Dodaj do ulubionych

A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klossie ?

IP: *.185.broadband3.iol.cz 03.03.06, 23:07
Oto początek : Brunner ty świnio ! -krzyknął wzburzony Hans widząc
onanizującego się Brunnera.-No nie rozśmieszaj mnie Hans - odpowiedział
Brunner i........
Obserwuj wątek
    • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 04.03.06, 10:28
      wztarł rękę w ręcznik.-Zaskoczyłeś mnie Hans.Zresztą nie ważne za chwilę ma
      przyjść standanterfuhrer SZtetke.-Wiesz Hans jesteś podejrzany o sympatyzowanie
      z ...no wiesz z kim...Sprawdzimy cię . Już nam nie umkniesz Hans...
      • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 10:32
        - Nie ze mną te numery, Brunner! - powiedział Hans - jak zechcę, to umknę i co
        mi zrobisz?
        I umknął. Brunner zdziwiony przetarł oczy. Jeszcze nigdy nie widział, żeby ktoś
        tak szybko umknął. SS i tak go dopadnie - mruknął i poszedł się zdrzemnąć.
        • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 04.03.06, 10:44
          Hans wychodził właśnie z głownego budynku umykając przed Brunnerem gdy nagle
          jego drogę zagrodził mu Boguś Linda -Boguś ty psie ! krzyknął rozłoszczony hans...
          • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 10:46
            -Nie chce mi się z tobą gadać - powiedział Boguś i wyciągnął giwerę.
            • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 04.03.06, 11:47
              hans niczym postawa z matrixa wygiął się .kulki przelaciały mu koło nosa ,druga
              koło ucha ,trzecia kulka przeleciała koło kulek ...klosa....
              • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 04.03.06, 13:07
                auuuuuuuuu.......... pisknął kloss i wyciągnął swoje zdobyczne PARABELLUM 43
                zdobyte pod Kurskiem.
                • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 04.03.06, 14:01
                  wystrzelił.kulka zbliżała się bezlitośnie do Lindy.ten zdążył powiedzieć - bo to
                  zła kulka była i............
                  • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 04.03.06, 15:09
                    Linda padł jak rażony piorunem,ale na drodze Hansa pojawiali się dalsi
                    przeciwnicy Adolf,Lenin oraz Mao-tse. -Atacken -nie będą komuchy pluć nam w
                    twarz !!!!-do boju rebiata !!!
                    • Gość: Mumin Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 16:05
                      W tej chwili w kieszeni Klossa zadzwonił budzik. Kloss wyjął go, rozkręcił i
                      wydostał misternie złożoną kartkę. Był tam rozkaz od Bartka. "Dzisiaj o 11.
                      Adolf, lenin i Mao. Spie..ć". Kloss bez słowa spełnił rozkaz.
    • snowgoose Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 04.03.06, 16:28
      Gdy pojawił się u swego dowódcy, kapitana Żbika, Hans zdał raport
      -Obywatelu kapitanie! Posłusznie melduję że spierd.....m"
      -Siadać, Hans. To, żeście spierd....i, to ja wiem.
      -Skąd, obywatelu kapitanie?
      -Sztirlitz mi powiedział...
      • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:09
        Sztirlitz? to on jeszcze działa w wywiadzie? Myślałem że po ostatniej wpadce w
        Berlinie kiedy nie zjawił się na umówione spotkanie został odesłany do Moskwy?
        -Nie przyszedł bo na parapecie byly ustawione 74 żelazka, znak wpadki.Przecież
        sami je tam ustawiliście Hans!
        Ustawiłem 75 bo akurat przyszedł gosciu z treblinkami i nie mieliśmy gdzie
        podziać się z tym żelaztwem a Sztyrliz nie potrafi liczyć wiec wyślijcie go do
        swoich niech nie przeszkadza w robocie,poza tym Marusia...
        • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:17
          ...pytała o was, Kloss.
          - O mnie? Przecież ona kręci z Jankiem Kosem - z niedowierzaniem spytał Hans.
          - Sorki, faktycznie, popieprzyło mi się, pytała o Kosa, a nie o Klossa.
          Hans zaczynał mieć tego dość.
          • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:25
            miał tego dość,tym bardziej że to zdjęcie Marusi widził w pokoju Brunera
            nakrywajac go w niedwuznacznej sytuacji.Cyżby Marusia kreciła na dwóch frontach?
            Będzie musiał powiadomić o tym centralę.Ale to pózniej,umówiony czas kontaktu
            jeszcze nie nadszedł a tymczasem...
            • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:30
              ...Żbik wyjął flaszkę i zrobił zachęcający gest.
              - Na służbie nie spożywam alkoholu - powiedział Hans, węsząc prowokację.
              - Na jakiej służbie? Przecież żeście spi.....lili - odparł Żbik i otworzył
              flaszkę z łokcia.
              - No fakt - mruknął zbity z tropu Kloss i niepewnie podstawił wyciągnięty z
              kieszeni kieliszek.
              • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:41
                widzę Hans że w Berlinie przywykiście do arystokratycznuch manier! powiedział
                Żbik-tam gdzie teraz jedziecie pije się trochę inaczej.I postawił przed Hansem
                wielki metalowy kubek z poobijaną emalią.
                -I pamiętaj Hans po pierwszym nie zakanszasz!...
                Hans wychylił do dna,koniak do którego przywykł od od lat to raczej nie był...
                • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 05.03.06, 13:57
                  jego ulubiony bimber .W drodze do okopu frontowego natrafił na grupkę
                  dywersantów działających na tyłach wroga - toż to sławna Parszywa Dwunastka
                  dowodzona przez Franka dolasa co rozpętał III wojnę swiatową.... Cześć Hans-
                  Cześć Frank...
                  • Gość: jojo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 21:09
                    wyjal z kieszeni wewnetrznej zdobyczna butelke bimbru odlana cichaczem pod
                    stolem i poczestowal kumpli."szkoda,ze nia mamy kasztanow na przegryzke,ale
                    najlepsze sa daleko w Paryzu na Placu Pigalle-i wyjal z lewej kieszeni
                    zewnetrznej cebule i polec sloniny-no to prosit!!
                    • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 05.03.06, 22:30
                      pili więc tak sobie a bimber uderzał do głowy.Hans zauważył że polewali bardzo
                      tęgo.Zapaliła mu się lamka ostrzegawcza.-Oni chcą mnie upić.Muszę być ostrożny.W
                      okopie pojawiła się kuzynka Edyta z gruppenfuhrerem Wolfem na czele.-Sieg
                      heil.Zasalutował hans.Edyta podeszła do niego.Hans pocałuj mnie-szepneła mu na
                      ucho.-Edyto co u stryja Helmuta ?...Hans próbował się nie zdemaskować.Nikt nie
                      wiedział że jest podwójnym agentem J-23.
                      • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 09:44
                        - Stryj Helmut wyjechał do Argentyny, podobno kręci z Evitą - szepnęła Edyta,
                        po czym się wkurzyła - pocałujesz mnie czy nie, do k...y nędzy!
                        - Cicho, bo jeszcze kto zobaczy - powiedział Hans i zaczął się gorączkowo
                        zastanawiać. Nie wiedział, czy całowanie kuzynki podpada już pod kazirodztwo, w
                        jego sytuacji zaś każda pomyłka mogła go drogo kosztować.
                        • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 06.03.06, 14:11
                          zaryzykuję-stwierdził hans i pocałował Edytę.Na ustach pozostał mu makijaż ,a
                          skóra edyty ukazała dziwne zmarszczki.Edyta uśmiechneła się dziwnie znajomo a
                          oczom zaskoczonego Hansa ukazała się ponuta twarz.......-Brunner ! ty jesteś
                          fakt świnia !-krzyknął zgorszony Hans.Brunner zaśmiał się szyderczo.-Hans wiesz
                          że mi nie uciekniesz...
                          • kaszpir_74 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 06.03.06, 14:21
                            Tymczasem, na Andreas Lepper strasse.....
                            • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 14:23
                              ...przechadzała się wyzywająco ubrana i umalowana Marusia. Wyraźnie polowała na
                              klienta. Wtem podszedł do niej...
                              • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 06.03.06, 15:34
                                standartterfuhrer SZTETKE.-Hail Marusha.Ty nie widzieć Herr Klossa ? -rzekł
                                piękną polszyzną a-la benedikt.
                                • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 15:39
                                  -Hello, piękny wojowniku - powiedziała zmysłowym głosem Marusia - może i
                                  widziałam... Ale po co on nam potrzebny, poradzimy sobie doskonale bez niego -
                                  to mówiąc objęła standartterfuhrera za szyję i zaczęła mu dyszeć do ucha.
                                  • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 06.03.06, 16:26
                                    zwineła języczek w rurkę i zaczeła sączyć miodzik z jego uszka.-och ty moja
                                    pszczółko-wydyszał podniecony SZTETKE.Marusha chwyciła się rozporka
                                    SZTETKEGO.-Pokaż mi swoje działo-wyszeptała dziewczyna.-Co to ? Gruba berta czy
                                    cienki Bolek ?
                                    • Gość: majer Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.06, 17:19
                                      a tam była dryblinka do kombajnu, półcalowa zresztą
                                      • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 19:02
                                        Marusi zakreciła się łza w oku, przypomniła sobie jak jeszcze całkiem nie dawno
                                        w gościnnej knajpce Rene razem Z Ywette z porem w ...z porem w reku?...
                                        z porem w reku! przyjmowała generała von Klinkerhoffena...
                                        Czasy się zmieniły i choć część niemieckich oficerów zmieniła eleganckie
                                        niemieckie mundury na mocherowe różowe sweterki z gruchszką na wierzchu
                                        pomyślała:Nie ma róży bez ognia tym bardziej że przed nią nagle ukazał się
                                        las...las krzyży...
                                        • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 06.03.06, 21:44
                                          to byli krzyżacy pod grunwaldam - matejki zresztą....
                                          • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 07.03.06, 09:01
                                            hans nie wierzył własnym oczom.Urlyk von Jungingen wynachiwał swoim mieczem i
                                            krzyczał na polu walki - Danuśka ! Danuśka ! Moja Luba was is los donnervetter
                                            !!! Wo bist du ? - Co to za dziwy ?
                                          • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 09:06
                                            Matejko okazał się nadzwyczaj sprawnym strategiem i wodzem i już pod wieczór
                                            cały Grunwald zasłany był gęsto krzyżackim trupem. Nieopodal dogorywał sam
                                            Wielki Mistrz Ulrich mając wbite w brzuch dwa nagie miecze. Matejko odwrócił ze
                                            wstrętem wzrok - nagie miecze nie wyglądały zbyt ponętnie. Tymczasem do
                                            malarza - wodza zbliżył się niepozorny sprzedawca cebuli.
                                            - To ja, Leclerc - szepnął sprzedawca - przynoszę tajny meldunek dla Hansa
                                            Klossa. Gdzie mogę go znaleźć?
                                            • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 07.03.06, 10:17
                                              jest na placu pigalle.Tam jest najlepsza kaszana.
                                              • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 11:16
                                                - Nieprawda, najlepsza kaszana jest w kawiarni Rene - powiedział Hans
                                                pojawiając się znienacka.
                                                - Yes yes yes - potwierdziło dwóch angielskich lotników.
                                                • Gość: mayer Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.03.06, 11:27
                                                  Rozległo się pukanie do drzwi - charakterystyczny rytm w stolycy nazywany
                                                  Legią. Była to Jola_z_Dywit
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 07.03.06, 12:04
                                                    Hans wyszedłwszy z cafe Rene wsiadł w mały czołg Grubera i skierował się w
                                                    stronę Paryża, gdyż był umówiony ze Sztetke na Plagu Pigall. Na rogatkach Nuwią
                                                    zatrzymał go posterunkowy "Dzień Dybry" i stwierdził, że jedzie za szybko.
                                                    - Jak to za szybko- zapytał Hans
                                                    - A gdyby tu przechodziła wasza matka, to przejechalibyście swoją matke-
                                                    stwierdził Kraptry
                                                    - Przecież matka siedzi z tyłu - odparł Hans Kloss
                                                  • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 12:23
                                                    - W takim razie gdyby tu przebiegał wasz mały synek... - posterunkoway nagle
                                                    urwał, patrząc na koloratkę Hansa.
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 07.03.06, 12:58
                                                    Nagle z chałupiny usytuowanej niedaleko rogatek, wybiegła baba
                                                    - Ludzieeee! wungiel przywieźli, wungiel-krzyczała
                                                    - Cholera wojna już jest, o co w tym wszystkim chodzi?- pomyślał Hans
                                                    Hmmmm.......pewnie w tej chałupie zadekowany jest oficer SB Ochódzki. Myśli
                                                    Hansowi kłębiły sie w głowie, myśl nachodziła myśl. Muszę pozbyć sie tego
                                                    durnego żandarma i nawiązać kontakt paszczowo z kapitanem SB Stanisławem
                                                    Ochódzkim, obrócił sie w kierunku żandarma i.....
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 07.03.06, 15:59
                                                    pokazał mu język -A teraz uciekamy-krzyknął
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 07.03.06, 16:41
                                                    Hans pozostawił mały czołg Grubera i rzucił się wraz z babą do ucieczki.
                                                    -kierunek chata-wrzasnął Hans
                                                    Spod kraciastej chusty, którą baba miała na głowie, wysmynął się mały rudy
                                                    kosmyk włosów.
                                                    -Ogoniok, Marrruuusia to ty?
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 07.03.06, 18:01
                                                    DA !Spasiba !jołki -połki - odpowiedziała DJ Marusha i puściła dalszego dZinga
                                                    na najnowszej radiostacji typu :"titititatata 46" -tu jawor tu jawor -jak mnie
                                                    słyszysz ???
                                                  • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 07.03.06, 18:47
                                                    z drugiej strony było słyszeć głos - E.T. GO HOME ! E.T. GO HOME ! -Co to
                                                    za czort -hukneła maruszchia do mikrofonu .-czyżby rozmowa kontrolowana? A może
                                                    GŁUPCY Z KOSMOSU ??? HAHAHA......AHAHAH ??? USOMSOK Z YCPUŁG EŻOM A. ?
                                                    ANAWOLORTNOK AWOMZOR YBŻYZC.
                                                  • Gość: nx Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 18:52
                                                    <ulyt od einasip ot eipulg ela>

                                                    Tsz..tsz..tsz...

                                                    -No wreszcie cuzem zlapala!

                                                    "...a teraz laczymy sie z Warszawa, siedza panstwo juz wygodnie przed
                                                    telewizorem, zaraz wspolnie we dwoje zobaczymy mecz. Włodku, jak myslisz? Kto
                                                    wygra to spotkanie?"
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 07.03.06, 19:19
                                                    tszzzzz....tzsssssssssssss.......kszzzzzzzzzzzzzz........
                                                    -Dobry wieczór mili słuchacze a teraz nadamy audycję z obrad Reichstagu na temat
                                                    becikowego dla kolegów z Nsdap .-Pod co się nastawiłam -słuchała marusza
                                                    -tssssssssssssss..................zsssssssssssssss...........trrssssssssssssss......ssszzzzzzzzzzzzzs........
                                                    Halo lalo nastala wiekopomna chwila nasz fuhrer nieżyje
                                                    trrrrrrrrrrrzzzzzzzzzzzzzz..................srrrrrrrrrrrrrzzzzzzzzzzzzzzzzz.................ttttrrrrrrrrzzzzzzzzzzzzzzzzzzz............
                                                    zapraszamy do
                                                    reklamy...........trrrrrrrrrrrrrrrrrrrrssssssssssssss.................bbbbbbbbbbbbbbbbbrrrrrrrrrrrzzzzzzzzzzzzzzzzzz..............ggggggggggggrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrssssssssssssssssss.......................
                                                    radio Zet....................-marusha miała już dośc podsłuchu na tej dziwnej
                                                    radiostacji. Muszę skontaktować się z Klossem i Rigolletto.Natychmiast !!!!
                                                  • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 19:54
                                                    Tymczasem Kloss wylegiwał się na leżaczku na spontanicznym urlopie w Rabce.
                                                    Wokół niego kilkudziesięciu gruźlików na podobnych leżaczkach wystawiało
                                                    wymizerowane twarze do wiosennego słońca. Hans co jakiś czas rozglądał się
                                                    dyskretnie spod przymkniętych powiek. Wyraźnie czekał na jakiś znak
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 07.03.06, 20:15
                                                    nagle usłyszał głos znanej spikerki ulubienicy Gobbelsa Kristine Loshka -Dobry
                                                    wieczór a teraz nadamy film pt."Znak orła".I to był ten znak.Wstał z leżaka.Był
                                                    gotowy już do drogi .Chciał wsiąść do pociągu byle jakiego nie dbać o bagaz nie
                                                    dbać o bilet
                                                  • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 20:51
                                                    ...ale nie! przecież mogli by go rozpoznać!
                                                    Trzeba to jakoś zorganizować!
                                                    Gdyby był teraz we Francii-zamarzył-francuski ruch oporu napewno by to jakoś
                                                    zorganizował,cebula,okulary z drucianą oprawką i już wyglądał by jak inni...
                                                    Co robić?
                                                    Hans nie musił długo myśleć.
                                                    Wybiegł do lasu,tam miał znajomych...mimo 20 stopniowego mrozu,z koszykiem w
                                                    ręku udając pospolitego zbieracza grzybów, jakich zawsze wielu kreci się po
                                                    okolicy liczył na nawiązanie kontaktu z tamtejszą partyzantką.
                                                    Miał szczęscie!W małym zagajniku spotkał miłość swego życia, piekną długonogą i
                                                    jakże polską łączniczke Lidkę...
                                                    Nie musił długo jej tłumaczyć...kontakt z klubem sportowym Tęcza w centrali
                                                    został nawiązany...
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 07.03.06, 22:42
                                                    Lidka wyciągneła antenkę Klossa..........
                                                  • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 23:03
                                                    ...Hans przytulił się do Lidki a w głowie zamajaczyła myśł...
                                                    czyż to nie ona byla pierwowzorem Madonny z wielkim Cycem von Klomba???
                                                    ale nie trwał z tą myśla zbyt długo gdyż w chwili gdy te artystyczne myśli
                                                    nawiedziły jego głowę...
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 07.03.06, 23:05
                                                    Wkroczyła Miszel z ruchu oporu
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 07.03.06, 23:34
                                                    CHende choch ! -powiedziała po niemiecku akcentując słowa na ce-ha.Ty kloss a ty
                                                    skąd?,bo na SS nie wyglądasz .Abwehra ? - Ja...... !-hans chciał coś
                                                    powiedzieć..Ja gut .... -Idioto skąd ja ci jagód wezmę ? W styczniu ????
                                                    Poj...ło Cię ? sierżant Jeleń chce się z tobą widzieć.Czyści właśnie lufę RUDEMU.-
                                                    Pedały- pomyślał Kloss.Wojna robi zwierzę z człowieka.......................
                                                  • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 08:27
                                                    Nagle dostał w pysk. Zdziwiony zatoczył się do tyłu i spojrzał na wkurzoną
                                                    Lidkę.
                                                    - Ty sku....lu!!! Skąd znasz tę francuską dziwkę??!! - darła się Lidka.
                                                    - Z ruchu oporu - odpowiedział zgodnie z prawdą Hans.
                                                    - Tylko spróbuj z nią jakiegoś ruchu!!!
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 08.03.06, 08:41
                                                    ALE Liduś , Lideczko- próbował załagodzić Kloss - ale ona była nieugięta.
                                                    -Jeszcze raz a odejdę do Brunnera.Wiesz że mnie obmacywał ?- Brunner ty świnio -
                                                    pomyślał Kloss .Nu pagadi .
                                                    Lidka odeszła do pracy słychać było od czasu do czasu tylko meldunki - Tu
                                                    Asparagus ,tu asparagus jak mnie słyszysz ?
                                                    -Asparagus ? -Kloss był w szoku.-Co to za pseudonim ? Szkopy odrazu się skapną
                                                    że to polnische partizanen.Lidka to idiotka-westchnął smutno.
                                                  • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 08.03.06, 09:59
                                                    Może tak "kopsnąć" do Wichury .Całkiem ,całkiem ,elegant ,przystojniak sexi - w
                                                    Klossie odezwały się ciągotki "kochać inaczej" .Lidka już mi zbrzydła.Marusia
                                                    już ma Kosa ,Grigorij Jelenia .Tylko ja sam jak palec.......
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 08.03.06, 10:05
                                                    Wichura i ta jego fura na korbę-hmmm westchnął Hans
                                                  • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:00
                                                    Nagle zerwała się wichura. Silny wiatr strącił Klossowi czapkę z wroną i wyrwał
                                                    mu guziki od munduru. Hans przeraził się, teraz na pewno go zdemaskują.
                                                    Postanowił uciekać. Złapał leżący na poboczu rower, wsiadł i ruszył, skandując
                                                    dla niepoznaki "ein zwei! ein zwei! ein zwei!"
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 08.03.06, 20:39
                                                    Hans wyhaltuj! usłyszał głos za plecami. Gdy się odwrócił zobaczył, że za nim
                                                    podąża na koniu jakiś typek w kapeluszu i w czarnej masce. A ten to kto?-
                                                    pomyślał
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 08.03.06, 21:06
                                                    czyżby ojczulek tadzio r.? - Hans jeszcze nie poznawał.......
                                                  • Gość: nx Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 21:08
                                                    No jak to kto? Nie poznaje mnie? - w myslach odpowiedzial Stirlitz.
                                                  • Gość: mayer Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.06, 21:46
                                                    A Stirlitz.... pomyślał Hans i głośno powiedział - Zobacz Stiopa, już tylko
                                                    aczkolwiek mi zostało
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 08.03.06, 22:27
                                                    -zapalisz szluga ? Sztyrlic wyciągnął do klossa paczkę Klubowych.
                                                    -Mam nadzieję że nie z cjankiem- mruknął Kloss
                                                  • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 00:11
                                                    wypalili po jednym...Hans zachował tylko nie dopalony ustnik...wiedział ze tam
                                                    znajdzie informacje...gdu rozstali sie ze Sztyrlizem usiadł pod drzewem i
                                                    rozdarł filrt.Nie mylił się w środku był komunikat...Czwartek rano,radio na
                                                    pierwszym zakresie...obudził się rano, włączył autostrojenie...Halo, halo tu
                                                    Radio Marusia...
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 09.03.06, 08:57
                                                    Uwaga, uwaga nad-cho-dzi ko-ma sie-dem, powtarzam ko-ma sie-dem.
                                                    - Kurna, znowu to jakiś materiał do przemyślenia przysyłają z centrali-syknął
                                                    rozwścieczony Hans
                                                  • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:03
                                                    Nagle zajarzył o co chodzi - miało być komar siedem. Tak więc Hans siedział
                                                    cierpliwie pod drzewem i liczył komary siadające na jego wystawionym na wabia
                                                    nagim ramieniu. Jako że sezon był wybitnie niekomarowy (20 stopni mrozu), nie
                                                    doczekał się żadnego owada. Pod wieczór, mocno wkur....ny durnym zadaniem z
                                                    centrali, wstał, roztrzaskał o drzewo zamarznięte radio i ruszył w stronę
                                                    widocznej z daleka wioski. Było mu już wszystko jedno.
                                                  • Gość: pisarz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.06, 09:36
                                                    Na ciemnej drodze zamajaczył jakiś cień.
                                                    -To pewnie znowu Stirlitz - pomyślał Hans. Ale to nie był Stirlitz tylko
                                                    Marusia.
                                                    Hans - powiedziała z wyrzutem w głosie - chodzę za tobą juz tyle czasu, może
                                                    ktos wreszcie zauważy moje nowe kozaczki w panterkę?
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 09.03.06, 10:17
                                                    Marusia, przestań ty za mną łazić-wykrzyknął Hans. Ja tu jestem inkognito. Ty
                                                    pilnuj lepiej swojego Kosa. Nie bądż taka puszczalska!-ryknął.
                                                    Ja, jjaa puszczalska?- ach ty swołocz ty, dobra, spotkamy się w sądzie polowym.
                                                    I to powiedziawszy, wyciągneła granata zza pazuchy i rzekła. Sąd sądem, ale
                                                    sprawiedliwość będzie po mojej stronie. Wtedy Hans...
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 09.03.06, 13:46
                                                    wykopnął jej granat z ręki jak sławny Czak Norris....
                                                  • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:26
                                                    ...jednak poniewczasie spostrzegł, że granat ma niepokojący kształt bumerangu.
                                                    - O w mordę! - krzyknął przestraszony Hans i zaczął spieprzać co sił w nogach.
                                                  • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 09.03.06, 16:25
                                                    Hilfe ,Pomoc , Ratunku ,Help zaczął piskać we wszystkich językach co znał, ale
                                                    nikt nie usłyszał. Było tylko jedno rozwiązanie...........
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 09.03.06, 17:31
                                                    Wyciągnąć latarkę laserową i pieprznął w to co go tak obłędnie goniło. Szust,
                                                    swwwyyyyk, sryk. Granat a la bumerang rozleciał się w powietrzu. Przysiadł Hans
                                                    przerażony przy krzaczku: ufff było już ze mną źle, ale co z Marusią, gdzie się
                                                    ta krowa podziała. Nie dość, że Kos ma z nią kłopot, to za mną się wlecze. Zza
                                                    krzaków wyskoczył nkieznajomy jegomość: Nazywam się Bomd, Dżejms Bond....
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 09.03.06, 19:14
                                                    Kloss..............Hans Kloss - powiedział Kloss.-Bomd czego się napijesz ?
                                                    Kiwnął na niewiadomo skąd pojawiającego się barmana .-Skąd on się tu wzioł u
                                                    czorta - pomyślał Kloss.- Bimber siwuchę pomieszać nie trzepać -powiedział a ty
                                                    Bomd - Bond odpowiedział -Bond nie Bomd .- przepraszam Bomd -nie dosłyszał Kloss
                                                    - tak co pijesz ty ? Bond ! -odpowiedział już lekko wk..ny Bond. - żubrówkę z
                                                    sokiem pomidorowo-truskawkowym. - O kur...a co to za mieszanka Bomd ?-stwierdził
                                                    Kolss do Bonda . - tak pije się u nas w Szkocji- Nie ma jak siwucha - no to
                                                    prosit Bomd -powiedział do Bonda .Bond już miał dosyć -BOND KU.. !!!!!!
                                                    wrzasnął na całe gardło .-Sorry Bond niedosłyszę to ta rana ucha pod
                                                    Stalingradem wiesz ?
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 09.03.06, 19:27
                                                    Wesz, wesz?- ty pieprzony brudasie spod Stalingradu....
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 09.03.06, 19:41
                                                    nie wesz ale bies wiesz ? - hans był już skołowany.
                                                  • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 21:52
                                                    Hans miał już dość dzisiejszych przygód a czekała go jeszcze podróż.Co robić?
                                                    zadał sam sobie pytanie.Wiem-odpowiedział też sobie bo w knajpie nie było
                                                    nikogo kto by go wysłuchał(wszyscy leżeli pod stołem po nocnej porcji siwuchy).
                                                    Była 5,30 Hans przystąpił do akcji...
                                                    W przebraniu roznosiciela mleka poszedł na pobliskie osiedle,wszedł do
                                                    ciemnego korytarza i zapukał 734 razy do drzwi po prawej stronie wejścia.Miał
                                                    nadzieje że się nie pomylił w przeciwnym razie nikt by nie otworzył.
                                                    Odczekał chwile. Ale co to w drzwiach stała madame Edith i wydzierała lub
                                                    śpiewała(tego Hans nie wiedział)coś po francusku.Hans-pomylił się, zapukał nie
                                                    do tych drzwi...pukająć 734 razy do drzwi po lewej pomyślał tylko CHOLERA JAK
                                                    JA NIE LUBIĘ PONIEDZIAŁKÓW...
                                                  • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 09.03.06, 22:43
                                                    nagle zza drzwi usłyszał HASŁO ? -Hans odpowiedział : DUPA Odzew : MARYNY -
                                                    usłyszał drzwi się otworzyły i stanął w nich sam.......
                                                  • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:52
                                                    ...porucznik Borewicz.Twoja gablota stoi na dole? spytał Hans
                                                    -Hans, nie udawaj idioty wiesz że jako oficer MO zawsze moge prosić porucznika
                                                    Zubka o pomoc w akcji...Czego chcesz o tak wczesnej porze???
                                                    A wiec słuchaj uważnie bo nie będę powtarzał:
                                                    Zawieziesz mnie kurka wodna do Maszynohurtu na Kasprzaka...
                                                  • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 08:46
                                                    ... potem na lotnisko, bo jednego gościa z Włoch muszę odebrać, a następnie do
                                                    przedszkola, bo panuje różyczka, więc muszę odebrać dzieciaka, bo żona nie może
                                                    wyjść z pracy, później do sklepu kosmetycznego "Dla Pani"...
                                                    - Może już ku...a wystarczy? Co ja twój szofer jestem? Poje....ło cię? -
                                                    wkurzył się Borewicz - poszukaj se innego leszcza albo w końcu wytrzeźwiej!
                                                    I zatrzasnął Hansowi drzwi przed nosem.
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 10.03.06, 09:01
                                                    Kurka wodna-krzyknąl Hans...
                                                  • Gość: blondi Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:32
                                                    Nagle rozległ się głos;
                                                    Pan tu panie Hans - kurka wodna - ptasią grype roznosi
                                                    A ja gore!!!
                                                  • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:48
                                                    chyba sobie golne pomyślał Hans i zaraz przypomniał sobie sympatycznego
                                                    polskiego żołnierza Orzeszke i jego kumpla w mundurze niemieckiego generała,
                                                    kiedy razem w loszkach jakiegoś zapomnianego zamczyska odnaleźli małą
                                                    winniczkę...
                                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 10.03.06, 19:22
                                                    golnął bym sobie setuchnę ! oblizał wargi Hans . SZukał coś do picia. W szafie
                                                    były tylko jakieś puszeczki z proszkiem . Aha ! -pomyślał hans -to chyba jakieś
                                                    energetyczne drinki .Wyciągnął jedną . Zyklon - napisane było na jednej.-Ku...wa
                                                    ! -zdębial Kloss -gdzie ja jestem ? Wyszedł za drzwi .Na tabliczce było jak byk
                                                    : DR.MEN..... -nie zdążył przeczytać.Poczuł tępe uderzenie w głowę......
                                                  • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 20:51
                                                    osknął sie w stodole na sianie, otworzył oczy i ujrzał przepiękną dziewczynę z
                                                    długim warkoczem.W ręku trzymała jeszcze sztachetkę wyrwną z płota, którą
                                                    musiała uderzyc go w głowę zanim stracił przytomność, w rogu stała radiostacja
                                                    a po podwórku kręcili się niemieccy żołnierze...
                                                    O żesz kurka-wodna-ja to mam szczęście do tych ragiotelegrafistek...pomyślał
                                                    Hans zanim dziewczyna niechcący staneła mu na dłoni,
                                                    _Palce-krzykną Hans...
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 10.03.06, 22:33
                                                    Achtung pancer-wykrzyknał niemiecki dowódca, wiejemy do lasu
                                                  • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:01
                                                    za pomocą tego sprytnego wybiegu Hans znowu wyprowadził Gestapo w pole...
                                                    można było wybrać się w dalszą drogę,
                                                    Radiotelegrafistka Teresa zmierzała właśnie w strone radiostacji
                                                    Wyglada na ciężką -zauważył Hans-może Ci pomogę?
                                                    Nie, nie trzeba-odpowiedziała Teresa
                                                    Może jednak Ci pomogę?-spytał ponownie Hans, a jego wzrok obiegł lubieżnie
                                                    wiotką postać kobiety
                                                    Nie trzeba, dam radę!
                                                    No to Ci pomogę...
                                                  • Gość: czx Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:08
                                                    Rzucając granatem babci zaatakowali Układ Warszawski...
                                                  • Gość: tow.wiesław Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: 82.139.21.* 11.03.06, 08:18
                                                    Tymczasem Hitler i Stalin w dalszym ciągu nie żyli.
                                                  • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 08:53
                                                    Natomiast Hans w dalszym ciągu żył, a nawet był zupełnie sprawny. Właśnie
                                                    zaczął wprowadzać w życie nowy plan, polegający na...
    • b-beagle Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 11.03.06, 08:28
      Hans Kloss to mój ulubiny bohater filmowy a Stawka to serial wszechczasów )))))
      • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 11.03.06, 09:44
        Hans Kloss to mój ulubiny bohater filmowy a Stawka to serial wszechczasów )))))
        Mój też....ale wracając do fascynującego wątku........

        Natomiast Hans w dalszym ciągu żył, a nawet był zupełnie sprawny. Właśnie
        zaczął wprowadzać w życie nowy plan, polegający na...

        ........udawaniu martwego.........



        • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 11.03.06, 09:46
          położył się na polu minowym i czekał na jakiegoś szkopa .......ale napatoczyła
          się biało-czarna krowa która okazała się wielebnym.......
          • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 11.03.06, 09:50
            Jurkiem Urbanem ,który po latach walki z klerem wrócił na wiarę przodków i
            wstąpił do klasztoru samarytanek aby walczyć z hitlerowskim okupantem.........
            • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 11.03.06, 12:32
              No Jurgen Urben-wysączył Hans, takich jak ty to my załatwiamy od ręki w sposób
              mało cywilizowany. Słyszałem, że Sztetke rozprawia się z takimi musztardą z
              Diżą. Sam nie wiem czy jesteśmy we Francji, czy już w polskich puszczach, bo ta
              wojna trochę już trwa, wielu ludzi bierze w niej udział, ale obiecuję ci, że
              Sztetke pokaże ci jak smakuje musztarda.
              Hahahaha!- zarechoatał Jurgen, Hans ty juz nie żyjesz hahahaha.Obiecuję ci, że
              moi ludzie Kuna i Żagiel z Wiednia postaraja sie, zbyś trafił na front
              wschodni. To powiedziawszy, wsadził dwa tłuste paluchy do gęby i trzy razy
              zagwizdał.
              • Gość: blondi Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 13:03
                Nagle pojawił się gajowy Marucha.
                Co to za hałasy ?
                Wynocha z mojego lasu, ale już!!
                • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 14:23
                  hej, ty dworski! usłyszał nagle za plecami jakiś znany głos.
                  Czego ludzi zaczepiasz, to już w lesie murgrabiego rydzyków nie można
                  se nazbierać.
                  Dwunastu Janosikowych rozbujników otyczyło Hansa i gajowego.Spętanych,na
                  postronku powiedli ich do harnasiowej groty gdzie Hans spostrzegł piękną
                  dziewoję, której jak się potem dowiedział Maryna było na imie.
                  -Żeby tylko nie była radiotelegafistką-pomysłał Hans, gdy nagle...
                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 11.03.06, 15:02
                    usłyszał jakiś kwik zza krzaków .To był Kwiczoł.- Nie kwicz Kwiczoł - wrzasnął
                    Janosik .-Chcesz aby cię Rumcajs usłyszał, albo co gorsze murgrabia Lepper ? -
                    Hans sorry- przepraszał Janosik .Oni troche nie douczeni.Konspirę nie mają
                    jeszcze we krwi.
                    • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 11.03.06, 15:06
                      Maryna nie wierzyła Hansowi. - To szpieg ! -stwierdziła do Janosika - Ech ja bym
                      go w imieniu 7 i 1/2 Rzeczy-niepospolitej pod mur i w łeb.
                      • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 11.03.06, 15:23
                        W łeb to ty sobie strzel głupia dziewojo- powiedział Wichura kolega
                        Kwiczoła.Wichura ukrywał się u zbójników pod pseudonimem Pyzdra.
                        • r0ger Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 11.03.06, 15:36
                          Bał się wrócic do jednostki po tym jak cały przeznaczony dla kompanii transport
                          spirytusu zamienił na dwa pola roponośne w Karlinie.
                      • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 15:26
                        coś ty Maryna-obruszył się Janosik-ty byś wszystkich od razu pod mur stawiała.
                        Musimy go sprawdzić, a narazie niech siada z rebiatą i wyplata.
                        Wiesz Hans lekko nie jest-powiedział Janosik do Hansa-Murgrabia nam zbiedniał
                        nie ma co mu odbierac wiec trzeba dorabiać w Cepelii.Pomożesz trochę chłopakom-
                        tu wskazał w kont jaskini gdzie w najwyższym miejscu uwijało sie siedmiu nie za
                        wysokich zbujów wyplatających olbrzymiego misia...
                        Posiedzisz trochę z nami a my sprawdzimy wszystko w centrali...
                        • r0ger Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 11.03.06, 15:39
                          tylko żebyśmy na Węgorzewską zdążyli, bo Lipke i jego czarne psy z SS cały
                          węgiel zajmą.
                          Lipke znany był z tego że...
                          • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 15:50
                            ...kochał się w Marynie.Janosik wielokrotnie zastawiał pułapki choćby ostatnio
                            w Wilczych Dołach ale Lipke zawsze umykał.
                            Janosik coraz bardziej wkurzał sie na Marynę,to ja coraz częściej oskarżał o
                            zdradę swoich planów...
                            ...zabić Hansa-brzmiały mu jeszcze w głowie ostatnie słowa Marymy
                            Co ty wiesz o zabijeniu ty stara d...pa jesteś-pomuślał Janosik.
                            Ale Hans był innego zdania...
                            • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 11.03.06, 16:04
                              - Na barykady ! Unia litewska chce nam zabrać dopłaty bezpośrednie do bimbru
                              ,kurew przy trasie Berlin-terespol , oraz nie chce pozwolić oscypka .- Hans to
                              jesteś w błędzie .Oscypek będzie nasz. -No dobra a ku.. ?.
                              Nagle przybiegła Maryna.-Hans ty świnio.Nasza cywilizacja lega w gruzach a tobie
                              tylko dupy w głowie . O to ta cała wojna . O Ku.. !!! krzyczała wściekła Maryna.
                              • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 16:30
                                Hansowi rozbłysły ogniki w oczach niczym ku..ki Renaty B
                                -podobały mu się tak ostre dziewczyny...
                            • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 11.03.06, 17:03
                              Zanim ją zlikwidują, powałkuję się z nią w sianie na polu Murgrabiego
                              • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 17:22
                                ...nie było to proste.Od tygodnia padał deszcz i nie wychodzili z groty w tym
                                czasie ani razu. O sianie i Marynie mógł tylko pomażyć.Dłonie bolały go od
                                plecienia tej wikliny ( po jaką cholere myślał Hans im potrzebny ten Miśio)a
                                komunikatu z centrali jak nie było tak nie ma.
                                Postanowił dobrać sie do Maryny nocą w grocie.
                                Odczekał do wieczora i gdy wydawało mu się że wszyscy śpią poszedł w kierunku
                                miejsca gdzie spała Maryna.
                                Wchodząc pod kołderkę usłyszał tylko:
                                Hasło?!to Maryna upewniała sie kto do niej przyszegł bo w ciemnościach nie
                                trudno było o pomyłkę.
                                Hans nie musiał długo zastanawiać się gdyż w grocie wszyscy powtarzali je
                                sobie -niby w tajemnicy.
                                Żyrafy wchodzą do szafy-powiedzał
                                A pawiany wchodzą na ściany-usłyszał w odpowiedzi i czułe dłonie oplotły mu
                                sie dookoła ramion...
                                • Gość: czx Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 17:50
                                  -Och ty miśku, ty złośniku- szepneła Maryna
                                  -E tam. Czy ty wiesz, że w młodości byłem Murzynem -wysapał Hans- i robiłem
                                  takie rzeczy, że nieuwiezrysz?
                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 11.03.06, 18:05
                                    No tak, ja tu o murzynach, figo fago z Maryną, a co będzie jak zadzwoni
                                    Polański?-pomyślał Hans. Wstał, przespacerował parę kroków, rozbolał go ząb.
                                    Jak nic wezmą mnie do nagonki, jak im wytłumaczę, że nie noszę wąsów od
                                    przedwojny? I jeszcz ten niemiecki mundur, wpadnę jak gó.. do nocnika-pomyślał
                                    głośno. Maryna przeciągneła sie jak kotka i rozbawiona powiedziała- No problem
                                    Hans, opaszemy cię szarfą biało czerwoną
                                    • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 18:28
                                      Fakt pierwsze wrażenie nie było najlepsze ale teraz wydaje się że jest
                                      calkiem,całkiem...pomyślała Maryna o Klosie i wydarła mu wszystkie
                                      kartki z paszportu...
                                    • Gość: czx Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 18:28
                                      Bruner i Sztetke podglądali ich od tyłu. Widok sprawiał, że Brunerowi rosło i
                                      rosło.
                                      -Co to za wajcha?- zapytał Sztetk
                                      -Ty się głupio niepytaj, tylko ciąg- odparł Hans
                                      • Gość: blondi Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 18:55
                                        Nagle do jaskini wpadli zamaskowani napastnicy.
                                        Wszystkie pod ściane!!!
                                        SZukamy Kokeszki.
                                        A wy to kto ? - zapytał Hans
                                        • Gość: czx Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:39
                                          -A my to miejccowe,o tu, Nowinki-rzkła Młoda
                                          -Zobaczyłymy światło...-zaczeła Takasobie
                                          -To przyszłymy... odrazu, na gwałt-wysapała Stara
                                          -Pleban nas poszłał ku jasnoszczi owej... na zbadanie groty-wysapał Czerwony
                                          Kapturek.
                                          • Gość: pisarz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.06, 20:26
                                            No wreszcie Czerwony Kapturku przyszłaś. Myśałem że juz Centrala o mnie
                                            zapomniała - powiedział Hans
                                            A Ty kto? - spytał Czerwony Kapturek
                                            Ja jestem Hans Kloss - odpowiediał Hans - popatrz, tu są owe ryby siną farbą
                                            kłute - krzyknął i rozerwał koszulę na piersiach.
                                            Ty Hans nie bądź taki Rejtan - powiedziała Maryna
                                            • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 11.03.06, 20:40
                                              Ryby powiadasz, hmmmm, z Azji to znam Kosa, przybył tu z armią jakąś taką
                                              pogwiażdżoną, ojca szuka w Gdańsku, a ta kobitka Maryna to nie Janosikowa,
                                              tylko Janka. No to znowu wpadłem w sidła tej rudej Marusi-przestraszył się Hans
                                              Wy w kominiarkach co szukacie Kokeszki-zróbcie z nią porządek, rozstrzelajcie
                                              albo zabierzcie do Krużewnik na oborową.
                                              • Gość: pisarz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.06, 21:00
                                                tylko gdzie jest generał? - zatanawiał się Hans
                                              • Gość: czx Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 21:06
                                                -Niemożem cijej zabrać-powedział Krakowiaczek-albowiem ma ona...
                                                -Tak? -powidział Pan Samochodzik
                                                -Po co Ci to-powiedział Batura-i tak Cie zlustrują
                                                -Zobaczymy. Krakowiaczek zna karate, a ja kung-fu, sushi i kaczke z grypą i
                                                takąjedną. A ty co? Tylko Dyme i Zofffie. I co mi zrobisz?
                                                • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 12.03.06, 02:00
                                                  RENCE TO KURY !!! -usłyszeli nagle głos Wiekiego Niemca - nie postrafiam
                                                  fszystkich polakuf - to była perfekcyjna ojczyzna polszczyzna Miodka. - Bendi !
                                                  co ty tu robisz ? krzyknął Hans .....
                                                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 12.03.06, 08:58
                                                    Przybyłem aby cię wyteleportować w inne, bardziej godne miejsce. Widzę,że
                                                    siedzisz tu już dobrych parę dni i ani rusz z tej Janosikowej groty, Spójrz tam-
                                                    pokazał, w stronę wystającej skały Benek, oprzyj się plecami jakby niby nic i
                                                    pomyśl, gdzie chciałbyś być.
                                                    Cholerka, skąd ten Benio wiedział, że zaplątałem się po uszy, duch swięty czy
                                                    co? Oparł sie o wytający głazik i.....
                                                  • r0ger Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 12.03.06, 09:13
                                                    Poczuł jak nogi uginają sie pod nim. Głaz się poruszył...
                                                  • Gość: blondi Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 10:08
                                                    Ciemność widzę ciemność !! -wymamrotał Hans
                            • Gość: no Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.06, 02:02
                              s3.bitefight.pl/c.php?uid=52279
    • Gość: Marlin Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 10:12
      Co o tym sądzisz Hans? Hans nie sądził-od tego był trybunał norymberski
      • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 12.03.06, 10:36
        KONIEC ROZDZIAŁU I
        • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 12.03.06, 11:11
          ROZDZIAŁ II
          Pobłogosławiony i wyspowiadany przez Benia Hans rozpoczął nową drogę życia
          • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 11:29
            Hans znalazł się w Berlinie.W nowym miejcu ,w nowym czasie.J23 wiedział jedno
            nie zostawi ojczyzny w potrzebie. Ale jak tu działać kiedy wszystkie kontakty
            pozostały w Polsce?
            Nagle w poświacie dopalającego się księżyca dostrzegł jakąś postać.
            Przygłądał jej się przez chwilę, nie widział jej wyraźnie.
            Coś jednak mówiło mu że to radziecki szpieg Sztyrliz-czy to czapka uszatka? czy
            walonki?czy ciągniący się za nim spadochron...
            • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 12.03.06, 12:15
              ten spadachron ciągnął się za dziwnym wechikułem niczym hamulec. - Pan
              samochodzik ! wykrzyknął hans .-Panie Tomaszu myślałem że to Sztyrlic.Nie
              poznaje mnie pan ?
              Pan Tomasz patrzył uważnie na Klossa. ......... Sokole Oko !- krzyknął -Co ty
              robisz w Berlinie ! tutaj na Adolf Hitler Platz ? -Cicho ! wyszeptał kloss.-Nikt
              nie musi znać mojego szkolnego pseudonimu.Wszyscy koledzy z Abwehry mi się
              śmieją jak czytają te książki o panu i o mnie.Ale super może mnie pan podwieźć
              pod główną kwaterę.mam tam do odebrania medal ŻELAZNY KRZYŻ DĘBU.Jedziemy......
              • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 12.03.06, 13:58
                Ale chłopaki zanim zaczniemy przywieszać sobie ordery musimy spalić Raistag-
                powiedział Klos. Weżmiemy paru chłpaczków od Tomasza, chyba należą do
                organizacji Benia, jakoś tam jungen się zwie. Możemy dozrzucić paru dziadków z
                Wehrmachtu-kontynuował Hans. Sztyrlic pojedziesz do Gdańska tam masz dobry
                materiał do przemyślenia. Tylko się nie wsyp, akcja na terenie Gdańska nosi
                kryptonim Donald-rzekł. My działamy w Berlinie.....
                • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 12.03.06, 14:20
                  Pan Samochodzik z Klosem w drodze do głównej kwatery Hitlera i po spaleniu
                  Reichstagu stwierdzili ze szybciej dla nich będzie dotarcie do celu
                  rzeką.Wjechali do Szprewy .Z auta stała się nagle amfibia.popłyneli w stronę
                  Kwatery.Sztyrlic ruszył do gdańska. Po godzince pływania Pan samochodzik i Kloss
                  byli u celu.Poczekaj na mnie ja idę do Adolfa-powiedział Hans do P.samochodzika.
                  • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 12.03.06, 15:30
                    W tym czasie Sztyrlic przebywał w Gdańsku. Umówił sie na spotkanie przy
                    Longstrasse w "Cafe Rosa" z niejakim Bednarskim.Znakiem rozpoznawczym miała być
                    gazeta "Ourzeitung".Bednarski miał skierować Sztyrlica na ślad grandpapy z
                    Wehrmachtu. Jest, poznał detektywa po gazecie trzymanej oburącz, przysiadł się.
                    Przywitali się serdecznie, chcieli rozpocząc rozmowę, gdy nagle jakiś gnojek
                    zaczął rąbać z całej siły w blaszany bębenek. Oskarku, chodż do mamusi, nie
                    przeszkadzaj panom-usłyszeli. Tu nie możemy prowadzić tak poważnej rozmowy
                    rzekł Bednarski, proponuję przenieść naszą dyskusję do mojego domu przy
                    Adolfstrasse. W drzwiach powitała ich Tzarowa, niegdyś namiętna kochanka olboja
                    z Wermachtu. No to zapowiada się ciekawie pomyślał Sztyrlic.
                    • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 12.03.06, 16:39
                      taki typowy niemiecki gruppensex.Co ja powiem przełożonym w Moskwie ? - Sztyrlic
                      wyjrzał przez okno. W ułamku sekundy 17 razy migneła mu wiosna. -Hmm z tego mógł
                      by być niezły serial-stwierdził. Nagle podszedł do niego chłopak w kożuchu . -
                      Wiaczesław Tichonow ps. Wańka-wstańka - przedstawił się.Mam list od Klossa .
                      • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 12.03.06, 18:03
                        to był telegram. : tu kloss.stop.przyjeżdzaj do Berlina.stop.Jak
                        najszybciej.stop.Brunner zdradził.stop.Maryna porwała Janosika.stop.Rumcajs
                        nieżyje.stop.Miś Coralgol uciekł.stop.Bolek i Lolek w rękach
                        gestapo.stop.Puszczają farbę.stop.Linda to pies.stop.Janek to Kos.stop. Gustlik
                        to pieczka.stop. Pieczka to Jeleń.stop.Wichura to Pyzdra.stop.
                        -O to poważna sprawa- mruknął sztyrlic -wracam do Berlina.

                        Tymczasem Kloss z panem Samochodzikiem ............
                        • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 18:14
                          postanowili pojechać nad morze zamiast do Berlina. Mieli nadzieję, że uda się
                          im tego dokonać za jeden uśmiech, więc póki co oszczędzali na uśmiechach i miny
                          mieli bardzo ponure, za to granaty trochę weselsze.
                          • Gość: czx Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 18:39
                            Podróż była spokojna. Tylko 3 razy złapali gumą i 2 razy napadł ich Wherwolf.
                            Odprawili się w Kołbaskowie i nad morze dotarli w samą porę, w Misdroy zaczynał
                            się Festiwal Gwiazd
                            • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 12.03.06, 18:50
                              Już mieli zamiar rozsiąść się w pierwszych ławach amfiteatru, pośpiewać,
                              poklaskać, kiedy podszedł do nich kapral Naróg i wrzasnął: Kierunek Berlin, ale
                              już.....
                              • Gość: czx Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:06
                                Wstawali długo, jakby z ociąganiem. Niechcieli by Naróg zoriętoeał się, ze są
                                zarażeni wirusem C2H5OH
                                • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 09:10
                                  - Co oni tak ku...a z tym Berlinem, hep! - zastanowił się Hans - ty,
                                  Samochodzik, jedziemy tam? Bo mnie się ku...a nie chce, hep!
                                  Nagle podszedł do nich jakiś gostek i wydarł się:
                                  - Samochodzik, ty buraku!!! Wszędzie cię szukam, od kiedy spier...łeś mi z
                                  planu!!! Jazda do Fromborka kręcić zagadki Fromborka ty chamie niemyty!!!
                                  Samochodzik zmył się szybciorem.
                                  - Przepraszam, a kim pan jest? - zpytał Hans.
                                  - Ja, proszę pana, jestem rezysze... reżyserem kina akcji! A wy, J23, co tu
                                  robicie? Jazda do Berlina!!!
                                  Hans stwierdził, że już się chyba nie wykręci.
                                  • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 13.03.06, 13:30
                                    UUUUUUUUUURRRRRRRRRRRRRRAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!! NA BERLIN.-CHWYCIŁ
                                    PEPESZĘ I RUSZYŁ Z KOPYTA W DROGĘ........do Berlina.
                                    • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 13:39
                                      W drodze do Berlina, na przejściu granicznym Hans przeszedł się po matach
                                      dezynfekujących. Bardzo mu się spodobały, więc zaczął chodzić w tę i z
                                      powrotem, aż utworzyła się za nim kilkukilometrowa kolejka tirów.
                                  • Gość: blondi Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 13:36
                                    Już był na dworcu i miał wsiadać do pociągu byle jakiego,gdy podeszła do niego
                                    krągła blondynka i szepnęła do ucha - Ratuj, nad Polską zbierają się czarne
                                    chmury.Pułkownik Dowgird w niewoli,panienka płacze a Kacper po karczmach zbiera
                                    szlachtę.Kloss nagle przypomniał sobie,kim była owa blondyka - to Magda
                                    łączniczka nie telagrafistka.
                                    Wsiedli na konie -zaparkowane na parkingu dworcowym i pognali w stronę Wilczych
                                    dołów
                                    • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 13.03.06, 18:07
                                      Coś ty kobito, ja muszę Berlin zdobywać-powiedział Kloss. Już niedługo alianci
                                      Tomek Sojer Hak Fin dotrą tam dotrą z armią Patona, więc trzeba być przed nimi.
                                      Dowgirda musi uratować Kapitan Sowa, już jest na tropie powozu zamienionego
                                      przez karczmarza. Ale gdyby coś nie tak to dzwoń i tu podał numer swojej komórki
                                      • Gość: olo Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 18:50
                                        ...Adolfsztrase 16-przeczytał na kartce wyrwanej z rąk Hansa jeden z Talibów,
                                        którzy wybiegli z za rogu
                                        -Ładna mi komóra przecież to dzielnica willowa...
                                        tymczasem Hans...
                                        • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 14.03.06, 00:19
                                          szedł na Berlin....
                                          • Gość: ruda lola Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.chello.pl 14.03.06, 09:14
                                            Tak szedł i szedł. Słuchał sobie przez słuchawki łokmena, zrabowanego pewnemu
                                            amerykasńcowi Jołki Połki na początku wojny. W pewnej chwili usłyszał w uszach
                                            straszliwe szmery szszszszszszszszzyyyyyyyy - tu Radio Ojca Sromotnika, tu
                                            radio Ojca Sromotnika, podaję komunikat z centrali: proszę, aby J-23 udał się
                                            do Warszawy na Alternativsztrase 4, jest wsypa w mieszkaniu docenta Fhurmanna,
                                            powtarzam jest wspypa, Bruner przebrany za Anioła usiłuje wmieszać się w
                                            tłum....
                                            • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 14.03.06, 11:55
                                              to jakiś tajny meldunek .Jak go poprawnie odszyfrować ? - zastanawiał się.Nagle
                                              oświeciło go .........
                                              • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 14:46
                                                i domyślił się, o co chodzi. Otóż przypomniał sobie, jak kiedyś, zimą,
                                                przechodził obok nowego bloku na Ursynowie i ku sewmu zdumieniu ujrzał stojącą
                                                na podwórku lokomotywę buchającą parą. - Tak, tak, ci z Alternativstrasse to
                                                zupełni porąbańcy - pomyślał. Nagle się ciężko wkurzył. Oto był już w połowie
                                                drogi do cholernego Berlina, kiedy centrala znowu bez uprzedzenia zmienia plany
                                                i każe mu się wlec do Warszawy. - Nie ma ch...a we wsi! - pomyślał i skręcił
                                                do...
                                                • Gość: rudi ridz Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.185.broadband3.iol.cz 14.03.06, 16:03
                                                  Berlina - Drang nach Berlin -powiedział rezolutnie i wiedział już co zrobi....
                                                  • rex7 Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos 14.03.06, 16:04
                                                    poprostu pójdzie na Berlin.......
                                                  • Gość: choinka Re: A może tak rozpoczniemy książkę o Hansie Klos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 16:15
                                                    ...a nie do Warszawy!