z porannej poczty

09.08.02, 14:58
Life after death
) )
) ) Cholera wie co się stało. Jakaś żyłka w mózgu, czy serce
) ) alkoholowe nie wytrzymało. Podczas "uniesienia" z Joasią, coś we
) ) mnie pękło, i pognałem przed siebie, słynnym już tunelem, w stronę
) ) światełka. Światełko jak światełko, białe i silne. Malutkie było,
) ) a ja gnałem jak oszalały. Szybciej niż Polonezem Siwego. Nie wiem
) ) ile czasu minęło, gdy światełko zaczęło się powiększać, a gdy było
) ) już rozpoznawalne okazało się że to wielki neon z napisem
) ) ROZDZIELNIA nr2 EUROPA. W owej rozdzielni zobaczyłem masę ludzi
) ) (ludzi?) stojących w kolejkach do jakiś recepcji, czy coś
) ) takiego.Ustawiono mnie w rządku krótszym za przemiłą grupką około
) ) 70 staruszków. Jak się okazało później, ofiar wypadku autobusowego
) ) w Pirenejach. Za biurkiem siedział gruby facet ze złotymi lokami,
) ) Cherubin, kurwa jego mać. Gdy nadeszła moja kolej spytał:
) ) - Nazwisko ?
) ) - C. , Ryszard C.
) ) - Miejsce zamieszkania na Ziemi ?
) ) - Kraków, Polska. Nowa Huta dokładniej
) ) - Co wy tak, jak Chopin, z Polski do Paryża umierać przyjeżdżacie?
) ) A potem burdel w papierach... Zimny pot mnie oblał. Więc jednak
) ) kurwa umarłem. To nie sen. Zrobiłem sobie szybciuteńki rachunek
) ) sumienia w myśli. Ja pierdole, dożywocie w Piekle, jak tra la la.
) ) Zrobiłem najżałośniejszą minę na jaka mnie było stać, i
) ) cicho spytałem:
) ) - Piekło ?
) ) - Dupa tam, nie piekło. Nie ma Piekła, jest tylko Niebo. Piekło
) ) jest na Ziemi, tu jest tzw. RAJ. A czy się komuś podoba, czy nie
) ) to już jego sprawa. Udacie się teraz, jako Dusza z Polski, do
) ) korytarza 12567843, tam was skierują do sektora Krakowskiego. No
) ) szczęść Boże! Obróciłem się na pięcie i idę do owego korytarza.
) ) Zatrzymał mnie krzyk Cherubina z recepcji:
) ) - Halo, obywatelu ! Wróćcie tu na sekundkę. Zapomniałem wam wydać
) ) Aureole i skrzydła. Macie, i tu pokwitujcie. A tu macie instrukcje
) ) jak skrzydła dopinać. Aureoli nie zgubcie bo następna wam będzie
) ) za wiek wydawana. No, żegnam. Długo się ze skrzydłami męczyłem.
) ) Krzywo leżały. Aureola w miarę się prosto kołysała nad banią.
) ) Rozglądałem się dookoła. Od zajebania dusz. Koło mnie grupka
) ) Niemieckich dusz też sobie nie mogła poradzić ze Skrzydłami. Klęli
) ) jak fiks. Polazłem w swoja stronę do korytarza Polskiego, po
) ) drodze mijałem korytarze Włoskie, Francuskie, Niemieckie. Zacząłem
) ) żałować że do Francuzów mnie nie przydzielono, dużo fajnych
) ) laseczek.
) ) Zobaczyłem w końcu i mój korytarz. Chyba fajnie tu jest, siedzą
) ) goście na poboczu, ćmiki jarają. Zaraz też podszedłem do jednego,
) ) poczęstował. Okazało się że to góral z Żywca, zamarzł po pijaku w
) ) lesie. Przyszedł tu przed godzinką. A ćmiki rozdaje św. Piotr
) ) Polski, przed bramą. Wpuszczą nas do środka za kilka godzin, bo
) ) jakaś inspekcja w środku czy coś. Zebrała nas się już spora
) ) grupka, staliśmy, siedzieli, i gwarzyliśmy jak tu który trafił. Ze
) ) mnie lali najbardziej, jak powiedziałem, że zaciupciałem się na
) ) śmierć. Ładny obciach. Było dwóch zagryzionych przez psy, jeden
) ) zatłuczony przez żonę, czterech z wypadku pod Jasłem, piątka
) ) topielców z Sopotu. Niezła ekipka, wszyscy na bani tu przyszli.
) ) Okazało się, ze można prosić tu w ADMINISTRACJI o zmianę wieku.
) ) Np. jak ktoś wykitował mając 90 lat, to tu może mieć 20, 30 lat.
) ) Od nowa laseczki rwać których tu więcej niz na ziemi. Góralowi
) ) ćmiki się skończyły, więc teraz ja poszedłem do Piotra po szlugi.
) ) Stał tam pod bramą.
) )
) ) Mały chudy, taki wypłosz. Klepłem go w łopatkę i mówię.
) ) - Dziadziuś, kopsnij paczuszkę, bo nam się jarać chce.
) ) Ten wyciągnął ramkę HEAVENFIELDÓW i dorzucił zapałki. Uśmiechnął
) ) się, pokazując żółte od tytoniu zęby. Wróciłem do moich nowych
) ) znajomych i zapaliliśmy po całym.
) ) - Kurwa, piwka bym się napił - powiedział Góral, okazało się, że
) ) piwko nam dadzą ale dopiero w środku. Bo tu nie wolno. Przyszły
) ) jakieś dziewczyny i zaczęły nam skrzydła poprawiać. U mnie było w
) ) sumie ok, a Górala ledwie się trzymały. Aureola mi błyszczała jak
) ) psie jaja, tylko nie mogłem się przyzwyczaić do tej sukienki, w
) ) której miałem łazić. Kieszenie są to łapy jest gdzie wsadzić, ale
) ) taka długa, pląta się między nogami. Otworzyli w końcu bramę.
) ) Zaczęliśmy się przepychać z Góralem jak najbliżej wejścia, żeby
) ) nas nie rozdzielili. Widać swój chłop, bo przypadliśmy sobie do
) ) gustu. W ADMISNISTRACJI skierowano mnie do bloku KRAKÓW, piętro
) ) 3499, pokój 21897 w skrzydle C. Miałem być sublokatorem niejakiego
) ) Mariana E. zmarłego w 1937 roku. Lat 89, zmienione na 35. Chujowo,
) ) Gienek (ten Góral) poszedł do Blockhausu ŻYWIEC, to kilka godzin
) ) na piechotkę od mojego. Obiecałem mu że się odwiedzimy za jakiś
) ) czas. Potem poszedłem do MAGAZYNU. Tam mi mieli wydać pościel,
) ) zapasowe suknie i Skrzydła Galowe, na Święta i specjalne okazje.
) ) Kurwa, jak w wojsku... MAGAZYNIEREM był Żyd rozstrzelany przez
) ) Hitlerowców w Płaszowie w 1942. Ledwie mi wydał pościel już zaczął
) ) kombinować, że załatwić u niego mogę wszystko. Aureole jak zgubie,
) ) lub przepije, skrzydła, wygodniejsze suknie. Nawet tu kombinują. Z
) ) tobołem pojechałem windą na moje piętro, dużo wiary tu łazi.
) ) Niektórzy maja skrzydła poodpinane, inni Aureole w kieszeniach.
) ) Luzik. Dość długo szukałem mojego skrzydła C i pokoju. Dobrze, że
) ) były tzw. szybkie chodniki, bo łaziłbym chyba całą wieczność.
) ) Marian E. okazał się szczupłym facetem z wąsami i łysą pałą.
) ) Uściskał mnie jak starego znajomego i wyciągnął z lodówki dwa
) ) piwka. Wpierw rozłożyłem swoje klamoty. Pościel na kojo, skrzydła
) ) i suknie do szafy. Skrzydła odpiąłem bo przeszkadzały i chwyciłem
) ) zimniutkie piwko. Jeszcze zajaralismy po szlugu, i Marian zaczął
) ) mnie wtajemniczać w Życie Niebiańskie.
) ) - Widzisz stary. Tu jest faktyczny RAJ, niczym się nie
) ) przejmujesz, głodny nie chodzisz, alkohol masz, fajek pod
) ) dostatkiem, dziewuchy latają. Nie chorujesz, nie umrzesz na nic bo
) ) już nie żyjesz.
) ) Zajebiście jest. Raz do roku tylko się wszyscy spotykają bo Główny
) ) przemawia i trochę to trwa, zanim wszystkich w ich językach nie
) ) pobłogosławi. A tak to robisz co chcesz. Chcesz pracować ? Idziesz
) ) do roboty, chcesz leżeć i chlać cały dzień?
) ) Leżysz i chlejesz cały dzień. Panienki lecą na chłopów, zwłaszcza
) ) Zakonnice, wpierw celibat na ziemi to tu się sypia jak choinka po
) ) 3 królach. Trzeba na pedałów uważać bo w sukience to czasami nie
) ) poznasz kto jest kto. Ja się naciąłem kilka razy, Podnoszę suknie
) ) a tu fujara, wystrzelałem po mordzie, skrzydła połamałem i
) ) wyjebałem z pokoju. Tacy to skurwiele przebierańcy. Jak chcesz się
) ) opić to co 100 pięter jest knajpa, wszystko za darmo, podchodzisz
) ) i bierzesz. Szwedzki stół. My mamy blisko, bo schodami możesz
) ) przeskoczyć piętro do góry, i na wprost schodów masz knajpę.
) ) Mordownia straszna, leją się często. Dwa lata temu Mickiewiczowi
) ) tam dojebano, tęgo. Chopin kuflem zarobił od górali, a pijanemu
) ) Wyspiańskiemu Aureole ukradziono. Na aureole trzeba uważać,
) ) stracisz to masz przejebane. Do raportu idziesz. W każda niedzielę
) ) są organizowane wycieczki do innych Niebios, ja polecam Indonezje
) ) i Włochy, najlepsze panienki, lecą na Słowian jak cholera. AIDS
) ) nie złapiesz, więc stukasz na całego. Nie polecam wyjazdów do
) ) Niebios Arabskich, tacy sami pojebani jak na Ziemi, tu też maja
) ) Hamas i Hezbollah, złapią Cię i skrzydła z aureolą zajebią, a
) ) wtedy raport. Dużo znanych umarlaków m
    • exploited z porannej poczty cz II 09.08.02, 15:08
      Dużo znanych umarlaków możesz w podróżach poznać, od
      ) ) 1945 prawdziwym gwiazdorstwem cieszył się Hitler, od nas z Nieba
      ) ) Polskiego pojechało 30 milionów go oglądać, pecha miał jak poszedł
      ) ) do knajpy bodajże 10 lat temu. Grupka pijanych kolesi go
      ) ) przecweliła. Afera była na pół Nieba. Listy gratulacyjne nawet z
      ) ) Nieba Izraelskiego przychodziły. Kolesie do raportu poszli, a za
      ) ) Hitlerem do dzisiaj wszyscy Adolfina wołają. Potem w 1977,
      ) ) przyszedł Presley, to fani korytarz Amerykański zablokowali.
      ) ) Kilkaset milionów po autograf poleciało, pojebani. Tu jest tak, że
      ) ) możesz spotkać kogoś komu życie uprzykrzyłeś na Ziemi, rewanżyk
      ) ) gotowy. Ja zostałem w 37' powieszony za zabójstwo żony. Znalazła
      ) ) sobie jakiegoś gacha tutaj, z którym mieszka i ten gach mi
      ) ) dojebał. Nowiuśkie skrzydła mi połamał. Nie podałem go do raportu,
      ) ) żal mi chłopa. Z taka kurwą mieszka, że RAJ to dla niego piekło
      ) ) musi być. Sąsiad obok z pokoju to seryjny morderca z XVIII wieku.
      ) ) Boi się do knajpy chodzić, bo na niego polują. Już 200 lat na
      ) ) niego się sadzą, nawet raz mu wjazd do pokoju zrobili. wszyscy do
      ) ) raportu poszli. Znanych w Naszym Niebie jest też masa, Królowie
      ) ) mieszkają na niższych piętrach, ale nie warto tam łazić. Czasami
      ) ) możesz ich w knajpach na 200, i 300 piętrze spotkać. Dzikusy.
      ) ) Zwłaszcza Kazimierz, pije sam przy stoliku i nie odzywa się do
      ) ) nikogo. Rozrywek też mamy pełno, w TV lecą wszystkie kanały
      ) ) ziemskie, nawet te XXX. W wypożyczalni masz wszystkie filmy jakie
      ) ) na ziemi nakręcono. Sport też jest tutaj szalenie popularny. Co 4
      ) ) lata SA Mistrzostwa Nieba w piłce nożnej. Najlepsi byli
      ) ) Brazylijczycy, do 68'. Potem w wypadku zginęła ekipa Manchesteru
      ) ) Utd. i Anglicy mieli Mistrza przez 20 lat. W 88' piorun zabił na
      ) ) boisku 8 Zairczyków i teraz Zair to potęga niebiańska. Polacy też
      ) ) grają dobrze. Wpierw nas lali jak cholera wszyscy, ale odkąd
      ) ) doszedł Deyna to ćwierćfinały mamy na każdej imprezie. Mecz z
      ) ) Anglią oglądały 3 mld ludzi na stadionie, a przed telewizorami
      ) ) całe niebo. Przegraliśmy w karnych, Reyman bramki nie strzelił.
      ) ) Żarcie nam dają o każdej porze. Otwierasz lodówkę i zawsze jest
      ) ) pełna. Kible czyściutkie, prysznice też. Przyzwyczaisz się. No, ja
      ) ) idę na karty do sektora D. Wrócę wieczorem, drzwi się nie zamyka.
      ) ) Marian polazł, a ja zacząłem myśleć. Myślenie nie było moja
      ) ) najmocniejszą stroną, więc poszedłem się załatwić. Nawet nie
      ) ) wiecie, jak niewygodnie sra się ze skrzydłami, Odpiąłem je w
      ) ) cholerę i postawiłem obok. Gdy spuszczałem wodę, zdarzyło się
      ) ) nieszczęście, schyliłem się żeby zobaczyć czy czysto zostawiłem, i
      ) ) aureola mi do klopa wpadła. Kurwa mać ! Poszedłem po jakiś
      ) ) przyrząd do wyłowienia, znalazłem wieszak od sukien i po chwili
      ) ) już suszyłem aureole w ręczniku Mariana. Co tu robić ? Idę się
      ) ) rozglądnąć, po sektorze Krakowskim, skoczę do knajpy, może jakieś
      ) ) laseczki będą. Czas się przyzwyczajać. Może niedługo Joasia ze
      ) ) smutku za mną wykituje i dołączy ?
      ) ) Fajnie by było. Zapisałem sobie na kartce nr pokoju, żeby się nie
      ) ) zgubić i polazłem schodami do knajpy. Długo lazłem, co chwila
      ) ) spotykałem zawianych aniołów - znak że dobrze idę. Wreszcie mym
      ) ) oczom ukazała się knajpa - no, to jest knajpa!! Wielkości
      ) ) Maracany, stoliki 4-osobowe, bar cały z złota. Przyśpieszyłem
      ) ) kroku, wyminąłem grupkę najebanych w trupa aniołów śpiewających :
      ) ) - NIECH ŻYJE NAM REZERWA !!!!
      ) ) i już byłem przed ladą. Barmanem był Ogromny Anioł z wielkimi
      ) ) wąsami. Poprosiłem o setę i piwo, do żarcia wziąłem tatara i
      ) ) ogóreczki. Poszukałem wzrokiem miejsca, z którego mógłbym
      ) ) obserwować sale i siadłem przy stoliku oznaczonym nr 210. Koło
      ) ) mnie toczyła się zażarta kłótnia między kilkoma aniołami:
      ) ) - Ty dupa jesteś nie Janosik !
      ) ) - Ja nie jestem Janosik ?!! Ty chuju zajebany... Jak ja ludzi
      ) ) prałem w Ojcowie, to ty jeszcze w worze u starego hulałeś...
      ) ) Tak to okazało się, że Janosik faktycznie żył. Po piwku lać mi się
      ) ) zachciało, więc poszedłem do klopa. Pod drzwiami spał jakiś siwy
      ) ) Anioł, bez aureoli, pewnie mu zajebali. Kopłem go w biodro i
      ) ) mówię:
      ) ) - Dziadziuś, wstawaj bo Ci bachora podrzucą!
      ) ) Mruknął coś i obrócił się na drugi bok. Twarz jakaś znajoma. Ale
      ) ) nie kojarzyłem skąd go mogę znać. W kiblu wszystkie ściany
      ) ) zapisane, nad moim pisuarem widniał napis: PONIATOWSKI PEDAŁ,
      ) ) POLSKE SPRZEDAŁ niżej było: CRACOVIA MISTRZ POLSKI 1927 he, he...
      ) ) dopisałem: III LIGA - A.D. 2001.
      ) ) Jak wróciłem do stolika to Janosik już spał na stole a jego kompan
      ) ) wylatywał właśnie z knajpy. Wpierw on, potem skrzydła.
      ) ) Powiedziałem barmanowi, ze jakiś dziadziuś śpi pod kiblem, możnaby
      ) ) go przenieść bo drzwi tarasuje. Barman machnął ręka:
      ) ) - To Bierut, pije już tak od 20 lat jak go żona z Sobieskim
      ) ) zostawiła. Aureole zostawia w barze i chleje na umór.
      ) ) Wziąłem jeszcze raz to samo i oglądałem aniołów. Przeważnie młode
      ) ) chłopaki, skrzydła u niektórych żółte od dymu z fajek, cwaniacko
      ) ) aureole na bok założone, kufle w łapach i dyskutują o czymś.
      ) ) Zastanawiałem się czy swoich tu w Niebie nie poszukać, ale
      ) ) zdecydowałem, ze jeszcze nie czas. Może później. W drodze do
      ) ) pokoju wyrwałem fajną anielice, Marzena. Zmarła w dwa lata temu na
      ) ) raka. Śliczna dziewucha, umówiliśmy się na wieczór w knajpie. Mi
      ) ) się spać chciało, tyle emocji....
      ) ) Obudziło mnie szarpanie i krzyk Mariana, bladego jak prześcieradło
      ) ) Mariana:
      ) ) - Wstawaj, cos ty narobił !! Wstawaj... chłopie coś ty wykręcił ?!
      ) ) Nie wiedziałem o co mu chodzi. Okazało się, ze szuka mnie od
      ) ) godziny cała straż Niebiańska. Mają mnie doprowadzić do
      ) ) Głównego.... Przeraziłem się. Kurwa, za co ? Za kopnięcie Bieruta?
      ) ) A może za wyrwanie jakiejś szychy niebiańskiej ? Nie wiedziałem
      ) ) czy spieprzać do innego Nieba, czy poddać się.
      ) ) Po chwili było za późno, bo kilku blondynów wpadło do pokoju i pod
      ) ) ręce mnie wyprowadzili. Całą drogę nic nie mówili, wszystkie
      ) ) Anioły się za nami oglądały i coś szeptały. Pewnie myśleli, że do
      ) ) Raportu idę. Po kilku godzinach jazdy (jechaliśmy jakimś łazikiem)
      ) ) dotarliśmy pod drzwi z napisem DYREKCJA - GŁOWNY SEKRETARIAT.
      ) ) Wprowadzono mnie do środka. Za biurkiem siedział mały chłop, z
      ) ) bokserskim nosem i grzywką ulizaną na lewy bok. Nad łbem mu hulała
      ) ) purpurowa aureola. A skrzydła miał błękitne. Ładnie to
      ) ) kolorystycznie wyglądało.
      ) ) Wskazał mi fotel, uśmiechnął się i poczęstował ćmikiem. Potem tak
      ) ) patrzył na mnie i powiedział do mikrofonu:
      ) ) - Pani Zosiu, wprowadzić strażnika Rafała W.
      ) ) Wlazł młody, przestraszony anioł. Nerwowo ugniatał palce i
      ) ) przestępował z nogi na nogę.
      ) ) - No co tam, strażniku Rafale.. Popiło się na służbie ?! Co?!! -
      ) ) zagrzmiał Główny.
      ) ) - Ale .. ja...
      ) ) - Jakie, kurwa, JA... Jakie ja ? Opiliście się i nie tego
      ) ) sprowadzili co potrzeba. Chłopak miał jeszcze długo żyć, a wy mu
      ) ) taki kawał wycinacie. Pokoje żeście pomylili. Ryszard miał żyć, a
      ) ) obok w pokoju już tydzień staruszek na gruźlicę umierał. I dalej
      ) ) umiera. Zdegraduję was!!! - grzmiał dalej Główny.
      ) ) Ja sobie ćmika jarałem i zacząłem co nieco kapować. Rafał się opił
      ) ) i pomyliło mu się. Może mnie cofną na Ziemie...
      ) ) - I co my z panem, panie Rysiu zrobimy ? - popatrzył na mnie po
      ) ) ojcowsku - Musimy pana cofnąć, chyba, że chce pan zostać...
      ) ) Kurna, nie wiedziałem. Zostawać, czy iść na Ziemie. Tu jest chyba
      ) ) fajnie. Za kilkanaście
      • exploited z porannej poczty cz III 09.08.02, 15:19
        Za kilkanaście lat może chłopaki z osiedla dołączą, Polska
        > > gra w ćiwercifanałach, laski są świetne. ale znów na Ziemi, Lew,
        > > Joasia, chłopaki ze spirytusem, Polska w finalach, Legia mistrzem,
        > > Wisla z kazdym prawie dotaje..., Mamusia mi gotuje...
        > > - Wracam. I tak tu trafię z powrotem, więc nic nie tracę. Główny
        > > odetchnął z ulgą. Musieliby dziadka uzdrawiać, żeby przeżył moje
        > > życie, a plan cudów już wykonali na ten rok. Pożegnałem się z
        > > Głównym, Rafałowi dałem w pysk, wziąłem paczkę szlugów i
        > > odprowadzono mnie do recepcji. Cherubin z lokami jak mnie zobaczył
        > > to mu szczena opadła. Anioły na mnie z zazdrością patrzyły, jak
        > > mnie wrzucają do tunelu z którego wylatują co chwila kolejne
        > > dusze. Błysło, hukło i znalazłem się znów w mym ciele. Spocony,
        > > ciężko oddychając leżałem na Joasi. Tak samo spoconej i ciężko
        > > oddychającej:
        > >
        > > - Nie uwierzysz, Kochanie jaką miałem jazdę...
        > > - Oooo, a jaką ja.....
        • waldzios Re: z porannej poczty cz III 09.08.02, 15:26
          Wow! Co za sen!
        • Gość: asienka Re: z porannej poczty cz III IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 22.08.02, 18:37
          Powiem tylko jedno;
          Koles daj mi numer do swego dilera!!!!!!!!!!

          Z A J E B I O Z A !!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Lena Re: z porannej poczty IP: 213.216.82.* 13.08.02, 18:32
      Pisania godzine, czytania 10 minut a przezycie ....
      I jak tu sie ma ilosc do jakosci !!!!!
      R E W E L A C J A !!!!!!!!
      • pawelzaw Re: z porannej poczty 13.08.02, 20:04
        • pawelzaw Re: z porannej poczty 13.08.02, 20:05
          SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Albo ktos to przeżył, albo ma niesamowitą wyobraźnię. :)
    • bachus69 Re: z porannej poczty 22.08.02, 16:39
      chcecie więcej zajrzyjcie na strone www.plankton.prv.pl
    • agutka Re: z porannej poczty 31.08.02, 16:13
      exploited dlaczego nie piszesz iwecej takich kawalkow. To najlepszy watek jaki
      kiedykolwiek widzialam na forum!!!!!!!!
      • Gość: leon Re: z porannej poczty IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 13:03
        agutka napisała:

        > exploited dlaczego nie piszesz iwecej takich kawalkow. To najlepszy watek
        jaki
        > kiedykolwiek widzialam na forum!!!!!!!!


        Co racja,to racja rozeslalem wszystkim znajomym totalny odlot,moze cos nowego
    • Gość: Jakub K. Re: z porannej poczty IP: 213.25.129.* 23.06.03, 02:25
      ROTFL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja