Głupia rozmowa telefoniczna

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 15:17
Napewno każdemu z Was przydarzyła się pomyłka. Najlepsze w takich sytuacjach
są reakcje ludzi, którzy pierwsi orientują się, że rozmawiają z nie tą osobą.

Taka akcja:
Męski głos: Dzień dobry, czy mogę rozmawiać ze Staszkiem?
Damski głos: Słucham...
Męski głos: Czy mogę prosić Staszka?
Damski głos: Uhm.. Słucham...
Męski głos: Ale ja ze Staszkiem chciałem, mogę?
Damski głos: Słucham...
Męski głos: EEEE, to chyba jakaś pomyłka.... ?
Damski głos: Mnie też się tak wydaje!
Ubaw po pachy!
Regularnie opierniczam osoby, które dzwoniąc nie przedstawiają się, albo
gadają jakimś kodem.
Najgłupsza rozmowa jaką przeprowadziłam:

- Dzień dobry, Wasza sąsiadka Halinka podobno zmarła, czy to prawda?
- Tak, dać ją do telefonu?


    • trond Re: Głupia rozmowa telefoniczna 21.09.05, 20:54
      jeśli trafi na mnie pomyłkowe połączenie robię tak:

      ktoś"-czy mogę rozmawiać z gienkiem?
      ja"-już proszę!"
      ktoś"-po dłuższej chwili milczenia:to chyba pomyłka?"
      ja"chyba,ale ze mną też się idzie dogadać;-)"
      ktoś"śmieje się.niestety,muszę z gienkiem..."
      ja"to może następnym razem;-)"
      ktoś"smiech.może..."

      no i tyle;-)teqila;-(
    • amidala Re: Głupia rozmowa telefoniczna 21.09.05, 21:09
      Przez wiele lat mój numer różnił się jedną cyfrą od rejonowej przychodni.
      Odbierałam telefony typu:
      - halo?! Ja chciałam do doktora X.
      - POmyłka.
      - ALe czemu? Nie przyjmuje dziś?
      - pomyłka!
      - Bo co? Na urlopie jest?
      - Nie, to pomyłka!
      - ALe ja naprawdę muszę, bo on mi musi wystawić receptę!
      - TO niech pani zadzwoni do przychodni, nie do prywatnego mieszkania.
      - Przecież dzwonię!

      ALbo dzwoni kompletnie głucha staruszka:
      - Halo??!!! Ja do doktora Y!!!
      - POmyłka.
      - Halo????!!!
      - POmyłka!
      - Halo!!!!
      - (pełnym głosem i rycząc donośnie) POMYŁKA!!!!!
      - Halo????!!!!
      - Kurrrrtyna wodna! POMYŁKA!!!!!!!
      - Halo?!!
      odkładam słuchawkę, zastanawiając się, jak się dogada z prawdziwą recepcją :)

      Na mojej starej komórce ktoś przede mną prowadził bardzo dziwną dzialalność.
      Odbierałam telefony typu:
      - Jest WŁodek?
      - Nie.
      - A będzie?
      - Stanowczo nie.
      - Stuknęli go?
      - Nie wiem.
      - K...
      - POmyłka, tak w ogóle
      - Jaaaasne. Jakby co, niech się odezwie do XX, bo mamy kichę
      - Super, ale to pomyłka.
      - Oczywiście, jasne, kumam. Nie znamy się.
      - No ja myślę.
      - I tego się trzymamy
      - Jak pan uważa.

      Parę razy jeszcze to przerabiałam i nikt mi nigdy nie wierzył. Może się
      wplątałam w jakieś mafijne rozróby, co?
      • Gość: ???? Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 12:53
        Nie rozumiem za bardzo, jak to na starej komorce? przeciez masz swoj numer? Skab
        mialabys miec ten sam numer co ktos kto byl kiedys wlascicielem twojej kom.?
        • nelsonek Re: Głupia rozmowa telefoniczna 22.09.05, 14:24
          "na starej komorce" oznacza zapewne, ze amidala zmieniala numer telefonu.
        • Gość: atra1 Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 16:24
          Komórke mam chyba od 5 lat i na początku dzwoniono do mnie po panienki do agencji mandragora czy jakoś. I to prawie 2 lata. Widocznie wcześniej miała ten numer.
          :)
      • martica Re: Głupia rozmowa telefoniczna 08.12.05, 10:34
        hehe. do mnie do domu ktos regularnie dzwonil sadzac, ze to restauracja. nie
        dalo rady przekonac dzwoniacych, ze to mieszkanie prywatne.
        moj brat wpadl raz na pomysl...
        tel: dzien dobry. chcialbym zamowic stolik.
        braT (zamiast powiedziec ze to pomylka, hihi): tak, oczywiscie. a ktory?
        po kilku minutach klient byl najwyrazniej usatysfakcjonowany, a moj brat
        powiedzial ze powinien. dostal stolik w zacisznym miejscu+butelke wina na koszt
        firmy (bo to randka miala byc).
        ale musila miec gosc mine w restautacji!!!!

        btw - telefony tego typu sie skonczyly :)).
    • ula.z.ula Re: Głupia rozmowa telefoniczna 21.09.05, 21:40
      mnie dobija że mam głos podobny do siostry i nie raz były takei rozmowy:
      ja: słucham
      ktoś: Ola?
      ja: nie
      ktoś: no Ola
      ja: nie
      ktoś: no Ola weź się nie wygłupiaj
      ja: nie wygłupiam się jestem Ula

      nie wiem dlaczego moi znajomi nie biorą mojej siostry za mnie
      czy to oznacza że ja mam głos podobny do nie ale ona nie ma głosu podobnego do
      mojego?
      • in_di_ra Re: Głupia rozmowa telefoniczna 22.09.05, 09:25
        Wczoraj wieczorem około 21.:
        Dzien dobry, czy to szkoła?
        -Nie, to prywatne mieszkanie.
        Dobrze, to ja poproszę z panią dyrektor...
        Zamurowało mnie i odłozyłam słuchawke.
      • Gość: Michał M. Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.lodz.msk.pl 26.09.05, 02:22
        Ja mam podobny głos do mojego taty. Czasem dzwoni ktoś, kogo doskonale poznaje
        po głosie, ale ten ktoś myśli że rozmawia z moim ojcem:

        Głos: Cześć!!!
        Ja: Cześć!!! [bez względu na to ile lat ode mnie starszy jest rozmówca]
        Głos: Co dobrego u Ciebie?
        Ja: Kręci się jakoś życie, pracuję, wypoczywam, popijam wieczorem piwko.

        W końcu przychodzi chwila prawdy, na przykład:
        Głos: A jak dzieci?
        Ja: Przecież ja nie mam dzieci!
      • Gość: orrka Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.pool8255.interbusiness.it 27.09.05, 15:33
        moj chyba troche przygluchy tatus nagminnie, kiedy jest telefon do mojej siostry
        uli, sluchawke przekazuje mi (oli) i odwrotnie, kiedy ktos dzwoni do mnie
        slychawke przekazuje siostrze...nasi znajomi juz sie do tego przyzwyczaili :D,
        ale bylo pare zabawnych sytuacji :D
    • yabol428 Re: Głupia rozmowa telefoniczna 22.09.05, 10:40
      Dzień dobry, czy to pan Kowalski?
      Tak, ale u mnie nie ma telefonu!
    • aureliana Re: Głupia rozmowa telefoniczna 22.09.05, 12:40
      moja babcia(jak z kawalu)
      byla na jakiejs imprezie u pana wojtka i zostawila parasol w GARDEROBIANCE(nie
      mam pojecia co to jest). wyszla, w domu doszlo do niej ze nie ma parasola,
      wiecdzwoni do pana wojtka i mowi
      - sluchaj wojtek, chyba zostawilam u was parasol w garderobiance, mozesz
      sprawdzic?
      - jasne
      (chwila milczenia i pan wojtek:)
      - przepraszam... ale my nie mamy garderobianki...
      :)
    • marikaso Re: Głupia rozmowa telefoniczna 22.09.05, 12:55
      DzieN po wyjeździe mojej babci dzwoni telefon:
      Ktoś kto sie nie przedstawił:-Cześc, jest babcia?
      ja- nie, wczoraj wyjechała
      k-jak to wyjechała, gdzie?
      ja-no do domu pojechała!
      k-do jakiego domu?
      j-do siebie?
      k-co ty gadsza, przeciez ona tu mieszka?
      j-a czy ja moge wiedziec z kim rozmawiam i o jaką babcie chodzi?
      k-no jak to z kim, to ja ciocia Marysia
      j-no to w takim razie pomyłka
      k-jaka pomyłka, co ty sobie zarty robisz!!!
      W koncu zapytałam Panią pod jaki nr chciała zadzwonic i sie okazało, ze sie
      rypnęła w końcówce nr.
      Dobrze, że nie mam takiej ciotki, bo mało sympatyczna była.

      • milongaa Re: Głupia rozmowa telefoniczna 22.09.05, 13:48
        Po 10tym telefonie z zapytaniem czy to cukrownia lekko sie zdenerwowalam i przy
        jedenastym taka oto rozmowa

        pomyleniec:czy tu cukrownia
        ja:tak,slucham
        p:chcialbym kupic maszyne
        j:do robienia dzieci?
        p:o co pani chodzi?
        j:ja nie wiem o co panu chodzi
        p:ja poskarze na pania kierownikowi
        j:prosze juz lacze trulululu (zaczelam spiewac) tu kierowniczka slucham pana?
        p:ja pania wyrzuce z pracy
        j:dziekuje uprzejmie wygral pan maszyne do robienia dzieci prosze dzisiaj
        sluchac radia maryja miedzy godzina 3 a 5 rano dowie sie pan szczegolow. milego
        dnia zycze

        i bam sluchawka :-)
        • Gość: dirgone Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 14:29
          Zadzwonił telefon. Odebrałam.
          Ja: Słucham
          Kobieta: Tu szpital. łączę rozmowę.
          Ja: słucham.
          Cisza
          Ja: Słucham
          Cisza
          Kobieta:Rozmowę połączyłam! Proszę rozmawiać!
          Ja: Ale nikt nie odpowiada.
          Kobieta: Rozmawiać proszę! Niech pani rozmawia!
          Ja: Słucham (głośniej)
          Cisza
          Kobieta: No proszę rozmawiać!!!
          W końcu...
          Druga kobieta: Ela? (Elżbieta to moja mama)
          Ja: Nie, Małgosia
          Druga kobieta (po głosie poznałam, że to Jadźka, przygłucha kobieta o ostro
          zachrypniętym głosie,z pobliskiej miejscowości, skąd pochodzi mama)
          Jadźka:Ela, bo ja w szpitalu jestem.
          Ja: To nie Ela, to Małgosia!
          Jadźka: Nie Ela? A kto?
          Ja: Małgosia!!
          Jadźka: A gdzie Ela?
          Ja: Pojechała nad morze.
          Jadźka: Na mazury? A po co na mazury?
          Ja: Nad morze!!!
          Jadźka: Aha. A kiedy wróci?
          Ja: W środę rano
          Jadźka: W piątek wieczorem???

          W tym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie tracę rozumu. Jak
          można przerobić środę rano na piątek wieczór????????

          Ja: NIE, W ŚRODĘ RANO!!!!
          Jadźka: Aha. Bo ja w szpitalu jestem. No to do widzenia.

          Długo nie mogłam dojść do siebie po tej rozmowie.
          • sosna33 Re: Głupia rozmowa telefoniczna 22.09.05, 16:16
            Kiedyś mój ojciec pracował w PAN-ie (Polskiej Akademii Nauk) zadzwoniłam do
            niego i odebrał mężczyzna:
            On: słucham
            Ja: Czy to PAN?
            on: Jaki pan?
            Ja: No czy to PAN?
            On: tak a o co chodzi?
            Ja: ale czy to PAN? Polska Akademia Nauk ?
            on: nie
            Ja; to przepraszam
            • Gość: Mariusz Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 21:40
              Dowcip "profesorski":

              Czy być członkiem PANu*
              czy być Panem członka

              *PAN - Państwowa Akademia Nauk

              Kilka dni nie mogłem dość do siebie... Bardzo dobre
        • Gość: bambi7 Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.csk.pl 26.09.05, 23:47
          przez Ciebie ktoś stracił robote - i dlatego mamy takie wysokie bezrobocie :)
    • Gość: iz.a Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: 217.153.105.* 22.09.05, 15:07
      moja najgłupsza rozmowa telefoniczna
      dzzzyyyyń
      ja: słucham?
      ktoś: halo? czy to Ty?
      ja: (nie znając kolesia, bez wahania) tak to ja.....

      • mmpm Re: Głupia rozmowa telefoniczna 22.09.05, 20:57
        I co? To byłaś ty?
    • Gość: klara Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.05, 21:44
      Mój kolega miał numer niewiele różniący się od radia Wawa... kiedyś pomyliłam
      się, i dodzwoniłam się właśnie do radia (i to na antenę):

      Radio: Dzieńdobry, tu Radio Wawa
      Ja: (wiedząc że kumpel jest żartownisiem) Tu Klara Piotrek, nie rób sobie żartów
      R: ale to antena radia wawa
      K: Piotrek, nie rób sobie ze mnie jaj
      R: Przepraszamy, naprawde, dodzwoniła się pani do radia Wawa
      K: aa... eee.. no to przepraszam

      i odłożyłam słuchwkę
      • a-l-u-z-j-a Re: Głupia rozmowa telefoniczna 22.09.05, 22:24
        Dzisiaj do mnie na stacjonarny
        za dzwonił sam pan Olejniczak.

        (nagrany na "maszynę")

        Osmielilam się zasmiac szyderczo i odłożyłam słuchawke.

        Mam nadzieje, ze ktos nagrywa reakcje osob do ktorych dzwonią.
        • Gość: koko szanel Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.tecnet.pl / *.tecnet.pl 22.09.05, 22:41
          Do mojego taty dzwonia z pracy i mylą ze mną go
          Szef: cześć XXXX musizz bla bla bla 10 minut nawija
          Ja: Już daje tate
          I biedak musi zaś nawijać

          huhu
          • Gość: Igor_ka Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 23:28
            No to teraz ja-odbieram moj prywatny telefonik i slysze pana x, ktory zaczyna
            opowiadac mi o posiedzeniu komisji antyalkoholowej(nomen omen lubie piwo, wiec
            bylam " nieco" zdziwiona, prowokacja jakas, czy co?).Bardzo chcialam pana
            uswiadomic w tym, ze cokolwiek sie pomylil dzwoniac do mnie, ale nie dal sobie
            przerwac. No coz, wysluchalam wszystkiego(lacznie z wiadomosciami na temat
            budzetu)i w koncu udalo mi sie dojsc do glosu.Wytlumaczylam, ze to pomylka, na
            co pan x stwierdzil spokojnie: aaaaa, bo pani maz mowil mi, ze nie jest pewien
            koncowki pani numeru. No i prosze, koncowka jest bardzo wazna
            • Gość: Igor_ka Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 23:48
              aaa i jeszcze jedno mi sie trafilo, tym razem z mojej winy. Wykrecam numerek ze
              stacjonarnego na komorke meza i na dzien dobry mowie:kochanie masz zalatwic to
              i to itd itp.Nadalam bardzo duzo wiadomosci, pan na wszystko sie zgadzal,
              przytakiwal....az nagle olsnienie i pytam niesmialo-Jurek?- Tak. (hmmmmm, mysle
              ciezko nadal). -Jurek Jxxxx. -Nie, ale tez mam na imie Jurek. Kurcze, ale mi
              bylo glupio.
              • Gość: Michał M. Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.lodz.msk.pl 26.09.05, 02:30
                Jedną ręką jadłem śniadanie, drugą klepałem w komputer, trzecią wykręciłem (z
                pamięci) zamiejscową rozmowę z Łodzi do Warszawy, chcąc dodzwonić się do
                instytucji naukowej.
                - Słucham!
                - Dzień dobry! 39 poproszę!
                - Słucham?!?
                [głos faceta skądś mi znajomy]
                - Poproszę 39!
                - Ale to chyba pomyłka!
                - Ops, przepraszam, do widzenia!
                - Do widzenia.

                Odłozyłem słuchawkę, zakląłem na TPSA że robią pomyłki i dzwonię znowu.
                Wystukując numer coś sobie uświadomiłem... To nie był numer instytutu tylko
                mojej "byłej". Znajomy głos należał do jej brata. Znałem na pamięć 2 numery w
                Warszawie i oczywiście pomyliłem.

                Musiałem tepsę przeprosić :)
        • Gość: tom Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.05, 23:26
          ja powiedzialem narrrra
        • Gość: O'Leynichak Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 21:09
          nie strasz...na pewno nie nagrywaja, prawda ? :> bo do mnie tez dzwonil to mu
          nagadalem;)
    • Gość: nancy Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.pekao.com.pl 23.09.05, 09:15
      Dwie rozmowy telefoniczne mojego kolegi Jarka:
      Pomylił numery telefonów i zamiast do swojej mamy zadzwonił do kumpla.
      Kumpel: Słucham?
      Jarek: O rany to ja?

      Mama poprosiła go aby w jej imieniu zadzwonił do niejakiej pani Podłuckiej i
      przekazał jej jakąś tam wiadomość. Jarek długo przepowiadał sobie formułkę jaką
      będzie wygłaszał (dzień dobry, mówi Jarek M., dzwonię z polecenia pani M., mam
      wiadomośc dla pani Podłuckiej itd). Ponieważ pani długo nie odbierała, Jarek
      się zamyślił....W końcu:
      Pani: Słucham?
      Jarek: Dzień dobry, mówi pani Podłucka....
    • Gość: whity Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.netis.net.pl 23.09.05, 09:30
      ostatnio dzwoni telefon odbieram i slysze:
      Ktos-Dziendobry!-glos byl identyczny do glosu mojego wujka
      wiec ja- Czesc wujku!! I co maly tomus jest juz zdrowy?? I tak gadalam z kilka
      minut
      Ktos- przepraszam ale ja jestem proboszczem z pani parafii i chcialem zapytac
      czy...


      myslalam ze nie wytrzymie po prostu siara na maksa...tym bardziej ze ksiadz
      wiedzial do kogo dzwonil i chyba sie domyslil kto odebral...
    • knur_izydor Re: Głupia rozmowa telefoniczna 23.09.05, 22:09
      Mój numer różnił się jedną cyfrą od numeru lokalnej jednostki wojskowej. W
      związku z tym wielokrotnie wydzwaniali do mnie weseli wojacy, nierzadko późno w
      nocy. Np.
      Wojak:Halo??? Jednostka wojskowa????
      Knur Izydor:Nie, tu jest mieszkanie prywatne.
      W:Ale czy tu jest jednostka wojskowa????
      KI:Nie,nie ma
      W:Na pewno????
      KI:Nie, tu jest prywatne mieszkanie, nie jednostka wojskowa!!!
      W:A możecie mnie połączyć z jednostką wojskową???

      Po prostu keine Grenzen.
    • doktor_kidler Re: Głupia rozmowa telefoniczna 24.09.05, 00:06
      Ja miałem fajną sytuację:

      Dzwoni telefon, odbieram.
      JA - Halo
      KTOŚ - Cześć, no i co?
      JA (zdezorientowany) - A z czym?
      KTOŚ - No wiesz... (i coś tam mówi)
      JA - To musi być pomyłka
      Koniec

      Po pewnym czasie znowu dzwoni telefon.
      JA - Halo
      KTOŚ - Cześć, no i co?
      JA - A z czym?
      KTOŚ - Aaaa to ta pomyłka...!

      Więcej już nie dzwonił :)
      • naise Re: Głupia rozmowa telefoniczna 24.09.05, 01:00
        Rozmowa którą opowiadała mi babcia.
        Babcia pracowała kiedyś z koleżanką, która wcześniej pracowała w firmie
        transportowej, a pracowała tam ze Stefanem który nie wymiawiał R tylko J - jak
        wiadomo ludziom z taka wadą wymowy wydaje się (słyszą) że mówią poprawnie :).
        Któregoś razu dzwonił facet w sprawie transportu raków :D
        Klient - Dzieńdobry ja dzwonię w sprawie transportu.
        Stefan - Dzieńdobry, w sprawie jakiego transportu?
        K - transportu raków
        S - jakich jaków?
        K - transportu RAKÓW !!
        S - Rozumiem ale o jakich jakach pan mówi ?
        K - Nie o jakach tylko o rakach !!
        S - Jakie jaki ? Chyba chodzi panu o jaki...
        i tak dalej dopóki jeden w kolegów nie wziął słuchawki od Stefana :D

        Ponadto kiedyś zaproszono Stefana na wesele koleżanki z pracy. Po uroczystości
        kilka dni później, koleżanka mówi:
        K-Stefan nie widziałam Cię w kościele, chyba cię nie było ?
        S - Jak to! Byłem, pod chu..jem stałem :D (chodziło oczywiście o chór)
        • naise Re: Głupia rozmowa telefoniczna 24.09.05, 01:01
          Oczywiście Stefan wszystki słowa z R wymawiał jako J, ale nie pisałam ich już w
          formie w jakiej on wymawiał, bo chodziło mi o podkreślenie tych jaków :D
    • Gość: bazyliszek Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.chello.pl 24.09.05, 01:32
      kilka lat temu zdarzało mi się często odbierać pomyłkowe telefony z
      pytaniem "przepraszam, czy to karibu?". za diabła nie mogłem zorientować się o
      co chodzi. wreszcie po kilku tygodnaich zobaczyłem kilka ulic od mojego domu
      szyld: " Karibu. kopiarki, faksy. sprzedaż, naprawa."...
      • Gość: .. Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 22:09
        a ja miałam taki telefon:

        _dzyńńńn
        -Tak slucham.

        -Dobry wieczór, czy to internet?
        _ Nieeee.
        _A to przepraszam.
        Buch.



        Uwierzycie?
      • placek.ziemniaczany Re: Głupia rozmowa telefoniczna 29.09.05, 01:37
        jakich jaków? :D
    • Gość: mrta Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 13:21
      Było tak:

      odbieram telefon.

      xxx - Dzień dobry. Czy jest Marcin?

      ja (zdezorientowana, bo w słuchawce słyszę głos mojej kuzynki. Marcin to jej
      chłopak. No ale żeby się upewnić i jeszcze raz usłyszeć jej głos:)
      - Słucham?
      - Czy jest Marcin?

      (Hmm, żaden Marcin u mnie nie mieszka. No ale kurcze, to przecież moja kuzynka!
      Może sobie pomyliła numer? Tymczasem bez namysłu wypalam: )
      - Nie, nie ma go. :D
      - Aha, to do widzenia.
      - Do widzenia.
      :D


      Później okazało się, że to BYŁA moja kuzynka, a całe zdarzenie wyglądało z
      szerszej perspektywy tak:
      Ona chciała zadzwonić do Marcina, ale w chwili wybierania uświadomiła sobie, że
      dzwoni do mnie. Chciała się rozłączyć, ale ja już zdążyłam odebrać. No i
      zamiast wytłumaczyć pomyłkę, to brnęła dalej :-)


      ta sama rozmowa, szersza perspektywa:

      kuzynka - Dzień dobry. Czy jest Marcin? (wie, że ja to ja)
      ja - Słucham? (domyślam się, że ona to ona)
      kuzynka - Czy jest Marcin?
      ja (już mam pewność, że ona to ona) - Nie, nie ma.
      kuzynka - Aha, to do widzenia.
      ja - Do widzenia.


      Ośmiałyśmy się później jak dzikie bąki :-)
    • john_malkovitch Re: Głupia rozmowa telefoniczna 26.09.05, 02:11
      Kiedyś dzwoni mi komórka i słyszę, co następuje:
      - Krzysiu?
      - Słucham?
      - No... Krzysiu?
      - Nie Krzysiu, to chyba pomyłka..
      (Głos w tle: - Mówi, że pomyłka, to ten numer?
      - No ten..)
      - Ale jest Krzysiu?
      - A KTO MÓWI?
      - Piotruś, kolega..
      ...
      Myślałem, że zejdę..
      Jeszcze chyba ze dwa razy dzwonił..
      • Gość: Szczypiórkowski Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.wma.east.verizon.net 26.09.05, 04:16
        Odbieram dzwoniący telefon i słyszę: haloo, czy moge mówić z panem Piórkowskim?
        Chyba Szczypiórkowskim? odpowiadam i na to słyszę głos w słuchawce: dobrze to
        ja poczekam...
        • Gość: Lucrecia Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 18:33
          Dowcip z brodą, do tego pięknie spalony. :-)
          • Gość: ciekawski Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.wma.east.verizon.net 27.09.05, 03:44
            Gość portalu: Lucrecia napisał(a):
            > Dowcip z brodą, do tego pięknie spalony. :-)

            Dlaczego spalony?
            To jak wedlug ciebie powinien byc przedstawiony zeby nie byl spalony?



            • harlot Re: Głupia rozmowa telefoniczna 27.09.05, 14:47
              Czy jest Pan Piórkowski ?
              Szczypiórkowski.
              To ja poczekam chwileczkę.
              • Gość: ciekawski Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.elmelec.com 29.09.05, 18:16
                Faktycznie ta wersja jest troszke lepsza ale nie mozna stawiac tezy, ze tamta
                poprzednia jest calkowicie spalona.
    • foxy_lady Re: Głupia rozmowa telefoniczna 26.09.05, 22:16
      późny wieczór, dzwoni moja komórka

      facet: czy jest zbyszek?
      ja: nie, to pomyłka
      facet: jak to pomyłka? nie ma zbyszka?
      ja: nie, pomyłka.

      za parę minut znowu, tym razem ona

      babka: tu żona zbyszka, jest zbyszek?
      ja: nie, już mówiłam że to pomyłka
      babka: proszę się nie wyglupiać, ja muszę z nim rozmawiać!
      ja: ale to naprawdę pomyłka

      jeszcze raz do mnie dzwonili, ale wtedy się już na maxa wkurzyłam :/
    • foxy_lady Re: Głupia rozmowa telefoniczna 26.09.05, 22:18
      i jeszcze jedno - koleżanka dzwoniła po taxi

      ona: poproszę taksówkę na ulicę X.
      on: dobrze, już jadę, proszę pana
      ona (Zdezorientowana): dziekuję pani.
      on: ahaaaa (tym razem on zdezorientowany)
    • Gość: majo Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 26.09.05, 23:36
      -Czy u pana grzeją kaloryfery?
      Jak idiota lecę i sprawdzam
      -Grzeją i to nieźle
      -To dlaczego ja mam zimne!!!?
      Facet pomylił mój numer z numerem kotłowni
    • Gość: bambi7 Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.csk.pl 26.09.05, 23:43
      i co z tego że ktoś sie nie przedstawił? Tobie taka informacja nie jest
      potrzebna, jesli to była pomyłka
      • Gość: eps Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.piotrkow.net.pl 27.09.05, 13:27
        Juz trzecie raz ktoś dwoni na komórkę mojego męża. chłopina cierpliwie wyjaśnia
        że to pomyłka i rozłącza rozmowę. Za czwartym razem odbieram ja (już widzę że to
        ciągle ten sam numer dzwoni).
        ja: Halo?
        kobita: Dzien dobry ja chciałam z kimś w sprawie mojego zamówienia
        ja: to pomyłka prosze pani
        kobita: jak to pomyłka, przecież najpierw mężczyzna odbierał a teraz pani
        ja; tak mężczyzna to mój maż, a teraz ja odbieram i mówię że żle pani numer
        kręci (już wcześniej z meżem to ustaliła)
        kobita: zły numer!!! To proszę nie odbierać jak ja dzwonie bo przez panią nie
        mogę sie dodzwonić tam gdzie potrzebuje tylko mi pani zawsze pierwsza odbiera
        !!! Hamstwo! - i rzuciła słuchawką.

        nie wiedziałam czy sie smiać czy plakać.
        • Gość: ciekawski Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.wma.east.verizon.net 29.09.05, 03:29
          Gość portalu: eps napisał(a):
          > !!! Hamstwo! - i rzuciła słuchawką.
          > nie wiedziałam czy sie smiać czy plakać.

          A skąd wiedziałaś że ona powiedziała chamstwo przez samo "H" ?
          • Gość: leming Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.aster.pl 03.01.06, 18:55
            Przeciez to slychac. H jest dzwieczne, Ch - bezdzwieczne.
    • Gość: Hehe... Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.ser.netvision.net.il 27.09.05, 13:40
    • Gość: Hehe... Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.ser.netvision.net.il 27.09.05, 13:48
      Dzwonie do kumpla z klasy.

      Ja: Czesc Marian!
      Glos: Czesc! A kto dzwoni?
      Ja: To ja Anka!
      G: Jaka Anka? Nie znam zadnej Anki.
      Ja: Ej, no, Marian co ty, nie poznajesz mnie?
      G: Nie jestem Marian. Jestem Rysiek.
      Ja: Ej, no Marian nie wyglupiaj sie!
      G: Ale nie jestem Marian, na imie mi Rysiek.
      Ja: (Chwila ciszy,zaczynam chyba kojarzyc. Nagle...) O Shit!
      Odlorzylam sluchawke.

      Po 5 minutach dzwoni Marian, smiejac sie do rozpuku. Okazalo sie ze chwile
      wczesniej odebral jego Ojciec... :))
    • Gość: Anka Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.ser.netvision.net.il 27.09.05, 14:30
      Czesto dzwoniono do domu moich rodzicow i pytano o "pizze u Mamy", choc numer
      do pizzeri wcale nie byl taki podobny do naszego.

      Albo co tydzien jakas pani dzwonila do niejakiej "Dziuni" i niezabardzo mogla
      zrozumiec, ze to nie ten numer...

    • zaholec Re: Głupia rozmowa telefoniczna 27.09.05, 15:37
      Mój numer telefonu ostatnią cyfrą różni sie od numeru Straży Miejskiej. Pewnego
      wieczoru zadzwonił telefon, wstałem, potknąłem się o psiura i ostatecznie
      wychrypiałem do słuchawki: -Słucham.
      Jak sie jakieś babsko na mnie werbalnie rzuciło !!! Ile mam czekać, co to za
      zwyczaje !!!! Już godzinę temu mieliście byc po ten samochód.!!!!!
      Zamurowało mnie.
      Na szczęście oba elektrony się zderzyły i wykombinowały, żebym milczał i
      poczekał. Babsko znowu ryczy :- Macie natychmiast zabrać sobie tego passata !
      -Jakiego passata?
      zapytałem grzecznie, wręcz przymilnie
      -No tego, granatowego, już godzinę temu mieliście go odcholować.
      no to ciem mam babeczko, pomyslałem
      - A stary ten passat?
      - Eeee, nie wiem, nawet ładny
      - Granatowy?
      -Tak
      - A to ja nie chcę, nie lubie granatowych aut.
      - Szlag mnie trafi !!!!! To ja dzwonie do Straży Miejskiej , a pan sobie żarty
      jakieś urządza !!!!!! ???? !!!!!
      - Aaaaa, do straży? A to jest inny numer....
      Nie wiem czy babkę trafił rzeczony szlag, czy nie, zamilkła jednak i połączenie
      zostało przerwane.




      ---takie są fakty, takie jest życie...., a to co piszę to tylko moje prywatne
      zdanie.
      • lilith18 Re: Głupia rozmowa telefoniczna 27.09.05, 16:08
        Sytuacja sprzed lat dziesięciu.
        Poniedziałkowe popołudnie, telefon do domu.
        Odbiera brat, ówcześnie kilkulatek.

        Nadmienię, że Tata był wtedy dyrektorem szpitala i zdarzały się konieczności
        "mobilności 20h na dobę".

        Brat - poważny i o nienaturalnie grubo-brzmiącym głosie.

        A więc - brat odbiera, a my słyszymy następującą rozmowę:

        "Dzień dobry, tak, tu mieszkanie państwa X. [cisza] Nie, pan doktor nie może
        podejśc do telefonu, ponieważ aktualnie siedzi na tronie".

        Wypowiedziane bez cienia uśmiechu :))).

        Tata rzucił się do telefonu, zapinając po drodze spodnie (bo faktycznie był w
        toalecie). Chyba udało mu się zatrzeć słoniową wstawkę dzieciątka.
    • Gość: ja Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.09.05, 20:46
      Wstęp: Miałam wyjechać z ojcem w góry, [przy czym on miałk się zerwać z pracy
      tak około 14. Do ostatniej chwili nie było pewne, czy mu się to uda, jeśli nie -
      mieliśmy jechać następnego dnia. Dzwonię więc do niego do firmy, żeby
      sprawdzić, jak jedziemy.
      ja: cześć kotku, i co, jedziemy dziś? (miałam numer bezpośrednio na biurko)
      męski głos: przepraszam?????
      ja: to jak, uda ci się urwać z roboty?
      męski głos: nie rozumiem??
      ja: o, przepraszam, czy mogę mówić z panemXXX?
      męski głos: już łąćzę.

      Miałam wtedy coś z 15 lat, ale głos poważny. Potem tata mówił, że podejrzewali
      go w biurze o romans na boku :). A męski głos, który odebrał, był ponoć jeszcze
      bardziej spłoszony niż ja.
      • amrin Re: Głupia rozmowa telefoniczna 27.09.05, 20:59
        Czekam wieczorem sobie na powrót małżonka mego z pracy , a tu telefon:
        "Dzień dobry - kiedy będzie ta świnia?"
        "A o co chodzi?" - odpowiadam ostrożnie , myśląc intensywnie komu mój ślubny
        mógł się tak narazić.

        "Bo tu już rzeźnik czeka , a wy nie przywozicie tej świni..."
      • Gość: ciotka Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 01:53
        a ty do ojca na co dzień zwracasz się per "kotku"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja