Humor w nauce

    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: czapka niewidka tuz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 23:12
      Poniewaz mam na razie dosyc zagadek, proponuje przejsc z powrotem do
      anegdot, historyjek lub po prostu ciekawostek naukowych z usmiechem.
      Oto taka ciekawostka z :-))) :

      Czapka niewidka tuż-tuż

      Może nie czapka, tylko peleryna. Wierzchnie okrycie zapewniające niewidoczność,
      dotychczas będące w posiadaniu nielicznych szczęściarzy w rodzaju Harry'ego
      Pottera, może stać się powszechnie dostępnym produktem. Taką przynajmniej mają
      nadzieję badacze John Pendry z Imperial College w Londynie i Ulf Leonhardt z
      University of St. Andrews, którzy niezależnie od siebie osiągnęli postęp w
      badaniu tzw. metamateriałów. Są to kompozyty o niezwykłych własnościach -w
      szczególny sposób odchylają fale elektromagnetyczne.
    • Gość: Onufry Re: Dzis Noc Badaczy na Festiwalu Nauki ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 09:05
      Noc Badacza odbędzie się jednocześnie w wielu krajach Europy wieczorem – nocą
      22/23 września. Jej celem ma być przybliżenie społeczeństwu sylwetki badacza,
      ukazanie specyfiki jego pracy, ale też i podkreślenie, że nie jest on żadnym
      dziwolągiem zamkniętym w wieży z kości słoniowej, że ma swoje zainteresowania
      poza zawodowe, rodzinę, lubi określone książki i muzykę, jest jednym z nas.
      Naukowcy, to ludzie o różnorodnych charakterach, zainteresowaniach i marzeniach.
      Ich wspólną pasją jest poznawanie – i tą pasją chcą się z Wami podzielić.

      Szczegolowy program:

      www.icm.edu.pl/festiwal/2006/?url=27

      :-))))))))))))))
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Geniusze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 09:30
      Cytuje za dzisiejsza GW:

      Geniusze się tworzą, nie rodzą - do takiego wniosku po latach analiz doszli
      psycholodzy i neurolodzy. Jeżeli masz wystarczająco dużo samozaparcia, możesz
      zrobić z siebie drugiego Einsteina

      Myślisz, że nigdy nie dorównasz genialnemu naukowcowi Stephenowi Hawkingowi?
      Mylisz się. Każdy z nas może być jak Hawking, tylko trzeba nad tym popracować. W
      Anglii pojawiła się właśnie książka, która podsumowuje wieloletnie badania nad
      ludźmi szczególnie uzdolnionymi. - To nie jest magia, a nawet nie natura.
      Geniusze powstają, kiedy do inteligencji tylko nieznacznie wyższej od
      przeciętnej doda się niezwykłą siłę do pracy i odpowiednie warunki - mówi pismu
      "New Scientist" redaktor owej książki, psycholog Anders Ericsson. - To oznacza,
      że właściwie każdy z nas może zostać mistrzem w jakiejś dziedzinie.

      W ten sposób, parafrazując słowa Thomasa Edisona, który mawiał, że geniusz to w
      99 proc. pot, naukowcy ukuli formułę, że geniusz to: 1 proc. inspiracji, 29
      proc. dobrych wskazówek i zachęty oraz 70 proc. potu. - Geniusze zazwyczaj
      pracują pięć razy więcej niż ludzie, którzy chcą być w jakiejś dziedzinie dobrzy
      - twierdzi Anders Ericsson. Inną regułą jest zasada dziesięciu lat. Mówi ona, że
      nim poczujesz geniusz w zasięgu ręki, musisz wytrwale pracować przez minimum
      dziesięć lat. Taki Mozart na przykład, choć zaczynał w wieku trzech lat,
      pierwsze dzieła, które przeszły do historii, napisał dopiero jako nastolatek.

      Jednak psycholodzy, którzy na co dzień mają do czynienia z wyjątkowo zdolnymi
      dziećmi, są sceptyczni. - To bardzo jednostronne podejście - mówi dr Izabela
      Krauze z Centrum Usług Psychologicznych. - Według moich doświadczeń oprócz
      ciężkiej pracy musi być ta "iskra boża". Choć to prawda, że mam bardzo dużo
      przykładów zmarnowanych talentów - dzieci z niezwykłymi zdolnościami, które nic
      nie osiągnęły, bo zaniedbały pracę. Jaka jest więc recepta na geniusza? Według
      dr Krauze to przede wszystkim rozsądek. Jeżeli dziecko szczególnie się czymś
      interesuje i dobrze mu to wychodzi, trzeba rozwijać w nim pasje. Ale nie można
      przesadzać, bo nadmiar obowiązków, szczególnie w młodym wieku, może nawet
      doprowadzić do choroby. - Bieganie po podwórku i zabawa z innymi dziećmi
      przyniosą dużo więcej dobrego - mówi dr Krauze.

      :-)))
    • Gość: Alicja Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 16:57
      Dzien Dobry,

      Przekazuje 2 rewelacje z "Wiedzy i Zycia" :)) :

      Całowanie jest przez wielu uważane za zajęcie przyjemne, ale teraz
      uznano je także za pożyteczne. Nie tylko przyspiesza krążenie krwi
      (i potencjalnie prowadzi do dalszych zachowań zmniejszających stres)
      lecz także, jak twierdzi Amerykańska Akademia Stomatologii Ogólnej,
      przyczynia się do zapobiegania próchnicy zębów. Zwiększone wydzielanie
      śliny w czasie pocałunku przyspiesza mianowicie proces remineralizacji
      niewielkich ubytków szkliwa zębowego.



      Wiadomo nie od dziś, że praca jest zajęciem stresującym. Jak wynika z
      badań Stuarta Brody'ego, zrelacjonowanych w "New Scientist", nic tak
      dobrze nie łagodzi stresu jak uprawianie miłości. Brody wie o tym nie
      z autopsji, lecz z pomiarów ciśnienia krwi u 46 ochotników obojga płci,
      którzy dzielili się z nim swymi intymnymi przeżyciami.


      Wszystkich serdecznie pozdrawiam,
      Alicja
    • Gość: Alicja Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 21:00
      Dobry wieczor,

      Oto jeszcze jedna rewelacja z "Wiedzy i Zycia":


      Nieśmiałość szkodzi zdrowiu

      Bądźcie śmiali i towarzyscy! Nieśmiałość aż o 40% zwiększa groźbę przedwczesnej
      śmierci wywołanej chorobami krążenia - twierdzi dr Donald Lloyd-Jones i jego
      koledzy z Northwestern University w Chicago po zbadaniu 2 tys. mężczyzn. Prace
      nad tym, jak ośmielić nieśmiałych, trwają.


      Alicja
      • Gość: yepestis Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 10:58
        no to ja chyba za długo nie pożyję
        • Gość: Onugry Re: Humor w nauce: do yepestis :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 12:46
          Alez droga yepestis,

          Zycze Ci bys pozyla dlugo i nam spiewala takie piosenki:

          Re: Mordujemy piosenki
          Autor: Gość: yepestis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Data: 14.09.06, 21:07

          kiedy byłem małym chłopcem, hej
          brałem kokę, brałem kokę i wąchałem klej
          odkąd nową mam strzykawkę
          biorę se podwójną dawkę, hej

          ;-))))

          Piosenka ta porusza wazny problem uzywek w nauce i innych
          aktywnosciach. Wiadomo co bral Witkacy, bo on zapisywal
          na swoich rysunkach i obrazach. Banach nie wyjmowal papierosa
          z ust - wszystkie zdjecia Banacha bez papierosa sa wyretuszowane.
          Erdos bral ciagle amfetamine. Gdy zalozyl sie z kims ze
          przez 30 dni nie bedzie bral, i zaklad wygral, stwierdzil:
          "To opoznilo matematyke o 30 dni."

          Takze, droga yepestis, poruszylas temat rzeka ;-)))
      • framberg Re: Humor w nauce 27.09.06, 23:34
        Coś odwrotnie - taki dziwny naukowiec.
        Kiedyś na studiach istniało przeszkolenie wojskowe przez jeden rok. Na
        zajęciach wykładowcami byli zawodowi wojskowi. Jeden z nich (w Lublinie) tak
        tłumaczył przyczyny prowadzenia wojen w średniowieczu:
        "rycerze ten tego żeby ordery"
        Zapisałem to w zeszycie ;-)
      • framberg Re: Humor w nauce 27.09.06, 23:44
        Miałem za zadanie oznaczyć niezidentyfikowaną sól. Do dyspozycji miałem dwie
        probówki z anionami i kationami. Najpierw reakcje grupowe, po znalezieniu grupy
        reakcje na oznaczenie dokładne. Śpieszyło mi się bo za godzinę miałem pociąg w
        Beskidy. Nie starczyło czasu więc zaryzykowałem i wylosowałem grupę. Zacząłem
        reakcje szczegółowe - w probówce był już kwas siarkowy, dolałem azotowego,
        pojawiła się zielona obrączka na styku płynów i zaczęła nagrzewać szkło. Myślę,
        że nie trzeba było wstrząsać bo wybuchło mi w ręce. Skoczyłem pod kran by obmyć
        twarz i ręce, fartuch do kosza (pewnie już się fajczył) a sam zacząłem się
        zbierać do wyjścia. Prowadząca zajęcia to wszystko wytrzymała, podobno po moim
        wyjściu omdlała bo zobaczyła, że wypiłem coś okropnie zielonego z kolby. To
        była galaretka, którą rozpuściłem sobie w wodzie bo mi się pić chciało a nic
        nie było w sklepiku na korytarzu. Fajnie było być młodym ;-) Wszystko wydawało
        mi się dość normalne.
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Festiwal Nauki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 22:03
      Wsrod animatorow FN sa fizycy warszawscy. Przypomnijmy 2 anegdoty
      o jednym z nich.

      Leopold Infeld (1898 - 1968)
      Fizyk polski, zajmował się teorią względności, zorganizował w Uniwersytecie
      Warszawskim silny ośrodek badań fizyki teoretycznej.

      Leopold Infeld gdy organizował Instytut Fizyki Polskiej Akademii Nauk w
      Warszawie to odwiedził Marcina Mięsowicza w jego mieszkaniu w Krakowie i
      zaproponował mu przeniesienie do Warszawy. Chcąc się wykręcić Mięsowicz powiedział:
      - Ja mam w Krakowie cały zespół współpracowników, których nie mogę opuścić.
      Infeld odrzekł:
      - To żadna trudność, przeniesiemy do Warszawy wszystkich, których pan będzie
      potrzebował.
      Ale sprytny Mięsowicz podszedł do okna, a mieszkał tuż przy rynku i wskazał
      wieżę Kościoła Mariackiego.
      - Ale ja mam tu wspaniały widok, którego nie chcę stracić.
      Infeld odrzekł:
      - No tak, tego widoku nie możemy przenieść do Warszawy.

      ***

      Leopold infeld wszystko chciał załatwiać, zaczynając od najwyższego szczebla.
      Podczas wizyty w Warszawie wybitnego fizyka austriackiego Victora Weisskopfa
      Infeld postanowił z nim iść do kina. Gdy przy kasie było kilka osób Infeld
      przyzwyczajony do rozmowy z najwyższymi władzami przedstawił się bileterce i
      zażądał widzenia z dyrektorem kina. Na odpowiedź, że dyrektora nie ma zaczął
      głośno besztać personel za nieporządek i brak dyscypliny. Weisskopf obserwował
      tę niezrozumiałą scenę i gdy dowiedział się o co chodzi, rzekł:
      Przecież przy kasie nie ma tłoku i zapewne są jeszcze bilety.
      Infeld zreflektował się i ze śmiechem podszedł do kasy.

      ;-)))
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: patriotyczny post 2200 :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 22:22
      Mikołaj Kopernik (1473 - 1543)

      W 1516 roku Krzyżacy próbowali zdobywać zamek Olsztyn, którego dowódcą
      był Kopernik. W czasie oblężenia cała załoga cierpiała na chorobę.
      Kopernik wykrył, że przyczyną jest spożywanie chleba. Niestety, w warunkach
      oblężenia spożywanie czegoś innego nie było możliwe. Kopernik wysnuł,
      że szkodzi nie tyle chleb, ile raczej sposób jego spożywania na zamku.
      Kromki ówczesnego chleba, dość twardego, z grubo zmielonej mąki, nie
      dało się szybko zjeść. Często jedli w marszu i często zdarzało im się
      upuścić chleb na ziemie, otrząsali go i zjadali. A przy okazji połykali
      całą masę brudu. I być może to właśnie, jak podejrzewał Kopernik, a nie
      sam chleb, było przyczyną tajemniczej epidemii. Lekarz-astronom wpadł
      na pomysł, aby powierzchnię chleba posmarować jakąś jasną, jadalną substancją,
      tak aby na jej tle łatwo było zauważyć ewentualne zabrudzenia, a w razie
      potrzeby brud wraz z ochronną warstwą usunąć z bochenka. Do tego celu
      znakomita okazała się mocno ubita śmietana, czyli masło.
      I tak powstała kanapka.

      ***

      Maria Skłodowska - Curie (1867-1934)

      Maria Skłodowska - Curie chociaż jest uznawana za obrończynię kobiet,
      to nie popierała wszystkich nowości. Krótko przed śmiercią widząc nowe
      buty swojej córki zwraca się do niej:
      - Och moje biedactwo, jakież okropne obcasy. Nie, nigdy mnie nie przekonasz,
      że kobiety są stworzone do chodzenia na szczudłach.

    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: teoria i eksperyment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 09:52
      Dedykowane pinocchio z zyczeniami powrotu do zdrowia :-)))


      Z dowcipow fizycznych:

      Teoria jest to cos w co nikt nie wierzy oprocz autora.

      Eksperyment to jest cos w co wszyscy wierza oprocz autora.


      :-)))
      • Gość: ewa Re: Humor w nauce: Ignacy Lukasiewicz IP: *.d4.club-internet.fr 23.09.06, 11:40
        Jan Józef Ignacy Łukasiewicz (1822 - 1882) was a Polish pharmacist and inventor
        of the first method of distilling kerosene from seep oil. He was the founder of
        the Polish oil industry and one of the pioneers of oil industry in the world.
        Among his achievements were the discovery of the refining of kerosene from
        crude oil (1852), kerosene lamp (1853), the founding of the first oil well
        (1854) and the building of the first oil refinery (1856).

        Czyzby ten wynalazca byl odpowiedzialny za gwaltowne ocieplenie Ziemi?
        • framberg Re: Humor w nauce: Ignacy Lukasiewicz 27.09.06, 23:10
          Owszem.
    • Gość: Onyfry Re: Humor w nauce: Ciekawosc-pierwszy krok do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 13:03
      NAUKI !!!

      Gdy Konfucjusz wybierał sobie ucznia, po długich poszukiwaniach wyłonił dwóch
      równie biegłych w kaligrafii i astronomii. Zapytał ich o motywację. Jednym
      kierowała chęć bycia pożytecznym, drugim ciekawość. Konfucjusz wybrał drugiego.

      Wiecej o ciekawosci w nauce:

      serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3638213.html
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 17:50
      Ludwig Eduard Boltzmann (1844 - 1906)
      Fizyk austriacki, zwolennik poglądów atomistycznych, zajmował się zjawiskami
      cieplnymi i stworzył podstawy fizyki statystycznej.

      Boltzmann w okresie gdy miał małe dzieci w niedziele rano, jeśli była ładna
      pogoda udawał się z wózkiem do pobliskiego parku. Tam siadał na ławce i
      przeprowadzał skomplikowane rachunki. Od czasu do czasu przytomniał, spoglądał
      na zegarek i gdy zbliżała się pora obiadu, spieszył z wózkiem do domu. Był
      jednak roztargniony, toteż zdarzało się, że wracał do domu sam. Przyzwyczajeni
      do tego mieszkańcy zaraz odprowadzali wózek. Pewnego dnia miejscowy policjant
      przyprowadził wózek, zanim jeszcze dotarł tam Boltzmann.
      - Bardzo dziękuję - rzekła doń żona Boltzmanna - Ale czy może pan jeszcze
      przyprowadzić do domu męża, bo obiad stygnie.
      • Gość: Onufry Re: Trudne zycie zon naukowcow cd. :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:24
        Karl Schwarzschild (1873 - 1916)
        Fizyk i astronom niemiecki, przedstawił rozwiązania równań Einsteina, obliczył
        promień obiektu, z którego nie może wyjść światło, zwanego obecnie promieniem
        Schwarzschilda.

        Schwarzschild był człowiekiem bardzo roztargnionym. Świadczy o tym zabawna
        historia opowiadana przez Maxa Borna. W pewnej restauracji w Getyndze młodzi
        profesorowie i wykładowcy uniwersytetu zwykli się zbierać na lunch.
        Schwarzschild był jej stałym bywalcem aż do czasu swego małżeństwa. Parę tygodni
        po ślubie pojawił się jednak niespodziewanie przy stoliku i wdał się w dyskusję
        z kolegami. Po jakimś czasie jeden z obecnych zapytał:
        - Jak się panu podoba życie człowieka żonatego?
        Schwarzschild złapał się za głowę, zarumienił się i z okrzykiem:
        - Życie człowieka żonatego, ojej, zupełnie zapomniałem! - i wybiegł z restauracji.
        • Gość: Onufry Re: Trudne zycie zon naukowcow cd. :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 10:54
          Nicolaas Bloembergen (ur. 1920)
          Fizyk amerykański pochodzenia holenderskiego, otrzymał w 1981 roku Nagrodę Nobla
          za odkrycie masera trójpoziomowego.

          Kiedy w 1964 r. Amerykanin Charles Townes otrzymał Nagrodę Nobla z fizyki za
          skonstruowanie lasera rubinowego, ofiarował żonie na pamiątkę kosztowny rubin.
          Gdy potem w roku 1981 laureatem nagrody został Nicolaas Bloembergen, odkrywca
          masera trójpoziomowego, jego żona upomniała się o odpowiedni klejnot, powołując
          się na przykład Townesa.
          - Moja droga, jeśli tak bardzo chcesz, to jestem skłonny pójść w ślady Townesa.
          Muszę cię jednak ostrzec, że mój laser pracuje na cyjanku - odparł Bloembergen.
          • Gość: Onufry Re: Trudne zycie zon naukowcow cd. :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 11:35
            Powtorzenie:

            Re: Humor w nauce
            Autor: Gość: Onufry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
            Data: 13.01.06, 23:36

            Lars Ahlfors (1907-1996) wielki fiński mistrz analizy zespolonej i laureat
            Medalu Fieldsa lubił tęgo popić. Był znany z tego, że wieczorem tęgo zakrapiał,
            a następnego dnia rano, trzeźwy, świeży i ogolony wygłaszał znakomity wykład.
            Miał cudowną małżonkę, która na party, gdzie serwowano "tylko" piwo przynosiła
            w torebce butelkę whiski; a wręczając mu ją mówiła: "Lars, tak będzie szybciej!"
            • Gość: Onufry Re: Trudne zycie zon naukowcow cd. :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:35
              Wilhelm Conrad Roentgen (1845 - 1923)
              Fizyk niemiecki, otrzymał jako pierwszy nagrodę Nobla z fizyki za odkrycie
              nowego promieniowania, nazwanego przez niego promieniowaniem X, a obecnie
              zwanego promieniowaniem rentgenowskim oraz zbadanie wielu własności tego
              promieniowania.

              Roentgen po odkryciu tajemniczych promieni X, wykonał również pierwsze zdjęcie
              rentgenowskie. Jako królika doświadczalnego użył własną żonę i uwiecznił jej
              dłoń z pierścieniem. Nie wiedząc, że promienie X są szkodliwe, naświetlał dłoń
              żony aż 20 minut, podczas gdy obecnie zdjęcia trwają ułamki sekund. Żony
              wielkich uczonych muszą się więc bardzo poświęcać!
              • Gość: Onufry Re: Trudne zycie zon naukowcow cd. :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 10:34
                Sir John Joseph Thompson (1856-1940)
                Fizyk angielski, trzymał w 1906 roku nagrodę Nobla za teoretyczne i
                doświadczalne badania nad przepływem gazów i za odkrycie swobodnych elektronów,
                wyznaczył stosunek masy do ładunku elektronu.


                Jedną z pasji Thompsona było uczęszczanie na wszelkiego rodzaju wyprzedaże,
                gdzie lubił kupować różne rzeczy. Związana jest z tym zabawna anegdota. Otóż
                pewnego ranka pani Thomson, budząc się w sypialni, zauważyła, że mąż już wyszedł
                na wczesny poranny wykład, ale na poręczy krzesła wiszą jego spodnie. Przerażona
                myślą, że John Joseph w roztargnieniu zapomniał ich na siebie włożyć, szybko
                zatelefonowała do portiera instytutu.
                - Czy profesor Thomson już wszedł? - zapytała.
                - Tak, proszę pani, niedawno.
                - Czy... wyglądał normalnie? - pytała dalej żona.
                - Najzupełniej normalnie - odparł zdziwiony portier.
                Okazało się, że poprzedniego dnia John Joseph kupił na wyprzedaży kolejne
                używane spodnie i idąc na wykład, od razu je założył.
                • Gość: Onufry Re: Trudne zycie zon naukowcow cd. :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 20:12
                  Sokrates (469 - 399 p.n.e.)
                  Grecki filozof, pierwszy zastosował rozumowanie indukcyjne, ustalił warunki
                  metodologiczne definicji, twierdził, że istnieje powszechna i obiektywna prawda

                  Niektórzy nie mogą powstrzymać się od udzielania ciągłych pouczeń i reprymend.
                  Jedną z najbardziej znanych postaci była Ksantypa, żona sławnego filozofa
                  Sokratesa. Ponieważ Sokrates znany był ze swej szlachetności, żył w wielkim
                  niedostatku, ucząc za darmo. Podobno także nie spełniał wobec młodej żony swoich
                  obowiązków małżeńskich. Ksantypa wciąż karała go za takie postępowanie,
                  wygłaszając złośliwe komentarze, a nawet wylewając mężowi pomyje na głowę. Toteż
                  gdy pewnego dnia do Sokratesa przyszedł młody człowiek, pytając, czy ma się
                  żenić? Filozof odpowiedział: "Cokolwiek uczynisz, będziesz potem żałował".
    • yepestis Re: Humor w nauce 23.09.06, 19:03
      dzięki, Onufry za podnoszenie na duchu
      w mojej głowie narodził się kiedys taki dialog:
      -... i żyli długo i szczęśliwie?
      - nie, ona zdradziła go z Bromkiem. On tego nie przeżył, dla niej ta miłość też
      okazała się zbyt toksyczna

      *bromek etydyny- silnie rakotwórczy związek do wybarwiania DNA, świeci na
      pomarańczowo w UV

      PS. jesli chodzi o zamordowane piosenki to najlepsze moim zdaniem było:
      Więc chodź, przyłożę ci deską
      raz żółtą, a raz niebieską :)
      • Gość: yepestis Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 15:42
        jaka choroba poruszała sie jak koń ;)??
        • Gość: ewa Re: Humor w nauce IP: *.d4.club-internet.fr 24.09.06, 18:56
          suchoty byly galopujace!
          • Gość: yepestis Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:42
            tak! z książek typu "Ania z Zielonego Wzgórza" pamiętam, że ludzie w XIX wieku
            nigdy nie chorowali na gruźlicę, tylko właśnie suchoty, i to często galopujące.
            Hmm, teraz nikt nie powie, że komuś AIDS galopuje
            • Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 21:12
              Droga yepestis,

              Te Twoje zagadki czy komentarze biologiczne, medyczne etc. bardzo urozmaicaja
              watek, dlatego PROSIMY O WIECEJ!

              :-)
            • yepestis Re: Humor w nauce 26.09.06, 11:31
              Niedobrze
              otworzyłam dziś najnowszego Newsweeka, a taM duzy artykuł pt:
              "SUCHOTY ZNÓW GALOPUJĄCE"
    • Gość: Onufry Re: Jak Kepler szukal zony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 23:15
      Oswiadczenie (do feministek): Ponizszy tekst nie jest tekstem seksistowskim.
      Opisuje prawde historyczna.

      ***

      Johannes Kepler (1571 - 1630)
      Astronom i matematyk niemiecki, uczeń Tycho de Brache, na podstawie obserwacji
      sformułował prawa obrotu planet wokół Słońca, zwane obecnie prawami Keplera.

      Po śmierci swojej pierwszej żony w 1911 roku Kepler został sam z dwójką małych
      dzieci. Nic więc dziwnego, że zaczął się rozglądać za drugą żoną. Poszukiwania
      prowadził równie systematycznie i wnikliwie jak swoje dociekania astronomiczne,
      a potem szczegółowo opisał je w długim liście do przyjaciela.
      Wybierał spośród 11 kandydatek, które mu przedstawiano. Pierwsza była w dość
      zaawansowanym wieku i miała dwie córki na wydaniu. Kepler odrzucił ją, ponieważ
      zraził go cuchnący oddech i niejasne poglądy w sprawach religii. Zainteresował
      się jedną z jej córek, ale też mu nie odpowiadała, bo chociaż dobrze
      wykształcona, była przyzwyczajona do życia w luksusie. Trzecia, panna z Czech,
      podobała się Keplerowi, jednak okazało się, że wcześniej dala już słowo innemu.
      Kepler byt niemal zdecydowany poślubić czwartą kandydatkę, wysoką i atletycznie
      zbudowaną, ale pojawiła się piąta, Susanne, która przyrzekała miłość, skromność
      i oszczędność oraz że będzie kochała jego dzieci. Tymczasem pasierbica Keplera
      Regina przedstawiła mu szóstą kandydatkę, szlachetnie urodzoną i z majątkiem.
      Kepler miał jednak wątpliwości, czy jest dostatecznie dojrzała, i obawiał się
      wydatków na wystawne wesele. Siódma kandydatka była niezdecydowana. Ósma -
      niezbyt ładna i pospolicie urodzona. Dziewiąta miała wiele zalet, ale chorowała
      na płuca, Kepler więc szybko się wycofał, udając, że kocha inną. Kandydatka
      numer 10, zamożna i gospodarna szlachcianka, nie grzeszyła urodą i Kepler pisał
      w liście, że nie wyobraża sobie kontaktów cielesnych ze względu na wielki
      kontrast między nimi. Kepler był chudy i zasuszony, a ona niska i gruba".
      Jedenasta kandydatka, gospodarna szlachcianka, przez cztery miesiące nie
      przysłała żadnej odpowiedzi.
      Ostatecznie Kepler wybrał ostatecznie numer piąty. Ślub odbył się w październiku
      1613 roku. Susanne Kepler okazała się bardzo dobrą żoną i urodziła aż siedmioro
      dzieci.
      • Gość: ewa Re: Czy wiecie ze IP: *.d4.club-internet.fr 24.09.06, 23:43
        naukowy znalezli bialko(p16ink4a), ktore wystepuje jedynie w komorkach
        starzejacych sie. Bialko to ma wlasciwosci chronienia przed chorobami
        nowotworowymi. Czyli niebawem nalezy sie spodziewac pigulki antyrakowej!
        Ciekawostka jest ze organizm ludzki produkuje te proteine jedynie w starszym
        wieku prawdopodobnie dlatego, ze w miare starzenia sie ryzyko na zachorowanie
        na nowotwor wzrasta.
      • Gość: yepestis Re: Jak Kepler szukal zony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 19:49
        Unufry, przepraszam, że się czepiam, ale wyszła Ci zabawna literówka: "Po
        śmierci swojej pierwszej żony w 1911 roku Kepler..."
        • Gość: Onufry Re: Jak Kepler szukal zony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 20:06
          Gość portalu: yepestis napisał(a):

          > Unufry, przepraszam, że się czepiam, ale wyszła Ci zabawna literówka: "Po
          > śmierci swojej pierwszej żony w 1911 roku Kepler..."

          Ha Ha Ha , widocznie "6" z mojej klawiatury fiknela koziolka!
          A kto to aplelowal do mnie aby nie poprawiac literowek. Nie moge sobie
          przypomniec tego nicku, ale jak sobie przypomne, to ... ;-))))))))
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 10:44
      Ktory z wielkich architektow powiedzial:

      "Jestesmy po to, aby humanizowac mechaniczna
      forme materialu."
      • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 12:30
        Chodzi tu o architekta finskiego, ktory staral sie powiazac
        funkcjonalnosc z krajobrazem i rzezba terenu.
        • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 14:38
          Kilka realizacji tego architekta: sanatorium w Paimio, Finlandia Talo w
          Helsinkach, politechnika w Otaniemi.

          ;-)
          • Gość: Alicja Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 15:02
            Dzien Dobry,

            Po tylu wskazowkach odpowiedz jest latwa: Alvar Aalto.

            Pozdrawiam
            Alicja
            • Gość: Onufry Re: Alvar Aalto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 15:18
              Gość portalu: Alicja napisał(a):

              > Dzien Dobry,
              >
              > Po tylu wskazowkach odpowiedz jest latwa: Alvar Aalto.

              ============

              Tak, brawo!!!


              A.A. byl ceniony za swoje humanistyczne podejście do architektury. Jego prace
              obejmują architekturę, meble i wyroby szklane. Był jednym z pierwszych i
              najbardziej wpływowych architektów skandynawskiego ruchu modernistycznego oraz
              od 1928 członkiem Congrès International d'Architecture Moderne. Najważniejsze
              prace to gmach kongresowy Finlandia Talo w Helsinkach i zespół szkół
              uniwersytetu technologii w Helsinkach. Do wyrobów szklanych Aalto'a należy m.in.
              światowej sławy "Wazon Aalta".

              Główne dzieła

              * willa Mannera w Töysä, 1923
              * biblioteka w Wyborgu, 1927
              * sanatorium gruźlicze w Paimio, 1928
              * dom własny w Riihitie, 1935-1936
              * pawilon fiński na wystawie światowej w Nowym Jorku, 1938
              * villa Mairea w Noormarkku, 1938-1939
              * Wyższa Szkoła Techniczna w Espoo koło Helsinek, 1949-1974
              * dom wielorodzinny na wystawie Interbau w Berlinie, 1955


              Kilka powiedzen zwiazanych z Aalto:

              "The very essence of architecture consists of a variety and development
              reminiscent of natural organic life. This is the only true style in architecture."
              Alvar Aalto is cited by Göran Schildt in his book "Alvar Aalto; The Decisive
              Years"(Rizzoli, 1986)

              "Finland is with Aalto wherever he goes. It provides him with that inner source
              of energy which always flows through his work. It is as Spain is to Picasso and
              Ireland to James Joyce."
              Sigfried Giedion

              "There are only two things in art - humanity or its lack. The mere form, some
              detail in itself, does not create humanity. We have today enough of superficial
              and rather bad architecture which is modern."
              Alvar Aalto, 1957

              "Yes, of course you can and must fly, but it should be with one foot on the
              ground - or at least a big toe."
              Alvar Aalto

              Patrz takze

              virtual.finland.fi/netcomm/news/showarticle.asp?intNWSAID=26966
    • Gość: Alicja Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 16:26
      To znow ja Alicja z nastepujaca wiadomoscia z "Wiedzy i Zycia":

      Tłusty smak

      Grupa francuskich badaczy ogłosiła w "Journal of Clinical Investigation", że
      (przynajmniej u szczurów i myszy) język wyposażony jest w wyspecjalizowane kubki
      smakowe reagujące na tłuszcz. Przez długie lata sądzono, że wszystkie smaki są
      kombinacją zaledwie czterech podstawowych: słodkiego, gorzkiego, słonego i
      kwaśnego. Przed paru laty do tej czwórki dodano jeszcze umami, czyli smak
      "mięsny". Dobry tłuszczyk byłby szóstym.


      Pozdrawiam Wszystkich,
      Alicja
      • Gość: yepestis Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 20:14
        Umami, tak ponoć smakuje glutaminian, który obecnie znajdziecie niemal na (iw)
        kazdym opakowaniu. Dawno temu moja babcia przywiozła sobie, bodajże z Chin,
        paczkę guutaminianu, aby go dodawac do pichconych przez nią dań kuchni
        chińskiej. Od paru lat paczka leży nie ruszana, nie ma takiej potrzeby.

        Glutaminian (Gln) produkowany jest na skalę przemysłową na drodze fermentacji
        przez bakterię Corynebacterium glutamicum, która, po pewnych modyfikacjach,
        jest wykorzystywana także do produkcji innego aminokwasu - lizyny.
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 22:28
      Jak sie nazywal wybitny architekt ekspresjonistyczny,
      ktory urodzil sie w (obecnym) Olsztynie?
      • Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 25.09.06, 22:54
        Erich Mendelsohn
        zbyt latwe, Onufry, prosimy o cos mocniejszego!
        • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:13
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > Erich Mendelsohn
          > zbyt latwe, Onufry, prosimy o cos mocniejszego!

          ==========

          Tak, brawo!!! (W Olsztynie niewiele osob wie, ze skromna kapliczka
          przy dworcu Olsztyn Miasto, to jedna z pierwszych, jezeli nie pierwsza,
          realizacja E. Mendelsohna, ktory zbudowal pozniej slynne Obserwatorium
          Einsteina).

          Wiecej w interesujacym artykule:

          pl.wikipedia.org/wiki/Erich_Mendelsohn
        • Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 25.09.06, 23:16
          Byl laureatem Pritzkel Prize w 1994r. Jest autorem Cité de la musique w Paryzu.
          Jak nazywa sie ten architekt?
          • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 00:13
            Byc moze Christian de Portzamparc, ale znalazlem to nazwisko
            poslugujac sie internetem, a nie wlasna glowa i dlatego
            powinienem zostac zdyskwalifikowany ;-))))))
            • Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 09:17
              Brawo!
              Tutaj przeglad jego tworczosci
              www.chdeportzamparc.com/
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:24
      Ktory z wielkich architektow jest bohaterem procesu
      beatyfikacyjnego?
      • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Nowa zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 08:56
        Ktory z wielkich architektow jest bohaterem procesu
        beatyfikacyjnego, rozpoczetego w 1992 r. ?
        • Gość: ewa Re: Humor w nauce: Nowa zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 09:09
          Antonio Gaudi(tez znalezione w internecie)
          • Gość: Onufry Re: Antonio Gaudi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 09:39
            Sztuka i styl

            Architekt w pierwszych swych dziełach zgodnie z duchem epoki czerpał z neogotyku
            (inspirowanym porjektami francuskiego architekta, Eugène Viollet-le-Duc). W
            związku z tym projektował budynki o rysach gotycko-mauretańskich (te style
            krzyżowały się w Hiszpanii często). Za manifest Gaudiego należy uznać Casa
            Vicens w Barcelonie (1883-1888), dom dla bogatego przedsięborcy Manuela Vicensa.
            Widać w tym przykładzie zapowiedź nowego stylu, który już wkrótce Gaudí wypracował.

            Styl Gaudiego był bardzo rzeźbiarski oraz secesyjny. Wykorzystywał paraboliczne
            łuki, fantastyczne formy i zawiłe desenie oraz organiczne kształty podpatrywane
            w przyrodzie. Nawiązywał niekiedy do płynności podwodnego świata. Dziś jest
            uważany za prekursora architektury biomorficznej.

            Z narastaniem doświadczenia Gaudí zaczął mocniej ekperymentować w projektach.
            Wykorzystywał regułę równowagi krzywej łańcuchowej, tworząc model przestrzenny
            budynku i badając na nim siły grawitacji. Testował przytym wytrzymałośc różnych
            materiałów (bazalt, granit). Testował także rózne rodzaje oświetlenia. Dla
            osiągnięcia ciekawszego efektu do projektowania używał luster, fotografii.
            Odwoływał sie także do gemometrii innej niż Euklidesa. Do zdobienia powierzchni
            wykorzystywał kataloński styl mozaiki trencadis. Z tego okresu pochodzą dzieła
            uważane za najdojrzalsze, np. Colonia Güell, Casa Milá, czy właśnie Sagrada Familia.

            Gaudí miał wielu krytyków swojej pracy wśród społeczństwa i prasy. Koło sztuki
            jaką uprawiał nie sposób było przejść bez milczenia, ale nie były to krytyki
            wielkich rozmiarów. Jeden z ówczesnych filozofów, Francesc Pujol, określił to
            nastepująco: W pracach Gaudíego zdumiewywało to, że choć nikogo nie zachwycały,
            to jednak nikt nie ośmielił sie powiedzieć tego wprost, ponieważ jego styl sam
            sie broni.

            wiecej:

            pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Gaud%C3%AD
            • Gość: pinocchio999 Re: Antonio Gaudi IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.09.06, 10:07
              Ktory z wybitnych polskich matamatykow jest zalozycielem Impangy?
              ;)))))
              • Gość: pinocchio999 Witam znowu na Forum IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.09.06, 11:03
                Witam znowu na Forum!
                Bedac chora z uwaga chytalam wszystko o bakteriach i virusach!
                Moze poprosze Cie Yepestis o duuuuuzzzooo wiecej wpisow na te tematy

                Pozdrowienia dla Wszystkich,

                pinocchio



                • Gość: Onufry Re: Witam znowu na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 11:18
                  wazny e-mail w poczcie
              • pinocchio999 Yepestis 26.09.06, 11:10
                Kiedys czytalam bardzo ciekawy artykul o rosyjskich bakteriologach,ktorzy
                odkryli.ze virusy ktore sa w szpitalnym zbiorniku na odchody,atakuja super
                bakterie,ktore przedtym byly niemozliwe do zwalczania?To tak z grubsza,czy wiesz
                dokladnie o co chodzi?
                pozdr,
                pinocchio
                ;))))
                • yepestis Re: Yepestis 26.09.06, 11:29
                  Hej
                  Myslę, że chodzi o bakteriofagi, a superbakterie to zapewne bakterie oporne na
                  wszystkie stosowane antybiotyki (niestety takich szczepów przybywa, a gdybym
                  miała ich szukac, to w pierwszej kolejności udałabym sie do szpitala).

                  Bakteriofagi atakuja specyficzne szczepy, zależnie od posiadanych przez nie
                  receptorów i mają niewiele wspólnego z działaniem antybiotyków. Takim
                  receptorem jest jakies białko na powierzchni komórki bakterii; po rozpoznaniu
                  receptora wirus łączy się z komórką, a nastepnie wstrzykuje do niej swój
                  materiał genetyczny. Następnie (tak w baaardzo duzym skrócie) materiał
                  genetyczny wirusa i białka jego otoczki są namnażane w komórce godpodarza, a po
                  zapakowaniu kwasów nukleinowych do białka wirus niszczy komórke a jego cząstki
                  są uwalniane i moga infekowac kolejne komórki (nie wszystkie wirusy niszczą
                  komórki gospodarza, ale te nas raczej nie interesuja w kontekście niszczenia
                  bakterii)
                  Bakteria może zmodyfikować receptor białkowy (wprowadza mutacje), ale wirus nie
                  pozostaje dłużny i w ten sposób mozemy nakryc ewolucje w działaniu;). Z naszego
                  punktu widzenia mozna by powiedzieć, ze lek sam sie modyfikuje, utzrymujac
                  skuteczność.

                  PS. wirusy nie są zaliczane do świata zywego. Mówi się o cząstkach wirusowych
                  (a nie komórkach) i ich namnazaniu (a nie rozmnażaniu)

                  Zdrowia, Pinokio!!
                  • Gość: ewa Re: Yepestis, ale ,ale IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 11:57
                    zapomnialas Yepestis odpowiedziec na pytanie pinocchio. Otoz wirusy grypy
                    zabijaja bakteris z grupy Mycobacteruis ( np. lepre lub influence). Stad ta
                    historia w rosyjskim szpitalu.
                    Pinocchio natomiast najprawdopodobniej zarazila sie bakteria Mycobecteruis
                    influence, bo gdyby byl to ( nie daj Boze) virus influence, nie bylaby w takiej
                    swietnej formie podczas i po chorobie.Zyczac pelnego zdrowia pinocchio
                    przypomne, ze znana piosenkarka francuska Barbara zmarla na powiklania grypowe
                    w 1997 roku w szpitalu Amerykanskim w centrum Paryza. Czyli z wirusami nie ma
                    zartow !
                  • pinocchio999 Re: Yepestis 26.09.06, 12:14
                    Dzieki Yepstis,
                    wytlumaczylas to wspaniale.
                    Czesto myse o tym czy bakterie w jakikolwiek sposob"porozumiewaja" sie z virusami?
                    Wyglada na to,ze tak,atakuja je!!
                    pozdr.
                    p.
                    • Gość: yepestis Re: Yepestis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 20:27
                      Nie wiem czy w przypadku bakteria-bakteriofag mozna mówic o "porozumiewaniu
                      się", raczej działa tu przypadek: jakaś bakteria ma mutację, która nagle nadaje
                      jej oporność na danego wirusa, więc to ona może przezyc i rozmnożyć się,
                      zmieniając skład populacji... dopóki u wirusa też nie pojawi mutacja, która
                      pozwoli mu zaatakowac ta zmieniona bakterię... i tak w koło Macieju ;)

                      Ale tak naprawdę to nie czuję sie kompetentna w kwestii wirusów (jeszcze;))

                      A bakterie... one naprawdę mogą porozumiewać sie między sobą> Ale o tym może
                      innym razem :)

                      Walcz z choroba dzielnie, Pinokio
              • Gość: Onufry Re: Antonio Gaudi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 11:10
                Oto jest lista wybitnych polskich matematykow, obowiazujaca w polskiej
                spolecznosci matematycznej:


                Outstanding Polish Mathematicians:

                Stefan Banach
                Karol Borsuk
                Jacob Bronowski
                Samuel Dickstein
                Witold Hurewicz
                Anzelm Iwanik
                Zygmunt Janiszewski
                Marek Kac
                Bronisław Knaster
                Mikołaj Kopernik
                Kazimierz Kuratowski
                Franciszek Leja
                Jan Łukasiewicz
                Józef Marcinkiewicz
                Edward Marczewski
                Stanisław Mazur
                Stefan Mazurkiewicz
                Andrzej Mostowski
                Jerzy Spława-Neyman
                Otto M. Nikodym
                Władysław Orlicz
                Aleksander Rajchman
                Marian Rejewski
                Stanisław Saks
                Juliusz Paweł Schauder
                Wacław Sierpiński
                Roman Sikorski
                Ivan Sleszynski
                Hugo Dyonizy Steinhaus
                Władysław Ślebodziński
                Alfred Tarski
                Stanisław Marcin Ulam
                Kazimierz Urbanik
                Tadeusz Ważewski
                Kazimierz Zarankiewicz
                Stanisław Zaremba
                Bogdan Ziemian
                Antoni Zygmund
                Kazimierz Żorawski

                Z tego co wiem n/t Impangy, to jest to grupa mlodych entuzjastow dzialajaca
                od kilku lat na rzecz nowoczesniejszego spojrzenia na wybrane dzialy matematyki.
                Wielu, bardzo wielu mlodych ludzi bylo w to zaangazowanych, zrobili wiele
                dobrego, ale nie ma wsrod nich zadnego z wybitnych polskich matematykow
                z powyzszej listy.
                • pinocchio999 Nowisci ze swiata nauki 26.09.06, 11:16
                  Wczoraj wszedzie u nas pisali w gazetach,ze naukowcy zdolali przywrocic do zycia
                  martw komorki embroniczne!!!!
                  Czy to jest pierwszy krok w kierunku przywracania zmarlych do zycia;takie byly
                  pytania.
                  ;)
                  • Gość: ewa Re: Nowisci ze swiata nauki IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 11:36
                    nie wierz kaczkom dziennikarskim!
                    co innego komorki embrionalne(po krotce mowiac te, ktore nie zakonczyly swego
                    rozwoju), a co innego dojrzaly organizm.Mozna isc dosc daleko w science-
                    fiction, ale wskrzeszanie umarlych nam nie grozi.
                    • pinocchio999 Re: Nowisci ze swiata nauki 26.09.06, 11:44
                      Oh,to jest mi juz lepiej!Wyobrazalam sobie tych wszystkich
                      umarlych,przywroconych do zycia.Nie byloby miejsca dla nas,a z drugiej strony
                      moze oni juz to dawno zrobili,sadzac o tym co sie dzieje w polityce na przyklad?
                      ;))))
    • pinocchio999 Hubble Constant 26.09.06, 12:42
      Naukowcy w ambridge spedzili trzy lata nad obliczaniem Hubble Constant,ktory by
      okreslal wiek wrzechswiata.Proces ten byl opisany w ksiazce"The Hitchhiker's
      Guide to the Galaxy,w ktorej mieszkancy innej planety programuja komputer ktory
      nazywal sie"Deep Thought",zeby zrozumiec znaczenie zycia i wszechswiata.
      W tej ksiazce,siedem i pol milionow lat pozniej,ten komputer daje odpowiedz
      ktora jest 42.
      Kiedy Cambridge naukowcy otrzymali odpowiedz z ich komputera,okazalo sie
      ze,Hubble Constant wynosi 42!!!!

      I jak tu nie wierzyc w zbiegi okolicznosci??;))))
      • Gość: ewa Re: Hubble Constant hmmmmm IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 13:33
        Hubble Constant ,oznaczana Ho, jest zmienna w czasie. Nie oznacza ona wieku
        wszechswiata , tylko szybkosc jego ekspansji. W 2006 zostala ona oznaczona
        na 70 (km/s)/Mpc, +2.4/-3.2.Powtarzam za Wikipedia, zupelnie sie na tym
        problemie nie znajac.(-:
        Obecnie wiek wszechswiata oznaczono na 15 miliardow lat swietlnych (15 Gal).
        • Gość: pinocchio999 Re: Hubble Constant hmmmmm IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.09.06, 13:41
          Tez sie na tym nie znam,powtarzam za jakas stona z fizycznymi angdotami.
          Ty napewno masz racje,bo ja to zawsze zrobie ze wszystkiego co kiedys
          przeczytalam,cos zupelnie innego,albo gorzej nawet.

          pozdr.
          ;)))
          • Gość: pinocchio999 porazenie pradem IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.09.06, 13:48
            Henry Cavendish,krory byl fizykiem i chemikiem,nie posiadal przyzadow do
            mierzeniea napiecia wiec w czasie eksperymentow porazal sie pradem i oszacowywal
            napiecie elektryczne na podstawie stopnia bolu!

            ;)
            • Gość: ;(((( Re: porazenie pradem IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.09.06, 14:14
              T.Bernard kiedys wygral konkurs w gazecie,w ktorej bylo pytanie"jaki braz bys
              ocalil,jezeli w Luwrze bylby pozar?"
              Jego odpowiedz byla;"ten najbliszy od drzwi"

              ;)
              • Gość: ;((((( Picasso IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.09.06, 15:36
                Kiedy Picasso byl mlody i jeszcze nieznany;mieszkal razem z poeta Max Jacobe.W
                nocy,jak Jacob spal,Picasso malowal i na odwrot.Rylko,ze rano byl
                problem,poniewaz jak Jacob sie obudzil,podloga byla pokryta obrazami Picassa i
                rzeczywiscie,renowatorzy tych obrazow znalezli na nich slady stop.
                ;)
                • Gość: ewa Re: Picasso IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 15:56
                  "Ja nie szukam, ja znajduje" powiedzial o swojej sztuce Picasso.
                  Oto maly przyklad
                  i13.ebayimg.com/02/i/05/fb/0b/80_1_b.JPG
                  • Gość: ;((((((( Re: Picasso IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.09.06, 16:07
                    To gdzie sa te stopy?
                    ;)
                    • Gość: ewa Re: Picasso IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 16:28
                      Stop nie ma bo bylaby to performance.
                      A PP tego rodzaju sztuki nie uprawial:-))
                  • Gość: ;((((((( Re: Picasso IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.09.06, 16:12
                    Picasso kiedys poszedl do stolarza zamowic szafe.Szybko zrobil skecz tej szafy i
                    zapytal sie stolarza ile to bedzie kosztowalo,na co stolarz
                    odpowiedzial-nic,tylko podpisz ten szkic!
                    Zazdroszcze mu tego!
                    ;)
                    • Gość: ewa Re: Picasso IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 16:18
                      Picasso na poczatku swej kariery czesto placil w restauracji rysunkiem.
                      Kiedys wlasciciel poprosil P.Picasso zeby podpisal rysunek. Na to padla
                      odpowiedz:" ja zaplacilem za obiad, a nie za cala restauracje".
                  • Gość: ewa Re: Max Jacob do Pablo Picasso IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 16:13
                    Kartka z okazji urodzin
                    maxjacob.free.fr/Picasso.jpg
                    • Gość: ewa Re: rozmowy Polaka z Pablo Picasso IP: *.d4.club-internet.fr 26.09.06, 16:34
                      Slawomir Mrozek, juz dosc dawno temu , opublikowal rozmowy Polaka z PP.
                      Oto dwa przyklady;
                      "Panie P. namaluj-ze mi pan oko w d."
                      "Panie P. jazem tu byl pierwszy"
                      :-))))))
                      • Gość: ;(((((( Re: rozmowy Polaka z Pablo Picasso IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.09.06, 16:56
                        W czasie II Wojny Sw.Picasso byl odwiedzony w domu przez gestapowca,ktory
                        patrzyl sie na rysunek lezacy na stole,przedstawiajacy zrujnowane przez wojne
                        miasto.Ten gestapowiec spytal sie Picasso,czy on to zrobil,na co padla
                        odpowiedz;nie,to ty to zrobiles!!
                        ;)
    • Gość: Alicja Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 17:32
      Dzien Dobry,

      Oto nowa rewelacja z "Wiedzy i Zycia":

      La donna e' mobile

      Zdaniem antropologów z North Carolina State University, na przestrzeni ostatnich
      kilku dekad zmieniły się parametry amerykańskich kobiet. Jedynie 8% z nich może
      się dziś pochwalić figurą w kształcie klepsydry (taką jak wzór kobiecości lat
      50. - Sophia Loren); 46% opisanych zostało jako "prostokątne" (obwód talii mniej
      niż 22 cm mniejszy od obwodu bioder i/lub biustu), 20% ma kształt "gruszki"
      (biodra o 5 lub więcej centymetrów szersze od biustu), natomiast prawie 14% to
      "odwrócony trójkąt".

      Pozdrawiam Wszystkich,

      Alicja

      P.S. Ja ciagle w ksztalcie klepsydry :)
    • Gość: Alicja Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 17:52
      To znowu ja - Alicja z 2 anekdotkami z "Wiedzy i Zycia":


      Dieta zmienia charakter

      Mosze Szyf i jego koledzy z McGill University w Montrealu wstrzykiwali do mózgu
      szczurów rozmaite aminokwasy. Tym sposobem udało im się zmienić ich zachowanie,
      i to na stałe. - Zawartość substancji odżywczych we krwi może mieć trwały wpływ
      na ekspresję genów, powodując metylację bądź demetylację DNA (a co za tym idzie
      - uaktywnienie lub uciszenie genów) - twierdzi Szyf. Uczeni wiążą z odkryciem
      nadzieję na opracowanie leków na niektóre choroby psychiczne.


      Stan umysłu

      Aby poprawić sprawność mózgu, nie trzeba jednak wstrzykiwać sobie aminokwasów;
      wystarczy pomedytować. Bruce O'Hara z University of Kentucky był tak
      zaintrygowany opowieściami o tym, jak to medytacja wyostrza umysł, że postanowił
      sprawdzić to eksperymentalnie. Jego doświadczenia potwierdzają tezę, że
      wyciszenie odświeża umysł równie skutecznie jak sen, a w dodatku na skutki tej
      regeneracji nie trzeba czekać aż do przebudzenia.

      Serdecznie Wszystkich pozdrawiam,
      Alicja
    • Gość: Onufry Re: Naukowcy i ich zony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 19:17
      Albert Einstein (1879 - 1955)

      W początkach naukowej kariery Alberta Einsteina pewien dziennikarz spytał
      panią Einstein, co myśli o swoim mężu.
      - Mój mąż to geniusz! On umie robić absolutnie wszystko, z wyjątkiem pieniędzy.

      ***

      Erwin Schrödinger (1887-1961)
      Fizyk austriacki, otrzymał Nagrodę Nobla w 1933 roku za zasadniczy wkład w
      rozwój mechaniki kwantowej, jest autorem równania zwanego równaniem
      Schrödingera, opisującego ruch cząstek z uwzględnieniem ich właściwości falowych.


      (powtorzenie w lepszej wersji)

      Schrödinger był nieprawdopodobnym kobieciarzem. Nieustanna pogoń za coraz
      to nowymi kochankami była tym co utrzymywało Schrödingera w stanie twórczego
      napięcia. Dla wszystkich swych kobiet pisywał okolicznościowe wiersze
      i poematy, sławiąc je za przynoszenie mu natchnienia. Tego jedyna żona do końca
      życia była wyrozumiała, przyjmując ze spokojem podboje męża i pozostając
      w bardzo dobrych stosunkach z jego kochankami. Jednego razu powiedziała:
      - Wiem, że byłoby łatwiej żyć z kanarkiem niż z koniem wyścigowym,
      ale ja naprawdę wolę rumaka.
      • Gość: Onufry Re: Naukowcy i ich zony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 20:28
        John von Neumann (1903 - 1957)
        Matematyk i informatyk węgierski naturalizowany w USA, zajmował się logiką
        matematyczną, teorią mnogości, teorią liczb, stworzył podstawy matematyczne
        mechaniki kwantowej, twórca teorii gier i teorii automatów, jeden z pionierów
        informatyki, brał udział w budowie bomby atomowej, projektach rakiet
        balistycznych oraz w projekcie budowy bomby wodorowej.

        (powtorzenie w lepszej wersji)

        Jak to zwykle bywa u geniuszy, von Neumanna był bardzo roztargniony. Pewnego
        razu wybrał się do Nowego Jorku samochodem, ale za jakiś czas zadzwonił do żony
        z przydrożnej stacji benzynowej z pytaniem:
        - Powiedz mi, po co ja właściwie mam jechać do Nowego Jorku?

        ***

        Przy innej okazji siedząca w ogródku żona poprosiła go o przyniesienie jej
        szklanki wody. Von Neumann udał się do kuchni, ale za chwilę wrócił, pytając:
        - Powiedz mi, gdzie są szklanki?
        Mieszkał już wtedy w tym domu od siedemnastu lat! W gospodarstwie domowym był
        całkowicie zagubiony, nigdy nie wziął do ręki młotka ani śrubokręta.
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 21:06
      Wrocmy do zagadek o architekturze.

      O jakim architekcie mowiono, ze jest "zarazem wirtuozem i poeta zelbetu"?
      • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 21:51
        Poniewaz ten architekt jest stosunkowo malo znany w Polsce, to jako wskazowke
        podajmy ze wspolprojektowal on Palazzetto dello Sport w Rzymie i wieżowiec
        firmy Pirelli w Mediolanie.
        • Gość: Alicja Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 23:01
          Dobry Wieczor,

          Odpowiedz: Pier Luigi Nervi

          Alicja
          • Gość: Onufry Re: Pier Luigi Nervi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 23:16
            Gość portalu: Alicja napisał(a):

            > Dobry Wieczor,
            >
            > Odpowiedz: Pier Luigi Nervi

            ==================

            Tak, brawo Alicjo!!!

            Niestety nie znalazlem dobrego polskiego tekstu o bohaterze zagadki.
            Nervi byl konstruktywista; w finezyjny sposob laczyl inzynierie
            z architekura. Obie te rzeczy idealnie wspolgraly w jego budowlach.

            Wiecej patrz:

            en.wikipedia.org/wiki/Pier_Luigi_Nervi


            P.S. Trzymajcie sie cieplo, ja mam prace do zrobienia i bede rzadziej
            w watku.
    • Gość: Onufry Re: Naukowiec i ... blondynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 23:43
      Na dobranoc :-))) :

      Na jednym z ekskluzywnych party z udziałem znanych osobistości, Marilyn Monroe
      zadała Einsteinowi pytanie:
      - Jak pan sądzi, profesorze, czy nie powinniśmy razem spłodzić dziecka? Miałoby
      moją urodę, a pański rozum.
      - Obawiam się, droga pani, że mogłoby być odwrotnie... - odpowiedział słynny uczony.
      • pinocchio999 Einstein 27.09.06, 00:27
        Kiedys do Einsteina przyszedl student i pytal sie ,czemu w tym roku pytania
        egzaminacyjne sa takie same jak w zeszlym roku?Einstein na to odpowiedzial,ze w
        tym roku sa inne odpowiedzi!!!

        pozdr.
        ;))))
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 09:49
      Dzis akcent polski. O jakim polskim architekcie (niestety tragicznie zmarlym
      w katastrofie lotniczej) napisano:
      "nosil w sobie zarodek nowej ery".

      Jaka jest najslynniejsza realizacja tego architekta?
    • Gość: Onufry Re: Humor w nauce, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 10:31
      Architekt ten mial projektowac miasto Chandigarh w Pendzabie, ale jego
      smierc pokrzyzowala te plany. Zastapil go Le Corbusier.
      • pinocchio999 Re: Humor w nauce, wskazowka 27.09.06, 15:33
        Moze to byl Stanislaw Hempel?
        ;)))
        • Gość: Onufry Re: Humor w nauce, wskazowka2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 16:39
          Oj, daje zbyt trudne zagadki ;-)
          Najslynniejsze dzielo tego architekta to budowla zwana potocznie "Paraboleum"
          w Releigh w Polnocnej Karolinie (1949-1953).
          • pinocchio999 Re: Humor w nauce, wskazowka2 27.09.06, 16:47
            Maciej Nowicki oczywiscie,jak sie ma taka wskazowke,to juz wtedy jest proste.
            To bylo trudne,a brak czasu robi to jeszcze trudniejsze!

            pozdr,
            ;)))
            • Gość: Onufry Re: Maciej Nowicki - wielki zapomniany architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 17:28
              pinocchio999 napisała:

              > Maciej Nowicki oczywiscie,jak sie ma taka wskazowke,to juz wtedy jest proste.
              > To bylo trudne,a brak czasu robi to jeszcze trudniejsze!

              ===================
              Tak brawo !!!

              Sprobuje znalezc jakies ciekawe materialy o tym architekcie, co nie jest
              takie latwe ;-)))


              • Gość: Onufry Re: Maciej Nowicki - wielki zapomniany architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 18:38
                "Maciej Nowicki jest architektem, który wpisał się do architektury świata.
                Zrobił to zaledwie jednym dziełem, wzniesionym już po jego śmierci w Pólnocnej
                Karolinie w USA. To nowatorskie rozwiązanie konstrukcyjne "Paraboleum" - hali
                wystawowej w Raleigh, wystarczyło do wpisania go na listę pionierów architektury
                drugiej połowy XX wieku" - powiedział Tadeusz Barucki, autor monografii Macieja
                Nowickiego w cyklu "Architektura i architekci świata współczesnego" wydanej
                nakładem Wydawnictwa Arkady w Warszawie w 1986 roku.

                Pół wieku minęło od tragicznej przedwczesnej śmierci tego humanisty, w opinii
                wielu łączącego niebywały talent twórczy rangi Le Corbusiera z pracą
                dydaktyczną, którą prowadził w Polsce, Azji, Ameryce Północnej. Nowicki - oficer
                łącznikowy AK w czasie wojny, uczył też na tajnym Wydziale Architektury
                Politechniki Warszawskiej. Zaprojektował sztandar dla Polskiej Brygady
                Spadochronowej w Wielkiej Brytanii, który "mostem powietrznym" został
                przewieziony i uroczyście przekazany gen. S. Sosabowskiemu 15 czerwca 1944 r. w
                Cupar w Szkocji.

                Maciej Nowicki był autorem wielu szkiców i projektów: Domu Wycieczkowego w
                Augustowie, Domu Zdrojowego w Druskiennikach, Cmentarza wojskowego i Zakładu dla
                Ociemniałych w Laskach, szkiców konsultacyjnych gmachu ONZ i supermarketu
                Columbus Circle w Nowym Jorku, Muzeum Sztuki i Historii Stanu Północna Karolina
                oraz projektu miasta Chandigarh w Indiach.
                Zafascynowane tym ostatnim władze indyjskie zaproponowały mu kierownictwo budowy
                miasta Chandigarh w randze ministra, które przyjął. Musiał jednak jeszcze
                polecieć do USA, gdzie w toku opracowania technicznego było Parabolelum. Rankiem
                31 sierpnia 1950 roku, samolot z 55 pasażerami na pokładzie rozbił się około 100
                km od Kairu, wszyscy zginęli.

                Co takiego rewolucyjnego wymyslil Nowicki w Paraboleum? Ano, zastosowal
                po raz pierwszy w architekturze specjalna forme dachu o stumetrowej rozpietosci
                wiszacego na linach stalowych, ktore umocowano na dwoch skosnie wzgledem siebie
                umieszczonych parabolicznych lukach. Ludzie nie wierzyli, ze to bedzie dzialalo.
                Ale dziala i ten pomysl Nowickiego zyskal wielu nasladowcow.

                ;-)))
                • Gość: Onufry Re: Maciej Nowicki - wielki zapomniany architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 19:00
                  Oto zdjecie Paraboleum w Raleigh:

                  en.structurae.de/structures/data/index.cfm?ID=s0000395

                  Kiedys bylem na konferencji w North Carolina State University. Nikt z gospodarzy
                  nie wiedzial, ze blisko konferencji znajduje sie Paraboleum. Wymusilem na
                  gospodarzach zmiane trasy wycieczki po okolicy i ... zwiedzilismy ta hale ;-)))
    • pinocchio999 Kto to powiedzial? 27.09.06, 17:21
      Doprawdy,jak to milo cos umiec!

      (Ah,la belle chose de savoir quelque chose)

      ;))
      • Gość: ewa Re: Kto to powiedzial? IP: *.d4.club-internet.fr 27.09.06, 17:34
        Monsieur Jourdain w Le Bourgeois gentilhomme Acte II, scena 5, Molièra
        • pinocchio999 Re: Kto to powiedzial? 27.09.06, 17:37
          Wspaniala i szybka odpowiedz Ewo!Bravo!!!!

          pozdr.
          ;)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja