waldzios 09.08.02, 12:20 Przybiega zakonnica do siostru przełożonej: - Siostro przełożona!! Zgwałcili mnie!! - To zjedz cytrynę. - I to pomoze? - Pomoże, nie pomoże, ale przynajmnie zniknie ten usmieszek z twojej twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
anx Re: Zakonnica :-) 16.08.02, 14:01 Dwie zakonnice przychodzą do sklepu. Jedna mówi: poprosimy 99 świec. Ekspedientka na to : ale są pakowane po 100. Mogą być? Zakonnice się zmieszały, poszeptały między soba , w końcu jedna mówi : Dobra niech będzie 100, jedna pójdzie na ołtarz.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Zakonnica :-) IP: 148.230.73.* 16.08.02, 17:36 Jak rozpoznac, ze jakas zakonnica nie nosi majtek? - po lupiezu na butach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiulka Re: Zakonnica :-) IP: *.chello.pl / *.chello.pl 17.08.02, 12:31 autokar wiazący zakonnice na pielgrzyme wywrócił się i wszystkei zakonnice umarły (pocżtek był chyba troche inaczej, ale to nieważne). Św. piotr przy bramie do nieba po kolei przepuszcza każdą zakonnice osobno. -Czy ty siostro Magdaleno miałaś jakiś kontak z penisem? - pyta się jednej z sióstr. -tak raz dotknęłam penisa jednego mężczyzny i miałam trochę spermy na palcu -to obmyj swój palec w wodzie święconej i wejdź do nieba. a ty siostro Heleno, jmialas jakis kontakt z penisem? -tak, raz dotknęłam penisa mężczyzny i miałam sperme na dłoni -to obmyj ją w święconej wodzie i wejdź do nieba. nagle jedna z siustr zaczyna się przepychać do przidu -siostro Agnieszko! dlaczego siostra się tak przpycha? -bo chcę w tej wodzie twarz zanurzyć, zanim siostra franciszka wsadzi tam tyłek! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natka Re: Zakonnica :-) IP: *.topole.waw.pl 17.08.02, 19:36 Wchodzi siosta przełożona do oczekujących w jadalni zakonnic: -dziewczynki, dziś na podwieczorek marchewka -hurrrra, hurrrra jedna z sióstr, zaniepokojona: -ale czy to będzie marchew w całości? -nie, niestety siekana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piasia Re: Zakonnica :-) IP: 2.4.STABLE* / *.gazeta.pl 19.08.02, 08:55 Zakonnice jadą samochodem, nagle stop! zabrakło benzyny. A do najbliższej stacji dobry kilometr. Nie dopchają. Miały jednak ze sobą nocnik, więc najmłodsza wzięła naczynie i poszła kupić litr paliwa - byle dojechać do stacji. Wraca z tym nocnikiem, odkręca korek od baku, i wlewa paliwo. Obok przejeżdża ksiądz, widzi całą scenę, zatrzymuje się i woła: Siostro! Tak gorącej wiary jeszcze nie widziałem! Odpowiedz Link Zgłoś