Gość: wiesiek
IP: 62.89.80.*
13.08.05, 20:14
Moja kochana mamusia podejrzewała słusznie, że palę, ale nigdy mnie z petem
nie widziała. Chodziła nieco struta, wyglądając za mną okna, kręcąc się pod
moimi drzwiami (mieszka piętro wyżej). Pewnego dnia, gdy mnie odwiedziła, z
radością wygrzebała peta z kosza na śmieci krzycząc jak dziecko - WIEDZIAŁAM.
Autentycznie, a jak wasze mamusie???