Muzyka: P. Boulez, ale przede wszystkim Xenakis. W 1999 r. Europejskie Towarzystwo Matematyczne zorganizowalo sesje pod tytulem "Logiki matematyczne i logiki muzyczne 20. wieku". Uwaga na malarza Alberta Ayme! Sporo namiesza. Wydaje sie ze znajdujaca sie obecnie na fali "Miekka rzezba metalowa" tez moze wejsc w interakcje z matematyka. Wlasciwymi teoriami matematycznymi wydaja sie byc teoria struny, teoria falek, ale takze klasyczna geometria rozniczkowa i teoria foliacji. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Dziekuje Bardzo 16.08.06, 23:44 Bardzo Panu dziekuje,Panie Onufry ,musze teraz to wszystko dokladnie przestudiowac i postaram sie opisac moje rozwazania na ten temat.(jak mi czas pozwoli).Przeprasza,ze tego od razu nie zauwazylam.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: 2 opowiastki Zen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 11:09 majace duze odniesienia do istoty pracy w nauce: CELA Pewien czlowiek siedzial w zamknietej celi. Cela byla mala i mroczna. Na jednej ze scian bylo male okienko, przez ktore widac bylo niebo. Czlowiek nieustannie wygladal przez okno i marzyl o wolnosci. Siedzial i marzyl, az do smierci. Przez cale zycie nie przyszlo mu do glowy, by sprobowac wyjsc drzewiami z celi, ktore przez caly czas byly otwarte. *** PRAWDA Pewien czlowiek, ktory odwiedzil Mistrza, chcial zostac jego uczniem. Mistrz powiedzial do niego: Mozesz ze mna zamieszkac, ale nie staraj sie isc za mna. - Za kim wiec mam isc? - Za nikim. W dniu, w ktorym pojdziesz za kims, przestaniesz isc za Prawda. *** Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: 2 opowiastki Zen 16.08.06, 11:32 Mam wrazenie Drogi Panaie Onufry,ze pisze Pan o Pinokio.Pinokio ma duzy nos jak klamie,ale teraz ma duza glowie ze zmartwienia! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: 2 opowiastki Zen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 11:54 pinocchio999 napisała: > Mam wrazenie Drogi Panaie Onufry,ze pisze Pan o Pinokio.Pinokio ma duzy nos jak > klamie,ale teraz ma duza glowie ze zmartwienia! ;) ========================== Hmm... - piszac to, nie myslalem o zadnej konkretnej osobie. Jezeli te skromne opowiastki zainteresowaly i poruszyly Pinokio, to znaczy ze trafily do conajmnie jednego czytelnika, a to duzo. Ale niech sie Pinokio nie zamartwia. Jezeli juz - to niech spokojnie wyciagnie wnioski i wolno, z umiarem wcieli je w zycie. Ja sam sprobuje tak postapic w moim przypadku ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Nauka po angielsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 15:55 Oto aforyzm Hugona Steinhausa: Pitagoras nie byl Anglikiem; gdyby byl, jego twierdzenie brzmialoby: I think, that the square on the hypotenuse ... etc. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: W sierpniu spadaja meteoryty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 22:15 W sierpniowe noce niebo rozjaśniaja błyski spalanych w atmosferze meteorów. To Perseidy, drobiny pochodzące z komety Swift-Tuttle, których rój każdego sierpnia przecina orbitę Ziemi i spektakularnie zderza się z naszą atmosferą. W tym roku maksimum ich aktywności przypadlo na noc z 12 na 13. Meteory wylatuja z gwiazdozbioru Perseusza (stąd ich nazwa) wysoko nad wschodnim horyzontem. Prosze zachowac ostroznosc! ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: W sierpniu spadaja meteoryty! 16.08.06, 22:49 Czy kask budowlany bedzie wystarczajacym zabezpieczeniem?;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: W sierpniu spadaja meteoryty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 23:27 pinocchio999 napisała: > Czy kask budowlany bedzie wystarczajacym zabezpieczeniem?;))) ======================== To jest pytanie empiryczne - zobaczymy ! Jest natomiast rzecza niepokojaca, ze gdy pojawily sie meteoryty, to z naszego watku znikla nieoceniona Ewa. Czyzby ?! Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: W sierpniu spadaja meteoryty! 16.08.06, 23:32 To ona jednak byla cialem celestialnym.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: W sierpniu spadaja meteoryty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 23:45 pinocchio999 napisała: > To ona jednak byla cialem celestialnym.:) =============== To jest jedna mozliwosc, ale jest tez druga mozliwosc ... ("mniej optymistyczna") - niestety. Ewo, odezwij sie. Nie mozemy bez Ciebie przekroczyc 2000 postu! :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Gdzie jest Ewa? 17.08.06, 00:20 Ewa nie chce pisac,bo pinokio jest teraz tu wszedzie!! Pani Ewo,prosze razem z nami pisac,nie chcialam zajac Pani miejsca tutaj.;)))))) pozdrowienia pinokio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: 12 planet wokol Slonca ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 00:41 Czy już od września dzieci będą się uczyć, że Układ Słoneczny składa się z 12, a nie dziewięciu planet? To bardzo możliwe. Nad powiększeniem naszego systemu planetarnego debatują w Pradze astronomowie. Całe zamieszanie wywołała Xena, planetoida, która krąży daleko za Plutonem, 16 mld km od Ziemi. Odkryło ją rok temu (analizując zdjęcia wykonane w 2003 r.) trzech amerykańskich astronomów: Michael Brown, Chadwick Trujillo i David Rabinowitz. Xena to nieoficjalna nazwa, która pochodzi od filmowego imienia pięknej i wojowniczej księżniczki z małego ekranu. Oficjalnie planetoida znana jest pod mało romantyczną nazwą - 2003 UB313. W kwietniu tego roku obserwacje wykonane za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a pokazały, że 2003 UB313 ma średnicę 3 tys. km i tym samym jest większa od Plutona (ok. 2,3 tys. km średnicy). Po tym odkryciu w Układzie Słonecznym zrobił się bałagan. Niektórzy astronomowie proponowali, by Plutona zdegradować do rangi zwykłej planetoidy. Inni, żeby uznać Xenę za planetę. Eksperci Międzynarodowej Unii Astronomicznej, która od 1919 r. odpowiada za nazywanie planet i ich księżyców, wymyślili rozwiązanie prawdziwie salomonowe. Specjalnie powołany siedmioosobowy komitet zaproponował, by uznać, że w skład Układu Słonecznego wchodzi 12 planet. Wśród nich znalazłoby się osiem największych planet klasycznych: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran i Neptun. Do nich dołączyłyby trzy planety "plutonopodobne" - sam Pluton, Charon, a także 2003 UB313 (bardziej wdzięcznej nazwy Unia jeszcze nie wymyśliła; nazwa Xena raczej nie przejdzie - brzmi przy pozostałych, boskich nazwach planet zbyt infantylnie). Do rangi planety wyniesiona zostałaby dotychczasowa planetoida Ceres, która krąży wokół Słońca w pasie planetoid pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza. - Z jednej strony obniżamy rangę Plutona, bo nie będzie on już uznawany za klasyczną planetę - mówi szef komitetu prof. Owen Gingerich. - Ale z drugiej strony tworzymy nową kategorie planet "plutonopodobnych" krążących poza orbitą Neptuna. Dlaczego planetą zostałby Charon, dzisiaj uznawany za księżyc Plutona? Ponieważ jest od Plutona tylko dwa razy mniejszy. Dlatego komitet proponuje, by uznać układ Pluton - Charon za planetę podwójną. A Ceres? Odkryta na początku XIX w. jest największą ze znanych nam planetoid - ma prawie 1 tys. km średnicy. O podniesieniu jej do rangi planety zadecydowała jednak nie wielkość, ale kulisty kształt. Komitet Międzynarodowej Unii Astronomicznej chce by problem nowych planet rozwiązać raz na zawsze. Do tej pory Unia przyznawała zaszczytne miano planety według swojego widzimisię. Dlatego Ceres, którą zaraz po odkryciu uznawano za planetę, po znalezieniu większej liczby kawałków skał krążących pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza zdegradowano do rangi zwykłej planetoidy. A odkryty w 1930 r. Pluton nijak do klasycznych planet naszego Układu nie pasuje. Przede wszystkim, jest malutki - nawet ziemski Księżyc jest od niego większy. Poza tym, gdy pozostała ósemka krąży w trójwymiarowym przecież Układzie Słonecznym mniej więcej w tej samej płaszczyźnie (ekliptyce), orbita Plutona jest do niej nachylona pod kątem niecałych 18 stopni, a do tego bardzo spłaszczona. W efekcie przecina orbitę Neptuna, regularnie wpychając się pomiędzy niego a Uran. Dlatego siedmiu członków komitetu proponuje pierwszą w historii definicję planety. Musiałaby ona spełnić dwa warunki. Po pierwsze, krążyć po orbicie wokół gwiazdy i sama nie być ani gwiazdą, ani księżycem. Po drugie, mieć wystarczająco dużą masę, by siła własnej grawitacji uformowała ją w kształt kuli (a właściwie prawie kuli - obrót wokół własnej osi spłaszcza planety na biegunie północnym i południowym). Prof. Gingerich jest pewien, że obradujące w Pradze Zgromadzenie Ogólne Międzynarodowej Unii Astronomicznej przyjmie propozycję jego komitetu. Głosowanie dokładnie za tydzień. Jeśli definicja przejdzie, na trzech nowych planetach naszego Układu się nie skończy. W tzw. Pasie Kuipera, w którym znajdują się Pluton, Charon i Xena, krąży znacznie więcej lodowych okruchów, które czekają, aż ktoś określi ich kształt i orbitę. Kandydatów do miana planety nie brakuje także w pasie planetoid pomiędzy Marsem a Jowiszem. - To fascynujące - cieszy się Richard Binzel, jeden z członków komitetu. - Po raz pierwszy od ponad 75 lat odkryjemy w Układzie Słonecznym nowe planety. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: 12 planet wokol Slonca ??? 17.08.06, 00:50 Zycie na ziemi jest drogie,ale przynajmniej mamy za darmo roczna podroz wokol slonca.;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Gen czlowieczenstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 16:47 Dzisiejszy numer "Nature" publikuje artykul, ktorego autorzy anonsuja odkrycie genu kluczowego dla wyksztalcenia sie Homo Sapiens. Jezeli ta wiadomosc choc w czesci sie sprawdzi, to mamy do czynienia z jednym z najwiekszych odkryc w historii nauki. W wyniku tego odkrycia wiele naszych wyobrazen o naturze czlowieka i jego miejscu w przyrodzie ulegnie zasadniczej zmianie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Gen czlowieczenstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 21:58 A propos o mowie ludzkiej: O tym, że ludzka mowa ma podłoże genetyczne, pierwszy raz zaczął mówić w latach 60. XX wieku językoznawca amerykański Noam Chomsky. Do jego czasów powszechne było przekonanie, że dzieci po prostu naśladują to, co słyszą. Przeczy mu jednak kilka obserwacji z życia. Po pierwsze, gdyby zakładać, że dzieci uczą się języka przez naśladownictwo dorosłych, dzieci głuchoniemych rodziców mówiłyby znacznie gorzej lub wcale. Tak nie jest. Jeśli tylko dzieci słyszą - rozwój ich mowy przebiega jak u dzieci zdrowych rodziców. Po drugie, zaobserwowano, że dzieci mówią często różne rzeczy, które z pewnością nie są naśladownictwem mowy dorosłych. Gdy są małe nie używają również tak skomplikowanych zdań jak dorośli - mimo że je słyszą. Wtedy chcąc powiedzieć coś bardzo skomplikowanego tworzą własne konstrukcje zdaniowe, mają taki własny język, którego nigdzie nie usłyszały. Teoria, którą stworzył Chomsky, by wyjaśnić to zjawisko, nazywa się "psycholingwistyczną teorią przyswajania mowy". Zakłada ona, że dziecko uczy się złożonego systemu reguł, które rządzą językiem, a nie po prostu wielu sekwencji słów. Taki system nauki pozwala mu na tworzenie nieskończonej ilości zdań. Dzieci przyswajają te reguły intuicyjnie, choć nikt specjalnie ich tego nie uczy. Ich mózg wyławia je z zasłyszanych od dorosłych wypowiedzi. Dzieje się to w bardzo wczesnym wieku. Jak? Na to pytanie odpowie może właśnie gen FOXP2 i wiele innych zawiadujących naszą mową, które czekają na odnalezienie. (Za GW). Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: Gen czlowieczenstwa 17.08.06, 22:59 Hm,bardzo interesujace!Dlaczego zatem dzieci wychowane ze zwierzetami,nie posiadaja zadnej umiejetnosci mowy??? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Gen czlowieczenstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 23:30 pinocchio999 napisała: > Hm,bardzo interesujace!Dlaczego zatem dzieci wychowane ze zwierzetami,nie > posiadaja zadnej umiejetnosci mowy??? ============================= To jest dobre pytanie. Wydaje sie on klasc teorie Chomskiego na lopatki. Ale to pozory. Z teorii Chomskiego wynika bowiem ze genetycznie jestesmy wyposazeni w przyrzad do tworzenia jezyka, ale abysmy zaczeli mowic musi przyjsc wzorzec z zewnatrz. Bardziej obrazowo: genetycznie mamy wbudowany "magnetofon", ale aby nasz magnetofon zaczal wydawac glosy nalezy je najpierw na ten magnetofon nagrac ... Ludzie wychowujacy sie wsrod zwierzat nie maja mozliwosci nagrania na swoje "magnetofony" ludzkiego jezyka. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Gen czlowieczenstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 00:41 To porownanie z magnetofonem jest dosc prymitywne. Tu raczej chodziloby o komputer, ktory jako czesc skladowa zawiera "magnetofon". Bowiem ludzie maja genetycznie dziedziczenie tworzenie skomplikowanych struktur jezykowych. Chomski to byl gigant. Onufry mial moznosc poznac wieloletniego wspolpracownika Chomskiego - M.P. Schutzenbergera ( - totalnie genialny "wariat" ;-))) ) Serdecznie polecam ksiazke, ktorej jest on wspolautorem: Alain Connes, Andre Lichnerowicz, Marcel Paul Schutzenberger: "Triangle de pensees", Editions Odile Jacob, Sciences Istnieje przeklad angielski! Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Humor w nauce: Gen czlowieczenstwa 26.08.06, 12:58 Zgadzam się z Wami. Musi to być jakaś wrodzona predyspozycja do uczenia się mowy od otoczenia, a nie "genetyczny zapis języka polskiego". Języki są czymś stworzonym przez człowieka, a cechy nabyte, jak wiadomo, nie podlegają dziedziczeniu. To tłumaczy również, dlaczego dzieci rodziców różnych narodowości mogą być całkowicie czy prawie całkowicie dwujęzyczne. Wnuczka mojej znajomej (mama Polka, tata Amerykanin) dostaje pytanie po polsku, a odpowiada po angielsku i na odwrót - dla małej to bez różnicy. Może dojdzie jeszcze niemiecki, bo obecnie służbowo mieszkają w Niemczech (chociaż może jest już na to trochę za duża - 3 latka). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce :-))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 10:42 Zblizamy sie wiec do Wieeelkiego Jubileuszu! *** "Nic na świecie nie zostało tak sprawiedliwie rozdzielone jak rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną porcję." Jacques Tati (francuski aktor i rezyser komedii) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 10:56 Haere koe i te ara a taihoa, ki a tae ai koe ki aua atu. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 18.08.06, 12:52 To powyzsze jest napewno dowodem,ze rozum nie zostal rownomiernie podzielony.Tak samo jak czas.Kto ma wiecej rozumu,ma wiecej czasu.Spieszy mi sie bardzo wiec zmykam.:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 13:20 pinocchio999 napisała: > To powyzsze jest napewno dowodem,ze rozum nie zostal rownomiernie podzielony.Ta > k > samo jak czas.Kto ma wiecej rozumu,ma wiecej czasu.Spieszy mi sie bardzo wiec > zmykam.:)))))) ======================= Alez droga Pinokio. Przeciez ten tajemniczy tekst (pochodzacy od rdzennych mieszkancow Nowej Zelandii), w jezyku ktorym najczesciej sie poslugujesz brzmi: "Travel on the pathway of by and by, so that you may reach goodness knows where." ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 14:45 Powinienem jeszcze dodac, ze ten tekst byl swoistym mottem naukowym pewnego wybitnego fizyka, ktory swoj zywot naukowy podzielil miedzy Nowa Zelandie a Polske. Na wykladach w Polsce mial zwyczaj uzywac map geograficznych z Nowej Zelandii (wszystko bylo do gory nogami!) - wzbudzalo to salwy smiechu na sali ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 16:12 Wlasnie czytam artykul, ktorego rozdzial I zaczyna takie motto: "And I will send a fire on Magog ... and they shall know that I am the Lord." (Ezekiel XXXIX,6) Hmm ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: troche cytatow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 17:21 Kilka cytatow, ktore moga pomoc w spedzeniu czasu zanim dotrzemy do postu 2000: Dotycza one glownie matematyki ale i po trosze fizyki ;-))) *** The progress of mathematics can be viewed as progress from the infinite to the finite.' --Gian-Carlo Rota `The many mathematical theorems, that have finitary proofs, are certain, hence there is absolute certainty in mathematics. What is still problematic, like in Pythagoras's time, is the use of infinite objects.' --Arnon Avron ``We decided that `trivial' means `proved'. So we joked with the mathematicians: `We have a new theorem- that mathematicians can prove only trivial theorems, because every theorem that's proved is trivial.'' --Richard Feynman ``Every human activity, EXCEPT Mathematics, must come to an end.'' --Paul Erdos ``1/r^2 has a nasty singularity at r=0, but it did not bother Newton-the Moon is far enough.'' --Edward Witten "We haven't the money, so we have to think." --Ernst Rutherford ``Nein! Wir Sind Dichter'' --Kronecker ...Mathematics... is a bit like discovering oil. ... But mathematics has one great advantage over oil, in that no one has yet ... found a way that you can keep using the same oil forever.' - Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce: troche cytatow... 18.08.06, 18:53 Mam mala poprawke do cytatu z E.Rutherford:We haven't the money and we haven't the time to think! Wyglada na to Panie Onufry,ze dzisiaj o polnocy wybije numer 2000/011111010000 ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: troche cytatow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 19:22 pinocchio999 napisała: > Mam mala poprawke do cytatu z E.Rutherford:We haven't the money and we haven't > the time to think! ========================= Alez droga Pinokio. Jaki przyklad daje Pani Czytelnikom, zwlaszcza tym mlodym ;-))) WE MUST FIND TIME TO THINK! Jak to ujal David Hilbert: " Musimy wiedziec, bedziemy wiedziec! " Odpowiedz Link Zgłoś