Bóg, Śmierć, Szatan i kat

12.01.06, 12:52
- Widzisz i nie grzmisz - Bóg załamał ręce
- Jest mamusia? - spytała Śmierć z zakłopotaniem
- Prosto i w dół - zażartowała Śmierć, prowadząc mordercę
- Odsuń się pan - powiedziała Śmierć i sięgnęła po dziecko
- Ziemniaki na sprzedaż! - zażartowała Śmierć
- Raz się żyje! - wyjaśniła Śmierć
- A ku ku! - zachichotała Śmierć
- Czuj się jak u siebie - uśmiechnął się Szatan
- Nie za ciepło? - zatroszczył się Szatan
- Żar leje się z nieba - wyjaśnił Szatan
- Dorzuć do kominka - polecił Szatan
- Ojej, nie chciałem! - zakpił kat
    • gemini_23 Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 12.01.06, 19:23
      Co to było???!!!!!!!!!?????????!!!!!!!!!!
    • wielki_motocyklista Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 12.01.06, 19:42
      Dobre!
      mi dzisiaj było potrzebne!
      dzięki i prosze o jeszcze!
      • betina_betina Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 12.01.06, 19:46
        yyyyyyyyyyyyy ,




        -----------
        To moj komentarz
        • rostka28 Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 12.01.06, 23:46
          :-(
          • mesty8 Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 13.01.06, 00:26
            -dupa - powiedział szatan
    • kapitan.kirk Co by jeszcze mogła powiedzieć śmierć?? 13.01.06, 13:28
      - Nie proszę pana, na sztorc to nosili pod Racławicami.
      - Hmm, jakby to powiedzieć? Poznałam kiedyś bliżej pańskich rodziców i dziadków.
      - Rzeczywiście, nie byłam umówiona na konkretną godzinę, ale jestem pewna, że
      prezes mnie w końcu przyjmie.
      - Proszę mi wybaczyć ten mimowolny śmiech - nie, nie potrzebuję darmowej próbki
      szamponu.
      - A niby kto? Czy ja wyglądam jak akwizytor długopisów?
      - Moja oferta, panie redaktorze, skierowana jest do wyjątkowo szerokiej grupy
      docelowej.
      - Nooo, owszem, było takich dwóch, Łazarz i Jezus. Ale nie myśl sobie, że
      codziennie mam te trudne dni.
      - Miejsce dla inwalidów? A, rzeczywiście, proszę; ale mam wrażenie, że już
      niedługo będziemy miały okazję szerzej przedyskutować ten temat.
      - Oczywiście, przysługuje panu prawo odwołania się do moich przełożonych. Mogę
      pana nawet kawałek podprowadzić, jest mi to w sumie po drodze.
      - Wiem kochaniutka, jak ich widzę w "Wiadomościach", to też mnie skręca; no ale
      przecież się nie rozdwoję.
      - Pogotowie? Przed chwilą w mojej obecności umarł człowiek. Obawiam się że już
      nic się nie da zrobić, ale może poszlibyśmy na chwilę na kawę? Mam kilka
      propozycji które mogłyby pana zainteresować - kto w końcu w naszej Łodzi zarabia
      za dużo...
      - Pacyfizm to niewątpliwie szlachetna idea, ale chyba pan rozumie, że musze dbać
      o swoje miejsce pracy.
      - Jak to może być po szwedzku: "Szach i mat?"
    • pan_czlowiek Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 30.04.06, 10:28
      Raz kozie śmierć - rzekł kat
      - Na kolana! - zagalopowała się Śmierć
      - Oto życia twego kres - powiedziała Śmierć poetycko
      Komedia skończona! - wyjaśniła Śmierć
      Cholerna kosa - zaklęła Śmierć. - Tu kombajn potrzebny!
      Śmierć nie puka dwa razy - rzekła i wywarzyła drzwi
      • usser Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 30.04.06, 10:34
        yyy ale o co chodzi;/
        • usser Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 30.04.06, 10:34
          bo jesli to ma byc smieszne to ja jakos tego nie lapie...
          • Gość: on Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat IP: *.smstv.pl 30.04.06, 13:38
            Nieważne, autor i jego pochlebcy też za bardzo tego nie panimają, ale udawać,
            że się rozumie jest jak najbardziej na miejscu. Toż to elita zrozumieć umie:)
            • Gość: lolzzz Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 15:16
              nie, wystarczy troche inteligencji albo poczucia humoru hehehe
    • depresyjka4 Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 30.04.06, 13:35
      uwielbiam śmierc, zwłaszcza te chude kościste ręce, chciałabym aby mój facet
      takie miał!!!
      diabeł też spoko koleś, fajne ma różki i kopytka;
      szatan podobno bardzo inteligentny i przystojny;
      no i bóg, nie wiem jak moze wyglądać;
      pozdarwiam, nie bójcie się śmierci, jest spoko!!!
      • kozborn Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 30.04.06, 15:12
        O co tu biega? Czy to jakiś serial?
        • depresyjka4 Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 30.04.06, 22:26
          kto to wie...ja tam tez nic nie rozumiem, ale co tam;-)
          być normalnym...?po co?
          • kinia1987 Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 30.04.06, 22:29
            ja tez nie wiem o co chodzi, ale przeciez nie musze rozumiec wszystkiego
            • Gość: eden Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat IP: *.crowley.pl 01.05.06, 13:27
              - "i w godzinę naszej śmierci, amen" - przedrzeźniała ostatni raz Śmierć
              - Dzień dobry, dzieci... - rozczulająco uśmiechnęła się Śmierć do dzieci z
              Biesłanu
              - pożal się Boże - i Bóg zapłakał cichutko
              - rozgośc się i poczuj jak u siebie w domu - powiedział tryumfująco Szatan
              - pochyl głowe, proszę - powiedział słodko Kat
              - nie, nie cierpię na żadną anoreksję - rozgniewała się Śmierć
              • edeneye Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 01.05.06, 14:10
                jeszcze troszkę...

                - czyż nie brakowało ci tej gorrrrrącej atmosfery...? - zakpił sobie Szatan
                - to nie potrwa długo, serio - zapewnił najpowazniej w świecie Kat
                - ja naprawdę nie jestem złota rybką - zirytował się Bóg
                - och, uspokój się... - zniecierpliwiła się Śmierć
                - mnie również jest bardzo przykro... - zachichotała po nosem Śmierć
                - postaraj się rozluźnić... - powiedział z dziką ironią Kat
                - mam już dość tych szopek!!! - krzyknął 25 grudnia Bóg
                - to jest tylko kwestia aklimatyzacji do nowych warunków, a to doprawdy nic
                trudnego - zapewniał troskliwie Szatan
                - no to HOP - zapiszczała radośnie Śmierć na widok samobójcy i klasnęła w dłonie
                - trzyyyyy, czteeee ryyyyyy - wyrecytował dumnie Kat i pociągnął dźwignię
                - na kogo wypadnie, na tego... - wyliczała z przejęciem Śmierć
                - nie przywitasz nawet swojego najlepszego przyjaciela...? - zapytała Śmierć w
                hospicjum
                - musze bardziej uważać dokładając do pieca - pomyslał Szatan i dotknął
                delikatnie osmalonych brwi

    • depresyjka4 Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 01.05.06, 14:12
      SUPER!!! ;-D ;-D ;-D
      • edeneye Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 01.05.06, 15:01
        - nie, nie jestem lekarzem... Do trzech razy sztuka... - zachixhotała wyraźnie
        rozbawiona Śmierć
        - dziękuję wszystkim za uwagę - oznajmił Kat
        - nie, nie będziemy kładli żadnej autostrady!!! I nie obijać się tam przy kotle
        do cholery cięzkiej!!!! - walnął kopytem w stół rozwścieczony Szatan
        - niesprawiedliwe... niesprawiedliwe... Praca to praca do jasnej cholery!!! -
        mruknęła poirytowana Śmierć
        - cała przyjemność po mojej stronie - zadumał się odrobinkę Kat
        - kończ to przedstawienie... szepnął Bóg do Śmierci
        - idź na całość, idź na całość - podpowiadał Szatan złodziejowi
        - a teraz zamknij grzecznie oczka i śpij - wyszeptała Śmierć w ciepłe uszko
        noworodka
        - nie dyskutuj i dorzucaj do pieca... - tupnął kopytkiem kokieternie Szatan

        • edeneye Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 02.05.06, 14:11
          - co dwie głowy, to nie jedna - przyznał z rozbawieniem Kat
          - nie ze mną te numery - wycedziła przez zęby Śmierć na sali operacyjnej
          - uwierz mi złotko, ja nie potrzebuję zaproszenia - zapewniła łagodnie Śmierć
          - z drogi, łachudry - Śmierć wymachiwała teatralnie rękoma nad gapiami
          - za mamusię, za tatusia, za babcię... - czytał wyrok wyraźnie zadowolony Szatan

          ukłony, e.
          • Gość: totutotam Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat IP: *.media4.pl 02.05.06, 14:54
            jeszcze poproszęęęę! ;)
            • depresyjka4 Re: Bóg, Śmierć, Szatan i kat 02.05.06, 15:00
              ja juz mam dość...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja