Poetyka baru mlecznego...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 09:09
Pamiętacie te magiczne miejsca? Ceratowe obrusy, talerze z napisem "PSS
Społem", aluminiowe sztućce, zupa wlewana z garczka na talerz?
Czy odnajdę jeszcze takie miejsce, gdzie korpulentna pani z wysoko upiętym
tapirem zawoła śpiewnie, acz zgrzypliwie: "leniwe dwa razyyyy"
ech... to se ne wratit...
    • Gość: rzararaka Re: Poetyka baru mlecznego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:44
      Ależ są takie miejsca jeszcze. Byłam w takim nie dalej jak w zeszłym roku. Ba,
      byłam w takim nie dalej jak miesiąc temu (ale nie było naleśników, więc nie
      zostałam). Ceraty na stołach, przybrudzona zasłonka między salą a kuchnią,
      brzęk garów, zapach ścierki i zupy pomidorowej, wrzask pani Krysi;-) Koleżanka
      to nawet kawałek sznurówki w swojej zupie znalazła. Zupelnie jak dawniej.

      rz
      • Gość: Zdzichu Re: Poetyka baru mlecznego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 17:20
        aż mi się łza w oku zakręciła - gdzież to było na Boga???
        • Gość: meli5 Re: Poetyka baru mlecznego... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.11.05, 20:07
          a pamietam bar mleczny w wawie na Starym Miescie ....to byly piekne czasy,lub
          tez bar mleczny "Janosik" lub "Podchalanski" na mokotowie.....
    • yabol428 Re: Poetyka baru mlecznego... 05.11.05, 02:51
      W Krakowie jest ich nadal mnóstwo. I można w nich zjeść smacznie i tanio. A
      klimaty rzeczywiście takie, jak gdyby czas się zatrzymał, szczególnie w tych
      nowohuckich.
      • Gość: mlekoman Re: Poetyka baru mlecznego... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.05, 09:06
        W Wawie był taki lokal, a może i jest jeszcze, Bar Mleczny Marymont. Pamietam
        do dzis panią, lakierowana blondynę, krzyczącą na cała salę "LENIWIE odebrać"
        (to nie jest literówka).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja