Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 20:27 Kto wynalazl wycieraczki samochodowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 21:29 Ten wynalazca wycieraczek do szyb samochodowych byl przede wszystkim znany jako ... znakomity pianista. Urodził się 20.01.1876 roku w Krakowie. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 22:28 Oto fragment tekstu internetowego o bohaterze X naszej zagadki: X fascynuje coraz bardziej i coraz bardziej dziwię się, jak mało znany jest w Polsce. Oczywiście pamiętają o nim melomani, ale w porównaniu z Paderewskim, Rubinsteinem czy Szymanowskim w publicznej świadomości prawie nie istnieje. Było na forum wiele ciekawych wpisów o nim szczególnie w wątkach szopenowskich, ale może warto stworzyć nowy wątek poświęcony tylko jemu - taki do którego moglibyśmy wracać przez dłuższy czas? Bardzo byłbym ciekaw czy macie jakieś ciekawostki biograficzne - bo przecież człowiek który urodził się w Krakowie, całe dorosłe życie mieszkał w Stanach, był pierwszym w historii pianistą którego grę zarejestrowano wynalazkiem Edisona, był również wynalazcą wycieraczek samochodowych i spinaczy biurowych! Co jeszcze o nim wiemy? Może ktoś czytał jakąś biografię? Nawet Encyklopedia PWN nie podaje gdzie się urodził... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: *.d4.club-internet.fr 27.09.06, 22:55 Prosze na co wpadlam eurekaweb.free.fr/th1-essuie_glace.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 23:03 To bardzo ciekawe, ale gdzie tu ten pianista? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, wskazowka3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 23:18 Karierę pianistyczną zakończył 19 stycznia 1946 roku recitalem w Carnegie Hall. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka, rozwiazanie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 00:07 Józef Hofmann (20 stycznia 1876 w Krakowie - 16 lutego 1957 w Los Angeles), polski wynalazca, pianista, kompozytor i pedagog, mieszkający przez szereg lat w USA. Biografia Jego ojciec Kazimierz Hofmann był znanym kompozytorem, dyrygentem i pianistą, a matka Matylda Pindelska śpiewaczką. Józef Hofmann bardzo wcześnie rozpoczął naukę gry na fortepianie i już jako ośmiolatek dawał koncerty przed publicznością warszawską, jako dziesięciolatek publicznością wielu krajów europejskich, a rok później także amerykańską. Po odbyciu w 1887 roku 52 koncertów w dwa tygodnie, w wyniku protestu New York Society for the Prevention of Cruelty to Children podyktowanego obawą o jego zdrowie, musiał przerwać tournée. Udał się wtedy do Berlina gdzie, dzięki stypendium Alfreda Corninga Clarka, odbył studia w latach 1888-1894. W 1894 roku uzyskał I nagrodę na Konkursie imienia Antoniego Rubinsteina (którego był uczniem) w Hamburgu, na którym wykonał jego Koncert d-moll op.70. Sukces ten pozwolił mu na liczne, cieszące się wielkim powodzeniem, występy m.in w krajach skandynawskich, Anglii i Rosji. Co roku koncertował też w Stanach Zjednoczonych, których obywatalestwo otrzymał w 1926 roku. W 1924 roku założył Curtis Institute of Music w Filadelfii, którym kierował do roku 1938. Hofmann był także kompozytorem (pseudonim Michel Dvorsky): autorem koncertu B-dur na fortepian i orkiestrę, symfonii Zaklęty zamek (1919), wielu miniatur fortepianowych. Karierę pianistyczną zakończył 19 stycznia 1946 roku recitalem w Carnegie Hall. Znany jest także z wielu wynalazków: opatentował ich ponad 70, w tym wycieraczki do szyb samochodowych, resory samochodowe, motorówkę, spinacz biurowy. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Jozef Hofmann - wielki zapomniany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 10:57 Hofmann wpadł na pomysł wycieraczek obserwując jednostajny ruch taktometru – instrumentu używanego przez muzyków do znaczenia tempa. Jako pianista byl wielkim rywalem Paderewskiego. Prosze zobaczyc jak wygladaly sale gdy koncertowal: en.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Hofmann Dzis w swojej ojczyznie jest zapomniany (podobnie jak architekt Maciej Nowicki omawiany tuz przed). Pytam: Kiedy ten kraj przestanie byc krajem ignorantow? Kiedy aby wymnalezc wycieraczki samochodowe, spinacz, czy aby wybudowac cos na miare "Paraboleum" w Raleigh, nie trzeba bedzie z tego kraju emigrowac? Kiedy??? Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Jozef Hofmann - wielki zapomniany 28.09.06, 11:26 Prawdopodobnie kiedy rzad i ludzie ktorymi sie otacza,wyemigruja! ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
carwszechrusi Jestem studentem Biologii co nie przeszkodziło.. 27.09.06, 20:31 Jestem studentem Biologii co nie przeszkodziło mi podlać sztuczego kwiatka :) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Jestem studentem Biologii co nie przeszkodził 28.09.06, 01:04 Powyzszy cytat pochodzi z utworu"Czekajac na krolestwo j.h.w.h.", Slowa napisal Kazik staszewski, Muzyka - Kult ;))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 21:43 Jeden miligram czystej, wykrystalizowanej toksyny botulinowej moze zabić dwa miliony swinek morskich Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Humor w nauce 28.09.06, 01:09 Ale na bezmyslne kobiety jakos nie dziala! ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Panowie nie bojcie sie modliszek ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 11:25 Cytuje za GW: Modliszki to u nas prawdziwa rzadkość. Tego niesamowitego owada można spotkać głównie na ziemi sandomierskiej. Jak podaje Polska Czerwona Księga Gatunków Ginących, jest to 30-40 niewielkich populacji, w których żyje od kilkuset do kilku tysięcy osobników. Modliszki są owadami wyjątkowo ciepłolubnymi. Na blisko dwa tysiące gatunków występujących na świecie większość żyje głównie w tropikach, a tylko jeden - modliszka zwyczajna - zasiedla naszą część Europy. Jej liczebność zależy od wahań temperatury - chłód może przetrzebić larwy. Na szczęście dla nich ostatnie lata należą do ciepłych, więc ich liczebność nieco się zwiększyła. Być może właśnie dzięki temu zobaczyłem dorodną samicę modliszki i znacznie mniejszego samca. Ze złożonymi jakby do modlitwy przednimi odnóżami (stąd zresztą nazwa modliszka) służącymi do chwytania owadów i trójkątnymi główkami przypominającymi głowy kosmitów obydwa owady wyglądały dość niesamowicie. Szczególnie samica. - Po takim stworze można się spodziewać, że zaraz po kopulacji zjada swego partnera - podzieliłem się swoją myślą z kolegą, który pokazał mi modliszki. - Ależ one robią to rzadko - zaprzeczył. Badania przeprowadzone w Portugalii pokazały, że ofiarą swoich pań pada ok. 30 proc. samców. Inne badania, które znalazłem w internecie, mówią o jeszcze mniejszej liczbie, nie przekraczającej kilku procent. Naukowcy podkreślają, że by doszło do kanibalizmu, musi zaistnieć szereg czynników. Samiec np. podchodzi do samicy od przodu, a nie od tyłu i ona prawdopodobnie reaguje na niego jak na każdą inną ofiarę. By samica zakąsiła głową samca musi też trwać okres głodu i na dodatek koniec sezonu godowego (wtedy zjadanie samca, który staje się mniej przydatny, ma sens). Skąd więc wziął się mit o tym, że samice modliszki lubią zjeść swojego partnera na deser? Wszystkiemu winne są przekazy z XVII i XIX w. dotyczące modliszek trzymanych w niewoli. Wygłodzone i zestresowane samice rzeczywiście mogły zjadać każdego napotkanego samca. Dlaczego jednak do ludzi nie dotarła informacja potwierdzona wieloma badaniami, że jest inaczej? Do naszej świadomości najwyraźniej łatwiej przebija się wszystko co niesamowite i sensacyjne. W sumie kogo interesuje, że większość samic modliszki nie morduje swych partnerów, tylko zostawia ich w spokoju? ============= Drogie Panie! To jak to wlasciwie jest? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: Panowie nie bojcie sie modliszek ;-) 28.09.06, 11:51 To jest tak samo,jak pomiedzy ludzmi.czesto sie slyszy o mezach.ktorzy bija zony,ale bardzo rzadko sie slyszy o zonach,ktore bija mezow. Niedawno moja dobra kolezanka zwierzyla sie,ze przez kilka lat,po slubie bila swojego meza,rzucala w niego talerzami,garnkami,jak sie nie chcial z nia zgodzic,az biedny zamykal sie w lazience. Na szczescie to jej przeszlo i sa juz 30 lat po slubie! ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Panowie nie bojcie sie modliszek ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 11:51 drogi Onufry, nie chcesz wiedzieć co jest u mnie pod podłogą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Panowie nie bojcie sie modliszek ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 12:15 Gość portalu: yepestis napisał(a): > drogi Onufry, nie chcesz wiedzieć co jest u mnie pod podłogą ;) ================== Droga yepestis, Ostatnio bylo tu napisane, ze "Ciekawosc to pierwszy krok do Nauki". W zwiazku z tym mnie cechuje ciekawosc. W konsekwencji probowalem znalezc w internecie co takiego masz pod podloga - ale nie znalazlem! ;-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinocchio999 co yepestis ma pod podloga IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 28.09.06, 12:37 Resztki posilku,albo ten posilek! ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: do czego prowadzi fabularyzacja nauki IP: *.d4.club-internet.fr 28.09.06, 13:18 poczytajcie sobie co niejaki Jean-Henri Fabre napisal w Souvenirs entomologiques n.t. reprodukcji modliszki: ...."Rien qui mérite attention entre les deux conjoints immobiles. Enfin ils se séparent, mais pour se rejoindre bientôt, de façon plus intime. Si le pauvret est aimé de la belle comme vivificateur des ovaires, il est aimé aussi comme gibier de haut goût. Dans la journée, en effet, le lendemain, au plus tard, il est saisi par sa compagne, qui lui ronge d'abord la nuque, suivant les us et coutumes, et puis méthodiquement, à petites bouchées, le consomme, ne laissant que les ailes. Ce n'est plus ici jalousie de sérail entre pareilles, mais bien fringale dépravée. La curiosité m'est venue de savoir comment serait reçu un second mâle par la femelle qui vient d'être fécondée. Le résultat de mon enquête est scandaleux. La Mante, dans bien des cas, n'est jamais assouvie d'embrassements et de festins conjugaux. Après un repos de durée variable, la ponte déjà faite ou non, un second mâle s'accepte, puis se dévore comme le premier. Un troisième lui succède, remplit son office et disparaît mangé. Un quatrième a semblable sort. Dans l'intervalle de deux semaines, je vois ainsi la même Mante user jusqu'à sept mâles. A tous elle livre ses flancs, à tous elle fait payer de la vie l'ivresse nuptiale. De telles orgies sont fréquentes, à des degrés divers, tout en souffrant des exceptions. Dans les journées très chaudes, à forte tension électrique, elles sont presque la règle générale. En des temps pareils, les Mantes ont leurs nerfs. Sous les cloches à population multiple, les femelles mieux que jamais s'entre-dévorent ; sous les cloches à couples séparés, mieux que jamais les mâles sont traités en vulgaire proie après accouplement." Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: do czego prowadzi fabularyzacja nauki 28.09.06, 13:52 Ewa,zapomnialas o takich nieukach jak ja,ktorzy nie znaja francuskiego. :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: do czego prowadzi fabularyzacja nauki IP: *.d4.club-internet.fr 28.09.06, 14:57 to Ci przetlumacze maly fragment: ...."à tous elle fait payer de la vie l'ivresse nuptiale." (modliszka semczykom) wszystkim daje przyplacic zyciem za upoj nocy poslubnej" tak byloby w wolnym przekladzie. Jean Henri Fabre(1823-1915)biolog, uznawany przez Darwina za znakomitego obserwatora , nazywany byl poeta nauki i Homerem owadow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: do czego prowadzi fabularyzacja nauki IP: *.d4.club-internet.fr 28.09.06, 15:14 a skadinat ten Jean Henri Fabre, entomolog bardziej z powolania niz z wyksztalcenia, mial cos " na warobie" przeciwko plci zenskiej. To on rozpowszechnil mniemanie, ze modliszka pozera wszystkie samczyki ktore osmielaja sie do niej zblizyc:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: pytanie o wirusy do yepestis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 13:49 Moj kolega wybiera sie do Argentyny. Jak powinien postepowac, np. odzywiac sie itd itp by uniknac zarazenia zwlaszcza wirusami wystepujacymi w Argentynie, a nie w Polsce. Chce mu dac wskazowki bo pamietam z autopsji jak kiedys po kilku dniach pobytu tamze, tamtejsze wirusy rozlozyly mnie skutecznie na kilka dni ;-))) Wszelkie porady mile widziane :-))) Pozdr. O. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Humor w nauce: pytanie o wirusy do yepestis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 14:56 Uczciwie rzecz ujmując to ze mnie nędzny wirusolog. Sądzę że ogólne zasady dotycza przede wszystkim higieny i nie są specjalnie odkrywcze, ale tez skomplikowane, i dotyczą nie tylko zakażenia wirusami, ale innymi mikroorganizmami także. Proponuję nie pić nieprzegotowanej wody, zwłaszcza z podejrzanego źródła, to samo dotyczy jedzenia, owoce dokładnie myć, moze nawet wyparzyc jeśli to mozliwe, nie pozywiać się w podejrzanych miejscach, a jesli nie ma innego wyjścia to wybrać takie danie, które na pewno uległo obróbce termicznej. Myć często ręce (wystarczy zwłykłe mydło). O, juz wiem, jak byłam w Tunezji, to zalecano, zeby nie brać drinków z lodem, bo lód moze byc robiony z wody kranowej, sądzę, że to taka ogólna zasada dla wyjeżdżających do obcych krajów. Życzę koledze udanego wyjazdu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: pytanie o wirusy do yepestis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 17:14 Dziekuje. Ale sprawa jest chyba troche bardziej subtelna. Np ja mialem zakaz picia soku pomaranczowego, natomiast polecenie picia soku cytrynowego i wody Coca (nie mylic z Coca-Cola!) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: pytanie o wirusy do yepestis IP: *.d4.club-internet.fr 28.09.06, 17:46 Pozwole sobie sie wtracic mimo ze na zagadnieniu wcale sie nie znam. Powyzszy problem przypomina mi dwie anegdoty: 1/Budka z sokami. Podchodzi dziewczynka i prosi o wode bez soku. Bez jakiego?-pada pytanie Bez malinowego-odp Niestety nie mamy. Jest tylko bez porzeczkowego 2/Pewien lekarz mial ogromne powodzenie. Zazdrosny kolega zapytal na czym polega tajemnica powodzenia. "Ach, nic specjalnego nie robie, tylko zalecam regularne przyjmowanie lekow" powiedzial lekarz posiadajacy niezwykle powodzenie "Ja tez tak robie, nawet zapisuje pacjentom o ktorej godzinie powinni brac leki np. o 8-mej, 13-tej i 20-tej"-odparl zazdrosny " eeeee, to nie tak trzeba robic.Zapisz lek rano o osmej 15, w poludnie o dwunastej 25 i wieczorem o dwudziestej pierwszej 13"wyjawil tajemnice lekarz o niezwyklym powodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: pytanie o wirusy do yepestis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 17:55 Malo sie znam na medycynie, ale lekarz wyjasnil mi, ze sok pomaranczowy sprzyja rozwojowi mikroorganizmow poludniowo-amerykanskich ktore atakuja Europejczykow, natomiast sok cytrynowy je niszczy. A wiec pilem litrami sok cytrynowy ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka dedykowana niesmialym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 17:07 O kogo tu chodzi: Został fizykiem przez przypadek. Kiedy zdawał egzamin na wyższe studia matematyczne na uniwersytecie w Manchesterze, przez pomyłkę usiadł na ławce dla kandydatów na przyszłych fizyków. Dopiero po zdanym egzaminie zdał sobie z tego sprawę. Był jednak tak nieśmiały, że wstydził się przyznać do pomyłki egzaminatorom. ... W latach 30-tych otrzymal Nagrode Nobla. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka dedykowana niesmialym IP: *.d4.club-internet.fr 28.09.06, 17:25 Niesmiale zapytam czy to chodzi o Enrico Fermiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka dedykowana niesmialym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 17:31 Gość portalu: ewa napisał(a): > Niesmiale zapytam czy to chodzi o Enrico Fermiego? ============ Niesmiale podpowiadam na niesmiale pytanie, ze chodzi tu o Anglika ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Zagadka dedykowana niesmialym IP: *.d4.club-internet.fr 28.09.06, 17:57 Baardzo niesmialo pozwole sobie zauwazec ze James Chedwick na fotografii wyglada na niezwykle niesmialego..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka dedykowana niesmialym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 18:03 Gość portalu: ewa napisał(a): > Baardzo niesmialo pozwole sobie zauwazec ze James Chedwick na fotografii > wyglada na niezwykle niesmialego..... =============== Baaaardzo niesmialo przyznaje racje niesmialej kolezance. Tak: Sir James Chadwick (1891 - 1974) Fizyk angielski, dostał Nagrodę Nobla w 1935 roku za odkrycie neutronu. Boze, z jakimi inteligentnymi kobietami ja pisuje w tym watku ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Szczepic sie przeciw grypie czy nie ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:17 Chcialbym zapytac panie pisujace w tym watku i znajace sie na medycynie, biologii, szczepionkach ..., czy szczepic sie przeciw grypie? W tej sprawie dochodza do mnie nader sprzeczne opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Szczepic sie przeciw grypie czy nie ?! IP: *.d4.club-internet.fr 28.09.06, 19:51 Gdy do prof. Paucheta (Ak. Sztuk Pieknych Krakow) syn napisal list z zapytaniem co ma zrobic bo jego kolezanka jest w ciazy, profesor odpowiedzial "Jak nie uwazalesz co robisz, to zrob co uwazasz". Odnosnie grypy, biorac pod uwage, ze dotychczas nie znaleziono zadnego leku leczacego te chorobe, pozostaje jedynie profilaktyka. Czyli nalezy sie zaszczepic! Skutecznosc 80%, w wypadku zarazenia innym szczepem niz szczepionkowy choroba i tak przebiega lzej. Ostatnie zdanie skierowane jest do przeciwnikow szczepien przeciw grypie, ktorzy jako argument moga miec wlasciwosc mutacji wirusow grypy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Szczepic sie przeciw grypie czy nie ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 22:11 ja sie nie zamierzam szczepić, bo nie choruję na grypę, tzn. nigdy sie nie szczepiłam i nie chorowałam. Oczywiście popieram profilaktyke, ale w przypadku niektórych ludzi sama szczepionka powoduje zachorowanie, i to wcale nie łagodne, a przejście choroby u nich wcale nie jest gwarancją,że później nie zachorują. poza tym, w przypadku niektórych problemów kardiologicznych lekarze odradzaja szczepienie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Szczepic sie przeciw grypie czy nie ?! IP: *.d4.club-internet.fr 28.09.06, 23:50 Szczepionka nie moze spowodowac zachorowania gdyz szczepi sie zabitymi wirusami. Odczyn poszczepienny, podczas ktorego nastepuje produkcja specyficznych przeciwcial, moze byc polaczony z lagodnymi bolami miesniowymi i niewielka goraczka. Szczepionka zalecana jest szczegolnie osobom o obnizonej odpornosci,astmatykom, starszym i tym u ktorych zachorowanie na grype mogloby spowodowac powazne powiklania. Z wlasnego doswiadczenia: na grype chorowalam regularnie, niemal kazdej zimy( nawet podczas pobytu w Afryce). Odkad szczepie sie regularnie, na grype nie choruje. Zadnych odczynow poszczepiennych nie przechodze. Szczepic sie nalezy wczesna jesienia, zanim rozpoczna sie epidemie grypy. Zachorowanie na grype czesto jest mylone z zakazeniem pneumokokiem.Osoby, ktore czesto choruja zima powinny rowniez zapobiegac szczepieniami tego rodzaju zakazeniom. Szczepionka pneumokokowa jest dostepna, szczepienia dokonuje sie co 5 lat. A ja Wam radze-robcie jak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Szczepic sie przeciw grypie czy nie ?! IP: *.d4.club-internet.fr 28.09.06, 23:55 uwazacie. Jeden ostrzezony czlowiek jest wart dwoch(przyslowie francuskie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Szczepic sie przeciw grypie czy nie ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 08:30 Dziekuje za odpowiedzi. Ewa mnie przekonala - szczepie sie. Dodaje artykulik GW: *** W Polsce szczyt zachorowań na grypę od lat przypada na styczeń, luty i marzec. Jest więc jeszcze trochę czasu, by się zaszczepić, ale lepiej z tym nie zwlekać. - Teraz jest najlepszy moment - radzi prof. dr hab. Andrzej Steciwko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej. - Jesteśmy po urlopach, wypoczęci, naładowani witaminami. Nie nękają nas jeszcze jesienne przeziębienia. To dobry czas, by zdobyć odporność na wirusy grypy - tłumaczy. - Szczepieniom powinny się poddać w szczególności dzieci między szóstym miesiącem a piątym rokiem życia oraz ludzie starsi. Dla nich powikłania pogrypowe są najbardziej niebezpieczne - mówi lekarz. Grożą im nie tylko zapalenie płuc czy kłopoty z układem oddechowym, ale także ciężkie stany zapalne zatok, nerek czy problemy neurologiczne. Grypa zaostrza również przebieg wielu przewlekłych chorób, m.in. astmy, cukrzycy, serca. Uodpornić się na grypę powinny także osoby w sile wieku i zdrowia choćby po to, by nie roznosić dalej zarazków. - Problem w tym, że Polacy bagatelizują grypę lub z różnych przyczyn boją się szczepień. Poddaje się im jedynie 8 proc. społeczeństwa, co plasuje nas w europejskim ogonie - tłumaczy prof. dr hab. Lidia Brydak z Krajowego Ośrodka ds. Grypy. - Tymczasem nie ma się czego bać, nie można się zaszczepić i jednocześnie zakazić tym samym wirusem - tłumaczy. - To są mity, z którymi od lat walczymy - przekonuje też prof. Steciwko. - Dwu-, trzydniowy odczyn po szczepionce (zaczerwienienie wokół ukłucia) czy gorsze samopoczucie są prawidłowymi reakcjami. Bardziej byśmy się martwili, gdyby tak się nie stało - wyjaśnia. Dużo osób nie szczepi się, bo - jak twierdzą - i tak później choruje. - Owszem chorują, ale nie na grypę, lecz na przeziębienie lub łapią grypopodobne wirusy - przekonuje prof. Brydak. Istnieje ponad 200 wirusów tzw. oddechowych, którymi można się zarazić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: madrosc Sokratejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 21:02 Dzis juz byly zagadki, pytania, dyskusje. Moze teraz opowiastka o tym co niezbedne by zajmowac sie nauka ;-) Pewien młody człowiek udał się ze swojej wioski w daleką drogę do Aten po radę do Sokratesa. Spotkał go niedaleko miasta, gdzie zadał mu pytanie: - Mistrzu, co mam zrobić abym stał się mądry. Na to Sokrates dał mu tylko znak, aby poszedł za nim. Szli tak jakiś czas górską ścieżką, aż doszli do jeziora. Sokrates nie zatrzymując się wszedł do niego aż po szyję, młody człowiek zaskoczony, wszedł za nim. Nagle Sokrates chwycił go za kark i zanurzył jego głowę pod powierzchnię wody. Młody człowiek myśląc, że żartuje nic nie robił, jednak szybko zaczęło mu brakować powietrza i zaczął się wyrywać, lecz mimo, że próbował z całych sił nie mógł tego zrobić, powietrze zaczęło mu się już dostawać do płuc i myślał, że już po nim. W tym momencie Sokrates puścił jego głowę, a młody człowiek łapczywie zaczął chłonąć powietrze, którego tak bardzo mu brakowało. Sokrates widząc to powiedział: - Jeśli będziesz pragnął mądrości tak jak tego powietrza, nic cię nie powstrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Byli taki (niesmialy) naukowiec ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 10:32 Jako dalszy ciag zagadki dla niesmialych, przytaczam nastepujacy szczegol z biografii jej bohatera Sir Jamesa Chadwicka (1891-1974). *** W 1932 dokonał on fundamentalnego odkrycia w dziedzinie fizyki nuklearnej, na podstawie jego eksperymentów odkrył i opisał nową cząstkę w jądrze atomu która została nazwana neutronem. Za swoje epokowe odkrycie otrzymał w 1935 Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. W późniejszym czasie Chadwick dowiedział się, że w tym samym czasie identycznego odkrycia dokonał niemiecki uczony Hans Falkenhagen który jednak obawiał się opublikować tego odkrycia, Chadwick pragnął podzielić się z niemieckim naukowcem Nagrodą Nobla – zarówno samą nagrodą jak i gratyfikacją pieniężną z nią związaną, skromy Falkenhagen odmówił jednak tego honoru. *** Czytajcie mlodzi i uczcie od tego niesmialego naukowca ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: H w N: Zagadka (nie tylko) dla niesmialych pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 10:50 Jaka fizyczka austriacka, jako pierwsza kobieta w Niemczech, została profesorem na uniwersytecie? Dodam ze byla ona szczupła, niska i nieśmiała. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: H w N: Zagadka, wskazowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 12:06 Pytanie nie jest latwe. Byla ona wieloletnia wspolpracowniczka Otto Hahna, ktory w roku 1945 dostal Nagrode Nobla sam chociaz badania przeprowadzal z nasza bohaterka. Ale w uznaniu jej zaslug Międzynarodowa Unia Chemii Stosowanej nazwala jej nazwiskiem pierwiastek transuranowy o liczbie atomowej 109. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: H w N: Zagadka, wskazowka IP: *.d4.club-internet.fr 29.09.06, 15:32 Smialo tym razem:Lise Meitner Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: H w N: Lisa Meitner - dzielna kobieta w nauce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 16:08 Gość portalu: ewa napisał(a): > Smialo tym razem:Lise Meitner ==================== Tak, brawo!!! Zagadka byka trudna. O ilez trudniejsza byla jednak kariera naukowa tej dzielnej kobiety. Prosze poczytac: Lise Meitner (1878 - 1968) Fizyczka austriacka, prowadziła badania w dziedzinie fizyki jądrowej i promieniotwórczości, wysunęła hipotezę o rozszczepieniu jąder uranu w wyniku bombardowania ich neutronami, jako pierwsza kobieta w Niemczech została profesorem na uniwersytecie. Po uzyskaniu doktoratu z fizyki w 1905 roku wspólnie z młodszym o rok chemikiem Otto Hahnem zaczęła badać promieniotwórczość w małym laboratorium, które urządzili w piwnicy instytutu chemii. Dyrektor instytutu, łamiąc ówczesne kanony, zezwolił Lise przebywać w tej piwnicy, pod warunkiem, że będzie używała osobnego wejścia i nigdy nie wejdzie na wyższe kondygnacje, gdzie jedynymi tolerowanymi kobietami były sprzątaczki. nawet do toalety musiała wychodzić do hotelu po drugiej stronie ulicy. Dyskryminacja kobiet najprawdopodobniej była przyczyną, że za poprawną interpretację rozszczepienia jądra uranu Nagrodę Nobla dostał w 1945 roku sam Otto Hahn, chociaż badania przeprowadzał wspólnie z Lise Meitner. W 1994 roku nastąpiło w końcu publiczne uznanie dokonań Lise Meitner bowiem Międzynarodowa Unia Chemii Stosowanej zatwierdziła nazwę "meitner" dla pierwiastka transuranowego o liczbie atomowej 109. Po odkryciu nowego pierwiastka radioaktywnego o liczbie atomowej 93 nazwanego protaktynem Lise Meitner zwolniono z obowiązku przedstawienia pracy habilitacyjnej. Wykład inauguracyjny nosił tytuł: "Znaczenie promieniotwórczości dla promieni kosmicznych". Wydawnictwo akademickie uznało, że skoro autorką pracy jest kobieta to widocznie wkradł się błąd i nadano tytuł: "O znaczeniu promieniotwórczości dla promieni kosmetycznych". Lise Meitner byłą szczupła, niska i nieśmiała. Pewnego razu zaprosiła grupę przyjaciół na przyjęcie urodzinowe. Jednym z gości był znany chemik Otto von Baeyer. Był on do tego stopnia otyły, że jak sam żartował, ogromny brzuch uniemożliwiał mu zobaczenia stóp. Baeyer zadał gospodyni pytanie: - Proszę powiedzieć, które to są pani urodziny, a ja wyjawię, ile ważę. Lise odrzekła: - To bardzo niesprawiedliwy handel wymienny, Pan przecież może zeszczupleć, a ja nie mogę stać się młodsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: H w N: kobiety i nauka zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 29.09.06, 16:50 Wsrod 400 Nagrod Nobla przyznanych od 1901 roku tylko 26 otrzymaly kobiety. Aby zrekompensowac kobietom ta oczywista niesprawiedliwosc (przykladem sa losy cytowanej wyzej Lise Meitner) uchwalono skandaliczna nagrode dla kobiet zasluzonych w nauce. Jak nazywa sie ta nagroda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: H w N: kobiety i nauka zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 17:41 Jesli osoba tak zrownowazona jak Ewa uzyla przymiotnika "skandaliczna" to sprawa musi byc powazna. O tym jak znaczaca role kobiety odegraly w nauce mozna dowiedziec sie z: www.astr.ua.edu/4000WS/summary.shtml Ale, Ewo, nie wszyscy mezczyzni byli "be"! : ======================== Re: Humor w nauce Autor: Gość: Onufry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Data: 31.10.05, 22:57 Hilbert bardzo starał się by Uniwersytet w Getyndze zatrudnił na stanowisku docenta Emmę Noether - wybitną matematyczkę. Gdy grono profesorskie wypowiadało się ostro przeciw temu pomysłowi, próbował argumentować tymi słowami: - Ależ proszę panów, to, że pani Noether jest kobietą, nie powinno stanowić przeszkody, przecież chodzi o wykłady, a nie o obecność w łaźni. Nie udało mu się postawić na swoim, ale znalazł wyjście: na wykładach firmowanych jego nazwiskiem, wykładała E. Noether. =================== prosze o jakas wskazowke ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: H w N: kobiety i nauka zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 29.09.06, 17:46 W nazwie nagrody widnieje znana firma kosmetyczna ( tu jest skandal bo uzyto naukowcow do reklamy... farby do wlosow). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: H w N: kobiety i nauka zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 17:55 L’Oréal-UNESCO Award For Women in Science Boze, nie moge uwierzyc jak duza jest glupota ludzka ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: H w N: kobiety i nauka zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 29.09.06, 18:26 Podwojne TAK ! Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: H w N: Lisa Meitner - dzielna kobieta w nauce 30.09.06, 19:40 Gość portalu: Onufry napisał(a): > Wykład inauguracyjny nosił tytuł: "Znaczenie promieniotwórczości > dla promieni kosmicznych". Wydawnictwo akademickie uznało, że skoro autorką > pracy jest kobieta to widocznie wkradł się błąd i nadano tytuł: "O znaczeniu > promieniotwórczości dla promieni kosmetycznych". Podobny numer zrobiono bodajże Słonimskiemu. Jak opublikował po wojnie książkę (bodajże zbiór felietonów) pt. "Moje walki nad Bzdurą" to komuś skojarzyło się to (zresztą w pewnym sensie słusznie)z bitwą nad Bzurą, czego efekt był taki, że autor został określony jako... "gen. Antoni Słonimski". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis tak z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 17:33 serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3650836.html podoba mi się zdnaie: woda mimo to rośnie jak na drożdżach Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 Re: tak z innej beczki...tez o wodzie 29.09.06, 23:10 Interesujacym faktem o wodzie jest to,ze woda nie przewodzi elektrycznosci,wbrew popularnym przekonaniom,tylko te zanieczyszczenia w niej powoduja to,ze przewodzi elektrycznosc. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: tak z innej beczki...tez o wodzie 03.10.06, 10:31 pinocchio999 napisała: > Interesujacym faktem o wodzie jest to,ze woda nie przewodzi elektrycznosci,wbre > w > popularnym przekonaniom,tylko te zanieczyszczenia w niej powoduja to,ze > przewodzi elektrycznosc. > ;))) Może to głupie pytanie, ale skoro tak, to czy można gasić pożar urządzeń elektrycznych wodą destylowaną (zakładając, że nikt w nią, jak już będzie brudna płynąć po podłodze, nie wdepnie)? PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka o architekcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 19:05 Na dzisiejszy wieczor, proponuje spotkanie z pewnym wybitnym architektem, ktory tak okreslil swoje credo: "Nie interesują mnie kąty proste ani wymyślone przez człowieka linie proste, sztywne i bezduszne. Interesują mnie krzywizny, swobodne i zmysłowe, takie, jakie spostrzegam w górzystych krajobrazach mojej ojczyzny, meandrujących rzekach, falującym morzu i ciele kobiety, którą kocham." Kto to taki? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
future_phd Re: Humor w nauce: Zagadka o architekcie 29.09.06, 19:22 Witam po DLUUUUUUUUUUUGIEJ nieobecnosci (a bylo, nie bylo "ja, jako byly zalozyciel watku HwN..."). Chociaz to nie moja parafia - Oscar Niemeyer, beazylijski architekt, urodzony 1907 (hmm, 99 latek?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Zagadka o architekcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 20:09 Wszelki duch Pana Boga chwali! ----------- Tak brawo!!! To jest dobra odpowiedz. Poniewaz polska literatura internetowa o Oskarze Niemeyerze jest raczej uboga, proponuje angielski artykul z Wikipedii: en.wikipedia.org/wiki/Oscar_Niemeyer#Bras.C3.ADlia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Komu Noble 2006? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 21:58 Tegoroczna Nagroda Nobla z medycyny zostanie przyznana w poniedziałek, z fizyki we wtorek, a z chemii w środę. Na stronie www.scientific.thomson.com/nobel eksperci wydawnictwa Thomson Scientific typują laureatów. A mają dobrego nosa - w ostatnich czterech latach trafnie odgadli czterech noblistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 29.09.06, 23:51 Co Helicobacter pylori ma wspolego z nagroda Nobla? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 00:00 Bakteria ta została (ponownie) odkryta w 1983 przez dwóch australijskich patologów z uniwersytetu w Perth, Barry'ego Marshalla i Robina Warrena, którzy za to odkrycie zostali w 2005 uhonorowani Nagrodą Nobla w dziedzinie medycyny. (informacja uzyskana przez internet; autor postu powinien byc zdyskfalifikowany) ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 30.09.06, 00:16 Brawo! (autor odkrycia zagadki nie zostaje zdyskwalifikikowany) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: zalety dlugiego wylegiwania sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 01:08 Piatkowy wieczor daje dobre wyobrazenie nieskonczonosci: przed nami wolna sobota, niedziela - czas nieskonczonego leniuchowania. A sobotni poranek sprzyja dlugiemu wylegiwaniu sie ;-))) Oto co o urokach wylegiwania sie ma do powiedzenia: Kartezjusz (Rene Descartes) (1596 - 1650) Francuski matematyk i filozof, zajmował się też optyką (sformułował prawo załamania i odbicia światła), chemią, mechaniką (podał zasadę zachowania pędu), anatomią, embriologią, medycyną, astronomią i meteorologią. Będąc uczniem kolegium w La Fleche posiadał Kartezjusz pewien przywilej. Z uwagi na słabą kondycję fizyczną i widoczne uzdolnienia pozwalano mu pozostawać w łóżku nieomal do południa. Przyzwyczajenie to zachował Kartezjusz także w dorosłym życiu. Twierdził zawsze, że wylegując się długo dokonał największych odkryć. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Humor w nauce: zalety dlugiego wylegiwania si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 10:54 zalety spania :) Jacek Kaczmarski "Pana Rejowe Gadanie" Nie pożywa, jak chciałby nawet człek poczciwy: Nie poziera na krówki swoje ni gąsięta, Nierad słonku, że świeci, miesiącowi krzywy, Ledwie czoło wygładzi w Betlejemskie Święta. Gorzko miód mu smakuje, gorzko słowa w uściech, Nie pośpiewa przy lutniej, chyba gorzkie żale, Ni mu szukać się zachce radości w rozpuście, Żonka milczy i drobiazg nie świergoli wcale. Skąd pogodę wziąć ducha? Skrzynie puste, sień głucha, Cnoty grosza nie rodzą, Jeszcze w spaniu przeszkodzą. Świat każdego pobodzie, Kto z poduszką w niezgodzie. Niecnotliwie, a syto pożywać - też sztuka; Mało znać Makiawela, wiedzieć co się dzieje, Niepoczciwa u ludzi kosztuje nauka - Szyja zmięknie w terminie, a dusza stwardnieje. Skryją szlachetne serce pozłacane blaszki, Nos się z wiatrem znać będzie, jak kurek na dachu, Zamiast szczerych przyjaciół - śliskie złodziejaszki, Za prawdziwe kochanie - uległość ze strachu. Skąd pogodę wziąć ducha? Ludzka zawiść - nie mucha, Ni wywczasem jest władza, Jeszcze w spaniu przeszkadza. Świat takiego pobodzie, Kto z poduszką w niezgodzie. Przecz narzekać, że Stwórca człeczych krzywd nie płaci? Bóg nie szlachcic pijany, co złociszem błyska; Nie jest cnotą ni hańbą wstyd z podartych gaci, Ani ból - zasługa, ani świat - kołyska. Sprawiedliwość niebieska od królewskiej inna: To cierpieniem nagrodzi, to bogactwem stoczy. Opatrzności wyroki, jak po deszczu - rynna: Kto jeno w niebo patrzy - tego i zamoczy. Szczęście - oka jest mgnienie, Człowiek - mądre cierpienie; Dobry sen sobie mości, Kto nie kocha się w złości, A i żyć będzie słodziej, Kto z poduszką jest w zgodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: zalety dlugiego wylegiwania sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 12:51 Alez yepestis, jezeli Ty wstajesz przed 10:54, to Ty malo wiesz o sobotnim wylegiwaniu sie ;-))))) *** Andre Marie Ampere (1775 - 1836) Fizyk francuski, przedstawił teorię magnetyzmu i odkrył oddziaływanie elektrodynamiczne. Kiedy pewnego ranka coś się zacięło w mechanizmie zegara stojącego w sypialni Ampere'a, tak, że wybił 27 razy, przerażony uczony wyskoczył z łóżka i zawołał: - Tak bardzo jeszcze nigdy się nie spóźniłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Znaczaca rola fajki w nauce! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 18:29 Albert Einstein (1879 - 1955) Albert Einstein był namiętnym palaczem. W młodości palił przeważnie cygara, zresztą liche. Potem zaczął palić fajkę i bardzo się do niej przywiązał. Podobno nie wypuścił jej z rąk nawet wtedy, gdy pewnego razu wywróciła się jego żaglówka i wpadł do wody. Wśród licznych, także dziwacznych, wyróżnień i honorów Einsteina znalazło się dożywotnie członkostwo Klubu Palaczy Fajek w Montrealu. Przyjmując to wyróżnienie, Einstein miał powiedzieć, że: Palenie fajki zapewnia spokojny i obiektywny osąd spraw ludzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: HwN zagadka IP: *.d4.club-internet.fr 30.09.06, 19:28 "Wierze ze znalazlem brakujace ogniwo miedzy szympansem i czlowiekiem cywilizowanym. To jestesmy my"; Kto to powiedzial? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: HwN zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 20:04 Monteskiusz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: HwN zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 20:34 Chce dodac, ze z tego co wiem doslowne tlumaczenie Monteskiusza brzmi: "Brakujące ogniwo między małpą a człowiekiem cywilizowanym, to właśnie jesteśmy my!" tzn nie mowi on o szympansie tylko o malpie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: HwN zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 21:53 Niestety Ewa, gdzies sie zapodziala. Nawet jesli to nie chodzi o Monteskiusza to warto sie zapoznac z jego myslami: *** Monteskiusz, Montesquieu Charles Louis de Secondat (1689-1755), francuski filozof, prawnik i pisarz epoki Oświecenia. * Biegając za dowcipem łapiemy głupstwo. * Gdy wystarczy poprawić, nie należy usuwać. * Godna podziwu jest myśl Platona, że prawa istnieją po to, aby przekazywać rozumu tym, którzy ich nie mogą otrzymać bezpośrednio. * Kapitał skromności przynosi zawsze wysokie procenty. * Kto chce rządzić ludźmi, nie powinien ich gnać przed sobą, lecz sprawić, by podążali za nim. * Lepsze jest wrogiem dobrego. * Medycyna zmienia się, gdy zmienia się kuchnia. * Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych. * Nie jest wcale konieczne, aby wielkie zdarzenia miały za źródło wielkie przyczyny. * Nie znajduję nic, co byłoby trudniejsze niż błyszczeć inteligencją wśród głupców. * O zamożności decydują obyczaje, a nie bogactwa. * Wolność to dobro, które umożliwia korzystanie z innych dóbr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: HwN zagadka , wskazowki IP: *.d4.club-internet.fr 30.09.06, 22:46 Nie, to nie chodzi o Monteskiusza. Prawdopodobnie nasz bohater poderwal Monteskiuszowi dowcipna mysl i nieco ja przerobil, zgodnie z prowadzonymi badaniami. Laureat nagrody Nobla, ekolog i bumanitarysta pod koniec zycia , splamil sie aktywnym udzialem w ruchu nazizmu. Szkoda, bo lubie jego ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: HwN zagadka , wskazowki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 23:04 To moze byc Konrad Lorenz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: HwN zagadka , wskazowki IP: *.d4.club-internet.fr 30.09.06, 23:25 Brawo! Warto o nim napisac wiecej, co zrobie jutro. Konrad Lorenz i Constantinos Kavafis sa dwoma postaciami, ktorych praca i tworczosc zachwycily mnie w pewnym momencie i ktorzy rozczarowali mnie po poznaniu ich pelnej osobowosci. I tu nastepuje pytanie czy wazne sa jedynie owoce pracy/tworczosci, czy tez mozna/nalezy brac pod uwage cala sylwetke naukowca/tworcy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: HwN Konrad Lorenz IP: *.d4.club-internet.fr 02.10.06, 22:47 Konrad Lorenz, noblista w dziedzinie medycyny i fizjologii w 73.r. za prace nad zachowaniem, wyroznil zachowania wrodzone i nabyte. Jego zdaniem czlowiek nalezy do osobnikow u ktorych ewolucja nie zakonczyla sie. Dowodem na to ma byc brak zachowan wrodzonych, a ich ùiejsce zajmuje inteligencja genetycznie zdeterminowana, ktora pozwala"nauczyc sie przystosowania". Zwierzeta posiadaja zachowania wrodzone, ktore sa przystosowaniem do zycia, na ktore nakladaja sie zachownia wyuczone. Autor wielu ksiazek popularyzujacych nauke o zachowaniach zwierzat stal sie bojujacym ekologiem i humanitarysta. W przeciwiensywie do porywow mlodosci,podczas ktorej byl aktywnym entuzjasta nazizmu. Podczas II-giej wojny swiatowej pracowal jako lekarz-psychiatra leczac traumatyzmy wywolane wojna u zolnierzy Wermachtu. Uwieziony przez Rosjan przeniosl obserwacje wiezienne do nauki opisujac swe spostrzezenia o agresji ludzkiej.Co wniosl K. Lorenz co nauki? Dzisiejsza nagroda Nobla w dziedzinie medycyny odnosi sie do ogromnego postepu genetyki. K.Lorenz byl pierwszym ktory wskazal na znaczenie jakie ma genetyka w przystosowaniu gatunkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: HwN zagadka , wskazowki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 23:18 > I tu nastepuje pytanie czy wazne sa jedynie owoce pracy/tworczosci, czy tez > mozna/nalezy brac pod uwage cala sylwetke naukowca/tworcy? =================== Prawda jest podstawowym celem. Ona sie objawia nie tylko poprzez ludzi o pozytywnych osobowosciach, ale tez poprzez rozne kreatury. Madroscia jest zrozumienie co prawdziwego przekazuja nam takie trudne media. Oczywiscie, psychologicznie to moze byc trudne, ale - zachowujac dla siebie swoja opinie o czlowieku - nalezy starac sie maksymalnie zrozumiec, co prawdziwego on nam przekazuje. (Gdybym teraz pykal fajke, napisalbym to lepiej ;-))) ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Znaczaca rola fajki w nauce! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 21:22 Niels Henrik David Bohr (1885 - 1962) Fizyk duński, stworzył model atomu wodoru, który wyjaśniał powstawanie linii widmowych, za co otrzymał Nagrodę Nobla w 1922 roku. Niels Bohr był nałogowym fajczarzem. Charakterystyczne dla Bohra było to, że miał nieustanne kłopoty z "uruchomieniem" swej fajki. Kiedy bowiem zapalił już zapałkę i zbliżał do cybucha, by rozżarzyć tytoń, przychodziła mu do głowy jakaś nowa idea, którą chciał się natychmiast podzielić z rozmówcą. Zastygał więc z palącą się zapałką w ręku, aż zgasła lub zaczynała go parzyć w rękę. Brał więc nową zapałkę i zabawa zaczynała się od nowa. Świadomi tych kłopotów, współpracownicy Bohra przy każdej okazji obdarowywali go największymi pudełkami zapałek, których mu stale brakowało, bo zużywał ich tysiące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Znaczaca rola fajki w nauce! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 21:39 Dalej Niels Bohr: Pod koniec życia Bohr unikał trudnych pytań zadawanych mu przez studentów. Znalazł na to zresztą znakomity sposób. Podczas wykładu, gdy ktoś ze słuchaczy próbował zapędzić słynnego fizyka w "kozi róg", naukowiec brał pudełko zapałek i udając, że chce zapalić wygasłą fajkę, niby przypadkowo rozsypywał zapałki po podłodze. Następnie dłuższy czas poświęcał na zbieraniu zapałek nie przerywając wywodu. Miał to taki skutek, że nikt (włącznie z pytającym) nie wiedział, czy wypowiedziane w trakcie tego zamieszania słowa profesora dotyczyły pytania, czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Znaczaca rola fajki w nauce! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 22:42 teraz miałby spory problem - z powodu niemozności zapalenia fajki - coraz więcej budynków, nie tylko tych nowoczesnych, wyposaża się w czujniki dymu ;) (chociaż niewątpliwie alarm p/poż skutecznie oderwałby studentów od zadawania pytań) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Znaczaca rola fajki w nauce! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 23:08 Bohaterowie: Bohr, Einstein i ... fajki: Bohr miał zwyczaj głośnego myślenia w towarzystwie swoich współpracowników. Najczęściej jednak zdarzało się, że Bohr chodził długo po pokoju, mrucząc wielokrotnie pod nosem jakieś słowo, podczas gdy zastanawiał się nad sformułowaniem swych myśli. Jednego razu Bohr wprost biegał po pokoju, mrucząc: Einstein, Einstein... Potem podszedł do okna, zapatrzył się na rozciągający się stamtąd widok, nie przestając powtarzać: Einstein, Einstein. W tej właśnie chwili cichutko otworzyły się drzwi i do pokoju wszedł na palcach Einstein. Zobaczywszy współpracownika Bohra położył palec na ustach i z uśmiechem zaczął się skradać do stolika, gdzie stało pudełko Bohra z jego tytoniem do fajki. W tym okresie stan zdrowia Einsteina był już tak zły, że lekarze zabronili mu w ogóle kupować tytoniu. Ale niezdolny do pokonania nałogu Einstein doszedł do wniosku, że owszem, zabroniono mu tytoń kupować, ale nikt jeszcze nie zakazał mu go kraść. Właśnie w tym celu zajrzał do pokoju Bohra. Nieświadomy niczego Bohr nadal powtarzał: Einstein, Einstein... W pewnym momencie nagle się odwrócił i zamarł ze zdziwienia, stanąwszy twarzą w twarz z Einsteinem, bo wyglądało to tak, jakby wywołał go mruczeniem jego nazwiska. Za moment wszyscy wybuchli śmiechem, kiedy Einstein wyjaśnił gospodarzowi cel swojej nie zapowiedzianej wizyty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Znaczaca rola fajki w nauce! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 13:21 Fajke palili takze Pauli, Russel, Hardy - widzialem ich zdjecia, ale nie znam anegdot. Ja tez sie do tego przymierzam. Tym bardziej ze "Fajka jest fontanną kontemplacji, źródłem przyjemności, towarzyszem mędrca; a człowiek, który ją pali myśli jak filozof i postępuje jak Samarytanin" Edward George Bulwer-Lytton Ale zagladnalem do Wikipedii i tam znalazlem taki horror: Skutki zdrowotne * choroby układu krążenia - choroba niedokrwienna serca, zawał mięśnia sercowego, miażdżyca zarostowa kończyn dolnych * choroby układu oddechowego - rozedma płuc, przewlekłe zapalenie oskrzeli, rak płuc, rak języka, rak krtani ??? Madre z medycyny panie - co o tym myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Znaczaca rola fajki w nauce! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 20:03 drogi Onufry, mądra w medycynie nie jestem, ale napiszę co myslę: nigdy nie paliłam ani fajki ani papierosów, ale zastanawiam się, dlaczego niby tytoń palony w fajce miałby byc mniej szkodliwy od tego w papierosach. Idąc tym tropem - pewnie wszystkie schorzenia, których pochodzenie mozna przypisac papierosom, mogą być tez wywołane paleniem fajki. Rak języka pewnie częściej wystepuje u palaczy fajek, o ile prawdą jest to, co kiedys przeczytałam, że taki palacz dłużej trzyma dym w ustach, niejako delektując sie nim (tfu, brzmi to ohydnie, taka osobista dygresja) Więc polecałabym Ci mniej szkodliwe dla zdrowia fontanny kontemplacji. Na przykład uprawianie sportu ;) (wiem, wiem, ale truję) aha, jeszcze jeden aspekt- fajka, podejrzewam, jest równiez szkodliwa dla biernych palaczy, więc ten "towarzysz mędrca" zatruwa prawdziwych, zywych towarzyszy. rzekłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Znaczaca rola fajki w nauce! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 21:09 Droga yepestis, Piszesz: > Więc polecałabym Ci mniej szkodliwe dla zdrowia fontanny kontemplacji. Na > przykład uprawianie sportu ;) (wiem, wiem, ale truję) Hmm... Wezmy np takiego Nielsa Bohra. On czynnie uprawial sport: gral w pilke nozna na pozycji bramkarza. I to wcale nie przeszkadzalo mu w paleniu fajki. Einstein uprawial zeglarstwo. I to rowniez nie przeszkadzalo mu w paleniu fajki. Przypominam post eilean_donan na ten temat: "Istnieje anegdota, opisujaca, jak latem 1937 roku Einstein bawil sie w zeglarza. Byl amatorem zeglowania, bo twierdzil, ze ten sport wymaga najmniej energii. Gdy plynal z Huntingtom, wywrócil sie i poszedl pod wode, a wyplynawszy usilowal natychmiast zapalic fajke, która kurczowo sciskal w rece." Rowniez Hardy uprawial sport: gral w krykieta, a przy tym palil fajke. Jedno wiec nie przeczy drugiemu. Co wiecej powyzsze przyklady pokazuja, ze uprawianie sportu nie wystarcza, potrzebne jest cos wiecej i to cos wiecej to jest fajka! Mam nadzieje, ze przekonalem ;-) O. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Znaczaca rola fajki w nauce! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 22:18 Ha! wcale nie jestem przekonana. Oni celowo wybierali takie sporty, zeby móc palić w trakcie ich uprawiania, spryciarze;) Poza tym to nie zmienia faktu, ze palenie szkodzi zdrowiu. Oczywiście wielkiemu profesorowi nikt nie zwróci uwagi: przestań mnie pan truć; ludzie będą dumni, ze pan profesor chce truc właśnie ich. PS.obawiam się, że jesli ktoś jest mało zdolny, to palenie fajki na żaglówce nie uczyni zeń drugiego Einsteina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: postanowienie SOOWIZ w sprawie fajki Onufrego IP: *.d4.club-internet.fr 01.10.06, 23:08 W dniu 01/09/2006 o godz. 22,50 podczas walnego zebrania Stowarzyszenia Ochrony Osobnikow Wyjatkowych i Zadkich postanowiono co nastepuje: 1/ Wyslac do Onufrego specjalny mlotek, aby wybic mu z glowy pomysl palenia fajki 2/ przeprowadzic psychoterapie perswazyjna w oparciu o szkole Junga 3/ ustanowic nagrode w postaci slomianej fajki za powstrzymanie sie od palenia takowej Inne postanowienia(bardziej rygorystyczne) nastapia w razie nieskutecznosci powyzszych. Chroniony ma czas na podjecie wlasnej, wolnej decyzji, do nastepnego walnego zebrania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Pomylki noblistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 19:22 Cytuje za onet: Nagrody w dziedzinie medycyny i fizjologii miały gratyfikować istotne dla ludzkości badania. Z perspektywy lat widać jednak, że nie wszystkie odkrycia medyczne nagrodzone Noblem były tak ważne, jak wówczas sądzono. W 1926 Nagrodę Nobla otrzymał duński patolog Johannes Fibiger (1867-1928). Jego zasługą było odkrycie przyczyn raka. Nazwał je on "krętkami nowotworowymi" - Spiroptera carcinoma. Późniejsze badania nie wykazały jednak, by coś takiego w ogóle istniało. Kolejny (1927) laureat, Austriak Julius Wagner von Jauregg (1857- 1940) wymyślił sposób na łagodzenie objawów późnej kiły. Ta trudno wówczas uleczalna choroba weneryczna w zaawansowanych stadiach atakuje narządy, w tym mózg, prowadząc do zmian w psychice, paraliżu postępowego i wiądu rdzenia. Okazało się, że podwyższona temperatura ciała hamuje postęp choroby. Wagner von Jauregg zakażał więc pacjentów malarią, w której gorączka powtarza się co trzy dni. Na szczęście penicylina, odkrycie innego laureata ( Nobel 1945), sir Alexandra Fleminga, wyeliminowała takie metody walki z kiłą. W 1948 uhonorowano odkrywcę owadobójczych właściwości DDT, Szwajcara Paula Hermanna Mullera(1899-1965). Wtedy pestycydy wydawały się kluczem do rozwiązania problemu głodu i chorób zakaźnych przenoszonych przez owady. Jednak wkrótce owady uodporniły się na działanie DDT, natomiast DDT, bardzo trwała substancja, choć od dawna wycofana z użycia, do dziś krąży w przyrodzie i wywiera szkodliwy wpływ na zwierzęta i ludzi. Rok 1949 przyniósł Nagrodę Nobla Antonio Egasowi Monizowi (1874- 1955), portugalskiemu neurologowi, twórcy "psychochirurgii". W 1936 jako pierwszy wykonał on leukotomię - przeciął pacjentce włókna nerwowe przewodzące impulsy z płatów czołowych mózgu, by usunąć objawy pobudzenia, depresji i stany lękowe. Watts i Freeman w USA zmodyfikowali metodę, niszcząc tkankę mózgową narzędziem wprowadzonym przez otwór w czaszce i wprowadzili termin "lobotomia". Ponieważ zabieg ten był wielokrotnie tańszy niż utrzymanie chorego w szpitalu psychiatrycznym, zrobił karierę na całym świecie. Operowano dziesiątki tysięcy chorych, niekiedy wykorzystując tę metodę do "unieszkodliwienia" osób kłopotliwych dla otoczenia lub niewygodnych politycznie. W Japonii poddawano lobotomii nawet dzieci słabo radzące sobie w szkole. Operacja, jak określił to pewien dziennikarz, zamieniała ludzi w "pogodne automaty". Metodę zarzucono, gdy w latach 50. pojawiły się silnie działające leki przeciwpsychotyczne i przeciwdepresyjne. Okazało się też, że lobotomia nie była skuteczniejsza w terapii rzeczywiście chorych psychicznie osób niż pozostawienie pacjenta w spokoju (część chorych zdrowieje sama). Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio999 pozdrowienia od pinocchio 01.10.06, 19:58 Witam wszystkich, duzo tutaj sie wydarzylo podczas mojej nieobecnosci.Jestem spowrotem tutaj,ale nie jestem tak calkowicie,bo mnie scigaja!Zagladam od czsu do czasu,ale nie mam sposobu,zeby uczestniczyc w tych wspanialych wpisach Pozdrowienia, pinocchio, ;))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yepestis Re: Humor w nauce: Pomylki noblistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 20:06 a ja cytuję za gazetą Noblistów portret własny Na początku października za sprawą ogłoszenia nowych laureatów Nagrody Nobla z medycyny, chemii i fizyki, nauka staje się na kilka dni przedmiotem zainteresowania mediów. Prestiż nagrody jest, w dużej mierze, wynikiem bardzo rygorystycznej procedury zgłaszania kandydatów, tak skonstruowanej, by zminimalizować wpływ grup nacisku i koterii naukowych. Do nagrody z chemii np. nominują członkowie Szwedzkiej Akademii Nauk, poprzedni laureaci nagrody oraz profesorowie chemii z krajów skandynawskich. Do tego grona każdego roku Komitet Noblowski doprasza imiennie dodatkowych naukowców, przy czym stara się, by reprezentowali wszystkie znaczące środowiska naukowe na całym świecie. Z tego powodu czasem w nominowaniu uczestniczą też polscy chemicy. Zgłaszających kandydatów jest więc za każdym razem grubo ponad 2 tys., co powoduje, że Komitet Noblowski rejestruje co roku od 250 do 300 kandydatów do nagrody w dziedzinie chemii. Nominujący zobowiązują się pisemnie do nieujawniania wysuwanej kandydatury, ale rzadko dotrzymują słowa. Gdyby przejrzeć ich e-maile, to pewnie okazałoby się, że po wysłaniu zgłoszenia do Sztokholmu natychmiast zawiadamiają o tym osobę nominowaną. Cnota dyskrecji nie jest więc powszechna w środowisku naukowym. Biorąc pod uwagę, że tylko około jednej setnej nominowanych otrzymuje Nagrodę Nobla, sam fakt nominacji nie jest niczym szczególnym. Bardziej prestiżowe jest poufne powołanie, w późniejszym stadium selekcji, do grupy ekspertów, których zadaniem jest przekonanie Komitetu Noblowskiego, że dziedzina nauki, którą reprezentują najpoważniejsi kandydaci, warta jest nagrody. Eksperci są na ogół bardziej dyskretni niż nominujący, ale też potrafią "puścić farbę". Potem pozostaje już tylko rekomendacja Komitetu Noblowskiego i ewentualne otrzymanie nagrody. Czy tegoroczni laureaci będą tacy jak zwykle? Stworzyliśmy "stereotyp noblisty", czyli portret statystyczny oparty na życiorysach naukowców, którzy otrzymali nagrodę z chemii w ostatnich 20 latach, i analizie ich dorobku. Przypuszczamy, że podobnie jest przypadku laureatów z medycyny i fizyki. Wśród noblistów ostatniego dwudziestolecia jest wyraźna nadreprezentacja emigrantów, dzieci emigrantów i członków diaspory. Najbardziej egzotyczne pochodzenie ma jeden z nieżyjących już laureatów, który urodził się na terenach dzisiejszej Korei jako syn Norwega i Japonki. Wynika z tego, że powszechnie emigrujący za granicę młodzi polscy doktorzy czy doktoranci mają większą szansę na uzyskanie tej cennej nagrody niż pozostający w kraju ich mistrzowie. Współczesny noblista nie jest stroniącym od ludzi naukowcem, samotnie mierzącym się z problemem naukowym. Zazwyczaj jest to szef dużej grupy badawczej, który do walki z oporem materii deleguje swoich młodych podwładnych, sam zajmując się walką o fundusze badawcze i popularyzowaniem osiągnięć grupy. Samotnicy pracujący według archaicznych już wzorów to wyjątki. Jeden z nich, znany osobiście autorom artykułu, aż do 45. roku życia, do bardzo późnej nominacji na stanowisko profesora, wszystkie prace wykonywał własnymi rękami. Są nobliści, którzy otrzymując nagrodę, byli autorami zaledwie kilkunastu publikacji, jednak przeciętny laureat opublikował ponad 400 artykułów, a rekordzista ponad 1300. Bardzo ułatwia otrzymanie nagrody współpraca z inną grupą, której członkowie prowadzą komplementarne badania. W kilku przypadkach uhonorowano Noblem właśnie szefów takich współpracujących zespołów. Co po Noblu? Jak się potoczyły losy laureatów po uzyskaniu nagrody? Kilku z nich, tych właśnie staromodnych samotników, przestraszonych zgiełkiem medialnym wokół siebie, zdecydowało się na wcześniejszą emeryturę. Zaraz po Noblu przestali uczestniczyć w życiu naukowym i kategorycznie odmawiają uświetnienia swoją osobą konferencji naukowych. Jeden porzucił stałą posadę i stał się konsultantem. Kilku poświęciło się roli popularyzatorów wielkiej nauki, ze szkodą dla pracy badawczej. Prawie we wszystkich przypadkach po otrzymaniu nagrody następuje wyraźny spadek jakości prac badawczych. Współcześnie nie znajdujemy już tak wybitnych jednostek jak Maria Curie, John Bardeen czy Frederick Sanger, którzy otrzymali nagrodę po raz drugi. Lepiej więc być doktorantem czy współpracownikiem noblisty przed otrzymaniem przez niego nagrody niż po jej otrzymaniu, co piszemy ku rozwadze młodszych kolegów. Wreszcie zastanawiająco wielu z męskich laureatów zmieniło żony na młodsze. Pozycja naukowa mężczyzny jest więc chyba dla pewnej części młodych kobiet atrybutem seksualnym, bo tylko tym można uzasadnić ich zainteresowanie osobnikami o nieraz wątpliwej urodzie, w wieku emerytalnym lub przedemerytalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Pomylki noblistow i nie tylko IP: *.d4.club-internet.fr 02.10.06, 00:00 Onufry poruszyl bardzo interesujacy temat historii medycyny, gdzie roilo sie(i nadal roi) od uszkadzajacych lub niszczacych zycie ludzkie pomylek. Oto kilka przykladow; -ciecie cesarskie, znane juz w kulturze Egiptu, wykonywano wylacznie dla ratowania dziecka. Szeroko stosowane w XVIII wieku polegalo na przecieciu tkanek brzusznych i macicy, wyjeciu dziecka i zaszyciu tkanek zewnetrznych. Przecieta macice pozostawiano otwarta, niezaszyta!Brak znajomosci podstaw higieny i krwotok wewnetrzny byly przyczynami 100% smiertelnosci kobiet.Dopiero James Barlow w 1793. zaszyl macice i uratowal zycie matki. -trepanacja czaszki, praktykowana juz w epoce neolitycznej , przetrwala do polowy ubieglego wieku. Stosowana jako terapia boli glowy( czasami spowodowanych nadcisnieniem srodczaszkowym),obecnie uwazana jest za traumatyzm czaszkowy, mogacy powodowac grozne nastepstwa jak ubytki pewnych funkcji lub paraliz. -operacje na mozgu przy uzyciu elektrycznego skalpela. Przed dojsciem do chorej tkanki(najczesciej nowotwor)powoduja zniszczenie pol mozgowych, odpowiedzialnych za rozne funkcje. Na przyklad pola wzrokowego.Technika ta w wielu krajach jest praktykowana takze obecnie. -operacja na noworodkach bez znieczulenia. Stosowano je do 2000 roku, kiedy to neonatolodzy zorientowali sie, ze noworodki odczuwaja bol tak samo jak nieco starsze dzieci.Wysoka smiertelnosc pooperacyjna byla rezultatem szoku. Na szczescie obecnie noworodkom stosuje sie do operacji pelna narkoze. Lista jest dluga, ale nie chce siac zgrozy, boc to przeciez forum HwN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Komu przynosi szczescie podkowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 23:09 Nad drzwiami swojego wiejskiego domu Niels Bohr powiesił podkowę, która jakoby przynosi szczęście. Jeden z gości zapytał zdziwiony: - Czyżby pan, taki wielki uczony, wierzył, że podkowa przynosi szczęście? - Nie - odpowiedział Bohr - ale powiedziano mi, że podkowa przynosi szczęście także tym, którzy w to nie wierzą. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Komu przynosi szczescie podkowa? IP: *.d4.club-internet.fr 02.10.06, 00:02 i trzeba dodac ze wiara w zabobony przynosi nieszczescie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: jak panie opowiadaja dowcipy IP: *.d4.club-internet.fr 02.10.06, 00:22 mialo byc niewiara w zabobony przynosi nieszczescie:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Nobel z medycyny i fizjologii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 12:04 Nagrodę Nobla 2006 w medycynie i fizjologii otrzymali Amerykanie Andrew Z. Fire i Craig C. Mello za odkrycie "zjawiska interferencji RNA, które polega na wyłączaniu genów za pomocą dwuniciowych fragmentów RNA". Nagroda wynosi 10 mln koron szwedzkich. Ubiegłoroczna Nagroda Nobla z medycyny i fizjologii przypadła w udziale dwóm Australijczykom, Barry'emu J. Marshallowi i J. Robinowi Warrenowi za odkrycie bakterii Helicobacter pylori i jej roli w rozwoju choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Noblowskie ciekawostki ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 12:13 Cytuje za onet: Zgodnie z testamentem Alfreda Nobla, każdą nagrodą jego imienia mogą się podzielić najwyżej trzy osoby. W sumie laureatami Nobla było dotąd 758 osób i 18 organizacji. Wielokrotne przyznanie tej nagrody zdarza się rzadko. Tak było jednak w przypadku Marii Curie-Skłodowskiej, która została wspólnie z mężem laureatką w dziedzinie fizyki (1903), a samodzielnie - w dziedzinie chemii (1911). Linus Pauling, oprócz nagrody z chemii (1954) dostał pokojowego Nobla w 1962. John Bardeen to dwukrotny laureat w dziedzinie fizyki (1956 i 1972), a Frederick Sanger - chemii (1958 i 1980). Rekordową liczbę Nobli zdobyła instytucja - Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża. Wyróżniono go pokojową nagroda Nobla w roku 1917, 1944 i 1963. W dodatku założyciel Czerwonego Krzyża Henry Dunant, był pierwszym laureatem nagrody ( 1901) - wspólnie z Fredericem Passy, znanym pacyfistą. Dwukrotnie (1954 i 1981) pokojowego Nobla przyznano Urzędowi Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). Wśród laureatów jest 725 mężczyzn i tylko 33 kobiety. Najstarszym noblistą był, jak dotąd, Raymond Davis Jr, który nagrodę w dziedzinie fizyki (2002) otrzymał w wieku lat 88. Najmłodszy laureat to 25-letni Lawrence Bragg, nagrodzony wspólnie z ojcem w roku 1915. Także Niels Bohr i Aage N.Bohr, Hans von Euler i Chelpin Ulf von Euler, Menne Siegbahn i Kai M. Siegbahn oraz J.J. Thomson i George Paget Thomson mogą być przykładami ojca i syna - noblistów. Jeśli chodzi o rodzinne Noble, bezkonkurencyjna była rodzina Curie. Przyznano Nobla Marii i Piotrowi Curie jako małżeństwu, otrzymali tę nagrodę także ich córka, Irene Joliot-Curie i jej mąż, Frederic Joliot. Wspólnego Nobla z medycyny (1947) otrzymało również małżeństwo biochemików - Carl i Gerty Cori. Natomiast Alva i Gunnar Myrdalowie dostali nagrody w różnych dziedzinach - on z ekonomii(1974), ona - pokojową (1982). Jak dotąd, Nobla nie dostali bliźniacy, ale udało się to braciom Janowi Tinbergenowi (Nobel z ekonomii, 1969) i Nikolaasowi Tinbergenowi (Nobel z fizjologii i medycyny, 1973). Za najsławniejszego z laureatów Nobla można uznać Alberta Einsteina, który stał się dla miliardów ludzi wręcz symbolem wielkiego uczonego (nawiasem mówiąc nagrodzono go nie za teorię względności lecz za wyjaśnienie efektu fotoelektrycznego; w uzasadnieniu wręcz podkreślono, że nagroda tej teorii nie dotyczy). Postacią kultową stała się także Maria Skłodowska-Curie, pierwsza dwukrotna laureatka i pierwsza nagrodzona Noblem kobieta (w dziedzinie fizyki w roku 1903, w dziedzinie chemii - w roku 1911). Dwie osoby odmówiły przyjęcia nagrody Nobla. W roku 1964 zrobił to Jean-Paul Sartre (nagroda w dziedzinie literatury), ponieważ z zasady odrzucał wszelkie oficjalne wyróżnienia. W roku 1973 wyróżniony wspólnie z Henrym Kissingerem za wietnamskie negocjacje pokojowe Le Duc Tho odmówił przyjęcia nagrody, ponieważ mimo negocjacji wojna trwała nadal. Czterech dalszych laureatów zostało zmuszonych do odrzucenia Nobla przez władze. Adolf Hitler zabronił odebrania nagrody Richardowi Kuhnowi, Adolfowi Butenandtowi i Gerhardowi Domagkowi. Wszyscy trzej mogli później odebrać dyplom i medal, ale pieniądze przepadły. Borys Pasternak (literatura, 1958) początkowo przyjął nagrodę, jednak władze radzieckie zmusiły go do zmiany zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Noblowskie ciekawostki ;-) IP: *.d4.club-internet.fr 02.10.06, 13:01 Alfred Nobel(1824), wynalazca dynamitu i czlowiek interesu w 1864 roku spowodowal smierc swojego mlodszego brata w wyniku eksplozji swego wynalazku. Fundacja Alfreda Nobla, ktora przyznaje doroczne nagrody ludziom nauki, literatury i w dziedzinie polityki pokojowej(?)zrodzila sie z pieniedzy chodliwego materialu do zabijania i ze sprytnych spekulacji gieldowych. Wyrazam slowa uznania dla Sartra, ktory jej odmowil. Poniewaz pecunia non olet, inni wielcy ludzie nauki i w. wspomnianych dziedzin ( w tym pokojowej N.N.) ani mysla odmowic tej pachnacej dymem nagrody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Noblowskie ciekawostki ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:19 Gość portalu: ewa napisał(a): > Wyrazam slowa uznania dla Sartra, ktory jej odmowil. Ale Sartre palil fajke i nie scigala go organizacja SOOWIZ ;-))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Noblowskie ciekawostki ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:07 Chce takze przypomniec, ze Dirac po otrzymaniu wiadomosci o przyznaniu mu nagrody Nobla, w pierwszym momencie chcial odmowic jej przyjecia. W jego przypadku wynikalo to z wrodzonej skromnosci i niecheci do bycia slawnym. Ale Rutherford wyperswadowal mu to, przekonujac go, ze jesli odmowi przyjecia nagrody Nobla, to bedzie ... o wiele bardziej slawny! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Noblowskie ciekawostki ;-) IP: *.d4.club-internet.fr 02.10.06, 18:24 z tajnych zrodel wiemy ze na liscie SOOWIZu znajduje sie Dario FO i Harold Pinter; oboje daja popalic..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Humor w nauce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 19:34 Dobry Wieczor, Aby odpoczac od Noblowskich emocji, proponuje 2 rewelacje z "Wiedzy i Zycia". *** Sposób na podwyżkę pensji Badania przeprowadzone przez Belindę Hewitt z Queensland University sugerują, że najpewniejszym sposobem na podwyżkę jest ślub. Zdaniem Hewitt żonaci mężczyźni (przynajmniej w Australii) zarabiają o 6% więcej niż ich nieżonaci koledzy o podobnym wykształceniu i pozycji zawodowej. *** Kłótnia jątrzy rany Półgodzinna kłótnia małżeńska opóźnia gojenie fizycznych urazów o cały dzień - donosi "Archives of General Psychiatry". Serdeczność i współczucie działają natomiast na rany jak balsam. *** Pozdrawiam serdecznie Wszystkich, Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Pierwszy Nobel z fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 22:11 Jutro poznamy laureatow Nobla z fizyki. A oto anegdotka o pierwszym Nobliscie z fizyki. Wilhelm Conrad Roentgen (1845 - 1923) Fizyk niemiecki, otrzymał jako pierwszy nagrodę Nobla z fizyki za odkrycie nowego promieniowania X, obecnie zwanego promieniowaniem rentgenowskim. Roentgen otrzymał kiedyś list, w którym pewien pan prosił go o przysłanie kilku promieni i instrukcji ich użycia, ponieważ nie ma czasu, by przyjechać do uczonego osobiście. Roentgen odpowiedział: - W tej chwili nie mam, niestety, promieni. Pragnę przy tym zauważyć, że ich wysyłka to nadzwyczaj skomplikowana sprawa. Już łatwiej będzie panu przysłać mi swoją klatkę piersiową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Potknięcia jury nagrod Nobla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 00:22 W ciągu ponad stu lat istnienia nagrody nie obyło się bez potknięć. Nie otrzymał jej, mimo wielokrotnych nominacji, jeden z najwybitniejszych uczonych przełomu XIX i XX wieku, francuski matematyk, filozof i przyrodnik Henri Poincare. Albert Einstein, twórca przełomowej w nauce teorii względności, został wyróżniony za mało znaczącą w jego dorobku pracę nad zjawiskiem fotoelektryczności. Kuriozalną nagrodę w dziedzinie fizyki przyznano w 1912 roku Szwedowi Nilsowi Dalenowi za nowy system zasilania latarni morskich. Nie lepiej było w 1920 roku, gdy nagrodę z fizyki odbierał Francuz Charles Guillaume za nowy stop metali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Humor w nauce: Potknięcia jury nagrod Nobla IP: *.d4.club-internet.fr 03.10.06, 15:56 W 1949 roku nagrode Nobla w dziedzinie medycyny otrzymal portugalski neurolog Egas Moniz za wynalezienie leczenia chorob psychicznych metoda lobotomii (od 1936). Odpowiedz Link Zgłoś
onufry_na_wyjezdzie Re: Humor w nauce: Nobel z fizyki 2006 03.10.06, 12:12 Tegoroczną Nagrodę Nobla w fizyce otrzymali astrofizycy John C. Mather i George F. Smoot z USA za obserwację mikrofalowego promieniowania tła, które jest widocznym śladem narodzin Wszechświata. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Humor w nauce: Nobel z fizyki 2006 03.10.06, 15:12 Na początku lat dziewięćdziestatych XXw kosmolodzy, którzy zajmowali się badaniem wieku wszechświata badania opierali na obserwacjach wykonanych przez teleskop Hubble'a, które wskazywały, że Wszechświat rozszerza się znacznie szybciej, czyli jest znacznie młodszy niż dotąd sądzono, wiek szacowano na jakieś 8 – 10 mld lat. Potem Amerykanie opublikowali rezultaty obserwacyjnego pomiaru wieku bardzo starych gwiazd skupionych w tzw. gromadach kulistych. Ku zdumieniu większości naukowców okazało się, iż sięga on 16 mld lat. Ergo, wszechświat jest o połowę młodszy niż najstarsze jego obiekty! Czysty paradoks, nieprawdaż? No i pole do ścierania się rozmaitych koncepcji. Wszystko tłumaczy teoria Wielkiego Wybuchu. W dużym skrócie - Wszechświat powstał jako niesłychanie gęste i gorące skupisko materii i od tego momentu stygnie i nieprzerwanie rozszerza się. Wydaje się, że tegoroczni nobliści badający promieniowanie tła wypełniającego Wszechświat ostatecznie rozwiali wątpliwości kosmologów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: Nobel z fizyki 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 22:35 Tak, dzis wszyscy mowia o Wielkim Wybuchu. To co odkryli dzisiejszi Noblisci, od dawna budzilo uznanie. Cytuje za GW: *** Kosmiczne zmarszczki Sensacyjne były też wskazania innego przyrządu - radiometru różnicowego, który zmierzył niewielkie różnice w temperaturze mikrofal (sięgające ledwie jednej stutysięcznej stopnia). Te drobne różnice oznaczały, że eksplozja Wielkiego Wybuchu nie była jednorodna. Miejscami materia była trochę bardziej zagęszczona, a zatem gorętsza, w innych punktach - rozrzedzona i zimniejsza. Domyślono się, że to zarodki pierwszych struktur, "zmarszczki na przestrzeni kosmicznej", z których potem wyłoniły się obecne supergromady galaktyk. 23 kwietnia 1992 r. dr George Smoot, szef zespołu mierzącego temperaturę mikrofal, wystąpił podczas konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego i pokazał komputerową mapę "zmarszczek". Następnego dnia różowo-pomarańczowe jajowate zdjęcie niemowlęcego kosmosu trafiło na czołówki gazet na całym świecie. Opatrywano je komentarzem Stephena Hawkinga: "To największe odkrycie stulecia, jeśli nie wszech czasów". Nie ulega wątpliwości, że John Mather i George Smoot poszerzyli granice nauki. Sprawili, że pytanie o powstanie i ewolucję Wszechświata przestało być wyłączną domeną metafizyki lub religii. *** To sa nagrody Nobla dla astrofizykow. W kolejce do Nobla jest polski astrofizyk Bohdan Paczynski (na stale pracujacy w Princeton, ale co roku spedzajacy jakis okres w CAMK w Warszawie). Z reka na sercu, sadzilem ze dzis on bedzie laureatem. Coz, trzeba bedzie poczekac, bo nagrody dla astrofizykow przyznawane sa co kilka lat ;-))) *** Laureaci Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki w ostatnich latach: 2005 - Roy Glauber (USA) otrzymał połowę nagrody Nobla z fizyki za teoretyczny opis zachowania cząstek światła. John Hall (USA) i Theodor Haensch (Niemcy) podzielili się drugą połową nagrody za wkład w rozwój precyzyjnej spektroskopii laserowej 2004 - David J. Gross, H. David Politzer i Frank Wilczek (wszyscy z USA). Nobla przyznano im za odkrycie asymptotycznej swobody w teorii silnych oddziaływań. 2003 - Alexei A. Abrikosov (Rosja i USA), Witalij L. Ginzburg (Rosja) i Anthony J. Leggett (Wielka Brytania) otrzymali Nagrodę Nobla za badania w dziedzinie fizyki kwantowej dotyczące nadprzewodnictwa i nadciekłości. 2002 - Riccardo Giacconi (USA), Raymond Davis Jr. (USA), Masatoshi Koshiba (Japonia) - zostali uhonorowani za wykrycie cząstek neutrino w kosmosie oraz za udział w odkryciu źródeł promieniowania X. 2001 - Wolfgang Ketterle, Eric A. Cornell i Carl E. Wieman zostali laureatami Nagrody Nobla za stworzenie nowego stanu materii - kondensatu rozcieńczonych gazów Bosego-Einsteina. 2000 - Żores I. Alferow (Rosja), Herbert Kroemer (Niemcy) i Jack S. Kilby (USA) zostali uhonorowani za badania w dziedzinie nowoczesnych technologii informatycznych, a szczególnie za prace nad szybkimi tranzystorami, diodami laserowymi oraz układami scalonymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Noblowski paradoks rodzinny ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 23:15 John Joseph Thomson odkrył elektron - podstawową cząstkę elementarną, za co otrzymał Nagrodę Nobla w roku 1906. Jego syn George P. Thomson (1892-1975) w roku 1927, niezależnie od Amerykanów Clintona Davissona i Lestera Germera, odkrył zjawisko dyfrakcji elektronów (podobnego do ugięcia światła w czasie przechodzenia przez małą szczelinę), co było dowodem na falową naturę cząstek materii i przyniosło mu Nagrodę Nobla w 1937 r. Powstała stąd zabawna anegdota, iż John Joseph Thomson dostał nagrodę za wykazanie, że elektron jest cząstką, a jego syn - za wykazanie, że jest falą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: "Zielone Brygady"-pismo ekologow!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 23:00 Dzis podarowano mi najnowszy numer tego pisma wydawanego w Krakowie od 1989 roku. Serdecznie polecam. Ciekawe, kompetentne artykuly. Wiecej: zb.eco.pl/ Pozdr. Onufry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: jutro Nobel z chemii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 00:37 A zatem koniecznie trzeba opowiedziec nastepujaca anegdotke ;-))) : Lord Ernest Rutherford (1871 - 1937) Fizyk angielski, dostał w 1908 roku Nagrodę Nobla z chemii za badania rozpadu promieniotwórczego pierwiastków, odkrywca protonu i jądra atomowego, opracował jądrowy model budowy atomu. Rutherford szczycący się swymi umiejętnościami fizycznymi i patrzący z góry na chemików, ku swemu wielkiemu zdziwieniu dowiedział się ,że przyznano mu nagrodę Nobla w dziedzinie ... chemii. Powiedział wtedy, ze choć był świadkiem wielu przemian, to jeszcze nigdy nie obserwował tak szybkiej zmiany jak jego przemiana z fizyka na chemika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor w nauce: jutro Nobel z chemii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 00:40 Przepraszam: nie jutro, ale JUZ DZIS!!! ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś