Gość: rzarufka Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 21:06 Oczywiście skleroza nie boli... Ojciec koleżanki odebrał komórkę: Damski głos: Czy mogę rozmawiać z A... nią? M: Nie, ona ma teraz inny numer telefonu, czy coś przekazać? D: A Pan przypadkiem nie jest jej ojcem? M: Jestem. D: No to powiem Panu, że pańska córka to ..., piipiipipipiiiii, bo uwiodła mi męża ! M: Nie możliwe ! No i zadzwonił do córki, która objaśniła, że nie ma pojecia o czym ta babka mówiła. Oddzwonili do niej już oboje. Okazało się, że baba jorgneła w ostatniej cyfrze i w ogóle była z Wawy. Odpowiedz Link Zgłoś
krowa_w_kropki Re: Głupia rozmowa telefoniczna 29.09.05, 15:23 Do mnie do biura wciąż wydzwaniają rozmaite osoby z pytaniem czy to ZUS. Niektórzy pytają czy to ZUS, niektórzy proszą o połączenie z jakimś tam działem a niektórzy wręcz od razu wyskakują z prośbą o wyjaśnienie im czegoś, zdarzają się osoby, które mają pretensje do mnie, że to nie ZUS. Nadmienię tylko, że odbierając telefon wyraźnie mówię nazwę firmy i swoje nazwisko. Nazwa firmy z pewnością nie brzmi Zakład Ubezpieczeń Społecznych ani podobnie. Po lekturze tego wątku natchnęło mnie i sprawdziłam numer ZUS. Już się nie będę więcej dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:34 Siedze sobie w pracy.Nagle telefon.Normalna sprawa w biurze. -Dzien dobry.Tu firma.....W czym moge pomóc? -Dzień dobry. Jest ojciec? (troche byłem zdziwiony bo kto niby szuka mojego ojca u mnie w pracy? rozglądam sie dla penosci ,ale nie ma) -Nie ma. -A miał być. -ale o kogo panu chodzi? -no o ojca -a jak sie pan nazywa? -iksinski (tak nazywa sie jeden z naszych pracowników) -nie ma ,pojechal na serwis -a to przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:46 Dzwoni telefon, odbieram: Ja: - Halo? Ktoś: - Dzień dobry, czy to wysypisko śmieci? Ja: - Nie Ktoś: - To gdzie ja się ku.. dodzwoniłem? Inna rozmowa. Rodzice mają firmę budowlaną, więc czasami ludzie dzwonią w sprawach służbowych: Ktoś: - Dzień dobry, czy mogę rozmawiać z panem X. (czyli moim tatą)? Ja: - Niestety go nie ma Ktoś: A czy mogła by mi pani powiedzieć, czy firma Y(czyli firma rodziców) jest w posiadaniu koparki? Ja: - Nie mam pojęcia Ktoś: - Koparka to taki duży cziołg z łyżką z przodu. Dostałam ataku śmiechu. Kolejny telefon: Ktoś: - Ania? Ja: - Nie Ktoś: - Marta? Ja: - Nie Ktoś: - Kasia? Ja: - Tak Ktoś: - Czy mogłabys wyjść przed blok? Mój tata. Dzwoni telefon. Tata: - Halo Ktoś: - Przepraszam, ale z kim ja rozmawiam? Tata: - Ze mną I drugi raz mój tata: Ktoś: - Czy ma pan okna? Tata: - Tak? Ktoś: - A jakie wymiary? Tata: - Nie wiem, ale mogę iść zmierzyć Tata poszedł zmierzyć. Wrócił, i podaje dzwoniącemu wymiary. Ktoś: - To państwo tylko takie wymiary mają w magazynie Tata: - W jakim magazynie? Przecież ja jestem u siebie w mieszkaniu. Tata trzeci raz, tym razem przez domofon: Ktoś: - dzień dobry, jest Kasia? Tata: - A kto mówi? Ktoś: - Kolega Tata: - Czyj kolega? Odpowiedz Link Zgłoś
krowa_w_kropki Re: Głupia rozmowa telefoniczna 29.09.05, 16:15 Tym razem ja. Mama zawsze miała sekretarkę i dzwoniąc do niej trzeba się było przedstwić i czekać na połączenie. Od dwóch miesięcy odbiera jednak sama. Dzwoniłam do niej do pracy od siebie z pracy: Mama: W... słucham? Ja: Dzień dobry tu firma H.. mówi W... czy mogę rozmawiać z mamą? Mama: yyyy Asia? Ja (kompletnie zaskoczona): mama?? Zaćmienie umysłowe jak nic :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myia POMYLKA IP: 195.117.104.* 29.09.05, 16:46 dzwoni MOJA komorka... - halo - czy moge rozmawiac z Kaziem? - nie! - dlaczego? - bo wlasnie robi kupe../ trzask sluchawki dzwoni jeszce raz: - halo - prosze kazia do telefonu - nie dam - ty ku.. pi...^%##%^%%$#$#.... DAWAJ MIJEGO MEZA DO TELEFONU - nie moge bo ne znam zadnego kazia - ty pi..pi...pi...pi...pi.. jak ci cie dorwe to odechce ci sie odbierac cudze telefony - debilko a moze bys sobie sprawdzila dokladniej pod jaki nr dzwonisz /odkladam sluchawke/ po kilku minutach sms o tersci : "przepraszam to byla pomylka" heh Odpowiedz Link Zgłoś
miczurina Re: Głupia rozmowa telefoniczna 30.09.05, 11:06 Ja odebrałam w firmie taki telefon: ja: firma x, słucham ktoś: a to nie jest firma y? ja: nie porszę pana ktoś: a nie ma pani numeru do firmy y? ja: nie proszę pana ktoś: a gdzie ja się dodzwoniłem? powtarzam więc nazwę firmy ktoś: a to W-wa? ja: tak ktoś: a nie mogłaby pani poszukać mi tego numeru ja: nie proszę pana, prosze dzownić na informację ktoś: (z wielkimi pretensjami)no przecież pani tez jest W-wy i nie może pani poszukać??!! Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm moja rozmowa o firankach 03.12.05, 19:43 odbieram telefon: Kobieta: dzień dobry, dzwonię w sprawie firan Ja: (pomyślałem, że chyba jakaś akwizycja czy coś) Dziękuję, nie jestem zainteresowany. K: Ale ja rozmawiałam z pana mamą chyba. Ja: Aaa moja mama zamawiała u pani firanki? (akurat mieliśmy remont, więc nie było to niemożliwe) K: Nie ja zamawiałam u pana mamy firanki. Ja: To chyba niemożliwe, moja mama nie szyje firan. A pod jaki numer pani dzwoniła? K: (podaje numer zgodny z moim numerem) Ja: No numer się zgadza, ale pewnie ktoś pani źle podał. K: Ale dzwonię pod ...... i to jest ten numer tak? Ja: No tak. K: No właśnie i ja w sprawie tych firan dzwonię. Ja: Numer się zgadza, ale ktoś pani źle numer podał. K: Czyli ten numer to nie od firan? Ja: Dokładnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.dip.t-dialin.net 04.12.05, 03:59 Wiele lat temu, w Andrzejki, chcialem zadzwonic do kumpla z klasy, a przez pomylke wykrecilem numer znajomych rodzicow. -Dzien dobry, czy jest Andrzej? -Jestem (i tu zorientowalem sie ze to nie ten glos...) -To przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Głupia rozmowa telefoniczna 04.12.05, 10:14 Od czasu do czasu w Warszawie (w związku z budową nowych central) zmieniano całym grupom abonentów numery na zupełnie inne. Jak się dostało numer po instytucji, do której wydzwaniało mnóstwo interesantów, to można było się wściec. Dotyczyło to głównie emerytów, bo telefony odzywały się w godzinach pracy. Pewna starsza pani dostała numer, który uprzednio należał do niejakiego dyrektora Świderka w SPOŁEM. No i zaczęło się. Czasem rozmówcy byli kulturalni, przepraszali i wyrażali współczucie. Bywali chamscy - w starszą panią wstępował wtedy diabeł: - Pani mnie połączy ze Świderkiem, ale już! - Nie połączę pana. - Pani nie wie, kim JA jestem! - Nie wiem i nie interesuje mnie to. Po jakimś czasie pani się przyzwyczaiła i zaczęła traktować to z humorem (może nieco jadowitym): - Proszę pani, czy ja mogę ze Świderkiem? - Nie wiem, proszę pana, czy pan MOŻE ze świderkiem. Nie znam pańskich możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Troche nie na temat: 04.12.05, 11:13 wiadomosci.onet.pl/1206381,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
ender5000 Re: Głupia rozmowa telefoniczna 04.12.05, 12:15 Moja rozmowa - nie przez telefon ale przez domofon - dzwonie do kumpeli: ktos: slucham ja: czesc Kasia... ktos: ale to nie Kasia ja: Aaa Piotrek - to daj mi Kasie (brat Kasi - jeszcze przed mutacja) ktos: ale to nie Piotrek ja: Aaa to przepraszam, dzien dobry pani - czy mozna prosic Kasie (mama :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 04.12.05, 12:42 Dzwoni telefon, odbiera moja leciwa mama. -meski glos w sluchawce"czy to mieszkanie panstwa x?" -mama-"nie to pomylka" -meski glos-"ale to mumer XYZ" -mama-"alez nie, pan wlozyl paluszek do zlej dziurki"(stary telefon, z dziurkami) Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: Głupia rozmowa telefoniczna 05.12.05, 10:33 - Dzień dobry, poprosze sygnał faksu - My nie mamy faksu, to pomyłka! - Eee, przepraszam, czy to firma XYZ? - Nie! Pomyłka - A moge spytac, dokąd się dodzwoniłam? - Do zakładu pogrzebowego! - Mama? - Nie, pomyłka! - A moge rozmawiać z mamą? - Pomyłka! (histeria w głosie)- Ale prosze mi dac mamę! (w tym momencie postanowiłam odegrać rzeczoną mamę) - Słucham. - Mama? - Tak, synku. - Mama, przyjedź po mnie na dworzec, bo mielismy opóźnienie i uciekł mi ostatni autobus - Dobrze, synku przyjadę. I odłożyłam słuchawkę, a potem długo się zastanawiałam, ile czasu czekał synek na mamę na dworcu i który to był dworzec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizia mizia Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.csk.pl 05.12.05, 21:30 Ktoś:-Dzieńdobry, ja w sprawie kupna działki... Ja:-Hmm, przykro mi, ale to pomyłka. K:-No jak to pomyłka, ja chciałam działkę kupić... J:-Niestety to pomyłka! K:-W granicach 40 tys.zł,pasuje pani? Albo dam więcej? J:(już mocno zła)-Jakie 40 tys.? To pomyłka, mówię pani!! K:(chyba zdesperowana):-Za mało?... odłożyłam słuchawkę, co za baba!! Odpowiedz Link Zgłoś
lilith18 Re: Głupia rozmowa telefoniczna 05.12.05, 23:37 lilarose napisała: > - Dobrze, synku przyjadę. > I odłożyłam słuchawkę, a potem długo się zastanawiałam, ile czasu czekał synek > na mamę na dworcu i który to był dworzec > KRETYNSKO sie zachowałaś. Dorosla odpowiedzialność? Masz widocznie mgliste pojęcie. Ciekawe, co stalo się z dzieckiem, ktore czekalo na matkę. Żalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milady Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.12.05, 17:59 No to się pochwaliłas ! gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
szwedzka.pl Re: Głupia rozmowa telefoniczna 05.12.05, 23:55 Dzwoni moja komórka, kobiecy głos: - Pan Stanisław? - Nie, pomyłka. - Nie pan Stanisław? - Nie, pomyłka. - A bo ja z biura dzwonię. Jestem tłumaczem, więc pomyślałem, że babka dzwoni z biura tłumaczeń, a imię czy nazwisko tłumacza, to duperela, którą się tam nie przejmują, grunt, żeby język się zgadzał, toteż zainteresowałem się, jaka to firma: - Z jakiego biura? - Z matrymonialnego! Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
hanuta1 Re: Głupia rozmowa telefoniczna 07.12.05, 22:41 Niedziela. Siedzimy z koleżankami na kanapie i sobie gadamy. Dzwoni facet. - Dzień dobry, Ela? Ja, nie, Kaśka. -Moę prosić Elę? - Nie, jest tu tylko Kaśka, Magda i Iza. - To gdzie ja się dodzwoniłem?! - Do agencji towarzyskiej!!!:))) Serio? - A mogę prosić Elę?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klepka Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.smstv.pl 06.12.05, 07:52 Do mnie z budek najczęściej na koma dzwonią, bo muszę mieć podobny numer, jak dostawca i hurtownik kwiatów z tego małego b. woj. lubelskiego (kier. O-81), a ile wiązanek już polecałem, że na pewno oddzwonię - choć do Lublina 300 km :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Głupia rozmowa telefoniczna 06.12.05, 09:44 Dużo tego było, ale aktualnie przypomina mi się jedna - nie pomyłka, ale właśnie głupia rozmowa. Miałam fax do wysłania, ale nie znałam numeru (fax był tam automatyczny, tzn. osobna linia). W związku z tym dzwonię na numer telefonu, żeby się o faks dowiedzieć. Odbiera jakiś sympatyczny facet, a ja zamyślona, pokręciłam dwie formułki i recytuję: - Dzień dobry, tu XY z firmy Z... Czy może mi pan powiedzieć, jaki jest u państwa SYGNAŁ faksu? Z drugiej strony chwila konsternacji, i nagle: - "Piiiiii", proszę pani... A osoba, która "postanowiła odegrać mamę" tego dziecka, co czekało na dworcu jest rzeczywiście kretynką wyjątkowej klasy. Nawet jeśli nie było to jakieś młodsze dziecko, nawet jeśli to było dziecko juz studiujące - takich numerów się nie robi. Nigdy, nikomu, w żadnych okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 15:33 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.versanet.de 14.12.05, 20:06 podciagam watek Odpowiedz Link Zgłoś
ewamks najlepsza na świecie rozmowa tel 16.12.05, 20:58 moim zdaniem to mistrzostwo świata www.republika.pl/dobry_relaks/fag/smieszneinnetaxoweczka.html Odpowiedz Link Zgłoś
zella_ziege Re: najlepsza na świecie rozmowa tel 24.12.05, 22:29 Mój tata w dniu dzisiejszym wiesza w błogiej rodzinnej atmosferze bombki na choince. Dzwoni komórka, głos kobiecy: K: Ja dzwonię w sprawie byka! T: Aha...Tak, ale o co chodzi? K: Chodzi, proszę pana, o padłe zwierze! Kiedy przyjedziecie i go zabierzecie? Okazało się, że numer mojego taty widnieje gdzieś tam na jakimś ogłoszeniu jako zakład utylizacji, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art69 Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.aster.pl 25.12.05, 01:00 Parę lat temu gdy pracowałem jako asystent na uczelni. Dzień się zaczyna, ósma rano, siedzę sobie w pokoju, dzwoni telefon: - Tak słucham (lekko zaspanym głosem). - Panie kierowniku to gdzie ten węgiel wyładować? - Co? - No węgiel przywieźli, to gdzie go dać? W tym momencie zamiast powiedzieć "Pomyłka", jakiś diabeł we mnie wstąpił: - Zrzućcie go z tyłu. - Gdzie? - No z tyłu! - Gdzie z tyłu? - Z tyłu za kotłownią! - Panie kierowniku ale tam są drzwi do pakamery. - Zrzućcie go i nie zawracajcie mi d... ! - Panie kierowniku ale na pańską odpowiedzialność? - Na moją odpowiedzialność. Ktoś tego dnia musowo miał wieeelki ból głowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ujek Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: 145.253.178.* 25.12.05, 01:03 A to ty gidzie pieronski, beztoz mom przegwizdane u szefa! Juzas wiym fto mie wrobiol ta haja, jo ci dom pieronie jedyn - popamiyntosz ty mie - he, he, he :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Idril Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.bater.net.pl / 80.50.189.* 03.01.06, 17:23 Moja mama miała jedną taką rozmowę telefoniczną, po której skręcała się ze śmiechu. Dzwoni telefon. Odbiera moja mama. - Halo - mówi. - Kto mówi? - Ja. - Ale z kim rozmawiam? - Ze mną. Okazało się, że to sąsiad dzwonił i czegoś tam chciał. Ale brawa dla mamusi, że utrzymała fason do końca. Za to mój tata miał taki przypadek. - Halo. Kto mówi? - X. - O co chodzi? - Potrzebuję łańcuch do piły (mój tata naprawia takie rzeczy). - Ale do jakiej? - Do mojej. - No dobrze - tata nie daje za wygraną - ale jaka to jest piła? - Taka czerwona. W tym momencie tata nie wytrzymał. Odpowiedz Link Zgłoś
ultraviolet6 Re: Głupia rozmowa telefoniczna 03.01.06, 17:59 Byliśmy w kilka osób na grillu u znajomego. Kumpela z mężem musieli wcześniej jechać do domu. Chcieli zamówić taksówkę. Nie pamiętała jednak numeru, więc podyktowałam jej taki, na który ja zawsze dzwonię (423 23 23 - rzecz się działa w Krakowie). No więc moja z deka wstawiona koleżanka, wykręca. Ja słyszę jak rozmawia: - Dobry wieczór, ja chciałam zamówić taksówkę ... - ... - No jak to jaką? Normalną !! Na adres xxxxx - ... Koleżanka ma dziwny wyraz twarzy jakby rozmawiała z kosmitą. - Jak to JAKI RODZAJ ??? - ... - Przepraszam a gdzie ja się dodzwoniłam?? Acha to przepraszam bardzo. Za chwilę do mnie: Coś ty mi za numer podała ??? Do pizzerii ????? Wszyscy w śmiech. Ja patrzę na jej wyświetlacz w telefonie i co się okazało ... że zamiast 423 23 23 wykręciła 432 32 32 - czyli faktycznie numer do pizzerii :D 2 akcja, tym razem w moim wykonaniu. Byłam umówiona z mamą, że zadzwoni do mnie o którejś tam godzinie. Wcześniej oglądaliśmy z mężem "Co ludzie powiedzą". Pomyślałam, że zrobię mamuśce kawał :D Dzwoni telefon. Ja : Buckeeeet Residence !!! Lady of the house is speaking ! (i chichotam pod nosem) z drugiej strony...cisza... po chwili : Nieśmiały głos: Dzień dobry, a czy ja może zastałam Halinę ?? Myślałam, że umrę ze śmiechu, bo to nie była moja mama, tylko ktoś się pomylił. W dodatku pewnie myślał, że to jakiś dom wariatów ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kiciunia_kicia Re: Głupia rozmowa telefoniczna 03.01.06, 18:34 Ktoregos dnia dzwoni telefon,słuchawkę podnosi mój tata.. -Dzien dobry,czy to Kępy? -Nie,pomyłka.. -No jak pomyłka..?A jakie to mieszkanie? -Czteropokojowe (...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kara Re: Głupia rozmowa telefoniczna IP: *.icpnet.pl 16.01.06, 00:41 a mi przytrafilo sie cos takiego ostatniego lata spedzilam troche czasu w Londynie, mialam angielska komorke, pewnego razu w autobusie wieczorem dzwoni moja komorka, JA( widze angielski numer,wiec zaczynam po angielsku): Hello! On(po polsku): Kto mowi? JA(juz po polsku): karolina, a o co chodzi? On: Daj Grzeska JA: Jakiego Grzeska?Tu nie ma zadnego Grzeska On:Jak to nie ma Grzeska?Nie znasz Grzeska? slysze jak w mowi do kogos - Do Polki sie dodzownilem, z Polka rozmawiam On: Ale na pewno nie znasz Grzeska? JA: Na prawde nie znam zadnego Grzeska On: Trudno, ale sobie z Polka porozmawialem... koles byl chyba tak samo zdziwiony jak ja, Anglia, Londyn wieczor, angielski numer, i polski Grzesiek :) pozdrawiam kolege Grzeska Odpowiedz Link Zgłoś