śmieszne nawyki ludzi

    • makosia_69 Re: śmieszne nawyki ludzi 29.12.05, 15:32
      Ja muszę mieć kołdrę, jak śpię. Nawet, jak jest 30-stopniowy upał, to ja tę
      kołdrę muszę mieć i przynajmniej kawałek siebie nią okryć. Gdy wstaję z łóżka
      muszą być koło niego kapcie w takiej pozycji, jak je zostawiłam. Czasem się
      zdarza, że mój małżonek przypadkiem kopnie któryś kładąc się do łóżka i jak
      rano nie daj boże muszę się wczołgiwać, żeby któryś wyjąć (przed pójściem do
      łazienki), to mnie szlag trafia.
      • Gość: aNKA Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.ser.netvision.net.il 29.12.05, 15:35
        hehe!! Ja tez tak mam!! Musze byc "czyms" nakryta, chociaz kawalkiem recznika
        przy najwiekszym upale, ale musze!! Inaczej nie zasne. :)

        No i poduszka tez misi byc, najlepiej zwinieta w trabke. :) A jak jest za
        plaska, to musi byc i jasiek an niej... :)
        • okrutny_mariuszek Re: śmieszne nawyki ludzi 29.12.05, 15:44
          brrrr... też mam ze musze byc nakryty choćby odrobiną kołdry, koca,
          czegokolwiek bo inaczej nie usnę!

          a herbata czy kawa MUSI być mięszana we własciwym kierunku (zgodnie ze
          wskazówkami zegara) - w przeciwnym razie mi nie smakuje (nie wiem jak i
          dlaczego, ale wydaje mi się że rozróżniam te kręcone w prawo i te w lewo)
          • Gość: TO JA Re: śmieszne nawyki ludzi IP: 199.67.203.* 29.12.05, 15:49
            A MÓJ KOLEGA KIEDY JE COŚ CO TRZYMA SIĘ W DŁONIACH/NP.FRYTKĘ/TO NIGDY TEJ
            CZĘŚCI,KTÓRĄ TRZYMA NIE WŁOŻY JUŻ DO UST,GDYŻ SĄ NA NIEJ BAKTERIE Z DŁONI TEJŻE
            I ZA KAŻDYM RAZEM ÓW FRAGMENT POŻYWIENIA LĄDUJE W KOSZU.NAJWIĘCEJ PROBLEMU MA Z
            DRAŻETKAMI,POPCORNEM ITP.A MY MAMY UBAW PO PACHY!
            • Gość: TO JA Re: śmieszne nawyki ludzi IP: 199.67.203.* 29.12.05, 15:51
              A TAK SWOJĄ DROGĄ PO PRZECZYTANIU TEKSTÓW NA DZISIEJSZYM FORUM BOJĘ SIĘ JUTRO
              WSTAĆ Z ŁÓŻKA-A NUŻ COŚ ZAKLNĘ I PRZEKLNĘ NA AMEN
            • Gość: zyrafa Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 14:14
              ja tez kiedys widzialam w pociagu chlopaka, ktory jedzac paluszki, koncowki,
              ktorych dotykal, wyrzucal za okno, bo byly na nich bakterie...Mialam niezly
              ubaw!:-)))
              Ja natomiast mam takie denerwujace natrectwo, ze gdy ktos w rozmowie
              przypadkiem wypowie slowo "plotki" to ja ZAWSZE musze dokonczyc, cytujac
              Kazika:-))Ktos mowi np"(...)plotki...", a ja od razu: "...plodzi, mi nie
              zaszkodzi zadne obce zlo, na moj sposob widziec ją....na glowie kwietny ma
              wianeeeek...." itd... :-))))))
              • komix1 Re: śmieszne nawyki ludzi 09.03.06, 10:38
                Niezle. Ja mam podobnie ze zwrotem: Wyobraz sobie taka sytuacje - zawsze dodaje
                slowa piosenki '... wariat dochodzi do wladzy, kompletny idiota zaczyna rzadzic
                i nie ma na to rady" :-)
        • makosia_69 Re: śmieszne nawyki ludzi 30.12.05, 09:07
          o tak poduszka lub jasiek musi być w trąbkę, a trąbka umieszcona pomiędzy głową
          i ramieniem:-)
        • Gość: isia Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 11:25
          Gość portalu: aNKA napisał(a):

          > hehe!! Ja tez tak mam!! Musze byc "czyms" nakryta, chociaz kawalkiem recznika
          > przy najwiekszym upale, ale musze!! Inaczej nie zasne. :)
          >
          > No i poduszka tez misi byc, najlepiej zwinieta w trabke. :) A jak jest za
          > plaska, to musi byc i jasiek an niej... :)

          I ja też! Muszę się czymś przykryć, w upały istotnie ręcznikiem...Kiedyś w upalne lato kupiłam sobie w sklepie z tkaninami wielki kawał jedwabiu, do przykrywania właśnie...
          Z poduszki też robię wałeczek, a i jasieczek jest w użyciu...
          Lubię się też przykrywać "do połowy", ale nie w poprzek, tylko np. lewy bok przykryty, prawy nie...
          • Gość: g-p-r Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 22.04.06, 21:53
            ja jedną nogęzawsze muszę mieć odkrytą
        • beatrycze123 Re: śmieszne nawyki ludzi 09.03.06, 19:11
          Tez tak kiedyś myślałam..Do chwili, gdy zdarzyło mi się nie spać 36 godzin i
          musiałam (w końcu mogam..) położyć się w straszliwie nagrzanym pokoju, bez
          zadnych żaluzji, o 14 (największy upał). Chyba wszystko z siebie zrzuciłam...
      • callafior Re: śmieszne nawyki ludzi 29.12.05, 19:21
        Ja też bez nakrycia nie zasnę :)
      • Gość: magda Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 19:39
        hihi też tak mam zawsze muszę być czymś nakryta nawet w upał, po prostu musze
        mieć to coś na nogach... do tego stopnia, że jak kiedyś jechałyśmy z kumpelami
        na weekend nad jezioro maluchem zapakowanym po dach ja pojawiłam się z
        ukochanym kocykiem a na zbolałe miny towarzyszek na widok kocyka
        orzeklam "jeśli mój kocyk nie jedzie to ja też nie jadę"!!! i pojechalysmy my
        cztery i mój kocyk:)) ...a tekst o kocyku ciagle wspominnamy i zaśmiewamy się
        do łez
      • Gość: mala_khaboo Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 12:28
        ja za to:
        -jak robie herbate to mieszam ja..widelcem(latwiej wycisnac)potem ochywiscie na
        nim okrecam i wyciskam:)
        -nie zasne bez koldry albo koca
        -spie na gigantycznej poduszce
        -przed zasnieciem krece sie milion razy w lozku
        -jak juz czuje ze zasypiam, to musze przelknac sline
        -nie wyjde z domu bez pieniedzy
        -staram sie nie chodzic pod drzewami zeby nie"oberwac" od jakiegos ptaszka;)
    • Gość: kaja1 Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 15:54
      Śpię z poduszką na głowie-nie zasnę inaczej!!!
    • Gość: ~yusta Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 16:05
      Mój tato jak je cokolwiek chrupkiego(ciastka, chipsy, etc.)to za każdym ruchem
      z "miseczki do ust" wykonuje rytualne "strzepnięcie" zjadanej rzeczy(żeby
      rzekomo okruszki nie leciały na podłogę). Okruszki i tak lecą, a on może tak
      dowolną ilość razy zupełnie nieświadomie.
      Ja mam taki odruch, że kiedy wracam do domu z pracy to bez żadnego odpoczynku,
      bezpośrednio po wejściu i zdjęciu butów i kurtki lecę pozmywać gary, bo nie
      cierpie brudnych mieć, a rano nie ma czasu, poza tym wychodze pierwsza, więc i
      tak ktoś nabrudzi po moim wyjsciu.Dopiero po umyciu garów mogę np. spokojnie
      się wysikać, czy przebrać w domowy strój.
      O, własnie! Nie potrafię w domu wytrzymać w biurowym ubraniu, mam wrażenie, że
      jestem w zbroi, nawet jesli to miękkie spodnie i sweter.
      Nie cierpię brudnych plamek na podłodze, więc zmywam je malutkim mokrym
      papierkiem..
      Nie zjem samotnie obiadu bez telewizora lub ksiązki..
      Stuknięta jestem generalnie ostro...
      Jestem generalnie walnięta...
      • Gość: malgosia Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.acn.waw.pl 29.12.05, 16:16
        a ja, za kazdym razem gdy kupie majonez i przyniose do domu, to przed wlozeniem
        do lodowki go otwieram i zjadam lyzkę...
        :((
        • Gość: gość Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 19:14
          Jak byłam dzieckiem, to gdy mama wysłała mnie po chleb, to zawsze po drodze
          obgryzałam koniec, a potem zwalałam na myszy.
          • Gość: xhack Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 11:11
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Jak byłam dzieckiem, to gdy mama wysłała mnie po chleb, to zawsze po drodze
            > obgryzałam koniec, a potem zwalałam na myszy

            ja zabierałem po chleb nożyk, żeby sobie odkroić ze świeżego.. najczęściej z obu
            końców..
            i jeszcze nigdy nie jem całych jabłek. odkrawam sobie po kawałku..
      • Gość: Anka Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.ser.netvision.net.il 29.12.05, 16:20
        hehe... ja tez jak jestem sama to musze cos robic, jedzac... :) Najczesciej
        ogladac ulubiobe seriale jak "ER", "Division", "Law and Order" i "Seventh
        Heaven", "Growing Pains", "Friends", "Coupling" i inne takie... :)
        • Gość: Olsacha Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 16:28
          Zawsze na kanapce z żółtym serem muszę mieć odrobinę musztardy,a na jajku majonezu, inaczej nie zjem. Szczoteczkę do zębów moczę po nałożeniu na nią pasty, ale według znajomych i rodziny najgorsze jest wąchanie przeze mnie naczyń-bo jak były umyte zbyt małą ilością płynu, to mi śmierdzą taką wodą i powietrzem, no nie wiem, jak to dokładniej określić (ale to chyba uraz z przedszkola:).
          • karawana6 Re: śmieszne nawyki ludzi 29.12.05, 16:49
            wieszam pranie kolorystycznie, ale tak zeby niuanse pasowaly rosnaco i zeby dwa
            kolory obok siebie sie nie gryzly

            potrafie tak przekladac pol godziny i strasznie mnie to cieszy, jesli sie
            jednak nie da "idealnie" ulozyc jestem niezadowolona i nie moge patrzec w
            kierunku wiszacego prania
            (jak nie mam wystarczajaco czasu olewam to, ale wtedy i tak mnie w domu nie ma
            i nie widze)
            • catherine303 Re: śmieszne nawyki ludzi 28.06.06, 11:24
              a ja kiedys jak wieszlaam czerwona bluzke to dobieralam do niej czerwone
              klamerki itd z innymi rzeczami.. az mi sie skonczyly kolorowe klamerki to wtedy
              te pranie wieszlam na boku zeby nie bylo go widac. teraz juz mi przeszlo;-))
          • Gość: Dominik Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.echostar.pl 29.12.05, 17:39
            Tez to mam! Znaczy sie z pasta na szczoteczce... Tylko, ze ja najpierw mocze
            szczoteczke, potem nakladam paste, a potem jeszcze raz mocze...
            • Gość: Kaja Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 30.12.05, 09:48
              A to źle? Ja myslalam,że wszyscy tak robia!...
              • Gość: Dominik Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.echostar.pl 30.12.05, 18:41
                Moze i nie... Ale co powiesz na to? Zawsze jak cos jem (siadamy z zona
                naprzeciwko przy stole) to przeszkadza mi, ze rzucam cien na jedzenie. Zaden
                przesad - po prostu nie czuje sie komfortowo. Mamy mieszkanie z aneksem, ja
                siadam od strony pokoju, a poniewaz dopiero co sie wprowadzilismy, nie mamy
                jeszcze lampy w czesci kuchennej :) Cierpie doslownie katusze...

                Moja zona (tak jak ktos juz napisal) przeglada kolorowe magazyny zawsze od
                tylu... No i zawsze musi zabrac cos do poczytania do wc, ale tak to ma wiele
                ludzi. Jak nie ma co czytac to bierze cokolwiek ma pod reka, na przyklad tekst z
                opakowania plynu do kapieli itp :)

                A moj tato? Na wszystko ustawia sobie przypomnienia w telefonie. Na cwiczenia,
                na lekarstwa - to zrozumiale. Ale na przyklad zeby zaparzyc herbate ustawia
                sobie zawsze timer na 3 minuty :) Albo ze ma zjesc pestki dyni (kilka razy
                dziennie - ze wzgledow zdrowotnych!). A najlepsze to bylo, jak kiedys mial mnie
                zawolac za 5 minut, bo musialem na moment wyjsc. Zapisal sobie, ale ja nie
                wyszedlem, bo o czyms zaczelismy rozmawiac. Po pieciu minutach zadzwonil
                przypominacz, a tata "O, co to mialem zrobic? Aha, mialem cie zawolac." :)

                Moja ciotka czasem ma napady na pouczajace mowy. Zawsze wtedy powtarza co drugie
                zdanie "to ci mowie" i macha palcem przed nosem. A jak opowiada jak z kims o
                czyms rozmawiala to zawsze nawija "ja mowie", na przyklad "A ja mowie 'gdzie
                pani jedzie', ja mowie, 'i na jak dlugo', ja mowie..." Nie potrafie tego oddac,
                ale brzmi naprawde komicznie :)

                Druga ciotka chorobliwie rozwiazuje krzyzowki. Zawsze tylko kilka hasel z
                krzyzowki, bo potem juz nic nie pasuje. Kiedys na haslo "na przyklad zaba"
                wpisala "krab" - no i nic nie pasowalo :) Ma tez te umiejetnosc, ze rzuca
                powiedzonkami zupelnie nie pasujacymi do sytuacji... Kiedys, jak rozmawialismy o
                roznorodnych imionach, jakie miewaja ludzie, powiedziala "kazdy sobie rzepke
                skrobie" :)

                Ciotka zony ma kolejna przypadlosc. Czesto wpada w odwiedziny, na przyklad do
                tesciow. Zawsze wszystko wie lepiej i poprawia kazdego, cokolwiek ten powie czy
                zrobi. Naprawde upierdliwe :) A jak tylko przyjedzie to zaglada za wszystkie
                szafy i kanapy i musi sprzatac :) I przestawia wszystko w szafkach!

                Zreszta... moja mama tez ma manie sprzatania i ukladania wszystkiego tak ze
                musimy sie mocno nasprzatac jak nas maja rodzice odwiedzic, no bo glupio tak,
                zeby gosc sprzatal... A na pewno tak by sie skonczylo ;)

                Aha, ja jeszcze zawsze, jak zona sie ze mnie nabija to mowie "cicho tam", a jak
                koncze rozmowe przez telefon - "to na razie w takim razie" ;)

                Zaznaczam, ze mamy bardzo fajna, wspaniala rodzinke :) A ze troche
                ekscentryczna... Przynajmniej nie jest nudno :)
          • Gość: Kizia Re: śmieszne nawyki ludzi IP: 135.196.139.* 09.03.06, 13:41
            Hihi.
            A ja myje zeby w ten sposob, ze wyciskam do ust paste z tubki, a potem wkladam
            namoczona szczoteczke. Nigdy jeszcze nie nalozylam pasty na szczoteczke.
      • Gość: mag Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.f.strato-dslnet.de 09.03.06, 16:17
        Ja też jak jem muszę cos ogladać lub czytać. I też zawsze muszę sie przebrać w domowe ciuchy. Zawsze jak kroję jakieś napoczęte wcześniej warzywo muszę odkroić i wyrzucić zewnętrzną warstwę, która już zdążyła wyschnąć. Kiedy biorę prysznic zawsze myję części ciała w tej samej kolejności. No i sprawdzanie czy drzwi zamknięte, czy mam pieniądze, dokumenty po 15 razy.
        Czym byłoby życie bez różnych dziwactw:-)
    • setorika Re: śmieszne nawyki ludzi 29.12.05, 16:52
      @ herbaty
      Mój kolega natomiast zawsze przed czasem zabierał mi torebkę ze szklanki,bo
      "będzie na jeszcze jeden raz" a ja lubię mocną herbatę....

      @ musztardy
      to sie nazywa oszczędność - to nawyk ze starych czasów, moja mama robi to samo
      ze wszystkim dosłownie!
      :)
      • Gość: ultra75 Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 17:03
        Fajnie się czyta, że nie tylko ja mam śmieszne nawyki :-).
        Z tego, czego jeszcze nie było:
        - zawsze po skończeniu książki porównuję ostatnie słowo z pierwszym i cieszę
        się, jak pasują do siebie :-).
        - też lubie wąchac różne rzeczy (tylko bez glupich skojarzeń :-)!), a
        najbardziej właśnie nowe ksiązki lub "świeżutkie" gazety... lub czasopisma ;-)
        • Gość: Olsacha Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 17:11
          a ubrania w szafie układam kupkami: białe, czarne, kolorowe,z długim rękawem, z krótkim, na cienkich ramiączkach, grubszych, eleganckie, sportowe i tak dalej. Tematycznie:))
          • Gość: z7 Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 17:19
            A ja mam jak Adaś z Dnia Świra jak siadam - KAŻDE spodnie lub majtki uciskają
            mi dżądra i MUSZĘ je obciągnąć. Ostatnio już nawet w restauracji przy ludziach
            nie mogę się powstrzymać 8-( .
            • Gość: z7 Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 17:30
              Jeszcze jedno - zasypiam bez żadnych problemów o każdej porze dnia i nocy, w
              każdych warunkach - z drobnym warunkiem: 20 lat temu kumpel powiedział mi, że
              podstawa zaśnięcia to u niego "komfort jajec" - od tej pory nie usnę, nie
              ułożywszy wcześniej wygodnie dżąder ! buuuuuuu........
    • sylwia.n Re: śmieszne nawyki ludzi 29.12.05, 18:27
      Ja mam jeszcze taki nawyk.
      Gdy wychodzę z domu i czegoś zapomnę, to wracając się do domu muszę uśiąść "na
      tyłku", policzyć do 10 i mogę znów wychodzić.

      I bardzo często oglądam gazetę od tyłu... :)
    • morgen_stern Re: śmieszne nawyki ludzi 29.12.05, 22:10
      Uwaga - to będzie niezłe.
      Pewnego dnia zauważyłam, że moja mama zmieniając program w tv za pomoca pilota
      z np. 8 na 1 zamiast nacisnąć po prostu jedynkę naciska przycisk "minus" i tak
      mozolnie "dochodzi" do jedynki. Pytam ją po co? Mama wstydzi się, kryguje, w
      końcu wyznaje: "-Bo mi sie wydaje, że jak tak szybko mu zmienię program
      (telewizorowi znaczy się) to to będzie dla niego szok. A tak powoli go
      przygotowuję".
      :DDDDDD
      • Gość: ania Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.acn.waw.pl 24.02.06, 22:56
        umarłam :))))))))))))))))))))))
    • Gość: bez-loginu Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.12.05, 22:28
      Cos smiesznego ode mnie - chociaz nie wiem czy sie klasyfikuje jako nawyk, jako
      ze praktykuje dopiero od tygodnia czy dwoch i wlasciwie mam nadzieje ze mi to
      nie zostanie!

      Mam dlugie wlosy, ktore myje co 3-4 dni, a w miedzyczasie nie lubie je moczyc
      (schna kilka godzin - nie lubie suszarki), pod prysznic zakladam wiec czepek
      kapielowy (nie taki jak na basenie ale wlasnie do wanny albo pod prysznic). No
      i jakis czas temu czepek mi wsiakl, a ja zaczelam uzywac... rajtzuzek mojego
      rocznego synka. Zawsze mam jakas czysta pare pod reka w laziece, a pasuja jak
      ulal (tylko trzeba "nogi" zawiazac w supel zeby nie dyndaly no i oczywiscie
      glowy nie moczyc).
      • Gość: jaija Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.12.05, 00:00
        Jeśli chodzi o suszenie herbaty, to słyszałam o jednym gościu, który suszy fusy
        od herbaty, by je ponownie wykorzystać ;D Ma zresztą więcej słynnych nawyków,
        ale są zbyt charakterystyczne i jeszcze ktoś kogoś zdemaskuje ;)Aha, biedny nie
        jest, żeby taki herbaciany recykling uprawiać.

        Przy jedzeniu niemal muszę czytać gazetę. Na kiblu też (opakowania szamponów,
        fragmenty gazet, itp.)

        Gdyby ktoś spojrzał pod moje łóżko w nocy, zastanawiałby się, czy ja czasem
        jednej nogi nie mam "tył na przód", gdyż jeden kapeć stoi czubkiem do przodu,
        drugi do tyłu. Zaskoczyłam, o co chodzi, gdy prześledziłam ściąg kapci przed
        snem - ściągam pierwszy, wykonuję obrót o 180 stopni i ściągam drugi :)



        • makosia_69 Re: śmieszne nawyki ludzi 30.12.05, 09:06
          U mnie posiedzenie w toalecie nie może obyć się bez jakiegoś czasopisma. Zawsze
          leży ich tam stos. Czasem kupuję jakąś gazetę dla dołączonego filmu (te
          Claudie, Tiny, Gale itp). Film odrywam, a gazetę od razu kładę koło kibelka.
          • Gość: Berserk Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 09:36
            O to to...
            Ja zawsze biore do kibla jakas ksiazke (najczesciej Sapkowskiego "Wiedzmina",
            albo nowa trylogie). Bez tego po prostu nie idzie ;)
            • anika1983 Re: śmieszne nawyki ludzi 30.12.05, 12:19
              ta...a ja do wanny zawsze biorę cos do poczytania :)
            • makosia_69 Re: śmieszne nawyki ludzi 30.12.05, 14:40
              Dla mnie najlepsze są "kiblowe" gazety, które nie wymagają wysiłku
              intelektualnego w tej doniosłej chwili:-). Czasem brałam książkę i zapominałam,
              że przydałoby się wyjść:-)))))
    • Gość: beatedo Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:28
      Przed każdym wyjściem z domu muszę zrobić w tej kolejności
      - wydmuchać nos
      - nakremować twarz
      - wysikać się
      Jeśli zmienię kolejność to ponownie muszę sikać bo już się ze dwie krople
      zebrało.
    • dotykmysli Re: śmieszne nawyki ludzi 30.12.05, 22:41
      Jesli wychodzimy gdzies całą rodzinką, to moja siostra zawsze musi iść do
      ubikacji ostatnia, inaczej nie wyjdzie. Wszystko sprawdza po 3 razy- drzwi,
      okna, żelazko, kuchenke itd. Niedawno wyszła za mąż, dobrze sie dobrali, bo on
      robi to samo ;)
      Moja koleżanka zawsze śpi pod poduszką, a przed zaśnięciem musi mieć dokładnie
      zasłonięte okna- żaluzje+zasłony (żeby nigdzie nie prześwitywało).
      Ja mam też małą obsesję, liczę literki w wyrazach, idzie mi całkiem sprawnie ;)
      Ale staram się z tym walczyć.
    • Gość: kasiaa Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.trustnet.pl 31.12.05, 00:05
      wiec moje nawyki... :
      nie zasne poki wszyscy w domu nie spia, nie zasne jak nie mam zamknietych drzwi
      od mojego pokoju, chocby nie wiadomo jak bylo gorąco muszę mieć zakrytą kołdrą
      prawie cała głowe.....inaczej nie zasne...
      wszystko czytam od tylu.. gazety, czasopisma.. nawet to forum czytalam od tylu:P
      szzoteczke do zebow mocze przed i po nalozeniu pasty...
      ksiazki na polce mam poukladane wedlug wielkosci.....
      no i chyba to na tyle...:P
      • Gość: kinja Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 13:18
        -wychodząc z domu wieszam się na klamce i szarpię drzwi wte i wewte(nie wiem,
        czy to się tak pisze), aby upewnić się, że są zamkniętę, mówię głośno "drzwi są
        zamknięte", a potem powtarzam to sobie w myślach w momentach, kiedy nie jestem
        pewna, czy aby na pewno to zrobiłam i ddodatkowo wykonuję taki ruch ręką, jak
        przy sprawdzaniu:)
        -wieczorem po paręnaście razy sprawdzam, czy drzwi wejściowe są zamknięte(
        jedynie sprawdzam, czy górny zamek jest przekręcony, nie naciskam klamki, bo
        przecież coś mogłoby się poluzować i drzwi byłyby otwarte:))
        -wącham wszystkie ksiązki i gazety po parę razy
        -na ulicy oglądam się za siebie, czy coś aby nie wyleciało z mojej torby, a
        samą torebkę macam, czy jest zamknięta
        -moje prześcieradło musi być idealnie wygładzone, nie ma mowy o żadnych
        fałdkach, bo wtedy nie mogę zasnąć, rozwalam całą pościel i ścielę jeszcze raz
        -szczoteczkę do zębów moczę przed i po nałożeniu pasty
        Siostra twierdzi, że mam nerwicę natręctw ( te drzwi i torba), ale ja myślę,
        że są to niegroźne nawyczki:)
        • Gość: ropuch Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.12.11.univie.teleweb.at 22.02.06, 21:53
          w te i we w te - w dyktandzie parlamentarnym bylo... ;P
          Jak wysiadam z pociagu, tramwaju, autobusu, wstaje z lawki na przystanku to
          ogladam sie, czy na pewno nic nie zostawilam na siedzeniu/lawce lub pod;
          spie tylo na brzuchu - po operacji wyrostka nie spalam przez 2 dni, potem juz
          tak nie bolalo i moglam sie troszke obrocic i zasnac, ale spalam snem zajaca na
          miedzy;
          koldra, szczurek obijany o zlew - ja tez;
          moja kolezanka nie mogla zasnac, jezeli drzwi szafy byly bodaj lekko uchylone.
          • Gość: nika Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 22.02.06, 22:26
            :))
            - szczoteczkę moczę przed nałożeniem na nią pasty
            - podczas mycia zębów muszę mieć odkręcony kran, z leciutko ciurkającą wodą, nie pytajcie dlaczego :) sama nie wiem
            - w kibelku jest zawsze stos gazet
            - ubrania w szafie mam pokładane tematycznie tzn. zimowe, bluzki na ramiączkach, z długim rękawem, golfy, itd
            - gdy rozwieszam pranie skarpetki muszą wisieć parami :) łatwiej później się je zwija
            - z kołdrą mam tak samo, nawet w największy upał muszę ją mieć i być przykryta chociaż małym skrawkiem
            • Gość: paula Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.pool8288.interbusiness.it 23.02.06, 17:32
              ja do kibelka sie ne wybiore jak mi sie 'bardzo nie chce' a jak sie chce to
              KIEDY MACIE CZAS NA CZYTANIE??? przeciez to trwa kilka sekund... nigdy tego
              pojac nie moglam, po co otwieraz gazete na WC jak nawet nic sie przeczytac nie
              zdazy....

              nie zasne bez koldry nawel w upale!!! (koldra musi byc puchowa, pod kocem
              albokoldra bawelniana nie zasne)

              zawsze domykam wszystkie szafki w kuchni i w lazience... jak sa uchylone to
              mnie denerwuje. w biurze kolezanki zostawiaja otwarte ksero.. strasznie mnie to
              wkurza!

              pierwsze co obie po wstaniu z lozka - ide do lodowki. musze zjesc conajmniej
              kawalek szynki albo serka (tak przed sniadaniem) bo inaczej jestem bardzo zla
              az do momentu sniadania

              mam obsesje blyszczykow do ust... w kazdej kurtce i torebce musi byc conajmniej
              jeden... i paczka gum do zucia. inaczej nie wyjde z domu!

              w szafie ukladam kolorystycznie :) ale to chyba normalne!

              jak bylam mala to nie chodzilam po zlaczeniach plyt chodnikowych.. jak mi sie
              zdarzylo prawa noga nadepnac, to musialam tez lewa chociaz raz, zeby bylo
              porowno...

              mam manie wachania... wszystkiego... jedzenia, ubran, drinkow, facetow... jak
              cos mi smierdzi to juz jestem nastawiona negatywnie... najgorzej z ludzmi bo to
              sprawa delikatna!

              po zakupach w supermarkecie musze od razu wszystko powkladac do lodowki,
              szafek, lazienki itd! inaczej nawet butow nie zdejme!

              i mam obsesje mycia zebow....

              ale poza tym jestem normalna!!!
              • Gość: EWA Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.CNet2.Gawex.PL 23.02.06, 18:06
                Kiedy wieszam pranie i przypinam je do sznurka plastikowymi kolorowymi
                spinaczami, nigdy nie może się zdarzyć, że dwa spinacze takiego samego koloru
                znajdą się obok siebie!
                • Gość: ha Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.chello.pl 24.02.06, 11:45
                  a ja jak wieszam pranie, to spinacze właśnie muszą być dobrane kolorystycznie
                  • ultraviolet6 Re: śmieszne nawyki ludzi 24.02.06, 13:04
                    Ja mam to samo!! W dodatku ciemne ubrania zawsze muszą być przypięte ciemnymi
                    spinaczami, a jasne jasnymi ;))

                    Poza tym mam jeszcze nawyk liczenia kroków, wchodzenia po schodach tak żeby na
                    ostatnim schodzie "wylądować" np. prawą albo lewą nogą (to ustalam przed
                    wejściem na schody :D ).
                    Co do herbaty - robię tak jak niektóre osoby tutaj, czyli wyciągniętą torebkę
                    owijam na łyżeczce sznureczkiem i dopiero jak dokładnie wycisnę to wyrzucam.

                    Nie potrafię zasnąć przy: włączonym komputerze, świetle, muzyce, kapiącej
                    wodzie, odgłosach zza ściany oraz gdy pokój nie jest dobrze przewietrzony.

                    Co do szczoteczki do zębów: moczę ją przed i po nałożeniu pasty, nie używam
                    kubka, a wodę nabieram dłonią.

                    Zawsze zdejmuję biżuterię po przyjściu do domu!! Nie potrafię siedzieć w
                    obrączce, bo mi to przeszkadza.

                    Przy komputerze ZAWSZE siedzę na krześle "po turecku", nawet po kilka godzin.
                    Nie umiem inaczej :) Mąż się nadziwić nie może :D

                    Mam dwa okna w pokoju. Jak świeci słońce to jedno okno zawsze musi być
                    zasłonięte, nie lubię jak jest zbyt jasno, drugie zostaje odsłonięte ze względu
                    na kwiaty.


                    • Gość: assik Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:48
                      ja jak wchodze po schodach zawsze musze trafic prawa noga na ostatni schodek,
                      zeby od razu lewa trafic na nastepne schody i nie dreptac niepotrzebnie po
                      polpietrze ;) a jak mi sie nie zgadza to wracam o jeden schodek i poprawiam
                      nogi ;)
    • jar105 Re: śmieszne nawyki ludzi 23.02.06, 18:40
      Spotkałem ostatnio znajomego z przedszkola(siedział w aucie i mnie nie widział)
      Ja za to widziałem,jak dłubał w nosie i ......do buzi!!!! Nawyk pozostał od
      przedszkola!!!! Chyba nie zjem kolacji,na samą myśl bierze mnie obrzydzenie,a
      nie śmiech.
    • Gość: ziuta Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 14:01
      Moja przyjaciolka z dzieciństwa przed snem zawsze musiała się uczesać. Do tego
      stopnia, ze spała ze szczotką pod poduszką i nawet w nocy siadała i czesała
      się :) Ale już jej to minęło.
      • metalwrona Re: śmieszne nawyki ludzi 24.02.06, 15:06
        A ja nie potrafię być bez biżuteri ;)! Mogę stać bez ubrania w łazience i nawet
        w połowie nie czuję się tak łysa jak bez moich kilkunasu kolczyków, dwóch
        pierścionków, bronsoletki i łańcuszka :P. Nawet do kąpieli i do spania nie
        zdejmuje tego złomu :P.
        • Gość: mimi Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.chello.pl 24.02.06, 20:17
          A ja wszystko jadam na leżąco, kanapki, obiad nawet zupę (ale w specjalnym
          kubku) i muszę przy tym czytać.
          nawet jak mamy obiad rodzinny to wychodzę do sypialni z moim jedzeniem. Mój mąż
          mówi ze dezintegruję rodzinę - ale ja się tym nie przejmuję.
          Jak jem na siedząco przy stole to zjem ociupinę i jestem najedzona. na
          przyjęciach prawie nic nie jem choćby to były nie wiem jakie smakołyki. Potem
          przychodzę do domu głodna i kładę się na kanapie z jakimkolwiek jedzonkiem w
          ilosciach ogromnych i z książką lub gazetą.
          Zresztą przypomnijcie sobie jak jadali starozytni Rzymianie i Grecy.....
          • Gość: belcia Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.dew.pl 24.02.06, 23:51
            mój obecny kontroluje czy "zasunął" drzwi tak szarpiąc że ledwo trzymają się
            framugi a i ona też się kruszy i ja z kolei wychodząc patrze czy jeszcze jeden
            dzień wytrzymają......facet lubi odkurzać po kimś[ poprawiać]i tak skrobie
            dywan zapalczywie że często łamie końcówki do węża...w maju jak leje
            siarczyście i są niewielkie wyładowania atmosferyczne-szybko zamyka
            okna,wyłącza wszystko i chowa się pod kołdrę, a ja mam ubaw, on jest
            zbulwersowany moją lekkomyślnością, jak je to trzaska zębami lub zgrzyta,mnie
            ciarki przechodzą, syn okropnie mlaszcze-zgrany duet;;;brudne skarpetki kładzie
            w kaloryfer[ mojej kol. tatuś kładł na parapet, a mój szwagier zostawia pod
            stołem w jadalni]starsza córka siaduje po amerykańsku dopóki ścierą nie
            dostanie ode mnie, młodsza wiecznie głaszcze się po małżowinie usznej, syn
            często śpi z zesuniętą głową z tapczanu, młodsza córka7 lat kąpie się z
            kolekcją koni[ kilkadziesiąt],póżniej je czesze, przyozdabia, korale
            gumki,maluje,przykleja plastelinę jak koń bez nogi i protezy z nasadek od
            mazaków robi i in,od lat maluje tylko konie ...mogłabym tak przez kilka
            godzin... a ja np pozwoliłam dzieciom jak były młodsze pobazgrać całą 1
            ścianę=skoro co chwilę gdzies było napaciane- wkurzyłam się i mówię- prosze
            bardzo macie 2 dni na wyżycie się artystyczne ale jak zamaluję to koniec.....---
            -zbieram różne rzeczy torebki, ładne butelki,sznurki, wełny-o dziwo większość
            rzeczy przydaje się, lubie grzebać w starociach na rynku...no i jak zobacze coś
            ciekawego w śmietniku jak wynosze śmieci, to nawet się nie czaję...wyszoruje a
            co mi tam, miałam świra na punkcie malowania kwiatów-lodówka miała plamę no i
            namal. olejną póżniej ściana, jak będę mieć odpow. chatę to jak bolka trampki
            pomaluje okno-=, łózka,ściany w rózne cudactwa...na przekór wszystkim standartom
    • decitos Re: śmieszne nawyki ludzi 25.02.06, 11:04
      Świetny wątek :)
      No więc...

      Gdy ktoś mnie pyta „Która godzina?” muszę zaśpiewać „Która godzina, pyta
      rodzina, jak kraj jest wielki......” przed tym jak udzielę odpowiedzi.
      Oczywiście gdy pyta ktoś obcy, rezygnuję ze śpiewania ;)

      Gdy jem banana i już obiorę go ze skóry, to zawsze usuwam jeszcze te podłużne
      farfocle, które do niego przylegają.

      Często biorę sobie z kuchni np. 2-litrowy napój i popijam go sobie w pokoju
      przez dzień lub dwa. Kiedy jednak zostanie go, powiedzmy, 10% to już nie
      dopijam, tylko wylewam albo odstawiam do kuchni, może ktoś dopije jak będzie
      chciał :) Dzieje się tak szczególnie z napojami gazowanymi, których resztki nie
      mają już nic a nic gazu...

      Nawiązując do wcześniejszych postów – ja też „wpuszczam” podkoszulek lub koszulę
      w gacie, ale jest to poparte doświadczeniami ;) Przy dużej ilości ruchu koszula
      wyłazi ze spodni i trzeba ją znów „wpuszczać” co nieraz na ulicy głupio wygląda.
      Z gatek już tak łatwo nie wyjdzie ;)

      Czasem gdy zasypiam i zamknę oczy patrząc uprzednio gdzieś w bok, to mam
      wrażenie, że dostanę zeza, więc otwieram oczy, patrzę przed siebie i znów
      zamykam, starając się już ich nie otwierać dopóki nie zasnę ;)

      Z czasów dzieciństwa zostało mi jeszcze przyzwyczajenie, żeby nie zostawiać na
      talerzu pojedynczych sztuk jedzenia, czyli np. jeśli na talerzyku zostaje 8
      ciastek, 3 wafelki i jeden rogalik, to muszę jeszcze tego rogalika zjeść, bo
      ciastka mają towarzystwo, wafelki też, a ten rogalik „taki smutny i samotny
      zostanie” ;) Ewentualnie jeśli już jestem najedzony, to kładę singla na stercie
      innych słodkości, żeby „się zintegrowały” ;) Sam mam z siebie ubaw...

      Po umyciu zębów dwa razy płukam usta, ani mniej, ani więcej...

      Za każdym razem wsiadając do samochodu mam wrażenie, że fotel jest przesunięty i
      reguluję go po raz wtóry.

      Z paczki papierosów (rzucam cholerstwo) nie odrywam tego sreberka wewnątrz i
      jeśli kogoś częstuję, to ma problem z wyciągnięciem papierosa. Przyzwyczajenie z
      jednej z promocji, kiedy to trzeba było owe sreberka zbierać.

      Często wychodząc od kogoś zapominam się i wycieram buty w wycieraczkę przed
      drzwiami. Czyżbym nie chciał ubrudzić chodnika? ;)

      Mój szef często zapominał włączać blokady klawiatury w telefonie i zdarzało się,
      że „dzwonił” do mnie, odbierałem i słuchałem sobie jak jedzie samochodem,
      rozmawia z żoną albo ze znajomym... To spowodowało, że sprawdzam swój telefon co
      10 minut, czy aby blokada jest włączona... Czynię tak jednak, gdy idę sam przez
      miasto. Gdy idę z narzeczoną lub znajomym, zapominam o tym :)

      Zakonnicami się nie stresuję, ale gdy czarny kot przebiegnie mi drogę, to pluję
      trzy razy przez lewe ramię.

      Jak coś mi się przypomni jeszcze, to dopiszę ;)
      • Gość: :))))))) Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 11:49
        Wszyscy jesteśmy świrami, jak miło...

        Kurki, dzrwi, żelazko - musowo na głos powiedzieć, że wyłączone, zamknięte itd. Bez tego trzeba wracać...
        Dzrwiczki od samochodu spradzam zawsze, choć słyszę, jak się uruchamia blokada po użyciu pilota...W związku z tym używam pilota z bliska, żeby słyszeć, ale i tak sprawdzam, kiedyś nawet wszystkie, ale to udało mi się zwalczyć. :)

        Co parę minut sprawdzam, czy mam w torebce portfel, kiedyś mi ukradli, może dlatego? Kiedyś mi przez to otwieranie wypadnie....

        Komórkę też sprawdzam. Kiedyś zostawiłam w domu i myślałam, że mi wypadła. Cały sklep postawiłam na nogi...

        Po przyjściu do domu muszę się przebrać, cokolwiek bym na sobie nie miała. Nie usiedzę w tym, w czym przyszłam, aż mnie skóra boli...

        Pewne czynności rano wykonuję w określonej kolejności i jak mi się to zaburzy, to koniec, dzień do bani.

        Jeżdżę okresloną trasą w określone miejsca, choć mieszkam w Szczecinie, budowanym z rondami i nie ma to takiego znaczenia. czasem szybciej i lepiej byłoby inną trasą...

        Po wyjściu z cmentarza zawsze dokładnie myję ręce, nawetjesli niczego nie dotykałam i byłam w rękawiczkach...Nawet papierosa nie zapalę bez tego.To efekt opowieści z dzieciństwa o trupim jadzie, który jak wiadomo unosi się w powietrzu...:)

        Na noc troszkę unoszę rolety, ale tylko odrobinę do okreslonej wysokości, mierzonej bardzo precyzyjnie, bez tego nie zasnę...

        Przesądów nie uprawiam, nie siadam, kiedy wracam, nie pluję itd. Odwyk miałam i się udało.



        • ira22 Re: śmieszne nawyki ludzi 26.02.06, 10:35
          O moich dziwnych nawykach więcej mogliby powiedzieć domownicy. Z kolei pewien
          nasz znajomy, który dość często nas odwiedza ma parę takich.
          Np:zawsze, ale to zawsze prosi o krzyżówkę "do kawy", jeśli akurat nie mam
          żadnej to wyjmuje swoją z kieszeni. Kiedyś mnie to raziło, bo skoro
          przyszedł "w gości...".
          Tenże znajomy, obok krzyżówki i kubka z kawą musi mieć krem do rąk. Smaruje te
          ręce po kilkanścierazy na godzinę, jeśli zapomni swojego to pożyczam mu mój.
          Facet namiętnie żuje gumę, a że nie wypada w czasie rozmowy to będąc u nas
          trzyma ją w ...uchu! Twierdzi, ze guma jeszcze nie wyżuta a jego uszy są
          czyściejsze niż inne miejsca.
          No i jeśli wpada do nas w godzinach "obiadowych" i prosi o cokolwiek do czytania
          to oznacza,że w domu ma już obiad na stole ale nie ma żadnej gazety, a bez
          gazety nie zje obiadu. A ma gościu do nas kawałek drogi. Swojej sobie nie
          kupi... .
          • iskra2006 Re: śmieszne nawyki ludzi 26.02.06, 11:17
            ja nie jem skórek od chleba, daje je zawsze psu, nawet nie wiem czemu:)

            nigdy nie zasne bez przeczytania chociaz jednej strony jakiejkolwiek książki,
            chocbym była nie wiem jak zmeczona nie zasne bez czytania,

            jak nikt nie widzi to tańcze przed lustrem :)

            nienawidze jak ktos mi robi zdjecia, a "wiedzmina" przeczytałam z 7 razy :P

            o i jeszcze jak mam jakas płyte "składanke" i śpiewa jakis starszy artysta, to
            chocby piosenka była beznadziejna, nie przełącze je, bo przciez JEST STARSZY I
            NALEŻY MU SIE SZAcUNEK :D to samo z tv :DD
            • metalwrona Re: śmieszne nawyki ludzi 26.02.06, 13:41
              Ja niecierpię, kiedy ktoś idzie po mojej prawej stronie...
    • Gość: chrzanp Re: śmieszne nawyki ludzi IP: 212.87.2.* 27.02.06, 11:17
      Ja zawsze rano musze, musze, musze wypróżnić sie na "twardo". Jak mi sie nie
      uda to cały dzień mam zepsuty.
      • gothica666 Re: śmieszne nawyki ludzi 27.02.06, 13:37
        Niktóre nawyki i mnie dotyczą...
        Ale jeden mam dosyć oryginalny: uwielbiam marchewkę pod każdą, byle surową,
        postacią. Ale kiedy chrupię ją w całości to najpierw ją obgryzam z wierzchu a
        dopiero potem zjadam słodki środek. Inaczej mi nie podchodzi!
    • lilarose Re: śmieszne nawyki ludzi 27.02.06, 13:03
      - torebki z herbaty wyciągam dwoma palcami (gdy nie mam łyżeczki)
      - nie umiem zasnąć, gdy w pomieszczeniu gra radio, telewizor, jakas muzyka
      - po wstaniu rano musze napić się zimnej wody
      - przy okazji porannego/wieczornego prysznica myję zeby równiez po prysznicem
      - nie lubię, gdy ktoś za mna idzie i słysze za soba odgłosy kroków (zwłaszcza
      wieczorem). Wolę przystanąć i poczekać az ta osoba mnie wyminie.
      - gdy spie, musę mieć głowę czymś przykrytą: jaskiem, kołdrą, kocem. Inaczej
      nie zasnę. Pozostał mi nawyk z dzieciństwa, gdy bałam się zasypiać w ciemności
      i ciszy, bałas się ze cos w tej ciszy usłyszę

      Mój facet gdy kupuje owoce sezonowe (truskawki, wiśnie, śliwki itp) nie zjada
      ich od razu, tylko trzyma kilka dni na oknie i zjada je gdy juz są lekko
      przejrzałe i rozpadające sie. Wtedy najbardziej mu smakują

      W ogóle u mojego faceta w domu myje się pod bieżącą wodą wszystkie produkty
      żywnościowe,łącznie z puszkami piwa, butelkami wina, kostkami masła itp.
      • yabol428 Re: śmieszne nawyki ludzi 28.02.06, 04:44
        > - nie umiem zasnąć, gdy w pomieszczeniu gra radio, telewizor, jakas muzyka
        To chyba normalność, a nie jakiś dziwny nawyk. Dziwne byłoby raczej spanie w
        hałasie.
        • Gość: limetka Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.ols.vectranet.pl 06.01.07, 22:30
          yabol428 napisał:

          > > - nie umiem zasnąć, gdy w pomieszczeniu gra radio, telewizor, jakas muzyk
          > a
          > To chyba normalność, a nie jakiś dziwny nawyk. Dziwne byłoby raczej spanie w
          > hałasie.

          To ja mam z kolei dziwny nawyk, bo nie umiem zasnąć BEZ muzyki - z reguły mam
          bardzo cicho włączone radio, które gra całą noc.
      • Gość: mag Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.f.strato-dslnet.de 09.03.06, 17:07
        Hmmm

        - moczę szczoteczkę po nałożeniu pasty
        - po umyciu zębów płuczę je dwa razy
        - przed zaśnięciem muszę prześcielić łóżko, tzn wygładzić prześcieradło, strzepnąć kołdrę i poduszkę. Mój chłopak sie ze mnie śmieje czy ma mi przynieść żelazko do prasowania prześcieradła:-) Jak już strzepnę poduszkę a mój chłopak sie na niej na chwilę oprze lub położy to znów muszę strzepnąć. Zawsze przed snem.
        - zawsze jak wychodzę z domu robię siku. Jeśli po tym jeszcze chwilę się szykowałam i nie wyszłam od razu to wracam i robie jeszcze raz, bo zawsze się trochę uzbiera...
        - jak się myję to różne częśći ciała w określonej kolejności
        - Sprawdzam po 15 razy czy zamknęłam drzwi, wzięłam dokumenty itd.
        - wszystko zawsze musi być prosto ułożone, np sztućce przy talerzu
        - mam manię zbierania długopisów i w każdej torepce mam po jednym. Tak samo małe lustereczka.
        - Przed snem zawsze muszę przeczesać włosy i nakremować ręce.
        - zawsze muszę wstać prawą nogą. Teraz śpię po odpowiedniej stronie łóżka, ale wczesniej wyczyniałam różne akrobacje żeby to była prawa noga
        - jak jem lody z kubeczka to zawsze zostawiam żeby trochę stopniały, takie mi najbardziej smakują
        - nie cierpię bałaganu a mieszkam ze strasznym bałaganiarzem, który zostawia koszulkę akurat tam gdzie stoi
        - nie lubię gdzy ktoś obcy na ulicy idzie zbyt blisko mnie
        - nie potrafię wyjść z domu bez komórki. Jeśli zapomnę i jestem blisko to sie wracam. Ale jeśli nie mogę wrócuić to bez niej czuję się strasznie... bezbronna. Głupie, co?
        - zawsze muszę mieć na ustach pomadkę ochronną, nie cierpię kiedy są suche
        - mam manię liczenia. Kiedy jestem na mieście i czekam na tramwaj to liczę różne rzeczy, np okna w budynku. W łazience mam policzone wszystkie kafelki na podłodze, na ścianie itd. Powtarzam w myślach głupiw i niepotrzebne cyfry np. nr wagonu tramwajowego. Ale staram się odzwyczaić.
        - Nie zasnę przy muzyce lub włączonym telewizorze

        hmm, pełno tego i pewnie nie wszystko, ale nie będe juz zanudzać.
    • Gość: Piter Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 17:01
      a ja lubię obgryzać ptasie mleczko z czekoladowej "skórki":)
      • lilarose Re: śmieszne nawyki ludzi 28.02.06, 10:03
        Jeszcze mi sie przypomniało: Jak jem rzodkiewkę, to najpierw obgryzam ją ze
        skórki, a potem zjadam resztę.
        • Gość: Strzałka--> Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 12:42
          Marchewka, rzodkiewka - podobnie jak ktoś wyżej. Najpierw skórka, potem środek.
          Ptasie mleczko - również.
          Tak samo zjadam delicje - najpierw biszkopcik, poetm galaretkę z czekoladą. Nieapetyczne to wizualnie, zapewne.

          Muszę czytać przed zaśnięciem. Cokolwiek. Choćby mi się oczy same zamykały...

          W hipermarketach zawsze sprawdzam jakie są kwiaty w doniczkach, choć żadnych nie kupuję, bo kot i tak zniszczy. Ale koniecznie muszę zobaczyć czy są jakieś kwitnące. Do kwiaciarni mnie nie ciągnie.

          Nie przymierzam w sklepach dżinsów. Boli mnie sama myśl, że trzeba się rozbierać, wciągać to to, potem ściągać. Inne rzeczy mnie nie bolą. Przymierzam.

          Nie znoszę białego koloru. Ani na sobie, ani wokół siebie. Zdarza mi sie kupić np. biały wazon, bo ładny kształt, ale tego samego dnia muszę do przemalować. I to mnie samą bawi, bo kupuję ten przykładowy wazon tylko wtedy, kiedy mam pewność, że zdążę kupić farbę i będę mieć czas na przemalowanie...

          Nie zostawiam żadnych naczyń w zlewie. Choćby drugie miało mi wystygnąć, talerze po zupie muszę umyć...
          • mindsailor Re: śmieszne nawyki ludzi 28.02.06, 13:39
            Tak samo zjadam delicje - najpierw biszkopcik, poetm galaretkę z czekoladą. Nie
            > apetyczne to wizualnie, zapewne.

            to ja mam na delicje inny sposób - najpierw obgryzam biszkopt z czekolada
            dookoła galaretki, potem zjadam biszkopt spod galeratki, potem czekoladę i na
            końcu galaretkę:) i to wcale nie dlatego, że galaretke lubię najbardziej.

            paluszki - zawsze obskrobuję z soli i zawsze jem tak, aby ugryźć akurat na tej
            kresce, która jest na paluszkach. aha, i zawsze z każdego paluszka musi wyjśc
            jedynka, tzn. przegryzam go tak, aby dwie części złozone w cyfrę 'jeden" miały
            odpowiednie proporcje:)

            z rzodkiewka i marchewką to samo, co wyżej, czyli najpierw skórka potem
            zawartość.

            zawsze moczę szczoteczke przed i po nalożeniu pasty.

            jak zdarza mi sie wycierć nos w papier toaletowy, zawsze muszą to byc trzy
            listki, złożone na pół.

            nigdy nie kłade torebki na podłodze - moja babcia mówiła, że wtedy uciekają z
            niej pieniądze

            jak wieszam pranie, to od najdłuższych do najkrótszych rzeczy i kolorystycznie
            oczywiście i klamerki dobrane do koloru ubrań:)

            w szafie tez tematycznie - zimowe ubrania, bluzki z krótkim, długim, golfy, itd

            nie usne przy uchylonych chocby o centymetr drzwiach od szafy

            zawsze, gdy wchodzę do mieszkania, zamykam za sobą drzwi na wszystkie zamki

            codziennie wieczorem, gdy juz leżę w łózku pukam sie po wszystkich zębach aby
            sprawdzic, czy którys nie boli i czy nie trzeba iść do dentysty

            gdy idę ulicą to nigdy nie przecinam lini będącej jakby przedlużenien krawędzi
            budynku

            jak sobie coś przypomne to dopiszę:)))
            • Gość: miss sauron Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.dsV.agh.edu.pl 08.03.06, 17:17
              >nigdy nie kłade torebki na podłodze - moja babcia mówiła, że wtedy uciekają z
              >niej pieniądze

              przypomniala mi sie moja pierwsza wizyta u gina: powiedzial, zebym nie kladla
              majtek na podlodze, bo pieniadze nie beda mi sie tylka trzymaly :))))))
    • Gość: agata Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.06, 16:44
      -nie zasne, jesli przy lozku nie bede miala budelki z woda (niegazowanej
      wysokozmineralizowwanej) pije ja w nocy;
      -boje sie, ale patrze przed zasnieciem w lustro, w ktorym widze odbicie
      swiecacego zegarka elektronicznego z duzymi cyframi-a boje sie tego jaki napis
      ulozy sie z odbitych cyfr
      -ZAWSZE wstaje lewa noga
      -zegnajac mojego meza, musze powiedziec na glos nieparzysta ilosc razy
      zdania/wyrazenia w rodzaju: "jedz ostaroznie" 'uwazaj na siebie", nawet jesli
      juz pojechal wczesnie rano i nie mielismy okazji sie zobaczyc przed jego
      wyjsciem;
      -pomadki i blyszczyki musze miec w torebce, samochodzie, kieszeni i na polce w
      domu, osobny w kosmetyczce;
      -wracajac sie do domu (jesli czegos zapomnialam) siadam i licze do trzech;
      -po umyciu zebow podkladam wyplukana szczoteczke pod strumien wody i siorbie
      kilkanascie takich porcji potrzebnych do wyplukania ust;
      -do kawy/jedzenia o ile jestem sama przy stole musze miec cos do czytania;
      -zawsze skladam zdejmowane z suszarki ubrania od razu scisle je segregujac wg
      wlascicieli i rodzaju odziezy, niewyprasowane chowam do szafki,
      -nigdy nie zmywam po sobie naczyn, za to skrupulatnie ZALEWAM je woda,
      uzbierawszy pelen zlew przekladam do zmywarki,
      -zawsze biore czysta szklanke, nawet jesli jakas po mnie stoi jeszcze nie
      zalana na stole...


      troche mnie to niepokoi
      • Gość: agata Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.06, 23:37
        oczywiscie zawsze wstaje PRAWA noga, ugh:/
        • Gość: Adzia Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.rb211.Sniadeckiego3.netster.pl / 80.240.165.* 04.03.06, 03:02
          ja zawsze jak siadam na kibel ,musze miec wczesniej podlozony papier nawet we
          wlasnym domu sikam na " Malysza" ,
          bluzki w ktorych nie chodze lub chodze b.rzadko musze wyrzucic lub komus oddac
          mam glupi nawyk chuchania na dlonie
          wszystkie zbedne rzeczy wyrzucam ,nie lubie czegos gromadzic(nawet jesli
          ponownie potem kupuje ta rzecz)
          zawsze wacham nóż
          nawet jak mam wylaczony tek lub wyciszony to sie boje zeby nie zadzwonil np: w
          kosciele
          czasem gadam sama do siebie:)
          czesto analizuje czy sie dobrze zachowalam czy zle czegos nie powiedzialam
          hehheheh da sie z tym żyć
          • Gość: kesi Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 00:07
            1.ZAWSZE mocze szczoteczke przed i po nalozeniu pasty:)
            2.musze byc przykryta jak spie inaczej nie zasne bo sie boje ze ktos przyjdzie w
            nocy i mnie dotknie heh
            3.musze miec dosunieta rowniutko firanke jjak juz nawet leze w lozku(a mam do
            okna kawalek) to jak jest zle i nierowno dosunieta to wstaje i ja poprawiam:)
            4.mam manie dosuwania krzesel do stolu czy do biurka tak zeby byly rowniutko
            ustawione
            5.jak ine rano do pracy to wieczorem musze sobie przygotowac ubranie bo inaczej
            nie usne bojac sie ze bede miec malo czasu rano na wszystko
            to narazie tyle:)
            • Gość: mag Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.f.strato-dslnet.de 09.03.06, 17:13
              Właśnie, przypomniało mi się. Z tą firanką też tak mam.
    • Gość: Dziwna Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 08:46
      Moje nawyki...

      * nie zasnę jeśli nie mam włączonego radia lub telewizora w pokoju. Poprostu w
      ciszy nie usnę i juz. Jak jadę w gości i wiem że bedę w pokoju spała sama i nie
      będzie możliwości włączenia tych urządzeń borę ze sobą swoje radio, discmana lub
      mp3 i zasypiam ze słuchawkami na uszach... Ah i co najwazniejsze nie może byc
      nic włączone za głosno - tylko tak minimalnie żebym rozrózniła co spiewają bądź
      mówia... Raz zdażyło mi się iz nie miałam dostępu do żadnego urządzenia więc
      rozmawiałam z koleżanką u której spałam tak długo aż zasnęłam :P

      * przed wyjściem ZAWSZE sparwdzam czy wszystko mam w torebce (nie tylko
      dokumenty ale też wszystko co miałam zabrac), sprawdzam po raz drugi jak tylko
      zamknę drzwi od domu, potem po raz kolejny jak dotrę już na przystanek, a jak
      widzę zbliżający się autobus to jeszcze raz sparwdzam czy napewno mam bilet
      miesięczny (choć juz 2 razy sprawdziłam i był), zaraz po wyjściu z autobusu po
      raz kolejny wszystko sprawdzam... Robię tak mimo iż jeszcze nie zdażyło się abym
      o czymś zapomniała lub aby i skradziono:P

      * przed snem muszę oczwiście coś przeczytać - nawet jeśli jest to stara gazeta -
      poprostu MUSZE!!!

      * zawsze wychodzę dużo wczesniej i zwykle czekam ok 30min na miejscu. Zawsze
      potem siebie przeklinam że mogłam wyjść później a teraz to muszę czekac. Jednak
      jeśli bym wyszła później to bałabym się iż nie zdążę;)

      * nie dzwonie do obcych ludzi. Nawet do lekarza sienie rejestruje tylko jadę
      przez pół miasta ( czasem nawet przez całe) i załatwiam sprawę w 4 oczy... A jak
      dzwonię do znajomego i jest możliwośc że to nie on odbierze telefon w myślach
      powtarzam sobie formułkę "dzień dobry mój Kasia czy zatałam Anię" (oczywiście z
      odpowiednimi imionami;) )

      * jak wychodzę planuję co mogę zrobić po drodze i to tak żeby sie nie wracać.
      Jak juz wejdę do domu to nie wyjdę chyba ze jest to naprawdę konieczne ( np po
      lekarstwo na serce dla babci)!! W ten sposób mają 5h przerwy między zajęciami na
      uczelni nie wracam do domu ( 30 mi na piechote a 7 autobusem) tylko czekam np w
      czytelni lub przy jakimś stoliku i powtarzam materiał, czytam coś lub czasem
      znajdzie sie ktoś do rozmowy ;)

      to chyba te najdziwniejsze nawyki :P jak sobie coś przypomnę to dopisze;)
      *
      • moze_doktor Re: śmieszne nawyki ludzi 06.03.06, 17:49
        Swietne.
        Wiele z tego co tu przeczytalem odnosi sie do mnie.
        Segreguje swoje pranie, ktore mialo kontakt z "syfami" (laboratorium, klinika)
        piore natychmiast po przyjsciu do domu na goraco, extra plucze.
        Notatek, ktore leza np. na stole w laboratorium NIGDY nie poloze z innymi,
        zawsze leza w osobnej kupce.
        W pracy/laboratorium nidy nie uzywam komorki, trzymam ja w szafce, a po powrocie
        do domu wysuwam ja z "pochewki" wyuczonym ruchem, aby nie dotykac.
        Uzywajac PDA w pracy/lab, uzywam go w specjalnym opakowaniu tudziez uzywam
        specjalnego "rysika". W domu wysuwam go podobnie jak komoreke.
        Wychodzac z domu musze sobie powiedziec: "Drzwi sa zamkniete, klucze sa w kieszeni".
        Wychodzac z domu, pracy, uczelni sprawdzam, poklepujac sie po odpowiednich
        kieszeniach, zwsze w tej kolejnosci: Klucze, kluczyki, portfel, telefon, PDA.
        Po pracy/lab czytam w kilbelku tylko SPECJALNE tzn. "zasyfione" gazety, lezace
        osobno, najczesciej jest to Reader's Digest.
        W innych ukladach czytam cokolwiek.
        Nie zasne przez przeczytania choc jednej strony.
        Ops. Starczy?
        • pat80 Re: śmieszne nawyki ludzi 06.03.06, 20:48
          -smieszny : ja jak jezdze autobusami to zawsze patrze czy kierowcy
          do siebie machneli i nadal, jesli machna to sie ciesze
          ze to pewnie kumple...
          -straszny : ( od kiedy przeczytalam kilkanascie lat temu horror Dzwon )
          sprawdzam czy mam cień - wiem ze to mocno irracjonalne , ale boje sie
          ze stanie sie cos starasznego jak mi moj cień gdzies zniknie

          - i raszta takich roznych , ale nie bede powtarzac po innych ;)
          • yabol428 Re: śmieszne nawyki ludzi 20.04.06, 18:18
            pat80 napisała:

            > -smieszny : ja jak jezdze autobusami to zawsze patrze czy kierowcy
            > do siebie machneli i nadal, jesli machna to sie ciesze
            > ze to pewnie kumple...

            Tylko że tak nie jest, bo pozdrowienia to taki rytuał kierowców, w PKS-ach na
            trasie pozdrawiają się wszyscy, nawet jeśli są z różnych miast.
      • Gość: kolejny klikacz... Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 15:49
        Natrętne czynności

        Najczęściej wiążą się z:

        * koniecznością sprawdzania, upewniania się, poprawiania, porządkowania (np.
        wielokrotne sprawdzanie czy zostały zamknięte drzwi, wyłączone żelazko,
        zakręcone krany czy kuchnia gazowa);

        * częstym myciem rąk (ablutomania), np. w obawie przed bakteriami;

        * czasem natrętnym poprawianiem zadań szkolnych, liczeniem słupów
        telegraficznych, numerów domów, zbieraniem śmieci, chodzeniem po określonych
        płytach chodnikowych.

        Niewykonanie takich czynności powoduje pojawienie się lęku.

        Jedyne wyjście - terapia

        Podstawową metodą leczenia nerwic jest psychoterapia (oddziaływanie
        psychoterapeutyczne). W przypadku nerwicy natręctw niezwykle ważna jest też
        farmakoterapia. Podanie leku to często jedyny sposób, aby przygotować pacjenta
        do rozpoczęcia psychoterapii przez zmniejszenie napięcia, lęku, niepokoju,
        osłabienie obsesji czy kompulsji.

        Miejsce i metodę terapii powinien zaproponować lekarz psychiatra po osobistym
        zbadaniu pacjenta. Leczenie zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych powinno się odbywać
        w ośrodkach, gdzie jest możliwe stosowanie terapii kompleksowej (leczenie
        farmakologiczne połączone z psychoterapią). W zależności od stanu chorego
        leczenie można prowadzić ambulatoryjnie (poradnie, w których pracują psychiatrzy
        i psychoterapeuci) lub w oddziale szpitalnym.

        Adres najbliższej poradni zdrowia psychicznego można otrzymać u lekarza
        rodzinnego lub w każdej ogólnolekarskiej przychodni, z której usług korzystamy.

        Poradnie zdrowia psychicznego przyjmują pacjentów bez skierowania.
    • Gość: Nueve Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 12:14
      Ja jestem uzalezniona od coca-coli, i porobiło mi się cos takiego, że jak kupię
      butelke coli to JA musze się koniecznie pierwsza się jej napić, bo jak ktos się
      napije przede mną to już jestem zła i mi cola nie smakuje. I to bezwarunkowo
      pije ze szklanki, bo z butelki tez mi nie smakuje.
    • dior-ka Re: śmieszne nawyki ludzi 08.03.06, 23:10
      Ja mam tak, ze jak zrobie sobie rano na sniadanie kanapki, z czego kazda jest z
      czym innym to nie moge sie zdecydowac, ktora zjesc najpierw a ktora potem
      hehehe. Zwykle ponadgryzam wszystkie, co pozwala mi ocenic, ktora jest
      najlepsza i ja zjesc na koncu :) Albo podgryzam, kesa tej, kesa tamtej...
      • cah Re: śmieszne nawyki ludzi 09.03.06, 12:41
        Zaczynając ode mnie :)Jak myję zęby to po minucie odkręcam wodę i trzymam pod
        nią rękę jak jakiś kretyn. Kiedy robię herbatę, mieszam zawsze w prawo, stukam
        3 razy, a torebkę muszę wycisnąć do cna. Jak kładę się spać zawsze patrzę na
        budzik, która jest godzina, choćbym minutę wcześniej usłyszał w radiu, że
        minęła północ. I muszę mieć zegarek albo budzik przy łóżku żebym, w razie jak
        się obudzę w nocy, wiedział, która jest godzina. Jest to o tyle dziwne, że
        większej wagi do czasu nie przywiązuję na codzien :) Jak smaruję kanapkę
        pasztetem, to nie może on wychodzić poza obręb chleba. No i cholery dostaję jak
        jem, a nie mam nic do poczytania. Uporczywie poszukuję z ojcem błędów matrixa,
        głównie w zegarkach (znowu te zegarki, co jest kurde), np. godzin w stylu
        21:12, 11:11 czy 15:15, a już 10:01 to obłęd. Generalnie cała nasza rodzina to
        świry, ale i tak ich kocham :P Matka to jest niczym Monk, tylko skarpetek nie
        pakuje w foliowe torebki (jeszcze). Jak ostatnio odkurzylem i poszedlem schowac
        sprzecior do szafy, matka na kolanach zaczela zbierac jakies niewidzialne
        okruszki z dywanu, ktore psuja jej fen-shui or something like that:) i nigdy,
        przenigdy (moja kolezanka zreszta tez) mamuska nie dopija do konca, zawsze na
        dnie zostanie resztka herbaty, kawy, wody, a najgorsze, ze nawet piwa ani wina
        nie dopija :D ojciec z kolei nie zalozy sweterka, który nie ma wyciecia w romb,
        polokraglego nie zalozy za Chiny Ludowe.No i po ostatnim kesie obiadu musi
        zajarac,chociaz nie wiem czy to nawyk czy nalog. Mamuska jak gdzies wychodzi,
        chocby tylko na strych musi "zrobic kropelke na wszelki wypadek" i biegnie do
        toalety. A propos kibelkow, to moj kumpel nie wysiusia sie do pisuaru, bo ma
        wrazenie, ze ktos go obserwuje, nawet jesli jest sam w toalecie :) a ja z moim
        przyjacielem mamy nawyk kwitowania wszystkiego cytatami z kazika s. Typu
        siedzimy w knajpie, ktos sie pyta czy moze wziac krzeszlo, a my na to, ze
        jasne, krzeslo łaski juz na pana czeka. Oprocz tego razem z najlepszymi
        przyjaciolmi rodzicow mamy glupi nawyk udawania w miejscach publicznych i
        patrzenia na reakcje ludzi. Ostatnio w sklepie udawalismy, ze przyjaciolka ojca
        jest jego kochanka, po prostu nie moglismy sie powstrzymac bo zadzwonila matka
        zeby powiedziec co kupic, no i nam odbilo :) moja kolezanka komunikuje sie ze
        swiatem przy pomocy wechu :) kupuje ciuchy: wacha, podaje jej moj szalik jak
        zakladam kurtke: wacha, kupujemy czajnik.... no zgadnijcie? dobra, koniec,
        chociaz pewnie znalazloby sie pare niewinnyc natrectw
        • vatum Re: śmieszne nawyki ludzi 09.03.06, 17:25
          no i życie jest ciekawsze :)
        • vatum Re: śmieszne nawyki ludzi 09.03.06, 17:28
          Mój byly zawsze jak ściągał skarpetki to je wąchał. Za kazdym razem! Nie wiem po co podtykał sobie pod nos bo zazwyczaj już z daleka było je czuć :)
          Moja matka miała taki zwyczaj, że wysyłała mnie po zakupy i ZAWSZE jak już wróciłam i się rozebrałam to mowiła, że czegoś jeszcze zapomniała i mam znow pójść do sklepu. To było okropne, nawet myślałam, że ona to specjalnie robi. W
        • vatum Re: śmieszne nawyki ludzi 09.03.06, 17:30
          Mój byly zawsze jak ściągał skarpetki to je wąchał. Za kazdym razem! Nie wiem po co podtykał sobie pod nos bo zazwyczaj już z daleka było je czuć :)
          Moja matka miała taki zwyczaj, że wysyłała mnie po zakupy i ZAWSZE jak już wróciłam i się rozebrałam to mowiła, że czegoś jeszcze zapomniała i mam znow pójść do sklepu. To było okropne, nawet myślałam, że ona to specjalnie robi. W lato pal licho ale w zimę to udręka.
          Zawsze jak umyję kibelek to zaraz zachciewa mi się dłuższego posiedzenia i potem znów muszę go myć.
        • Gość: a. Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:07
          ja tez trzymam reke pod woda myjac zeby. myslalam ze wszyscy tak robia ;)
    • Gość: krrra Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 17:03
      oprócz wielu "niegroźnych" manii i nawyków odkryłam u siebie coś takiego: jak
      wchodziłam do obcej toalety i widziałam, że papier toaletowy wisi tą końcówką
      do rozwijania blisko ściany, zamiast na zewnątrz, to nie mogłam się oprzeć,
      żeby nie poprawić i nie przewiesić. robiłam to zupełnie odruchowo, denerwując
      się na właścicieli mieszkania, że sobie tak utrudniają...
      jak sobie to uświadomiłam to wystraszyłam się śmiertelnie i teraz kontroluję,
      ale ciężko idzie.
      u mnie w domu oczywiście papier wisi PRAWIDŁOWO :-)
      • Gość: salton Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 20:58
        1. jak biorę świeże prześcieradło, to w jednym rogu robię krzyżyk długopisem, po to żeby zawsze kłaść je tak samo. mam też
        taką małą poduszkę, którą zabieram na wyjazdy - zawszę określoną stroną przykładam ją do głowy.
        2. przed snem przez jakieś 15 sekund "rozcieram" oczy - bez tego nie zasne. nie zasne też jak mam zimne stopy.
        3. jak dostaję jakieś pliki doc, exl albo ppt. od kogoś, zawsze sprawdzam właściwości żeby sprawdzić nazwę autora i firmy
        4. po kilka razu czytam maile, które wysłałem do ważnych dla mnie osób

        prawdę mówiąc trzeba klika chwil pomyśleć by znaleźć u sibie takie małe dziwności. pierwsze 2 w minutę, a później trzba
        się już pogłowić : )
        • Gość: mija Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:22
          Super wątek,uśmiałam się do łez...:)
          1.Nie usnę bez przykrycia się czymkolwiek nawet jesli jest upał jak się masz..
          2.Moczę szczoteczkę przed i po nałożeniu pasty i koniecznie musi leciec
          strumień wody...
          3.Rozmawiam sama ze sobą...
          4.Wszystko piję tylko z jednego kubka ,mojego ukochanego,nikt nie może go
          tknąć..tak samo jest z jaśkiem tylko jeden ,tylko mój a stary jest jak jasna
          cholera
          5.Przed snem robie siku dwa razy inaczej nie idzie ,nie usnę
          6.Po skończeniu papierosa muszę koniecznie umyć ręce
          7.Przed snem zawsze śpiewam piosenkę Muńka "jest super,jest super...więc o co
          Ci chodzi"
          8.Zawsze śpię w skarpetach bez nich czuję sie "Łyso" :)
          9.W dzień kiedy siedzę w domu wszystkie sprzęty musza być włączone
          (telewizor,komputer,radio)...wszystkie naraz
          10.Koniecznie muszę mieć nawilżone usta i dłonie więc kremuje je bezustannie...
          To byłoby na tyle ..Pozdrawiam serdecznie (i najgorszy nawyk zawsze przy
          udzielaniu się na kompie i pisaniu tekstu Kropkuje! wrrrr :)
    • Gość: Anucha Re: śmieszne nawyki ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:14
      1. Moja dobra znajoma nie zapali papierosa jak wcześniej do ust nie weźmie 1/4
      gumy do żucia (owocowy orbit). Pali duze ilosci i paczki gum jej brakuje, więc
      często leci gdzieś do sklepu dokupić gumy. Po skończonej fajce gumę a własciwie
      jej skrawe wywala.
      2. Nie zjem obiadu, przekąski, czegokolwiek na papierowym (jednorazowym)
      talerzyku i takimi sztućcami brrrrrrrrrrrrr.
      3. Pranie układam kolorystycznie i skarpetki do pary a zajmuje to duuuużo czasu
      czsami
      4. Nie zasnę jężeli w tle cichutko nie będzie grało radio.
      5. Naście razy sprawdzam w torebce czy mam zablokowaną komórkę.
      6. Jeżeli robię zakupy i płacę kartą to sprawdzam też kilka razy czy napewno ją
      mam zpowrotem.
    • Gość: ja czyli nie ty wieczko od jogurtu... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.06, 22:54
      dla mnie najobrzydliwszym zwyczajem jest zlizywanie wieczka od jogurtu...
      fuuu
      niektorym nie wystarcza cały kubeczek, nie... musi jeszcze zlizac resztke która
      sie osadzi na wieczku prezentując przy tym całemu swiatu swój język, którego
      nie kazdy ma chęc oglądac...
      dla mnie to niehigieniczne i oblesne ;///
      swiadczy o braku kultury i o pewnym łakomstwie, wszak tego jogurtu na wieczku
      jest tyle co kot napłakał...
    • akurat Re: śmieszne nawyki ludzi 10.03.06, 15:43
      Jestem Czerwony Kapturek, Hej!
      A ja mam tak, że nigdy nie przesuwam kwadracika na kalendarzu na następny dzień
      i też nie zrywam kartek przed rozpoczęciem nowego miesiąca.
      Z numerami rejestracyjnymi to jest niezły numer jak widzę :)
      Ja łapię taką opcję, że unikam "trzech szóstek" - uważam to za zły znak, i zaraz
      zmykam jak jedzie ktoś z rejestracją z 666.
      A w dodatku naiwnie wypatruję na rejestracjach swojego numeru indeksu i jak
      znajdę podobny choć w części to jakoś mi radośniej.
      Poza tym: nie używam gumki do ścierania tej przymocowanej do ołówka, zawsze
      lubię mieć taką nowiuśką,
      aaa i za jedyny niepodważalny zwiastun lata uważam takie fajne małe czerwone
      robaczki - "tramwajarze" - łaczą się najczęściej w dwójki, ale jak zobaczę na
      chodniku trójkę, to cieszę się jak głupia :)

      Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakreconych :)
    • dorlab3 Re: śmieszne nawyki ludzi 10.03.06, 18:42
      A mój znajomy myjąc zęby wkłada sobie głęboko do gardła szczoteczkę do zębów
      tak by wywołać odruch wymiotny- w ten sposób wywołując torsje ćwiczy mięśnie
      brzucha!!! Taka codzienna poranna gimnastyka:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja