Gość: Małpa
IP: 194.42.116.*
19.10.05, 15:03
Jakiś czas temu mój numer telefonu został podany w lokalnej gazecie jako
agencja towarzyska. Oczywiście pomyłkowo, była literówka. Miałam kilkanaście
razy dziennie telefony - domyślacie się - w jakiej sprawie. Początkowo byłam
oburzona,JAK TO?! potem rozpoczęłam sympatyczne rozmowy z tymi panami, bo pań
nie było. Bardzo miłe doświadczenie, jednak po miesiącu zmieniłam numer, bo
zaczęło być męczące
Czy zdaża się wam, że ktoś do was dzwoni i rozmowa się kończy "Przepraszam,
pomyłka"?