Gość: Alicja Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 19:31 Dobry Wieczor! Nie chce zrobic nietaktu i napisac post 2000, wiec pisze ten tuz przed nim. Systematycznie czytam ten watek i wiele sie z niego nauczylam (bawiac sie przy tym swietnie). Niektore anekdotki byly super!!! Wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce - to juz post 2000 :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 20:31 Drodzy: future_phd, ypestis, steinbock, Biolog, frred, meehow1, jambur, bazyliszek4, Alicja, eilean_donan, betsaida, babcia.vveatherwax, 3bezatu, femme_maudite, bonobo44, ewa, Zagloba, Artur, kmicic_1976, pinocchio999 i wielu innych ... DZIEKUJE(MY) ZA WSPOLNA ZABAWE! JESTESCIE WSPANIALI! :-)))))))) Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, Onufry P.S. Onufry przez najblizszy tydzien bedzie z dala od e-maili ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce - to juz post 2000 :-))) 18.08.06, 21:16 Nareszcie Onufry!2000 to piekny numer,przypomina mi rok 2000 kiedy obawialismy sie wirusow,ktore by sparalizowaly calkowicie nasze zycie.Wszyscy u nas kupowali wielkie ilosci swieczek w razie braku elektrycznosci,2000 i cos,to moja wyplata w Zakladzie Patologii(pracowalam za nic szczerze mowiac)wiele lat temu,2000 to rachunek za to i tamto,to takze ilosc calusow dla pewnej osoby,ktora ostanio poznalam,za umilenie mojego zycia....;))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce - 2002 18.08.06, 21:38 Apropos wirusów, przypomniało mi się: Farmakolog francuski Fourneau (chyba Ernest, ale głowy nie dam) demonstrował studentom jakiś niezwykle okazały preparat. Na pytanie, do czego służy, odpowiedział: - O, już my mu dobierzemy jakaś chorobę. Pozdrawiam z okazji jubileuszu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce - 2002 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 23:57 eilean_donan napisała: > Apropos wirusów, przypomniało mi się: > > Farmakolog francuski Fourneau (chyba Ernest, ale głowy nie dam) demonstrował > studentom jakiś niezwykle okazały preparat. Na pytanie, do czego służy, > odpowiedział: > - O, już my mu dobierzemy jakaś chorobę. > > Pozdrawiam z okazji jubileuszu :) ========================== Spakowalem plecak i zajrzalem jeszcze raz na watek. Dziekujemy e_d za pozdrowienia! Jednakze by ten watek przeszedl do niesmiertelnosci musimy jeszcze napisac 500 postow. Najlepiej by byly to posty takiej klasy: *** Re: Humor w nauce Autor: eilean_donan Data: 08.01.06 Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy, 1885-1939) znany był z tego, że łamał normy obyczajowe. Poczytywał się za filozofa, przy czym wykształcenia filozoficznego nie miał, nie znał nawet naukowej terminologii, jednakże z całym swoim zuchwalstwem pchał się do towarzystwa prawdziwych uczonych. Na III Zjeździe Filozoficznym w Krakowie zaprezentował, inspirowany swoim najważniejszym dziełem - „Główniakiem”, odczyt, na temat „Pojęcia implikowane przez pojęcie Istnienia”. Aby się odróżnić na pierwszy rzut oka od współuczestników zjazdu, elegancko i stosownie do uroczystości ubranych, wystroił się w płócienne ubranko i jaskrawy krawat. Do elaboratu wtrącał protekcjonalne rady w rodzaju: „sprawdź sobie, koteczku, i porównaj”, „przemyśl sobie, koteczku, spokojnie”. Panów profesorów zatkało, a o to właśnie Witkacemu chodziło. *************** A wiec droga Pani e_d, "thank you from the mountain" za dalsze swietne posty w HwN ! Pozdrawiam jakem Onufry ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 forum bez Onufrego 20.08.06, 00:46 "We are all born mad.Some remain so". -Samuel Becket,Waiting for Godot Isaac Newton,ktory byl fizykiem,matematykiem i naturalnum filozofem i jednym z najbardziej orginalnych z naukowcow,za wyjatkiem Albert Einstein,niestey borykal sie z atakami podczas ktorych byl przeswiadczony,ze caly swiat i szczegolnie jego bardzo bliscy w jakis sposob go obrazili.W ciagu swojego zycia Newton mial kilka bardzo ciezkich atakow moze paranoi,trudno sobie wyobrazic,jak przebieglaby jego kariera naukowa gdyby nie mial tych epizodow choroby.?A moze ta choroba spowodowala,ze byl tak gienialny! Wiec wszycy jeszcze mozemy miec nadzieje.;)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: forum bez Onufrego-niedziela 20.08.06, 21:31 To nie jest powiedziane przez naukowca,ale mysle,ze powinno tu byc napisane: "Ja nigdy nie podrozuje bez mojego pamietnika.Czlowiek zawsze powinien miec cos sensacyjnego do czytania w pociagu." -Oscar Wilde,The Importance of Being Earnest Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: forum bez Onufrego-niedziela 20.08.06, 23:36 Pewien angielski fizyk otrzymal od zony na urodziny ksiazke"The nothing that is,A natural history of zero"autor-Robert Kaplan.Kiedy skonczyl ja czytac,jego zona zapytala,co on o nie sadzi i odpowiedz byla"nothing" ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 21.08.06, 09:49 Ktoś powiedział, że jedynym słowem, jakiego nigdy nie powinien używać uczony jest słowo „nigdy”… a jednak często w przeszłości z ust uczonych padały proroctwa, które po pewnym czasie wydawały się śmieszne. ( w tym miejscu przypomina mi się pewien aforyzm: „Nie ma nic jaśniejszego niż to, co znaleziono wczoraj i nic trudniejszego niż to, co zostanie znalezione jutro”.) Lavoisier : „Trudno przypuszczać, aby pomiędzy węglem i diamentem istniał jakiś związek, jedno jest pewne: obydwie te substancje powinny być zaliczone do palnych. Czym jest diament? Trudno powiedzieć, prawdopodobnie nie uda się to nigdy.” Comte: „Czy kto potrafi kiedy określić skład chemiczny słońca i gwiazd?” Person (Karol, 1857-1936) w książce „Grammar of Science” pisał: „odkrycie Hertza (wynalazca fal elektromagnetycznych) nie będzie nigdy miało praktycznego zastosowania.” Na marginesie dodam, że kiedy wyszło drugie wydanie tej książki, telegraf bez drutu był już powszechnie znany! No i wreszcie sam Rutherford jakieś sto lat temu powiedział: „Każdy, kto w rozbiciu atomu widzi źródło energii, jest niepoprawnym marzycielem.” Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 22.08.06, 11:06 Nawiazujac do zrodla energii,znowu nastepna rewelacja!Wlasciciel malego interesu (Steorn) w Dublinie powiadomil caly swiat,ze wynalazl czysta,darmowa i stala energie,ktora on moze otrzymac przez interakcje pol magnetycznych!Ponad 400 naukowcow odpowiedzialo na jego ogloszenie,ktore on zamiescil w gazecie i ci naukowcy ryzykuja swoja reputacje,biorac udzial w tych badaniach. Ale to przeciez nauka i naukowcy,moim zdaniem nie powinni sie obawiac osmieszenia.Jezeli nie uzyskaja darmowej energii,moze odkryja cos innego,tak jak to czesto sie zdarza. Zobaczymy.;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 22.08.06, 15:57 pinocchio999 napisała: > Ale to przeciez nauka i naukowcy,moim zdaniem nie powinni sie obawiac > osmieszenia.Jezeli nie uzyskaja darmowej energii,moze odkryja cos innego,tak >jak to czesto sie zdarza. > Zobaczymy.;)))))) W rzeczy samej, podobno Karl Duisberg, chemik niemiecki, oddał do mycia naczynia laboratoryjne. W jednym z nich laborant zauważył piękny purpurowy osad i zaniósł Duisbergowi do pokazania. Profesor zaczął analizować osad i odkrył benzopurpurynę, co dało mu sławę i niebagatelny majątek(ciekawe co z tego miał ów laborant). Z kolei inny chemik,Justus Liebig (dokonał wielu użytecznych i praktycznych odkryć np., chloroform, nawozy sztuczne) prowadząc swoje badania miał w ręku brom, ale nie zbadał go bliżej, ponieważ sądził, że jest to związek chloru z jodem. Kiedy jakiś czas później Francuz Balard odkrył ten pierwiastek, Liebig zauważył złośliwie: -To nie Balard odkrył brom, lecz brom odkrył jego. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 22.08.06, 16:58 Justus Liebig, zresztą w ogóle był dosyć zgryźliwy.(jak wielu, których już opisywaliśmy na tym forum) Kiedy udało mu się opracować metodę spalania substancji organicznych, powiedział -Teraz każda małpa może zostać chemikiem! Sam był bardzo pracowity i punktualny. Gdy któregoś dnia kilku praktykantów przyszło do laboratorium z opóźnieniem, Liebig przyglądał się w milczeniu jak wchodzili, nieźle już przestraszeni, jeden po drugim, po czym oświadczył: -Nareszcie się panowie przefiltrowali, kropla za kroplą… Miał dwadzieścia siedem rozmaitych orderów i odznaczeń, w tym nawet brazylijskie, a wszystkie ściany jego mieszkania we wszystkich pomieszczeniach pokrywały półki z książkami. Powszechnie znana jest anegdota, jak Liebig w 1871 roku, po powrocie żołnierzy ze zwycięskiej bitwy z Francją, zaprosił do siebie kilku z nich, i jeden, Bawarczyk, oglądając półki z książkami zauważył: - Pan to chyba jest introligatorem, ma pan tyle książek… Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 22.08.06, 17:41 Dzisiaj,po odkryciu sterty naczyn z przed kilkudniowego pochodzenia,ktore tajemniczo zjawily sie w kuchni,przypomnial mi sie Marconi.Kiedy on byl bardzo zaabsorbowany praca nad przesylaniem sygnalow radiowych,czesto zamykal sie w swoich pokojach i czasami tylko odbieral jedzenie zostawiane na korytarzu przez sluzaca.Jego pokoje byly sprzatane tylko raz, albo najwyzej dwa razy do roku.Tak ze jak potencjalni naukowcy przynosza sterty brudnych naczyn,zawsze pomysle o Marconim i sie usmiechne. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: forum bez Onufrego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 18:18 Pozwole sobie na maly komentarz do poprzedniego postu o Newtonie. Idac za rada Spinozy, powinnismy starac sie ZROZUMIEC postepowanie Newtona, zanim zaczniemy go potepiac. Osobnicy klasy Newtona, majacy niezwykly dar bliskiego obcowania z PRAWDA, sa w zyciu prywatnym samotnikami. Nawet jesli maja rodziny lub przyjaciol, to pozostaja samotnikami. Ich reakcje na rozmaite sprawy swiata tego, sa dla przecietnych zjadaczy chleba niezrozumiale. Na filmie o Kolumbie (tym gdzie role Kolumba genialnie gra Depardieu), jest scena gdy Kolumb w szale zlosci demoluje pomieszczenie klasztorne. Otoz gdyby on nie dokonal tej demolki (za ktora zreszta odpokutowuje, lezac krzyzem), to prawdopodobnie nie odkrylby on Ameryki. Gdy widzimy takich gigantow nauki, sztuki ... jak Newton, Kopernik, Kepler, Kolumb, Bach, Mozart, Rembrandt itd itp , to starajmy sie uczyc z ich WIELKOSCI, natomiast ich malostkami nie zawracajmy sobie glowy. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dwf Re: Humor w nauce - 2002 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 22:52 Znał dzieła i terminologię, uczestniczył w polskim życiu filozoficznym a do profesorów filozofii odnosił się z respektem. Np. Ingarden, Kotarbiński, Tarski. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 22.08.06, 18:06 Odkrycie srodka zastepujacego cukier,Sucralose w 1976 roku,jest rezultatem bardzo smiesznej pomylki.Dwoch chemikow,Leslie Hough i mlody Shashikant Phaadnis(pochodzacy z Indii),pracowali nad srodkami owadobojczymi i Hough poprosil swojego mlodego kolege ,aby to zbadal(test it),a ten mlody chemik uslyszal sprobowac (taste it).Okazalo sie ,ze probowany komponent byl bardzo slodki,okolo 600 razy slodszy niz cukier! Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 23.08.06, 19:00 Najsłynniejsze "przypadkowe" odkrycia jakie przychodzą mi do głowy to promienie X i aspiryna, ale w kwestii językowej służę taką anegdotą: Kiedy biofizyk Leo Szilard, z pochodzenia Węgier, zaczął wykładać w Oxfordzie, przyszedł do niego kolega, fizyk, i spytał: - Powiedz mi pan, panie kolego, w jakim właściwie języku pan wykłada? Szilard zmieszał się nieco, ale szybko się też opanował i odpowiedział: -Oczywiście, że po węgiersku. A co, nie zna pan tego języka? – spytał z ironią. Anglik oczywiście nie znał ani jednego węgierskiego słowa, ale szybko zripostował: -Oczywiście, że znam węgierski. Nie rozumiem tylko, dlaczego w pańskim wykładzie znalazło się tyle angielskich słów!! Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 23.08.06, 21:16 Wynalazek piekarnika krotkofalowego tez byl przypadkowy i smieszny. Randall i Boot w 1940 roku wynalezli magnetron do produkcji fali krotkofalowych. W 1946 Dr.Percy Spencer prowadzil badania pracy magnetronu,w trakcie ktorych zachcialo mu sie czekolady(a moze to byly cukierki toffi),ktora mial w kieszeni.Byl bardzo zdziwiony,jak zauwazyl ze ta czekolada byla roztopiona i nauralnie nie przypisal tego do ciepla z jego ciala.Nastepujace eksperymenty z jajkami potwierdzily jego spostrzezenie. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 24.08.06, 15:59 Matematyk,Claude Shannon wynalazl genialne pudelko,ktore,kiedy jego silnik zacznie pracowac,otwiera sie i z tego pudelka wychodzi zielona,okropna reka i wylacza to pudelko! Oczywiscie,kazdy matematyk musi byc naturalnym filozofem. ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 24.08.06, 17:12 pinocchio999 napisała: > Oczywiscie,kazdy matematyk musi byc naturalnym filozofem. > ;)))) Pewnie większość, ale nie każdy. Zależy co się rozumie przez słowo "filozof",niektórzy tak mówią na ludzi niespełna rozumu, zakręconych na jakimś punkcie,a czasem oznacza ono po prostu myśliciela. Na przykład Leonhard Euler, osiemnastowieczny matematyk, który, jak pamiętam, napisał mnóstwo matematycznych książek i podręczników i ogóle miał dosyć nowoczesne spojrzenie na naukę, nie był filozofem w żadnym sensie. Posiadał całkiem zwyczajną, mieszczańską osobowość. Sam nie interesował się niczym poza matematyką i też nie cenił współczesnych mu filozofów i pisarzy (pogardliwie wyrażał się np. o Wolterze), jako głęboko religijny kalwin, każdego wieczoru czytał swej rodzinie rozdział z Biblii, który uzupełniał własnym „kazaniem”. Natomiast z tzw. „życiowych” obserwacji wnoszę, że najwięcej filozofów wśród matematyków to szkolni nauczyciele, można z nimi prowadzić pasjonujące dysputy, natomiast nie potrafią dzieciom zwyczajnie wytłumaczyć zadań i sprawić, żeby pojęły, że w istocie matematyka jest nie jest trudna, a może być pasjonująca. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 24.08.06, 17:22 Odnośnie „filozofowania” - Ernest Beckmann jako wykładowca dokładał wszelkich starań, aby słuchacze go zrozumieli, odpowiadał na wszelkie pytania i powtarzał wielokrotnie doświadczenia i wywody. Pewnego razu, gdy dzwonek obwieścił koniec wykładu pośpieszył za studentami na ulicę i tam kontynuował. No, ale to był fizyk…. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 24.08.06, 17:51 I jeszcze o filozofowaniu: Montaigne (filozof) zauważył kiedyś: - Wydaje się, że najsprawiedliwiej na świecie rozdzielony jest rozum. - Dlaczego pan tak myśli? - zapytano go. - Bo nikt się nie skarży na brak rozumu - odpowiedział Montaigne. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Zegnaj Planeto Pluton, 24.08.06, 19:23 witaj karlowata planeto!Dzisiaj wiec zdecydowano degradacje Plutona do karlowatej planety.Mamy wiec teraz tylko osiem planet.Ale nie jest tak smutno,bo jednak Pluton bedzie nalezal do karlowatych planet.Przynamniej nie jest jakims tam zwyczajnym cialem astralnym. ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Humor w nauce 25.08.06, 08:41 eilean_donan napisała: > Natomiast z tzw. „życiowych” obserwacji wnoszę, że najwięcej filozo > fów wśród > matematyków to szkolni nauczyciele, można z nimi prowadzić pasjonujące dysputy, > natomiast nie potrafią dzieciom zwyczajnie wytłumaczyć zadań i sprawić, żeby > pojęły, że w istocie matematyka jest nie jest trudna, a może być pasjonująca. Ja miałem to szczęście, że miałem 2 nauczycielki matmy (SP i liceum) i obie były genialne i świetnie tłumaczyły: p. Kabała (wówczas SP nr 5 w Sosnowcu) i p.Konieczna (II LO w Katowicach). Serdecznie pozdrawiam obie Panie, jeśli to czytają. Po dziś dzień jakieś 70% materiału pamiętam (choć pewnie nie zawsze dokładnie, a w tej dziedzinie pamiętać niedokładnie to nieraz gorzej niż wcale:) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 25.08.06, 19:35 Wiele lat temu,bardzo dobrze znany mi fizyk,bawil sie ze swoim malutkim synkiem.Aby go rozsmieszyc przyssal sobie do czola grzechotke z gumowa przyssawka.Zadowolony,ze ta grzechotka sie nie odkleila od jego czola,zachecal swojego synka,aby on ja mocno ciagnal. Po zabawie,oczywiscie zostalo mu na czole sliwkowego koloru kolko,ktorego nie dalo sie w zaden sposob zamaskowac.Jedynym wyjsciem byl tylko ogromny,zakrywajacy cale czolo plaster! Na drugi dzien,ten fizyk musial oprowadzac po labolatoriach niezmiernie wazna delegacje! Ta wizyta pozostala na zawsze w pamieci czlonkow tej delegacji! ;)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 26.08.06, 07:42 Wśród ludzi nauki też są świetni wykładowcy i tacy, którzy sobie nie radzą z tłumaczeniem, choć są wybitni w swoich dziedzinach. Znakomitymi wykładowcami byli fizyk R. Gans ,chemicy A. Hofmann, E. Wiberg, którzy okraszali swoje wykłady ciekawymi komentarzami, dygresjami i dowcipami, R. Bunsen, który z dużym zrozumieniem się odnosił do studentów i zawsze miał pełne audytorium. Kiedy pod koniec semestru zjawiali się po podpis w indeksie ci, którzy nie chodzili na wykłady, Bunsen pytał - Jak to się stało, że nie widziałem pana na moich wykładach? -A, bo ja panie profesorze zawsze siadywałem z boku, za kolumną - Możliwe, ale to zadziwiające, ilu was się potrafi zmieścić za jedną kolumną! I podpisywał indeks. Zaś Ignacy Mościcki, który swego czasu, w latach 1920-1926 wykładał chemię na politechnice lwowskiej, regularnie miewał na swoich wykładach kilku zaledwie słuchaczy, zdarzało się, że i tylko jednego, swojego asystenta. Nie dość, że późniejszy prezydent przynudzał, to jeszcze miał wadę wymowy… Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 26.08.06, 07:51 To powyższe, to do Frreda. Natomiast post Pinoccio coś mi przypomniał: >Autor: Gość: Biolog >Data: 10.08.05 > >Bunsen spotyka zone kolegi, ktora prowadzi za reka mala dziewczynke. >- Ile lat ma ta ladna dziewczynka? >- Cztery. >- Jak to, nie wiecej niz cztery? Nigdy nie przypuszczalem, ze czteroletnie >dziecko potrafi juz chodzic. To doprawdy niezwykle. > > Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Humor w nauce 26.08.06, 12:41 Eilean, mam nadzieję, że nie jest to sugestia, że przynudzam;)))? Teraz będzie cos z dłuższym wstępem: Otóż znacie może taki, szczerze mówiąc, niezbyt mądry kawał: Masztalskiemu urodziło się dziecko. Przyszedł do szpitala, widzi przy wejściu do sali napis "dzieci genialne" - niestety, okazało się, że jego potomka tam nie ma. Niestety na sali "Dzieci normalne" też nie. Biedny Masztalski widzi napis "Dzieci upośledzone umysłowo". Załamany idzie tam... i okazuje się, że i tam nie ma żadnego Masztalskiego. Co się dzieje? Zdziwiony Masztalski wychodzi na korytarz i widzi... czwarte drzwi... ... z napisem "Mały Masztalski". Jest to dowcip niezbyt mądry, ale swego czasu popularny. Wyobraźcie więc sobie reakcję studentów, gdy dr J.Przywara (WNS UŚ) zamiast swojego tytułu, nazwiska i godzin dyżurów wywiesił sobie na drzwiach karteczkę o treści "PRZYWARA". A na drzwiach portierni WNS UŚ wisiało kiedyś logo firmy "Mercor". Mądrzy studenci ustalili, że skoro obok jest pokój dziekana, a z drugiej strony dziekanat, to gdzieś na wydziale musi być jeszcze mercorat. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 26.08.06, 16:43 Drogi Frredzie, gdzieżbym ja śmiała takową aluzję uczynić, zwłaszcza, że po dłuższej nieobecności, wsparłeś nas śmieszną historyjką, która, nota bene przypomina mi inną. Profesor Kazimierz Sławiński znany był w Wilnie powszechnie i bardzo był także popularny ze względu na długą brodę, przez którą nazywano go na mieście „Bóg Ojciec”. Wystarczyło dorożkarzowi powiedzieć „Jedź pan do Boga Ojca” i natychmiast wiózł do Sławińskiego, bez podawania adresu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Fauna Tatr, TPN :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 20:56 Wlasnie wrocilem z Tatr. Przez kilka dni moim towarzyszem w tatrzanskich wedrowkach i wspinaczkach byl pewien znakomity znawca fauny Tatr. To co on mi opowiadal o tatrzanskiej faunie, probowalem przelozyc na wierszyki. Oto skromne rezultaty moich usilowan: *** PLOCHACZ HALNY (prunella collaris) Tatrzanski plochacz halny to ptaszek nienachalny. Ja twierdze to pomimo, ze w gorach ON TEZ ZIMA - czyz pomysl to banalny? *** TRASZKA KARPACKA (Triturus montadoni) Ostrzegam: traszka karpacka zawsze uderza znienacka: kladzie trupem owada i jak sushi go zjada - a TPN sie z nia cacka! *** SALAMANDRA PLAMISTA (Salamandra salamandra) Salamandra cala w plamy NOCNEJ ma opinie damy. Lud goralski zgodnym chorem przemianowal ja "Jaszczurem" (skad i klub w Krakowie mamy). *** ORZEL PRZEDNI (Aquila chrysaetos) Oto leci przedni orzel, ten osobnik WSZYSTKO MOZE* (bo on bardziej rzadki niz nasze niedzwiadki) - kontempluj go w pokorze! * tzn. wszystko mu wolno. *** KUMAK GORSKI (Bombina variegata) Kumak gorski - zrob mu zoom, uwielbia strumienia szum. Lecz gdy wynika draka, odstawia "efekt kumaka", kumkajac: "kum-kum-kum-kum". *** ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: gazda co ceni ludzi nauki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 23:26 Na goraco: Schroniskiem w Dolinie Roztoki zawiaduje gazda ktory ceni ludzi nauki :-))) Jak wiadomo osobnicy ci to w duzej mierze okularnicy ;-))) Otoz tenze gazda (prywatnie czlowiek nieslychanie sympatyczny) ustanowil 10% znizke noclegowa, ktora przysluguje: 1. Harcerzom i Zuchom 2. Uczniom i Studentom 3. Emerytom 4. Okularnikom w okularach optycznych. :-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: wiersz Witkacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 00:04 Przypadkiem znalazlem w jednym z krakowskich antykwariatow ksiazke: "Poza Rzeczy-wistoscia" bedaca zbiorem wierszy i rysunkow Witkacego (zbioru dokonaly A. Micinska i U. Kenar). Jest tam taki zabawny wierszyk o nauce: *** Bernard baron von Plasewitz Implication is relation, Ram tararampam pam! Leibniz, Husserl i Bolzano, Russell, Chwistek i Peano! Wynikanie jest relacja, Jest stosunkiem implikacja! *** Niech ten wierszyk bedzie uzupelnieniem madrych postow o Witkacym w tym watku, autorstwa eilean_donan. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zielnik brata Cypriana cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 07:24 Wracam do sprawy Zielnika brata Cypriana: *** Re: Tajemniczy brat Cyprian z Czerwonego Klasztoru Autor: Gość: ewa IP: *.d4.club-internet.fr Data: 03.04.06, 12:01 "O mnichu ktory ptakiem zostac chcial" zewpress.com/index175.php3?menu=ludzie&tekst=1&numer=175 **** W Muzeum TANAP w Tatrzanskiej Lomnicy, tego zielnika juz nie ma. Podobno zostal przekazany jakiemus muzeum (narodowemu?) w Bratyslawie. Czy ktos z czytajacych ten post jest obecnie w Bratyslawie i moglby ta informacje potwierdzic? Pozdr. Onufry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zielnik brata Cypriana cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 07:33 Sa jakies problemy techniczne z adresem: zewpress.com/index175.php3?menu=ludzie&tekst=1&numer=175 W zwiazku z tym forwarduje fragment tego artykulu poswiecony Zielnikowi brata Cypriana: (...) W historii nauki zapisał się jako botanik. Najważniejszą jego pracą jest zachowany do dziś słynny zielnik, który przechowywany jest w muzeum TANAP-u w Łomnicy Tatrzańskiej. Jest to gruba księga w staroświeckiej oprawie skórzanej formatu 39x23x9 cm, w której Cyprian pisze po łacinie i niemiecku. Założył ją w 1766 r., czyli w 10 lat po przybyciu do Czerwonego Klasztoru. Zielnik opisany został szczegółowo przez Zofię Radwańską-Paryską. Rośliny nie są ułożone według konkretnego systemu, po prostu Cyprian wkładał je tam na bieżąco, po zebraniu i wysuszeniu. Łącznie skatalogował 282 egzemplarze roślin dziko rosnących w Pieninach, niewielkiej ilości ze stanowisk tatrzańskich. Zielnik stanowi ogromną wartość dla botaniki, nie tylko zabytkową, ale także historyczną, etnograficzną i językową. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Matematyczne Noble 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 14:06 Cytuje za GW: *** Na Międzynarodowym Kongresie Matematyków w Madrycie przyznane zostały Medale Fieldsa. Jeden z laureatów odmówił przyjęcia nagrody. Nauka go rozczarowała Z rąk króla Hiszpanii Juana Carlosa medale otrzymali trzej matematycy: Andriej Okounkow z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley za odkrycie powiązań między geometrią algebraiczną a mechaniką statystyczną; Terence Tao z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles za osiągnięcia w teorii liczb i matematycznym modelowaniu mechaniki kwantowej; Wendelin Werner z Uniwersytetu Paris-Sud we Francji za wniesienie matematycznego wkładu w opis fenomenu procesu przejścia fazowego substancji fizycznych. Czwartym z laureatów jest Grigorij Perelman z Rosji, którego nagrodzono za matematyczny model procesu przepływu Ricciego mającego znaczenie w badaniu przepływu ciepła. Perelman nie przyjął jednak nagrody. Zazdrosny Nobel? Medal Fieldsa jest matematycznym odpowiednikiem Nagrody Nobla. Przyznaje się go co cztery lata najwyżej czterem młodym naukowcom (poniżej 40 lat), których teorie i odkrycia dobrze rokują pod względem przyszłego rozwoju zarówno samej matematyki, jak i każdej innej nauki, której stanowi ona fundament (ekonomia, fizyka). Nagrodę ufundował w 1932 r. kanadyjski matematyk John Charles Fields. Oprócz medalu laureaci otrzymują także skromny czek na 9,5 tys. dol. Dlaczego wyróżnienie w dziedzinie uważanej za królową nauk nie jest przyznawane przez Komitet Noblowski? Alfred Nobel zastrzegł, że nagroda, którą ustanowił, będzie wyróżniała twórców za ich osiągnięcia w znaczących dla rozwoju ludzkości dziedzinach, takich jak medycyna, chemia, fizyka czy literatura. Dlaczego pominął zajmujących się teorią matematyków, których odkrycia wydają się stanowić podstawę wszystkich nauk ścisłych? Krąży anegdota, że Noblowi wcale nie chodziło o rzekomą wyższość praktyki nad teorią (sam Nobel jako wynalazca należał do praktyków), ale o coś bardziej prozaicznego. Fundator nagrody miał podobno odczuwać animozję do matematyków, gdyż jeden z nich odebrał mu ukochaną. Nie wiadomo, ile jest prawdy w tej historii. Faktem jednak jest, iż wielkie umysły matematyczne sięgają po Nagrody Nobla tylko w naukach ekonomicznych, fizycznych lub chemicznych. Czy można spolonizować donuta? W środowisku matematyków od dawna huczało, że tegoroczny Medal Fieldsa należy się przede wszystkim Perelmanowi. Sławę zdobył on w 2002 r., przedstawiając rozwiązanie problemu matematycznego zwanego hipotezą Poincarégo. Rosyjski matematyk to wielki oryginał. I to nie tylko dlatego, że - co jest dość rzadko spotykane - nie wykazał zainteresowania nagrodą. Na początku roku porzucił on stanowisko naukowe w petersburskim oddziale Instytutu Matematycznego im. Stiekłowa i... zniknął. Mówi się, że matematyka go rozczarowała i wycofał się z życia naukowego. Jego decyzja o zlekceważeniu Medalu Fieldsa to drugi taki przypadek w historii. W 1966 r. w Moskwie tej prestiżowej nagrody nie przyjął niemiecki matematyk Aleksander Grothendieck. Zaprotestował w ten sposób przeciwko radzieckiej dominacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Po pewnym czasie jednak zmienił zdanie i odebrał swój medal. Swoją pracę opublikował w internecie, a nie w czasopiśmie matematycznym, jak zgodnie z regułami nagrody powinien był zrobić. Czym jest sam problem Poincarégo, na którym od momentu postawienia go przez francuskiego matematyka Henriego Poincarégo w 1904 r., połamało sobie zęby wielu ambitnych matematyków? Dotyczy on przekształceń geometrycznych. Obrazowo mówiąc, związany jest z szukaniem odpowiedzi na pytanie: czy możliwe jest przekształcenie amerykańskiego donuta (pączka z dziurą) w polski pączek o kształcie kulistym tylko za pomocą rozciągania i zginania jego powierzchni, unikając przecięć. Naukowiec, który nie chce zaszczytów Problem dotyczący hipotezy Poincarégo jest nie tylko zagadnieniem czysto teoretycznym, nad którego rozwiązaniem - wydawałoby się hobbistycznie - pracują wybitne umysły matematyczne. Należy on do siedmiu wielkich matematycznych "Problemów Nagrody Tysiąclecia". Za rozwiązanie każdego z nich Instytut Matematyczny Claya z Massachusetts w USA oferuje milion dolarów. Wydaje się, że Perelman nie jest zainteresowany przyjęciem również tego wyróżnienia. Wielu matematyków uważa rosyjskiego naukowca za dziwaka geniusza, który traktuje swoją pracę przede wszystkim ideowo i nie jest zainteresowany zaszczytami, sławą ani pieniędzmi. Piotr Wołowik* *Autor jest doktorantem na Wydziale Elektrycznym Politechniki Poznańskiej. Zajmuje się teorią matematycznych procesów losowych w zagadnieniach cyfrowego przetwarzania sygnałów EEG generowanych przez mózg. *** Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 30.08.06, 13:09 Czasami trudno jest zyc z fizykiem pod tym samym dachem i ostatnio przekonalam sie ze najlepsza zemsta jest np. dolanie wody do miarki deszczu! Satysfakcja jest ogromna,bardzo to polecam na wyladowanie nerwow. ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 30.08.06, 22:09 Odnosnie opadow atmosferycznych,anglik,Richard Towneley byl prawdopodobnie pierwsza osoba,ktora sprobowala takie opady zmierzyc,a to bylo w 1677roku.On zamontowal cos w rodzaju lejka na dachu swojego domu.Przez podzielenie ilosci wody zebranej przez numer kwadratowych cali podstawy lejka,otrzymal pluviometryczny wskaznik. Dobrze,ze mu zona nie dolala wody do tego lejka! ;)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 31.08.06, 13:31 Matematyk to jest osoba,ktora mowi,ze kiedy trzy osoby powinny byc w pokoju,a piec osob wyjdzie,dwie osoby musza wejsc do pokoju,zeby pokoj byl pusty. ;))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 31.08.06, 15:39 Dzisiaj udowodnilam,ze Murphy's Law to calkowita prawda i ono mowi ze: 1.Nic nie jest tak latwe,jak sie zdaje. 2.Wszystko zabiera wiecej czasu niz sie mysli. 3.W kazdej dziedzinie,wszystko co moze sie nie udac,sie nie uda. 4.Jezeli jest prawdopodobienstwo ze kilka rzeczy moze sie popsuc, ta, ktora moze spowodowac najwiecej szkody napewno sie zepsuje. 5.Jezeli cos nie moze sie nie udac i tak sie nie uda. 6.Jezeli cos sie moze nie udac w cztery przewidziane sposoby,piaty sposob sam sie znajdzie. 7.Jezeli wszystko bardzo dobrze idzie wiec oczywiscie cos przeoczyles. 8.Naura trzyma strone z ukrytymi usterkami. 9.Jest niemozliwe zeby wszystko bylo zabezpieczone przed idiotami,bo idoci staja sie coraz madrzejsi. 10.Oczywiscie zapomnisz o jednym z tych praw! 11.Podsumowanie; Jezeli cos moze sie nie udac,z pewnoscia sie nie uda i napewno w najgorszym momencie! To jest moj dzien,jak na razie!!! ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 31.08.06, 16:05 Polecam naukowe podejście Lukrecjusza, który nie wiąże z rzeczami lub zdarzeniami jakichś idealistycznych zamiarów i celów (choć do nieidealistycznych też to się tyczy)i nie przypisuje rzeczom i zdarzeniom ukrytych znaczeń. Niedawno odkryłam przekład polski jego jedynego dzieła „De rerum natura” („O naturze wszechrzeczy”) „… nie pomyśl, że światło oczu zostało stworzone, byśmy mogli się rozglądać, ani że silne ramiona, przedramiona i dłonie, które nam służą z obu stron, zostały nam dane, abyśmy mogli się sprawić ze wszystkim potrzebnym do życia(…) żadna rzecz w ciele nie narodziła się po to, byśmy jej mogli używać. Dopiero jej powstanie stworzyło użytek…” Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 31.08.06, 16:35 Oh,dzieki za ten wspanialy cytat z Lukrecjusza.Zaraz mnie to podtrzymalo na duchu i moze naprawde,jak mi cos nie wyjdzie tak jak planowalam,moze wtedy zamiast ubolewac nad moja glupota,powinnam znalesc na ta rzecz inne zastosowanie! serdeczne pozdrowienia, pinokio ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 31.08.06, 16:41 No cóż, Lukrecjusz był wizjonerem, docenianym nawet przez takiego wizjonera jak Einstein :) Mnie też się czasem przydaje:) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
yepestis Re: Humor w nauce 01.09.06, 11:27 Robert Ludlum i G. Lynds, fragment z powieści "program Hades": "Kiedy nie udało sie znaleźć odpowiednika wśród hantawirusów, ponownie sprawdzono wirusy Marburg, Lassa i Ebola. Nowy wirus nie wykazywał podobieństwa do tej zabóczej rodziny. Sprawdzono wszystkie inne znane gorączki krwotoczne. Sprawdzono dur brzuszny, dżume dymieniczną, dżumę płucną, zapalenie opon i tularemię" Rozumiem,że pan Ludlum nie jest biologiem, nie mówiąc juz o mikro, ale to nie jest trudno sprawdzić, że dur, dżumę, zapalenie opon i tularemie wywołuja mikroby!! Y. pestis zapewnia, ze dżume wywołuje Yersinia pestis, pałeczka dżumy, bakteria z rodziny Enterrobacteriaceae; jedna i ta sama bakteria odmianę płucną, dymieniczną, a takze posocznicową. Nawiasem mówiąc, odmiana dymieniczna jest najmiej smiertelna, płucna bardziej, a posocznicowej prawie nikt nie przezywa (ale nie jest to postac bardzo zaraźliwa, chorzy zbyt szybko umierają, nawet w ciagu kilkunastu godzin od pojawienia sie objawów). Bakterię tę odkrył w 1894 roku szwajcarski lekarz Alexandre Yersin podczas epidemii w Hongkongu. Zauważył on, że w miejscu chroby pojawia się wiele szczurów, które wkrótce padają. Żerujace na szczurach pchły, gdy zywiciel padnie, szukają nowego, cieplejszego - i atakują ludzi. Y. pestis znajduje sie w ich slinie. Początkowo zarazek otrzymał nazwę Pastereulla pestis, dopiero później "przchrzczono" ją na Yersinię. Dodam jeszcze, ze na świecie stale istnieją ogniska dżumy, a w Stanach Zjednoczonych notuje sie kilka przypadków rocznie (jak to jest w Polsce-nie wiem, ale na pewno juz o pierwszym zanotowanym przypadku byłoby bardzo głosno). Szczury nie maja monopolu na przenoszenie choroby, zarazic sie można m.in. od piesków preriowych. Chorobę leczy sie antybiotykami: chloramfenikolem, tetracyklina i streptomycyną, na która jednak coraz więcej szczepów jest opornych. O sposobach walki z Czarna Śmiercią na przestrzeni wieków oraz społecznych, kulturowych i ekonomicznych przemianach wywołanych kolejnymi falami zarazy mozna poczytac m.in. w książce Naphy'ego i Spicera pt "czarna Śmierć", wyd PiW. PS. narastajaca opornośc kolejnych szczepów na antybiotyki oraz mechanizmy oporności to temat sam w sobie fascynujący, ale to moze innym razem... Pozdrawiam, ypestis Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 01.09.06, 15:21 W UK panuje gruzlica o ktorej sie nie mowi w telewizji,tylko sa zrtykuly w zrodlach specjalistycznych.Co roku tysiace dzieci w szkolach podstawowych zarazaja sie tymi bakteriami.Wiele dzieci posiada odpornosc do gruzlicy,poniewaz byly w kontakcie z nosicielem.Sytuacja jest alarmujaca,zwlaszcza,ze chorzy ludzie czesto nie koncza kuracji i w ten sposob umozliwiaja "udoskonalenie sie " bakterii.W US ten problem jest traktowany bardzo powaznie i pacjeci sa czsami zamykani przymusowo w odilozowanym szpitalu,gdzie przyjmuja lekarstwa w obecnosci straznikow. Az nie do wiary,ze w 1882 roku Koch odkryl bakterie gruzlicy i ta choroba byla rzekomo zwalczona,ale po cichu zawsze istniala,nawet na zachodzie,tylko ze wzgledow politycznych o niej sie nie mowi. ;)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
yepestis Re: Humor w nauce 01.09.06, 20:22 W Polsce też zdarzają się przypadki gruźlicy. Cichcem wracają błonica i krztusiec. Gruźlicę "rozsławił" Fryderyk Chopin. Tymczasem obecnie naukowcy twierdzą, że kompozytor nie chorował na nią, lecz miał mukowiscydozę. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 01.09.06, 21:45 yepestis napisała: > W Polsce też zdarzają się przypadki gruźlicy. Wiem z pierwszej reki,ze 25 lat temu,kiedy oddzialy gruzlicowe byly praktycznie zlikwidowane,pozostale otwarte oddzialy(czy szpitale)byly strasznie przepelnione pacjentami,ktorzy nawet lezeli na korytarzach.Zrodlem tego byla ta sama polityka jak w UK,gdzie gruzlica idzie reka w reke z HIV. Oh,jak ponuro sie tutaj zrobilo i to z mojej winy. pozdrowienia, pinokio ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce IP: *.d4.club-internet.fr 01.09.06, 22:34 Prosimy o niesianie paniki. Wprawdzie gruzlica zabija 5000 osob dziennie na swiecie, ale dotyczy to glownie krajow gdzie szczepien BCG nie dokonuje sie. W pewnym dowcipie ktos powiedzial, ze jedna polowa ludzkosci choruje na HIV, a druga na gruzlice, ale jest to na szczescie tylko dowcip:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 01.09.06, 23:00 Czesc Ewo, nie wiem jak to sie stalo,ze zaczelam pisac o gruzlicy,jak by nie bylo innych okropnych rzeczy do pisania,moze podswiadomie cos mnie meczy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 01.09.06, 23:02 Cos mnie napewno meczy,poniewaz zapomnialam sie podpisac i przeslac Ci pozdrowienia, pozdrawiam Cie, ponokio ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yepestis Re: Humor w nauce 01.09.06, 23:33 Skoro jestesmy jeszcze przy gruźlicy... jako ciekawostkę napiszę jeszcze, ze Robert Koch, zachęcony sukcesami Pasteura w walce ze wścieklizną, szukał metody, aby zwalczać gruźlicę. W 1890 roku odkrył czynnik, który nazwał tuberkuliną. Tuberkulina jednak była straszną pomyłką, nie tylko nie leczyła, ale wręcz przeciwnie, wywoływała chorobe, niejednokrotnie prowadząc do śmierci pacjentów. PS. w tych mrocznych;) czasach powstało Międzynarodowe Towarzystwo Przeciwników Szczepień Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 02.09.06, 01:33 Ja proponuje zalozenia Towarzystwa Przeciwnikow Flourowania Wody,poniewaz zyjemy w demokratycznym(?)kraju(UK)i sami mozemy zdecydowac czy czcemy miec fluor w wodzie czy nie.Dobrze,ze nam nie dodaja ginu! pozdr. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 03.09.06, 01:21 Natknelam sie dzisiaj na pikny limeryk,ktorego temat powinien wzbudzic goraca dyskusje: There was a young lady named Bright, Who travelled much faster than light. She started one day In the relative way And reurned on the previous night. (Arthur Buller) :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 03.09.06, 16:06 Ale dzien,chyba najwiekszy w pamieci astronomii(prawie),przynajmniej dla mnie w ostatnich 30 latach.(witam tutaj wszystkie sprostowania) Sonda SMART -1(Small Missions for Advanced Reaserch in Technology)zgodnie z planem zderzyla sie z ksiezycem,co nastapilo w obszarze pod nazwa Lake of Exellence.Nie moge sobie nawet wyobrazic co sie dzialo w European Space Agency dzisiaj rano Ta sada przeslala informacje dotyczace chemicznej budowy ksiezyca i moze pomodz w badaniach powstania wszechswiata. Szkoda, ze us nie mozna bylo tego obserwowac. pinokio, ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 04.09.06, 16:23 Serdecznie pozdrawiam wszystkich nieobecnych na tym forum. Mam nadzieje,ze wkrotce znowu sie tutaj spotkamy na wymiane interesujacej dyskusji. ;))))))) pinokio Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 04.09.06, 16:43 W zwiazku z tym historycznym,planowanym zderzeniem z ksiezycem,sady SMART-1,tak sobie pomyslalm,czyta operacja nie miala moze innego ukrytego celu,jak na przyklad,generalna proba przed wysylaniem" nuklearnych smieci" na ksiezyc??? Nie,to chyba niemozliwe,ale nigdy nic nie wiadomo, ;))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 05.09.06, 09:55 W UK 80% nauczycieli szkol podstawowych mysli,ze ziemia jest w centrum ukladu slonecznego!!!To nie jest jakis smutny zart,to jest prawda.Biedne dzieci w takiej sytuacji radza sobie calkiem dobrze. Kiedys w szkole trzeba bylo podlaczyc sprzet do gniazdka elektrycznego i okazalo sie,ze nadal nic nie pracuje,ale kabel jest zaplatany w wezel.Nauczycielka kazala dziciom poczekac chwile,bo przez ten wezel powoduje to opoznienie!!! ;))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 18:34 u nas nie jest różowo wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3092621.html Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 07.09.06, 00:37 Tak,to jest niesamowita historia.Napewno teraz w szkolach nauczyciele beda sprawdzac dzieciom tornistry z obawy,ze tam moga byc ukryte magnetofony. Ale napewno cale to zdarzenie w sumie poprawi jakosc nauczania w szkoalch. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yepestis Re: Humor w nauce 07.09.06, 21:11 a teraz niepoprawna Yersinia pokaże się w pełnej krasie Ha! oto jak wyglądam: www.eiu.org/experiments/dispersion/images/black_plagueC_icon.jpg www.scienceartandmore.com/ProductImages/gia/890242000117.jpg mirf.ru/Articles/4/877/Yersinia_pestis_fluorescents.jpg Przyznacie, ze pluszowe mikroby są urocze www.giantmicrobes.com/mofcart/orderform.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce IP: *.d4.club-internet.fr 08.09.06, 10:17 Interesujace te fotki bakterii. Moga wplywac inspirujaco na artystow. Mam przyjaciolke-graficzke ktora kupuje naukowe ksiazki biologiczne aby inspirowac sie w tworzeniu grafik. Zgrabnie to jej wychodzi i przy okazji cos tam sobie poczyta i wiedzy naukowej liznie;-) Do pinocchio-dziekuje za pozdrowienia, dolaczam swoje. Teraz po wakacjach i po usunieciu strasznej awarii internetu bede czesto z Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 08.09.06, 22:23 Witaj Ewo, fajnie,ze jstes znowu tutaj,bo Twoje wpisy zawsze sa bardzo ciekawe. Te miekkie zabawki(ktore Yepestis nam podal) imitujace bakterie widzialam w sklepach.To sa niezwykle prezenty dla osob,ktore juz maja wszystko i nie wiadomo co im kupic na urodziny. Nic nie slyszalam od O.! Pozdrawiam, i takze zalaczam pozdrowienia dla Yepestis-bakteriologa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce IP: *.d4.club-internet.fr 09.09.06, 23:40 W Acta Mathematica znalazlam wiadomosc ze Onufry grasuje teraz w trzecim wymiarze. Jest to zwiazane z odkrytym przez niego rownaniem, ktore go tam doprowadzilo. Utrwalony na zawsze w nauce, zostanie rowniez uwieczniony w sztuce. Zas na forum najprawdopodobniej ukaze sie w odpowiednim czasie. Tymniemniej ktokolwiek i cokolwiek by wiedzial n/t zaginiecia wodza proszony jest o wpis. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 11.09.06, 14:24 Wodz Onufry bedzie tutaj wkrotce i napewno nadrobi swoja nieobecnosc. ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
yepestis Re: Humor w nauce 11.09.06, 16:19 tu znowu yersinia:) dziękuję za pozdrowienia i równiez pozdrawiam Zapewne słyszeliscie ostatnio nieco o bakteriofagach, ze względu na sukcesy polskich uczonych. (przepraszam, jeśli to oczywiste, dodam w ramach wyjaśnienia, że fagi to wirusy atakujace specyficznie bakterie; każdy fag atakuje tylko okreslony gatunek lub szczep bakterii, zależnie od posiadanych przez nią receptorów; nie wszystkie fagi zabijają bakterie) W 1896 E. H. Hankin, Brytyjczyk, zauważył, że ludzie pijący wodę z Gangesu nie chorują (ja bym się brzydziła wody z Wisły w Warszawie;)), a także, ze bakterie cholery w tej wodzie zyją tylko 3 godziny, a w destylowanej - 48 godz. W 1915 roku Frederick Twort i w 1917 Felix d'Herelle odkryli bakteriofagi. F. Twort wymyslił m.in. dobry sposób hodowania fagów oraz metodę liczenia aktywnych cząstek (PFU = plaque forming units, czyli ilość cząstek łysinkotwórczych) Barwną postacią był Felix d'Herelle. Z pochodzenia Kanadyjczyk, mikrobiolog- samouk. Wymyslił procedurę wytwarzania whisky z syropu klonowego oraz nadwyżek bananów. Odkrył biegunke szarańczy i widząc w niej szansę na zwalczanie tych owadów, jeździł po całym świecie i ścigał szarańczę, aby zarażać ją biegunką. To on jest twórcą nazwy "bakteriofag", jak dzis wiemy, niezbyt fortunnej i to on wymyslił terapię bakteriofagową. Pierwsze zastosowanie dotyczyło leczenia zakażonej gronkowcami skóry; d'Herelle leczył takze czerwonkę, cholerę, dżumę (yepestis zaczyna dygotać;)), tyfus (było to w latach 20. XXw) D'Herelle założył prężnie działający do dziś instytut w Tbilisi. Duzy osrodek badania bakteriofagów znajduje się we Wrocławiu (prof. Ślopek). Oczywiście badanie prowadzi się tez w USA, dokąd wyjechało wielu naukowców m.in. z GRuzji. Fagi w terapii popadły w niełaskę, czy raczej odeszły w zapomnienie po sukcesie antybiotyków (pierwsze masowe stosowanie penicyliny w czasie II wojny swiatowej i setki uratowanych żołnierzy). Dziś mamy coraz więcej szczepów wieloantybiotykoopornych, więc naukowcy "przepraszają się" z fagami. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 11.09.06, 17:04 Coś kojarzę, że praca nad bakteriofagami doprowadziła do odkrycia DNA. Zasłużył się tu Max Delbrück (urodził się sto lat temu, 4 września, przegapiliśmy urodziny:)), który obserwując je pod mikroskopem odkrył, że składają się z kwasów nukleinowych i białka. Delbrück nie domyślał się znaczenia DNA , ale uznał że bakteriofagi można zastosować w badaniach nad przenoszeniem informacji genetycznych. Po prostu próbował wykorzystać te podstawowe formy życia do bardziej skomplikowanych doświadczeń. W latach 40-tych XXw stworzył „fagową grupę badaczy” w swoim laboratorium w Caltech (Kalifornijski Instytut Technologiczny), którą inni naukowcy nazywali „republiką rozumu”, albo „watykanem grupy fagowej”. Najpierw naukowcy spod skrzydeł Delbrücka odkryli, że kwas nukleinowy, nie białko, zawiera informacje genetyczne, potem, że bakteriofagi mogą mutować, potem jeszcze, że przed atakiem na bakterię pozbywają się otoczki białkowej, no i wreszcie poznano strukturę DNA. Delbrück napisał wtedy do Nielsa Bohra, porównując to odkrycie do odkrycia budowy atomu, jakieś pięćdziesiąt lat wcześniej. Max Delbrück dostał Nobla za osiągnięcia w dziedzinie genetyki w 1969r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce IP: *.d4.club-internet.fr 11.09.06, 19:07 Interesujaca jest, rozwijajaca sie coraz bardziej, terapia genetyczna.Na czym to polega? Dla przykladu, w szpitalu St. Michel w Toronto, kardiolodzy wstrzykneli pacjentowi ciezko choremu z powodu uszkodzenia naczyn serca, gen odpowiedzialny za rozwoj komorek naczyn krwionosnych. Wewnatrzsercowy rozwoj nowych komorek ma wplynac na odtworzenie uszkodzonych naczyn. Jak narazie metoda ta jest uzywana wylacznie w przypadkach powaznego zaawansowania choroby, gdy leczenie chirurgiczne nie moze wchodzic w rachube. Terapia genetyczna jest rowniez wielka nadzieja w leczeniu chorob nowotworowych i wielu innych, dotychczas malo podatnych na leczenie.Naleza do nich choroby z autoagresji, ktora jest m.in. choroba reumatyczna. Nasuwa sie tutaj impertynenckie pytanie czy sluszne jest zakladanie naukowcom obrozy i kagancow w obliczu takiego rozwoju i zwiazanych z nim nadzieji?:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 11.09.06, 22:40 Robi sie znowu tutaj bardzo interesujaco. Wracajac do bakterii i virusow,ktore sa bardzo fascynujace,poniewaz posiadaja zdolnosc do ciaglego udoskonalania sie,zawsze intryguje mnie ich istnienie na takim wysokim poziomie,bez posiadania mozgu i znanych nam konwencjonalnych cechach inteligiencji.Czy swiadomosc idzie w parze z inteligiencja?Czy takie istnienie jest moze wyzszym stopniem istnienia? ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce IP: *.d4.club-internet.fr 12.09.06, 00:04 Jezeli inteligencja jest zdolnoscia przystosowania, to bakterie i wirusy posiadaja ja w wysokim stopniu. Tego rodzaju inteligencja wystepuje ogolnie w przyrodzie i zapewnia przetrwanie zycia(pod wszelkimi postaciami) na tej planecie.Pomimo wysilkow osobnikow posiadajacych wyzszy system nerwowy i pelna swiadomosc:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 00:24 Gość portalu: ewa napisał(a): > Jezeli inteligencja jest zdolnoscia przystosowania, to bakterie i wirusy > posiadaja ja w wysokim stopniu. Tego rodzaju inteligencja wystepuje ogolnie w > przyrodzie i zapewnia przetrwanie zycia(pod wszelkimi postaciami) na tej > planecie.Pomimo wysilkow osobnikow posiadajacych wyzszy system nerwowy i pelna > swiadomosc:-))))) ============= Nizej podpisany (obojetnie czy spelnia ostatnie zdanie powyzszego postu, czy tez nie) w pelni zgadza sie z ta wypowiedzia ewy. Koniec lipca to bylo zmaganie sie z bakteriami i wirusami Ameryki Poludniowej, a koniec sierpnia i poczatek wrzesnia - z rodzimymi. Z duzym zaciekawieniem czytam ten fragment watku - moze ta droga dojde do wyzdrowienia ;-))) Pozdr. Onufry Odpowiedz Link Zgłoś
yepestis Re: Humor w nauce 12.09.06, 10:10 Pozdrowienia dla Onufrego :) Jeśli chodzi o DNA, to sam związek znano już w XIX wieku, ale bardzo długo naukowcy uważali, ze tak prosta cząsteczka nie może byc źródłem bogactwa cech wystepujących w przyrodzie i w białkach upatrywali nośnika genów. W 1928 roku F. Griffith wykazał, że zabite bakterie zjadliwe wstrzyknięte razem z niezjadliwymi powodują chorobę. To, ze czynnikiem transformujacymjest DNA wykazano w 1944 roku (Avery, MacLeod i McCarty). W 1953 w doswiadczeniu na fagach Hershey i Chase pokazali,ze tylko DNA jest potrzebny wirusowi do namnożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
yepestis Re: Humor w nauce 12.09.06, 10:36 A bakterie... genialne;) stworzenia. Teoretycznie pomiedzy bakteriami moze byc przeniesiony dowolny fragment DNA. Ale jeśli chodzi o zmienność bakterii, to jest jeszcze inny aspekt (horyzontalny transfer genów - bardzo fascynujacy temat). My tez ewoluujemy, tylko ze na wydanie potomstwa potrzebujemy ok. 15-20 lat. E. coli w sprzyjajacych warunkach moze się dzielic co 20 minut, a bardzo wolno rosnące bakterie (np. z grupy bakterii wiążących azot) co 2 tygodnie. :):):) A ponieważ na forum jest wielu matematyków, to nieśmiało proponuje, aby ktos policzył ile minęło pokolen ludzi powiedzmy od 10000lat pne (pierwsze miasta i początki rolnictwa) a ile bakterii, niech będzie E. coli, która w owych ludziach mogła mieszkać;). Chociaz równie miarodajne może byc policzenie pokolen jednej bakterii w ciagu 20 lat;) Trzymajcie się ciepło, ja musze sie uczyc do egzaminu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce IP: *.d4.club-internet.fr 12.09.06, 11:44 Onufry powinien pokazac kto silniejszy rodzinnym bakteriom . Wystarczy zaprzec sie i wyslac im odpowiednio silna dawke przeciwcial. W przyrodzie mocniejszy wygrywa.:-))))) Za zdrowie Onufrego wypije dzisiaj kieliszek kiru-O!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 12.09.06, 12:29 Ja tez wypije za zdrowie Onufrego(ale tylko kawe)i zycze mu silnej wiary w szybkie dojscie do zdrowia,bo odpowiednie psychiczne zastawienie,jak udowodniono naukowo pobudza produkcje przeciwcial. ;-) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 19:32 Autor: yepestis Data: 12.09.06, 10:10 Pozdrowienia dla Onufrego :) *** Autor: Gość: ewa IP: *.d4.club-internet.fr Data: 12.09.06, 11:44 Onufry powinien pokazac kto silniejszy rodzinnym bakteriom . Wystarczy zaprzec sie i wyslac im odpowiednio silna dawke przeciwcial. W przyrodzie mocniejszy wygrywa.:-))))) Za zdrowie Onufrego wypije dzisiaj kieliszek kiru-O!!!!! *** Autor: pinocchio999 Data: 12.09.06, 12:29 Ja tez wypije za zdrowie Onufrego(ale tylko kawe)i zycze mu silnej wiary w szybkie dojscie do zdrowia,bo odpowiednie psychiczne zastawienie,jak udowodniono naukowo pobudza produkcje przeciwcial. ;-) ================== Serdecznie dzieki za ta laurke !!! O. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Rodacy! Jeszcze jedna okazja do pracy w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 19:23 Światowej sławy fizyk i matematyk Stephen Hawking poszukuje nowego asystenta Ogłoszenie zawisło na stronie internetowej jego uniwersytetu w Cambridge w Wielkiej Brytanii. Praca jest od grudnia, co najmniej na rok, z pensją 21-23 tys. funtów rocznie. Stephen Hawking ma 64 lata, cierpi na stwardnienie zanikowe boczne, jest niemal całkowicie sparaliżowany, porusza się na wózku inwalidzkim i porozumiewa za pomocą syntezatora mowy. Mimo to wciąż pracuje naukowo, jest autorem wielu głośnych prac z zakresu kosmologii i czarnych dziur, a także książek popularnonaukowych, m.in. bestsellera wszech czasów "Krótkiej historii czasu". Przyszły asystent ma być młody, po studiach, z prawem jazdy, a poza tym energiczny, troskliwy i godny zaufania. Praca będzie polegała głównie na towarzyszeniu naukowcowi w licznych podróżach zagranicznych. Poprzedni asystent Hawkinga Chris Burgoyne wspomina, że w czasie 17 miesięcy pracy odwiedził Berlin, Chicago, Atlantę, Waszyngton i Boston. Miał także okazję poznać wielkich tego świata, m.in. byłego prezydenta USA Billa Clintona. Asystenta czeka też mnóstwo pracy na miejscu w Cambridge, np. uaktualnianie strony internetowej naukowca, układanie kalendarza spotkań, wykładów i wywiadów Hawkinga, kontakty z mediami, odpowiadanie na listy z całego świata, korekta i przygotowywanie publikacji. Szczegóły: www.admin.cam.ac.uk/offices/personnel/jobs/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Rodacy! Jeszcze jedna okazja do pracy w Angli IP: *.d4.club-internet.fr 12.09.06, 23:42 Ubolewania dla "zdobywcy" jobu. Stephen Hawking to nie tylko najwybitniejszy astro-fizyk naszych czasow, ale rowniez gwiazda na miare Elvisa Presleya. Uwazany w Anglii za najbardziej inteligentnego czlowieka kraju, zajmuje drugie miejsce na liscie najbardziej popularnych osobistosci. Znalazl sie rowniez w dziesiatce najbardziej sexy mezczyzn swiata. Prasa brukowa poluje na "ciekawostki" z jego zycia prywatnego przypisujac maltretowanie go drugiej zonie. Jego ksiazki, popularyzujace wiedze n/t kosmologii podbudowaly jego popularnosc.Wsrod naukowcow uwazany jest za rownego Newtonowi i Einsteinowi. Nie wplywa to na zrobienie z niego gwiazdy mimo woli. Raczej niezwykla medialnosc Hawkinga doprowadzila go do statusu gwiazdy. To tez przyszly asystent bedzie mial wiele pracy w obronie szefa przed paparazzi nie mowiac o cytowanych przez Onufrego innych, ciazacych obowiazkach. Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Rodacy! Jeszcze jedna okazja do pracy w Angli 13.09.06, 00:45 Ta praca wcale nie jest tak dobrze platna,jak sie odliczy podatek i napewno ma obowiazkowe nieplatne godziny nadliczbowe. Stephen Hawking jest"gwiazda"ktorej wiele ludzi potrzebuje,zeby zarobic duzo pieniedzy.Wydawcy jego ksiazek,prasa i wszyscy wokolniego zyja z okruchow,ktore maja przez jego osobe.Fakt,ze on jest w wozku inwalidzkim,mowi przez komputer,stwarza prawie ponadludzka aure.Nie sadze,ze on to wykorzystuje,raczej to jest wina prasy,ale nie jestem pewna,ze gdyby on nie byl w tej sytuacji,mialby takie samo zainteresowanie. Stephen Hawking ostatnio zmienia zdanie o wielu aspektach swojej pracy i juz nie jest taki pewny,ze ma racje. Zobaczymy kto ta prace dostanie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Stephen W. Hawking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 13:20 pinocchio999 napisała: > Stephen Hawking jest "gwiazda" (...) > Fakt,ze on jest w wozku inwalidzkim,mowi przez komputer,stwarza prawie >ponadludzka aure. ===================== Znajomy, ktory spedzil w Cambridge pare lat i uczestniczyl w wielu wykladach S. Hawkinga opowiadal, ze jego stalym dowcipem rozpoczynajacym wyklad bylo przeprosznie widowni, ze bedzie mowil z amerykanskim akcentem. :-))) (Komputerowy syntezator mowy, ktorego uzywal S.H. byl produkcji amerykanskiej.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Stephen W. Hawking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 18:00 Na ponizszej stronie znajdziecie anons ksiazki S. Hawkinga "Poszukiwanie teorii wszystkiego". Nie jest to jedynie historia życia Hawkinga, lecz opowieść o próbach podejmowanych przez niego w poszukiwaniu teorii wszystkiego. ... www.aforyzmy.gsms.com.pl/lid_nauka_fizyka_kwantowa.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Zawyzane ceny czasopism naukowych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 22:26 Wielu uczonych w przeszlosci samemu wydawalo swoje artykuly i ksiazki. (Na przyklad Hoene-Wronski.) Wydawalo sie, ze ta sytuacja nalezy do przeszlosci bo dzis tymi sprawami zajmuja sie wydawnictwa naukowe. Tymczasem oto w protescie przeciwko zawyzaniu ceny czasopisma Topology, przez wydawnictwo Elsevier, do dymisji podal sie caly komitet redakcyjny tego czasopisma. Oto list komitetu redakcyjnego: www.library.uiuc.edu/blog/scholcomm/archives/2006/08/elsevier_journa.html Elsevier prowadzi sporo innych czasopism naukowych i zdaje sie, ze szykuja sie podobne protesty. Byc moze wiec naukowcy wroca do dawnych czasow, kiedy samodzielnie zajmowali sie wydawaniem swoich artykulow i ksiazek ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Zawyzane ceny czasopism naukowych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 00:36 W internecie zawrzalo. Oto przyklad "lagodnej" wypowiedzi pod adresm Elsevier: ================================= # SteveM Says: August 11th, 2006 at 2:14 pm Elsevier are a bunch of gangsters. They also have a vast archive of important material going backs decades that is locked up and now costs a fortune to access. Total ripoff and downright criminal. This material collectively belongs to the scientific community–not them! I needed some old Physics Reports articles from the 70s and 80s and ended up going to the original authors to try and get copies. I succeeded: they were sympathetic and felt that their old articles should be easily available for free or low cost, but it was still a hassle. If Elsevier go under it will be great day. ============================== Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 13:28 Cytuje ze strony KBN: - Dlaczego uniwersytety odmawiają Panu Bogu tytułu profesora? Ponieważ legitymuje się tylko jednym dziełem. Nie ma publikacji w czasopismach listy filadelfijskiej. Jego umiejętności pracy zespołowej są bardziej niż ograniczone. Nikomu nie udało się powtórzyć Jego eksperymentu. Nigdy nie złożył do Komisji Etyki wniosku o pozwolenie na eksperymenty na ludziach (autor: Jan Kozłowski) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce IP: *.d4.club-internet.fr 14.09.06, 18:42 Czy ktos moze mi pomoc?Szukam nazwiska pierwszego odkrywcy trypanosoma z grupy Brucel jako pasozyta odpowiedzialnego za spiaczke afrykanska. Choroba ta, przenoszona z bydla udomowionego i zwierzat zyjacych w stanie dzikim, pojawia sie po ukaszeniu przez muche Tse-Tse.Objawami choroby sa bole glowy, goraczka, bezsennosc w nocy i sennosc w ciagu dnia,zaburzenia psychiczne, wyniszczenie i spiaczka doprowadzajaca do smierci. W Afryce aktualnie zyje 60 milonow osob eksponowanych na te chorobe.Wiem, ze pierwszym odkrywca trypanosoma byl angielski lekarz oficer, ktory w pierwszych latach ubieglego wieku podczas badan laboratoryjnych zakazil sie trypanosomiaza i zmarl podczas ciezkiej podrozy powrotnej do Anglii. W moich zrodlach jest mowa o Forbes i Dutton w Gambii(1901) i o Castellianim w Ugandzie(1902), oraz sporo o E.Jamot.Natomiast o odkrywcy-ofiarze choroby nie znajduje nic((((((((((-: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Spiaczka afrykanska 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 20:50 Prawdopodobnie, Ewo, nastepujacy artykul o D. Bruce i spiaczce afrykanskiej jest Ci znany. Podaje jednak na wszelki wypadek: www.whonamedit.com/doctor.cfm/871.html W szczegolnosci, na koncu jest duza i szczegolowa biliografia o badaniach nad spiaczka afrykanska, z poczatku 20 w. W ktoryms z tych artykulow, powinno sie znajdowac intersujace Cie nazwisko. Bibliography: * Note on the Discovery of a micro-organism in Malta Fever. Practitioner, 1887, 39: 161-170. * The Micrococcus of Malta Fever. Practitioner, 1888, 40: 241-249. * On the Aetiology of Malta Fever. Army Medical Report for 1890: 365. * Sur une nouvelle forme de fievre. Annales de l'Institut Pasteur 1893, April: 289-304. * A note on the staining of leucocytes. Written with Almrod Wright. British Medical Journal, London, 1893, I: 400. * Preliminary Report on the Tsetse Fly Disease or Nagana, in Zululand. Durban, Bennett & Davis, 1895. * Further Report on the Tsetse Fly Disease or Nagana in Zululand. London, 1897. * Malta fever. Twentieth Century Pract, volume 14, new York, 1898. * Tsetse fly disease or nagana. Proceedings of the Royal Society of London, 1901, 2: November-February. * Note on the discovery of a new trypanosome. Lancet, 1902, I: 664. * Progress Report on Sleeping Sickness in Uganda. Written with David Nabarro. Reports of the Sleeping Sickness Commission of the Royal Society, London, 1903, 1: 11-88. * Further Report on Sleeping Sickness in Uganda. Written with David N. Nabarro and E. D. W. Greig. Reports of the Sleeping Sickness commission of the Royal Society, 1903, 4: 1-87. * Report of the Commission on the Nature, Pathology, Causation, and Prevention of Dysentery and its Relationship to Enteric Fever, Part I: Aetiology of African Dysentery. London: HMSO, 1903. * Sleeping Sickness. Statement of Work Done by the Commission. Papers in the Contemporary Medical Archives, WT1 Rst G28/5. * Etiology of sleeping sickness. British Medical Journal, 1903, I: 1343-1352. * Analysis of the results of Professor Wright's method of antityphoid inoculation. Journal of the Royal Army Medical Corps, 1905, 4: 241-245. * Trypanosoma. In: Modern medicine: its theory and practice, in original contributions by American and foreign authors. Edited by William Osler, assisted by Thomas McCrae. Philadelphia and New York: Lea & Febiger, 1907-1910. * Malta fever. In: Osler’s Modern Medicine, volume 3, Philadelphia and New York, 1907. * The Development of Trypanosoma gambiense in Glossina palpalis. Written with E. A. Hamerton, H. R. Bateman, and F. P. Mackie. Proceedings of the Royal Society of London, 1909, 81B, 405-414. * The Morphology of the Trypanosome Causing Disease in Man in Nyasaland. Written with D. Harvey, A. E. Hamerton, J. B. Davey, and Lady Bruce. Proceedings of the Royal Society of London, 1912, 85: 423-433. * Trypanosomes Causing Disease in Man and Domestic Animals in Central Africa. The Croonian lectures. Lancet, 1915, 1: 1323-1330. 1915, 2: 1-6, 55-63, 109-115. * Camping in the tropics. Transactions of the Royal Society of Tropical Medicine and Hygiene, 1916-1917: 10: 199-206. (...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Spiaczka afrykanska 2 IP: *.d4.club-internet.fr 14.09.06, 23:16 Dziekuje, znalazlam! To doktor kapitan Forbes Tulloch przez nieostroznosc ukol sie manipulujac zakazonym materialem.W nastepstwie zachorowal na spiaczke i zmarl w Afryce. Ciekawostka jest ze zrodla franuskie pomijaja wazna dla historii medycyny postac D.Bruce!!!(skandal) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: spiaczka afrykanska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 20:09 Dosc czesto wzmiankowany jest David Bruce, z tym ze on zyl ... za dlugo. =================== Sir David Bruce English military physician / bacteriologist and pathologist, born May 29, 1855, Melbourne, Australia; died November 27, 1931. Associated eponym: Trypanosoma brucei A species of Trypanosoma which is the causative agent of trypanosomiasis in horses and other domestic animals. Sir David Bruce won renown for discovering the bacterial cause of Malta fever and for extensive and fruitful researches on trypanosomiasis. His professional life was spent in the Army Medical Service and the Royal Army Medical Corps, in which he attained the special rank of surgeon general. With his wife he took part in breath-taking adventures in Zululand, Uganda and Natal. Despite hazards and difficulties confronting them, they carried out a series of meticulous experiments and laboratory work and founded the basis of understanding two devastating diseases – Malta fever and sleeping sickness. His closest collaborator was his wife, whose name appears on at least 30 of his 172 published papers. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: los Plutona IP: *.d4.club-internet.fr 15.09.06, 11:57 Od 24 sierpnia b.r. Pluton przestal byc planeta naszego systemu slonecznego. Tak zadecydowal komitet ekspertow-astronomow pod przewodnictwem Owena Gingerich z Uniwersytatu w Harvardzie.Aby miec honor uznania za planete nalezy spelnic trzy kryteria:posiadac orbite wokol gwiazdy, odpowiednia mase i wystarczajaco dominowac wlasne otoczenie. Wobec tych kryteriow nasz system musi sie teraz zadowolic osmioma planetami i pozegnac sie z Plutonem.. Obroncy Plutona w liczbie 300 zbuntowanych naukowcow bezskutecznie protestowalo przeciwko tej decyzji, chcac utrzymac pozycje Plutona jako planete karla. Pomimo roznych decyzji i klasyfikacji nasz system sloneczny nadal sie kreci:- )))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: X Festiwal Nauki !!! , Warszawa 15-24 wrzesnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 16:21 Dzis startuje kolejny Festiwal Nauki w Warszawie. Motto festiwalu: "Brak inwestycji w nauke, to inwestycja w ignorancje". Szczegoly (w tym program): www.icm.edu.pl/festiwal Wiele wykladow i pokazow! Wiele tematow, m.in.: zycie we Wszechswiecie, podroz do wnetrza ciala, dowody niezwyklosci wody, trabka Borsuka, umysly zwierzat, nowe leki i komputery, prawa optyki a wspolczesny makijaz, tajemnice skrzypiec Stradivariego, twierdzenie o powrocie, nanorozki i nanocebulki zmienne piekno ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re:Miedzynarodowy Festiwal Fimow Naukowych IP: *.d4.club-internet.fr 15.09.06, 17:52 Paryz, Muzeum Historii wiedzy,12-15.X.2006 W programie filmy krotko i dlugometrazowe; wiedza i fikcja naukowa www.science-television.com/pariscience/fr/accueil.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: X Festiwal Nauki !!! , 15-24 09. - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 21:20 Oto kilka oryginalnych tytulow niektorych sposrod ok. 500 wykladow i pokazow: Jak rosliny porozumiewaja sie w glebie? Ciekawosc i zabawa wsrod zwierzat. Czarne, biale i laciate: podstawy genetyki umaszczania ssakow. Warszawa w epoce lodowcowej. Reklama jako test kultury. Polska ezoterykow 1867-1939. Tradycyjne gry sportowe Turkow. Nieslubne dzieci w Warszawie w XIX w. Poezja w Polskim Jezyku Migowym. Internetowy Turniej Programow Walczacych. Maxwell, Lorentz, Einstein: oswieceni przez swiatlo. Prawda i mity o parowkach. Malzenstwo-kategoria rozmyta. Ewolucja czy upadek? Drugi wynalazek druku, czyli wizualna rewolucja niejakiego Senefeldera. I TU ZAGADKA: Co takiego wymyslil ten Senefelder? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: X Festiwal Nauki !!! , 15-24 09. - cd. IP: *.d4.club-internet.fr 15.09.06, 23:06 Senefelder wynalazl litografie:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: litografia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 23:29 Tak brawo!!! :-))) Litografia (zob. lit) – technika graficzna zaliczana do druku płaskiego, gdzie rysunek przeznaczony do powielania wykonuje się na kamieniu litograficznym. Jednak niektóre odmiany tej techniki, takie jak kamienioryt czy kwasoryt należą do druku wklęsłego. W litografii rysunek nanosi się na wypolerowanym kamieniu zatłuszczającą kredką lub tuszem. Po naniesieniu rysunku powierzchnia kamienia jest zakwaszana słabym roztworem kwasu z połączeniu z gumą arabską - w ten sposób na nie zarysowanych partiach tworzy się cienka warstewka przyjmująca wodę (warstwa hydrofilna) i jednocześnie odporna na zatłuszczenie farbą (w. oleofobowa). Techniką litograficzną wykonuje się też matryce na płytach aluminiowych - algrafia i na płytach cynkowych - cynkografia. Technikę litograficzną wynalazł w 1798 roku Alojzy Senefelder (1771-1834). Rozwój druku litograficznego doprowadził do powstania druku offsetowego. Litografię stosowali wybitni malarze i graficy: Eugène Delacroix, Henri de Toulouse-Lautrec, Pierre-Auguste Renoir, Henri Matisse, Marc Chagall, Pablo Picasso, Stanisław Wyspiański, Leon Wyczółkowki. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce 16.09.06, 07:54 Dziś obchodziłby urodziny Albert Szent – Gyorgyi von Nagyrapolt – biochemik, urodzony w Budapeszcie 16.09.1893r. Znany głównie z tego, że wyizolował kwas askorbinowy, czyli popularną witaminę C, a otrzymał ją z papryki. Za to odkrycie dostał Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny. A oczywiście stała za tym kobieta, jego żona, która codziennie na śniadanie podawała mu świeżą, zieloną paprykę. Gyorgyi nienawidził smaku papryki, dlatego postanowił ja zbadać w swoim laboratorium – chciał dociec, co w niej jest takiego wyjątkowego, że wszyscy jedzą w dużych ilościach i że jest taka popularna. No i ze zdumieniem skonstatował, że surowa zielona papryka zawiera 150 mg witaminy C na 100 gram produktu. Przypadkowo też natknął się na witaminę P. Dał swojemu przyjacielowi jako panaceum na krwawiące dziąsła dużą dawkę próbki z laboratorium – nieczyszczonej witaminy C . Podczas następnego krwotoku, dał przyjacielowi czystą witaminę C, bo spodziewał się jeszcze silniejszego działania. No i znowu się zdziwił, bo okazało się, że krwotok nie ustapił. Doszedł do wniosku, że właśnie te „brudy”, „substancje pomocnicze”, zmniejszają przepuszczalność naczyń krwionośnych. Stąd się wzięła witamina P (od słowa przepuszczalność). Zatem Gyorgyi bardzo słusznie zauważył, że „odkrycie składa się z dostrzegania tego, co widzą wszyscy i myślenia o tym, o czym nikt nie pomyślał”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Dodatek o witaminach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 14:28 Jako dodatek do swietnego postu e_d propnuje nastepujacy ogolny tekst o witaminach (z polonikiem): =============== Witaminami nazywa się szereg różnych związków które: 1. Są składnikami niezbędnymi w żywieniu człowieka dla normalnego przebiegu szeregu procesów zachodzących w jego tkankach. 2. Nie mogą być wytwarzane przez organizm i muszą być dostarczane z pożywieniem lub w razie potrzeby w postaci preparatów farmaceutycznych, w ilości od kilku do kilkunastu mikrogramów lub miligramów a tylko wyjątkowo do kilkudziesięciu miligramów. 3. Nie są ani źródłem energii, ani materiałem budulcowym. Witaminy są fascynującymi związkami które cechuje niezwykła moc przywracania zdrowia. W niezwykły sposób wbudowują się w przemianę materii ożywiając ją. Komórki naszego organizmu czekają na witaminy, które zjadamy. Gdy nie ma wystarczającej ilości tych życiodajnych substancji przemiana materii zamiera, ludzie szybciej się starzeją i podupadają na zdrowiu. Do normalnego rozwoju organizm człowieka potrzebuje, poza węglowodanami, białkami, tłuszczami i składnikami mineralnymi również niewielkich ilości swoistych substancji organicznych, którymi są witaminy. Odkrycie witamin i wyjaśnienie ich znaczenia dla żywych organizmów wiąże się ściśle z rozwojem nauki o żywieniu. Uczonym, który w roku 1911 otrzymał po raz pierwszy bardzo czynną biologicznie mieszankę i zaproponował dla związków tego typu nazwę witamina (od łac. vita - życie) czyli amina życia był Polak Kazimierz Funk. Pracował nad witaminami w laboratoriach Europy i Stanów Zjednoczonych. W Polsce - w Państwowym Zakładzie Higieny. Tak więc, Kazimierz Funk jest twórcą nauki o związkach, których brak w pożywieniu powoduje powstawanie chorób. Jego zasługą są badania nad wyodrębnieniem czynnika przeciw chorobie beri beri, czyli witaminy B1 (tiaminy). Tiamina jest pochodną amin, więc Kazimierz Funk ochrzcił tę grupę związków witaminami. Choć nie wszystkie witaminy mają budowę aminową nazwa funkcjonuje do dziś ze względów historycznych (wszakże była to pierwsza odkryta witamina). Odkrycie witaminy B1 stało się bodźcem do dalszych poszukiwań czynników przeciwko innym chorobom związanym z niedoborami w pożywieniu. Odkryto przyczyny: gnilca (szkorbutu), krzywicy, kurzej ślepoty, pewnych typów niedokrwistości. Jeszcze około dziesięć lat temu panowało przekonanie, że istnieje trzynaście witamin: A, C, D, E, K oraz osiem różnych witamin B. Dziś znamy trzynaście odmian samej tylko witaminy B, a niektóre z nich (witamina B12 lub niacyna) występują w sześciu rozmaitych postaciach. Każda z nich oddziaływuje odmiennie na przemianę materii. Ze znanych już około 500 karotenów mniej więcej 60 uznaje się za formę występowania witaminy A. Natomiast 110 karotenów działa, w opinii specjalistów, skuteczniej niż sama witamina. Jeśli chodzi o witaminy C i D każda z nich istnieje w postaci czterech różnych molekuł, znamy też cały tuzin odmian witaminy E. Przeciętny Kowalski musi zrozumieć, że zdrowie dzięki witaminie nie jest sloganem, ale nowym kluczem do osiągnięcia tak ważnego celu, jakim jest zachowanie przez nas dobrej kondycji. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Dodatek o witaminach akapit IP: *.d4.club-internet.fr 16.09.06, 19:53 Z calym szacunkiem dla wypowiedzi Onufrego pozwole sobie dorzucic iz definicja witamin jako substancji, ktorych organizm ludzki nie jest w stanie wyprodukowac, jest okresleniem czysto biochemicznym. Poniewaz nie mozemy rozpatrywac czlowieka jako osobnika poza jego srodowiskiem, w podrecznikach medycznych jest mowa o syntezie witamin przez ludzki organizam. Przykladem jest synteza witaminy D w skorze pod wplywem promieni slonecznych, witamin K,B12i H w jelitach z pomoca jelitowej flory bakteryjnej.Do syntezy tych witamin konieczne jest dostarczenie prowitamin, substancji znajdujacych sie w pozywieniu. Synteza witamin w organizmie ludzkim i czynniki zawnetrzne (promienie UV i bakterie) wplywajace na nia sa przykladem jednosci czlowiek-srodowisko. Temat szeroki jak morze:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Dodatek o witaminach akapit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 20:24 Dziekujac Ewie za swietny (jak zwykle) post, zalaczamy jeszcze jeden polonik w zwiazku z witaminami (wyglada na to ze Witaminy to polska specjalnosc w biochemii. ============== Une vitamine est une substance organique, nécessaire en dose infinitésimale au métabolisme des organismes animaux et donc de l'homme. Les vitamines sont des indispensables compléments des échanges vitaux. C'est une molécule organique, un coenzyme (molécule qui participe au site actif d'une enzyme), qui renferme un ou plusieurs radicaux indispensables à la synthèse d'une enzyme ou d'une hormone. L'organisme n'étant pas capable de les synthétiser, ou en quantité insuffisante, elles doivent être apportées régulièrement et en quantité suffisante par l'alimentation. Chez l'être humain, seules trois vitamines sont synthétisées par des bactéries intestinales : les vitamines K, B12 et H. Un apport insuffisant ou une absence de vitamine provoquent respectivement une hypovitaminose ou une avitaminose qui sont la cause de diverses maladies (scorbut, béribéri, rachitisme, etc.), un apport excessif de vitamines liposolubles (A et D essentiellement) provoque une hypervitaminose, très toxique pour l'organisme. Leur découverte est due au biochimiste polonais Dr D'Hondt qui, le premier, isola la vitamine B1 dans l'enveloppe de riz en 1912. Le terme « vitamine » vient du latin « vita » qui signifie vie et du suffixe amine, composé organique issu historiquement de la chimie de l'ammoniaque. « Ammon » est le nom d'un dieu égyptien qui préparait l'ammoniaque près du temple d'Ammon en Libye. =================== Dr D'Hondt ?! Odpowiedz Link Zgłoś
frred Dr D'Hondt??? 21.09.06, 14:17 A to ciekawe, bo to nazwisko zwykle kojarzone jest z zupełnie inną dziedziną i nie z Polską. Nazwisko takie (ale pisane przez małe d) nosił twórca jednego z najbardziej znanych systemów przeliczania głosów wyborców na mandaty parlamentarzystów czy radnych w wyborach proporcjonalnych, stosowanego także w Polsce. System ten polega na tym, że: 1) ilości głosów oddanych na poszczególne listy kandydatów dzieli się przez 1,2,3,4 itd. aż do liczby mandatów do podziału w danym okręgu 2) powstałą w ten sposób pulę iloczynów sortuje się od największej do najmniejszej 3) i mandaty otrzymują te listy, "należące do których" iloczyny znalazły się na szczycie listy. Np. w okręgu jest do podziału 7 mandatów poselskich. Partia A otrzymuje 10 tys. głosów B - 20 tys. C - 30 tys. Gdyby system wyborczy zakładał idealną proporcjonalność, to przydzielono by odpowiednio 1,2,3 mandaty. Ale tu postępuje się inaczej (dalej pomijam słowo "tys."): Dla A: 10:1 = 10 ; 10:2 = 5 ; 10:3 = 3,33 ; 10:4 = 2,5 ; 10:5 = 2 ; 10:6 = 1,66 Dla B: 20:2 = 20; 20: 2 = 10 ; 20:3 = 6,66 ; 20: 4 = 5 ; 20:6 = 3,33 Dla C: 30:1 = 30; 30: 2 = 15 ; 30:3 = 10 ; 30: 4 = 7,5 ; 30 : 5 = 6 ; 30: 6 = 5 Największych 6 iloczynów: 30 (C), 20 (B), 15 (C), 10 (A), 10 (B), 10(C). Czyli akurat w tym przypadku jest tak samo, jak by wynikało z czystej proporcjonalności: A - 1, B - 2, C - 3. Ale w życiu te liczby głosów nie są takie okrągłe i system d'Hondta rozwiązuje problem reszt mandatów (przy czystej proporcjonalności mogłoby się okazać, że któraś partia ma dostać 0,75 posła, inna 1,27 posła itp.). To jest podstawa systemu, a są jeszcze różne modyfikacje, np. sposoby rozwiązania kolizji, gdy iloczyny są równe, próg wyborczy, poniżej którego lista wypada w ogóle z podziału mandatów i in. System ten jest uważany za sprzyjajacy dużym partiom, więc doczekał się "potomstwa" - systemów pochodnych, np. bodajże w systemie Saint-Lague dzieli się liczby głosów przez 1,4, a potem przez kolejne liczby nieparzyste (to ma sprzyjać partiom średnim, dlatego śp. UW walczyła kiedyś o taki sposób liczenia w wyborach parlamentarnych), ktoś wymyślił dzielenie kolejno przez 2,72 , 3,73 i 4,75 (po co i czemu nie przez 4,74 - nie wiadomo) itp. Natomiast do do "polskiego biochemika dr D'Hondta", to wykluczyć się nie da, że taki był. Jest w Polsce niewielka grupa osób o nazwiskach pochodzenia francuskiego, np. przed wojną żył znany językoznawca prof. Jan Baudoin de Courtenay, nb. zgłoszony przez parlamentarzystów mniejszości narodowych jako kandydat na Prezydenta RP w wyborach w 1922r. (odpadł bodaj w I turze, wygrał wówczas zamordowany później w 7 dniu urzędowania Gabriel Narutowicz). Nie wiem, czy popularne na Śląsku nazwisko Dybuła to nie jest zniekształcone Dubois*. (*też zresztą był przed wojną polityk Stanisław Dubois, bodajże z PPS - czy się czytał w brzmieniu polskim, czy francuskim, tego nie wiem). Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Dr D'Hondt??? 21.09.06, 14:19 Aha, i jest (był? bo nie wiem, czy żyje) znany adwokat Dubois, działa(ł) chyba w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: anegdotka o S.Banachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 20:45 Uroczyste zebrania męczyły Banacha i chronicznie ich nie znosił. Gdy otrzymywał zaproszenie na jakieś oficjalne posiedzenie, to zwykle mawiał: "Wiem, gdzie nie będę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 17.09.06, 09:06 "Ne négligez jamais une apparence ou un événement extraordinaire ; c’est généralement une fausse alarme, mais cela peut être une vérité importante." ( Nigdy nie lekcewazcie objawu lub wydarzenia niezwyklego; ogolnie rzecz biorac jest to falszywy alarm, lecz moze to byc wazna prawda) Kto tak powiedzial i o jakim wydarzeniu jest mowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 11:30 A. Fleming , odkrycie peniciliny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 17.09.06, 16:36 Brawo Onufry! Zgodnie z dobrtm zwyczajem forum kilka slow o Aleksandrze Flemingu i jago odkryciu penicyliny. Urodzony w 1881 roku, zmarly w 1955 zasluzyl sie jednym z najwazniejszych odkryc XX wieku. Blyszczacy student uniwersytetu w Londynie, laureat zlotego medlu i posiadacz wielu innych odznaczen wczesnie zainteresowal sie badaniami bakteriologicnym.W 1928 roku zostal mianowany profesorem bakteriologii Uniwerysteckiego Szpitala sw.Marii w Londynie.Funksje profesorskie laczyl z mozolna praca laboratoryjna. Pewnego dnia zauwazyl , ze hodowla streptococus aureus, pozostawiona na kilka dni w chlodniejszej temperaturze, zostala zanieczyszczona sporami plesni. Wokol plesni istniala otoczka w ktorej hodowane bakterie obumarly. Substancje, ktora spowodowala onumarcie bakterii A. Fleming nazwal penicylina.Pomimo prac nad wykrystalizowaniem penicyliny, A.Flemingowi nie udalo sie tego dokonac.Nieco pozniej dwaj badacze z Oxfordu-Florey i Chaim uzyskali krystaliczna penicyline.Od 1943 roku A. Fleming zajmowal sie leczeniem penicylina dotychczas smiertelnych infekcji, otrzymujac i ustalajac dane odnosnie wskazan, dawkowania i czasu leczenia penicylina. W 1945 roku otrzymal nagrode Nobla w dziedzinie medycyny, ktore to odznaczenie bylo jednym z bardzo wielu innych .Odkrycie A.Fleminga wplynelo na ogromny postep w medycynie i nieslychany wprost rozwoj farmakologii. Bylo milowym krokiem w walce z infekcjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Riemann ur.17.09.1826 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 17:21 Dzis obchodzilby urodziny Bernard RIEMANN, jeden z najwiekszych matematykow wszystkich czasow. www-history.mcs.st-andrews.ac.uk/Mathematicians/Riemann.html Napisal tylko 6 prac, a kazda z nich otwierala nowa dziedzine matematyki. Dzis najbardziej presizowym problemem w matematyce jest Hipoteza Riemanna o polozeniu zer funkcji zeta: primes.utm.edu/notes/rh.html Hilbert stawiajac swoje problemy na poczatku 20. wieku i umieszczajac wsrod nich HR, uwazal ze ten problem zostanie rozwiazany w ciagu kilku lat. Tymczasem wciaz pozostaje nierozwiazany, i na poczatku 21. wieku zostal umieszczony na liscie problemow milenijnych z nagroda 1 mln $ za jego rozwiazanie. Podobno Hilbert mial zdolnego studenta, ktory pracowal nad HR i wydawalo sie ze ja rozwiazal. Ale wkrotce znalazl blad w swoim rozumowaniu i tak sie tym zmartwil, ze podupadl na zdrowiu i zmarl. Na jego pogrzebie mowe wyglaszal Hilbert, ktory chcac pokazac nad jak trudnym problemem pracowal jego student, wyglosil regularny wyklad o HR (i to mimo, ze pogrzeb odbywal sie w strugach deszczu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Humor w nauce: Riemann ur.17.09.1826 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 18:14 no proszę, kto by pomyślał, że matematyka moze byc bardziej zabójcza od mikrobiologii ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 22:52 Kto jest autorem powiedzenia: "Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka IP: 82.153.197.* 18.09.06, 01:39 Gottfried Wilhelm Leibniz ! ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 09:43 Gość portalu: pinocchio999 napisał(a): > Gottfried Wilhelm Leibniz ! ============== Tak, brawo!!! Leibniz Gottfried Wilhelm (1646-1716), filozof niemiecki, matematyk, pochodzący najprawdopodobniej z rodziny polskich emigrantów (arian Lubienieckich). Członek Royal Society od 1673. W 1700 założył AN w Berlinie. Bardzo wcześnie wykazał dojrzałość umysłową. Mając lat 15 rozpoczął studia uniwersyteckie. W siedemnastym roku życia był już autorem rozprawy De principio individui. W dwudziestym roku życia został doktorem praw. W swoich rozważaniach filozoficznych łączył różne punkty widzenia: metafizyczny, naukowy, społeczny i religijny. Jego system osiągnął cechy prawie wszystkich poprzedzających go, gdyż był racjonalistyczny, pluralistyczny, indywidualistyczny, dynamistyczny, spirytualistyczny, finalistyczny, harmonistyczny i, co najważniejsze, optymistyczny. System ten był jednak dziełem wyobraźni metafizycznej i posiadał dwa warianty: 1) wariant pluralistyczny, wg którego to, co się dzieje, jest najbardziej celowe i najlepsze. Uznawał, że istnieje wiele substancji (pluralizm metafizyczny), które nazwał terminem zaczerpniętym od G. Bruna monadami. Stwarzając świat, Bóg wybierał tak monady, by stworzyć świat z możliwych najlepszy. 2) wariant panlogiczny, wg którego wszystko w świecie było konieczne, a tym samym nie było miejsca dla wolności. Tego wariantu jednak Leibniz nie ogłosił. Twierdząc, że nie może być wolności, jeśli wszystko, co się substancji przytrafia, jest z góry zawarte w pojęciu, stanął na gruncie panlogizmu. Poza metafizycznym systemem Leibniz wprowadził do filozofii: 1) teorię tożsamości wszystkich zdań i zasadę racji dostatecznej, 2) program kombinatoryki w logice, 3) zasadę ciągłości w metodologii, 4) teorię podświadomości i samowiedzy w psychologii, 5) dynamiczną teorię materii w filozofii przyrody. Najważniejszymi pismami filozoficznymi Leibniza są: De principio individui (1663), Discours de métaphysique (1686), Système nouveau de la nature (1695), Essai de Théodicée... (napisana w 1696, wydana 1710), Nowe rozważania dotyczące rozumu ludzkiego (1714, wydana 1720). W matematyce niezależnie od I. Newtona opracował rachunek różniczkowy (oznaczenia Leibniza są do dziś stosowane), sformułował idee rachunku całkowego i opracował metodę całkowania graficznego, różniczkową teorię krzywych, skonstruował maszynę liczącą (ok. 1670). Autor prac z dziedziny kombinatoryki, prekursor logiki formalnej. Interesował się również polityką - napisał traktat na temat elekcji króla w Polsce: Wzorzec dowodów politycznych (1669, wydanie polskie 1843, 1969). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Cytaty z Leibniza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 13:57 Troche za szybko przeszlismy od Leibniza do innych tematow ;-))) A zatem teraz: Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów Gottfried Wilhelm Leibniz (1646 - 1716), niemiecki filozof, matematyk. * Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach. * Cofamy się, aby skoczyć wyżej. * Doskonałość jest niczym innym, jak ilością rzeczywistości. Doskonałe jest jedynie to, co nie posiada ograniczeń. * Dlatego, że nie znajdujemy, czego szukamy, nie powinniśmy rezygnować z szukania tego, co znaleźć możemy. * Długa jest droga wiodąca od rozumu do serca. * Gdy Bóg rachuje, staje się świat. * Gdyby ten świat nie był najdoskonalszy z możliwych, Bóg by go nie stworzył. * Identyczność tego co nierozróżnialne * Jednostka urojona jest nieomal pomostem między bytem i niebytem, pięknym i cudownym wynalazkiem boskiego ducha. * Jesteśmy tym wolniejsi, im bardziej działamy z inspiracji rozsądku, a tym bardziej zniewoleni, im więcej pozwalamy sobą rządzić namiętnościom. * Kto szuka prawdy, nie powinien liczyć głosów. * Monady są bezokienne * Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem. * Natura nie czyni skoków. * Rozum jest duszą wolności. * Sprawiedliwość nie jest niczym innym jak miłością bliźniego ludzi mądrych. * Wtedy gdy wyniknie spór pomiędzy dwoma filozofami, nie będzie już potrzebny trud naukowej dysputy większy niz trud dwóch rachmistrzów. Wystarczy, jeśłi obaj siądą przed swoimi maszynami do liczenia i powiedzą do siebie (być może z przyjemnym usmiechem): No to policzymy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 09:50 Jako dobra ilustracje zdania: "Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem." proponuje ciekawy artykul zwiazany z "muzyka liczb pierwszych" i B. Riemannem: plus.maths.org/issue28/features/sautoy/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 18.09.06, 19:40 Na temat muzyki i liczenia napisano wiele muzykologicznych rozpraw. Faktem jest, ze istnienie 7 podstawowych nut,a razem z poltonami i brzmieniem mineur i majeur jest ich 24. Kombinacja takiej liczby w roznych odstepach czasu i roznych dlugosciach brzmienia daje ogromny wachlarz mozliwosci. Tak po krotce o liczbach w muzyce. Tymniemniej pozostaje tajemnica dlaczego pewien rodzaj muzyki opartej wylacznie na matematycznych obliczeniach( Xenakis, Boulez) porusza raczej uczucia intelektualne, a nokturny Chopina, zwlaszcza w wykonaniu Samson François, wzbudzaja inne emocje( u niektorych n.p. lzy). Byc moze tajemnica ta jest indywidualna odpowiedzia na roznego rodzaju matematyczna kombinacje nut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:23 To teraz 2 dowcipy o muzykach na okrase wykladu Ewy: *** Do malca koncertującego we Frankfurcie podszedł jakiś nastolatek i powiedział: - Wspaniale grasz! Ja nigdy się tak nie nauczę. - Dlaczego? Jesteś już całkiem duży. Spróbuj, a jeśli nie wyjdzie, to zacznij pisać utwory. - Ja już piszę. Wiersze... - To interesujące. Pisać dobre wiersze jest chyba jeszcze trudniej niż pisać muzykę. - Dlaczego, całkiem łatwo. Spróbuj... Rozmówcami byli Mozart i Goethe. *** Ktoś spytał Schonberga, jak mu idzie praca pedagogiczna w zakresie kompozycji. - Znakomicie - odpowiedział. - Znowu udało mi się zniechęcić do komponowania jednego ucznia. *** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 18.09.06, 23:02 i jeszcze Quel est le comble du musicien ? Essayer de mettre la flûte enchantée de Mozart dans l'ouverture de Carmen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:34 Warto tez dodac ze polskim kompozytorem, ktory badal matematyczne struktury w muzyce byl nie kto inny jak mistrz muzyki lekkiej, latwej i przyjemnej - uroczy "Starszy Pan": Jerzy Wasowski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 18:57 O jakim uczonym mial w r. 1826 wyrazic nastepujaca opinie wielki norweski matematyk Abel: "X jest niezmiernie milym czlowiekiem, ale niestety jest rownie stary jak kamienie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:32 Uczony ten byl matematykiem, wczoraj obchodzilby urodziny i jego nazwisko nosi ulica w 17. dzielnicy Paryza. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: 82.153.195.* 19.09.06, 16:23 Nie jestem pewna,ale to moze jest Adrien-Marie Legendre? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: 82.153.195.* 19.09.06, 16:35 Nie wiem dlaczego,ale jakies gremliny podpisuja sie za mnie o999! Pozdrowienia, pinocchio999 ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: 82.153.195.* 19.09.06, 16:37 Ale to dziwne,teraz wszystko jest w porzadku. ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.d4.club-internet.fr 19.09.06, 16:27 Mi sie wydaje ze chodzi o L.N. Carnot, tyle ze z urodzinami cos nie tak???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.d4.club-internet.fr 19.09.06, 16:37 pinocchio dobrze zgadla, A.M. Legendre urodzil sie 18 wrzesnia, byl znanym matematykiem i jego nazwisko nosi ulica w XVII dzielnicy Paryza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:01 Tak, brawo !!! A.M. Legendre - to jest dobra odpowiedz. Rzeczony cytat Abela znajduje sie pod koniec artykulu: www-history.mcs.st-andrews.ac.uk/Biographies/Legendre.html A oto garsc informacji po polsku: Adrien-Marie Legendre (18 września 1752–10 stycznia 1833) to matematyk francuski. Był członkiem francuskiej Akademii Nauk. Jego prace dotyczą statystyki, teorii liczb, algebry, analizy matematycznej i geodezji. Niektóre z jego osiągnięć: * zaproponował wzór na liczby pierwsze 2n2 + 29, jest on jednak nieprawdziwy dla n=29, * zaproponował inny wzór na liczby pierwsze n2 + n + 17, jest on jednak nieprawdziwy dla n=17, * opracował metodę najmniejszych kwadratów, * udowodnił wraz z Dirichletem, że równania x^3 + y^3 = z^3 i x^4 + y^4 = z^4 nie mają rozwiązań w liczbach naturalnych, * był autorem cenionego podręcznika z geometrii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:06 errata merytoryczna: tekst polski skopiowalem z Wikipedii, ale watpie by Legendre popelnil takie bledy - O. : * zaproponował wzór na liczby pierwsze 2n^2 + 29, jest on jednak nieprawdziwy dla n=29, * zaproponował inny wzór na liczby pierwsze n^2 + n + 17, jest on jednak nieprawdziwy dla n=17, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Adrien Marie Legendre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 18:24 Podaje lepszy tekst po polsku o naszym bohaterze: *** Adrien Marie Legendre urodził się 18 września 1752 roku w Paryżu. Dzieciństwo i młodość spędził w rodzinnym mieście, tutaj też kończył College Mazarin. Bardzo wcześnie interesował się wszelkiego rodzaju zagadnieniami matematycznymi. Sprzyjały temu rozwijające się we Francji szkoły wojskowe i inżynieryjne, w których szczególny nacisk kładziono na nauki matematyczne. W latach 1775-1780 Legendre był profesorem l'Eecole Militaire (Szkoła wojskowa) w Paryżu, następnie w l'Ecole Normale. Opracował wtedy kilka zagadnień związanych z balistyką. W 1782 roku otrzymał za te prace nagrodę Akademii Berlińskiej, a w roku 1785 powołano go na członka Academie des Sciences (paryskiej Akademii Nauk). W latach 1787-1789 Legendre interesował się pracami Monge'a związanymi z równaniami różniczkowymi. Niektóre z tych zagadnień uogólnił i poszerzył. Zajął się również teorią liczb. W swej książce „Teoria liczb" zgromadził tyle materiału dotyczącego różnych twierdzeń o liczbach całkowitych, że praca ta zachowała swą wartość do chwili obecnej. W roku 1794 Legendre wydał podręcznik „Geometria elementarna", w której - podobnie jak wielu współczesnych mu matematyków - starał się udowodnić aksjomat Euklidesa o prostych równoległych. W 1798 r. ukazały się pierwsze prace naukowe Legendre'a, przetłumaczone na język polski przez Karczewskiego i przez Hreczynę w 1834 r. W 1799 r. w drugim wydaniu „Geometrii elementarnej" podał dowód, że suma kątów trójkąta nie może być mniejsza niż 180°. Legendre zajmował się między innymi funkcjami eliptycznymi, funkcjami sferycznymi (wielomiany Legendre'a), rachunkiem wariacyjnym (kryterium istnienia ekstremum całki Legendre'a), wyznaczaniem orbit komet, zagadnieniem liczb pierwszych. Doszedł nawet na drodze empirycznej do pewnego wzoru pozwalającego obliczyć z dość dużym przybliżeniem ilość liczb pierwszych w zakresie do jednego miliona. Dowodu jednak nigdy nie podał. Legendre pracował nad wieloma zagadnieniami, którymi zajmował się młodszy od niego o 25 lat Gauss. W 1806 r. odkrył równocześnie z nim metodę najmniejszych kwadratów; dał również podstawy teorii pomiarów geodezyjnych. Rozwiązywał niektóre problemy praktyczne, na przykład zajmował się wyznaczaniem stopnia szerokości geograficznej między Dunkierką i Boulogne. W 1808 r. Legendre mianowany został dożywotnim zwierzchnikiem uniwersytetu, w 1816 r. egzaminatorem l'Ecole Polytechniąue, a wkrótce potem inspektorem geodezyjnym. W latach 1816 i 1825 Legendre podał uzupełnienia do drugiego wydania „Teorii liczb". Zmarł 10 stycznia 1833 roku. *** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinnnochio999 Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: 82.153.195.* 19.09.06, 18:36 Oh,Onufry,wlasnie mialam zwrocic Ci uwage na ta pomylke,ale mnie uprzedziles!; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 19.09.06, 19:38 Prosze o podanie nazwiska uczonego ktory; -zainteresowany teatrem napisal sztuke(klapa totalna) -mial klopoty ze studiami -z tego powodu zajal sie praca w laboratorium -dzieki czemu dokonal waznych odkryc w dziedzinie fizjologii czlowieka -co doprowadzilo go na piedestal -jego pogrzeb byl pierwszym uznanym we Francji za narodowy czlowieka nauki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 21:06 To moze byc ktos z tej czworki: Charles Louis Alphonse Laveran Alexis Carrel Charles Robert Richet Charles Jules Henri Nicolle ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 19.09.06, 22:41 Pudlo! Ulica noszaca jego nazwisko znajduje sie w V dzielnicy w Paryzu, metro Censier- Daubenton. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 22:48 Claude Bernard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 19.09.06, 23:06 Brawo! A Daubenton kim byl? I co znaczy Censier? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 23:19 Gość portalu: ewa napisał(a): > A Daubenton kim byl? pionier anatomii porownawczej > I co znaczy Censier? czynszownik, ale moze tu chodzi o cos innego ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 19.09.06, 23:26 eeee, Onufry, wacpan wiesz wszystko!!!! censier=owszem czynszownik, ale takze miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 23:30 Eee - ja wiem, ze nic nie wiem. Malo znam sie na biologii i medycynia, ale V. Dzielnice w Paryzu znam bardzo dobrze ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 19.09.06, 23:11 Brawo!! A kim byl Daubenton? I co znaczy "censier" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Claude Bernard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 09:02 Wypada cos dodac o naszym bohaterze: Claude Bernard (1813-1881) - naukowiec francuski specjalizujący się w zakresie badań medycznych. Jego prace wykazały znaczenie homeostazy organizmu. Opisał rolę trzustki w procesie trawienia, a także drogę przebywaną przez tlen w organizmie. Zbadał i opisał też zasady reakcji odruchowych. Wiecej informacji mozna znalezc w tekscie angielskim: en.wikipedia.org/wiki/Claude_Bernard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Claude Bernard IP: *.d4.club-internet.fr 20.09.06, 15:03 Dla milosnikow wina beaojolais mala informacja. W regionie tego wina, w miejscowosci Saint-Julien znajduje sie muzeum Clauda Bernarda. Warto tam wstapic. Usytuowane w rodzinnym domu naukowca wypelnione jest pamiatkami po nim i informacjami o jego pracach. Mozna znalezc tam zbiory roslin, ktorych metabolizm studiowal, probowki i szklane kolby do prac nad fermentacja i wiele innych przedniotow-srodkow do poszukiwan. Claudowi Bernardowi zawdzieczamy wiedze o roli trzustki i o energetycznym dzialaniu cukru oraz jego przemianie i skladowaniu w organizmie. Uczony ten, dzisiaj jest nieco zapomniany pomimo wzrastajacej krzywej zachorowan na cukrzyce 2. Uchronic sie od niej mozna dzieki wiedzy wniesionej przez C. Bernarda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka na 20.09. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 09:37 Kto jest autorem nastepujacego powiedzenia: "A Mathematician is a machine for turning coffee into theorems." (Matematyk jest maszyna przetwarzajaca kawe w twierdzenia.) Uczony ten goscil w naszym watku nader czesto. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka na 20.09. IP: 91.84.61.* 20.09.06, 11:45 Paul Erdos! ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka na 20.09. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 12:06 Tak brawo!!! Dzisiaj mija 10-ta rocznica jego smierci. Zmarl 20.09.1996 w Warszawie. Przypomnijmy anegdote o nim: Re: Humor w nauce Autor: Gość: Onufry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Data: 23.01.06, 09:54 W czasie II Wojny Światowej Erdos wybrał sie na spacer z dwoma kolegami matematykami po plaży Long Island. Weszli oni do strefy zakazanej i zostali zatrzymani przez straż. Nastepnie zostali rozdzieleni i każdy przesłuchany osobno. Przesłuchanie Erdosa przebiegało tak: - Co Pan robił na plaży? - Spacerowałem. - Dokąd Pan szedł? - Donikąd. - To co Pan robił na plaży? - Dyskutowaliśmy matematykę. - A dokładniej? - Dyskutowaliśmy pewną hipotezę. - Jaką hipotezę? - Nieważne - okazała sie fałszywa. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Pal Erdos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 16:39 Pal Erdos napisal: "Bog ma pozaskonczona ksiege, w ktorej sa zapisane wszystkie twierdzenia i najlepsze dowody i gdy jest dobrze usposobiony, pokazuje nam na moment jej fragment. Mysle, ze nie trzeba nawet wierzyc w Boga, a tylko w istnienie takiej ksiegi." Oto calkiem kompetentny tekst z polskiej Wikipedii o Pale Erdosu: pl.wikipedia.org/wiki/Paul_Erd%C5%91s Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Pal Erdos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 17:08 A to jest znacznie bardziej interesujacy tekst o Palu Erdosu, ale w j. angielskim: bookbuzz.com/MBIO_About_Erdos.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Pal Erdos IP: 82.152.199.* 20.09.06, 20:28 Onufry,dzieki za ten wspanialy tekst o Paul Erdos,to jest niesamowicie interesujace i wyglada na to,ze bede w piatek szukac jego calej biografii,bo to naprawde fascynujaca osoba. Ale napewno nie tak fascynujaca jak TY. pozdrawiam, ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Pal Erdos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 23:51 Dziekuje za komplement i zareczam, ze Pal Erdos to byla indywidualnosc nie do podrobienia. Jak on spotykal nieznajomego matematyka, to nie pytal o imie i nazwisko tylko pytal: "Jakie jest Pana/Pani twierdzenie?" ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Humor w nauce: do milosnikow pajakow! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:59 Dobry wieczor, Przekazuje nastepujaca wiadomosc zaczerpnieta z "Wiedzy i Zycia": Do miłośników pająków Donosimy, że Queensland Museum w Brisbane w Australii, aby zgromadzić fundusze na rozwój muzem, ogłosiło przetarg na prawo nazwania 200 nowych gatunków jadowitych pająków. Osoby cierpiące na arachnofobię mogą przełamać swoje obrzydzenie, obdarowując jednego z pająków własnym nazwiskiem. Za odpowiednią opłatą oczywiście. Więcej informacji pod adresem www.nameaspider.com Pozdrawiam Wszystkich, Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:21 Poniewaz zaliczylismy architekture do naszego kregu zainteresowan, na dzis wieczor jest taka zagadka: Ktory z (wielkich) architektow jest autorem powiedzenia: "Architekci czesto kryja swe pomylki dzikim winem, zas panie domu majonezem." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 23:31 Nie pozostaje nic innego, tylko podac wskazowke ;-))) Państwo Francja Region Franche-Comté Departament Haute-Saône Położenie 47° 42' N 6° 39' E Powierzchnia 23,57 km² Populacja (1990) - liczba ludności 3088 - gęstość 131 os./km² Kod pocztowy 70250 Kod INSEE 70451 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: 91.84.51.* 21.09.06, 00:39 Leonardo da Vinci!! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idiotka!!!! Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: 82.153.196.* 21.09.06, 00:58 Oh,Onufry nie przeczytalam Twojej wskazowki i wogole tego pytania dobrze icos mi sie skojarzylo z miejscowoscia Ronchamp i kaplica.Moj mozg jest zamkniety !!! Na pomoc! ;))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: 82.153.196.* 21.09.06, 01:01 Ta powyzsza idiotka,to ja pinocchio999 ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 08:40 Cieplo, cieplo, cieplo :-))) Tak, ten architekt zaprojektowal kaplice w Ronchamp Notre Dame du Haut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: 82.153.196.* 21.09.06, 09:45 Le Corbusier?.ale on nie byl francusem. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Le Corbusier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 14:07 Gość portalu: pinocchio999 napisał(a): > Le Corbusier?.ale on nie byl francusem. Tak brawo!!! To ze Le Corbusier nie byl z pochodzenia Francuzem (bo byl Szwajcarem) nie przeszkadza nam uwaz go za architekta francuskiego, czy powiedzmy szwajcarsko-francuskiego, a juz zupelnie nie przeszkazdalo mu zbudowac wiele budowli we Francji, jak np kaplica w Ronchamp ;-))) Patrz: pl.wikipedia.org/wiki/Le_Corbusier A to zdjecia kaplicy w Ronchamp: www.demel.net/fs-ronchamp.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Le Corbusier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 14:48 Oto kilka innych powiedzen Le Corbusiera: * Dom jest maszyną do mieszkania. * Jestem wykolejeńcem. Nie udało mi się niczego w życiu dokonać. (o sobie samym, wypowiedź z 1957) * Paryż jest potwornością. o Paris est un monstre (fr.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Le Corbusier IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 14:53 Byl Francuzem pochodzenia szwajcarskiego. W 1930 roku przybral obywatelstwo francuskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: 82.153.196.* 21.09.06, 09:48 Mam straszne problemy z polaczeniem internetowym i jest mi bardzo trudno cokolwiek pisac,poniewaz co kilka minut wszystko sie wylacza. ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 10:33 Onufry dal popalic ze wskazowka na Le Corbusiera! To teraz prosze o nazwisko architekta tego budynku: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e8/Bank_of_china_night.jpg/180px-Bank_of_china_night.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: 82.153.196.* 21.09.06, 10:49 I.M.Pei,to jest BOC Tower. :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Ieoh Ming Pei IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 15:22 Brawo! Architekt amerykanski(naturalizowany w 1955r), urodzony w 1917r. w Chinach znany jest ze swych purystycznych realizacji .W 1983r. na zamowienie prezydenta François Mitteranda zaprojektowal piramide Louvru. Wykonana ostatecznie w 1988r. konstrukcja ta poczatkowo wzbudzila gwaltowna polemike, aby ostatecznie stac sie emblematem Paryza i zdetronizowac wieze Eiffela.;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 15:14 Jaki (wielki) architekt glosil zasade: "Weniger ist mehr." (Mniej - znaczy wiecej) :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 15:26 Robert Venturi ! ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Nowa zagadka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 15:38 Ktory z bardzo slynnych architektow doznal w swoim zyciu morderstwa pracownikow i pozaru jego pieknego domu? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Nowa zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 15:54 pinocchio-co za horror, czyzby pracownicy zamordowali tego slynnego architekta i podpalili mu chate? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio9999 Re: Nowa zagadka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 16:13 Oh,nie,on nie zostal zamordowany,tylko jego domowi pracownicy. Wybacz mi moje niezdarne pisanie,ale jestem chora,mam goraczke i trudno jest mi myslec. Powodzenia z ta zagadka! pozdrawiam, biedna pinocchio, ;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Nowa zagadka-wskazowka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 16:35 Tan dom,ktory sie spalil,nazywal sie Taliesin.Teraz to juz powinno byc oczywiste kto to jest! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Nowa zagadka-wskazowka IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 17:03 Frank Lloyd Wright, sorry za dowcip, nieladnie zrobilam, ale nie wiedzialam ze jestes chora((((-: Mam nadzieje ze nic powaznego i szybko wyleczysz sie- Pozdrawiam E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio Re: Nowa zagadka-wskazowka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 17:10 Tak,bravo!!! Jestem tylko strasznie przeziebiona,dzieki za pozdrowienia,ten dowcip byl fajny! FLW byl b.intersujaca a zarazem okropna osoba! pozdrawiam, pinocchio, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Frank Lloyd Wright IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 17:24 Oto co Wikipedia mowi o FLW: pl.wikipedia.org/wiki/Frank_Lloyd_Wright A oto powiedzenie FLW bardzo przypominajace to Le Corbusiera: "Lekarz może pogrzebać swoje błędy, architekt może jedynie doradzić klientowi by zasadził winorośl." ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 16:54 Gość portalu: pinocchio999 napisał(a): > Robert Venturi ! ;)))) ============ Niestety to nie jest dobra odpowiedz. R. Venturi powiedzial: "Mniej znaczy nudniej" na sentencję Miesa van der Rohe'a: "Mniej znaczy więcej", bo tu chodzilo wlasnie o Miesa van der Rohe'a: pl.wikipedia.org/wiki/Ludwig_Mies_van_der_Rohe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: L. Mies van der Rohe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 17:11 Kilka innych powiedzen Mies van der Rohe'a * Bóg tkwi w szczegółach. (lub: Bóg przejawia się w detalu) o Gott ist im Detail (niem.) o Opis: przypisywane, parafraza powiedzenia Der Teufel steckt im Detail (Diabeł tkwi w szczegółach) * Lepiej jest być dobrym, niż być oryginalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 17:13 Oh,Onufry jaka porazka,zaraz kupuje tego pajaka z Australii,jak Alicja zaproponowala i nazwe go Twoim imieniem!!!!!!!!!! pobita,chora,biedna pinocchio, pozdr, ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: do pinocchio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 17:29 Droga Pinokio, Szczerze podziwiam Twoje zmaganie z choroba i zywe uczestnictwo w watku. Zycze Ci szybkiego i skutecznego powrotu do zdrowia. Jestem dumny, ze urocze zwierzatko w Australii bedzie nosilo moje imie ;-)))))))))) Pozdr. O. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio Re: Humor w nauce: do pinocchio IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 17:44 i nazwisko tez!!!! ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 17:51 W departamencie 78, na polnocny zachod od Wersalu znajduje sie budowla jego dziela, ktora blizniaczo przypomina....Wersal.Jak nazywa sie ten architekt? P.S.(dla Onufrego) We wskazowce moge podac namiary geograficzne(dl./szer) miejscowosci ktora gosci te budowle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 18:30 P. de L'Orme albo J.A. Durcercau Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 19:23 albo-to jest brak odpowiedzi Onufry! ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 19:28 wlasnie! nie ma odpowiedzi, nie ma wskazowki!O! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 19:34 P. de L'Orme Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 19:57 Nie sadze aby pytanie bylo sformuowane precyzyjnie. Jezeli chodzi o budowle blizniaczo podobna do Wersalu, to podobno jakis chinski miliarder sobie cos takiego zafundowal ale w Chinach, Jezeli chodzi o departament 78 (rozumiem ze we Francji) to to co udalo mi sie znalezc i cop wydaje sie miec jakies szanse to palac: www.archinform.net/projekte/12238.htm?ID=0352390c2f3597181028bdf55a113da8 ktorego architektem byl P. de L'Orme. Jezeli to jest bledna odpowiedz, to prosze o wskazowke, ale precyzyjna ;-))) O. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 20:16 Odpowiedz jest bledna. Wskazowka(bardzo precyzyjna): wspomniana poprzednio budowla nie jest dokladna replika Wersalu, tylko ma jego ksztalt. W nazwie tego obiektu jest slowo"jezioro". W miejscowosci, w ktorej znajduje sie obiekt, znajduje sie rowniez siedziba jednego z najwiekszyh na swiecie przedsiebiorstw konstrukcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 21:23 Gość portalu: ewa napisał(a): > Odpowiedz jest bledna. > Wskazowka(bardzo precyzyjna): wspomniana poprzednio budowla nie jest dokladna > replika Wersalu, tylko ma jego ksztalt. W nazwie tego obiektu jest > slowo"jezioro". W miejscowosci, w ktorej znajduje sie obiekt, znajduje sie > rowniez siedziba jednego z najwiekszyh na swiecie przedsiebiorstw > konstrukcyjnych. ======================== Ewo, Dziwi mnie jedna rzecz. W spisie interesujacych obiektow architektonicznych Departamentu 78 nie ma obiektu o powyzszej charakterystyce ?!?! Patrz: www.archinform.net/ort/2042.htm?ID=2b3110726f6f3e2d15c0a242676bbe6c Jak to rozumiec? O. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 22:33 Ewo,ja sie z tego jeszcze bardziej rozchoruje! Czy to moze jest Ricardo Bofill? Palacio d'Abraxas und Les Arcades du Lac? ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 22:37 Brawo, bravissimo!!!!!!! pinocchio rozwiazala zagadke! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, maly komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 22:47 Gratuluje Pinokio, mam nadzieje ze to jej ulzy w chorobie, tylko, Ewo, ten obiekt NIE lezy w Departamencie 78 a 93 !!! : www.archinform.net/projekte/4909.htm?ID=2ba9e0feb32c5f6f90346a02cf1e32a3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 21.09.06, 22:45 A ten rejestr jest do bani!Napisze do nich o wniesienie poprawek. Les Arcades du Lac znajduja sie w Saint Quentin-en- Yvelines(78) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 wieczorna zagadka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 22:55 Jakie zwierzatko mial Schrodinger? ;)))) ps.mimo,ze rozwiazalam Ewy zagadke,wcale nie jest mi lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio Re: wieczorna zagadka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 23:11 To jest z humorkiem! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: wieczorna zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 23:37 Droga Pinokio, Ta zagadke juz kiedys (daawno temu) przerabialismy. Ale jezeli to poprawi Twoje samopoczucie, to powtorzmy: Erwin Schrödinger zamknął kiedyś kota w pudełku wraz z trucizną i promieniotwórczym atomem. I zaczął się zastanawiać, czy to możliwe, iż kot może być tam jednocześnie i żywy, i martwy, jak na pozór wynikało z praw mechaniki kwantowej. Aby uspokoić obrońców zwierząt dodajmy, że był to tylko eksperyment myślowy. W świecie atomu zdarzają się rzeczy fantastyczne - elektron może tkwić jednocześnie w dwóch różnych miejscach, np. może w tym samym momencie przelatywać przez dwie sąsiednie szczeliny. Jak się zachowa kot? To pytanie do dziś nurtuje fizyków kwantowych, a najsłynniejszy w fizyce kot nosi nazwę kota Schrödingera. Zycze Ci szybkiego powrotu do zdrowia, O. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio Re: wieczorna zagadka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 23:52 Drogi Onufry, skad ja mam wiedziec,ze ta zagadke juz tutaj przerabialiscie,jak mnie tutaj nie bylo?Wyglada na to,ze musze przeczytac wszystkie wpisy,co nie jest taki zly pomysl,poniewz duzo bym sie nauczyla,ale chyba maz by sie ze mna rozwiodl,dzieci by sie wyprowadzily,bylabym bez pieniedzy i na bruku,ale z laptopem w reku i ciagle na HwN! Dziekuje za podtrzymywanie mnie na duchu. Chcialam dac Ci nastepna zagadke:kto powiedzial;"moje mysli podrozuja okreznymi drogami,jak londynskie taksowki"ale zaoszczedze Ci duzo czasu,bo to jest niemozliwe do rozwiazania,poniewaz to ja to powiedzialam!Zgadnij czy ja mam nadal goraczke? pozdr, p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: wieczorna zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 00:07 To bedzie list wyjasniajacy: Gość portalu: pinocchio napisał(a): > skad ja mam wiedziec,ze ta zagadke juz tutaj przerabialiscie,jak mnie tutaj nie bylo? To nie byl z mojej strony zarzut. Po prostu chcialem powiedziec ze znam rozwiazanie bo to juz bylo. Po takiej ilosci postow, powtorki musza sie zdarzac ;-) >Wyglada na to,ze musze przeczytac wszystkie wpisy, Absolutnie nie! Z werwy jaka prezentujesz trudno wyczuc, czy jeszcze masz goraczke. Ale idzie ku lepszemu :-))) Pozdr. O. P.S. Ehh - lepiej nie bede nic wiecej dodawal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Ricardo Bofill IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:59 Troche informacji o architekcie, ktory byl bohaterem ostatniej zagadki. Ricardo Bofill (born December 5, 1939) is a Spanish architect of a Jewish descent. He was born in Barcelona and studied at the Architectural School in Barcelona, and later in Geneva. Bofill is one of the main representatives of postmodernism in architecture. Wiecej: en.wikipedia.org/wiki/Ricardo_Bofill Odpowiedz Link Zgłoś